Dodaj do ulubionych

prestiż uczelni?

09.10.09, 17:53
chcę w tym roku zacząć doktorat, będę pisała z wolnej stopy gdzieś w europie. dostalam dwie oferty pracy - którą będę chciała połączyć z pisaniem, w dwoch różnych miejscach europy.

zastanawiam się, czy wybierając miejsce powinnam brać pod uwagę rownież prestiż uczelni? dziedzina: nauki polityczne/ stosunki międzynarodowe.

co byście wybrali:

1) Freie Univ. Berlin
2) Humboldt-Universitaet zu Berlin
3) Uniwersytet Katolicki w Leuven
4) Vrije Universiteit Brussel

Na wszystkich wykładają profesorzy z podobnymi do mnie zainteresowaniami, chcę się zgłosić do nich osobiście, nie mailować projektu.
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:21
      jak dla mnie to sa uczelnie plus minus z tej samej polki, wiec nie wiem co
      chcesz wybierac. gdybym mogl wybrac sobie na promotora super-gwiazde, to wlasnie
      to bym zrobil, bez wzgledu na to, na jakim uniwersytecie pracuje.
    • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:27
      1) Humboldt-Universitaet zu Berlin
      2) Freie Univ. Berlin
      Reszte zdecydowanie odradzam. Z wielu powodow.
      • dala.tata Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:32
        Lesiu, malpeczko, podaj te powody, albo nie pieprz. nie rob dziewczynie wody z
        mozgu. jelsi nie uzasadnisz wypowiedzi, wytne tego posta.
        • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:16
          To chyba proste: katolicki uniwersytet to oxymoron, a w ogole Belgia
          nie jest dobrym miejscem do studiowania, szczegolnie zas Bruksela...
          I daj sobie spokoj z naduzywaniem wladzy!
          • another_story Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:31
            > katolicki uniwersytet to oxymoron,

            Yeah!
          • eeela Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:37
            > To chyba proste: katolicki uniwersytet to oxymoron,


            Uniwersytet w Leuven jest bardzo dobry.
            • another_story Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:41
              Od razu zaznaczam: ja nie krytykuję, ja się tylko dobrze bawię.
            • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:05
              Co to znaczy "bardzo dobry"? Wedlug jakich kryteriow? Albo sa tam
              katolicy, i wierza np. w niepokalane poczecie i inne dogmaty KK,
              albo sa tam naukowcy, ktorzy nie sa zwiazani doktryna KK. Tertium
              non datur!
              • eeela Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:53
                > albo sa tam naukowcy, ktorzy nie sa zwiazani doktryna KK

                Tak, są tam naukowcy niezwiązani doktryną KK.
                • dala.tata Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 20:02
                  podobnie zreszta jak na Georgetown Uni, ktory jest w rekach jezuitow.
                  • charioteer1 Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 20:06
                    Straszne. Jezuici w Waszyngtonie?
                    • dala.tata Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 20:10
                      nie wiedzialas? Georgetown nalezy do jezuitow.

                      en.wikipedia.org/wiki/Georgetown_University
                      nie przypominam sobie jednak zeby ktos tam wymagal ode mnie zaswiadczenia o chrzcie.


                      charioteer1 napisał:

                      > Straszne. Jezuici w Waszyngtonie?
                      >
                      • charioteer1 Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 20:13
                        O chrzest mnie tez nie pytali. Tylko kazali podac adres hotelu. Ale to byl urzad
                        imigracyjny.
                        • adept44_ltd Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 20:52
                          może Lesio nie miał hotelu, to zapytali o chrzest?
              • dominikjandomin Re: prestiż uczelni? 11.10.09, 18:08
                mr_kagan napisała:

                > Co to znaczy "bardzo dobry"? Wedlug jakich kryteriow? Albo sa tam
                > katolicy, i wierza np. w niepokalane poczecie i inne dogmaty KK,

                A jaki ma to związek z np. GIS i remote sensing? Akurat byłem tam, pod tym
                względem...

                Inna sprawa, ze są obecnie dwa KUL, ten drugi 30 km dalej w Leuvenne la Neuve
                (czy jakoś tak po francusku), bo się pokłócili politycznie.
          • dala.tata Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:57
            i to jest to wiele powodow???? bo Belgia nie jest dobrym miejscem na
            studiowanie?! co za pier.doly. co za kompletne bzdury.

            mr_kagan napisała:

            > To chyba proste: katolicki uniwersytet to oxymoron, a w ogole Belgia
            > nie jest dobrym miejscem do studiowania, szczegolnie zas Bruksela...
            > I daj sobie spokoj z naduzywaniem wladzy!
            • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:07
              Uwazam, ze Belgia nie jest dobrym miejscem do studiowania, ze
              wzgledu chocby na na animozje miedzy Walonami i Flamandami.
              • pr0fes0r Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:18
                Tak jest, Brygady Wyzwolenia Walonii sprawiają, że po zmroku strach jest wyjść
                na ulicę nawet wybitnym naukowcom z wybitnych portugalskich uczelni.
              • dala.tata Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:28
                Lesiu, naprawde sie w glos rozesmialem po tym poscie. ty na co dzien gadasz
                bzdury, ale czasem ci sie uda powiedziec cos, co powala zupelnie. Lesiu, dziekuje.

                mr_kagan napisała:

                > Uwazam, ze Belgia nie jest dobrym miejscem do studiowania, ze
                > wzgledu chocby na na animozje miedzy Walonami i Flamandami.
              • whateverrr Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 22:13
                mr_kagan napisała:

                > Uwazam, ze Belgia nie jest dobrym miejscem do studiowania, ze
                > wzgledu chocby na na animozje miedzy Walonami i Flamandami.

                :D
              • dominikjandomin Re: prestiż uczelni? 11.10.09, 18:09
                mr_kagan napisała:

                > Uwazam, ze Belgia nie jest dobrym miejscem do studiowania, ze
                > wzgledu chocby na na animozje miedzy Walonami i Flamandami.

                Tym lepsze miejsce dla nauk politycznych :)
      • whateverrr Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:34
        z jakich powodów?

        też te dwa wydawały mi się najlepsze, ale teraz mam wątpliwości.
        • tocqueville Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:42
          zdecydowanie zaleca się ignorowanie porad Kagana
          • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:17
            W czyim imieniu piszesz?
            tocqueville napisał: zdecydowanie zaleca się ignorowanie porad Kagana
        • eeela Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:40
          > z jakich powodów?
          >
          > też te dwa wydawały mi się najlepsze, ale teraz mam wątpliwości.


          Zdecydowanie podpisuję się pod opinią kolegi i odradzam zwracanie uwagi na
          opinie Kagana, które na ogół są podparte niezależnymi od zewnętrznej
          rzeczywistości wyobrażeniami.
          • mr_kagan Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:08
            A jaki masz dowod na to, ze twoje opinie tez nie są podparte
            niezależnymi od zewnętrznej rzeczywistości wyobrażeniami?
            • eeela Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 19:55
              Taki, że ja swoje opinie weryfikuję względem zjawisk zachodzących w owej
              zewnętrznej rzeczywistości, jak też za pomocą opinii innych o tejże
              rzeczywistości. Czego się nie da powiedzieć o twoich opiniach, Lesiu.
        • pr0fes0r Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 20:15
          whateverrr napisała:

          > z jakich powodów?
          >
          > też te dwa wydawały mi się najlepsze, ale teraz mam wątpliwości.

          Nie przejmuj się, idzie zima, trolle żerują na zapas.

          O VUB słyszałem stosunkowo najmniej, pozostałe trzy z mojej perspektywy to ta
          sama klasa.
    • whateverrr Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 18:46
      więc nie wiem. ciekawsza praca to ta w brukseli, ale ich uniwersytety wydają mi
      się średnio ciekawe.
    • carnivore69 Re: prestiż uczelni? 09.10.09, 19:00
      Ad 4. Nazwa bym sie nie sugerowal, bo flamandzki jest tam jezykiem rzadziej
      spotykanym ;-)

      Ad 3. Znajomemu Niemcowi (z RFN-u) administracja Humboldta z epoka NRD zbyt
      mocno sie kojarzyla (juz sie przeniosl z powrotem na Zachod).

      Co do meritum: najpierw promotor, potem uniwerek (jako, ze podobna liga).

      Pzdr.
      • sommernachtstraum Re: prestiż uczelni? 10.10.09, 10:22
        > Co do meritum: najpierw promotor, potem uniwerek (jako, ze podobna liga).


        rozumiem, że tak byłoby lepiej. ale w niemczech dopiero teraz na dniach
        rozpoczyna się rok akademicki i wcześniej miałam problemy z dotarciem do
        profesorów.

        tak, że raczej nie dam rady czasowo i pewnie będę musiała wybrać pracę już teraz
        na początku tygodnia - nie będąc pewna doktoratu.

        zainteresowania profesorów w leuven są w mniejszym stopniu kompatybilne z moimi.
        bruksela, chociaż uni gorszy w rankingach, byłaby pod tym względem lepsza.
    • flamengista ja bym się jeszcze zastanowił nad 10.10.09, 14:36
      SAISEm (John Hopkins) - mają filię również w Europie, konkretnie w Bolonii.

      No bo prestiżowo to ponoć najlepsza uczelnia w tej dziedzinie.
    • yellow_tiger Re: prestiż uczelni? 12.10.09, 09:58
      Cześć,
      tak się składa, że robiłem doktorat na FU-Berlin i niejako przy okazji miałem dość silne związki z Humboldtem. Co prawda nie w działce nauki polityczne a w biofizyce ale jakieś tam wyobrażenie co poziomu obydwóch uniwerków mam.
      Generalnie to jest ten sam poziom. Nie ma różnic jeśli chodzi o wyposażenie labu, kasę na badania czy dostęp do literatury. Infrastruktura uniwersytecka jest na takim samym poziomie. Niczego w zasadzie nie brakuje. Atmosfera pracy też jest taka sama.

      Humboldt jest zlokalizowany w ścisłym centrum Berlina (poza kampusami w Adlershof - matematyka i cześć fizyki i w Bernau - cześć chemii i biologii) co ma swoje powszechnie wiadome zalety.
      FU jest w Dahlem które to znajduje się na zachodnich obrzeżach Berlina. Nie jest to jakoś specjalnie uciążliwe (świetna komunikacja publiczna) ale na dojazd z centrum trzeba liczyć jakieś 30-40 min. O mieszkaniu w Dahlem w zasadzie można zapomnieć bo to dzielnica willowa i ceny są powiedzmy z innej bajki. Przy odrobinie szczęścia można znaleźć tam chatę do wynajęcia, tyle, że jak napisałem jest znacznie drożej niż w innych miejscach i daleko od tak zwanej kultury.

      Teraz będzie o czymś co się może wydarzyć ale niekoniecznie się wydarzy. Chodzi o kasę na badania. Kilka lat temu rząd Niemiec wprowadził t.z. Uniwersytety Elitarne. Objawia(ć) ma się to w ten sposób, że kasa na badania i działalność uniwerków nie będzie pochodzić tylko z dotacji Landu (w tym wypadku zadłużonego po czubki włosów na głowie Berlina), z grantów i z dotacji przemysłu ale również z budżetu federalnego. W Berlinie zamierzano stworzyć jeden taki uniwerek... wygrał Humboldt. Nie bardzo na razie wiadomo jak to się przeniesie na ilość kasy, ale fakt jest faktem, że to Humboldt a nie FU jest Uniwersytetem Elitarnym. Obecnie mówi się o jakiejś kasie wyrównującej dla FU ale nie bardzo wiadomo co i jak...

      Natomiast co do prestiżu to przynajmniej w Niemczech Humboldt jest postrzegany jako nieco bardziej prestiżowy, wiadomo Matka Wszystkich Uniwersytetów, fantastyczna historia i.t.d. Po upadku komuny ten uniwerek był w opłakanym stanie (znajdował się on we wschodniej części miasta) ale rząd wpakował w niego gigantyczne pieniądze i zatrudnił nową kadrę. Efekty są widoczne. Nie jest to ciągle poziom prestiżu Heidelbergu bądź TU-München ale jest to bez wątpienia pierwsza liga, podobnie jak FU.

      Będąc na Twoim miejscu nie za bardzo zawracałbym sobie głowę czy Humboldt jest bardziej prestiżowy od FU, tylko tym co możesz tam zrobić i jak postrzegany jest prof. Z moich obserwacji wynika, że dużo ważniejsze od nazwy uniwerku jest kto był promotorem.
      Tyle.

      Ach jeszcze jedno. Berlin jest fantastycznym miejscem do życia. To naprawdę jest b. przyjemne miasto mające do zaoferowania mnóstwo rzeczy. Poczynając od nieskończonej ilości knajp, restauracji i barów, poprzez chyba najlepszą obecnie filharmonie na świecie z Sir Simon'em Rattle jako dyrygentem, gigantyczną ilością świetnych muzeów, rewelacyjne ZOO (b. ważne jeśli masz dzieci:-)), okoliczne jeziora (30 min od centrum metrem i już sobie w lato pływasz bądź żeglujesz) do strategicznej lokalizacji 60 km od granicy z Polską. Mówiąc prosto GORĄCO POLECAM!

      Powodzenia,
      y.

      P.S. jeśli masz jakiekolwiek pytania wal śmiało:)
      • ford.ka Re: prestiż uczelni? 12.10.09, 13:03
        Jako że z tego zestawu miałem akurat do czynienia z Leuven, dorzucę
        parę słów.
        Jeśli zamierzasz mieszkać sobie w Polsce i czasem wpadać do
        promotora na ploty (zwane konsultacjami) Leuven może być.
        Komunikacja z lotniskiem w Brukseli jest OK, samo miasteczko
        sympatyczne i przyjemne dla oka. Gdybyś jednak nie miała ochoty
        (środków) na latanie, pamiętaj, że trzeba przejechać całe Niemcy w
        poprzek plus 100km od granicy. No i w Polsce też trzeba się jakoś
        doczłapać do granicy Niemiec.
        Jeśli jednak zamierzasz zostać na miejscu na cztery lata studiów
        doktoranckich, zdecydowanie odradzam. Atrakcje Leuven wyczerpują się
        po dwóch dniach. Biblioteka słynie z tego, że Niemcy spalili ją
        dwukrotnie podczas obu wojen światowych, a to co jakimś cudem
        zostało lub udało się uzbierać po wojnie, podzielono na dwie
        biblioteki podczas konfliktu walońsko-flamandzkiego w połowie lat
        70. Jeśli lubisz opowiadać historyczne anegdotki, super sprawa,
        jeśli potrzebujesz książek na miejscu, można się mocno przeliczyć,
        choć trzeba tu zauważyć, że Belgia jest malutka, więc dojechanie do
        dowolnego innego uniwersytetu nie jest żadnym problemem (mnie akurat
        interesowały starocie i byłem dość krótko, więc wymiana
        międzybiblioteczna nie wchodziła w grę).
        Uniwersytet jest dość mocno flamandzki (przynajmniej w części
        humanistycznej). Jeśli nie znasz języka, nie licz na miejscowych
        znajomych czy jakieś ożywione kontakty na uczelni. Ewentualnych
        przyjaciół znajdziesz wyłącznie wśród erazmusowców i zagranicznych
        doktorantów. Miejscowi trzymają się razem i cudzoziemcy im do
        szczęścia potrzebni nie są. I dotyczy to zarówno studentów jak i
        pracowników naukowych. Nie chodzi tu o wrogość czy ksenofobię,
        raczej splendid isolation ;)
        Jeśli planujesz jakieś życie towarzyskie, absolutnie stawiaj na
        Berlin - atrakcją Leuven są w każdy piątek tłumy studentów
        ciągnących w stronę dworca z walizami pełnymi brudnej bielizny.
        Teoretycznie masz ok. pół godziny do Brukseli niedrogim pociągiem,
        jednak na dłuższą metę może to jednak być kosztowne, a Bruksela też
        jest ośrodkiem dość prowincjonalnym.
        Jeśli ciągnie Cię konflikt, to jedynym śladem konfliktu, na jaki
        natrafiłem, było stwierdzenie jednego z profesorów, że w
        bibliotekach w walońskiej części kraju nie mam czego szukać. I była
        to prawda.
        • whateverrr Re: prestiż uczelni? 12.10.09, 13:55
          Fordzie, mogę się z Tobą skontaktować mailowo?
          • ford.ka Re: prestiż uczelni? 12.10.09, 14:50
            No problemo - ford.ka@gazeta.pl
      • whateverrr yellow tiger, 12.10.09, 16:41
        dzięki za ten wpis.
        • yellow_tiger Re: yellow tiger, 12.10.09, 17:21
          Proszę bardzo.
          Jeśli się zdecydujesz na Berlin (co gorąco polecam) to służę informacjami na nietrywialne tematy p.t. nostryfikacja magisterki, jak zrobić aby nie zdawać testu z niemieckiego/angielskiego (zakładam, że w jednym z tych języków będzie pisany doktorat), jak się zameldować (aby się zameldować trzeba mieć mieszkanie, aby mieć mieszkanie trzeba mieć konto w banku, aby mieć konto w banku trzeba mieć zameldowanie...) i kilka innych drobnych uciążliwości związanych z niemiecką biurokracją. Na pocieszenie powiem, że po wejściu do "systemu" nie ma więcej mordęgi...
    • q_vw Re: prestiż uczelni? 12.10.09, 12:32
      rzecz indywidualnych potrzeb i gustu ;)

      Kolega robił doktorat na wolnym uniwerku w Berlinie i chwali sobie.

      Tak naprawdę, to przecież doskonale wiesz co chcesz pisać i pod
      czyim kierunkiem, musisz dokonac wyboru indywidualnie, nie patrząc
      się na innych :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka