Dodaj do ulubionych

Blackout 2003

IP: *.proxy.aol.com 16.08.03, 08:53
Wiedzialem, ze w czwartek 14 sierpnia troche wczesniej koncze prace i
umowilem sie z Mama w domu towarowym Macy's przy 34 ulicy na Manhattanie na
zakupy.
W zatloczonej windzie gdzie bylo 10-12 osob jechalismy z 7 pietra w dol.
Nagle o 4:10PM zaczelo cos szarpac winda i poczulem, ze spadamy w dol, zgaslo
swiatlo, ludzie zaceli krzyczec. Nawet nie wiem kiedy wszyscy zlapali sie za
rece. Winda zatrzymala sie na 3 pietrze (widocznie wlaczono awaryjne
zasilanie) i otworzyly sie drzwi. Zazyly sie tylko gdzieniegdzie swiatla
awaryjne i pracownicy Macy's z latarkami w reku wskazywali droge ewakuacji na
dol. Pytamy sie security co sie stalo. Mowia, ze wysiadlo zasilanie i musza
ewakuowac wszystkich. Pytamy sie czy to terror. Nie wykluczaja terroru na
pocztaku. Wybiegamy na ulice, a tam tlumy. Okazuje sie, ze prad wysiadl nie
tylko w najwiekszym sklepie swiata jakim jest Macy's przy Herald Square, ale
ze nie ma pradu wszedzie dookola. Na ulicach nie dziala sygnalizacja
swietlna, olbrzymie korki, ludzie chodza po jezdniach, chaos. Biegniemy do
subwayu (metra), ale slyszymy no electricity - no subway i ze tysiace ludzi
zostalo uwiezionych pod ziemia w pociagach. Nie ma mowy o taxi, autobusy tak
zapchane, ze nie zatrzymuja sie. Nie ma policji. Przechodnie spontanicznie
dyryguja ruchem. W jednej chwili na ulice z biur, sklepow, zakladow pracy
wylegly milony ludzi. Wszyscy sa zdezorientowani. Co robic. Kierujemy sie jak
najblizej domu. Oczywiscie na piechote, tak jak tysiace innych ludzi dookola.
Na niebie pojawiaja sie helikoptery policyjne i stacji telewizyjnych. Probuje
zadzwonic z komorki do kolegi. Komorki nie dzialaja, automaty na ulicach
rowniez. Okazuje sie, ze wystarczy wylaczyc prad i ta cala technike mozna
sobie w ........ wsadzic. Kierujemy sie w strone mostu Quensboro Bridge do
59 Street. Przed nami 25 dlugich blokow (przecznic), a pozniej jeszcze kilka
Avenue w poprzek. Ludzie narzekaja gdzie jest policja, gdzie nasza armia, jak
to mozliwe, zeby przechodnie dyrygowali ruchem, gdzie zastepcze srodki
komunikacji w postaci shutle bus. Sklepy po drodze zasuwaja zaluzje,
gdzieniegdzie mozna jeszcze kupic cos do picia. Nareszcie most i kilku
policjantow przy nim oraz kamery telewizyjne i ocean ludzi. Z trzech pasm na
moscie dwa policja przeznaczyla dla ludzi. Srodkowym pasem suna samochody, a
raczej stoja. Liczymy, ze na Queens jest prad. Z Queensu nadciaga fala ludzi
idaca na Manhattan do domu. Dowiadujemy sie, ze i na Queensie nie ma pradu.
Na moscie robi sie ciasno. Starsi ludzie potykaja sie, dzieci padaja. Most ma
dlugos okolo 2km. Nie ma sluzb medycznych, ani policji. Patrze przed nami
czterech mezczyzn niesie za rece i nogi otyla starsza kobiete Murzynke. Jeden
z nich prosi, zebym go zmienil bo juz nie moze. Straszny upal ponad 90F.
Niesiemy kobiete, ktora nie oddycha juz i myslimy, ze przy zejsciu z mostu
beda ambulanse i jakas pomoc. Nie ma nic. Jedynie dwa radiowozy i kilku
mlodych policjantow z rezerwy ochotniczej. Oddajemy im nieprzytomna Murzynke.
Oni nie maja lacznosci, nie dzialaja ich radia, nie moga wezwac pomocy. Przy
zejsciu z mostu jacys chlopcy sprzedaja sode za podwojna cene. Jestesmy na
Queens Plaza. Pelno ludzi, chaos. Subway tez nie idzie ani zaden autobus.
Jest juz po godz. 9PM. Na chodniku lezy jakas biala kobieta. Ma drgawki. Na
dnia stoji mloda murzynka policjantka i tez nie ma lacznosci, zeby wezwac
pomoc. Probuje ja reanimowac. Ktos krzyczy, ze lekarz potrzebny bo dalej
kobieta w ciazy zaczyna rodzic. Ale pojawiaja sie chlopcy z torbami swiec
oferujac po $20 od sztuki. Przed nami jeszcze jeden most Pulaski Bridge, ale
juz krotszy od poprzedniego. Po drodze nie daleko domu na rogu ulicy przy
latarce Arab przez okno w sklepie sprzedaje sode, piwo, wode do picia. Spora
kolejka. Jeden z przechodniow pilnuje kolejki. Zaopatrujemy sie w sode i
wode. Przychodzimy do domu. Ciemno, przydaly sie dwie swieczki po $20 od
sztuki kupione od Murzyna. Nie dziala klimatyzacja, swiatlo, telefon,
komorka. Nie ma wody. Znajduje male radio na baterie. Tylko CBS nadaje
komunikaty. Rano budzimy sie HURA jest woda. Komorka nadal nie dziala.
Wyruszamy na miasto kupic cos do jedzenia. Wszystko zamkniete. Jedynie w
malych sklepikach w drzwiach mozna kupic cos do picia. Nie ma mowy o swiecach
czy latarce albo zywnosci. Supermarkety zamkniete. Kupujac sode widze, ze
sprzedawca ma latarke. Prosze, zeby sprzedal. Uzywana latarke wartosci $5
kupuje za $50. Jest godzina 4PM a swiatla nadal nie ma. Zaliczylismy cala
dobe bez elektrycznosci. Zapowiada sie kolejna ciemna noc. Patrzymy chinska
restauracja otwarta. Ale mowia, ze mieso zepsute. Jedynie ryz i warzywa.
Biezemy i to. Godzina 6PM. Mam nie wykupiona recepte. Jedna z aptek otwarta.
Tez nie ma swiatla. Przez drzwi mozna podac recepte to sprzedadza lek. Nagle
patrze w aptece i okolicznych oknach zapala sie swiatlo. Ludzie na ulicy
ciesza sie jak dzieci. Okazuje sie, ze nie wszedzie jest swiatlo. Wracamy do
domu. W telewizji burmistrz Bloomberg oglasza, ze prad jest jedynie na 80%
obszaru miasta. Metro i pociagi nadal nie kursuja i zaczna kursowac z
ograniczeniami od soboty. Lotniska otwarte, ale wiekszosc lotow uniewazniona.
Sasiadka miala leciec do Polski na wakacje. Wraca z JFK, ze loty odwolane i
nie ma informacji kiedy beda wznowione.

Tymczasem kiedy spedzalismy noc w domu, na Manhattanie ludzie spali na
chodnikach na Broadwayu. Starsze, chore osoby nie mialy mieszkajace na 20 czy
30 pietrze kiedy zastala ich awaria pradu na ulicy nie byly w stanie wejsc na
piechote po schodach tak wysoko. Turystow nie wpuszczano do hoteli, gdyz z
powodu braku pradu hotele nie mogly im zapewnic bezpieczenstwa.
Na Brooklyn w nocy zostalo obrabowanych wiele sklepow.

Blakout 2003 gorzej sparalizowal NY niz tragiedia z September 11. Wtedy
odciety od swiata byl jedynie dolny Manhattan i poza nim prad byl wszedzie
oraz normalnie funkcjonowal handel. Teraz sa problemy z zakupem zywnosci.
trzeba kilku dni, zeby sytuacja ustabilizowala sie.

Adam
Obserwuj wątek
    • Gość: N.N. Re: Blackout 2003 IP: *.elknet.pl 16.08.03, 14:41
      Dziękuję za tę wypowiedź. To wstrząsające co Wy w tamtym momencie musieliście
      przejść. U nas na żywo pokazywano w TV co tam się dzieje, ale Twój opis oddaje
      całą grozę tego to, co tam przeżyliście. Byliście bardzo dzielni. Oglądajac TV
      myslałam o moich wszystkich znajomych, którzy tam są. Dla nowo przybyłych do
      NY to musiał być szok i dla ich rodzin, które to śledziły to w TV. Gratuluję
      dzielności.
    • Gość: Spec Re: Blackout 2003 IP: *.cable.mindspring.com 16.08.03, 16:13
      nastepny argument zeby glosowac na Gore'a (gdyby
      startowal). Juz w debacie zaznaczyl ze nalezy szukac
      alternatywnych srodkow energii, a Bush na to zeby kopac
      glebiej. I jest efekt.

      USA jest najwiekszym eksporterem baterii slonecznych i
      praktycznie nie uzywa u siebie w kraju tych produktow.
      Zeby na kazdym budynku ustawic taka baterie baterii
      przynajmniej windy by jezdzily. W Califorii blackout to
      rzecz normalna kazdego lata. Jak sie ktos zatrzymuje w
      hotelu dostaje oddzielnie rachunek za prad.

      U mnie nie bylo az tak zle - zchodzilem jedynie z 41
      pietra piechota, a pozniej 3 godziny z buta do domu. Dzis
      dopiero dopadly mnie zakwasy (od schodzenia nie od spaceru).

    • Gość: Spec Re: Blackout 2003 IP: *.cable.mindspring.com 16.08.03, 16:14
      zabawne jest ze reklama na times square swicila pelna
      moca reklamujac produkty zanim jeszcze wiekszosc ludzi (w
      tym ja) miala prad...
    • Gość: monia Re: Blackout 2003 IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 16.08.03, 17:22
      ciesze sie, ze wybralam jednak chicago a nie n.y.
      podziwam ludzi w n.y. wszyscy w mediach podkreslaja, ze nie bylo zadnej paniki.
      o calej tej sprawie dowiedzialam sie w tv w pracy. wszyscy sadzili, ze do
      chicago ta fala tez dojdzie, bo wszedzie dookola miasta juz nie mialy pradu.u
      burmistrza daley'a i prezesa cta (transport w miescie)zaczely dzialac sztaby
      kryzysowe.
      na poczatku tez pomyslalam, ze to jakis atak terrorystyczny a potem ze moze to
      hakerzy - w koncu wszystko jest skomputeryzowane. czy ktos moze mi w koncu
      wyjasnic co sie stalo? czy caly odciety obszar nalezal do jedej elektrowni?

      glosowanie na bush'a uwazam za pomylke zyciowa wszystkich amerykanow. a poza
      tym tak na prawde nikt tu nie ma pojecia o oszczedzaniu energii. w wiekszosci
      domow, w ktorych ja bywam pala sie wszystkie tv na kazdym pietrze chociaz nikt
      tego nie oglada. we wszystkich pokojach pala sie swiatla. w garazach stoja po 3
      i wiecej samochodow, nie wiadomo po "jakiego grzyba". a poza tym amerykanie
      chyba przoduja w produkcji smieci na swiecie.
      • Gość: Adam Re: Blackout 2003 ciag dalszy IP: *.proxy.aol.com 17.08.03, 06:12
        W piatek nowojorczycy mieli wolne. Jak powiedzial burmistrz Bloomberg do
        mieszkancow miasta stay home on Friday, open window and drink water.
        Nie funkconowala poczta, nie kursowalo metro, poza nielicznymi przypadkami
        handel nie dzialal
        Dzisiaj tj. sobota 16 sierpnia ci ktorzy pracuja w soboty musieli przyjsc
        dzisiaj do pracy. Poczta funkcjonowala, uruchomione zostalo metro oraz
        polaczenia pociagowe do okolicznych stanow. Gorzej jest z lotniskami. Na JFK, a
        szczegolnie na lotnisku LaGuardia koczuja nadal ludzie od czwartku. Wiekszosc
        lotow jest odwolana. Mozna jedynie leciec do Londynu jesli chodzi o zagranice.
        Sasiadka, ktora w piatek miala leciec do Polski na wakacje ma przelozony lot na
        poniedzialek.
        Rano udalem sie na poszukiwanie zywnosci. Sklepy i restauracje byly dzisiaj
        otwarte. Brakowalo jednak pieczywa i swiezej zywnosci. Wycofywane sa ze
        wszystkich sklepow w NY ze sprzedazy wszystkie lody, jogurty i zepsuta zywnosc.
        Ludzie kupuja jedynie warzywa, owoce, konserwy, jaja i artykuly, ktore nie
        musialy lezec w lodowkach. Brakowalo tych rzeczy w sklepach dzisiaj. Nie
        brakowalo natomiast sody i roznego rodzaju napojow. Wszyscy obawiaja sie jesc w
        restauracjach, ze dostana cos starego. Powodzeniem ciesza sie frytki i pizza.
        Wladze ostrzegaja, zeby przed spozyciem jakiegokolwiek artykulu szczegolowo
        obejrzec go czy nie jest zepsuty. Sa pierwsze przypadki zatruc od zepsutej
        zywnosci.
        Prad zostal przywrocony w calym NY do wieczora w sobote. Chociaz na Manhattanie
        w Upper East Side znowu zgaslo swiatlo. Jest bardzo slabe zasilanie. Lodowki i
        airconditioners ciezko pracuja, swiatlo jest ciemne i mruga czasem. NY
        potrzebuje 25,000 MGW tymczasem jest 21,000 MGW. Wladze apeluja o oszczedne
        zuzywanie energii.

        Co bylo przyczyna? Najprawdopodobnej stare instalacje do transmisji energii.
        Kaskadowy system polaczen kilku elektrowni i pozar od pioruna jednej z nich co
        spowodowalo unieruchomienie innych.

        Pozdrawiam
        Adam
        • Gość: Spec Re: Blackout 2003 ciag dalszy IP: *.cable.mindspring.com 17.08.03, 15:00
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          [...]

          > Co bylo przyczyna? Najprawdopodobnej stare instalacje
          do transmisji energii.
          > Kaskadowy system polaczen kilku elektrowni i pozar od
          pioruna jednej z nich co
          > spowodowalo unieruchomienie innych.

          z tego co wiem to jedna elektrownia z sieci w cleveland
          miala awarje ale nie wylaczono jej co spowodowalo takie
          obciazenie ze awaryjnie wylaczano elektrownie atomowe
          ktore byly w sieci a potem cala reszte.
          • Gość: Spec Re: Blackout 2003 ciag dalszy IP: *.cable.mindspring.com 17.08.03, 15:07
            tutaj cos pisza
            info.onet.pl/786038,12,item.html
      • Gość: klima Re: Blackout 2003 IP: gnom:* / 10.30.42.* 17.08.03, 12:06
        jestem pewny, że ty Adam, pamiętając lata 80 - te w Polsce i planowe przerwy w
        zasilnaiu, miałeś w domku świeczki. Ja zawsze mam
        K.
        • Gość: Adam Re: Blackout 2003 IP: *.proxy.aol.com 17.08.03, 18:31
          Gość portalu: klima napisał(a):

          > jestem pewny, że ty Adam, pamiętając lata 80 - te w Polsce i planowe przerwy
          w
          > zasilnaiu, miałeś w domku świeczki. Ja zawsze mam
          > K.

          Pamietam przerwy w dostawach pradu w Polsce w latach 80-tych. Trwaly one jednak
          po kilka godzin. Nigdy nie bylo tak, ze swiatla nie ma dobe lub dwie i to w
          calym miescie.
          Wyobraz sobie, ze swiec w domu nie trzymalem nawet latarki. Byla to pierwsza
          przerwa w dostawie pradu jaka przezylem w Stanach w ciagu 15 lat. W roku 1997 w
          niektorych dzielnicach w NY zgaslo swiatlo. Ale tam gdzie mieszkam prad byl.
          Teraz bede trzymal zawsze w domu swiece i latarke na emergency

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: Toto Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: *.proxy.aol.com 17.08.03, 20:02
            Ten blackout to wina Bush`a i republikanow??!!
            Prosze udowodnic te bzdury.
            I oczywiscie jak wybierzecie sobie Gore`a albo inne cos z demokratow (polecam
            mrs.Clinton)to wszelkie problemy znikna,tak?
            Gratulacje w tak prostym widzeniu swiata.Mozna nie zgadzac sie z tym czy innym
            politykiem ale trzeba pisac cos z sensem.
            • Gość: monia Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 18.08.03, 14:43
              czytajac twoje fanatyczne posty mozna stwierdzic z kolei ze cale zlo swiata
              jest przez "lewackich"demokratow. nie zalamuj innych....
              • Gość: Toto Fanatyczne ,eh? IP: *.proxy.aol.com 18.08.03, 18:58
                Jezeli to jest fanatyzm to faktycznie nie mamy o czym mowic.
            • sarna2003 Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie 19.08.03, 22:28
              Gość portalu: Toto napisał(a):

              > Ten blackout to wina Bush`a i republikanow??!!
              > Prosze udowodnic te bzdury.
              > I oczywiscie jak wybierzecie sobie Gore`a albo inne cos z demokratow (polecam
              > mrs.Clinton)to wszelkie problemy znikna,tak?
              > Gratulacje w tak prostym widzeniu swiata.Mozna nie zgadzac sie z tym czy
              innym
              > politykiem ale trzeba pisac cos z sensem.

              ale glupoty wypisujesz monia. zgadzam sie z toba Toto.......

              blackout to nie wina republicanow, ale to jest problem w dystrybucji energii.
              po prostu ludzie uzywaja coraz wiecej energii, a trzeba ja w jakis sposob
              doprowadzic do kazdego, a awarie zawsze byly i beda za demokratow i
              republicanow......

              Mrs. Clinton? kon by sie usmial, wystarczy popatrzec na jej 'health reform' w
              latach 90-tych......madra baba ale to i tak za malo........trzeba jej bylo
              wiecej dzieci urodzic to by miala zajecie i do polityki by sie nie brala.

              pozdrawiam, sarna
              • Gość: Spec Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: 38.112.0.* 19.08.03, 23:11
                sarna2003 napisała:

                > Gość portalu: Toto napisał(a):
                >

                > ale glupoty wypisujesz monia. zgadzam sie z toba
                Toto.......
                >
                > blackout to nie wina republicanow, ale to jest problem
                w dystrybucji energii.
                > po prostu ludzie uzywaja coraz wiecej energii, a trzeba
                ja w jakis sposob
                > doprowadzic do kazdego, a awarie zawsze byly i beda za
                demokratow i
                > republicanow......

                nigdzie nie powiedzialem ze to wina republikanow - tylko
                Toto czyta wiecej niz jest napisane.

                roznimy sie jedynie w podejsciu do pewnych spraw: Z
                Twoich slow wynika ze jesli ludzie zuzywaja wiecej energi
                to trzeba im wiecej tej energii dac. Nie obchodzi Cie
                natomiast skad to energie wziac, jakie sa koszty i
                dlugoterminowe konsekwencje jej produkcji. Powiedzialem
                jedynie ze Gore takie tematy porusza i ma swiatopoglad i
                zarys planu na ten temat. Bush nie ma zielonego o tym
                pojecia. Tylko tyle.
                • sarna2003 Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie 20.08.03, 03:58
                  Gość portalu: Spec napisał(a):

                  > >
                  > roznimy sie jedynie w podejsciu do pewnych spraw: Z
                  > Twoich slow wynika ze jesli ludzie zuzywaja wiecej energi
                  > to trzeba im wiecej tej energii dac. Nie obchodzi Cie
                  > natomiast skad to energie wziac, jakie sa koszty i
                  > dlugoterminowe konsekwencje jej produkcji. Powiedzialem
                  > jedynie ze Gore takie tematy porusza i ma swiatopoglad i
                  > zarys planu na ten temat. Bush nie ma zielonego o tym
                  > pojecia. Tylko tyle.

                  Spec, ja zawsze cenie Twoje zdanie i kazdy twoj post czytam z zamilowaniem, ALE
                  nie zgadzam sie z Toba w twojej ocenie Gore, bo uwierz mi ze on nie ma
                  swiatopogladu i zadnego zarysu na plan jak cokolwiek zrobic. Bush nie jest
                  idealem, ale Gore sam soba nic nie reprezentuje. dziekowc Bogu ze nie zostal
                  prezydentem USA. wybacz mi ze tak o nim pisze, sarna.

                  ps. powiedz mi konkretnie co Gore zrobil dobrego, nie co powiedzial w sowich
                  przemowieniach ale czego dokonal????
                  • Gość: monia Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 20.08.03, 06:12
                    > ps. powiedz mi konkretnie co Gore zrobil dobrego, nie co powiedzial w sowich
                    > przemowieniach ale czego dokonal????

                    a coz dobrego zrobil wedlug ciebie pan bush? co soba reprezentuje i jakie swoje
                    osiagniecia moze zaprezentowac? moze zlapal bi ladena? moze znalazl bron w
                    iraku? a moze ozywil gospodarke w usa?
                  • Gość: Spec Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: 38.112.0.* 20.08.03, 15:09
                    sarna2003 napisała:
                    >
                    > Spec, ja zawsze cenie Twoje zdanie i kazdy twoj post
                    czytam z zamilowaniem, ALE
                    > nie zgadzam sie z Toba w twojej ocenie Gore, bo uwierz
                    mi ze on nie ma
                    > swiatopogladu i zadnego zarysu na plan jak cokolwiek
                    zrobic. Bush nie jest
                    > idealem, ale Gore sam soba nic nie reprezentuje.
                    dziekowc Bogu ze nie zostal
                    > prezydentem USA. wybacz mi ze tak o nim pisze, sarna.
                    >
                    > ps. powiedz mi konkretnie co Gore zrobil dobrego, nie
                    co powiedzial w sowich
                    > przemowieniach ale czego dokonal????

                    napisalem o tym wszystkim w watku lubicie Gore'a - zobacz
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=80&w=7361282
                    Bush natomiast od poczatku sie osmieszal - napisano kilka
                    ksiazek tylko z jego "slawnymi" cytatami. Dopiero
                    niedawno sie jakos powstrzymal. Nie wiem czy pamietacie
                    jego slawetny wywiad podczas kampanii wyborczej:
                    news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/506298.stm
                    poza tym jest lobbysta - nalezy m.in. do sekretnej
                    organizacji absolwentow Yale - Skull and Bones, tak samo
                    z reszta jak jego ojciec. Obecnie w rzadzie na wysokich
                    stanowiskach jest pieciu czlonkow tej organizacji. jakis
                    czas temu sluchalem wywiadu z autorka ksiazki o tej
                    organizacji, ktora rozmawiala z jej czlonkami, ksiazka
                    to: Alexandra Robbins "Secrets of the Tomb: Skull and
                    Bones". Caly czas widac ze stawia interesy swoich
                    sponsorow ponad wszystko.

                    Gore bylby dla mnie przede wszystkim kontynuacja polityki
                    Clintona. Nie mowie ze byla super, bo recesja zaczela sie
                    juz pod koniec jego drugiej kadencji, ale z pewnoscia
                    bylby lepszy od Busha. Osobiscie mysle ze czesc ludzi
                    mialo mu za zle ze wzial Libermana na vice prezydenta -
                    facet w ogole mi do niego nie pasuje.
                • Gość: monia Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 20.08.03, 06:05
                  Gość portalu: Spec napisał(a):

                  > > nigdzie nie powiedzialem ze to wina republikanow - tylko
                  > Toto czyta wiecej niz jest napisane.
                  >
                  > roznimy sie jedynie w podejsciu do pewnych spraw: Z
                  > Twoich slow wynika ze jesli ludzie zuzywaja wiecej energi
                  > to trzeba im wiecej tej energii dac. Nie obchodzi Cie
                  > natomiast skad to energie wziac, jakie sa koszty i
                  > dlugoterminowe konsekwencje jej produkcji. Powiedzialem
                  > jedynie ze Gore takie tematy porusza i ma swiatopoglad i
                  > zarys planu na ten temat. Bush nie ma zielonego o tym
                  > pojecia. Tylko tyle.

                  dzieki spec . w sumie to byl kamyk do mnie i uprzedziles mnie ale sie nie
                  gniewam bo napisales w swoim poscie to co ja zamierzalam napisac :))wiec
                  wielkie dzieki za to :))

                  a do sarny: poczytaj sobie troche wiecej zanim zaczniesz komus innemu zarzucac
                  glupote...
              • magoi Re: Spec i monia,nie zalamujcie mnie 15.10.03, 11:08
                Wiesz Sarna, przypominasz mi Jolite...
                Ale mam pytania do ciebie. Skoro ty jestes az tak niezmiernie zdolna i madra,
                to czemu nie przeprowadzisz lepszej reformy?
                Slyszalem nigdzie nie ma tylu politycznych expertow jak w stanach.
                (taksowkarzy, pucobotow, barmanow i innych)
                Kazdy jest taki madry, i gdyby oni mieli cos do powiedzenia to by bylo tak czy
                inaczej.
                Ja mysle ze podobnie mysleli kliedys obecni politycy, i zobacz jak im dobrze
                idzie...
                Co mnie mocno natomiast udezylo w twojej wypowiedzi, ze bedac kobieta ponizasz
                inna kobiete.
                A potem takie jak ty lapia sie za plakaty i domagaja rownouprawnienia kobiet,
                bo potrzeba im extra forse na cos co miesiac... no nie?
                Nie wiem czemu ale coraz mi to bardziej zaczyna postepowania jesuitow....
          • magoi Re: Blackout 2003 - Do Adama. 15.10.03, 10:59
            Nie bierz tego szczegolnie krytycznie. Pomyslalem jednak ze moze chcesz
            wiedziec...
            Ty czesto popelniasz wlasnie ten jeden blad, a mozna to opisac w bardzo prosty
            sposob:
            Assumption is the mother of all fuck-ups.

    • basia.usa Re: Blackout 2003 do Adama 19.08.03, 20:53
      Adam,
      Twoja wypowiedz na temat Blackout 2003 byla bardzo
      interesujaca. Ja bylam na Long Island podczas tej
      "awarii". Cale szczescie ze mialam swieczki w domu oraz
      latarke. Jednak nawet tutaj ludzie zachowywali sie
      inaczej niz zwykle. Pomyslec sobie tylko ze jeden
      przycisk guzika i caly Nowy Jork jest do niczego.

      Pozdrawiam!
      Basia
      • Gość: monia Re: Blackout 2003 do Adama do basi IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 20.08.03, 06:08
        jak tam basiu udalo ci sie spedzic urlop w elku?? pododobalo ci sie?
        • Gość: Toto sarna 2003 IP: *.proxy.aol.com 20.08.03, 23:14
          Jak widzisz Gore cacy ,Bush be.Dlaczego? Nie wiemy ale Gore cacy Bush be.
          • Gość: Spec Re: sarna 2003 IP: *.cable.mindspring.com 21.08.03, 04:53
            Gość portalu: Toto napisał(a):

            > Jak widzisz Gore cacy ,Bush be.Dlaczego? Nie wiemy ale
            Gore cacy Bush be.

            szkoda klawiatury - tyle postow co wyslalem, zero
            konretnych argumentow i taka odpowiedz. wybacz ale nie ma
            sensu z Toba dyskutowac.
            • Gość: Toto masz racje IP: *.proxy.aol.com 22.08.03, 00:56
              Roznimy sie fundamentalnie.Nie widze aby byla mozliwa dyskusja na ten temat.Ty
              obstajesz przy swoim widzeniu swiata ,ja widze to inaczej.Mozliwe ze na innych
              polach byloby inaczej.
        • basia.usa Re: do Adama 22.08.03, 03:31
          Czesc Adam,,
          Urlop w Elku byl fantastyczny! Kocham te miasto! Jest tak
          czysto i spokojnie, jaka roznica pomiedzy codziennym
          tlokiem w NYC. Bardzo podobalo mi sie u Smetka w pubie,
          gdzie z kolezankami wpadalysmy na smaczne drinki. Troche
          malo miejsc rozrywkowych dla mlodych, ale pomimo to
          przewiduje wszystko co najlepsze dla naszego miasta. A
          co u Ciebie slychac Adasiu? Czy pracujesz, czy odpoczywasz?
          Pozdrawiam!
          Basia
          • Gość: monia Re: do Adama IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.08.03, 07:12
            basiu to ja sie pytalam jak ci minal urlop w elku :))) ciesze sie, ze ci sie
            podobalo:))) i, ze bedziesz miala mile wspomnienia :) ile lat nie bylas w
            naszym rodzinnym miescie?
            • basia.usa Re: do Moni 22.08.03, 19:44
              Czesc Monia! Sorry za pomylke...W Elku nie bylam 3 lata.
              Duzo sie zmienilo w miescie jak i w kraju. Mysle ze
              kiedys chcialabym wrocic do Elku, bo jest to piekne
              miasto. Niestety mieszkam juz w stanch 15 lat, a
              przyjechalam kiedy bylam dzieckiem, to troche jestem
              "zakorzeniona" w Ameryce. Jednak, w nastepnym roku, w
              czerwcu znow wybieram sie do Elku. Takze, zawsze bede
              wracac na swoje "stare smieci". :) :)

              Pozdrawiam cieplo!
              Basia
              • Gość: monia Re: do Moni IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 23.08.03, 03:12
                ja bylam w elku w czerwcu u swojego faceta, bylo bardzo sympatycznie. wybieram
                sie tam znowu niestety dopiero w lutym, pewnie znowu ciezko mi bedzie wrocic do
                tutejszej rzeczywistosci.
                pozdrawiam z chicago
                m.
                • Gość: Adam Re: do Moni IP: *.proxy.aol.com 23.08.03, 09:01
                  Monia nie badz taka zaborcza i zazdrosna, ze Basia do mnie napisala.

                  Wybierasz sie w lutym do swojego faceta do ELku, a co z facetem w Chicago?
                  Pewnie powiesz mu, ze jedziesz odwiedzic chorych rodzicow, a nie kochanka.

                  Adam
                  • Gość: monia Re: do Moni IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 24.08.03, 05:32
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    > Monia nie badz taka zaborcza i zazdrosna, ze Basia do mnie napisala.
                    >
                    > Wybierasz sie w lutym do swojego faceta do ELku, a co z facetem w Chicago?
                    > Pewnie powiesz mu, ze jedziesz odwiedzic chorych rodzicow, a nie kochanka.
                    >
                    > Adam
                    jestes arogancko zenujacy. szkoda mi pradu na takiego buraka jak ty. nie mierz
                    innych swoja miara.
      • Gość: Adam Re: Blackout 2003 do Basi IP: *.proxy.aol.com 23.08.03, 09:10
        basia.usa napisała:

        > Adam,
        > Twoja wypowiedz na temat Blackout 2003 byla bardzo
        > interesujaca. Ja bylam na Long Island podczas tej
        > "awarii". Cale szczescie ze mialam swieczki w domu oraz
        > latarke. Jednak nawet tutaj ludzie zachowywali sie
        > inaczej niz zwykle. Pomyslec sobie tylko ze jeden
        > przycisk guzika i caly Nowy Jork jest do niczego.
        >
        > Pozdrawiam!
        > Basia

        Basiu,
        Dziekuje za pozdrowienia i rowniez pozdrawiam serdecznie.
        Moja wypowiedz na temat Blackout byla pisana niemlaze na zywo i przedstawilem w
        niej to co przezylem i widzialem. Nie sadzilem rowniez, ze brak pradu moze
        sparalizowac tak mocno taki wielki NY. Swoja droga to dziwne, zeby miasto takie
        jak NY nie mialo awaryjnego zasilania chociaz na kilka godzin na emergency.

        Gdzie mieszkasz na Long Island i czym sie zajmujesz?
        Ja pracuje i mam jedynie 3 tygodnie urlopu w ciagu roku. Chyba, ze znowu bedzie
        blackout to wpadnie dzien wolnego:)) Ale nigdy wiecej. Wole juz isc do pracy.

        pozdrawiam
        Adam
        • basia.usa Re: Blackout 2003 do Adama 20.09.03, 03:01
          Czesc Adam,
          Sorry ze tak dlugo sie nie odzywalam. W pracy jestem
          zajeta w domu ostatnio mialam problemy z Internet. Ja
          pracuje na Manhattanie, w firmie maklerowskiej. jestme
          tu juz od 15 lat i pokonczylam szkoly w NYC. Jednak
          poniewaz mam sentyment do Elku, wskakuje na te forum oraz
          odwiedzam Elk co roku.
          Co u ciebie slychac i czym Ty sie zajmujesz?
          Pozdrawiam,
          Basia
        • magoi Re: Blackout 2003 do Basi/ do Adama 15.10.03, 11:37
          Wiesz Adam. Zastanawiam sie nad cofnieciem wszystkiego cokolwiek o tobie
          powiedzialem. Na ciebie brak slow...
          U nas o takich jak ty mowi sie ze sa chorzy psychicznie...
          I tak jak oni powinienes sie leczyc. U ciebie kompulsywnosc i brak wiedzy
          chodzi ramie w ramie.
          Zal mi ciebie...
          Chlopie, wez sie za siebie, otrzasnij z tej glupoty i zacznij myslec.
          Jako facet kolo 30:stki (chyba niedlugo ci do niej no nie?) powinienes zaczac
          myslec zanim cos powiesz, no nie?
          Bo jak nie to tak jakbys tylek wytarl zanim zalatwisz ta potrzebe... no nie?
          • sarna2003 Re:do Magika chociaz z zasasy do durniow nie pisze 15.10.03, 15:07
            magoi napisał:

            > Wiesz Adam. Zastanawiam sie nad cofnieciem wszystkiego cokolwiek o tobie
            > powiedzialem. Na ciebie brak slow...
            > U nas o takich jak ty mowi sie ze sa chorzy psychicznie...
            > I tak jak oni powinienes sie leczyc. U ciebie kompulsywnosc i brak wiedzy
            > chodzi ramie w ramie.
            > Zal mi ciebie...
            > Chlopie, wez sie za siebie, otrzasnij z tej glupoty i zacznij myslec.
            > Jako facet kolo 30:stki (chyba niedlugo ci do niej no nie?) powinienes zaczac
            > myslec zanim cos powiesz, no nie?
            > Bo jak nie to tak jakbys tylek wytarl zanim zalatwisz ta potrzebe... no nie?

            POPATRZ W LUSTERKO I PRZECZYTAJ TO CO NAPISALES POWYZEJ!

            PODRAWIAM, SARNA.
            • Gość: manio Re:do Magika chociaz z zasasy do durniow nie pisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 15:14
              cosik Ci Adasiu rączka ze złości zadrżała?Czy może niedowidzisz biedaku? Ty
              masz jakies zasasy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka