Dodaj do ulubionych

rola lokalnej prasy

22.02.05, 17:26
Strona internetowa lokalnej gazety powinna pełnić, podobnie jak portal
gazeta.pl, funkcję nie tylko informacyjną, ale i być głosem opinii
publicznej. Szkoda, że Pan Mariusz Leszczyński o to do tej pory nie zadbał.
Taka strona to również znakomita reklama gazety.
Scapular, chyba miałaś na myśli nie informatyka, lecz informatora. Grafików
Pan Leszczyński ma znakomitych.
Mój link www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf
Obserwuj wątek
    • zlotoownocom Re: rola lokalnej prasy 22.02.05, 23:34
      Zgodze sie, że brakuje internetowej wersji lokalnej gazety. Dla emigrantów jest
      to nie lada problem aby uzyskac aktualne informacje o mieście swojej młodości -
      pozostaje lektura archiwalnych numerów podczas nieczęstych wizyt no i lektutra
      forum!
    • tomkosak Re: rola lokalnej prasy 25.02.05, 16:33
      Leszcza na to nie stać!! Musi długi oddawać!! a poza tym by mu nakład spadł.
      Zresztą jak bedzie tak dalej robił to sie natnie na swego i mu kolana wkrętarką
      poprzewiercają to sie wtedy obudzi. (PAJAC) już ma wielu wrogów. Słyszałem
      ostatnio że zmienił orientacje seksualną. sajonara
      • andzia31 Re: rola lokalnej prasy 25.02.05, 16:40
        O jejku co ty powiesz!
        Napisz dokladnie o tej seksualnej orientacji bo nie zrozumialam.
        Sam sie zdezoientowal czy kogos przelecial?
        Oczywiscie mialam na mysli przelecial "piorem":-)
      • trix-trax Prokurator się kłania - tomkosak 25.02.05, 21:58
        Taka wypowiedź, nawet na forum anonimowym, jest nie do przyjęcia. Nie wiem, mój drogi co będzie, jak się coś Leszczowi naprawdę przydarzy... Wiesz doskonale, że anonimowość na forum jest pozorna.
        Ja też wielu osób nie lubię, ale życzenie borowania w kolanach wkrętarką lub innym urządzeniem, to już jest przestępstwo. To są tak zwane groźby karalne. To byłby ewenement w skali kraju, gdyby ująć takiego pajaca, jak ty tomkosak. Nie wiem co na to Elmek, ale ja bym tego logina tomkosak pogonił gdzie pieprz rośnie. Toć to zbój.
        • elmek Re: Prokurator się kłania - tomkosak 25.02.05, 23:38
          Widać, że to chyba tomkosak jest wierzycielem Leszczyńskiego, skoro tak się
          wypowiada. Nie usunę tego tekstu celowo - groźby karalne stanowią powód do
          wszczęcia postępowania w prokuraturze. Niech każdy uważa na to co pisze,
          zwłaszcza że z anonimowością w internecie jest tak jak trix-trax napisała... ]:-
          >
          • tyka5 Re: Prokurator się kłania - tomkosak 26.02.05, 22:10
            Nie masz racji, Elmek, pozostawiając post tomkosaka, ponieważ ewidentnie
            narusza on regulamin forum. Obowiązkiem moderatora jest zawiadomienie
            administratora o wykroczeniu. Poza tym jeśli Twoim zdaniem wypowiedź tomkosaka
            podpada pod prawo karne, masz obowiązek zgłosić to do prokuratury.
            Pozostawianie takich postów jest niewłaściwe również z tego powodu, że tworzą
            one gangsterską atmosferę. Też nie przepadam za właścicielem Aktualności, ale
            to jeszcze nie powód żeby posuwać się do niskich insynuacji i gróźb. Krytyka
            tak, złośliwość również, natomiast ponure chamstwo uważam za niedopuszczalne.
            Dzisiaj przyzwolimy na obrażanie i zastraszanie Leszczyńskiego, jutro następny
            z nas będzie traktowany podobnie.
            Oczywiście chętnie poczytam o niedyskrecjach dotyczących osób publicznych ( a
            do takich należy niewątpliwie M. Leszczyński), pod warunkiem, że będzie to
            miało pokrycie w faktach.
            • madziaraplotkara Re: Prokurator się kłania - tomkosak 26.02.05, 23:20
              Chyba mylne wnioski wyciagacie, tomkosak pisze hipotetycznie, ze ktos moze
              komus kolano przewiercic. Nie napisal w pierszej osobie, wiec chyba on nikomu
              nie grozi? Do prokuratora sie to nie nadaje. Co najwyzej sam zainteresowany pan
              L. moglby wniesc pozew cywilny o znieslawienie i w tym wypadku post jako dowod
              powinien pozostac. Ostatecznie prawo nie jest moja najmocniejsza strona wiec
              moge sie mylic :)
        • galicjanka1 Re: rola lokalnej prasy 27.02.05, 12:59
          Zdaje się,że masz rację. Natomiast Twoja opinia o Leszczyńskim wynika po prostu
          z zawiści. Nie jesteś pewnie jedynym, którego nosi, że coś się komuś udało. Taka
          to nasza polska natura, niektórzy mówią "polskie piekło". Co by nie mówić i nie
          myśleć o ML, to odniósł sukces, z tego co widać i słychać to firma się rozwija i
          dobrze by było żeby więcej takich ludzi i takich firm było w Złotowie. Nie ma to
          jak małe rodzinne firmy.
              • madziaraplotkara Re: rola lokalnej prasy 27.02.05, 23:27
                Nie wazne, rodzina czy nie rodzina. Nie podoba sie, to nie kupujcie a wtedy
                bedziecie sie dowiadywac co sie w miescie i okolicach dzieje od pani Jadzi w
                warzywniaku. Kazdy ma szanse zalozyc wlasna gazete. Co poniektorzy probowali i
                odniesli oszalamiajacy sukces :) Mozecie narzekac, ale poki nie bedzie
                alternatywy ludzie beda czytali Aktualnosci, takoz i ja czynie co tydzien.
                  • madziaraplotkara Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 11:35
                    Wiesz, ty naprawde masz problemy z samym soba. Co to niby ma znaczyc, ze
                    produkuje cokolwiek? Myslisz ze jesli ktos nie zgadza sie z twoim jedym
                    slusznym zdaniem to zaraz musi to byc Leszczynski? Smiechu warte :) Nie jestem
                    pierwsza osoba na tym forum, ktorej to zarzucono. To swiadczy o jednym - albo
                    nie masz innych oponentow, albo tak wysoko cenisz pana L. :)
                • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 28.02.05, 00:31
                  Czym tu się chwalić? Trzy i półtysięcznym nakładem Aktualności i
                  jeszcze "lepszą" sprzedażą w siedemdziesięciotysięcznym z górą powiecie? Po
                  sześciu latach działalności! Toż za miedzą w o połowę mniejszej od Złotowa
                  mieścinie Piotr Pankanin sprzedaje przeszło dwa razy więcej swego tygodnika.
                  Albo zerknijmy na strony takich gazet lokalnych jak Tygodnik Podhalański, czy
                  bliżej nas Pałuki ze Żnina (odpowiednio od kilkudziesięciu tysięcy nakładu do
                  sześciu tysięcy tygodniowo). Oni mają się czym poszczycić. A przede wszystkim
                  ich gazety to nie wazelina, ale naprawdę niezależne czasopisma. I władza, nawet
                  jeśli jej nie w smak ostra krytyka, szanuje tych wydawców i grzecznie się do
                  nich odnosi.
                  Wiadomo, że Okolice były (i są) dla pewnych ludzi i środowisk solą w oku. Jako
                  wydawca tego nieistniejącego już czasopisma chcę podkreślić, że Okolice nigdy
                  nie zaistniałyby, gdyby funkcjonowała w naszym powiecie prasa autentycznie
                  patrząca ludziom władzy na ręce. Niestety nie ma w Złotowie gazety, o której
                  dałoby się powiedzieć, że jest głosem opinii publicznej, dlatego na pewno będą
                  podejmowane następne próby założenia konkurencyjnej do Aktualności gazety
                  lokalnej.
                  Czy osiem numerów Okolic to klęska czy sukces?
                  Jeśli spojrzeć na to z perspektywy warunków, w jakich przyszło nam działać
                  (zaczęliśmy praktycznie bez pieniędzy, nie mieliśmy redakcji, niemal żadnego
                  sprzętu, byliśmy odcięci od reklam, przeważało wrogie nastawienie i to nie
                  tylko ze strony eseldowskiej nomenklatury), to uważam, że cokolwiek udało się
                  zrealizować. Pierwszy numer rozszedł się niemal w całości (trzy tysiące egz.).
                  Sprzedaż następnych rosła od niemal sześciuset do prawie tysiąca egzemplarzy.
                  Aby obiektywnie ocenić pracę zespołu tworzącego Okolice, wystarczy porównać nas
                  z prasowym "eksperymentem" w niedalekim Mogilnie, gdzie grupa siedemnastu
                  miejscowych biznesmenów na przełomie 2004/05 roku powołała spółkę z kapitałem
                  50 000 złotych w celu wydawania czasopisma powiatowego i tak jak my przetrwali
                  oni tylko osiem numerów, sprzedając coś koło 500 egz.
                  Dla mnie niewątpliwą wartością przygody zwanej Okolice jest to, że dzięki tej
                  gazecie poznałem kilku ludzi obdarzonych talentem, inteligencją i pięknym
                  charakterem. A to się nieczęsto zdarza. Miałem szczęście z nimi pracować.
                  • flatower Re: rola lokalnej prasy 28.02.05, 20:58
                    tyka5 !
                    wyluzuj chłopie! Twoja jadowita taktyka pogrązyła już raz podmokłego ! juz dość
                    braku profesjonalizmu. AL są gazetą która ma sukces czytelniczy, może jest on
                    zbyt mały- trudno.Ale jest to ważne miejskie forum.Można jemu zarzucać że kocha
                    wełniaka/bo to widać/, ale każdy w swoim życiu musi się opowiedzieć. AL
                    wybrało, jak wybrało. Może maja takie interesy ? Może ? Spróbować możesz i ty
                    jeszcze raz, ale mam nadzieję, że nie będziesz próbował straszyć.Na szczęście
                    nie jesteśmy krainą Putina. To jest wolny kraj!
                    • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 28.02.05, 21:34

                      1.Wyjaśnij mi łaskawie, co masz na myśli pisząc: "Twoja jadowita taktyka
                      pogrązyła już raz podmokłego" oraz "mam nadzieję, że nie będziesz próbował
                      straszyć".
                      2.Twoją opinię, że "każdy w swoim życiu musi się opowiedzieć", mogę
                      skomentować: to pachnie konformizmem w kontekście powiązań, o których
                      wspominasz.
                      3.Naprawdę nie rozumiem, dlaczego łączysz mnie z kagiebowcem Putinem.
                      4.Czyżbyś po przejściu do Leszcza zmienił opcję? Wstyd.






                      • flatower Re: rola lokalnej prasy 28.02.05, 22:38
                        Ad.2Jeśli chodzi o opowiedzenie się w jakiejś sprawie, to poruszasz"mój Drogi"
                        problem filozoficzny, bo wówczas stwierdzenie: "wierze w Boga" to jest
                        konformizm.Mam nadzieję , że Bóg mi wybaczy ta porównania.
                        • kkeicam Re: rola lokalnej prasy 01.03.05, 14:44
                          ech... czytam temat wątku "Rola lokalnej prasy" i spodziewam sie merytorycznej
                          dyskusji... chyba za wiele wymagam jednak. tak mi sie wydaje.
                          A tak sie akurat smiesznie wydarzylo, ze 27 marca bedzie rowniutko 15 lat, jak
                          wydalem pierwsza gazete lokalna w swoim zyciu. Do dzis zaluje ze nie poszedlem
                          za ciosem i nie zaczalem tego robic rowniez w Zlotowie. Moze dzis nie
                          bylibyscie skazani na "jedynie sluszna gazetke". jakakolwiek by ona nie byla
                          (nawet super-arcy-hiper-swietna) to konkurencja by jej dobrze zrobila. u mnie
                          na wsi sa cztery gazety, jedna burmistrza, jedna starosty, jedna nie-polska i
                          moja ;-) i w sumie w powiecie podobnym do zlotowskiego sprzedaje sie co
                          najmniej 8500 sztuk lokalnej prasy.
                          od 8 lat nie pracujemy nigdzie poza gazeta, mamy 9 etatowych pracownikow i
                          jakos zyjemy. czyli mozna. przyklady Tygodnika Podhalanskiego, czy Pałuk tylko
                          to potwierdzaja - a wierzcie mi, ze tez na latwym, lekkim i przyjemnym terenie
                          sie nie ukazuja. zachecam do prob - tyka5: pierwsze sliwki robaczywki, jak
                          mowila pewna starsza pani z ul. Krolowej Jadwigi (ale to bylo 30 lat temu) ;-)

                          pozdrawiam
                          kk
                        • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 01.03.05, 18:03
                          do Ad2. Przesadzasz flatower z gadaniem o Bogu, albo nie doczytałeś mojej i
                          swojej wypowiedzi do końca. "Opowiedzenie się", o którym piszesz w pierwszym
                          poście, nie ma nic wspólnego z filozofią, tylko najzwyczajniej w świecie z
                          kalkulacją "co mi się opłaci". Cytuję Ciebie: " Można jemu zarzucać że kocha
                          wełniaka/bo to widać/, ale każdy w swoim życiu musi się opowiedzieć. AL
                          wybrało, jak wybrało. Może maja takie interesy ?". Co to ma wspólnego z
                          refleksją filozoficzną, pytam raz jeszcze? Przecież to w Twoim ujęciu tylko
                          interes. A jeśli rzeczywiście jest tak jak piszesz, to jakie można mieć zdanie
                          o tego rodzaju interesownym dziennikarstwie? Toż to zaprzeczenie społecznej
                          roli mediów.
                          Czekam na Twoje wyjaśnienia do punktu 1. i 3. O czwartym zmilczę, bo to
                          interes, jak rozumiem.
                          A po wyjaśnieniach przejdźmy może do meritum tego tematu, czyli - roli prasy
                          lokalnej.
                          • elmek Re: rola lokalnej prasy 01.03.05, 20:48
                            Moim zdaniem prasa lokalna powinna przede wszystkim informować. Skąd ludzie
                            mają się dowiedzieć co dzieje się w ich okolicy, jeżeli nie z prasy lokalnej?
                            Dzienniki wojewódzkie (nie mówiąc już o ogólnopolskich!) rzadko poświęcają
                            wydarzeniom w miastach pokroju Złotowa swoją uwagę. Pozostaje prasa
                            powiatowa/gminna/miejska. Pozostaje kwestia obiektywności serwowanych
                            informacji. I tu pojawia się ten sam problem, co w przypadku prasy w ogóle -
                            potraficie wskazać "obiektywną" gazetę codzienną? Wyborcza - żydowska,
                            sprzyjająca "komuchom", walcząca z religią, Rzeczpospolita - skręcająca
                            ewidentnie na prawo, SE - brukowiec, Fakt - podobnie jak SE, Nasz Dziennik -
                            radykalnie katlicko-narodowy, dosyć tej wyliczanki. Chciałem pokazać, że każdej
                            gazecie, nawet tym ogólnopolskim jakaś grupa społeczna ma zazwyczaj sporo do
                            zarzucenia. Nie ma chyba w Polsce gazety super-obiektywnej? Podobnie rzecz ma
                            się z prasą lokalną. W mikro skali, moim zdaniem, jeszcze trudniej jest
                            zachować obiektywizm. Najważniejsze, żeby informacje były prawdziwe. A
                            interpretacja narzucana przez autorów tekstów jest dziecinnie łatwa do
                            wychwycenia. Średniointeligentny czytelnik potrafi wyciągać wnioski i odróżniać
                            fakty od opinii, przynajmniej w takim błogim przekonaniu żyję...
                            Na koniec, "żeby nie było", powtarzam po raz kolejny - konkurencja jeszcze
                            nikomu nie zaszkodziła. Póki co pozostaje jednak lektura Aktualności...
                            • galicjanka1 Re: rola lokalnej prasy 01.03.05, 21:23
                              Zgadzam się z Tobą. Najważniejsza jest informacja. Z naszych lokalnych gazet
                              wszystkie spełniają tę rolę, jedne lepiej drugie gorzej. Z dzienników najmniej
                              komentarzy można spotkać w Gazecie Poznańskiej, dominuje sama informacja. Myślę
                              oczywiście o naszym powiecie. Jeżeli chodzi o konkurencję dla AL to jakaś jest.
                              Gorzej z jakością. Tygodnik Nowy to wszystkiego chyba ze dwie osoby i cztery
                              kartki. Pilski zanika, informacji z powiatu mało i często przeterminowane.
                              Natomiast bardzo ważną rolę informacyjną pełni nasza telewizja kablowa. Z
                              tygodników krajowych można polecić Politykę, nie spada poniżej dość wysokiego
                              poziomu.
                            • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 00:14
                              To oczywiste, że informacja jest najważniejsza, pytanie tylko jaka informacja.
                              Możemy tak jak to jest w przypadku złotowskiej prasy przekazywać niemal
                              wyłącznie wygodne dla miejscowej władzy sztampowe oficjałki, plus wiadomości z
                              przedszkoli, szkół i boisk. Wszystko to okraszone jakąś lokalną sensacyjką w
                              stylu "zabili go i uciekł". Dla "obiektywizmu" zaatakujemy, a jakże, kogoś
                              niewygodnego dla układu lub akurat słabego. No i mamy czasopismo pełną gębą.
                              Jeśli pojawi się komentarz, to albo elaborat pod tytułem "nasze osiągnięcia i
                              wielkie zamierzenia" autorstwa jakiegoś miejscowego notabla (najczęściej w TN),
                              albo napuszony, ew. wesołkowaty, wstępniak głównego redaktora. Wszystko
                              płytkie, prostackie i banalne. Bez polotu.
                              Prawdziwe, ważne wiadomości są zamiecione głęboko pod dywan. O sprawach
                              istotnych cicho, sza, one nie są dla szarego obywatela. Po co siać zgorszenie.
                              Jeszcze jakaś anarchia z tego będzie. A tak jest przyjemnie, "spokojnie", "nic
                              złego się nie dzieje", bo nikt o tym nie mówi. Wszystko załatwimy we własnym
                              gronie.
                              Ta paskudna, zaściankowa, zakłamana i bezczelna mentalność nie pozwala mi
                              milczeć i zaprzestać planowania kolejnej edycji Okolic.
                              Czego oczekuję po lokalnych mediach? Odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi.
                              Uczciwości i prawdy. Dostrzegania problemów w informacyjnym zgiełku. Mądrej
                              refleksji. Błyskotliwego komentarza.
                              Czy to są wygórowane oczekiwania? Nie sądzę. Czytam sporo gazet lokalnych z
                              całej Polski. Otrzymuję je od znajomych ze Stowarzyszenia Gazet Lokalnych.
                              Wiem, że to, o czym marzę, jest możliwe. Lokalni dziennikarze bywają naprawdę
                              znakomici, a ich szefowie mają często ten pazur, bez którego trudno o dobre
                              czasopismo.
                              Ludzie piszący w naszym powiecie, zamiast odrabiać lekcje, spróbujcie tworzyć.
                              • julia2 Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 14:59
                                Tyka weź się za to.... jak najprędzej !! Ogladam Kurier Złotowski w telewizji
                                kablowej, bo AL nijak nie mogę strawić. I tylko jedno mnie w Kurierze wkurza -
                                kiedy wypowiada się nasz burmistrz - zwróćcie uwagę- nigdy nie patrzy do kamery.
                                Ucieka wzrokiem : taki nieśmiały, czy może ma coś do ukrycia ??
                                • ozon3 Re: rola lokalnej prasy 03.03.05, 09:20
                                  Słuszne spostrzeżenie, to znany typ zachowania w przypadku niewygodnej sytuacji
                                  mówiacego (o nieśmiałości zapomnij)w tym przypadku , notorycznego nawijania
                                  makaronu na uszy.
                      • flatower Re: rola lokalnej prasy 10.03.05, 17:00
                        tyka5 napisał:

                        >
                        > 1.Wyjaśnij mi łaskawie, co masz na myśli pisząc: "Twoja jadowita taktyka
                        > pogrązyła już raz podmokłego" oraz "mam nadzieję, że nie będziesz próbował
                        > straszyć".
                        > 2.Twoją opinię, że "każdy w swoim życiu musi się opowiedzieć", mogę
                        > skomentować: to pachnie konformizmem w kontekście powiązań, o których
                        > wspominasz.
                        > 3.Naprawdę nie rozumiem, dlaczego łączysz mnie z kagiebowcem Putinem.
                        > 4.Czyżbyś po przejściu do Leszcza zmienił opcję? Wstyd.
                        Odpowiadam:
                        > Mam tu na myśli to co się działo w Złotowie 1-2 tygodnie przed wyborami
                        samorządowymi. Te ataki jakby rodem z kampanii Wałęsa-Kwaśniewski./nie
                        przypomnę ich skutku/
                        > Ad3. Nie utożsamiam Cię z Putinem/bo nawet jego nazwisko z bólem wymawiam/,
                        ale Ty chcesz w dyskusji niszczyć a to jest cecha w/w pana.
                        > Ad.4 To co napisałes to nieporozumienie
                        > Ad.2 Z tego nie będę się Tobie tłumaczył.Wybacz.
                        > A tak w ogóle to zrób tą gazetę!
                        >
      • trix-trax Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 17:55
        To nie wina Aktualności, że sprzedają tylko 3 tys., to wina lokalnego czytelnika, który tak naprawdę nie kupując AL, nie kupuje w to miejsce żadnej innej gazety. Ja wiem tylko tyle, że gdyby Aktualności kosztowały ok 1 zł, sprzedawałyby się w nakładzie dwukrotnie takim jak Pankanin. Mam możliwość porównania obu gazet, AL są lepsze.
        Wydaje mi się także, że jeżeli tutaj jest tyle dyskusji na ich temat, to znaczy, że coś w nich jest... Okolicom najlepiej wyszedł kalendarz, do dzisaj wisi w wielu miejscach. Treść - była taka? Tyka zajmij się czymś innym...
        • galicjanka1 Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 21:25
          Rada dobra. Co do kalendarza to chyba niemożliwe żeby jeszcze gdziekolwiek
          wisiał, przecież mamy już 2005 rok. Co do ceny AL, to pewnie masz rację, no ale
          żeby to sprawdzić trzeba by pewnie samodzielnie spróbować. Znam przykłady gazet
          wydawanych przez samorządy, sprawa beznadziejna. Najlepiej niech to robią
          prywatni wydawcy za swoje pieniądze.
          • scapular Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 22:20
            Ja tam napiszę wam tak: gdyby w naszym powiecie informacja lokalna była dostępna jedynie poprzez Tygodnik Nowy lub Pilski - to masakra. A jeszcze lepiej przez takie zlepiszcze bzdetów jak Okolice...
        • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 03.03.05, 20:42
          "To nie wina Aktualności, że sprzedają tylko 3 tys., to wina lokalnego
          czytelnika"
          Trix-trax, jesteś rozbrajająca doprawdy. Twoje słowa przypomniały mi wiersz
          Bertolda Brechta o powstaniu robotniczym w Berlinie na początku lat
          pięćdziesiątych.

          "Po wybuchu powstania 17 czerwca
          z nakazu sekretarza związku literatów
          w alei Stalina rozdawano ulotki
          głoszące że naród stracił zaufanie
          partii i może je odzyskać
          jedynie przez zdwojoną pracę.
          Czy partia nie mógłaby
          wybrać innego rozwiązania:
          rozwiązać naród
          i wybrać nowy?"

          Złotowiacy to takie ciemniaki, że nie tylko nie czytają najlepszej gazety w
          Polsce, czli Aktualności, ale w ogóle stronią od słowa pisanego.
          Może Ty również rozwiążesz powiat złotowski i wybierzesz nowy?

          A ja Wam mówię, sprzedaż AL wzrośnie, kiedy w tej gazecie zapanują ludzie
          Okolic. Czego wcale nie wykluczam. Nie takie dziwy się zdarzają.


    • pomaranczowa3 Re: rola lokalnej prasy 02.03.05, 23:30
      moim zdaniem lokalna prasa nie jest wcale potrzeba, to znaczy przepraszam zle
      sie wyrazilam, jest potrzebna,ale porzadna i na wysokim poziomie. Rzadko kupuje
      i czytam AL poniewaz nie jestem raczej zainteresowana tym o czym tam pisza.
      Dzisiaj czas plynie bardzo szybko i szkoda mi czasu na czytanie AL wole
      poczytac cos bardziej naukowego np cos o świecie
      • ozon3 Re: rola lokalnej prasy 03.03.05, 09:35
        To prawda że swiat jest ciekawszy od grajdołów w jakich żyjemy lecz czasami dla
        poczucia rzeczywistości mozna by wiedziec np. na co radni wydaja nasze
        pieniadze a ze świata trudno o taka informacje. To jednak że AL są tendencyjne
        to raczej przeszkoda w pozyskaniu obiektywnych informacji.
    • flatower Re: rola lokalnej prasy 03.03.05, 10:56
      Prasa lokalna nie powinna być tym, czym jest TN. To jest skrajny przykład
      upartyjnienia czasopisma.Proponuję nadać TN nowy tytuł"Z pamiętnika starosty
      złotowskiego". Redaktorka publikuje wszystkie bzdety które jej podeślą ze
      starostwa.Rzemiosło na poziomie 1 cm od dna.Jeśli chodzi o AL to poza tym, że
      trzyma się określonej opcji to zachowuje się jak pies naczelnego po zjedzeniu
      sutej kolacji tj nie chce mu się warknąć ani machać ogonem.Ostatnio brakuje tam
      ognia.
      • galicjanka1 Re: rola lokalnej prasy 03.03.05, 21:53
        Starosta w Nowym to zdaje się już tradycja. Bardzo aktywny jest rzecznik prasowy
        starostwa, ciekawe są zwłaszcza zdjęcia przez niego robione. Tyka ma jakieś
        dziwne chyba senne marzenia. Chyba wszyscy piszący w naszym powiecie zaczynali w
        AL/może poza WP/ bodaj nawet Tyka tam się produkował.
        • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 04.03.05, 15:35
          Prostuję: to Aktualności zaczynały ze mną, ja pierwsze rzeczy drukowałem, kiedy
          właściciel AL uczył się ślaczki robić. Fakt, mój udział (skromny zresztą) w
          zaistnieniu AL przysparza mi dzisiaj siwych włosów, gdy patrzę, co się z tym
          pismem porobiło.
          Możecie wierzyć lub nie, w tym wszystkim co piszę o Aktualnościach nie ma
          osobistych emocji, jest tylko żal, że brakuje w naszym powiecie czasopisma
          akceptowanego i szanowanego. Naprawdę życzę każdemu, Leszczyńskim również, aby
          takie pismo powstało.
          Co do moich marzeń, to nie wiem, co Galicjanka ma na myśli, być może idzie
          jej o obecność ludzi z Okolic w AL. Jeśli tak, to w tej sprawie mogę
          podpowiedzieć: zaglądajcie w stopkę redakcyjną i patrzcie na podpisy autorów,
          a może coś skojarzycie. A to nie koniec inwazji. I bardzo dobrze zarówno dla
          gazety, jak i dla nas czytelników. Niech AL. Rosną w siłę, a Leszczyńskim żyje
          się dostatniej. (tak mi się Gierkiem czknęło). Ale życzenia szczere.
          • klaus2 Re: rola lokalnej prasy 04.03.05, 19:01
            Panie Kisiel, od dłuższego czasu czytam to co Pan wypisuje i dochodzę do
            wniosku, że ma Pan straszne kompleksy wynikające z tego, że taki Leszczyński
            sobie poradził a Pan nie. Myślę, że powinien dać Pan sobie już spokój z
            Aktualnościami i jego właścicielem. Będzie Pan spał spokojniej a i forum będzie
            bardziej interesujące. Dodam, że najlepszym lekarstwem na kompleksy jest praca.
            • galicjanka1 Re: rola lokalnej prasy 04.03.05, 22:35
              Słuszne rady. Chociaż o lekarstwo na frustracje pewnie trudno. Jeśli to prawda
              co napisał Tyka, to wygląda na to, że uczeń przerósł mistrza, do którego nijak
              to nie dociera. Co do składu readakcji, to nie ważne jak kto się nazywa, a to
              jak i co pisze.
              • tyka5 Re: rola lokalnej prasy 05.03.05, 12:39
                1. Ani ja dla Leszczyńskiego nie byłem mistrzem, ani on dla mnie.
                2. Jeśli nieważne jest, jak się dziennikarz nazywa, niech no który z naszego
                powiatu zacznie pisać w Rzeczypospolitej, na pewno Rzepie nakład wzrośnie.
                3. Frustruję się na pewno, kiedy widzę kto rządzi naszym powiatem i naszymi
                gminami, a także jacy ludzie pragną uchodzić za lokalne autorytety.
                4. Post o nieinteligentnych i tchórzliwych jest przeznaczony dla galicjanki,
                klausa i nieśmiertelnej madziary.
            • kkeicam Re: rola lokalnej prasy 04.03.05, 22:49
              w zasadzie z tej dyskusji wywnioskowalem pare rzeczy i choc troche czytam to
              jak wypowiedzi na forum mojej gazety, gdzie jedni sa za Waznym_Kims a drudzy
              przeciw, i mimo ze powinienm moze napisac "ja tu tylko jestem widzem, waszą
              sprawą walczyć, a moja patrzeć i Prince Polo zjadać" to kilka zdan napisze...
              1. nie siedze w lokalnych zlotowskich ukladach. generalnie wszystko mi jedno
              czy to pzpr-owiec czy elpeerowiec. wszystkich ich jednakowo p.. lub
              szanuje.zalezy co robia dla miasta/powiatu...
              2. prasa lokalna jest od opisywania rzeczywistosci. i ZAWSZE znajda sie tacy,
              ktorym ta opisana rzerczywistosc wyda sie inna niz ich rzeczywistosc. w
              zaleznosci od temperamentu: wybijaja wtedy szyby w redakcji, przebijaja opony,
              pisza skargi, albo produkuja seryjne sprosowania i oswiadczenia. czasami do
              sadu podaja. Takie zycie, ot co.
              3. co do faktu, ze okolice sobie nie poradzily a tzn. AL tak... znam dokladnie
              mechanizmy jakimi rzadza sie takie lokalne rynki reklamy/sprzedazy... i sam
              wykonczylem i wykanczam nadal nowo powstale gazety. bo jestem na rynku
              kilkanascie lat i lubie jak ktos wpiernicza lub chce wpierniczyc moj kawalek
              tortu. wydawcy Aktualnosci nie sa debilami, wiec tez tak zrobili. takie jest
              moje zdanie.
              I tu dykteryjka: w moim miescie powstala niezalezna <ROTFL> gazeta, finansowana
              przez krewnych_i_znajomych_krolika, w tym wypadku Starosty. wielu moich
              reklamodawcow dzwonilo do mnie i mowilo: KAZALI mi sie tam oglaszac, bo inaczej
              (i tu rozne marchewki i kije)... w malym srodowisku bardzo prosto zalatwic
              takie rzeczy, szczegolnie jak syn szwagra brata meza z zona siostry wnuczki
              chodzili razem do przedszkola ;-) oczywiscie daleki jestem od tego zeby mowic,
              ze u was tak bylo, ale akurat mi sie skojarzyla taka opowiesc
              4. w gruncie rzeczy chyba byscie chcieli zeby powstala inna gazeta w Zlotowie.
              jedni bo mieliby co czytac, inni bo mieliby na co psioczyc ;-)
              5. cena gazety: przyklad z mojego podworka - cztery gazety i ich ceny: 1,75zł;
              1,80zł; 2,00zł; 2,10zł. Zagadka: ktora sprzedaja sie najlepiej? Ta za 2,00. A
              która najgorzej? Najtańsza. Bo w gruncie rzeczy liczy się produkt a nade
              wszystko (szczegolnie na malym rynku) wiarygodnosc.
              amen.
              teraz przechodze od slow do czynow ;-) zaraz po swietach wpadne na weekendowa
              lustracje Zlotowa. a potem zobaczymy co dalej
              moge juz isc spac? ;-)
      • trix-trax Kkeicam, błagam 07.03.05, 21:48
        Męczę się, kiedy czytam posty kkeicama. Wydaje mi się,że on żyje gdzieś w wyimaginowanym świecie. Kogo obchodzą twoje mądrości... Ujawnij się, a wtedy zabieraj głos w podjeżdżaniu AL.
        Dyscower umyj dupę, czas na ciebie!
        • tyka5 Re: Kkeicam, błagam 07.03.05, 22:38
          Kkeicam i Dyscower czujecie? Ta złość i chamstwo trix-trax i jej podobnych to
          strach nieinteligentnych, o czym powyżej już wspominałem. A jak pasuje mój post
          o nieinteligentych i wystraszonych do Prezia. Toż widać było dzisiaj, że spoza
          furii i pychy przeziera strach. Tak kończą bezczelne "magistry".
        • kkeicam Lubię jak mnie kobiety błagają (buehehehe) 08.03.05, 01:10
          odpowiam Twoim jezykiem trix-trax, moze zrozumiesz:
          na klawiaturze Twojego komputera jest klawisz "backspace" (pewnie wiesz, taka
          strzalka). Dzieki niej skutecznie mozna cofnac sie do poprzedniej strony i nie
          czytac tego czego sie nie chce. Ja tak robię, kiedy mnie cos meczy. To po
          pierwsze.
          Po drugie. Mieszkam dokładnie 422 kilometry od Zlotowa i wali mnie, kto tam u
          Was rzadzi. I byc moze nie miesci Ci sie to w glowie, ale poniewaz mieszkalem
          kilkanascie lat w Zlotowie to wchodze na to forum z sentymentu. Ale do Ziemi
          Zlotowskiej, a nie do jej prasy lokalnej, wladz, partii, koterii i wszystkiego
          czym wy tam na codzien zyjecie.
          Po trzecie. Przy minimalnej ilosci sprytu, przecietnie zdolna małpa, potrafi
          zlokalizowac mnie, moja gazete, miasto w ktorym mieszkam, ba, nawet ulubioną
          moją książkę, czy film w ciągu pół godziny. Wytęż mózgownicę, a wiedza, której
          tak pragniesz będzie Ci dana ;-) Ciekawe czy Cie oszołomi, czy rozczaruje. Daj
          znać, bo sam jestem ciekaw.
          Tymczasem, ponieważ podajesz się za kobietę, życzę Ci wszystkiego najlepszego z
          okazji 8 marca, kóry włąsnei się zaczął. Goździk i rajstopy do odbioru w Radzie
          Zakładowej. Tylko nie zapomnij pokwitowania podpisać ;-)))

          kk
          • trix-trax Buehehehe 08.03.05, 09:00
            "Buehehehe" - to pewnie tytuł gazety jaką można wydawać 422 km od Złotowa. To pewnie już gdzieś na Białorusi.
            Pewna zdolna małpa już kiedyś cię prawie odkryła, poczekaj, jak tak ci się śpieszy...
            Powiem tak: tyka - wiadomo - okolice, co robi Leszczyński - też wiadomo, co ty robisz, tylko ty wiesz. Ale starasz się być tu najmądrzejszy...
            • kkeicam Re: Buehehehe 08.03.05, 13:09
              > To pewnie już gdzieś na Białorusi.
              Widze ze z geografii tez mocna jestes. Maturka juz zdana, czy dopiero sie
              przygotowujesz? Radzę nad mapą popracować. ;-)))
              kk
            • tyka5 Karty na stół. 08.03.05, 14:11
              Identyfikujesz mnie, od kkeicama oczekujesz ujawnienia, a może byś tak sama się
              odsłoniła? Nie sądzisz trix-trax, że tak byłoby uczciwie?
              O kkeicam mogę wspomnieć, że wydaje naprawdę świetną, profesjonalną gazetę. Tam
              jest co czytać. W internecie jest strona tego czasopisma. No ale wiadomo, to są
              ludzie z przyzwoitego Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. Złotowiacy bierzmy z nich
              przykład, a nie obrażajmy się. Na forum też widać nasz poziom.
              • kubek4 Re: Karty na stół. 11.03.05, 08:03
                Czesc ludzi jest ciekawa kto tutaj pisze. Moze chcieliby poznac sie wzajemnie,
                nawiazac blizszy kontakt, spotykac sie itp.
                Anonimowosc w Zlotowie jest rzecza nieznana.
                Tutaj kazdy zna sie od dziecka albo udaje ze sie NIE zna.
                Poza tym takie anonimowe forum jest bardzo grozne dla pewnych ludzi bo na
                przyklad nagle "wskoczy tutaj jakis internauta jak flip z konopi i napisze o
                jakichs przekretach.
                Albo w formie:..."chdza sluchy", albo jedna pani powiedziala - to co juz kady
                wie i wtedy jest afera:-)
                Kto to napisal, jak smial, skoro skrytykowal to wrog, jesli pozytywnie napisal
                to przyjaciel i tak dalej.
                Jesli teraz tyka5 sie przyzna, ze jest "naczelnym" Tygodnika Nowego to wtedy
                bedzie wszystko bedzie jasne.
                Bedac anoimowym jestes grozny no bo nie wiadomo czego sie po Tobie jeszcze
                spodziewac i na kim sie zemscic:-)
                • tyka5 Re: Karty na stół. 11.03.05, 21:19
                  Nigdy nie ukrywałem się za "szyldami". Z doświadczenia wiem, że nic nie daje
                  takiej swobody i przewagi nad ludźmi o złych intencjach jak szczerość do bólu.
                  To zawsze poraża i wytrąca przeciwnikowi argumenty, likwiduje "haki",
                  onieśmiela. Sprawdzało się takie postępowanie w czasach komuny, np. w wojsku
                  czy w czasie przesłuchania, sprawdza się i dziś, np. na forum albo w pracy. Czy
                  twoim adwersarzem jest trep, czy esbek, czy dyrektor, twoja pozycja pozostaje
                  ta sama: nie lubią ciebie i jednocześnie mają respekt. I o to chodzi. Masz być
                  niezależny i żyć bez lęku. Kiedy nie musisz kalkulować, co można powiedzieć a
                  czego nie, czujesz się wolny.
    • flatower Re: rola lokalnej prasy 07.07.05, 16:21
      Odgrzewam ten wątek lecz jest on latem dość aktualny.Redaktorom/odważnym!/
      polecam wątek zatrudniania Złotowian w Holandii . To jest temat równy tematom z
      prasy na temat żabki i biedronki itp. To co się odbywa w trakcie tego
      zatrudniania to igranie z europejskiego prawa w biały dzień. To współczesne
      niewolnictwo! Warunki pracy i płacy są przerażające dla Holendra! Polacy to
      Murzyni! Nasi w powiecie ciesza się bo ubywa im bezrobotnych, gazety nic nie
      piszą bo żyją z ogłoszeń tych firm. Tak trwa zmowa !Na szczęście są inne
      instytucje ! Sprawa jest zgłoszona polskim posłom Europarlamentu, ciekawe z
      jakim skutkiem?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka