Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca w Comarch

    08.01.07, 18:22
    Jestem w trakcie procesu rekrutacji do Comarch na stanowisku konsultanta ds.
    sysytemów ERP. Czy ktoś może coś słyszał jak się w tej firmie pracuje?
    Obserwuj wątek
      • a_l_e_x ratuj sie kto moze... 10.01.07, 00:22
        Witam,
        Pracowalem w tej firmie i zdecydowanie odradzam ja komukolwiek. Jest tam wyzysk,
        wyzysk, i jeszcze raz wyzysk... Mam wielu kolegow, ktorzy tam pracowali i
        podzielaja moje zdanie. Ja wytrzymalem 8 miesiecy. Sposrod moich kolegow
        najwytrwalszy wytrzymal prawie 2 lata :)
        • gosc12343 Re: ratuj sie kto moze... 10.01.07, 14:58
          a na jakim stanowisku tam pracowałes, jesli to nie tajemnica?
          • torpiczka Re: ratuj sie kto moze... 10.01.07, 16:00
            Jeszcze do niedawna istniał portal, na którym można się było wypowiedzieć na
            temat dowolnego pracodawcy. Najwięcej było wpisów pracowników Comarch-u w tym
            żadnej pozytywnej. Jak się to czytało to aż się wierzyć nie chciało, ze taka
            firma w ogóle istnieje.
            Znam też opinię osób pracujących w firmach, które współpracują-owały z Comarchem
            - i również są negatywne.

            Radzę się poważnie zastanowić.
          • a_l_e_x Re: ratuj sie kto moze... 10.01.07, 23:18
            To nie tajemnica :)
            Pracowalem na stanowisku konsultant. Ale tam prawie wszyscy pracuja jako
            konsultant :) Zajmowalem sie wdrazaniem jednego ze sztandarowych produktow firmy
            przeznaczonego dla sektora telekomunikacji.
            • krytykantka07 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 08:07
              Mam nadzieję, że skoro nie jest tajemnicą Twoje stanowisko pracy w tej firmie,
              to podzielisz sie wrażeniami z rozmowy kwalifikacyjnej. Interesuje mnie
              szczególnie kto dla nich rekrutuje. Czy jest to jakaś firma zewnetrzna.I jak
              wygląda rozmowa kwalifikacyjna. Czy sa to głupie pytania, o których tyle mówi
              się na forum czy konkretne. Poza tym czy ta firma ma Politykę Jakości, bo w
              świetle tego co napisałeś wygląda, że jeśli tak, to zasady są tylko na
              papierze, bo firma potrzebuje niewolników. Acha i gdybyś mógł to powiedz, czego
              wyzysk dotyczy.
              Pozdrawiam. Basia :)
              PS. Rozumiem, że celem firmy jest zmiana pracowników co dwa lata, skoro tyle
              wytrzymują najwytrwalsi niewolnicy :)
              • krytykantka07 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 08:31
                Sprawdziłam na stronie comarch-rekrutacja i poniżej to, co znalazłam :).
                Dlatego wolałabym, żeby wypowiedział się ktoś z tych pracowników o których tak
                bardzo dba firma :). Szczególnie podoba mi się zdanie o kulturze
                organizacyjnej. Bo z Twojego opisu wynika, że jest ona
                antyefektywnościowa...Wkrótce opiszę jakie są objawy kultury
                antyefektywnościowej. Ciekawe kto przeprowadzał szkolenia w tym temacie:)
                "Praca utalentowanych, doświadczonych i bardzo dobrze wykształconych osób jest
                podstawowym czynnikiem sukcesu Comarch. Firma przeznacza regularnie znacząca
                część swoich przychodów na kształcenie nowych pracowników i wyposażanie ich w
                niezbędną wiedzę, co w efekcie podnosi wartość firmy w zakresie jej kultury
                organizacyjnej, relacji z klientami i technologii informatycznych, które
                dostarcza. Ideą Comarch w podejściu do swoich pracowników i kształtowaniu ich
                stanowisk pracy jest łączenie strategicznych celów biznesowych przedsiębiorstwa
                z indywidualnymi celami poszczególnych jednostek".
                Pozdrawiam. Basia :)
                PS. Pytam o te sprawy dlatego, że jeśli kolega dostanie pracę nie chciałabym,
                żeby wytrzymał tylko 2 lata, a może w ten sposób można mu pomóc:)
                • gosc12343 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 15:24
                  Dzięki, że sie martwisz o mnie!:) A pracę już dostałem. Znalazłem też inne
                  opinie o Comarchu na portalu, który kiedyś istniał i powiem szczerze, że są
                  podzielone w zależności od oddziału i szefa, na którego się trafi.
                  • krytykantka07 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 15:52
                    No wiesz opinie moga być zależne nie tylko od szefa i oddziału na który sie
                    trafi :). Wydaje mi sie, że najwiekszą role odgrywa tu kompatybilność stylów
                    zarządzania i wykonawstwa. Jeżeli dopasuje sie odpowiednich ludzi do danego
                    szefa zgodnych z prezentowanym przez niego stylem zarządzania to nie ma mowy,
                    żeby ktoś w pracy czuł sie niewolnikiem. Dlatego jeśli w zespole są
                    nikompatybilne w/w style, to zawsze jest krytyczna ocena szefów i współpracy z
                    nimi. Mam nadzieje, że w Twoim przypadku te style będą się zgadzały :D.
                    Koncepcja Lebela opisuje 7 takich stylów :)
                    Pozdrawiam. Basia :)
                    PS. Szkoda, że nie napisałeś o rozmowie kwalifikacyjnej :(
                    • gosc12343 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 16:41
                      Sory ale wydawalo mi sie, ze to pytanie bylo do tego ktory tam już pracowal.
                      Rozmowa w miare ok, bez zadnych udziwnień. Pytania odnośnie dotychczasowego
                      doświadczenia oraz kilka nietrudnych case'ów dotyczących funkcjonowania
                      przedsiębiorstwa. Facet sporo tez powiedział na temat firmy i samej pracy na
                      stanowisku na które aplikowałem.
                      • krytykantka07 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 16:54
                        Masz rację, że tak Ci sie wydawało :) Ja nie skierowałam pytania bezpośrednio
                        do Ciebie, bo nie wiedziałam na jakim etapie jest Twój proces rekrutacyjny. Ale
                        jak już napisałeś, że masz pracę, to dopiero wtedy zapytałam o rozmowę
                        kwalifikacyjną. Ciesze sie, że nie było żadnych udziwnień. Czy mam rozumieć, że
                        facet od rekrutacji nie jest z firmy zewnętrznej?
                        • gosc12343 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 21:13
                          Nie facet by z Comarchu, jest tam jakims kier. Z tego co mwil czasami jest
                          jeszcze jedna rozmowa, akceptujaca z jego szefem.
                          A skąd to zainteresowanie tą firmą?
                          Jeśli to nie tajemnica:)
                          • krytykantka07 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 21:41
                            Wiesz to nie jest z mojej strony zainteresowanie firmą, ale zainteresowanie
                            zasadami, które w niej panują :D. Napisałam o tym jaką politykę personalną
                            reprezentuje firma i chciałam ją skonfrontować z rzeczywistością :). To dobrze,
                            że zasady są nie tylko na papierze, bo właśnie o tym napisałeś. Dlatego jest
                            szansa, że będziesz zadowolony z tej pracy a tego Ci życzę.
                            Pozdrawiam. Basia :)
                            • gosc12343 Re: ratuj sie kto moze... 11.01.07, 22:06
                              Mam nadzieje!:) Choc z tego co napisal alex mozna miec pewne obawy.
                              Poizdrawiam.
      • marek_masdf Re: Praca w Comarch 24.01.07, 22:52
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=56071063&v=2&s=0

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka