23.11.06, 12:34
Druga tura jest przed nami
Tylko z dwoma już panami
Ale jeden z kandydatów
Warty jest tysiąca batów
Kłamie wciąż w kampanii swej
Nie zna słowa on fair play
Cztery lata na urzędzie
Każdy myślał – „już mu będzie”
Lecz Jerzemu ciągle mało
Więcej wyrwać by się zdało
Ja tu jestem panem miasta
Nikt do pięt mi nie dorasta
Mam przydupców w Radzie tanich
Jakby co to będzie na nich
Żeby wygrać w drugiej turze
Wywołuje w mieście burze
Straszy ludzi dookoła
To komuny stara szkoła
Zenon, Borowskiego człowiek
Wciąż paszkwile puszcza w obieg
Że Harańczyk ateista
Z usług księdza nie korzysta
Że okrada dzieci z Flika
I na Karaibach znika
Basen kryty chce zrujnować
Piłkę ręczną zlikwidować
Pijak z niego i ladaco
Po co burmistrz taki – na co?
A Borowski jak łza czysty
Burmistrz z niego zajebisty
Lecz nie warty jest pochwały
Jerzy nie jest doskonały

Jaki pusty rynek mały
Pomysł w głowie mam wspaniały
Wybuduje tam fontannę
Chłopak weźmie tam swą pannę
Każdy będzie się radował
Dwóch miliardów nie żałował

Dość już takich w mieście ludzi
Niech Sandomierz się obudzi
Oddaj głos na Harańczyka
On drzwi nigdy nie zamyka
Obserwuj wątek
    • donosiciel10 Re: wierszyk 23.11.06, 13:14
      UUU, błazenada taka twórczość. Nie ejstem z Sandomierza, ale takie chwyty mnie
      śmieszą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka