Dodaj do ulubionych

co dla dra House'a pod choinkę

01.12.09, 21:18
Wyobraźcie sobie, że Wasz teściowa jest żeńską wersją dra House'a. Neuroanestezjolog z pasji, 80% czasu spędza na dyżurach, kręci ją neuronawigacja i znieczulanie do operacji na mózgu. Uwielbia gadżety małego AGD, jakieś garnki do gotowania na parze, raclette'y, maszyny do cappuccino, ultra dziwne lokówki do włosów itp. Ma wszystko i troszkę więcej. Nie jest fanką żadnych zespołów muzycznych, aktorów, filmów, seriali, pisarzy, więc kolektybilia odpadają. Staniki/bielizna/fiubździułki kobiece odpadają, bo myślę, że mogłaby to uznać za niestosowny prezent (o ile wrażenie mnie nie myli, uważa, że to typ prezentu zarezerwowany do dawania żonom przez mężów).

Do tej pory prawie zawsze obdarowywaliśmy ją rzeczami typu literatura piękna o supremacji kobiet nad mężczyznami albo gadżet elektroniczny. Ale w tym roku chcemy dać jej coś naprawdę special. Tylko nie mamy pomysłu:(

Hint: to powinno być coś, co chciałby znaleźć pod choinką House:) Any ideas? Help!:)
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: co dla dra House'a pod choinkę 01.12.09, 21:24
      Zaryzykuję: a kolekcja filmów z Housem?
      • mauzonka niestety, filmy odpadają 01.12.09, 21:27
        Niestety, obdarowywana uważa, że w Housie jest mnóstwo medycznych niedociągnięć i że momentami aż żal słuchać tych diagnoz (ja się nie znam, mi się podoba:).
    • roza_am Re: co dla dra House'a pod choinkę 01.12.09, 21:31
      Mauzo, no nie wiem czy dobry trop obrałaś z tym Housem :P On to chyba chciałby
      pod choinką znaleźć jakąś wypasioną gitarę (or inny instrument), wypasiony
      trunek (np. w liczbie mnogiej) albo wypasionego kociaka. Jakoś żadna z tych
      opcji nie pasuje mi do Twojej mamy-in-law ;)
      • mauzonka @roza... 01.12.09, 21:43
        Może masz rację:) Aczkolwiek wypasiony trunek to byłby dobry prezent, poza tym jednym szczegółem, że pewnie wszyscy goście by się do niego od razu dobrali.
        • roza_am Re: @roza... 01.12.09, 21:59
          Też się po fakcie zaczęłam nad tym trunkiem zastanawiać :)

          > ...pewnie wszyscy goście by się do niego od razu dobrali
          Ale czy to źle? Trunek i tak trzeba kiedyś wypić, a nie hodować na świętego
          nigdy. Czemu więc nie zrobić tego w miłym rodzinnym gronie? Zwłaszcza, że ma on
          trafić do b. zajętej osoby - nie wiadomo kiedy następna okazja się pojawi.
        • nomina Re: @roza... 01.12.09, 22:17
          Mauzonka, a skoro trunków nie wykluczasz, to może jakiś wypasiony, ręcznie
          nieomal robiony miód pitny typu półtorak, w stylizowanym opakowaniu (gąsiorek)
          etc.? Albo jakiś inny napitek z setletnią tradycją, ale autentycznie ręcznie
          robiony?
          A gościom można szepnąć o zakazie pod groźbą wyklęcia, tudzież powieszenia za
          lewe żebro.
        • magdalaena1977 Re: @roza... 02.12.09, 07:30
          mauzonka napisała:

          > Może masz rację:) Aczkolwiek wypasiony trunek to byłby dobry prezent,
          Z czy ona jako lekarz nie dostaje jednak alkoholu od wdzięcznych pacjentów ?
          Słyszałam kiedyś o lekarzu, który pił niewiele i otrzymany alkohol przekraczał
          fizyczne możliwości jego domowego barku.
          • nomina OT o alkoholach w barku lekarza 02.12.09, 09:49
            Tak, tak, a potem prokuratura uznała to za koronny dowód przeciwko niemu ;P.
    • akna Re: co dla dra House'a pod choinkę 01.12.09, 22:20
      A może jakieś książkowe dywagacje odnośnie Housa?
      Sporo tego w empiku leżało. Albo dla zmiany podejścia ;-) książkę 'Sprzedawca
      broni' autorstwa Hugh Laurie?


      ps. źle ze mną. Gadżet elektroniczny przeczytałam jako erotyczny. Więc może
      beret i wibrator ;-) (MSPANC)
      • lafere Re: co dla dra House'a pod choinkę 01.12.09, 22:29
        Hm, prawdziwy House pewno by był rad znaleźć "pod choinką" roznegliżowaną Cuddy, ale coś mi się wydaje, że dla Twojej teściowej ta opcja odpada ;)
    • joannea Re: co dla dra House'a pod choinkę 01.12.09, 23:47
      będe nudna i powtórzę się (z wątkiem Bahtildy): jeżeli teściowa ma wszystko, i
      na wszysto ją stać, doceni pomysł. A na pewno nie ma własnego portretu. A nawet,
      jeżeli ma, to, wzorem królów i innych takich, może mieć więcej niż jeden ;) Nie
      wiem, czy uda Ci się znaleźć dobrego portrecistę-ze-zdjęć jeszcze przed
      świętami, dlatego uwaga, reklamuję moją przyjaciółkę:

      www.flickr.com/photos/sarall/sets/72157614072031477/
      uwielbiam ten portret w sepii (niestety, klienci z zasady wolą pastele, które
      moim zdaniem nie są nawet w połowie tak ciekawe, jak szybki szkic - są też dużo
      droższe, no, ale o gustach...). Na jednym z nich jestem ja sama osobiście, i
      wszyscy zgodnie twierdzą, że podobieństwo jest uderzające ;) Jeżeli się
      zdecydujesz, warto szybko zamowić, bo wiadomo, święta (ta akurat artystka
      przyjmuje zgłoszenia do bodajże 3go grudnia). Tutaj opis co i jak (po angielsku):
      www.flickr.com/photos/sarall/4072998480/
      • magdalaena1977 Re: co dla dra House'a pod choinkę 02.12.09, 07:28
        joannea napisała:
        > uwielbiam ten portret w sepii
        > (niestety, klienci z zasady wolą pastele, które
        > moim zdaniem nie są nawet w połowie tak ciekawe, jak szybki szkic - są też dużo
        > droższe, no, ale o gustach...).
        Zgadzam się z Tobą. Sepia wygląda jak ręczny szkic, a pastele jak źle
        zretuszowane zdjęcie. Zbytnio się przyzwyczailiśmy do wiernych i kolorowych
        przedstawień.
    • zawsze_zielona Re: co dla dra House'a pod choinkę 02.12.09, 00:30
      A bilety do teatru/opery itp? Albo karnet na wizyte w jakiejs super obleganej
      kosmetyczki/salonie odnowy/spa czy jak to sie teraz nazywa.
    • tfu.tfu Re: co dla dra House'a pod choinkę 02.12.09, 09:53
      ja ;) mój mózg konkretnie ;) na pewno się ucieszy :P
    • kamamil Re: co dla dra House'a pod choinkę 11.12.09, 15:36
      Hej,
      rzadko się wypowiadam na OT, ale mam podobne zainteresowania. Może wydrukować w
      powiększeniu, w dobrej jakości obraz spod mikroskopu elektronowego (neurony,
      synapsy), oprawić w antyramę i dać jako obraz? Ja bym się cieszyła. Np. coś
      takiego: liminalmusic.org/files/slide1large.jpg
      • kizombalover Re: co dla dra House'a pod choinkę 11.12.09, 18:07

        Genialne!
      • fanaberia.fanaberia Re: co dla dra House'a pod choinkę 11.12.09, 18:19
        Re-we-la-cja! Synaptyczny tryptyk ;D To już wiem, co chcę mieć nad swoim (kompletnie nie medycznym) biurkiem :)
      • zawsze_zielona Re: co dla dra House'a pod choinkę 11.12.09, 21:06
        Bardzo ladne, ale dla porzadku dodam, ze nie jeste zdjecie z mikroskopu
        elektronowego. Takie zdjecia wygladaj
        tak.
        Ten obrazek to artystyczna wizja synapsy.

        Ladne i prawdziwe zdjecia sa zrobione przy uzyciu microscopu fluorescencyjnego
        albo konfokalnego. Tu np.
        neuron z hippocampa (na zielono, na niebiesko jadro komorkowe a czerwono
        cos w rodzaju wypelnienia miedzy komorkami)
        • kamamil Re: co dla dra House'a pod choinkę 12.12.09, 09:13
          Oczywiście, że nie jest. To był tylko przykład, co można dać. Chociaż faktycznie
          można było odnieść wrażenie, że uważam że to oryginał, niniejszym dementuję :)
      • turzyca Re: co dla dra House'a pod choinkę 12.12.09, 20:48
        Skojarzylo mi sie z obrazkiem, ale podejrzewam, ze ona niekoniecznie akceptuje
        przytulanki. Choc moze taka, jako maskotke biurowa, zostanie polubiona?

        www.giantmicrobes.pl/katalog/komorki-ciala/komorka-mozgowa
    • asiabudyn11 niech maz mysli 11.12.09, 20:31
      w koncu to jego matka. a jesli zwalil to na Ciebie to d*** z niego a nie maz
      (sorry za wyrazenie).
      • zawsze_zielona Bez przesady 11.12.09, 21:07
        Przeciez to tesciowa Mauzonki. Jesli Mauzonka ja lubi to chyba normalne, ze
        szuka dla niej ladnego i nietuzinkowego prezentu.
      • jul-kaa Re: niech maz mysli 11.12.09, 21:11
        asiabudyn11 napisała:

        > w koncu to jego matka. a jesli zwalil to na Ciebie to d*** z niego a nie maz
        > (sorry za wyrazenie).

        O rany, tekst jak z jakiegoś obcego forum (których unikam jak ognia).
      • bathilda Re: niech maz mysli 12.12.09, 19:19
        Ja sie nie zgadzam. Teściową lubię bardzo i za naturalne uważam to, że ja jej
        wybieram prezent, jako kobiecie jest mi łatwiej. Tak samo jak uważam za
        naturalne to, że mąż mi dolewa płyn do spryskiwaczy w moim samochodzie ;)
        • anna-pia oprócz alkoholu... 12.12.09, 21:41
          Jeśli teściowa lubi słodycze lub słone przekąski, to można poszperać w dobrych
          delikatesach i kupić kosz pełen pyszności. Może być mniejszy (czyli tańszy) i
          większy (droższy), zależy od liczby zakupionych łakoci. Dobra czekolada potrafi
          kosztować sporo, a w dziale przekąsek np. Almy można znaleźć ciekawe rzeczy.

          Prezent testowany na mężu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka