Dodaj do ulubionych

Wesele w Chinach

08.09.13, 23:23
Drogie lobbystki!

Za miesiąc lecę na wesele (ślub się już odbył) moich przyjaciół do Szanghaju. Czy któraś z Was wie jakie są chińskie zwyczaje związane z taka uroczystością? Nie chciałabym popełnić żadengo faux pas.

Wiem tylko tyle, że wesele odbywa się w drogim hotelu i że będziemy jedynymi Europejczykami :)

Poza Szanghajem planujemy spędzić kilka dni w Hangzhou i Pekinie. Jeśli macie jakieś rady czego absolutnie nie wolno przegapić będąc w którymś z tych miast, to również będę bardzo wdzięczna.

---
Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
tnij.org/staniki01
Obserwuj wątek
    • inez69 Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 08:32
      Ależ Ci zazdroszczęęęęęę (spodziewasz się dziesiątki takich wpisów, prawda;)?). Jakąś foto relację proszę.
    • clarisse Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 11:37
      Hmm, wiesz co, ja bym w takiej sytuacji zapytała innych weselników (jeśli kogoś znam) albo nawet samych państwa młodych, jak wygląda w ich kraju wesele. Czy są jakieś ważne zwyczaje, a może np. są kolory, których się nie nosi (bo albo są zarezerwowane dla młodych, albo np. w ich kraju oznaczają żałobę). Czy są jakieś typowe zabawy na weselu itp.

      Albo poszukałabym po sieci, na pewno są jakieś blogi podróżników, sinologów i wielbicieli Chin. Bo to tak odległa kultura, że może być zupełnie hermetyczna.
      • virgaaurea Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 12:03
        No ja myslalam ze sbarazzina pyta o bardziej wyszukane faux pas;)
        O kolorach to podejrzewm ze dobrze wie, ze pieniadze sie daje w czerwonej, a bialych kopert uzywasie przy pogrzebach i danie w niej czegokolwiek faktycznie byloby troche dziwne; i ze tak ladnie i grzecznie to daje sie dwiema rekami:) i sie unika ilości pieniedzy typu 40, 400 itd.

        Tak naprawdę dużo zależy od tego, co to sa za ludzie. Azjaci, ktorzy np. Mieli okazję byc w stanach czy europie (mam na myśli staż czy pracę, nie wycieczke) jednak patrzą na Europejczyków inaczej (czyt. Z wieksza dozz tolerancji i innymi oczekiwaniami) chocby sami byli bardzo tradycyjni.

        O tym, jakie faux pas mozna popelnic to w zasadzie nie da sie napisac w odpowiedzi na watek, i tak pewnie jakies popelnicie;) rozmawiajac z ludzmi. Ja bym miala dylemat w co sie odziac, bo jak chinczycy robia n bogato to bedzie naprawde na bogato:)

        A z innych rzeczy - nakup sobie herbaty. Na takiej 'herbacianej uliczce' najlepiej, w jakiejs nienajpopularniejszej dzielnicy. Nie wiem gdzie bedziesz mieszkac? Gospodarze ci zreszta pewnie cos podpowiedza.
        • clarisse Łał :) 10.09.13, 12:44
          Nie mam pojęcia, o jak wyszukane gafy sbarazzina pytała :)

          Ja na przykład pisząc posta nie miałam zielonego pojęcia o tym, co napisałaś, bo nawet nie wrzuciłam w gugla. Miałam tylko mgliste wspomnienie, że "w Azji coś jest na rzeczy z kolorami", choć kojarzyła mi się raczej Japonia i kolory kimona.

          Ale tak mi przyszło do głowy, że diabeł tkwi w szczegółach.
          Np. w Polsce kolorem panny młodej jest biały i nie jest przyjęte, by ktokolwiek inny był na weselu w białej sukni. W Chinach kolorem tym jest czerwony, to kolor szczęścia - ale skoro to kolor szczęścia, to czy inne panie też mogą nosić czerwone sukienki, bo życzą parze szczęścia? Czy raczej czerwone dodatki - a może wcale? (Mam podejrzenie, że w takiej sytuacji każda kultura może mieć inne rozwiązanie)

          A dla mnie z ciekawości: czy wręcza się kwiaty? (no bo w Polsce to oczywiste i nawet jak młodzi napiszą wołami, że kwiatów nie chcą, to i tak połowa weselników ... hmmm ... nie, to na ślubie, nie na weselu...) Czy jest zwyczaj kupowania prezentów? Czy po prostu kasę (a jeśli tak, to w jakiej wysokości, żeby nie zbankrutować, a nie wyjść na sknerę)? Na czym polega wesele? Bardziej picie, bardziej jedzenie, bardziej tańce? Czy są jakieś zabawy w stylu naszych oczepin, rzucania welonu, wianka albo bukietu?
          • kis-moho OT: białe sukienki 10.09.13, 12:52
            > Np. w Polsce kolorem panny młodej jest biały i nie jest przyjęte, by ktokolwiek
            > inny był na weselu w białej sukni.

            Powiedzcie, czy to jest zwyczaj tylko w Polsce? Bo na Węgrzech widziałam kobiety ubrane na weselach na biało (jedna była nawet w białej długiej sukni i nie była panną młodą :P). Sporo kobiet ubiera się tam na weselach też na czarno, na zasadzie, że to elegancko. Czułam się jak na pogrzebie.
            To polski zwyczaj, czy raczej te panie nie bardzo znają zasady współżycia społecznego? ;o)
            • clarisse Re: OT: białe sukienki 11.09.13, 10:36
              Nie wiem, bo ja mało weselna jestem, zagranicą w ogóle nie byłam na weselu, a w Polsce w zasadzie dopiero odkąd wyszłam za mąż - bo w rodzinie męża ciągle wesela.

              Ale zawsze miałam wrażenie, że z białym to po prostu zwykły savoir-vivre - skoro to najważniejszy dzień panny młodej, to żadna dziewczyna nie powinna jej przyćmiewać ani nawet być podobnie ubrana. I mam wrażenie, że to powinno wyglądać podobnie we wszystkich krajach europejskich.

              Ale też przecież istnieją suknie ślubne, które wcale nie są białe, widziałam wiele takich przeszukując fora przed własnym ślubem - zakładam więc, że na zachodzie są bardziej popularne niż u nas. Biel oznacza (oryginalnie) niewinność, w momencie kiedy odchodzimy od tej symboliki i od koloru, te przepisy savoir-viver przestają raczej obowiązywać (raczej nalezy się wtedy dowiedzieć, w jakim kolorze bedzie panna młoda i tego unikać?)

              Natomiast dla mnie ciekawe było to, że w Anglii nie ma po prostu dwojga świadków, jak u nas, ale panna młoda ma kilka druhen, i one wszystkie powinny być tak samo ubrane, w najgorszym wypadku w rózne suknie w tej samej kolorystyce, ale najlepiej w identyczne. Co więcej, istnieje tradycja, od której się już chyba pomału odchodzi, że panna młoda finansuje druhnom te suknie... (Znam temat z wzmianek znajomych, nie osobiście, wiec nei wiem, jak to dokładnie jest) ... niemniej - ślicznie to musi wyglądac, taki orszak. ALE JAKI HORROR FINANSOWY, ŻE NIE WSPOMNĘ O DOPASOWANIU CIUCHÓW NA RÓŻNE FIGURY I BIUSTY!
              • yo_anka Re: OT: białe sukienki 16.09.13, 01:18
                > Natomiast dla mnie ciekawe było to, że w Anglii nie ma po prostu dwojga świadkó
                > w, jak u nas, ale panna młoda ma kilka druhen, i one wszystkie powinny być tak
                > samo ubrane, w najgorszym wypadku w rózne suknie w tej samej kolorystyce, ale n
                > ajlepiej w identyczne. Co więcej, istnieje tradycja, od której się już chyba po
                > mału odchodzi, że panna młoda finansuje druhnom te suknie... (Znam temat z wzmi
                > anek znajomych, nie osobiście, wiec nei wiem, jak to dokładnie jest) ... niemni
                > ej - ślicznie to musi wyglądac, taki orszak. ALE JAKI HORROR FINANSOWY, ŻE NIE
                > WSPOMNĘ O DOPASOWANIU CIUCHÓW NA RÓŻNE FIGURY I BIUSTY!

                HA, no to mógłby być zaiste problem, pamiętam ile się przy swojej kiecce napoprzymierzałam, mimo iż była prosta, a tu odziać tyle druhen - i każdej dopasować :)
              • inez69 Re: OT: białe sukienki 16.09.13, 13:49
                clarisse napisała:
                > ... niemni
                > ej - ślicznie to musi wyglądac, taki orszak. ALE JAKI HORROR FINANSOWY

                Z drugiej strony, w USA druhny płacą same za te identyczne suknie ale nie mają żadnego wpływu na widzimisię panny młodej i często wydają forsę na krój i kolor zupełnie do nich niepasujacy, w dodatku więcej tej sukni nie założą.

              • jul-kaa Re: OT: białe sukienki 17.09.13, 19:53
                Widywałam na weselach kobiety w białych garsonkach, skromniejszych sukienkach, widziałam też kiedyś kobietę w wielkiej jasnokremowej bezie. Przy pannie młodej, ubranej w delikatną, wąską suknię ślubną, wyglądała bardzo nie na miejscu...
          • virgaaurea Re: Łał :) 10.09.13, 13:41
            Wiesz, zapewne jak w wielu innych krajach - zalezy od srodowiska;
            Daje sie pieniadze, z grubsza porownywalnie z Europa, na pewno tak, zeby to pokrylo koszt, ktory sie ponosi na goscia, rodzina daje wiecej niz znajomi (podobne zasady funkcjonuja przeciez i u nas) ale jak to jest tak bardzo na bogato to nie wiem jakiego rzedu kwoty chodza;)
            Na pewno zdarza sie, ze sie te pieniadze o wiele bardziej ostentacyjnie niz u nas liczy i skrupulatnie zapisuje, kto ile dal:D
            Z kolorem sukienki - to tez mocno zalezy, panien mlodych na sesjach w bialych kieckach, takich wzorowanych na Europejskie) widzialam mase (oni sobie te sesje z upodobaniem robia w parkach i innych ladnycn okolicznosciach przyrody i trudno na nie nie natrafic spacerujac w pogodny, sloneczny dzien) - w kazdym razie bialego, zczerwonego i czarnego bym unikala na pewno, zeby nie ukrasc show;
            • indigo-rose Re: Łał :) 17.09.13, 08:11
              Właściwie to zainteresowałabym się też krojem i ogólnie wyglądem kiecki panny młodej, żeby się dobrze wpasować. Widziałam zdjęcia ze ślubu znajomej, na których świadkowa miała czerwono-czarną sukienkę z falbanami i na kilku halkach, a we włosach ogromną różę. Panna młoda miała wprawdzie sukienkę z białej koronki, ale bez ozdób, wąską i za kolano; na głowie też raczej skromną ozdobę. Niby kolor czerwony u nas jak najbardziej wypada założyć, ale przez ten kontrast stylu i tak każdy oglądający miał wrażenie, że świadkowa próbowała ukraść show ;)
              A z drugiej strony jeśli ślub jest mocno na bogato, to w zbyt skromnym stroju można wyglądać jak uboga krewna, więc chyba spakowałabym do walizki jakieś ozdoby do założenia na wszelki wypadek.
    • helenka333 Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 13:58
      Artykuł nie wiem na ile rzeczowy.
    • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 22:36
      Hehe, pytałam o wszystkie gafy nawet te niewyszukane ;) Bo mimo wszystko samą wikipedią człowiek nie zyje, a lobbystki mądre są i doświadczone :)

      O kolorach wiem i o kwotach z 4, i że w czerwonej kopercie nalezy dać kilka ichniejszych stówek.

      Państwo młodzi oboje z Chin, ale już od kilku dobrych lat na stałe mieszkają w Europie.
      Podpytać nie mam kogo, bo nikogo z biesiadników nie znam, a państwo młodzi generalnie mało pomocni są w tej sprawie ;) Swoją mam nadzieję, że będzie tam trochę młodszych gości mówiących po angielsku.


      ---
      Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
      tnij.org/staniki01
      • virgaaurea Re: Wesele w Chinach 10.09.13, 23:13
        > O kolorach wiem i o kwotach z 4, i że w czerwonej kopercie nalezy dać kilka ich
        > niejszych stówek.
        nowki te banknoty maja byc:D

        co do ang. to mozesz sie zdziwic:)
        a nawet jesli beda znac, to jesli nie beda to studenci/absolwenci filologii ang. czy lingwistyki albo ludzie pracujacy w miedzynarodowym srodowisku to dosc meczaca moze byc to konwersacja, gdy ktos nie jest przyzwyczajony do ich wymowy;
      • clarisse Re: Wesele w Chinach 11.09.13, 09:39
        Kolega, który był w Chinach (ale nie na weselu), zapytał znajomej Chinki i dał mi taką odpowiedź:

        1. ubieramy sie elgancko, zachowujemy normalnie
        2. toasty - to ONI wznosza, nie my (znaczy wznosi para mloda i jej najblzsi)
        3. Podstawa dobrego zachowania to skromnosc, nienarzucanie sie innym, uznanie ze to nie my tu gwiazdujemy
        4. przemowy nie ma w zwyczaju
        5. mozna ostroznie zagadywac do gosci wokol przy stole, a nawet im polewac
        6. nie upijac sie przesadnie
        ad5. wiec bez przesady z tym polewaniem
        7. mozna odmowic palenia papierosow, a nawet zwrocic uwage sasiadowi ze dym przeszkadza
        8. trzeba przyjmowac uprzejmy ton, ale byc swiadomym ze Chinczyk potrafi czasem odpowiedziec ze zniecierpliwieniem - i nie brac tego za objaw niuprzejmosci
        9. warto poczytac tez o chinskiej etykiecie w necie - jak sie siedzi etc

        Nic specjalnie dziwnego (może ewentualnie ten kawałek o niecierpliwości?), ale zafrapowała mnie ta etykieta i "jak się siedzi".
    • maith Re: Wesele w Chinach 16.09.13, 02:37
      Na Twoim miejscu napisałabym do Kasicy - to ona wśród nas wszystkich najlepiej zna się na Chinach :)
    • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 13.11.13, 21:44
      Wróciłam cała i zdrowa :) Było fantastycznie, same Chiny inne niż się spodziewałam (czystszej i bardziej europejskie).

      A wesele to taka mieszanka tradycji wschodnich z elemntami holywoodzkich filmów klasy B;)
      Wrzucę kilka zdjęć, może kogoś zainteresuje.

      Towarzyszyliścmi młodej parze od samego rana, żeby zobaczyć jak wygląda chińskie wesele od podszewki.

      Przed południem udaliśmy się z Panem Młodym do kwiaciarni po ozdoby na wynajętą limuzynę :)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/xaaaid85o904nk5tGB.jpg
      • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 13.11.13, 21:56
        Za wcześnie mi się wysłało.

        Póżniej z Panem Młodym i jego kolegami, pojechaliśmy do hotelu po Pannę Młodą. Towarzyszyły temu różne zabawy, Pan Młody musiał "wykupić" Pannę Młodą, śpiewać, szukać jej butów etc.

        Następnie pojechaliśmy do domu Pana Młodego, gdzie odbyła się krótka ceremonia podawania rodzicom herbaty, a rodzice wręczyli Młodym kasę :) Młodzi dostali także tradyzyjną zupę na szczęście (i płodność). Zupa przypomina nasz kompot z suszu (dostałam spróbować:), zrobiona jest min z nasion lotsu. A to białe to jajko :)

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/KGgywCbNQCACHoKaxB.jpg

        Po herbacie i zupie, nastąpiła nadziwniejsza i najmniej spodziewana rzecz. Do drzwi zapukał pan z KFC wnosząc ogromne ilości jedzenia, które były naszym obiadem :) Wytłumaczenie było mneij więcej takie, że nie ma czasu na normalny posiłek, bo plan dnia jest bardzo napięty. Swoją drogą, osoby najbardziej zaangażowane dostały plan dnia rozpisany co do minuty, w rubryczkami typu: krótki opis, szczegółowy opis, osoby zaangażowane, potrzebne przedmioty etc.

        Nasz obiad weselny:)
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/Gvf2JGmMD2Oevzrx7B.jpg
        • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 13.11.13, 22:06
          Po obiedzie udaliśmy się do hotelu, gdzie odbywało się już właściwe wesele, na sesję zdjęciową.
          Apropo sukienki Panny Młodej. Miała ona 4 sukienki :) Dwie pierwsze białe, takie jak u nas, trzecia była czerwoną suknią wieczorową, a czwarta była tradycyjną chińską sukienką (krótka, jasnoniebieska).
          Panna młoda przy zmianie sukni zmieniała również zupełnie fryzurę i makijaż. W zasadzie była na weselu nieobecna ;) Samo wesele to była tylko kolacja przeplatana konkursami, przemowami. I o ile Panna młoda nie występowała akurat na scenie (przemowy, krojenie tortu), to była malowana albo czesana.

          Sala weselna:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/cEVh5Nj4kemTBEHFuB.jpg

          Stolik nr 1, bardziej wypasiony od innych (stolik Pary Młodej):
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/hGa7yQrDnOlbPaYQiB.jpg

          I tort:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/UxjFOdbxYuoMdVWuLB.jpg
          • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 13.11.13, 22:17
            Całe wesele zrobiło na nas dość kiczowate wrażenie. Tak jakby zainspirować się weselami z holywoodzkich filmów:) Były bańki mydlane, całowanie do muzyki Celine Dion, były konkursy w których można było wygrać suszarkę do włosów :)

            A po weselu poszliśmy na drinka - Liczi Martini:) Kto by pomyślał, że po weselu będzie trzeba się pójść napić ;)

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cj/ce/bc6e/Qt32EoaUD31wQMwQbB.jpg
      • kk345 Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 00:06
        > Wrzucę kilka zdjęć, może kogoś zainteresuje.


        Kokietujesz,prawda? To przecież superinteresujące, dawaj więcej,koniecznie!
        • turzyca Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 02:20
          dolaczam sie do opinii Kk345 :)
          • kryklu Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 14:47
            Dawaj więcej fot i komentarzy. To bardzo ciekawe.
            • inez69 Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 16:47
              Ja też chcę! Piękna sala. Jestem ciekawa tych strojów, moze wrzucisz chociaz bez twarzy?
            • sbarazzina Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 23:04
              Wrzucę jeszcze jakieś zdjęcia, niech się tylko ogarnę trochę z robotą:)
              • kk345 Re: Wesele w Chinach 14.11.13, 23:56
                Eeeee, robota jest przereklamowana, zajmij się zdjeciami:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka