Gość: Jola
IP: 158.66.46.*
26.11.01, 09:52
Cześć!
Dawno u Was nie byłam. Trochę wyjeżdżałam a później miałam dużo pracy. Teraz
jest już stabilnie dlatego pomęczę Was troszkę. Może wreszcie się rozkręcicie.
Napiszcie proszę o swoich marzeniach, o ich realizacji i ew.co zrobiliście aby
się spełniły.
Moim największym marzeniem, był dom z ogródkiem. Taki prawdziwy, duży, w którym
mieszkaliby dziadkowie, rodzice i dzieci. Taki wielopokoleniowy, w którym
każdy "znalazłby swoje miejsce" a dzieci nie chodziłyby "z kluczem na sznurku".
Taki w którym ciepełko, to dosłowne i rodzinne, byłoby namacalne.
Sporo czasu minęło zanim mogłam poważnie potraktować swoje marzenia. Powolutku
zaraziłam nimi męża. To był pierwszy, najtrudniejszy krok. Następnie kupiliśmy
działkę, przebrnęliśmy przez ogrom wątpliwości, papierzysków i pozwoleń.
Dzisiaj jesteśmy na etapie przygotowywania terenu pod budowę tego wymarzonego...
Wiem, że do finału jeszcze daleko, ale jeśli nie zaczniesz to nigdy nie
skończysz.
Pozdrawiam