heyapple
24.05.10, 01:06
Witam,
Nie wiem czy to dobre miejsce, ale napisze o tym tutaj.
Ten problem męczy mnie już długi czas. MIanowicie mam wrażenie, ze mój organizm ma jakoś bardzo upośledzone trawienie. Poprostu większość pokarmów 'wychodzi' jak ją zjadłem. Czasem zbite, czasem porozrzucane (nie 'luźne'!).
Warzywa, owoce, kasze i cała reszta.
Odżywiam się raczej zdrowo - wegańsko, dużo kasz, warzyw, strączków, owoców, nasion, czyli teoretycznie niedoborów raczej nie powinienem mieć. Bez glutenu, bez słodyczy, z alkoholu to tylko wino od czasu do czasu.
Podejrzewam u siebie celiakie dlatego wykluczyłem gluten, i jak sie okazało na diecie bezglutenowej czuje się o niebo lepiej - chociaż problem trawienia nadal pozostaje. I nie wiem co z tym zrobić, innych problemów gastrycznych nie odczuwam. Żadnych mdleń, ostrych bółów brzucha itp. Chociaż czasem, żeby nie skłamać nie sprecyzuje bo nie zwróciłem uwagi czy np. po jedzeniu, uciska mnie w górnej częśći (jak się żebra kończą) układu pokarmowego w okolicach żołądka i tak samo po prawej stronie. Co to może być ? Czy winą tego mogą być jakieś pasożyty ?