Dodaj do ulubionych

Manfred Mann`s Earth Band

IP: *.satkabel.com.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 23.12.03, 22:46
Witam,


Słow kilka o zespole o wdzięcznej nazwie Manfred Mann`s Earth Band. Zespół
ten powstał w na początku lat 70 i nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi
dokonaniami pana Manna, które były znane szerszej publiczności, ale które
były najzwyklejszym popem (np. dokonania typu: Do Wah Diddy Diddysmile. Dziwię
się jak jeden człowiek mógł zrobić tak ogromny krok w swej ewolucji
muzycznej. Z popu i to bardzo słabego przeskoczyć na Art-Rock najwyższych
lotów, nie każdy tak potrafismile. Ja znam co prawda tylko dwie regularne płyty
i jedną składankę, ale to i tak pozwala mi na bardzo pozytywną ocenę Earh
Bandu. Szczególnie przypadła mi do gustu płyta 'Solar Fire', o tematyce około
astronomicznej.(płyta ta w początkowym zamyśle miała się opierać
na 'Planetach' Holsta, ale Mann nie uzyskał zgody na wykorzystanie motywów
[podobno Mann miał już sporo nagranego materiału, ale w wyniku nie uzyskania
zgody wszystko poszło na śmietnik]). Słuchając płyt Earth Band uwagę zwraca
niesamowite wykorzystanie Moogów. Niemal w każdym utworze Manfred udowadnia,
że jest mistrzem w wydobywaniu nieziemskich dźwięków z tego instrumentu.
Dźwięki te są naprawdę 'kosmiczne', zagrywki Wakemana przy Mannowskich
wypadają bardzo tradycyjniewink. Choć już na 'Roaring Silence', momentami
przypomina Wakemana. Wszystkio zagrane na bardzo dobrym poziomie mimo, że
muzycy którzy występowali w zespole nie byli jakimiś nadzwyczajnymi
instrumentalistami. Szkoda, że zespół nigdy nie zdobył jakiejś większej
popularności, przynajmniej w Polsce prawie wszyscy Manna znają tylko z
dokonań typu, Do Wah Diddy Diddy. A np. w Skandynawi i Anglii gdzie Earth
Band zdobył większą popularność, zespół koncertuje do dziś dnia, mimo, że pan
Mann to 40 rocznik.

Pzdr
Jos
Obserwuj wątek
    • lord_jack Re: Manfred Mann`s Earth Band 23.12.03, 23:15

      Ja lubię Do Wah Diddy Diddy i nie uważam aby był to słaby pop a póżniejszych
      dokonań Manfreda nie słucham bo dla mnie muzyka rockowa nie staje się czymś
      ambitniejszym tylko dlatego że ma przedrostek Art- , dodam że lubię King
      Crimson i jeszcze pare kapel z tego gatunku , choć ogólnie fanem tego nurtu nie
      jestem - śmieszy mnie wynoszenie na piedestał sztuki muzyki tylko dlatego że ma
      jakieś wydmuchane skojarzenia z muzyką klasyczną i jazzem Dlamnie najwyższych
      lotów sztuką jest pierwsza płyta Velvet Underground choć sam Lou Reed pewnie by
      się uśmiał z tego....
      • argus1 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 00:14
        lord_jack napisał:

        >
        > Ja lubię Do Wah Diddy Diddy i nie uważam aby był to słaby pop a póżniejszych
        > dokonań Manfreda nie słucham bo dla mnie muzyka rockowa nie staje się czymś
        > ambitniejszym tylko dlatego że ma przedrostek Art- , dodam że lubię King
        > Crimson i jeszcze pare kapel z tego gatunku , choć ogólnie fanem tego nurtu
        nie
        >
        > jestem - śmieszy mnie wynoszenie na piedestał sztuki muzyki tylko dlatego że
        ma
        >
        > jakieś wydmuchane skojarzenia z muzyką klasyczną i jazzem Dlamnie najwyższych
        > lotów sztuką jest pierwsza płyta Velvet Underground choć sam Lou Reed pewnie
        by
        >
        > się uśmiał z tego....

        A mnie śmieszą takie "wydmuchane" teorie.Najłatwiej jest marudzić i rzucać
        opiniami jak zgniłymi ziarnami na ziemię - z których po prostu nic nie wyrośnie
        i nie wynika. Przykro mi czytać takie pełne nietolerancji i ignorancji opinie.
        Są ludzie na forum - którzy też za art-rockiem nie przepadają, ale z nimi można
        ciekawie podyskutować. A z takimi teoriami jak ta powyżej cytowana po prostu
        nawet nie tyle nie można - ile się nie chce.

        p.s. Pierwszy Velvet Underground też uwielbiam.
      • vulture Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 00:22
        lord_jack napisał:

        >
        > Ja lubię Do Wah Diddy Diddy i nie uważam aby był to słaby pop a póżniejszych
        > dokonań Manfreda nie słucham bo dla mnie muzyka rockowa nie staje się czymś
        > ambitniejszym tylko dlatego że ma przedrostek Art-

        Eeee... ale to nie ona "sobie" dodaje ten przedrostek, tylko raczej
        kompozytorzy poprzez tworzenie w określonym stylu. Manfred Mann z lat
        sześćdziesiątych i Manfred Mann's Earth Band to dwa różne twory i tak należy to
        traktować.


        > śmieszy mnie wynoszenie na piedestał sztuki muzyki tylko dlatego że ma
        >
        > jakieś wydmuchane skojarzenia z muzyką klasyczną i jazzem

        Nie jest to głównym powodem, dla którego np. ja doceniam art rock. Uważam za
        atrakcyjne w tej muzyce: różnorodność form, wielowątkowość kompozycji, ciekawe
        i niesztampowe instrumentarium, nietypową budowę utworów (inną niż zwrotka-
        refren-zwrotka-refren..), a skojarzenia klasyczne i/lub jazzowe są miłym, ale
        nie niezbędnym dodatkiem.

        Jednocześnie nie przeszkadza mi to w lubieniu kilku innych gatunków muzycznych.
        Manfreda Manna, na przykład, lubię z obu wcieleń, ale - jak mówię - traktuję to
        jako dwie osobne rzeczy, zresztą sam artysta poprzez zmianę nazwy formacji
        zasygnalizował, że ma być to coś innego.
        • argus1 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 00:30
          A poza tym... Były już "marginalne zespoły" teraz dostajemy "wydmuchane
          skojarzenia" - to forum staje się coraz weselsze. I dobrze z drugiej strony -
          bo śmiech to zdrowie smile
      • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 12:27
        lord_jack napisał:

        >
        > Ja lubię Do Wah Diddy Diddy i nie uważam aby był to słaby pop a póżniejszych
        > dokonań Manfreda nie słucham bo dla mnie muzyka rockowa nie staje się czymś
        > ambitniejszym tylko dlatego że ma przedrostek Art- , dodam że lubię King
        > Crimson i jeszcze pare kapel z tego gatunku , choć ogólnie fanem tego nurtu
        nie
        >
        > jestem - śmieszy mnie wynoszenie na piedestał sztuki muzyki tylko dlatego że
        ma
        >
        > jakieś wydmuchane skojarzenia z muzyką klasyczną i jazzem Dlamnie najwyższych
        > lotów sztuką jest pierwsza płyta Velvet Underground choć sam Lou Reed pewnie
        by
        >
        > się uśmiał z tego....


        Hej,

        Dziękuję wam panowie (Argus i Vulturesmile za uprzedzenie mnie w odpowiedzi.
        Całkowicie się z Waszymi opiniami zgadzam.
        Pragnę napisać, że muzyka która mnie najbardziej interesuje, daje mi najwięcej
        radości ze słuchania i najwięcej wrażeń to właśnie Art-Rock. Dlatego m.in.
        najwięcej piszę na tym forum o tym rodzaju muzyki. Nie oznacza to jednak, że
        nie słucham innych nurtów muzycznych. Już niejednokrotnie pisałem, że właściwie
        w każdym nurcie muzycznym jest coś ciekawgo. Tu mógłbym, wypisać bardzo długą
        listę płyt jakie posiadam, a jakie nie mają najmniejszego powiązania z Art-
        Rockiem, ale to nie ma sensu.

        A pan Lord_Jack, chyba po prostu chciał dokopać Art-Rockowi, bez jakiegokolwiek
        uzasadnienia, co zresztą zrobił. I mam nadzieję, że po tym ulżyło Ci nieco
        Lordziewink

        Wesołych świątsmile
        pzdr
        Jos


        • Gość: Lukas Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 14:06
          Coz, lord_jack to pewnie kolejny czlowieczek nie rozumiejacy art-
          rocka.Uwielbiam takie wypowiedzi "wiecie,rozumiecie,lubie King Crimson,ale
          reszta tych smeciazy mnie nudzi,ale KC,panie....toz to muzyka!"Nie trzeba
          dodawac ,ze nazwe King Crimson poznal przypadkowo wink
          A Manfred Mann's EB jest po prostu porzadnym zepsolem.Co prawda nie odkryli
          niczego nowego (pojawili sie dosc pozno) ,ale jest to rock z jakimis tam
          ambicjami i przyjemnie sie tego slucha ,tak dla relaksu.
    • lord_jack Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 14:18

      Idą święta i czas pokoju... ale co to znaczy Art rock?
      tzn że np. płyta Bowiego "Low" wykonawcy napewno nie Art rockowego to nie jest
      sztuka tylko frywolna muzyczka ? a King Crimson nie słyszałem przypadkiem ,
      i nie chce dokopywać jakiemuś gatunkowi muzycznemu tylko tym którzy stawiają
      bzdurne bariery.... bo dlaczego utwór muzyczny który nosi tytuł suita albo trwa
      ponad półgodziny musi być sztuką a prosty wałek 3 minuty z hakiem nie
      Wesołych Świąt smile
      • Gość: Lukas Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 14:53
        Nie chodzi o to ,ze jak cos ma przedrostek "art" ,to od razu jest sztuka."Art
        rock" jest tylko nazwa pewnego gatunku muzycznego,uzywana zamiennie z
        terminem "prog rock" czy "rock progresywny".Chodzi po prostu o zwykla
        nazwe ,szufladke ze tak powiem,tak samo jak "metal" czy "hard
        rock".Termin "rock progresywny" stracil juz swoje pierwotne znaczenie.No bo
        jaka muzyke graja grupy takie jak Spock's Beard czy The Flower Kings? Zrzynaja
        z grup progresywnych lat 70.,a to juz nie jest "progresywne" czyli
        postepowe.Raczej regresywne.Mozna to nazwac wlasnie art rock,bo jakos trzeba
        przeciez nazwac.I wtedy juz nie ma problemu typu "co gra Spock's beard?" i
        narzekania ,ze to juz nie jest progress,bo nic nowego nie wymyslaja.Natomiast
        nazwanie tego "art rockem" nikomu nie przeszkadza i daje ,ze tak powiem,wspolny
        mianownik z tworczoscia progresywna lat 70.
      • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 15:20
        lord_jack napisał:


        > np. płyta Bowiego "Low" wykonawcy napewno nie Art rockowego to nie jest
        > sztuka tylko frywolna muzyczka ?

        Nie rozumiem Twojego stwierdzenia. Pan Lukas całkiem zmyślnie wytłumaczył
        termin Art-Rock. A Ty, drogi Lordzie, chyba wysuwasz za daleko idące wnioski.
        Bo wiadomo przecież, że wiele, na prawdę, wiele artystów z różnych kręgów
        tworzy sztukę (w sensie muzycznym) i to nie jest w żaden sposób zarezerwowane
        dla Art-Rocka. No tak jak Ty może myśleć osoba, która ma jakieś klapki na
        oczach. Albo przez dokopanie Art-Rockowi próbuje coś zwalczyć, tylko nie wiem
        co? Ja też bardzo lubię Davida Bowie, jest to jeden z moich ulubionych tzw.
        wykonawców solowych. Ma świetny głos. A jego płyty z lat 70 to cudeńkasmile


        > i nie chce dokopywać jakiemuś gatunkowi muzycznemu tylko tym którzy stawiają
        > bzdurne bariery.... bo dlaczego utwór muzyczny który nosi tytuł suita albo
        > trwa
        > ponad półgodziny musi być sztuką a prosty wałek 3 minuty z hakiem nie

        Tu właściwie można podpiąć to co wyżej napisałem. Długość nie jest
        wyznacznikiem jakości, ani też elementem wg którego można coś zakwalifikować do
        sztuki lub nie. Jednakże bardzo często się składa, że długie utwory mają
        najwięcej świetnych pomysłów, są po prostu najciekawsze, dużo różnych ciekawych
        melodii, zmian tempa itp. ale to nie jest reguła. Ja np. nie lubię utworu Atom
        Heart Mother, ale np. kilku minutowe cudeńko pt. Summer 68, powoduje, że
        występuje u mnie stado mrówek (tak na marginesie jest to jeden z nielicznych
        naprawdę klasowych kawałków PF po odejściu Sydasmile. Z drugiej strony osoba która
        bierze właśnie tylko i wyłącznie długość jako wyznacznik jakości utworu, ma
        takie same klapki na oczach jak Ty Lordzie, odnośnie terminu Art-Rocksmile


        Pzdr
        Jos



    • lord_jack Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 15:03
      w porządalu nie chodzi mi o etykietki przylepiane przez krytyków tylko autor
      tego postu tak mocno podkreślał wyższość ar - rockowego wcielenia Manna od tego
      jak nazwał popowego że troch mną wstrząsneło bo fani nazwijmy to art , progres
      czy symfonicznego rocka czują jakąś arystokratyczną wyższość lub są rodzajem
      loży wtajemniczonych od tych nazwijmy to śmiertelników słuchających np. Stonsów
      to chyba jakiś odruch obronny smile)))))
      • argus1 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 15:19
        Prostych kawałków 3-minutowych o jakim pisał Lord_Jack nagrało także mnóstwo
        zespołów art-rockowych. Prosty kawałek też jest sztuką i to nie podlega dla
        mnie żadnej wątpliwości.
        A ta arystokratyczna wyzszość o jakiej tu wspomniano - to jakiś dziwny przesąd.
        Często spotykany argument - gdy ktoś krytykuje art-rocka - czepia się słuchaczy
        tego gatunku.
        A zresztą Wigilia zaraz - a ja tu jakieś pierdoły piszę...
        No dobra - hak Wam w smak - JESTEM ARYSTOKRATĄ i już wink
        Lepiej być arystokratą niż dziadem wink
        • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 15:32
          argus1 napisał:


          > A zresztą Wigilia zaraz - a ja tu jakieś pierdoły piszę...
          > No dobra - hak Wam w smak - JESTEM ARYSTOKRATĄ i już wink
          > Lepiej być arystokratą niż dziadem wink


          O... I to jest dobra postawawink
          Tak trzymać Argussmile
          Specjalne pozdrowienia dla Ciebie

          Jos
      • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 15:26
        lord_jack napisał:

        > w porządalu nie chodzi mi o etykietki przylepiane przez krytyków tylko autor
        > tego postu tak mocno podkreślał wyższość ar - rockowego wcielenia Manna od
        tego
        >
        > jak nazwał popowego że troch mną wstrząsneło


        Bo dla mnie jest to bardzo interesujące. Nie znam wielu artystów, którzy, nie
        ma co ukrywać, z czystego popu poszli w muzykę trudniejszą, jednocześnie
        rezygnując z dużej popularności. Zazwyczaj w muzycznym biznesie spotyka się
        odwrotne zdarzenia, bo przecież w latach 80 wszyscy nieco uprościli swoją
        muzykę.

        3majcie sięsmile
        Jos
        • vulture Re: Manfred Mann`s Earth Band 24.12.03, 23:43
          Chociaż nie wiem za bardzo, w jakim stylu miała być nagrana ostatnia płyta
          Manfred Mann's Earth Band "Soft Vengeance". Bo rock progresywny to to na pewno
          nie jest. O ile to w ogóle ma być rock.
          • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:01
            Argus, Lukas - bez przesady, przeciez zdanie "dla mnie muzyka rockowa nie staje
            się czymś ambitniejszym tylko dlatego że ma przedrostek Art-" jest zupelnie
            oczywiste i nie wiem o co sie tak rzuciliscie. A reszta to tylko prywatna
            opinia lord_jacka, wcale nie tak, powiedzialbym wszechwiedzaca jak opinia
            autora watku na temat jakosci wczesniejszych utworow Manna. Poza tym panowie -
            nadwrazliwi jestescie smile. Nikt tu progrocka nie atakowal, tak samo jak ja tego
            nie robilem, kiedy pisalem, ze nie interesuje mnei Queen i Genesis. Zalecam
            lekkie wyluzowanie.

            Aha, musze sie jeszcze ustosunkowac do "marginalnych zespolow". Ja slucham kupe
            takich, ale nie domagam sie jak co po niektorzy by pisac o nich przy okazji
            podsumowania roku smile.

            Dobra dosc tych bzdur, sa swieta i to wyajtkowo glupie bawic sie w takie
            bezsensowne spory smile

            Pozdr.
            • vulture dziękujemy za ciekawą wypowiedź o twórczości Manna 25.12.03, 00:12

              • Gość: kubasa proszę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:21
            • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 00:26
              Gość portalu: kubasa napisał(a):

              > A reszta to tylko prywatna
              > opinia lord_jacka, wcale nie tak, powiedzialbym wszechwiedzaca jak opinia
              > autora watku na temat jakosci wczesniejszych utworow Manna. Poza tym panowie -
              > nadwrazliwi jestescie

              Siema Kubasasmile

              Ciekawe skąd wszechwiedziałeś, że moja opinia jest wszechwiedzącawink.
              Czy stwierdzając, że Mann grał w latach 60 pop, mijam się z prawdą? Czy też
              może grał on jakieś niesamowite utwory jazzowe, rockowe, lub hevy-doom-speed-
              ghotic-metalowe, a tylko ja trafiałem na proste piosenki?smile
              No to w takim razie przepraszam pana Mannasmile

              pzdr
              Jos
              • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:41
                > Siema Kubasasmile
                >
                > Ciekawe skąd wszechwiedziałeś, że moja opinia jest wszechwiedzącawink.
                > Czy stwierdzając, że Mann grał w latach 60 pop, mijam się z prawdą? Czy też
                > może grał on jakieś niesamowite utwory jazzowe, rockowe, lub hevy-doom-speed-
                > ghotic-metalowe, a tylko ja trafiałem na proste piosenki?smile
                > No to w takim razie przepraszam pana Mannasmile
                >
                > pzdr
                > Jos


                Siema Joseph smile

                "ale które były najzwyklejszym popem (...) Z popu i to bardzo słabego"

                I jak juz to jakos polaczymy to wychodzi o oc mi chodzi i o co chodzilo pewnie
                lord_jackowi. Pop nie musi oznaczac zlej muzyki, nawet ten "najzwyklejszy".

                Pozdr.


                • vulture _ _ _ _ _ 25.12.03, 00:44
                  Gość portalu: kubasa napisał(a):

                  > Pop nie musi oznaczac zlej muzyki, nawet ten "najzwyklejszy".

                  Nie musi. A teraz posłuchaj sobie Manna z lat sześćdziesiątych.
                  • Gość: kubasa Re: _ _ _ _ _ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:51
                    vulture napisał:

                    > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                    >
                    > > Pop nie musi oznaczac zlej muzyki, nawet ten "najzwyklejszy".
                    >
                    > Nie musi. A teraz posłuchaj sobie Manna z lat sześćdziesiątych.

                    Po co?
                    • vulture Re: _ _ _ _ _ 25.12.03, 00:53
                      Gość portalu: kubasa napisał(a):

                      > Po co?

                      Żeby się dowiedzieć o czymś, czego dotyczy wątek, w który się wpisałeś.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: kubasa Re: _ _ _ _ _ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:55
                        vulture napisał:

                        > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                        >
                        > > Po co?
                        >
                        > Żeby się dowiedzieć o czymś, czego dotyczy wątek, w który się wpisałeś.
                        > Pozdrawiam

                        No chyba nie sugerujesz ze watek dotyczy Manna?
                        • vulture . 25.12.03, 00:56
                          Gość portalu: kubasa napisał(a):

                          > No chyba nie sugerujesz ze watek dotyczy Manna?

                          Patrząc na jego tytuł, nigdy by mi to nie przyszło do głowy...
                          • Gość: kubasa Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 00:57
                            I jeszcze sugerujesz ze ten tytul ma cos do tresci tego watku?
                            • vulture Re: . 25.12.03, 01:01
                              Gość portalu: kubasa napisał(a):

                              > I jeszcze sugerujesz ze ten tytul ma cos do tresci tego watku?

                              A to już zależy co kto w tym wątku napisał. Jeśli napiszę post o treści "Dupa",
                              wątek będzie automatycznie o dupie, czyż nie? To takie proste!

                              Dobrej nocy
                              • Gość: kubasa Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 01:04
                                vulture napisał:

                                > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                                >
                                > > I jeszcze sugerujesz ze ten tytul ma cos do tresci tego watku?
                                >
                                > A to już zależy co kto w tym wątku napisał. Jeśli napiszę post o
                                treści "Dupa",
                                >
                                > wątek będzie automatycznie o dupie, czyż nie? To takie proste!
                                >
                                No wlasnie nie. Ale sorry ze przylazlem przedtem toczyl sie fascynujacy spor o
                                Manfreda Manna i wogole nikt nie odbiegal od tematu. Wiele sie z niego
                                dowiedzialem. Pozdr.

                                > Dobrej nocy
                                • argus1 Re: . 25.12.03, 01:10
                                  Idzie tylko o to Kubasa - że ja na przykład nie zabieram głosu na temat tych
                                  wszystkich debiutantów którymi się sporo osób na forum ekscytuje - bo nie
                                  przepadam za tego rodzaju muzyką. Wolę jedną [marginalną? - na pewno nie]
                                  Lacrimose ze swoim albumem "Echos" niż jakieś odkrycia z których duża część
                                  niedługo przepadnie.
                                  Przepraszam, że nie jestem modny.
                                  Dobranoc.
                                  Idę słuchać starych pierdzieli.
                                  • Gość: kubasa Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 01:33
                                    argus1 napisał:

                                    > Idzie tylko o to Kubasa - że ja na przykład nie zabieram głosu na temat tych
                                    > wszystkich debiutantów którymi się sporo osób na forum ekscytuje - bo nie
                                    > przepadam za tego rodzaju muzyką. Wolę jedną [marginalną? - na pewno nie]
                                    > Lacrimose ze swoim albumem "Echos" niż jakieś odkrycia z których duża część
                                    > niedługo przepadnie.
                                    > Przepraszam, że nie jestem modny.
                                    > Dobranoc.
                                    > Idę słuchać starych pierdzieli.

                                    Alez ja rowniez nie zawieram glosu na temat zespolow na ktorych sie kompletnie
                                    nie znam. Nie powiedzialem przeciez tutaj nic o Mannie. Wyrzutow sumienia z
                                    tego powodu jakichs nie mam, ten kto mnie poucza sam przeciez wpisuje sie w
                                    watek pt. "Ulubiona piosenka Oasis" i pisze "zadna". Ja do Vultura o to
                                    specjalnych pretensji nie mam.

                                    Rozumiem ze sluchanie np. Calexico jest scisle wpisane w warszawska mode? Aha,
                                    przeprosiny nieprzyjete bo nieszczere smile.

                                    Ide sluchac tegorocznych debiutantow Ramones.

                                    Pozdr.
                                    • vulture Re: . 25.12.03, 09:27
                                      Gość portalu: kubasa napisał(a):

                                      ten kto mnie poucza sam przeciez wpisuje sie w
                                      > watek pt. "Ulubiona piosenka Oasis" i pisze "zadna

                                      A to nie było na temat?
                • Gość: Lukas Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 01:43
                  Problem polega tu na deklaracji: czy akceptujemy zmiany jakie zaszly w muzyce
                  rockowej na przelomie lat 60. i 70 XX wieku ,czy nie.Jesli nie , to bedziemy
                  pisac "Pop nie musi oznaczac zlej muzyki, nawet ten "najzwyklejszy"." i nie
                  damy sie przekonac ,ze Manfred Manny i inne Genesisy to dobra muzyka.Jesli
                  tak,to przyznamy "Owszem,pop czasem jest ok",ale rewolucja 60/70 wyszla muzyce
                  rockowej na dobre.Bo problem nie sprowadza sie tu do bohatera watku.Wystarczy
                  spojzec na Pink Floyd,Yes,Genesis - najpopularniejsze zespoly prog-rockowe lat
                  70. zaczynajace grac w katach 60. - i na ich tworczosc w poczatkach karier.W
                  skrocie - pop (generalizujac oczywiscie,w roznych jego odmianach).Czyli tak jak
                  Manfred Mann.Potem sie jednak wszystko pozmianialo i zaczely grac cos
                  ambitniejszego - czyli progresje (znowu generalizujac,bo Pink Floyd co innego i
                  Genesis co innego).Manfred sie troche spoznil i nie stworzyl niczego
                  odkrywczego,w zwiazku z czym malo kto o nim dzis pamieta (oprocz garstki
                  milosnikow starych pierdzieli wink.No i tak to jest.Nie ma co sie obrazac,kiedy
                  ktos pisze,ze tworczosc MM z lat 60. i 70. to dwa rozne swiaty.Tak to juz
                  jest,niestety wink.
                  • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 02:02
                    > Problem polega tu na deklaracji: czy akceptujemy zmiany jakie zaszly w muzyce
                    > rockowej na przelomie lat 60. i 70 XX wieku ,czy nie.

                    Alez Lukasie, jakie zmiany? obok Genesis, Yes i ELP istnialo sobie dziesiatki
                    zespolow i wykonawcow, zyjacych sobie calkiem dobrze niezaleznie od tego co
                    stworzyl Fripp czy Hewitt. No bo gdzie w takiej wizji zmiescic Arethe
                    Franklion, Neila Younga czy Bruce'a Springsteena? Progrock/artrock to na pewno
                    bardzo wazne skrzydlo muzyki rockowej, ale tylko skrzydlo (jak punk hiphop
                    itd.), nie robmy z ustosunkowania sie od tej muzyki glownego problemu
                    dzisiejszego swiata. Ja lubie Pink FLoydow z 67,73,75 ale najbardziej z 76. Za
                    to lacznie 4 plyty Yes i Genesis jakie dane bylo mi slyszec nie spodobaly mi
                    sie. Z dosc oczywsitych wzgledow nie znam Renaissance, Gentle Giant czy Museo
                    Rosenbach. Nie wypowiadam sie wiec w watkach zwiazanych z progrockiem, jesli
                    nie odchodzi on od tematu. Nawet jak poslucham kiedys jakas plyte np. Gentle
                    Giant to nie napisze ze jest slaba, beznadziejna itd. jesli nie bedzie mi sie
                    podobac, bo po prostu nie czuje sie mocny w tym temacie. natomiast nie
                    zauwazylem podobnych hamulcow u niektorcyh z Was, ktorym bardzo latwo jest
                    skrytykowac np. taki Interpol, zupelnie przeciez nie interesujac sie taka
                    muzyka.

                    Pozdr.

                    Pozdr.
                    • vulture Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 09:34
                      Manfred Mann, moim zdaniem, stworzył sporo interesującego materiału, ale
                      faktycznie, na tle głównych gwiazd nurtu progrockowego może wypaść blado. Ale
                      zły nie jest. Bardzo lubię "Solar Fire" czy "Roaring Silence", ale mam
                      wrażenie, że Mannowi pomysły na rock progresywny równie szybko się skończyły,
                      co zaczęły. Nie słyszałem wielu albumów Manna w całości (znam kilka pierwszych,
                      nagranych jako Earth Band, i - niestety - ostatni), ale zrobiła mi się "dziura
                      w wiedzy" (lata osiemdziesiąte) i na razie nie mam ochoty ani czasu jej
                      uzupełniać, chyba że ktoś mi coś bardzo poleci.

                      Wydaje mi się znamienne, że od kilku lat Manfred Mann nie nagrał nic nowego, a
                      ostatni, wyżej wspomniany, album promowany był kowerem Del Amitri "Nothing Ever
                      Happens" - prostą, popową piosenką. Kower stonesowskiego "Play With Fire" też
                      był dość dziwny... no ale Mann swoje lata też już ma.
                      • Gość: Lukas Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 12:32
                        Ja skonczylem na "Watch" i tez nie mam jakos ochoty i czasu sprawdzac co
                        Manfred nagrywal pozniej.Problem z jego muzyka jest ,moim zdaniem,wlasnie
                        taki:nie wciaga na tyle ,aby chcialo sie poznawac kolejne plyty,szczegolnie
                        sprawdziwszy np. na allmusic.com ich "ogwiazdkowanie" i przeczytawszy pare
                        recenzji.

                        Kubasa: Chodzilo mi wylacznie o wykonawcow stricte rockowych.Jasne,ze
                        Dylan ,Neil Young,ba - nawet Eric Clapton (ktorego korzenie sa raczej
                        bluesowe) - po 70. roku nadal robili swoje i prog rocka grac nie zaczeli.Ale
                        przelom 60/70 odcisnal swoje pietno na niezliczonej ilosci zespolow.Wezmy takie
                        Deep Purple - wystarczy porownac plyty "Deep Purple" z 1969 i "In Rock" z 1970 -
                        totalna zmiana stylu.Czyli cos sie jednak na przelomie tych dziesiecioleci z
                        muzyka stalo.A ci ,ktorzy grali psychodelie,w wiekszosci "przerzucili sie"
                        wlasnie na dluzsze ,bardziej skomplikowane formy - czyli rock
                        progresywny.Poniewaz watek ten dotyczyc powinien wylacznie Manfrda
                        Manna,stwierdzamy ze owego pana rowniez (aczkolwiek z opoznieniem) te zmiany
                        dopadly.Ja (i pare innych osob w tym watku) uwazam te zmiany za korzystne ,Ty
                        byc moze nie.I dlatego zaczelo sie robic goraco - jak zwykle smile
                        • vulture wolę sam niż przez pośredników ;-) 25.12.03, 12:45
                          Gość portalu: Lukas napisał(a):

                          >Problem z jego muzyka jest ,moim zdaniem,wlasnie
                          > taki:nie wciaga na tyle ,aby chcialo sie poznawac kolejne plyty,szczegolnie
                          > sprawdziwszy np. na allmusic.com ich "ogwiazdkowanie" i przeczytawszy pare
                          > recenzji.

                          A to dla mnie nie jest akurat żaden wyznacznik. Wolę sam sprawdzić i nawet się
                          naciąć niż polegać na recenzjach płyt, których nigdy w życiu nie słyszałem.
                          Wiem że to bardziej czaso- i energochłonne, ale przynajmniej jestem
                          uświadomiony w sensie empirycznym.
                          • Gość: Lukas Re: yes,i know,but..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 12:51
                            > A to dla mnie nie jest akurat żaden wyznacznik. Wolę sam sprawdzić i nawet
                            się
                            > naciąć niż polegać na recenzjach płyt, których nigdy w życiu nie słyszałem.
                            > Wiem że to bardziej czaso- i energochłonne, ale przynajmniej jestem
                            > uświadomiony w sensie empirycznym.

                            Jasne,ale doceniam gwiazdki i recenjze w momencie ,kiedy mam do przesluchania
                            kilkaset plyt (doslownie) o ktorych wiem ,ze sa dobre.W takiej sytuacji nie
                            moge po prostu tracic czasu na producje ,zalozmy,Manfreda Manna z lat 80.,o
                            ktorych nigdzie dobrze nie pisza.Pozniej - owszem,ale teraz musze selekcjonowac
                            i recenzje sa w tym pomocne.
                            • vulture e, ja wolę stracić trochę czasu 25.12.03, 12:54
                              Świadomość, że nie starczy mi życia, żeby przesłuchać wszystkie płyty świata,
                              jakoś mnie nie przytłacza.
                              wink
                              • Gość: Lukas Re: e, ja wolę stracić trochę czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 13:09
                                > Świadomość, że nie starczy mi życia, żeby przesłuchać wszystkie płyty świata,
                                > jakoś mnie nie przytłacza.

                                Wez pod uwage ,ze zwarzywszy na wiek, mam straszne braki w "muzycznym"
                                wyksztalceniu i musze nadrabiac.Beatlesow,ktorych niektorzy wyssali z mlekiem
                                matki,ja musialem poznawac jednoczesnie z Dream Theater,Lacrimosa,Metallica
                                itp.To przytlacza wink
                                • vulture Re: e, ja wolę stracić trochę czasu 25.12.03, 13:16
                                  Gość portalu: Lukas napisał(a):

                                  Niezależnie od sędziwego wieku, mnie przytłacza co najwyżej fakt schodzenia
                                  niektórych wykonawców na psy. A takiego Manna na przykład twórczości dobrze nie
                                  znam i na razie mi się najzwyczajniej nie chciało. Pewnie bym o nim nie
                                  pamiętał, gdyby autor wątku go nie przypomniał. Wszystko bezboleśnie.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 12:22
                      > niektorcyh z Was, ktorym bardzo latwo jest
                      > skrytykowac np. taki Interpol, zupelnie przeciez nie interesujac sie taka
                      > muzyka.

                      Mnie interesuje każda muzyka, nawet taka na której się nie znam lub której nie
                      lubię. Dlatego dalej będę krytykował smile
                      -
                      • vulture Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 12:24
                        ihopeyouwilllikeme napisał:

                        > Mnie interesuje każda muzyka, nawet taka na której się nie znam

                        Na zasadzie "Nie lubię tej potrawy, bo nie wiem, jak smakuje"?
                        • ihopeyouwilllikeme <jeb> 25.12.03, 12:26
                          vulture napisał:

                          > > Mnie interesuje każda muzyka, nawet taka na której się nie znam
                          >
                          > Na zasadzie "Nie lubię tej potrawy, bo nie wiem, jak smakuje"?

                          Mógłbyś wytłumaczyć związek pomiędzy Twoim zdaniem a moim ?
                          • argus1 Re: <jeb> 25.12.03, 12:31
                            ihopeyouwilllikeme napisał:

                            > vulture napisał:
                            >
                            > > > Mnie interesuje każda muzyka, nawet taka na której się nie znam
                            > >
                            > > Na zasadzie "Nie lubię tej potrawy, bo nie wiem, jak smakuje"?
                            >
                            > Mógłbyś wytłumaczyć związek pomiędzy Twoim zdaniem a moim ?


                            Vulture napisał dość wyraźnie co ma na myśli. I związek jest również bardzo
                            wyraźny. Jeśli nie rozumiesz zobrazuje ci to jeszcze inaczej:
                            "Nie lubię Manfreda Manna - bo go nigdy nie słuchałem"
                            (co by Kubasa nie krzyczał, że od tematu odchodzimy wink
                            • ihopeyouwilllikeme Re: <jeb> 25.12.03, 12:34
                              argus1 napisał:

                              > Vulture napisał dość wyraźnie co ma na myśli. I związek jest również bardzo
                              > wyraźny. Jeśli nie rozumiesz zobrazuje ci to jeszcze inaczej:
                              > "Nie lubię Manfreda Manna - bo go nigdy nie słuchałem"
                              > (co by Kubasa nie krzyczał, że od tematu odchodzimy wink

                              Dla mnie nie ma związku. Gdzie napisałem, że muzyki na której się nie znam
                              automatycznie nie lubię ???
                            • vulture Re: <jeb> 25.12.03, 12:37
                              Powinienem był skopiować całą Twoją wypowiedź, ale trudno; chodziło mi o
                              krytykowanie czegoś na czym się człowiek nie zna, oczywiście. "Nie zna" w
                              sensie nie słyszał nic poza dwiema-trzema kompozycjami.

                              A co do Manna, to polecam dwie wymienione powyżej płyty. Nagrania z lat 60-tych
                              posiadam na składance "EMI Years", ale raczej rzadko jej słucham, bo piosenki
                              Manna z tego okresu nie przykuwają uwagi. O wiele bardziej z tego gatunku
                              podobają mi się The Kinks czy The Hollies.
                              • ihopeyouwilllikeme Re: <jeb> 25.12.03, 12:40
                                vulture napisał:

                                > chodziło mi o krytykowanie czegoś na czym się człowiek nie zna,
                                > oczywiście. "Nie zna" w sensie nie słyszał nic poza dwiema-trzema
                                > kompozycjami.

                                Tobie się nigdy nie zdarzało ? Przypomnij sobie.
                                • ihopeyouwilllikeme Re: <jeb> 25.12.03, 12:45
                                  Miałem jeszcze napisać, że np. z Interpolem pod tym względem by było ciężko, bo
                                  mają tylko jeden album, ale to już by było zupełnie nie na temat...smile A z
                                  propozycji poznania zespołu Manfred Mann oczywiście skorzystam.
                                • vulture <supergigaultrajeb> 25.12.03, 12:47
                                  ihopeyouwilllikeme napisał:
                                  > Tobie się nigdy nie zdarzało ? Przypomnij sobie.

                                  Przypominam sobie i wielokrotnie o tym pisałem: krytykuję tylko płyty i
                                  wykonawców, których znam. O Kings Of Leon nie piszę dlatego, że śmiesznie
                                  wyglądają, tylko na podstawie przesłuchania całej płyty. Tak samo o The
                                  Darkness czy o moim idolu życiowym Philu Collinsie. Po prostu najpierw i tak
                                  chcę przesłuchać album, z ciekawości poznawczej. Co i wielu innym osobom
                                  polecam.
                                  • ihopeyouwilllikeme Re: <supergigaultrajeb> 25.12.03, 12:57
                                    vulture napisał:

                                    > Przypominam sobie i wielokrotnie o tym pisałem: krytykuję tylko płyty i
                                    > wykonawców, których znam. O Kings Of Leon nie piszę dlatego, że śmiesznie
                                    > wyglądają, tylko na podstawie przesłuchania całej płyty. Tak samo o The
                                    > Darkness czy o moim idolu życiowym Philu Collinsie. Po prostu najpierw i tak
                                    > chcę przesłuchać album, z ciekawości poznawczej. Co i wielu innym osobom
                                    > polecam.

                                    Dobra, sam się prosiłeś: ile płyt Alanis Morissette i No Doubt przesłuchałeś ?
                                    Ja Manfred Mann nie znam, więc go nie krytykuję. Pisałem, że moge krytykować
                                    muzyke na której się nie znam, co nie znaczy że nie przesłuchuję płyt. Jeśli
                                    przesłucham jakąś płytę zespołu hiphopowego, i mi się nie spodoba, to go
                                    skrytykuję, mimo że na hiphopie się specjalnie nie znam. Być może to komuś
                                    przeszkadza; cóż, ja nie każe nikomu opierać się na moim zdaniu. Być może ta
                                    płyta dla fana hphopu okaże się wspaniała; ja się na hihopie nie znam, mi się
                                    nie podoba ( powtarzam: PRZESŁUCHAŁEM JĄ WCZEŚNIEJ ), nie wolno mi o tym
                                    napisać ?
                                    • ihopeyouwilllikeme Re: <supergigaultrajeb> 25.12.03, 12:58
                                      Aha: na powyższy wątek nikt nie musi odpisywać, bo jest zupełnie nie na temat.
                                    • vulture Re: <supergigaultrajeb> 25.12.03, 13:04
                                      ihopeyouwilllikeme napisał:

                                      > Dobra, sam się prosiłeś: ile płyt Alanis Morissette

                                      Trzy.

                                      >i No Doubt

                                      Dwie i pół, nie ukrywam że w bólach.

                                      >przesłuchałeś ?

                                      Uważam, że jak na dyskografie tych artystów, zupełnie mi wystarczy tyle, by
                                      mieć obraz muzyki, którą tworzą. Nieprawdaż?
                                      • ihopeyouwilllikeme Re: <supergigaultrajeb> 25.12.03, 13:05
                                        vulture napisał:

                                        > Uważam, że jak na dyskografie tych artystów, zupełnie mi wystarczy tyle, by
                                        > mieć obraz muzyki, którą tworzą. Nieprawdaż?

                                        Alanis Morissette tak. ND: zależy które.
            • argus1 Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 11:49
              Gość portalu: kubasa napisał(a):


              > Aha, musze sie jeszcze ustosunkowac do "marginalnych zespolow". Ja slucham
              > kupe takich, ale nie domagam sie jak co po niektorzy by pisac o nich przy
              > okazji
              > podsumowania roku smile.

              Gdybym uznał, że najpiękniejszą płytą roku jest płyta suwalskiego blues-
              rockowego zespołu Nightcome - to na pewno umieściłbym ją na pierwszym miejscu,
              choćby ci się to bardzo nie podobało. Niekoniecznie to co w danej chwili
              chwalone i najbardziej znane musi mi się najbardziej podobać.
              Cały czas robisz nagonkę Kubasa... ale cholera... lubię cię za to wink
              • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 14:18
                argus1 napisał:

                > Gość portalu: kubasa napisał(a):
                >
                >
                > > Aha, musze sie jeszcze ustosunkowac do "marginalnych zespolow". Ja slucham
                >
                > > kupe takich, ale nie domagam sie jak co po niektorzy by pisac o nich przy
                > > okazji
                > > podsumowania roku smile.
                >
                > Gdybym uznał, że najpiękniejszą płytą roku jest płyta suwalskiego blues-
                > rockowego zespołu Nightcome - to na pewno umieściłbym ją na pierwszym
                miejscu,
                > choćby ci się to bardzo nie podobało. Niekoniecznie to co w danej chwili
                > chwalone i najbardziej znane musi mi się najbardziej podobać.
                > Cały czas robisz nagonkę Kubasa... ale cholera... lubię cię za to wink

                Ale umieszczaj sobie co chcesz smile. Tylko nei kaz tego robic dziennikarzowi
                Gazety Wyborczej czy Piotrowi Stelmachowi smile. O to mi chodzilo.
    • vulture no dobra, dość tego pieprzenia 25.12.03, 13:11
      Czy ktoś jeszcze ma coś ciekawego do powiedzenia w kwestii Manfreda Manna i
      jego twórczości? A może ktoś zna płyty z lat osiemdziesiątych i coś mógłby na
      ich temat napisać?
      • ihopeyouwilllikeme Re: no dobra, dość tego pieprzenia 25.12.03, 13:12
        vulture napisał:

        > Czy ktoś jeszcze ma coś ciekawego do powiedzenia w kwestii Manfreda Manna i
        > jego twórczości? A może ktoś zna płyty z lat osiemdziesiątych i coś mógłby na
        > ich temat napisać?

        Ja nie znam, ale założe się że są do dupy smile)))))))))))))
        • vulture Re: no dobra, dość tego pieprzenia 25.12.03, 13:30
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > Ja nie znam, ale założe się że są do dupy smile)))))))))))))

          To je sobie tam wsadź. Miłej zabawy.
          • Gość: ajhołp Re: no dobra, dość tego pieprzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 13:43
            Ależ co się tak unosisz ? Przecież żartuję. Chciałem tylko napisać, że moim
            zdaniem każdy ma prawo napisać o jakiejś płycie że mu się ona nie podoba,
            niezależnie od tego czy zna się na stylu muzycznym w jakim została owa płyta
            nagrana. Wiadomo, że taka opinia nie będzie równie miarodajna jak opinia
            znawcy. Ale i tak może z niej byc pożytek ( np. ci, którzy nie znają danego
            gatunku, a chcieliby poznać, zorientują się że może akurat od tej płyty nie
            powinni zaczynać ). Masz prawo pisać że nie podoba Ci się muzyka Alanis
            Morissette ( ale nie sądzę, żebyś miał prawo czepiać się Jej fanów, czy fanów
            ND ), ja nie mam prawa pisać że nie podoba mi się muzyka Manfred Manna. Ale
            gdybym posłuchał którejś z płyt, i nie spodobałaby mi się, już bym o tym pewnie
            napisał w tym wątku ( gdyby to oczywiście jakoś trzymało się tematu ). O to mi
            chodziło. Już koniec.
      • Gość: Lukas Re: no dobra, dość tego pieprzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 13:12
        > Czy ktoś jeszcze ma coś ciekawego do powiedzenia w kwestii Manfreda Manna i
        > jego twórczości? A może ktoś zna płyty z lat osiemdziesiątych i coś mógłby na
        > ich temat napisać?

        Jeszcze nie rozstrzygenlismy kwestii czy Manfred Mann byl dobrym
        klawiszowcem ,czy tez nie.Kubasa,prosimy o wypowiedz wink
    • lord_jack Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 14:56
      was to spuścić z oka i zaraz szarżujecie ale się rozpisaliście...
      • vulture ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M. 25.12.03, 14:57

        • joseph80 Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 17:45
          No na na temat Manna.

          Niestety muszę się z Wami (Vulture, Lukas) zgodzić. Ja słuchając The Best Of
          MMEB wraz z zakończeniem ostatniego utworu reprezentującego płytę 'Watch' (tak
          na marginesie jest to świetna wersja 'Mighty Quinn' z nieprawdopodobną solówką
          Manna, jedna z najciekawszych jakie słyszałemsmile od razu wyłączam dalsze
          dokonania. Przesłuchałem je chyba tylko raz, i to wystarczyło by odrzucić mnie
          od twórczości Earth Band w latach 80.

          A jeszcze odnośnie ocen w Allmusic. To co się wyprawia na tej stronie
          przyprawia mnie czasami o gorzki uśmiech. Zazwyczaj są strasznie dziwne i
          nieadekwatne do rzeczywistości, ja już wolę poczytać opinie na amazonie.

          Pzdr
          Jos
          • vulture no nareszcie na temat 25.12.03, 17:49
            Dzięki wielkie. A jaką muzykę uprawiali MMEB w latach 80-tych? Czy było to coś
            porównywalnego do twórczości innych grup?
            • joseph80 Re: no nareszcie na temat 25.12.03, 17:55
              vulture napisał:

              > Dzięki wielkie. A jaką muzykę uprawiali MMEB w latach 80-tych? Czy było to
              coś
              > porównywalnego do twórczości innych grup?



              Po 'Mighty' jest jakiś kawałek z afrykańskimi rytmami w roli głównej, jest
              beznadziejny. A dalej coś na kształt amerykańskiego pop-rocku, mnie to się nie
              podoba.
              Dobra spadam do kościoła. I tak już jestem spóżnionywink

              pzdr
              • vulture Re: no nareszcie na temat 25.12.03, 18:00
                joseph80 napisał:

                > Po 'Mighty' jest jakiś kawałek z afrykańskimi rytmami w roli głównej, jest
                > beznadziejny. A dalej coś na kształt amerykańskiego pop-rocku, mnie to się
                nie
                > podoba.

                Aha, chyba rozumiem. Dzięki wielkie.

                > Dobra spadam do kościoła.

                A co to jest?
                • teddy4 Re: no nareszcie na temat 25.12.03, 18:15
                  W życiu bym się nie spodziewał, że ten stary dziad czyli Manfred wywoła tak
                  ożywioną dyskusję na forum. Wprawdzie większość postów nie jest na temat - a;e
                  co tam. Ja w temacie konkretnie chciałem zapodać.
                  "The Roaring Silence" i "Angel station" - to moje dwie ulubione płyty MMEB. Na
                  tej pierwszej bębni np. Chris Slade, późniejszy łysol z AC/DC. "Question" to
                  piosenka, która się nie chce zestarzeć. A to fenderpiano na zwrotce to takie
                  nawet trendy teraz jest. Tylko patrzeć jak ktoś je zsampluje, zalupuje i potem
                  zarapuje. Płyty "The Roaring Silence" nie mam, ale chętnie bym miał.
                  Jakby ktoś nie wiedział to słynne solo na moogu w "July morning" Uriah Heep też
                  zagrał Manfred. BO TO DOBRY MUZYK BYŁ.....
                  Nie wiem co on teraz robi i czy w ogóle coś robi.
                  • joseph80 Re:Uriah Heep i MM 25.12.03, 19:17
                    teddy4 napisał:

                    > Płyty "The Roaring Silence" nie mam, ale chętnie bym miał.


                    Myślę, że da się temu zaradzićsmile. A jeśli się nie mylę, to mieszkasz we
                    Wrocławiu, lub często tam bywasz. Jeśli tak to mogę tylko odpowiedzieć: gitsmile


                    > Jakby ktoś nie wiedział to słynne solo na moogu w "July morning" Uriah Heep
                    też
                    >
                    > zagrał Manfred. BO TO DOBRY MUZYK BYŁ.....

                    O właśnie Uriah Heep. Świetny zespół. I całkiem zapomniałem o jego udziale w
                    tym utworze.
                    Szkoda tylko, że zespół ten jest bardzo często klasyfikowany do 2 ligii
                    muzycznej. Moim zdaniem niesłusznie. Co prawda, tylko dwie płyty znam bardzo
                    dobrze, ale one są wprost niesamowite. Mam na myśli 'Demons & Wizards'
                    oraz 'Magicians Birthday'. Tytułowy kawałek z dugiej wymienionej płyty to dla
                    mnie arcydzieło. A te pojedynki Kerslake`a z Boxem w części środkowej, z
                    jednocześnie powtarzanym co jakiś czas motywem na Moogu (zresztą brzmiącym
                    jakoś tajemniczo i niesamowice, co wprowadza atmosferę niepokojusmile to dla mnie
                    po prostu jeden z najlepszych momentów w muzyce (jeden z wielu, zresztąsmile


                    > Nie wiem co on teraz robi i czy w ogóle coś robi.

                    Co jakiś czas wyskakuje na małe trasy ze swym Bandem. I to chyba wszystko.
                    Takie wiadomości są na oficjalnej stronie.

                    pzdr
                • joseph80 Re: no nareszcie na temat 25.12.03, 19:05

                  >
                  > > Dobra spadam do kościoła.
                  >
                  > A co to jest?


                  To była emocjonalnie i spontanicznie napisana wieść, która spłynęła na
                  klawiaturę, w momencie gdy spojrzałem na zegareksmile
                  A kościół, to take cuśwink
        • doktor_watson Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 18:47
          Manfred Mann`s Earth Band to niezły zespół. Ale i tak najlepszy jest Bajm!
          Beata is zajebista! Kochamy Cię! Choć Sherlock mówi, że najlepsza i tak jest
          Vanessa Mae. Ale Holmes już się skończył tak jak Małysz. Teraz mu tylko
          skrzypce, kokaina i młode dupy w głowie. Szkoda. Dobry był z niego chłopak.
          • holmes_sherlock Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 19:30
            Drogi Watsonie, co mają młode dupy do tematu tego wątku? A teraz uważaj. Spadł
            pierwszy śnieg. Czy kupiłeś już prezenty? Powtarzam. Spadły pierwszy śnieg. Czy
            kupiłeś już prezenty?
            • doktor_watson Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 19:31
              Zrozumiałem. Śniegu napadało na dwa palce. Prezenty kupione, Mikołaj obudzony.
              Powtarzam. Śniegu napadało na dwa palce. Prezenty kupione, Mikołaj obudzony.
              • holmes_sherlock Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 19:33
                Dobry śnieg. Znaczy z Zachodu wieje wiatr. Prezenty czekają na rozpakowanie.
                Mikołaj idzie szukać reniferów. Powtarzam. Dobry śnieg. Znaczy z Zachodu wieje
                wiatr. Prezenty czekają na rozpakowanie. Mikołaj idzie szukać reniferów.
                • doktor_watson Re: ponawiam prośbę o pisanie na temat Manfreda M 25.12.03, 19:34
                  Śnieg szybko topnieje. Specjalista od rozpakowywania prezentów pilnie
                  poszukiwany. Renifery odlatują na północ. Powtarzam. Śnieg szybko topnieje.
                  Specjalista od rozpakowywania prezentów pilnie poszukiwany. Renifery odlatują
                  na północ.
                  • manfred.mann won do cholery z watku o mnie 25.12.03, 19:51
                    • doktor_watson Re: won do cholery z watku o mnie 26.12.03, 03:12
                      Nie zrozumiałem. Mógłbyś powtórzyć? Powtarzam. Nie zrozumiałem. Mógłbyś
                      powtórzyć?
    • Gość: Orald Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.zory.msk.pl 25.12.03, 21:34
      Faktycznie, muzyka MM, zmieniła się znacznie! Aż trudno uwierzyć, że to jednen
      i ten sam kompozytor. Dla mnie jest jednym z najbardziej niedocenionych
      artystów przez duże A. Mam kolegę, który słucha tylko jego, od 20 ponad lat -
      nikogo innego nie uznaje.
      Cudowna, gustowna i dopracowana w każdym szczególe muzyka.
      Nie przeszkadza mi fakt, że ta z lat 60 jest dosyć prosta, jednak jest piękna.
      Ostatecznie The Beatles także znacznie ewoluowali. Moim przebojem z lat 60
      jest "ragamuffin man". Z późniejszych: "Blinded by the light" i "I Came for you"
      Ech, rozczuliłem się. Zaraz odpalę MM.
      • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 21:53
        "Z późniejszych: "Blinded by the light" i "I Came for you"

        Ja znowu nie w temacie ale... to sa piosenki Bruce'a Springsteena z jego
        debiutu (konkretnie "For You"). Czy maja cos wspolnego z M.Mannem? A moze to
        bylo to rzucone tak sobie, bez zwiazku z Mannem? Naprawde interesuje mnie to.

        Pozdr.
        • joseph80 Re: Manfred Mann`s Earth Band 25.12.03, 22:27
          Gość portalu: kubasa napisał(a):

          > "Z późniejszych: "Blinded by the light" i "I Came for you"
          >
          > Ja znowu nie w temacie ale... to sa piosenki Bruce'a Springsteena z jego
          > debiutu (konkretnie "For You").


          Tyle mają wspólnego z Mannem, że Manfred z zespołem je poddał swojej obróbce,
          czyli dokonał coverówsmile


          3maj się
          • joseph80 Re: Do Kubasy 25.12.03, 22:42
            Na płycie Manfreda Manna EB pt. 'Nightingales & Bombers' jest jeszcze kawałek
            pt.'Spirit in the Night' też pana Springsteen`a.
            Haa... już niedługo sobie tej płytki posłucham dzieki dobrodziejstwom
            internetusmile
            • Gość: kubasa Re: Do Kubasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 22:45
              joseph80 napisał:

              > Na płycie Manfreda Manna EB pt. 'Nightingales & Bombers' jest jeszcze kawałek
              > pt.'Spirit in the Night' też pana Springsteen`a.
              > Haa... już niedługo sobie tej płytki posłucham dzieki dobrodziejstwom
              > internetusmile

              Az sie chyba zainteresuje tymi coverami smile. Ale kazdemu poelcam oryginal, bo
              potem okazuje sie ze co prawda Springsteena to on nie cierpi, ale jego dwa
              kawalki sa jego ulubionymi smile.
        • Gość: Orald Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.zory.msk.pl 25.12.03, 22:38
          Byłem przekonany, że są to piosenki MM sad
          Brucea Springsteena nie trawię, ale jeśli to jego, to chętnie posłucham sobie.
          Człowiek uczy się całe życie. No szkoda, że nie jego. Może trzeba mi porzucić
          uprzedzenie do BS.....
          • Gość: kubasa Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 22:41
            Gość portalu: Orald napisał(a):

            > Byłem przekonany, że są to piosenki MM sad
            > Brucea Springsteena nie trawię, ale jeśli to jego, to chętnie posłucham sobie.
            > Człowiek uczy się całe życie. No szkoda, że nie jego. Może trzeba mi porzucić
            > uprzedzenie do BS.....

            Ludzie w Polsce bardzo malo wiedza o wczesnym Springsteenie. A tworzyl wtedy
            muzyke zupelnie genialna, polecam pierwsze 3 plyty, cos zupelnie innego niz te
            Bornyindejueseje i stritsyoffiladelfije.

            Pozdr.
            • Gość: Orald Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.zory.msk.pl 25.12.03, 22:47
              Taaak. Doskonale wyczułeś, skąd moje uprzedzenie się wzięło smile
              Dziękuję za informację, chętnie ją wykorzystam. Zawsze dziwiła mnie duża
              popularność BS w Stanach. Widać zasłużył sobie na nią wcześniejszą
              działalnością....
        • Gość: Orald Re: Manfred Mann`s Earth Band IP: *.zory.msk.pl 27.12.03, 11:27
          Dzięki sprawnemu dostawcy, posłuchałem sobie pierwotnych wersji. Są dobre,
          nawet bardzo, ale jestem "skażony" interpretacją (?) Manfreda Manna, która
          bardziej mi pasuje.
          Jeśli chodzi o Bruce'a Springsteena z polecanych przez ciebie płyt, to mocno
          poprawiły moje zdanie o nim. Jednak nie mogę oprzeć się niemiłemu wrażeniu, że
          facet śpiewając - męczy się niezmiernie. Do tego stopnia, że boję się jego
          życie. Ten głos też nie jest jakiś wielki - podobnie jak głosy panów z
          charakterystyczną chrypką: Chrisa Rea, Roda Stewarda, Boba Dylana czy Joe
          Cockera.
    • vulture co do kowerów 29.12.03, 10:11
      Mi się przeróbki utworów Bruce'a S. podobają, ale jeśli ktoś szuka nowoczesnego
      brzmienia u Manfreda Manna, to jest nowa wersja "Blinded By The Light",
      sygnowana Funsktar Deluxe vs Manfred Mann. Tak, zgadliście, pan DJ Funkstar
      Deluxe wziął oryginał i dojebał umpa-umpa. Ponieważ to samo zrobił z "All Along
      The Watchtower" Dylana i z paroma innymi nagraniami, można stwierdzić, iż długa
      kariera przed nim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka