Dodaj do ulubionych

Perfumy własnej roboty

21.08.11, 22:40
Lobbystki, macie tak ciekawe zainteresowania i talenty, że na pewno i w tej materii coś pomożecie :).

Czy któraś z Was zna się na ręcznym wykonywaniu perfum?

Mam pomysł na perfumy. Ale najpierw chcę sprawdzić, czy to, co wydaje mi się ładne, okaże się ładne w odpowiednio uwalniającej się mieszance, a po drugie - i tak na początku to byłaby taka chałupnicza, krótka seria.
Ponieważ dzięki Lobby mam i artystkę od książkolczyków, i ilustratorkę, i informatyczkę, i konsultantki merytoryczne, to wierzę, że i współkreatorkę zapachu znajdę :).
Obserwuj wątek
    • nomina Re: Perfumy własnej roboty 08.09.11, 22:59
      To ja jeszcze pomarudzę:

      Szukam kilku olejków. Im bardziej naturalne, tym lepiej.

      I mam dwa problemy:

      1. Nie wiem, jak szukać zapachu siana. Ale nie ściętej trawy, tylko wysuszonego letnim słońcem siana. Jak to będzie w języku globalnym :)?

      2. Szukam też zapachu tulipana, białego piżma, cedru, koniaku. O ile jeszcze te trzy jakoś się da, nawet w Polsce załatwić (aczkolwiek to już czysta chemia), o tyle porządne i to w tych obu nietypowych zapachach wyskakują mi tylko na stronach amerykańskich, gdzie przesyłka jest kosmiczna, a i cena buteleczki frapująca. Muszę więc coś robić źle z wyszukiwaniem - helpnijcie, pliiz :).

      Przypomnę, że ja niejęzyczna, więc poruszam się mocno po omacku.
      • ciociazlarada Re: Perfumy własnej roboty 09.09.11, 12:19
        Zdajesz sobie sprawę, że im bardziej naturalne, tym mogą być mniej trwałe? Perfumy sprzedawane jako "organic" mają dużo mniejszą trwałość niż tradycyjne kompozycje, w których od czasów zmiany przepisów w latach 80 i 90 naturalnych składników jest jak na lekarstwo.
      • mniickhiateal Re: Perfumy własnej roboty 09.09.11, 19:14
        > 1. Nie wiem, jak szukać zapachu siana. Ale nie ściętej trawy, tylko wysuszonego
        > letnim słońcem siana. Jak to będzie w języku globalnym :)?

        Ja wiem, że nie odpowiadam na zadane pytanie, ale jedna nowa seria pielęgnacyjna l'Occitane (pl.loccitane.com/g%C5%82%C4%99boko-nawil%C5%BCaj%C4%85cy-tonik-do-twarzy-angelica,36,2,3561,168012.htm) naprawdę i prawdziwie pachnie trawą. Nie jest to tandetny ogór, jak w większości perfum chwalących się "zapachem świeżo skoszonej trawy", tylko prawdziwa, nasłoneczniona trawa; coś niesamowitego. Może Ci się spodoba.
      • felisdomestica Re: Perfumy własnej roboty 09.09.11, 20:30
        Za zapach siana odpowiada kumaryna:
        pl.wikipedia.org/wiki/Kumaryna
        • koza-1985 Re: Perfumy własnej roboty 09.09.11, 21:25
          kumaryną intensywnie pachną nasiona koniczyny inkarnatki
          • nomina Re: Perfumy własnej roboty 10.09.11, 00:32
            Dzięki, dziewczyny!

            Ciociuzłarado - a, nie wiedziałam. Czyli wychodzi, że te organic nie są takie hiper cud mniut ultramaryna :(.

            mniickhiateal - tyle, że ja nie chcę trawy, tylko siano, wysuszone, suchutkie, przeleżałe całe lato :).

            Felis - wiem, tylko sama kumaryna ponoć toksycznawa i chyba jej tak, o, nie kupię?

            Kozo - a tę koniczynę można sobie gdzieś nabyć dla sprawdzenia zapachu? I gdzie ona bytuje? Bo ja pamiętam zapach stepu - tam było w jednym miejscu morze koniczyny, a pachniało sianem - i nie wiem, czy to skądinąd nawiało, ale tak mi się skojarzyło...
            • koza-1985 Re: Perfumy własnej roboty 10.09.11, 01:15
              można nabyć, ale raczej w ilościach hurtowych;/
              sadpol.sklep.pl/nasiona-rolnicze/151-koniczyna-biala-1kg.html
              Nomino ty z Wrocławia jesteś prawda?
              na Uniwersytecie Przyrodniczym na pewno mają nasiona,może masz tam kogoś kto może przeszmuglować garść nasion?

              w pn w sklepie nasiennym sprawdzę czy jest, i czy ewentualnie koniczyna czerwona też ma taki intensywny zapach
              • nomina Re: Perfumy własnej roboty 12.09.11, 20:39
                Dzięki, Kozo. W sumie wolałabym gotowy produkt w postaci olejku o zapachu siana :).

                Kurczę, napaliłam się na te perfumki, bo wiążą się z czymś, czym pochwalę się za miesiąc. Ale ciężko zlecać firmie, jeśli nie wie się, jaki ostatecznie będzie efekt zapachowy - dlatego wolałabym najpierw z kimś potestować...
                • nomina Perfumy a akcyza :) 03.03.14, 22:30
                  Wskutek tzw. niesympatycznych zbiegów okoliczności projekt, którym miałam się pochwalić, mocno się opóźnił, ale wciąż zaprząta moją głowę.

                  I mam jeszcze jedno pytanie perfumowe: jak się ma akcyza do alergii - tzn. wiem, że zwolniony z akcyzy jest produkt zawierający alkohol skażony częściowo (pod pewnymi warunkami) lub całkowicie, ale do skażenia służą substancje wysokohistaminowe, dla takiego HIT-owca, a i wielu alergików niewskazane. Zwłaszcza że sam alkohol to już podrażniacz.

                  No i moje pytanie - orientujecie się może, jak pogodzić to niepodpadanie pod akcyzę z nieużywaniem chemikaliów do skażenia użytego w perfumach alkoholu?
                  • nomina Re: Perfumy a akcyza :) 03.03.14, 22:36
                    Znalazłam jeszcze coś ciekawego, ale upewniam się: czy lista z rozporządzenia Ministerstwa Rolnictwa

                    e-prawnik.pl/narzedzia/wskazniki/ryczalty/wykaz-srodkow-dopuszczonych-do-skazania-alkoholu-etylowego.html
                    gdzie wskazane są "olejki eteryczne oraz kompozycje zapachowe niekonsumpcyjne" oznacza, że już dodanie do alkoholu aromatu perfumeryjnego oznacza skażenie spirytusu zwalniające z akcyzy?
                  • teresa104 Można pić ukraiński spirytus. 04.03.14, 10:34
                    Spełnia warunki. Jest bezakcyzowy. Na Ruskiej w Lublinie reklamują, że też jest bezkacowy, a skoro bazkacowy, to na bank niskohistaminowy. W ostatnich tygodniach przyzwoity człowiek wręcz powinien wychylić ku chwale rewolucji i na pohybel Putinu.
                    • nomina Re: Można pić ukraiński spirytus. 04.03.14, 12:25
                      Miło mi, Tereso, że pochylasz się nad tym wątkiem, ale możesz objaśnić, czemu ma służyć ta kpina?

                      Szukając różnych przepisów prawnych, natknęłam się na informację, że alkohol musi być z akcyzą, chyba że jest skażony. Podano listę środków, z których każdy ściśle zabroniony w nietolerancji histaminy, ale także niewskazany dla alergików czy osób z AZS/innymi chorobami skóry. Przeszukałam Google'a - nie znalazłam nic ciekawego, zapytałam więc na STOFF. Udało mi się jednak znaleźć pełną listę, zgodnie z prawem Murphy'ego - już po opublikowaniu pytania, na której to liście jest informacja o olejkach/aromatach. Chciałam więc upewnić się, czy dobrze rozumiem, w końcu na forum jest masa osób bardziej obeznanych w procesach chemicznych. To w którym miejscu uchybiłam Twojej godności, że zareagowałaś w taki sposób?
                      • teresa104 Ewidentnie ugryzła mnie jakaś histamina 04.03.14, 15:23
                        i w tym splątaniu i całkiem bez godności postanowiłam wyznać wszystko, co wiem o związku alergii z akcyzą i o nieszkodliwym alkoholu bez akcyzy. To jest z ukraińską akcyzą. Myślałam, że na temat odpowiadam, wiele razy już się myliłam w tym względzie zresztą, ale sama przyznasz, że czasem nie jest łatwo wykoncypować, o co chodzi.
                      • pierwszalitera Re: Można pić ukraiński spirytus. 04.03.14, 16:57
                        nomina napisał(a):

                        Udało mi się jednak znaleźć pełną listę,
                        > zgodnie z prawem Murphy'ego - już po opublikowaniu pytania, na której to liści
                        > e jest informacja o olejkach/aromatach. Chciałam więc upewnić się, czy dobrze r
                        > ozumiem, w końcu na forum jest masa osób bardziej obeznanych w procesach chemic
                        > znych.

                        Jeżeli robisz perfumy tylko dla siebie, w małych ilościach, to możesz poświęcić buteleczkę "jadalnego" spirytusu, nie będzie aż tak znowu drożej. Jeżeli jednak robisz to na handel z celem wyprodukowania niskoalergizującego produktu, to chyba zabierasz się za coś, o czym nie masz pojęcia. Nic nie ma tak mocnego potencjału alergicznego jak właśnie naturalne olejki eteryczne, więc trudno będzie znaleźć alergika, który doceni twój trud. Poza tym bardzo trudno znaleźć też na rynku olejki, które są nieskażone chemicznie, także przeróżnymi rozpuszczalnikami używanymi do ekstrakcji wielu, zwłaszcza kwiatowych zapachów. Tu też używa się alkoholu, nie wiesz jakiego pochodzenia. Musiałabyś współpracować z jakimś tradycyjną manufakturą produkującą olejki według starych, kosztownych sposobów, a takie półprodukty mają swoją cenę. Już łatwiej byłoby wypróbować gotowe ekologiczne perfumy dostępne na rynku, a nuż na jakiś nie reaguje się alergią. L'Occitane robi na przykład ładne zapachy z podobno biologicznymi składnikami, są za to niezbyt trwałe.
                        • nomina Re: Można pić ukraiński spirytus. 07.03.14, 19:44
                          Pierwszalitero, dzięki za odpowiedź. Znalazłam firmę, która, zajmując się tym fachowo, udzieliła mi wsparcia. Martwią mnie właśnie te dodatki, nawet nie tyle ich właściwości, bo z tego zdaję sobie sprawę, ile fakt, że producenci wszelakich barwników i aromatów, również spożywczych, mogą zasłaniać się tajemnicą i nie podawać pełnego składu, a zakres alergenów ogranicza się tylko do tych typowych z listy zatwierdzonej ministerialnie. Bardziej w sumie chodziło mi o zastanowienie się, jak mogę zminimalizować te negatywne skutki. Ja na przykład mogę używać zapachów tylko na ubrania, co przy porządnych perfumach w sumie jest bezeceństwem i marnowaniem produktu :).
                          • pierwszalitera Re: Można pić ukraiński spirytus. 07.03.14, 20:43
                            nomina napisał(a):

                            > Pierwszalitero, dzięki za odpowiedź. Znalazłam firmę, która, zajmując się tym f
                            > achowo, udzieliła mi wsparcia. Martwią mnie właśnie te dodatki, nawet nie tyle
                            > ich właściwości, bo z tego zdaję sobie sprawę, ile fakt, że producenci wszelaki
                            > ch barwników i aromatów, również spożywczych, mogą zasłaniać się tajemnicą i ni
                            > e podawać pełnego składu, a zakres alergenów ogranicza się tylko do tych typowy
                            > ch z listy zatwierdzonej ministerialnie. Bardziej w sumie chodziło mi o zastano
                            > wienie się, jak mogę zminimalizować te negatywne skutki. Ja na przykład mogę uż
                            > ywać zapachów tylko na ubrania, co przy porządnych perfumach w sumie jest bezec
                            > eństwem i marnowaniem produktu :).

                            Chyba nie końca się zrozumiałyśmy. Z tego co napisałaś wywnioskowałam, że chcesz zrobić perfumy dla alergików i tu moim zdaniem popełniasz zasadniczy błąd sądząc, że alergenem jest zasadniczo tylko tzw. chemia, czyli sztuczne, wyprodukowane w laboratorium zapachy albo substancja z jakiejś tam listy drażniących materiałów przemysłowych. Ale to właśnie natura i naturalne olejki eteryczne zawierają całą masę alergenów, wiele z nich jest już dla zdrowych ludzi drażniąca, powodująca sensacje skórne, czy oddechowe. To przecież skondensowany materiał roślinny o mocnym działaniu. Ja po kropli ekologicznego olejku z owoców cytrusowych typu pomarańcza, czy mandarynka, dodanej do solnego peelingu pokrywam się swędzącą wysypką, po kupnym peelingu o sztucznym zapachu mandarynki jednak nie. Twoje kompozycje nie będę więc zdecydowanie dla alergików, będą najwyżej naturalne, biologiczne, albo nawet ekologiczne, jak te olejki będę miały odpowiednie certyfikaty, będą jednak ciągle zagrożeniem dla alergika, może nawet większym od chemicznej mieszanki z drogerii. Więc to nie jakiś tam minimalny dodatek czegoś w alkoholu jest twoim największym problemem, tylko same substancje zapachowe. Każdy alergik może być również uczulony na coś innego, jeden na przykład na bergamotkę, inny na trawę i jak to uwzględnić w mieszankach?


                            Ja na przykład mogę uż
                            > ywać zapachów tylko na ubrania, co przy porządnych perfumach w sumie jest bezec
                            > eństwem i marnowaniem produktu :).

                            Ale to stara technika stosowania perfum, właśnie na ubrania. Tylko, że kiedyś perfumowało się głównie futra, skórę (na przykład rękawiczki) i wełnę, czyli materiały, których się nie pierze, albo robi to stosunkowo rzadko. Perfumowanie zmienianych codziennie bawełnianych bluzek, to faktycznie lekka marnotrawność, ale perfumy nie są dziś już aż takie drogie. Swoją drogą, włoska marka Abro perfumuje do dziś swoje skórzane torebki. Ale nawet perfumowanie ubrań, czy dodatków nie rozwiązuje zawsze problemów alergii, eteryczne olejki, czy inne substancje zapachowe ulatniają się i są wdychane, w ten sposób mogę podrażniać. U mnie wiele perfum powoduje po pewnym czasie galopujące bóle głowy, jak na przykład Chanel N°5, chociaż mam do tego zapachu wielki sentyment i czasem mam ochotę go użyć. Przyznaję, że to zapach sztuczny, aldehydowy, ale po podobno składającym się tylko z naturalnych składników L'occitane La Collection de Grasse Złoty Kwiat & Akacja mam to samo.
                    • kk345 Re: Można pić ukraiński spirytus. 04.03.14, 22:43
                      teresa104 napisała:

                      > Spełnia warunki. Jest bezakcyzowy. Na Ruskiej w Lublinie reklamują, że też jest
                      > bezkacowy, a skoro bazkacowy, to na bank niskohistaminowy. W ostatnich tygodni
                      > ach przyzwoity człowiek wręcz powinien wychylić ku chwale rewolucji i na pohybe
                      > l Putinu.

                      Tereso-wyznam na trzeźwo, bez spirytusu, ze lubię twój tok myślenia:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka