dobijacz
12.07.06, 16:36
Znam dziewczynę, która pracowała w AL. Po niedługim czasie zrezygnowała, bo
ją Naczelny okłamał. Miało być od 8 do 16, bez sobót i niedziel, za
podstawową krajową. A tu zdziwienie. Kobieta z rodziną podejmuje pracę i
dowiaduje się że ma pracować 7 dni w tygodniu, pisząc teksty popołudniami lub
nocą dojeżdzająć na 8 do pracy z przymusowym siedzeniem do fajrantu.
Pracowałam w 3 róznych gazetach i nie znam takiej, w której dziennikarze
rozwożą sami gazety, sami sprawdzają teksty przez siebie napisane i w dodatku
ponoszą odpowiedzialność za błędy korektorskie. Paranoja. W Wyborczej by ich
wyśmaili. Tu kasiuszmidt całkowicie się z Tobą zgadzam, co do naczelnego.
Znalazł kilku jeleni i robi na nich kasę. Coś z tym naczelnym nie tak jak
powinno być. Pozdrawiam. Niewierna czytelniczka