Dodaj do ulubionych

STarość nie radość, tylko same kłopoty

12.08.09, 14:58
Planeta się starzeje, jej mieszkańcy też. To stwarza moc nowych
problemów.
www.doorg.info/2009/08/10/planeta-starych/
Jak planujecie swoją jesień?
100 lat jest coraz bardziej prawdopodobne.
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 15:30
      Chyba nawet bym nie chciała dożyć tego wieku.
    • jaga_22 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 15:33
      Niestety u nas się nie planuje starości,tylko co los przyniesie.
      Zazdroszczę mądrych polityków ,którzy mają mózgi na właściwym miejscu.wink

      "Obecnie politycy Francji, Szwajcarii, Włoch, Niemiec już myślą o swojej starości i podejmują odpowiednie kroki do przygotowania społeczeństwa do nowej sytuacji. Przewiduje się już teraz rozbudowę sektora usług szpitalnych w domu, w hospicjach oraz domów starości, a także pensjonatów z opieką fachową, szkoli się personel opiekujący sę starymi obywatelami."

      Nie daj Boże znaleźć się u nas w takim domu starości.sad
      Man nadzieję,że nie będę musiała,a dzieci za serce odpłacą mi sercem.smile
      • agat-a52 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 15:55
        Ja byłabym za takim domem. Ale gdyby spełniał wszystkie wymogi i personel był przyjazny i opiekuńczy.
        Widziałam takie domy w Niemczech. Dopóki ludzie starsi są sprawni i na tzw chodzie jest ok. Ale gdy potrzebują opieki, a często w chorobie "nieprzyjemni", dostają szprycę , do łóżka i czekać na koniec.
        • agat-a52 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 19:27
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6919335,Stara_matke_oddam_w_dobre_rece.html
          To jest tragedia. Dla tych młodych opiekunów też. Pracowałam kiedyś z dziewczyną, która miała mamę chorą na alzheimera, to co ta dziewczyna przeszła, to trudno opisać.
          Zabrała mamę do siebie, a mąż jej nie wytrzymał, zostawił samą i wyprowadził z domu. Nikt z rodziny nie chciał jej pomóc, każdy miał jakiś wykręt. My obce wspierałyśmy ją. Kiedy mama zmarła, dziewczyna była wrakiem i za półtora roku też poszła do ziemi.
          • jaga_22 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 20:19
            Moja mama miała 90 lat jak zmarła.Jednak ostatnie 2 lata już nie chodzia.Pod
            koniec,to i mnie nie poznawała.Zanim się położyła na dobre ,była w
            porządku,niestety spadła z łóżka,a do szpitala nie chciała iść,powiedziała,że
            woli umrzeć.Do tej pory mam wyrzuty sumienia,że jej posłuchałam.sad
            Potem nie chciała jeść,kontroli nad sobą też nie miała.rozumiem co ludzie
            przechodzą i wiemsad
            • misia007 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 20:50
              Babcia męża dożyła 96 lat, sprawna umysłowo i prawie fizycznie ale nie była
              chyba szczęśliwa.Przeżyła cale swoje pokolenie, opłakała i pogrzebała
              przyjaciół, własnego syna,tęskniła za tym co było a nie interesowała ją już
              terażniejszość. Mówiła,ze jej minął
              • krokodyl_13 Re: STarość nie radość, tylko same kłopoty 12.08.09, 21:59
                widocznie była najsilniejsza, ja na całe szczęście identyfikuję się
                bardzie z pokoleniem w dółsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka