tropem_misia1
12.02.09, 18:09
Wszystko przez nałóg.
Wychodzę z zakładu pracy by nikotyny płucom dostarczyć,co by z nerw nie wyjść i nie stanąć obok.
Palę,obserwuje i co widzę.
W Krakowie wróbelków nie ma.
Wrony.
Gołębie.
Sroki.
Ale wróbla ani jednego.
Cosik mi tak serce pikło.
Gdzie te czupurne,drobiazgi?