01082005ww
27.01.06, 20:16
Wczoraj u Lisa, wymachiwał jakąś teczką /pomarańczową dla odmiany/, z
rzekomymi wycinkami prasowymi, obraxliwymi dla niego. ŻENADA, taka jak u
Stana. Do tego jeszcze ta namolna i bezczelna klaka... Pogubili się w tym
bezmyślnym klaskaniu swojemy fuererowi, bo nawet zaczęli bić brawo Lisowi,
przez pomyłkę.