Dodaj do ulubionych

bariera językowa

07.04.11, 10:48
mam problemy z mówieniem po ang. Sam język znam w stopniu średnim: czytam, piszę, rozumiem, ale jak przyjdzie do rozmowy to mam jakaś barierę psychiczną, nie mogę się odezwać, jakoś boję się, że się nie porozumiem. W szkole był ten sam problem, na forum klasy gadanie szło mi strasznie opornie, na studiach podobnie, ale jakoś to przeszedłem teraz już we własnym zakresie chciałbym się tego pozbyć. Trafi się wyjazd zagraniczny i będzie problem...

Miał ktoś podobnie?
Obserwuj wątek
    • smutas Re: bariera językowa 07.04.11, 20:18
      Kazdy tak ma. U niektorych taka "blokada" trwa kilka tygodni a u niektorych kilka miesiecy. Mnie bylo na poczatku "glupio" rozmawiac po angielsku przy Polakach. Taki rodzaj tremy. Jednak nigdy nie mialem oporow mowienia po ang wsrod innych :-)

      Przelaczenie na mowienie i myslenie po angielsku trwalo u mnie jakies 4 miesiace. Zreszta w moim wypadku nie mialem wyboru - zadnego Polaka w okolicy :-) Najgorzej bylo z telefonem... :-)

      Jak trafi ci sie wyjazd zagraniczny to nie bedzie problemu. Nie obawiaj sie. Przez jakis czas bedzie ci w glowie huczalo gdy mozg zacznie dzialac w "search mode" :-)

      cheers
    • qwinta Re: bariera językowa 08.04.11, 13:29
      potwierdzam, trzeba trenować, a stres i blokada z czasem przejdzie. Jako krok przejściowy możesz się zapisać na darmową konwersację testową z native speakerem tutaj: www.english-by-phone.pl/ - zobaczysz jak sobie radzisz w konfrontacji z żywym językiem, a szkoła określi na jakim poziomie jesteś. Możesz zapisać się raz na czas na konwersacje, żeby pracować nad porozumiewaniem się. Z czasem powinno być coraz lepiej
      • qwinta Re: bariera językowa 11.04.11, 11:31
        Myślę jednak, że lepiej właśnie od razu rozmawiać z native speakerem - taki skok na głęboką wodę - chodzi o to, żeby nauczyć się jak najwięcej. Wiadomo przecież, że człowiek najszybciej sie uczy jak nie ma wyjścia (stąd tak dobre są wyjazdy zagraniczne). Dobrze jest rozmawiać z native speakerem - nauczycielem, on najlepiej Cię ukierunkuje, a poza tym ma doświadczenie - Twój problem nie jest odosobniony...
        -----
        english-by-phone - darmowa lekcja testowa, sprawdź sobie.
        • spec24 Re: bariera językowa 12.04.11, 13:39
          Jeśli chodzi o kontakty z obcymi po polsku to nie mam żadnych problemów - można powiedzieć, że należę nawet do tych wygadanych. to po angielsku słowa jakoś mi grzęzną w gardle. To nawet nie chodzi o to, że nie wiem co powiedzieć - blokada ma jakieś inne, raczej psychologiczne podłoże.

          Kursu mi nie potrzeba - w simie nieźle sobie radzę, poza tym się szkolę W grupie idzie mi w zasadzie najsłabiej.

          Te konwersacje w english-by-phone: to przez Skype - może wypróbuje skoro jest za darmo, ale raczej na spokoju, może w weekend. Poza tym boje się, że jak zadzwonią, to nie starczy odwagi żeby odebrać :P
    • ampolion Re: bariera językowa 08.04.11, 16:18
      Na swiecie mało kto naprawdę "mówi" po angielsku, nawet w Anglii czy w Ameryce. Zamiast obarczać się kompleksem lingwistycznym przyjmij za pewnik, że ty mówisz po angiesku, a tylko oni po angielsku nie rozumieją.
    • thelma.3333 Re: bariera językowa 08.04.11, 23:48
      pewnie, ze miał podobnie; mimo, ze od 3 lat uczę się niderlandzkiego, w pracy wstyd mi było rozmawiać po niderlandzku np przez prywatny telefon; wkoło sami Flamandowie, a wiadomo, źle zaakcentuje i oni to wychwycą; sama nie wiem kiedy to minęło, po prostu pewnego dnia odebrałam telefon i oparłam się pokusie spytania 'do you speak english' i dalej jakoś poszło; najtrudniejszy jest pierwszy krok; nie trzeba się poddawać; acha, i wydaje mi się, ze na początek lepiej gadać z nie-nativem, nie będziesz się tak krepować ew. błędami, a po prawdzie to nie-native nawet lepiej Cie może zrozumieć :-) bo sam powiedz, czy native zrozumiałby "thank you from the mountain" ? :-)
    • baba67 Re: bariera językowa 10.04.11, 10:34
      Zainwestuj w dobrego lektora prywatnego specjalizujacego sie w konwersacjach.Czasem trzeba troche poszukac , nie od razu mozna dobrze trafic. Poszukaj na gumtree jesli masz, popytaj znajomych.Wystarczy 2-3 miesiace cotygodniowych spotkan pod warunkiem wlasnego zaangazowania.Jest wielkie zapotrzebowanie na takie uslugi, co swiadczu o tym ze jest to najlepsza droga.
        • eldoman Re: bariera językowa 11.04.11, 21:01
          Ja miałem podobnie-normalnie gadatliwy a jak przyszło do gadania z kimś po ang czy właśnie na forum klasy to było kiepska. Konwersacje powinny pomóc, jak wyjedziesz na wakacje to pogadaj, popytaj o miejsca, czy ktoś ma cigarette itp, Czy nie masz problemów z gadaniem z obcymi również w PL?????
        • baba67 Do robsonos 12.04.11, 13:20
          Wiesz zarobilabym sobie troche grosza przed wakacjami-widze ze Ty swietnie sobie poradziles wiec mam pytanie-ile Speak Up placi za ukryty marketing w sieci ? Od posta czy od czasu dzialalnosci?W sumie pisanie postow pochwalnych pod kazdym tematem nie jest takie trudne...Moge sobie jest inny adres zalozyc zeby "podyskutowac" na forum-swietny pomyls, naprawde...
          • spec24 wracając do tematu. 15.04.11, 08:21
            Bylem na kursach grupowych, ale to chyba nie dla mnie - w grupie mam wrażenie jeszcze bardziej się blokuję. Najgorzej było np w liceum albo na studiach, gdzie w grupie byłem z ludźmi, których dobrze znałem...

            Próbowałem też prywatnych konwersacji, ale tam znowu łupaliśmy gramatykę i czytanie - nie powiem, żeby mi to nie pomogło, na pewno mnie rozwinęło i sporo się nauczyłem, ale nadal jak idę z kimś ulicą (szczególnie własnie kiedy nie jestem sam) i ktoś zapyta: Do you speak English? zazwyczaj kręcę przecząco głową...

            Hehe może zamiast na kurs angielskiego, powinienem iść na jakieś szkolenia z autoprezentacji, czy motywacji :D
            • baba67 Re: wracając do tematu. 15.04.11, 19:13
              To nie jest tak, ze na prywatnych lekcjach lupie sie tylko gramatyke i czytanie. Robia to tylko slabi lub leniwi lektorzy, bo to najlatwiejsze. Chyba ze maja takie zlecenie-nauczyc gramatyki. Dobrego lektora ktory prowadzi konwersacje nie tylko z nazwy i nie kosztuje duzo nie jest latwo znalezc-trzeba troche poszukac i w razie potrzeby zmienic. Zycze powodzenia.
              Bo prawda jest taka, ze na bariere jezykowa to jedyny sposob
              • qwinta Re: wracając do tematu. 18.04.11, 08:20
                Najtrudniejsze w tym wszystkim jest przełamanie jakiejś własnej blokady psychicznej. Niestety nie jest tak, że jak spotkasz odpowiedniego nauczyciela, to problem minie jak za dotknięciem magicznej różdżki (choć oczywiście odpowiedni nauczyciel/lektor może bardzo pomóc). Nie wiem czy skorzystałeś z tej darmowej konwersacji testowej w english-by-phone? Co Ci powiedzieli po teście?

                Może faktycznie jakiś poradnik o automotywacji, budowaniu pewności siebie mógłby pomóc?
                • baba67 Re: wracając do tematu. 18.04.11, 10:28
                  Nie minie od pierwszych zajec, ale po 2 miesiacach solidnej pracy efekty sa widoczne. Wiem, bo mam z tym do czynienia na codzien.Oczywiscie nie mowimy tu o osobach majacych problemy typu chorobliwa niesmialosc, bo takie i po polsku mowia rzadko i malo, ani o osobach ktore nie sa niesmiale ale nie uwazaja wymiany mysli za atrakcyjny sposob spedzania czasu i w zwiazku z tym nie maja za wiele do powiedzenia.
                  Mowimy o kims kto miesci sie w normie niesmialosciowej i jest przecietnie rozmowny, uczyl sie jezyka jakis i czas i ciezko mu wydusic zdanie dluzsze niz 4 slowa.
    • under-grund Re: bariera językowa 18.04.11, 10:57
      Kiedyś mój nauczyciel powiedział, że to niesamowite, że osoby które nauczą się paru słów po angielsku lubią się tym chwalić, a osoby lepiej znające ten język wolą siedzieć cicho. Ogólnie dobrze jest przejść się na kurs, który bardziej stawiał na komunikację, niż na naukę teorii. Właśnie w szkole Axon tak jest. Dużo się tam rozmawia, dzięki czemu nabiera się większej odwagi do konwersacji również z obcokrajowcami.
    • www.jak-oszczedzac.info Re: bariera językowa 18.04.11, 12:03
      Miałem identyczną sytuację.

      Dla mnie rozwiązaniem okazało się skorzystanie z tzw. klubów językowych organizowanych przez lokalną organizację studencką z miejscowego uniwersytetu.

      W skrócie wygląda to tak, że do miasta do pracy w szkole językowej przyjeźdza jakiś np. Amerykanin, na swoich zajęciach poznaje studentów z jakieś tam organizacji studenckiej, którzy zapraszają go na swoje spotkanie.

      Spotkanie to zwykle wizyta w jakieś knajpie.

      Tak, że przychodzisz tam i za cenę ewentualnego piwa, masz możliwość pogadania sobie z nativem na dowolny temat, no a samo piwo pewnie pomoże Ci przełamać barierę w mówieniu :)

      Aby znaleźć takie organizacje, najlepiej udać się do miejscowego uniwersytetu i popytać (takie organizacje są nie tylko na filologii angielskiej, na innych kierunkach też, bo tam też studenci uczą się angielskiego).
      • baba67 Re: bariera językowa 18.04.11, 12:39
        Spotkanie z nativem to jest swietna sprawa, ale tylko w bardzo male grupie-2-3 osoby. W wiekszej beda mowic ci ktorzy nie maja bariery jezykowej, a reszta bedzie wydobywac z siebie yes i pomrukiwac w roznych tonacjach. Ponadto kilka spotkan nie wystarczy. Z moich doswiadczen wynika ze bariera jest zwiazana czesto z nieprzetluczona dostatecznie gramatyka, ktora trzeba pod koatem mowienia powtorzyc a tego to juz native nie zrobi, jedyneie troche osmieli i zacheci.
        • qwinta Re: bariera językowa 19.04.11, 08:46
          Zgadzam się - w przypadku kiedy do czynienia mamy z barierą językową konwersacje najlepiej prowadzić indywidualnie. Przynajmniej na początku. W grupie jest się znacznie ciężej otworzyć.

          Co do wspominanych różnic w chęci mówienia. Podróżując zauważyłem, że w krajach południowych, ludzie zaczepieni pytaniem do you speak english ochoczo kiwają głowami i mówią: yes, yes, po czym okazuje się, że znają kilka słów na krzyż ale bardzo chcą się z ich pomocą dogadać. W Polsce zdarza mi się obserwować tendencje odwrotną. Z resztą potwierdził mi to native speaker, z którym mam konwersacje: mówił, że im ktoś lepiej mówi, tym bardziej surowo ocenia swój poziom. Określenie "średnio" pada z ust osób, które biorą udział w kursie advanced.
        • robsonos Re: bariera językowa 05.05.11, 11:04
          No własnie czasem "boimy" się coś powiedzieć w innym języku, choć, za przeproszeniem, słów w gębie nam nie brak. Niestety bolączka wielu szkół - czyli brak dobrego konwersatorium, to właśnie sukces szkół językowych, które prowadzą tego typu zajęcia na dobrym poziomie.
    • jean.jacques Re: bariera językowa 05.05.11, 16:45
      Ja polecam naśladownictwo: oglądasz filmy, tv albo słuchasz radia - Twój mózg oswaja się z sytuacją i widzi, że mówienie po angielsku nie jest wcale takie straszne ;-) i na głos powtarzasz coponiektóre kwestie. I nawet nie zauważysz, kiedy bariera zniknie.

      Należy też pamiętać o prostej prawdzie: idealna znajomość języka to chimera; język, w tym mówienie, jest tylko środkiem do celu, tak jak np. młotek. Pomijając sytuacje egzaminacyjne,
      młotek można trzymać na tysiące sposobów i uderzać nim z różną precyzją i natężeniem, stosując różne triki, które sobie wypracujesz tym lepiej, im częściej będziesz sięgał po ten młotek.

      Oczywiście efekty przynosi tylko regularna aktywność/ćwiczenia, wtedy krok po kroku będziesz robił postępy.

      Cheers,
      • spec24 Re: bariera językowa 06.05.11, 10:38
        zapisałem się ostatnio na tą próbną konwersacje w english-by-phone. Duży plus że jest za darmo. W sumie było bardzo OK. native speaker dość szybko wyczuł mój problem, mówił, że spokojnie możemy nad tym pracować. Jak na siebie to powiedziałem całkiem dużo. Było mi o tyle łatwiej, że we własnym domu - zawsze to jakoś człowiek pewniej się czuje. Może to dobry pierwszy krok?
      • robsonos Re: bariera językowa 06.05.11, 10:45
        Naśladownictwo to dobry kierunek. Obarczony jednak jedną, ale za to drobną wadą. Tego typu metoda jest dobra jako uzupełnienie. Sama w sobie raczej nie. Tutaj to szkoła językowa jako podstawa, a potem można kombinować z innymi wspomagaczami naszej nauki języka obcego.
        • spec24 Re: bariera językowa 09.05.11, 14:24
          Podstawy faktycznie najłatwiej chyba złapać na kursie. Myślę że mój poziom znajomości języka jest całkiem OK. Według oceny na podstawie tej rozmowy testowej w english-by-phone: intermediate.

          Zrobił sobie ktoś jeszcze tą darmową konwersacje testową? jakie wrażenia?
          • robsonos Re: bariera językowa 16.05.11, 09:22
            Dla mnie nauka, czy podnoszenie umiejętności językowych, to zawsze w bezpośredniej obecności nauczyciela na kursie. A szlifowanie języka to już można na różne sposoby. Internet najlepszy, bo najpowszechniejszy. A i tutaj można to czynić na różne sposoby, mniej lub bardziej aktywne - czytanie, pisanie (fora), itd.
            • qwinta Re: bariera językowa 16.05.11, 13:48
              Myślę, że jeśli ma się już komunikacyjne podstawy językowe - potrafimy się dogadać - to podnosić umiejętności językowe również możemy za pośrednictwem (lub wspomagając się nauką przez internet). Jak dla mnie konwersacje są jedną z najlepszych metod szlifowania/ćwiczenia języka zarówno na tradycyjnych kursach, jak i przez Skype.
              -----
              konwersacje z native speakerem przez Skype: wypróbuj za darmo!
              • robsonos Re: bariera językowa 17.05.11, 09:32
                Jak mam za coś płacić, to wolę zapisać się na dobry kurs, z nauczycielem w klasie. Natomiast jako pomoc, to owszem internet jest świetny, ale raczej jego bezpłatna część, typu fora zachodnie, portale, etc.
                  • robsonos Re: bariera językowa 18.05.11, 08:56
                    eldoman napisał:

                    > Ja też jestem za uczęszczaniem na kurs i kontakt z nauczycielem face to face, b
                    > o tak moim zdaniem najlepiej jest nauczyć się języka.

                    Najlepszy to jest wyjazd za granicę. Najlepiej na dłużej. Ale to zarazem najdroższa metoda. Kurs i kontakt z nauczycielem jest za to najbardziej optymalny, jeżeli wziąć pod uwagę nie tylko efektywność nauczania, ale także pieniądze. Wyjdzie to taniej, dodatkowo wyjazdy wakacyjne są sezonową nauką, a kurs w ciągu roku jest nauką regularną. To cała przewaga.
                    Można oczywiście próbować jeszcze tańsze metody, ale wtedy wydajność takiej nauki drastycznie spada. Chyba że ktoś jest uzdolniony językowo.
                    • eldoman Re: bariera językowa 18.05.11, 12:08
                      Jednak mimo wszystko, jak ktoś ma możliwość pojechać- choćby do pracy wakacyjnej to bardzo polecam, choć sam byłem sceptyczny-dopiero lektor ze Speak Up mnie przekonał, bo byłem w Stanach na parę miesięcy i to daje efekty.
                      • qwinta Re: bariera językowa 19.05.11, 07:32
                        Wyjazd z pewnością jest najbardziej wydajny - potwierdza to wiele osób. Co do form nauki języka - zdania są podzielone. Co do nauki, szczególnie podstaw najczęściej wybierane są kursy stacjonarne, jeśli chodzi i dalszy rozwój, czy utrzymanie kontaktu z językiem (po skończonym kursie) takie rozwiązania jak konwersacje on-line stają się coraz bardziej popularne.
                        Co do darmowych form nauki ang w necie: mogą być bardzo pomocne, ale warto dobrze selekcjonować źródła. Polecam na przykład nowy fan page na Facebooku szkoły angielskiego.
                      • robsonos Re: bariera językowa 19.05.11, 08:39
                        eldoman napisał:

                        > Jednak mimo wszystko, jak ktoś ma możliwość pojechać- choćby do pracy wakacyjne
                        > j to bardzo polecam, choć sam byłem sceptyczny-dopiero lektor ze Speak Up mnie
                        > przekonał, bo byłem w Stanach na parę miesięcy i to daje efekty.

                        Na pewno masz rację, tyle tylko, że nie każdy ma możliwość wyjechania nawet na wakacje do USA, a co dopiero kilka miesięcy.
                        Wakacje językowe nawet są organizowane w kraju, więc to jest najtańsza tego typu opcja.
                        Ale jestem zwolennikiem regularnej nauki, czyli kursu.
                        • republican Think in English 20.05.11, 03:56
                          Drop all that bullshit and force yourself to think in English.
                          You are obviously capable of reading and writing on a decent level.
                          Thinking in English eliminates a need to translate on the fly.
                          I write this based on my own experience with Russian, here is the story:
                          Having grown-up in PRL I spoke perfect Russian and going on business to Moscowi 1998 was looking forward to use my skill.
                          To my painful awakening I realized that after few sentences I hit a brick wall.
                          That night I realized that learning Russian I was thinking in my native Polish, and at the time of my meeting I was thinking in English.
                          So I had to translate English to Polish to Russian.
                          The next morning I forced myself to think in Polish.
                          That improved my Russian ten-fold!
    • eldoman Re: bariera językowa 23.05.11, 09:53
      Przy małych jest ryzyko, że nie przetrzymają i zamkną się po 1 sezonie a tak było ze szkoła do której chodziła moja koleżanka. Czasami małe szkoły startuję od 0 i sam robią program metodą prób i błędów- warto się upewnić czy kadra ma doświadczenie w nauce wcześniej już.
      • robsonos Re: bariera językowa 24.05.11, 08:19
        W dużych miastach większość szkół to małe placówki. Nie oznacza to jednak, że są złe. Niektóre z nich istnieją dosyć długo i do nich na pewno także warto się udać. Pozostaje jednak problem z ich weryfikacją. Bo nawet jeżeli to zasłużona szkoła, to trudno stwierdzić w jakim stanie finansowym się znajduje. O dużych szkołach takich informacji jest więcej. Dlatego są pewniejsze. Mniejsze ale dobre szkoły są także chyba nieco droższe, bo mniejszy mają mniejszy "przerób", a dobrym lektorom należy przecież zapłacić przyzwoite pieniądze.
        • aga.p.p Re: bariera językowa 24.05.11, 11:08
          Wiesz co, znam parę wielkich szkół, które są w świetnym stanie finansowym, a uczą tak, że trzeba po nich poprawiać. Jedna z bardziej znanych ogólnopolskich sieciówek, chwaląca się metodykami, szkoleniami dla lektorów i innymi cudeńkami, wrzuca ludzi z poziomu pre-intermediate do grup FCE i nie widzi w tym żadnego problemu.

          A prawda jest taka, że lepiej trafić na rok do dobrego lektora w małej szkółce, niż siedzieć przez trzy lata w "pewnej" szkole, która zatrudnia nieopierzonych licencjatów filologii po wyższej szkole tego i owego.

          No i w końcu zrozumcie: dobry kurs językowy nie może być tani; jeśli jest tani, to znaczy, że właściciel oszczędza na czymś waszym kosztem.
          • robsonos Re: bariera językowa 25.05.11, 08:39
            @Aga.p
            W sumie się z Tobą zgadzam. Jednak będę prawie zawsze stawiał na duże szkoły językowe. Jednak fakt, że mała szkoła może być świetna. Problemem jest zawsze dotarcie do niej. O dużych szkołach ilość informacji jest duża, o małych zazwyczaj niewielka, czyli trzeba polegać na reklamie. W dużych miastach konkurencja jest ogromna, dzięki czemu wszystkie szkoły starają się na różne sposoby obniżać cenę. Cóż, duży może więcej. Należy raczej się obawiać małej szkoły z niskimi cenami niż dużej.
            • eldoman Re: bariera językowa 25.05.11, 10:53
              robsonos napisał:

              > @Aga.p
              > W sumie się z Tobą zgadzam. Jednak będę prawie zawsze stawiał na duże szkoły ję
              > zykowe. Jednak fakt, że mała szkoła może być świetna. Problemem jest zawsze dot
              > arcie do niej. O dużych szkołach ilość informacji jest duża, o małych zazwyczaj
              > niewielka, czyli trzeba polegać na reklamie. W dużych miastach konkurencja jes
              > t ogromna, dzięki czemu wszystkie szkoły starają się na różne sposoby obniżać c
              > enę. Cóż, duży może więcej. Należy raczej się obawiać małej szkoły z niskimi ce
              > nami niż dużej.

              Wiadomo, że nie wszędzie jest zasięg dużych szkół i ludzie uczą się też w małych z powodzeniem. Jak kolwiek duża szkoła, która będzie "leserować" i źle uczyć długo na renomie swojej marki nie pojedzie, więc to też trzeba brać pod uwagę i łatwiej o niej zdobyć info....
              • robsonos Re: bariera językowa 26.05.11, 08:56
                Ja nie jestem przeciwnikiem małych szkół. Chodzi raczej o możliwości sprawdzenia takiej placówki. Przecież nawet w stosunkowo małym mieście kilka szkół językowych na pewno się znajdzie. W tej społeczności będą one zapewne dobrze znane, czyli nie ma problemu. Ceny także nie będą odstraszające, bo konkurencja i dostosowanie się do warunków (możliwości finansowych) mieszkańców.
                • aga.p.p Re: bariera językowa 26.05.11, 09:29
                  Fakt, że jakaś marka jest rozpoznawalna wcale nie świadczy o tym, że jest to marka dobra. Szkoły sprawdza się w trakcie dni otwartych, podczas lekcji próbnych i w rozmowie z uczniami/lektorami. Takie możliwości dają nawet te najmniejsze szkoły. Może i trzeba w to włożyć więcej wysiłku, ale jeżeli komuś zależy na znalezieniu placówki idealnej, to chyba warto, prawda?
            • aga.p.p Re: Aga co sadzisz o 26.05.11, 09:23
              Pewnie w tym, że jak po takim teście klient mówi, że on by chciał zdawać FCE, a szkoła nie ma odpowiedniej grupy wiekowo-tematycznej, to się go do tego FCE wciśnie. I jeszcze w tym, że duża szkoła wydaje kupę forsy na reklamę, przez co zwala im się masa ludzi, więc każdego testuje się na odczepnego, a grupy robi po 20 osób, bo warunki lokalowe nie pozwalają na sensowne ogarnięcie wszystkich klientów.

              IMO to nie z testami jest problem, tylko z ich interpretacją. I z organizacją całej działalności:)
              • aga.p.p Re: Aga co sadzisz o 26.05.11, 09:33
                I jeszcze w ramach uzupełnienia - nie jestem przeciwniczką dużych szkół:) To nie jest tak, że jak szkoła jest wielka, to zaraz musi być niedobra. Gdybym miała wartościować cokolwiek, to powiedziałabym, że jestem przeciwniczką franczyz, bo te prawie nigdy nie działają tak, jak powinny. Gdybym sama wybierała dla siebie szkołę, to szukałabym takiej, której właściciel sam uczy/uczył, bo wtedy znacznie rośnie szansa, że trafi się na dobre miejsce.
    • brygida284 Re: bariera językowa 15.06.11, 08:56
      Kwestia bariery językowej jest jak widać bardzo istotnym problemem. Myślę, że najpierw warto przełamać się podczas nauki indywidualnej z korepetytorem a póxniej w większej grupie - na przykład znajomych lub w szkole językowej w niewielkiej grupie - jakie sa np. w axonie. ważne jednak, żeby uwierzyć w swoje mozliwości i mówić nawet z błedami. Najlepiej jest w gronie przyjaciół albo na zagranicznym wyjeździe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka