Dodaj do ulubionych

Publish positive or perish

22.04.10, 16:10
pewnie wszyscy to podejrzewamy, teraz juz wiemy. masujemy wyniki.....

tinyurl.com/26uc4nj
i cytata:

Dr Fanelli's study, published this week in the open-access journal PLoS
ONE, states: "In a random sample of 1,316 papers that declared to have 'tested
a hypothesis' in all disciplines, outcomes could be significantly predicted by
knowing the addresses of the corresponding authors: those based in US states
where researchers publish more papers per capita were significantly more
likely to report positive results, independently of their discipline,
methodology and research expenditure."
Obserwuj wątek
    • carnivore69 Re: Publish positive or perish 22.04.10, 16:43
      Jesli w t=0 ludzkosc zalozylaby istnienie nieskonczonej liczby (kategorii) bytow
      i zaleznosc wszystkiego od wszystkiego, wynik bylby odwrotny. Zaryzykuje jednak
      teze, ze ludzkosc zaczynala od pustej kartki. (W skrocie: hipoteze o symetrii
      pomiedzy pozytywnymi a negatywnymi wynikami w idealnym swiecie jednak by odrzucil.)

      Pzdr.
    • charioteer1 Re: Publish positive or perish 22.04.10, 17:40
      dala.tata napisał:

      > pewnie wszyscy to podejrzewamy, teraz juz wiemy. masujemy wyniki.....

      Mozesz wyjasnic, o co chodzi z tym masowaniem?

      Moge sie pokusic o wyjasnienie na podstawie swojej dziedziny - moze w innych
      dyscyplinach jest inaczej. W Ameryce profesor dostaje asystenta, czesto
      studenta, ktorego jedynym zadaniem jest zbieranie danych. Research assistant
      przysluguje profesorowi za to, ze jest profesorem. W Europie asystenta do
      zbierania danych o wiele trudniej zatrudnic. Nie znam przypadkow zatrudniania
      research assistants przez uczelnie. Co najwyzej mozna sobie zatrudnic asystenta
      z grantu. W Ameryce zebranie danych jest o wiele mniej zlozonym logistycznie
      przedsiewzieciem, wiec mozna sobie pozwolic na to, by publikowac tylko "dobre"
      wyniki. Faktycznie wiele wynikow nie pasujacych do teorii nie jest nigdy
      publikowane, co prowadzi do pewnego zakrzywienia perspektywy.
      • dala.tata Re: Publish positive or perish 22.04.10, 18:11
        jak dla mnie, artykul jest o dwu rzeczach:

        a. czaspoisma wola pozytywne wyniki.
        b. w usa presja na publikowanie jest najwieksza

        stad wynika, ze to amerykanie uzyskuja wiecej pozytywnych wynikow. ja nie sadze,
        zeby mieli po prostu wiecej szczescia.
        • charioteer1 Re: Publish positive or perish 22.04.10, 18:24
          dala.tata napisał:

          > stad wynika, ze to amerykanie uzyskuja wiecej pozytywnych wynikow. ja nie sadze,
          > zeby mieli po prostu wiecej szczescia.

          Odnosze sie do podanego cytatu na podstawie wlasnego doswiadczenia. Amerykanie
          nie maja wiecej szczescia. Po prostu robia wiecej eksperymentow i nie wszystkie
          wyniki publikuja. To w Europie jest wieksza presja, by opublikowac cokolwiek, a
          nie tylko to, co potwierdza przyjete zalozenia. Swoja dyscypline znam na tyle
          dobrze, by zauwazyc, ze to z Europy pochodzi wiecej kontrowersyjnych wynikow,
          przy czym te kontrowersyjne o wiele trudniej opublikowac w topowych zurnalach.
          Zaryzykuje hipoteze, ze jezeli trafi sie wysoko cytowany artykul w malo znanym
          wydawnictwie, to czesciej bedzie on pochodzil z Europy niz ze Stanow. Udowadniac
          jej nie zamierzam - nie mam na to ani czasu, ani srodkow.
      • kaguya1982 Re: Publish positive or perish 23.04.10, 09:10
        Obawiam sie ze w mitycznym USA RA sa zatrudniani tylko jezeli sa na to pieniadze
        (z grantu wlasnie). Nie ma pieniedzy = profesor sam siedzi w laboratorium lub
        biliotece. Jak ma charyzme to jest w stanie przekonac undergrads do pracowania
        dla niego za darmo.

        Chociaz, jezeli jestes bardzo duzym pikusiem na najlepszych uniwersytetach, to
        jestes w stanie wynegocjowac w swoim kontrakcie ze uniwerek zaplaci za twojego
        RA. Ale tez nie dozywotnio.

        A niepublikowanie wynikow negatywnych jest bardzo irytujace - prowadzi do tego
        ze dwa lata pozniej, jakis kolejny biedny student (lub profesor) poswieca 2 lata
        na jakis eksperyment, ktory nie wychodzi.
        • dala.tata Re: Publish positive or perish 23.04.10, 11:44
          zawsze mozna publikowac tu?

          www.jnrbm.com/
          to zreszta nie jedyny Journal of Negative results.

          kaguya1982 napisała:

          > A niepublikowanie wynikow negatywnych jest bardzo irytujace - prowadzi do tego
          > ze dwa lata pozniej, jakis kolejny biedny student (lub profesor) poswieca 2 lat
          > a
          > na jakis eksperyment, ktory nie wychodzi.
          >
          >
          • kaguya1982 Re: Publish positive or perish 23.04.10, 13:15
            W mojej dziedzinie nie ma takowego.

            Ale owszem, czasem jakies litosciwe dusze wspominaja w artykulach generalnie
            dotyczacym czegos innego ze jakis tam eksperyment nie wyszedl.
            Ale to trudno znalesc niestety.
    • pr0fes0r Re: Publish positive or perish 28.04.10, 00:48
      Trochę inna perspektywa na to samo:

      scholarlykitchen.sspnet.org/2010/04/27/paranoia-of-publication-bias/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka