Wiele mamy podsumowań roku na forum. Może nie wszystkie są potrzebne, ale
pozwolę sobie na jeszcze jedno, jednak trochę z innej strony. Zastanawiałem
się nad tym, jak mijający rok wypadł na tle uważanego za nadzwyczajnie dobry
dla muzyki rockowej jego poprzednika...
2002
- Masa, naprawdę masa dobrych i bardzo dobrych płyt - ze skompletowaniem
całkowicie zadowalającej mnie dziesiątki nie miałbym najmniejszych kłopotów.
Fantastyczne lub bardzo dobre albumy The Notwist, Idlewild, Doves, Badly
Drawn Boya, Radio 4, Wilco, ...Trail Of Dead, Oasis, Primal Scream; co
najmniej ciekawe debiuty The Coral, Interpolu, The Libertines, Polyphonic
Spree, Electric Soft Parade, Black Rebel Motorcycle Club, The Streets...
- Otwarcie się świata na muzykę gitarową - niezależnie od jej wartości czy
oryginalności, jest to wg mnie niewątpliwie krok w dobrym kierunku... Takie
zespoły jak The White Stripes czy The Strokes wywołały prawdziwą eksplozję
funkcjonującą czy to jako "garage rock revival" czy coś innego. Zawsze to
lepiej widzieć w gazetach chłopaka z gitarą niż pięciu wypucowanych małolatów
z boysbandu... bo dzięki temu być może kilku gówniarzy więcej zainteresuje
się wartościową muzyką.
2003
- Dobrych płyt już nie tak wiele, choć żadna z 2002 nie wywołała w moich
słuchawkach takiego zamieszania jak tegoroczny debiut British Sea Power.
Jednak dalej już trochę blado, nie da się ukryć. Dobre płyty wydali The
Shins, Blur, South czy Cooper Temple Clause. Sporo płyt mi się podobało -
jednak bardzo wiele z nich nie miało tego "czegoś"... W większości przypadków
u obiecujących debiutantów z lat ubiegłych da się też zauważyć tzw. "syndromy
drugich płyt" - patrz: Starsailor, The Strokes, Black Rebel Motorcycle Club,
Electric Soft Parade, trochę jednak The Coral też.
- Dużo mniej spektakularnych debiutów - co przy kilku wyżej wspominanych
wpadkach "nadziei gitarowego grania" powoduje że 2003 przegrywa z pełnym
widowiskowych wydarzeń poprzednikiem.
- Plusem, jak dla mnie, były koncerty - zobaczyłem kilka świetnych, kilka
obiecujących mi uciekło, ale wydaje się, że pod tym względem rok 2003 należał
do udanych.
A Wy? Co sądzicie?
Pozdr.