niewyspany77 09.04.10, 20:42 Polskie uczelnie, czyli prowincjonalny chów wsobny Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
charioteer1 Re: Polskie uczelnie, czyli prowincjonalny chów w 09.04.10, 20:47 Odgrzewane to jest. To juz bylo. Zobacz na daty komentarzy pod tekstem. Kolejny ekspert E&Y uzasadnia, za co wzial pieniadze. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Polskie uczelnie, czyli prowincjonalny chów w 09.04.10, 20:49 teraz jest na glownej, a ja nie czytalem wczesniej, moze nie tylko ja, a pogadac mozna, nie? Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: Polskie uczelnie, czyli prowincjonalny chów w 09.04.10, 20:55 niewyspany77 napisał: > teraz jest na glownej, a ja nie czytalem wczesniej, moze nie tylko ja, a pogada > c > mozna, nie? No ale entia non sunt multiplicanda; tu możesz ciągnąć tę dyskusję: forum.gazeta.pl/forum/w,87574,108536599,108536599,Tym_razem_glos_z_Wroclawia.html Odpowiedz Link
flamengista można 09.04.10, 20:59 Tylko, że facet nic w zasadzie nowego nie powiedział. Fajnie krytykować "chów wsobny". Ale w naszej sytuacji ciężko trafić na kogoś solidnego spoza uczelni. Swojego się przynajmniej zna, z dobrej i złej strony. Na naszej uczelni często przyjmuje się doktorów z innych uczelni (głównie po UJ) i doświadczenia z nimi są różne. Część się sprawdza, część niestety zupełnie nie. W dodatku to nie działa w dwie strony, bo UJ de facto nie ma ekonomii. Więc nie zatrudni wypromowanych u nas doktorów. Szczególnie, że warunki finansowe są tam fatalne. A mobilność między ośrodkami akademickimi w Polsce... Mobilność to jest czasami po habilitacji, gdy warunki finansowe na nią pozwalają. Wcześniej jest to bardzo trudne. Ile razy można pisać, że barierą mobilności naukowców w Polsce są niskie zarobki i kiepski rynek mieszkaniowy? Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: można 10.04.10, 02:32 Oczywiscie, ze nic nowego nie powiedzial. Receptura na dobre uczelnie wyzsze jest w zasadzie tylko jedna: 1. Dac mlodym szanse i bodzce 2. Konkurencja 3. Produktywnosc 4. Mobilnosc (nie mozna sie wszystkiego nauczyc w jednym grajdolku) 5. Elastycznosc etc. Krytykom profesora pewnie sie wydaje, ze Polska znajdzie jakis zloty sposob na reforme, bez ogladania sie na innych, tlumaczac to realiami i faktem, ze jestesmy inni. Prawda jest taka, ze takiego czegos nie ma. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: można 10.04.10, 02:47 Wiesz co, jezeli pan profesor mowi, ze studia doktoranckie w Polsce trwaja 2-3 lata, ze w Polsce mozna ubiegac sie o grant dopiero po habilitacji, ze w USA prac doktorskich nie czyta nikt poza promotorem, to mam powazne watpliwosci, czy on w ogole wie, o czym mowi. Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: można 11.04.10, 17:47 charioteer1 napisał: > Wiesz co, jezeli pan profesor mowi, ze studia doktoranckie w Polsce trwaja 2-3 > lata, ze w Polsce mozna ubiegac sie o grant dopiero po habilitacji, ze w USA > prac doktorskich nie czyta nikt poza promotorem, to mam powazne watpliwosci, cz > y > on w ogole wie, o czym mowi. > Tu akurat sie z Toba zgadzam ale nie do konca. Studia doktoranckie w Polsce to jednak znacznie mniej czasu i pracy niz w USA. W Stanach, doktorant ma zwykle tzw. "student committee" - trzy osoby. Komisja egzaminacyjna to gora 6 osob (w tym przewodniczacy spoza dziedziny). Prace czyta maksymalnie 5 osob. Odpowiedz Link
dala.tata Re: można 11.04.10, 18:23 podobnie jest w UK. promotorzy (ktorych moze byc max. 3, ale wcale nie musi) oraz recenzenci, ktorych zazwyczaj jest 2. maksymalnie 5 osob, zazwyczaj 3-4. Odpowiedz Link
dala.tata Re: można 11.04.10, 18:27 dodac nalezy, ze w Polsce prace wystawia sie do publicznej konsumpcji, czego sie w UK nie praktuje (przynajniej o tym nie slyszalem). mnie sie zreszta polskie publiczne obrony bardzo podbaja. pamietam jedna z obron tutaj, na tzw. dobrym uniwesrsytecie, w ktorej bral udziaj dokotratn, recenzent wenw i ja zewnetrzny. oraz magnetofon, ktory byl zastepca przewodniczacego sesji. bardzo antyklikatycznie sie to odbylo. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: można 11.04.10, 19:52 Niewiele wiem o studiach doktoranckich w Ameryce, ale podoba mi sie np. sam pomysl obrony projektu, zanim jeszcze doktorant przystapi do pisania pracy. W Polsce studia doktoranckie trwaja zazwyczaj 4 lata, a wiec dluzej niz w UK. To nie jest malo czasu i calkiem sporo mozna by w tym czasie zrobic. Nie mam zaufania do eksperta, ktory sadzi takie bzdury, chocby opowiadal najoczywistsze oczywistosci. Dlatego w ogole staram sie nie polemizowac z jego pogladami, bo tu nie ma z czym polemizowac. Jednak jezeli czlowiek nie zna ani systemu, ktory chce wprowadzac, ani tego, ktory chce reformowac, to za co on wzial pieniadze? dr_pitcher napisał: > charioteer1 napisał: > > > Wiesz co, jezeli pan profesor mowi, ze studia doktoranckie w Polsce trwaj > a 2-3 > > lata, ze w Polsce mozna ubiegac sie o grant dopiero po habilitacji, ze w > USA > > prac doktorskich nie czyta nikt poza promotorem, to mam powazne watpliwos > ci, cz > > y > > on w ogole wie, o czym mowi. > > > > > Tu akurat sie z Toba zgadzam ale nie do konca. Studia doktoranckie w Polsce to > jednak znacznie mniej czasu i pracy niz w USA. W Stanach, doktorant ma zwykle > tzw. "student committee" - trzy osoby. Komisja egzaminacyjna to gora 6 osob (w > tym przewodniczacy spoza dziedziny). Prace czyta maksymalnie 5 osob. Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: można 11.04.10, 21:14 To stary wywiad, dawno go przetrawiliśmy. Ps. "chów wsobny" jest koniecznością, przy takich pseudo zarobkach nikt nie będzie jeździł po Polsce niczym Latający Holender - za co niby miałby wynająć mieszkanie? Czy może do późnej czterdziestki ma się szlajać z rodziną po obskurnych akademikach i hotelach służbowych (znam parę takich nor)? Wolałbym zrobić kurs operatora koparki niż za tysiąc pińcet netto jechać na 5 lat na drugi koniec Polski. "Mobilność naukowa" w polskim wydaniu byłaby ofertą dla życiowych nieudaczników i straceńców. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: można 11.04.10, 23:03 > Niewiele wiem o studiach doktoranckich w Ameryce, ale podoba mi sie np. sam > pomysl obrony projektu, zanim jeszcze doktorant przystapi do pisania pracy. ja sie bronilem na uczelni, w polsce oczywiscie, gdzie zwyczajowo projekt ("konspekt pracy dr") prezentuje kolejno na zebraniach zakladu, instytutu i ostatecznie na katedrze, gdzie projekt sie przyjmuje, albo i nie. Odpowiedz Link
dala.tata do Lesia. 12.04.10, 17:50 Lesiu, posty, w ktorych pytasz, gdzie twoje posty sa naprawde zlosliwe. nie sadzisz przeciez, ze ci ktos odpowie na to pytanie, co? twoje posty zostaly wyciete, zyj z tym! a jak nie chcesz, to zacznij pisac na forum tak, zeby cie nie wycinano. Odpowiedz Link
dala.tata do lesia 15.04.10, 20:06 Lesiu, usunalem juz chyba 10 razy ten sam post o prof. Kuzmiczu. jesli ci sprawia frajde kolejne wstawianie go, nie przeszkadzaj sobie. chce jednak po raz kolejny powiedziec, ze jestes kretynem. i tyle. milego trenowania procedury copy - paste! Odpowiedz Link
dala.tata Re: do lesia 16.04.10, 13:01 Lesiu, juz 13 identycznych postow. Lesiu, od ciebie kretyni moga sie uczyc! sprobuj teraz wklejac uzywajac samej myszki! Odpowiedz Link
dala.tata to juz oficjalne! 17.04.10, 16:09 od mojego ostatniego postu, mgr Keller wkelil swojego posta kolejne 13 razy. otoz to, jak sadze, daje podstawy do oficjalnego uznania Lesia za arcydurnia. Gratuluje, Lesiu! Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: to juz oficjalne! 17.04.10, 17:34 dala.tata > od mojego ostatniego postu, mgr Keller wkelil swojego posta kolejne 13 razy. > otoz to, jak sadze, daje podstawy do oficjalnego uznania Lesia za arcydurnia. > > Gratuluje, Lesiu! Daj nam szanse ocenic - nie wykreslaj. Ja uwazam wszystkie posty Lesia za genialne. Odpowiedz Link
dala.tata Re: to juz oficjalne! 17.04.10, 17:52 tyle ze to sa posty obrazliwe, pseduobiografie polskich naukowcow. gdybym byl obiektem ataku mgr.Kellera, oczekiwalbym, ze post zniknie jak najszybciej. Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: to juz oficjalne! 17.04.10, 18:36 > Daj nam szanse ocenic - nie wykreslaj. Ja uwazam wszystkie posty Lesia za genia > lne. Na forum Nauka zabrakło ostatnio moderatora, więc w paru rzucających się w oczy wątkach znajdziesz ten wpis toczka w toczkę. No i na wszelki wypadek sprawdziłbym w lodówce :>. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Polskie uczelnie, czyli prowincjonalny chów w 19.04.10, 13:39 postanowilem usunac caly watek, zeby nasz forumowy duren nie mogl nadal wstawiac swoich postow. jednal ppomyslalem ze onn w ten sposob wygralby - zepsulby zabawe. watek przywrocilem i z cierpliwoscia czekam na dalsze wklejone posty kretyna Lesia. Odpowiedz Link