madzioreck
23.03.14, 23:47
Lobbystki, pomóżcie.
Mam grubaśną szczurę. Tyje, mam wrażenie, z powietrza. To ta od złamanej łapki. Dostałam wychudzone, zabiedzone zwierzę, któremu nawet przez futro można było policzyć kości. Panna ma niespełna rok, a tyje, tyje, tyje... w listopadzie była sterylizowana, zdarza się, że samice później tyją. Miała wtedy 8 miesięcy i przed sterylką była szczupłą, choć już sporą babą (ważyła wtedy 380g), ale wciąż trochę rosła. Dziś waży 469g i końca nie widać.
Gdyby to było zwierzę żarłoczne i leniwe, śpiące na kolankach albo po kątach, sprawa byłaby prostsza - obciąć michę i zmuszać do ruchu. Tymczasem Pączek (też wymyśliłam imię, niech to szlag, działa jak złoto) nie tylko specjalnie się nie obżera (choć w stadzie to trudne do dokładnego skontrolowania), ale jest zwinnym, szybkim, sprawnym fizycznie i aktywnym szczurkiem. Biega, wspina się, bawi, zaczepia. Dziewczyny moje są prawie bezklatkowe, mają warunki i czas, aby się wybiegać. Dodatkowo Pączek ze swoją najlepszą kumpelką ciągle się biją, boksują, ganiają.
Nasypałam dziś głodomorom michę, od kilku godzin miały pusto. Stado się zbiegło, najadło, przy misce została jedna, najmniejsza, najchudsza - siedziała przy misce z godzinę. Tej nie rusza nic, jest niewyrośniętym chudzielcem żrącym bez przerwy. Ona dla odmiany nie utyła nawet kiedy siedziała 6 tygodni bez biegania w czasie leczenia złamanej łapki - a żarła wtedy dużo. Waży 280g i ani pół grama więcej, tłuszczu zero (czuć przez skórę i widać, bo łysa) Pączek zjadła troszkę i poszła biegać. Po jakimś czasie wróciła, wzięła sobie kawałek świeżego ogórka, zjadła i poleciała biegać. (zanim dokończyłam tego posta, chude wróciło do miski i żre.
No i zastanawiam się, lobbystki mają różne zwierzaki i różne rzeczy wiedzą, to może poradzą. Oczywiście na szczurowych forach, na których siedzę, porad jest od metra, podobnie jednak jak u ludzi sprowadzają się do "wystarczy niej jeść i więcej się ruszać". A ja mogę oczywiście obciąć michę, tyle, że odchudzę wtedy raczej resztę stada, zamiast grubasińskiej. Mogę szczura zmusić do biegania kwadrans za kawałkiem ogórka albo innej dietetycznej przekąski, aczkolwiek wydaje mi się to jakieś...
Chcę ogarnąć temat nadwagi baby dopóki jest młoda, względnie zdrowa i chce jej się ruszać, a nie wiem, jak to ugryźć.
Dostają dobrą, niskotłuszczową karmę, mieszaną z suszonymi warzywami albo z mieszanką domową ziaren, również w miarę zbilansowaną. Do tego świeże warzywa, czasem domowy "gerberek", po dukańskiej szkole oczywiście bez ryżów, makaronów, ziemniaków.
Dodatki już obcięłam, choć podejrzewam, że gdybym przekarmiała, to nie ona jedna by tyła, bo mam też inną babę ze skłonnością do tycia, a tymczasem ta trzyma wagę. Nie idealną, jest ciut za okrągła, ale stałą. Jeśli dostają cokolwiek bonusowego, to dostają dokładnie to samo i tyle samo, choćby po to, żeby nikt nikomu nie zabierał i nie bił się o kawałek chrupka.