Dodaj do ulubionych

światła mijania

14.08.05, 15:17
Mam taką obsesję. Otóż jestem zdania, że w warunkach naszej kultury jazdy samochodem, byłoby najlepiej aby samochodzy musiały mieć włączone światła mijania na okrągło, bez wyjątku. Oczywiście jest to pogląg z gatunku skrajnych i jego uzewnętrznienie wynika z niewiary w kierowców. A z czego to wynika?
Jest takie ładne powiedzenie, ze zły to nauczyciel, którego uczeń nie przerasta. Jest tez bardziej dosadne, swojskie ale i bardziej zrozumiałe; uczył marcin Marcina a sam głupi jak świnia. I tu dochodze do sedna sprawy.

Kto mi wytłumaczy, dlaczego większość samochodów nauki jazdy jeździ po mieście bez włączonych swiateł? Pół biedy w południe słonecznego dnia. Ale wieczorem, o zwroku wręcz, w deszczową pogodę, rano, kiedy większośc szyb w samochodach jest zaparowana a światło dzienne dodatkowo komplikuje widoczność ?
Zwróćcie uwagę, że często jedynym samochodem jadącym w 'sznurku' bez światel jest autko z literką L na dachu.
W związku ztym, że od strony formalnej, często niczego im nie można zarzucić, nawet braku myślenia (a podobno myślenie nie boli ale widać nie wszystkich to dotyczy), proponuję taką zabawę:
Wpisujmy nazwę szkoły, miejsce i godzinę spotkania takiego instruktora. MOże to odniesie jakiś skutek.
Inna sprawa, to manewry wykonywane na ulicy przez samochody z L. Jeśli jest to kursant, to jeszcze 'jak cię mogę'. Ale jeśli w samochodzie jest tylko instruktor a manerwy wykonuje na poziomie podwórkowego traktorzysty, to ja zaczynam się na serio bać.
Pozdrawiam !







Obserwuj wątek
    • hexl Re: światła mijania 15.08.05, 16:47
      Ja cały rok jeżdżę na światłach, bo mieszkałam kiedyś w kraju gdzie cały rok na
      światłach się jeździ i wiem, że często te światła ratują sytuację.
      Uważam, że nasze nauki jazdy powinny jeździć na światłach zawsze i dodatkowo
      jeszcze powinny mieć na dachu neony świecące się gdy jedzie uczeń i wygaszone
      gdy instruktor jedzie sam.
      W ten sposób jadący z tyłu kierowca mógłby wcześniej np. przed skrzyżowaniem
      ustawić się na innym pasie. K.Małej Poczty zawsze widać dziwne manewry na
      krzyżówce, które kierowcy wykonują w ostatniej chwili aby wyprzedzić lub ominąć
      naukę jazdy.
      No ale każdy z nas kiedyś jeździł z "eL-ką" i to też musimy pamiętać :-))
    • Gość: shms Re: światła mijania IP: *.dami.pl 16.08.05, 18:31
      powiem wiecej, w jeleniej gorze juz dwa razy udalo mi sie zauwazyc samochody
      jadace bez tych swiatel PO ZMROKU, jeden co prawda w ciezkiej szarowce, ale
      jeden regularnie w nocy jechal (widocznie uwaza ze latarnie mu wystarcza)

      jazda w burzy i ulewie, w zadymce snieznej bez swiatel to jest tutaj juz norma
      raczej
      i powiem szczerze, ze to sie chyba bierze wlasnie z tych kursow (ja robilam
      prawko we wroclawiu i nie moglam ruszyc na kursie bez zapalenia swiatel, o
      egzaminie nie wspomne)

      jeszcze mozna pomarudzic na kierunkowskazy. jak na jakiejs wsi doslownie, zeby
      zacytowac jednego pana: "przeciez ja tu zawsze skrecam to po co wlaczac".
      nagminnie nie wlaczane - zwykle chamstwo i lekcewazenie innych uczestnikow
      ruchu.
      • hexl Re: światła mijania 16.08.05, 19:34
        Przestań! bo miasto wyłączy latarnie!
        • Gość: es Re: światła mijania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:06
          A wiecie że włączenie świateł powoduje zwiększenie zużycia paliwa o 3 %? Przy
          naszych obecnych cenach....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka