Zastanawiam sie jak bedziecie spedzac Swieta - z rodzina i
tradycyjnie przy stole, czy zgodnie z australijska tradycja
wyruszycie razem z tabunami innych poza miasta, korzystajac z
jeszcze cieplej pogody i dlugiego weekendu?
Kiedys mnie dziwilo, ze w Australii te swieta zazwyczaj spedza sie
na wyjazdach, ale teraz doceniam piekna jesienna pore, idealna na
wloczegi po bezludziu. W tym roku na popularnych szlakach bedzie
tlok, bo w NSW od Wielkanocy rozpoczynaja sie dwutygodniowe szkolne
wakacje wiec musimy zaszyc sie gdzies z dala od uczeszczanych
traktow.
Corka wyjezdza na Wielkanoc na wielki zlot skautow zwany "Dragon
Skin" (nie pytajcie mnie dlaczego taka nazwa) a my z Buszmenem
pojedziemy w Wielki Piatek do
Warrumbungle National Park zeby tam polazic i
ponapawac sie brakiem cywilizacji ;o) i wrocimy gdzies po 6 dniach.
Co potem, nie wiem, ale oboje wzielismy wolne, wiec razem z
Wielkanoca mamy do dyspozycji 10 dni. Chcialabym tez zwiedzic kilka
prywatnych ogrodow w okolicach Sydney, jakie jesienia sa otwarte dla
publicznosci, wiekszosc z nich w ramach
Australia's Open Garden Scheme. Jesien jest w tym roku wyjatkowo ciepla, od
przeszlo tygodnia mamy temperatury 28-33 stopni a dlugoterminowa
prognoza nie wyglada zle - bedzie cieplo i sucho, mozna sie wloczyc
i spac w namiotach i woda do mycia zebow nie bedzie rano zamarznieta.
Pozdrawiam z werandy w sloneczny poranek (to zdjecie co prawda bylo
zrobione wiosna, ale za oknem trwa wciaz ten sam krajobraz, tyle ze
bez fioletowych plam kwitnacych jacarand)
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><

(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki