Dodaj do ulubionych

Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów)

29.08.06, 21:38
Ponieważ Obaj Panowie wykazują się bardzo dużą wiedzą z zakresu budownictwa
chciałbym poprosić ich o zdanie w takiej błachej sprawie. Oczywiście każdy,
kto będzie znał odpowiedź możę takżę odpowiedxieć mi na pytanie.
Sprawa jest taka.
Zaprojektowany budynek jest halą przemysłową o konstrukcji stalowej. Dźwigary
kratowe opierają się na podciagach i nastepnie na słupach żelbetowych.
Rozpiętość dźwigarów wynosi 20m. Gatunek stali 18G2. Hala nie jest obciążona
suwnicami. Ot taka zwykła hala magazynowa.
Moje pytanie jest nastepujące:
JAKIEJ KLASY POWINNA BYĆ KONSTRUKCJA GŁÓWNA HALI ???
JAKIEJ KLASY POWINNA BYĆ STAL NIEKONSTRUKCYJNA (RYGLOWA)???
Jak jeszcze powiedzieliby mi Panowie jakiej klasy powinno być spawanie to
byłbym wniebowzięty.
Takie proste pytanko. Dla obojga Panów nie powinno stanowić problemu - wkońcu
są wybitnymi znawcami budownictwa.
Poczatkujący konstruktor.
Obserwuj wątek
    • Gość: menda Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:46
      Moja wiedza z zakresu budownictwa - zważywszy na objętość dziedziny - jest
      niewielka. Ta błacha - jak piszesz - sprawa, pewnie taka jest dla Ciebie, czyli
      kogoś kto wchodzi w ten bezmiar zagadnień ze świeżym dyplomem i uważa, że ta
      dziedzina (czyli budownictwo) zaczyna się i kończy na problemach związanych z
      konstruowaniem, belkami, dźwigarami, stalą. Masz prawo tak uważać, a
      przynajmniej tak się zachowujesz - ale tak nie jest. Nie przypominam sobie abym
      zabierał głos w dziedzinie, która jest twoja domeną i nie spodziewaj sie, ze
      takowy głos zabiorę - ignorant jestem i nie powiem abym był z tego powodu
      smutny. Akurat tak się składa, że zajmuję się tym co lubię i nie muszę swojej
      wiedzy rozszerzać o dziedziny z grutu mi obce (brrrr!!). Z perspektywy czasu
      doceniam wykształcenie, które nabyłem ale bezcenne okazuje się doświadczenie,
      które miałem możność nabyć pod okiem starych mistrzów - bez ich upierdliwych
      uwag i pouczen nie doszedłbym do poziomu, który osiagnąłem w swoich działkach.
      dlatego nie proponuję ludziom teorii żywcem wyrwanej z książki i katalogu, a z
      racji zawodu sięgam do korzeni tej dziedziny, której uczyniłeś mnie, khmmmm...
      ekspertem. Mozliwe, że za parę lat zrozumiesz, że mój i "cromwell'a" rechot, z
      twoich teorii zimnogiętostalowych zapobiegł rechotowi pracowników na budowie -
      tych zwykłych, prostych, niewykształconych robotników, którzy codziennie
      dowiadują się od niektórych, przeważnie młodych inzynierów, o odkrywaniu
      Ameryki, wymyślaniu prochu i istnieniu perpetuum mobile. Postaraj się ich
      zrozumieć - tak z ludzkiego punktu widzenia.
      P.S. Ja daruję sobie błache pytanie z mojej dziedziny - niby po co skoro i tak
      nie będziesz znał odpowiedzi, przeciez jesteś dopiro początkującym
      konstruktorem.
      • ramonka27 Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 29.08.06, 23:11
        No właśnie początkującym - nie znaczy złym. A posługiwanie się katalogami jest
        złe??? A na jakiej podstawie mam prztjmować rozwiązania konstrukcyjne??? Na
        podstawie doświadczeń Pana Jasie z budowy. A czy Pan Jasio zagwarantuje mi, że
        dobrze dobrał - np gwoździe??? Taka prosta sprawa jak gwóźdź a jednak się je
        liczy. Tylko po co skoro Pan Jasio z budowy stosuje od lat te same gwoździe???
        Ja zaproponawałem rozwiązania z katalogu, za które producent odpowiada i ponosi
        odpowiedzialność. Natomiast Pan zanegował rozwiązanie producenta mówiąc o
        robotnikach z budowy i ich śmiechu. Jest takie przysłowie: TEN SIĘ ŚMIEJE, KTO
        SIĘ ŚMIEJE OSTATNI. Ja również nie neguję pańskich doświadczeń, natomiast wiem
        że stosowanie rozwiązań katalogowych jest dobre i powszechnie uznawane. Z
        koleji po kilku latach pracy z ludźmi na budowie muszę stwierdzić, żę w
        rozumieniu robotnkiów najgłupszym człowiekiem na budowie jest kierownik budowy.
        Każdy wie od niego lepiej i każdy zrobiłby inaczej. Natmoast jak przychodzi co
        do czego - np źle wykonstruowane zbrojenie, bądź kolizja elementów
        konstrukcyjnych wtedy mówią tak: PAN JESTEŚ KIEROWNIKIEM I PAN POWINIENEŚ
        WIEDZIEĆ CO ROBIĆ. Teraz moje pytanie - gdzie się podziali wszyscy
        wszechwiedzący???
        Teraz sytuacja z zycia wzięta: Strop monolityczny - robotnicy zostawieni na
        budowie, rysunki zbrojenia na budowie, kierownik wydał polecenie zazbrojenia
        stropu. Wszyscy rysunek czytać umieją i wiedzą jak zbrojić strop lepiej od
        kierownika. Mija 8 godzin. Po przyjeździe inżyniera okazuje się, że wszystkie
        prety odgięte zamocowane są odwrotnie - częscią odgiętą do góry. Oczywiście
        śmiać mi się chce. Pytam dlaczego tak jest zamontowane - pada odpowiedź że ze
        względu na strzałkę ugięcia. Normalnie myśałem że się zleje w pory. Mówią
        dlaje, że tak było na rysunku. Pokazują i patrzę pręt narysowany dobrze - tylko
        majster na budowie rysunek czyta do góry nogami.
        Acha jeszcze jedno, dlaczego stosujemy metody z katalogów, i norm. Bo
        zastosowawszy zalecenia normowe, bądź katalogowe (z aprobatą ITB) jestem kryty
        przez owe głupie dla was papierki. I mogę szczerze powiedzieć, że producent tak
        zalecił, albo norma nakazała. Stosując natomiast metody Pana Jasia mogę jedynie
        przyznać się do błedu.
        POZDRAWIAM
        • Gość: mif Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:40
          ramonka27 napisała:
          > No właśnie początkującym - nie znaczy złym. A posługiwanie się katalogami
          jest
          > złe??? A na jakiej podstawie mam prztjmować rozwiązania konstrukcyjne???...
          ...
          zastosowawszy zalecenia normowe, bądź katalogowe (z aprobatą ITB) jestem kryty
          > przez owe głupie dla was papierki. I mogę szczerze powiedzieć, że producent
          tak
          >
          > zalecił, albo norma nakazała.

          Oto przykład stosowania, bez głowy, norm:
          www.domywstylu.pl/projekty/jednorodzinne_z_uzytkowym_poddaszem/allegro_2/zestawi
          enie.asp?projekt=Allegro%202&ver=Y

          Lp. Nazwa Jedn. Ilość Cena Wartość
          50 Hak rynnowy szt 86,565 5,07 438,88



          źródło: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=43849440&a=43868356
        • Gość: menda Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:51
          ramonka27 napisała:
          > Ja zaproponawałem rozwiązania z katalogu, za które producent odpowiada i
          > ponosi odpowiedzialność. Natomiast Pan zanegował rozwiązanie producenta
          > mówiąc o robotnikach z budowy i ich śmiechu. Jest takie przysłowie: TEN SIĘ
          > ŚMIEJE, KTO SIĘ ŚMIEJE OSTATNI.

          Niewiele pojąłeś. Ja zanegowałem Twoje rozwiązanie a nie producenta. Spróbuję
          łopatą - możesz zbudować dom ze ścianami betonowymi o grubości 100 cm, każdy
          producent dostarczy Ci odpowiedniego materiału. Pytanie, tylko po kiego grzyba
          100 skoro np. 40 z pustaka spełni wszystkie obowiązujące normy?! Pojąłeś? Nie
          po to zakładasz 20 cm wełny żeby w 2/3 jej grubości rozdzielać ją materiałem,
          który słynie z dobrej przewodności cieplnej. Pojąłeś? Po co wstawiać stal o
          grubosci 1,5 mm i ją mozolnie przewiercać skoro można to zrobić taniej,
          szybciej i z zachowaniem lepszej izolacyjności, o solidności mocowania i
          obróbce otworów niezapominając. Pojąłeś?
          P.S. Załóż pamiętnik, tak będzie lepiej dla wszystkich. "Rispetto" i tak to
          skasuje - i będzie miał rację.
          • rispetto Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 30.08.06, 13:16
            Gość portalu: menda napisał(a):

            > P.S. Załóż pamiętnik, tak będzie lepiej dla wszystkich. "Rispetto" i tak to
            > skasuje - i będzie miał rację.

            ;-) Póki co nie jest jeszcze tak źle.
            Pozdrawiam
        • Gość: pyton Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 03:33
          ramonka27 napisała:
          ... albo norma nakazała.

          Powinieneś wiedzieć, że norma nic nakazać nie może.
          Normy mogą sobie być, takie, siakie i inne - i nic z tego nie wynika.
          Stosowanie norm jest dobrowolne. Można je stosować lub nie.
          • ramonka27 Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 30.08.06, 16:45
            hehehee i tutaj się Pan myli. Są normy dobrowolne i są normy, które trzeba
            stosować.
            • Gość: pyton Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 18:14



              Rozdział 3
              Polskie Normy i inne dokumenty normalizacyjne



              Art. 5.
              (...)

              3. Stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne.

              (...)



              ( D.U.2002.169.1386 - art.5.3 )
              • ramonka27 Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 30.08.06, 20:28
                Inżynierowie i projektanci stosują normy na każdym etapie procesu wytwórczego.
                Normy powoływane są w kontraktach, w procedurach kontroli stosowanych na
                potrzeby własne producentów, jak też do oceny przez stronę trzecią.


                Począwszy od roku 1994 Polskie Normy są w zasadzie dobrowolne w sensie prawnym.
                W praktyce jest zupełnie inaczej, ponieważ rynek, konkurencja i inne względy
                już teraz zmuszają producentów i dystrybutorów do stosowania zwłaszcza tych
                norm, które są zharmonizowane z 21 dyrektywami unijnymi, implementowanymi do
                prawodawstwa krajowego. Normy takie związane są z bezpieczeństwem, zdrowiem,
                ochroną konsumenta i ochroną środowiska i nakładają obowiązek umieszczania na
                wyrobach oznakowania CE. Ponadto niedalekie zintegrowanie gospodarek i prawa
                polskiego i krajów UE wymusi bezwzględne stosowanie postanowień zapisanych
                także w normach nie będących dotychczas w polu zainteresowania dyrektyw
                unijnych, dotyczących np. wymagań konstrukcyjnych, usług, specyfikacji,
                charakterystyk, metod badań, terminologii, instrukcji itd.

                REASUMUJĄC, jeśli jest Pan w stanie wykazać, że Pańskie rozwiązanie spełnia
                stany graniczne i nie posługuje się Pan normą to OK. Natomiast będzie to bardzo
                trudne do wykazania. Ja stosując normę wystarczy, że powołam się w obliczeniach
                na numer tejże normy i jest po sprawie. Oczywiście Stany Graniczne trzeba
                spełnić zawsze - bez względu czy stosuje Pan normy, czy tez nie.
                POZDR
    • Gość: ? Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 04:50
      hmmm temat forum dom:

      "• Budowa i remont - zrób to sam, zleć to komuś, czyli... remontujemy!


      • Materiały budowlane - czego używać budując i remontując"


      a nie kretyńskie nie wiem jak to nazwać zaczepki Ramonka


      nie karmcie trolla...

      • ramonka27 Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 30.08.06, 16:50
        W sumie to macie rację. Nie będę dawał bezpłatnych porad, bo widzę że ekspertów
        tu wielu i każdy zna się najlepiej. Poza tym w pracy płacą mi za to, a tutaj
        tylko każdy pisze, że pan MIECIO z budowy i tak wie lepiej.
        Powodzenia w budowaniu lub nie budowaniu.
        Jednego czego zmienić nie możecie to fakt, że to ja mam prawo do dokonywania
        wpisów w dzienniku budowy i projektowania konstrukcji B.O. I to mój podpis jest
        uznawany w PINBie a nie wasz.
        PA PA
        • Gość: mif Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 19:01
          Każdy autograf jest cenny, a konstruktora ważny. Tylko, żeby konstruktor
          popatrzył, kto jego założenia będzie wykonywał.
          Duży inwestor, na dużej budowie, jakoś sobie poradzi. Drobny inwestor, któru ma
          problem zakończyć budowę o zdrowych zmysłach, albo wogóle ją dokończyć,
          dysponując siła roboczą, taką jaką ma, czyli pana Miecia, albo będzie musiał
          szukać nowej ekipy do realizacji założeń konstruktora, albo zrobi po
          najmniejsze4j lini oporu, na zdrowy rozum pana Miecia.
          Twoje obrażanie się jest bez sensu, ale Twoje posty mają sens :)
          • ramonka27 Re: Pytanie do Panów: Cromwela i Mendy (ekspertów 30.08.06, 20:25
            Może odpowiem tak:
            Mówiąc o budowie miałem na myśli nie domek jednorodzinny, ponieważ tam nie ma
            nietypowych rozwizań. Są tylko proste rzeczy, które przeważnie wykonuje się na
            budowie, bądź stosuje małą prefabrykację typu np: nadproża L.
            Ja mówię o inwestycjach za ładnych parenaście lub paredziesiąt mln złociszy,
            gdzie są to inwestycje duże i opracowywane przez sztaby konstruktorów i
            architektów. I teraz jak ktoś mi pisze, że mam słuchać rad Pana Miecia, to na
            co ja mam się powołać. Na praktykę Mietka, czy na jego znajomość teorii
            budownictwa. Należy stosować odpowiednie normy, a tam gdzie można stosować
            rozwiązania zalecane przez producentów.
            Dodam jeszcze, że w razie awarii to konstruktor odpowiada za konstrukcję , a
            nie Pan Miecio.
            POZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka