Dodaj do ulubionych

Hej,Złotowianie!

07.06.06, 09:18
Witam mieszkańców/i nie tylko/tego pięknego miasta!
Trzeba przyznać że w Polsce mało jest tak czystych,spokojnych i pięknie
położonych miejscowości,a do tego z ogromną siecią handlową I ciągle się
rozbudowuje.Często bywam w Złotowie i prawdę mówiąc z chęcią
przeprowadziłabym się na stałe.Duże miasto mnie męczy.A tu,lasy,jeziora,
urokliwe okolice....ech,pomarzyć!Pięknie mieszkacie,a i ludzie są życzliwi
i życie płynie jakby wolniej.Może dla rozpoczynających samodzielne życie
faktycznie jest trochę mało pracy,ale może to się zmieni kiedyś.Miejsce do
inwestowania doskonałe.Pozwolicie że czasami wpadnę na Wasze Forum?
Obserwuj wątek
    • elmek Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 11:31
      Na tym forum każdy jest mile widziany :-) Witaj!
    • adasieniek Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 15:07
      Ja wróciłem do Zlotowa po 5 latach mieszkania w 3mieście. Też myślałem, że jest
      ładnie, pięknie, zielono, spokojnie itd. Faktycznie, wszystko się zgadza tylko o
      dobrą pracę baaardzo ciężko. Pracodawcy wykorzystują fakt dużego bezrobocia i
      oferują 800zł na rekę i do tego umowa zlecenie. Sam tego doświadczyłem w dwóch
      cudownych zakładach na ulicy Kujańskiej. No chyba, ze takie zarobki i 1 dzień
      wolny w tygoniu Ci odpowiadają, to wtedy nie ma tematu;) Nie chciałem tego
      robić, łudziłem się, że można tu dobrze zarabiać, ale się myliłem. Bez
      znajomości i lizania rowa nie da rady. Pod koniec września wylatuję do Singapuru
      do pracy:)
      • flatower Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 17:47
        Witaj w Raju!
        • elmek Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 18:53
          Raj to tu jest zaiste, dla emerytów i rencistów... :-/
          • night_breeze Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 19:30
            Hahaha :))))) może zaiste dla ludzi nieco leciwych,ale /ojej,elmek,obśmiałam
            się/jakby nie patrzał-Raj! No,może i ja nie jestem pierwszej młodości,ale
            uwierz mi,miasteczko macie cacy,i kiedyś gdy je opuścicie,możecie żałować...Ale
            to pewnie jeszcze dłuuuuuuugo długo potrwa.Jasne że młodym ludziom trudno jest
            wystartować w mniejszym mieście niż w dużym.Fakt że i z pracą ciężko.A jak ktoś
            wyjedzie na studia i zasmakuje wielkomiejskiego życia,to ciężko póżniej wracać
            do tzw.szarej rzeczywistości,choćby była w najpiękniejszych okolicznościach
            przyrody :).Zieleniną się nie najesz :)Faktem jest też,że płace są niestety
            bardzo niskie-co to jest 800 zl dla młodego człowieka?Śmieszne pieniądze,z
            których należy się utrzymać.Mój siostrzeniec wyjechał do Anglii,jak to się
            mówi "za chlebem",stosunkowo niedawno,pracę załapał niemalże natychmiast i
            takie 800 zl,to ma za pół tygodnia.To jest wogóle nieporównywalne!
            A co nasz Rząd robi aby zatrzymać młodych w kraju?Wprowadza lekcje
            patriotyzmu :)No,za przeproszeniem...z czym się je patriotyzm?Nie chcę tu
            nikogo urażać,ja tylko tak to widzę.Ale się rozpisałam!W zasadzie też na temat.
            Mam zdjęcie jeziora Zaleskiego,zaraz je wkleję!
            A tak na poważnie,naprawdę myślę przenieść się do Złotowa.Muszę poszukać kogoś
            kto się ze mną zamieni na miasta :)
            Przyznaję że patrzę z innego punktu widzenia....
            • johnscott Adasieniek 07.06.06, 21:56
              Wracaj to 4miasta, jak ci tu źle. Sypiesz taką propagandę, że szkoda czytać...
              Gdańsk, Gdynia, Sopot, ....
              • adasieniek Re: Adasieniek 08.06.06, 11:57
                I to jest typowe podejście twórców cudownej IV RP:
                - nie podoba Ci się? to spadaj!
                - lekarze za mało zarabiają? to do wojska ich albo zwolnić!
                - zatrzymać młodych w kraju? staże na wsi i wychowanie patriotyczne!

                To, że narzekam na tutejsze zakłady nie znaczy, że nie chcę tu mieszkać. Złotów
                bardzo mi się podoba, mam straszny sentyment do niego. Jednak samymi
                sentymentami nie kupię mieszkania, samochodu a za samo becikowe nie ma po co
                zakładać rodziny. Ostatnio 2 razy byłem na rozmowie w pewnym zakładzie
                (stanowisko : inż elektryk). Jednak kierownik przyjął do pracy syna swojego
                kolegi, który skończył jedynie technikum i nie ma żadnego doświadczenia (a co za
                tym idzie - żadnych wymagań finansowych). Dlaczego w cudownych zakładach na
                ulicy Kujańskiej dużą część kadry biurowej stanowią ludzie z Piły? W Złotowie
                nie ma ludzi inteligentnych? Dopóki stara gwardia trzyma się swoich stołków i
                wkręca połowę swojej rodziny to nieprędko coś tutaj się zmieni.
            • elmek Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 22:22
              Widzisz, ja też patrzę na Złotów z innej perspektywy. Wychowałem się w Złotowie,
              tu skończyłem liceum. Potem studia w Poznaniu i wbrew temu co piszesz, nie
              zachłysnąłem się zbytnio klimatem tego miasta ;-) Wróciłem. Najpierw próbowałem
              rozkręcić ze znajomymi własny interes, ale nieuczciwy wspólnik skutecznie
              pokrzyżował nasze plany. Próbowałem jak Adasieniek w złotowskich zakładach, tyle
              że nie na robotniczym stanowisku. W skrócie określę to tak - firmy mają
              wymagania, ale pracownik lepiej żeby żadnych wymagań (np. co do płacy) nie miał.
              Powinien wręcz za przysłowiową miskę zupy pracować :-/ Po jakimś czasie dałem za
              wygraną, przeniosłem się z powrotem do Poznania. Pracuję w prywatnej firmie, po
              roku gołej pensji mam dwa razy tyle ile proponowano mi w Złotowie... Ze sporej
              paczki moich przyjaciół w Złotowie pozostała garstka. Ci młodzi ludzie albo są
              bez pracy, albo ledwo sobie dają radę. Reszta wyjechała - do innych miast, lub
              za granicę i jakoś nikt nie myśli żeby wracać. Smutne, ale prawdziwe.
              Dla wszystkich, którzy chcą coś zmienić mam radę - nie wystarczy próbować
              zatrzymać młodych ludzi w Złotowie. Trzeba tak dobrze się starać, żeby ci, co
              wyjechali, chcieli wracać! Inaczej to naprawdę będzie miasto emerytów i
              rencistów oraz obsługującego ich personelu...
            • tyka5 Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 22:38
              Albo wy niemal wszyscy jednego chowu jesteście, albo to kameleon jakiś pisze,
              cyt. "ciężko póżniej wracać do tzw.szarej rzeczywistości", "Fakt że i z pracą
              ciężko" Wciąż ten sam styl.

              Brizi,
              - osiemset złociszy to w kraju, w którym rybki łowię, ma się w jeden dzionek
              - jak się jest człekiem z kwalifikacjami i z pomysłami, to i u nas na polskiej
              prowincji można nieźle zarabiać
              - mieszkałem sporo lat w Poznaniu i naprawdę z radością i z ulgą przeniosłem
              się do małego miasteczka
              - co ma wychowanie patriotyczne do jedzenia?


              • elmek Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 10:03
                Osiemset złociszy, w kraju do którego jeżdżę na wakacje, ma się w pół dzionka.
                Tylko co z tego, skoro w Polsce młody lekarz po 7 latach kształcenia zarabia
                razem z dyżurami 1200zł? A Ty sam w budżetówce takie kokosy masz? Możliwości są
                i zawsze były, ale ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest dobrze!
                • tyka5 Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 16:28
                  Mój drogi, pokaż lekarza, który ma biedę. Najmizerniejszy lekarz zatrudniony w
                  szpitalu państwowej służby zdrowia zarabia grubo powyżej tysiąca netto, do tego
                  dolicz dyżury w pogotowiu oraz skromną praktykę prywatną. Wychodzi nie mniej
                  niż kilka tysięcy na rękę i to w przypadku ewidentnego sieroty. Nie wierzysz,
                  zapytaj dyrektora szpitala, albo wejdź na stronę BIPu starostwa złotowskiego i
                  w oświadczeniach majątkowych przeczytaj, jaki jest dochód lekarza-radnego
                  powiatowego. Co ciekawe, nie wykazuje on obecnie dochodów uzyskiwanych z racji
                  pełnienia funkcji członka zarządu. Może go wyręczę i podam dochody za 2002
                  r.: "jako lekarz rodzinny prowadzący działalność gospodarczą osiągnął przychód
                  w wysokości 181 240,30 zł , a dochód - 107 128,68 zł. Ponadto będąc radnym
                  uzyskał z tego tytułu w 2002 r. 15 982,01 zł." Bieda aż piszczy, prawda?
                  A oto treść oświadczenia za 2005 r.: "Zasoby pieniężne:
                  Środki pieniężne zgromadzone w walucie polskiej: 338.373,05 zł
                  Środki pieniężne zgromadzone w walucie obcej: 17.719,04 eur
                  Dom o powierzchni 216,10 m2
                  Prowadzę działalność gospodarczą (należy podać formę prawną i przedmiot
                  działalności): Przychodnia Medycyny Rodzinnej „Medjast” sc
                  Z tego tytułu osiągałem w roku ubiegłym przychód i dochód w wysokości: przychód
                  167.482,01 zł; dochód 83.453,55 zł
                  Składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10 000 złotych (w przypadku
                  pojazdów mechanicznych należy podać markę, model i rok produkcji): Skoda Fabia
                  sedan 2003 rok"
                  • elmek Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 17:56
                    Piszesz o sprawach, o których najwyraźniej nie masz pojęcia. Stawiasz na równi
                    lekarza z kilkudziesięcioletnim dorobkiem z lekarzem po stażu, o którym ja
                    pisałem. Gdzie "dorobi" lekarz rezydent robiący specjalizację? Kto go zatrudni w
                    prywatnej praktyce? Pomyśl zanim coś napiszesz.
                    • tyka5 Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 18:29
                      Jeszcze raz powtarzam: zapytaj jakiegoś lekarza ze szpitala w Złotowie, ile
                      zarabia, a następnie dyskutujmy.
                      Tak przy okazji:
                      Myślę, że rzetelny dziennikarz, obojętnie z prasy krajowej czy lokalnej,
                      powinien być zainteresowany opublikowaniem reportażu, ew. wywiadu na temat
                      rzeczywistej sytuacji lekarzy (i tych młodych i tych ze specjalizacją).
                      Tymczasem w prasie posucha, tylko zadymy w niektórych szpitalach (np. w
                      szpitalu MSW)i w "życzliwych" PiSowi mediach. Nawet małolaty doskonale już
                      pojmują, kto stoi za tymi histerycznymi nastrojami części medyków, milicjantów
                      i uczicieli. I nie wyjeżdżać mi tu, że kreuję spiskową teorię dziejów, bo za
                      dużo widać i nic taki "młot na czarownice" nie pomoże.
                      • gamek_2005 Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 20:09
                        Chcieli by lekarze pensje porównywalną jak na zachodzie,ale tam lekarz musi za
                        swoje studia sowicie zapłacić często sie zadłuzyć.
                        Narazie szkolnictwo wyższe u nas jest darmowe(prawie) jeśli chodzi o dzienne.
                        Doktorki zapomnieli że pobierali nauke z naszych podatków.
                        Jeśli chodzi o pensje ...byłem w zeszłym miesiacu w Pile u
                        specjalisty,wykasował "lekka"rączka 100 zł za wizytę.Przyjmował 5 godz. po
                        południu i przyjał ok 10-12 pacjentów biedaczek co??? hehehehehe
                        • gamek_2005 Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 20:10
                          Acha rachunku oczywiscie nie wystawił zeby choć troszkę do budzetu na szkolenie
                          np.nowych lekarzy pazerota
                  • galicjanka1 Re: Zarobki służby zdrowia 08.06.06, 21:58
                    Zarobki lekarzy są różne w różnych placówkach. Zdecydowanie wysforowali się
                    lekarze rodzinni. Wywalczyli sobie wolne soboty i niedziele i pracują
                    zdecydowanie mniej jak poptrzednio za zupełnie przyzwoite pieniądze. I tak
                    powinno być, jednak pod warunkiem, że pacjenci są zadowoleni z ich pracy.
                    Inaczej jest w szpitalach. Tam prym wiodą ordynatorzy i specjaliści, czyli osoby
                    od których najwięcej zależy. Zdecydowanie niżej w drabince zarobków są
                    pozostali. Nie do przyjęcia jest sytuacja pielęgniarek. Czy Religa coś zmieni?
                    Nie sądzę.
                    • elmek Re: Zarobki służby zdrowia 09.06.06, 09:46
                      Trochę danych statystycznych:
                      www.mp.pl/kurier/index.php?aid=27199&reply=7978&_tc=6E6D6D21A04342CDAD6744949122C6EE
                      • elmek Re: Zarobki służby zdrowia 09.06.06, 10:01
                        I proponuję poczytać komantarze lekarzy pod wspomnianym artykułem, w których
                        podają wysokość swoich zarobków.
                        Reasumując to jest chora sytuacja, kiedy lekarz (odpowiedzialny bądź co bądź za
                        życie i zdrowie ludzi), czy nauczyciel (odpowiedzialny za wykształcenie i
                        wychowanie przyszłych pokoleń), zarabia tyle, co robotnik przykręcający śrubki w
                        fabryce. W całym cywilizowanym świecie jest to nie do pomyslenia. Bez urazy, ale
                        właśnie kwestia odpowiedzialności spoczywającej na barkach danej profesji,
                        powinna być decydująca.
                        • kasiunkam Re: Zarobki służby zdrowia 13.06.06, 23:25
                          Możecie sobie pisac co chcecie o doktorach, ile maja pieniedzy, jakimi
                          samochodami jezdza, ja na to niestety patrzę z nieco innej prespektywy. Jestem
                          młodą lekarką, obecnie kończę staż podyplomowy i generalnie kiepsko widzę moje
                          przyszłe zarobki. Na razie zarabiam 1255 zl z dyzurami( jest ich 6 w miesącu) a
                          po stazu nie zapowiada sie duzo wiecej, no i na dodatek obowiazków i
                          odpowiedzialnosci bede miała o wiele wiecej. Wiem, powiecie ze taki zawód sobie
                          wybrałam, no oczywiscie tylko nie wiem czy za 16 godz i 25 minut dyzuru na izbie
                          na ostym dyżurze powinno sie dostac 120 zl na ręke...jest to smutne i tyle, bo
                          podobnie zarabia kasjerka w sklepie....Nie wiem czy po to 6 lat uczyłam sie by
                          teraz dostawac pensje głodowe... Osobną sprawa jest to czy w ogole takową pensje
                          dostane. Nie wiadomo czy w ogole ktos mnie za daaaaaaakie wielkie pieniądze
                          zatrudni, bo na kim jak nie na lekarzach trzeba w szpitalach oszczędzac.

                          Dzis jest zupełnie inna sytuacja niz była jeszcze parenascie lat temu i taka
                          powszechnie krążąca opinia ze lekarze maja tyyyyyyyyyle pieniędzy moze i jest
                          prawdziwa ale odnosci sie w większości do Lekarzy którzy robili sobie taką
                          specjalizacje jaką chcieli i wybierali taką która po prostu przynosi pieniądze
                          Dzis na ginekologie ,dermatologie, okulistykę sa pojedyncze miejsca i wiadomo
                          dla kogo juz z góry przeznaczone.
                          Pozoostaje wiec sie modlic o posadke za pensje glłodową i harówka na dyżurach
                          branych w nadmiarze albo wyjazd gdzies gdzie lepiej płacą młodemu
                          niedoświadczonemu ale obiecującemy lekarzowi...Takie są perspektywy dla młodego
                          doktora
                          • tyka5 Będąc młodą lekarką, przyszedł do mnie pacjęt... 14.06.06, 17:00
                            To tytuł z radiowego kabaretu oczywiście.

                            Ograniczona liczba miejsc na niektóre specjalizacje spowodowana jest pewnie tym
                            samym korporacjonizmem, który ma miejsce w zawodach prawniczych. Zwróć uwagę,
                            że to właśnie rządzące dziś Prawo i Sprawiedliwość stara się zlikwidować
                            korporacyjne układy, czyli działa na Twoją korzyść. Warto zapoznać się z
                            felietonem Rafała Ziemkiewicza zamieszczonym w dzisiejszej Gazecie Polskiej.
                            Dotyczy on wszechobecnego w naszym państwie korporacjonizmu. Ziemkiewicz
                            przypomina przy tym, że istotą faszyzmu włoskiego był system korporacyjny
                            właśnie. Wnioski na temat tego, czym jest ufundowana przez postkomunistów i
                            różowych z UW Trzecia RP, nasuwają się same. Tytuł felietonu Ziemkiewicza:
                            Zwyczajny faszyzm.
                            • adasieniek Re: Będąc młodą lekarką, przyszedł do mnie pacjęt 15.06.06, 12:57
                              jeśli PiS chce pomagać PACJĘTOM a nie pacjentom to nigdy nie będzie dobrze;)
                              • fazarro Re: Będąc młodą lekarką, przyszedł do mnie pacjęt 16.06.06, 09:14
                                buahahahahahahaha
                                "pacjętom"
                                buahahahahahahaha
                                z ciebie to chyba taki wlasnie "pacjęt" jest
                                • tyka5 Inteligentni inaczej. 18.06.06, 11:03
                                  Ci dwaj przede mną nie tylko młodzi są, ale i nierozgarnięci. Nie dość że nie
                                  nie znają kultowego skeczu radiowego, od którego zaczerpnąłem tytuł, to na
                                  dodatek nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
                                  Synkowie, w moim poście stoi jak byk na początku: "To tytuł z radiowego
                                  kabaretu oczywiście." Gdyby serio traktować pisownię tytułu "Będąc młodą
                                  lekarką, przyszedł do mnie pacjęt", czepiać trzeba by się składni w pierwszej
                                  kolejności. No ale czego oczekiwać od parowych tłuczków.
                                  • fazarro Re: Inteligentni inaczej. 18.06.06, 21:24
                                    parowym tluczkiem to mozesz mowic do swojego odbicia w lustrze
                                    a propos rozumienia tekstu : nie poprawialem ciebie tylko adasieniek

                                    no i poraz kolejny powtorze sie
                                    cienki bolek jestes
    • skraj100 Re: Hej,Złotowianie! 07.06.06, 22:19
      Trafiłaś do jednego z najładniejszych i spokojnych miast na Pomorzu/ płn
      Wielkopolsce/. To, że zarabia się niewiele nie oznacza, że jest gorzej niz w
      innych, także dużzych miastach. W Poznaniu czy Bydgoszczy w wiekszosci zakładów
      czy placówek handlowych wynagrodzenie nie jest duzo wyższe. Jesli szukasz
      spokoju to Złotów jest trafnym wyborem. Niby na uboczu ale do Bydgoszczy
      godzina jazdy a do Poznania dwie. Nie słuchaj malkontentów. Pozdrawiam
      • night_breeze Re: Hej,Złotowianie! 08.06.06, 21:43
        Widzę że rozpętałam malą burzę,a w zasadzie chyba tylko ją uaktywniłam :)
        Skraj100-masz rację i wszyscy mają.Narzekają,ale by się nie pożegnali ze
        Złotowem :)
        Jak na razie to właśnie Złotów jest na pierwszym miejscu gdzie bym chciała
        osiąść na stałe.No,podoba me sie :)
        Nie mam teraz nadmiaru czasu,ale z chęcią popiszę z Wami na różne tematy.
        Interesuje mnie historia Złotowa i okolic,a bardziej może to o czym nie piszą
        przewodniki i książki.Może to dobry pomysł na nowy wątek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka