Gość: Tojamka
IP: *.ssp.dialog.net.pl
11.09.07, 09:48
Witam
Jestem mamą pięciolatki i próbuję zrozumieć mechanizm działania
przedszkola niepublicznego, do którego uczęszcza moja córa. Niestety
po przejściach z kadrą i dyrektorką tego przedszkola śmię twierdzić,
że takie przedszkola nastawione są jedynie na zysk i wzbudzanie
poczucia winy w rodzicach, że źle wychowują swoje pociechy. Od dwóch
lat grupa mojej córki miała 4 przedszkolanki (obecnie będzie piąta),
3 sale i mało tego: co roku ma inną szafkę w szatni. Znając
wrażliwość mojego dziecka uważam, że jest to dla niej bardzo
stresujące i zaczęła reagować na to wszystko gorszym zachowanie. Nie
słucha Pani, nie chce się uczyć i powtarza, że nie lubi tego
przedszkola. Uważam, że dziecko w tym wieku powinno mieć
ustabilizowane otoczenie bo to daję jej poczucie bezpieczeństwa.
Dziwi mnie, że nie wie tego w tymże przedszkolu, wykształcona
(ponoć) z wielkim doświadczeniem kadra. Poza tym metody wychowawcze
też pozostawiają wiele do życzenia. Słowa przedszkolanki, po
złożeniu małej skargi przez jedno z dzieci, które zostało kopnięte,
brzmiały: i dobrze, przecież ty też kopiesz dzieci. Lub totalna
skrajność w postaci bardzo szorstkiej i niemiłej przedszkolanki.
Następna rzecz, która nie daje mi spokoju to wyżywienie w tym
przedszkolu. Dziecka wraca do domu po 20 min od obiadu i jest
głodne, na menu wciąż widnieją placki, naleśniki, makaron itp (tzw
zapychacze). Nie wiem, czy za dużo wymagam, czy próbuje uspokoić
własne sumienie, ale chciałabym aby ktoś wypowiedział sięna
temat "swojego" przedszkola, i może w ten sposób powstanie lista
przedszkoli polecany i nielubianych w Jelonce. Moje nieciekawe
doświadczenia związane są z przedszkolem Niep. nr 5, na
ul.Mickiewicza w Jeleniej Górze. Zastanawiam się nad przeniesieniem
córki do innego przedszkola, ale boję się , że wpadnę z deszczu pod
rynne...