Dodaj do ulubionych

Londyn plonie, zmienia sie wszystko.

09.12.10, 20:18
Dzis poslowie koalicji w UK zmienili wszystko. przecietny student skonczy studia z dlugiem rzedu przynajniej 20K futnow, a na lepszych uni praiwe 30 a nawet wiecej (jesli studiuje fizyke 4-letnia na przyklad).

koalicja nie oczekiwala reakcji, a reakcja jest niesamwita. proestuja i obecni studenci (ktorych zmiany nie dotycza) i mlodziez ze szkol ponadpodstawowych. a dzisiejsze sceny szarzy konnej policji na mlodziez przejda do dlugiej historii hanby tego kraju.

Ja osobiscie juz nigy nie zaglosuje na liberalych demokratow.

tu link do tekstu w GW. Na BBC mozna znalezc wiecej wiadomosci.
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:23
      • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:32
        o ile dobrze rozumiem z tutejszych doniesien, eskalacja nastapila po ataku policji. glownie dlatego, znow, o ile dobrze rozumiem (a opieram sie na ogladnietych przed chwila wiadomosciach BBC), ze policja nie pozwolila przejsc studentom wczesniej ustalona ze Scotland Yardem trasa.

        sceny szarzy konnej sa scenami po tym, jak studenci dochodza pod parlament, do czego nie chce dopuscic policja. jestem gleboko przeciwny atakom na ludzi czy mienie. demonstracja powinna sie odbyc bez przemocy. jednak nawet studenci maja prawo demonstrowac i to pod budynkiem parlamentu. w tym wypadku policja przesadzila i to ostro.

        a pierwsza szarza policji konnej odbyla sie chyba tydzien temu pod Tralagar Square, na mlodziez szkol srednich (w tym dwunastolatkow z rodzicami), dzisiaj byla druga. nie widzielsimy tego tu od lat.

        nie mam watpliwosci, ze to, co dzisiaj sie stalo to hanba dla panstwa brytyjskiego.
        • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:37
          ok, nie wiem co było skutkiem co przyczyną
          widzę w twoim linku zdjęcia hołociarzy niszczących mienie publiczne - nie wyobrażam sobie bierności policji w takiej sytuacji
          samą ideę pokojowej demonstracji popieram choć w tym przypadku nie rozumiem podłoża protestu - że trzeba płacić za studia? a za co nie trzeba płacić?
          • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:41
            holociarzy nalezy rozpedziec, konno i pieszo. zadnych problemow.

            za studia placa wszyscy. obecnie 3K futnow rocznie. za dwa lata najlepsze uni beda pobieraly 9K rocznie. widizsz roznice w skali dlugu, z ktorym studenci wyjda?
            • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:44
              za dwa lata najlepsze uni beda pobieraly 9K rocznie.

              no i? dala naprawdę nie rozumiem problemu
              w USA studia kosztują mniej? w UK nie ma stypendiów?
              czy podwyżka to kaprys władzy? zrobili to na złość?
              • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:56
                no to co z tego ze w USA? w USA placisz prywatnym instytucjom. w UK placimy podatki na uniwersytety. na zlosc? nie. nauczanie wyzsze to latwy cel.

                i nie, w UK nie ma stypendiow. pardon, na ok 300K studentow wchodzacych na uniwerstyety rocznie, stypendia sa dla 15K. wlasnie zaundowano wielka bariere dla tych, ktorym edukacja najbardziej pomoglaby w zyciu.
                • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 21:10
                  widocznie adekwatne czesne to takie, jakie spoleczenstwo, rowniez przez swoich demokratycznie wybranych przedstawicieli, uwaza za adekwatne
                  • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 21:23
                    sadzac po protestach i wyniku glosowania niedokladnie tak jest.

                    natomiast, tak, masz racje, wybrany demokratycznie rzad zaproponowal parlamentowi, ktory to przeglosowal. i ja nie proponuje rewolucji. natomiast mam prawo do tego, zeby sie nie zgadzac z takim poladem.



                    tocqueville napisał:

                    > widocznie adekwatne czesne to takie, jakie spoleczenstwo, rowniez przez swoich
                    > demokratycznie wybranych przedstawicieli, uwaza za adekwatne
                • carnivore69 Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:13
                  > no to co z tego ze w USA? w USA placisz prywatnym instytucjom. w UK placimy pod
                  > atki na uniwersytety.

                  Sek w tym, ze wlasnie bedziemy placic znacznie mniej niz dotychczas. Czyli summa summarum, spoleczenstwo jako calosc gorszego dealu od sektora nie dostaje. Jedynie redystrybucja sie zmniejszy (czy to dobrze, czy zle - temat na ew. osobny watek).

                  Pzdr.
                  • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:46
                    nie rozumiem? rzezcywiscie bedziemy placic mniej miesiecznie niz dotychczas, tylko kilkukrotnie dluzej, czyz nie?

                    carnivore69 napisał:

                    > Sek w tym, ze wlasnie bedziemy placic znacznie mniej niz dotychczas. Czyli summ
                    > a summarum, spoleczenstwo jako calosc gorszego dealu od sektora nie dostaje. Je
                    > dynie redystrybucja sie zmniejszy (czy to dobrze, czy zle - temat na ew. osobny
                    > watek).
                    >
                    > Pzdr.
                    • carnivore69 Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 23:14
                      Mniej miesiecznie (tudziez na kazda inna jednostke czasu). Przeciez dofinansowanie dydaktyki z budzetu znacznie ma sie obnizyc.

                      Pzdr.
                      • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 23:44
                        tak, mniej tygodniowo, dziennie i kwartalnie. ale wiecej calosciowo. dzis pozyczasz 9 tys, bedziesz pozyczal 27 tysiecy. i nadal musisz splacic owe 27 tysiecy. oprocentowanie tych 9 zdecydowanie nie jest tak wysokie, bys splaca potrojnie wysokosc pozyczki.

                        to jest ta supersciema koalicji, ktora usiluje nam powiedziec, ze bedzie lepiej, bo mniej miesiecznie, jednak unika powiedzenia ile bedzie placic w calosci.

                        w Question Time, wlasnie powiedziano, ze juz po 30 latach, jesli nie splacisz wszystkiego, to nie bezdiesz musial placic wiecej. super nie? bedziesz splacac studia przez 30(!!!) lat!!

                        i masz racje, dotacja z budzetu ma sie zmniejszyc, bo zostanie zuupelniona z gorka tym, co placa wszyscy studenci. rowniez studenci STEM, gdzie budzet nadal bedzie placic uniwersytetom pelne finanoswanie studiow.


                        carnivore69 napisał:

                        > Mniej miesiecznie (tudziez na kazda inna jednostke czasu). Przeciez dofinansowa
                        > nie dydaktyki z budzetu znacznie ma sie obnizyc.
                        >
                        > Pzdr.
                        • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 08:04
                          bedziesz splacac studia przez 30(!!!) lat!!

                          dala - ale to już jest lekka demagogia
                          możesz spłacać studia przez 2 lata, a możesz przez 30
                          fakt że kredyt można spłacać przez lat 30 jest chyba jego ATUTEM (to jeszcze zależy jakie oprocentowanie)
                          przez 30 lat wychodzi 100 funtów miesiecznie (plus odsetki) - to chyba nie jest majątek?
                          do tego jeśli nie masz odpowiednich dochodów (lub jesteś bezrobotny) to kredytu nie musisz spłacać? dobrze zrozumiałem?
                          • chilly Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 09:28
                            Jakoś łatwiej sobie wyobrażam podwyżkę czesnego, z trudem przychodzi mi uwierzenie w obniżkę podatków. Poza tym, na tej ostatniej - jak zwykle - skorzystają głównie ci, których i tak stać na czesne. Reszcie - na pocieszenie - opowiemy bajkę o przypływie, który podnosi wszystkie łodzie...
                          • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 09:40
                            czy ja wiem. masz racje, ze kredyt mozesz splacic, kiedy chcesz. jednak system przewiduje, ze jesli nie bedziesz w stanie go splacic, kiedy chcesz, to panstwo ci go umorzy po 30 latach. a jesli na przyklad dostaniesz prace na uczelni, to nie bedziesz w stanie go splacic, kiedy chcesz.

                            powiem wiec tak: dla zalozenie, ze bedziesz splacac kredyt przez 30 lat jest skandalem.

                            nawiasem mowiac, standardowy kredyt hipoteczny jest na 25 lat. mysle ze to ciekawe zestawienie.

                            mysle zreszta ze te kredyty beda mialy dlugotrwaly negatywny skutek gospodarczy. ludzie beda brali mnie j kredytow hipotecznych, na ktorych dzisiaj opiera sie system finansowy (i spoleczny) w UK.

                            tocqueville napisał:

                            > bedziesz splacac studia przez 30(!!!) lat!!
                            >
                            > dala - ale to już jest lekka demagogia
                            > możesz spłacać studia przez 2 lata, a możesz przez 30
                            > fakt że kredyt można spłacać przez lat 30 jest chyba jego ATUTEM (to jes
                            > zcze zależy jakie oprocentowanie)
                            > przez 30 lat wychodzi 100 funtów miesiecznie (plus odsetki) - to chyba nie jest
                            > majątek?
                            > do tego jeśli nie masz odpowiednich dochodów (lub jesteś bezrobotny) to kredytu
                            > nie musisz spłacać? dobrze zrozumiałem?
                            • yellow_tiger Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 10:09
                              Dala.tata standardowe zadłużenie studenta w Szwecji to coś w ok. 30 tys. Euro. Większość spłaca to do emerytury czyli nieco dłużej niż 30 lat...
                              • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 10:26
                                i jest przykro, ze tak wlasnie jest. jednak nie zmienia to moich pogladow na to, ze to zle. nawiasem mowiac, zadluzenie calowite studenta w UK (czyli czesne + zycie) przewiduje sie na okolo 40-50K funtow.

                                yellow_tiger napisał:

                                > Dala.tata standardowe zadłużenie studenta w Szwecji to coś w ok. 30 tys. Euro.
                                > Większość spłaca to do emerytury czyli nieco dłużej niż 30 lat...
                                • yellow_tiger Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 10:36
                                  No pewnie, że jest źle. Dobrze byłoby gdyby rząd pod koniec studiów wystawił każdemu studentowi czek na milion Euro. Wiem, że się nie da ale bym chciał aby tak było.
                                  A tak na poważnie, to jak się żyło na kredyt przez 20 lat to w którymś momencie trzeba ten kredyt spłacić. Teraz właśnie nastał czas spłaty.
                                  • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 10:47
                                    tak na powaznie, to nie sadze zeby to byla powazna diagnoza sytuacji.
                                    • zitterbewegung Poważna diagnoza 10.12.10, 10:50
                                      Mało kto porusza jeszcze pytanie skąd nagle Student Loan Company weźmie 3x pieniądzy na kredyty i jaka w związu z tym będzie ich rzeczywista dostępność.

                                      Bo rząd niby robi to w imię oszczędności. A w nowym systemie, zakładając jego pełną dostępność i sprawiedliwosć, ich nie będzie. SLC musi skądś te pieniądze pożyczyć i to będzie na koszt deficytu. Wyjdzie drożej, szczególnie w pierwszych latach, niż gdyby dotacji dydaktycznej nie obcinać.

                                      Prawdziwe pobudki rządu są ideologiczne:

                                      The first point that needs to be made about the so-called deterrent effect of a loan is that anyone put off from attending a good university by fear of that debt doesn't deserve to be at any university in the first place.

                                      Tymczasem...

                                      A law professor is calling for Nick Clegg to be prosecuted for fraud over the controversial tuition fees.

                                      Ian Grigg-Spall said the Deputy Prime Minister and Liberal Democrat leader should face police action for publicly pledging before the election to oppose a rise while his party was allegedly secretly drawing up plans to abandon the promise.

                                      Mr Grigg-Spall, a professor of law and a member of the National Critical Lawyers Group, said he lodged a complaint at a Sheffield police station under Section 2 of the Fraud Act.
                                      • dala.tata Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:05
                                        ja rowniez nie mam watpliwosci ze pobudki sa ideologiczne. to jest chec to

                                        a. ograniczenia zasiegu nauczania wyzszego (wyraznie klasowa zreszta) oraz zwiekszenie elitranosci studiow, maja studiowac ci, co maja studiowac (a ci najlepsi z nizin spolecznych sobie i tak jakos poradza)
                                        b. do spolaryzowania sektora (najlepszy Oxford & Co ma byc jeszcze najlepszejszy - tylko przy okazji chwile pokrzyczymy ze jeden z koledzow nie przyjmuje czarnych studentow od lat)
                                        c. ograniczenia wydatkow na 'wishy washy' liberals, ktorzy studiuja przedmoty szeroko humanistyczne (rzad przestaje finansowac te przedmioty).

                                        i wlasciwie to wszystko jest ok, gdyby to zrobili torysi. jednak torysi nie sa tacy glupi i dali to do zrobienia Libdemom, ktorzy jak palanty to lykneli i teraz sprzedaja, atakujac swoj naturalny elektorat (a przy okazji, jka sadze, skazujac sie na wyborcza katastrofe za 4 lata). i tu ma racje pro0fes0r, ktory mowi ze fakt iz to libdems robia jest znaczacy.
                                        • tocqueville Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:18
                                          a. ograniczenia zasiegu nauczania wyzszego (wyraznie klasowa zreszta) oraz zwiekszenie elitranosci studiow, maja studiowac ci, co maja studiowac (a ci najlepsi z nizin spolecznych sobie i tak jakos poradza)
                                          b. do spolaryzowania sektora (najlepszy Oxford & Co ma byc jeszcze najlepszejszy - tylko przy okazji chwile pokrzyczymy ze jeden z koledzow nie przyjmuje czarnych studentow od lat)
                                          c. ograniczenia wydatkow na 'wishy washy' liberals, ktorzy studiuja przedmoty szeroko humanistyczne (rzad przestaje finansowac te przedmioty).


                                          KONSERWATYZM RULEZ! :)
                                          • dala.tata Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:39
                                            jasna sprawa: najlepszy konserwatyzm to upewnienie, zebysmy mogli uczyc bialych studentow z klasy sredniej nie? zeby nam jakies czarnuchy sie po zajeciach nie krecily...

                                            oj konserwatyzm pelna geba,
                                            • tocqueville Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:48
                                              dala czyżbyś uważał, że kolorowi powinni studiować dlatego, że są kolorowii?
                                              to rasizm...
                                              • dala.tata Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:52
                                                ja akurat tego nie powiedzialem i jestem raczej przecwiny tzw. pozytywnej dyskryminacji.

                                                ja po prostu uwazam, ze dosc malo prawodopodobne jest to, ze w populacji czarnych kandydatow na studia w ciagu 5 lat nie zdarza sie zaden, ktorego nie da sie przyjac. statystyka, panie, statystyka. duzo latwiej jest argumentowac, ze prowadzacy rozmowy kwalifikacyjne sa, swiadomie czy nie, uprzedzeni.



                                                tocqueville napisał:

                                                > dala czyżbyś uważał, że kolorowi powinni studiować dlatego, że są kolorowii?
                                                > to rasizm...
                                                • tocqueville Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 12:04
                                                  duzo latwiej jest argumentowac, ze prowadzacy rozmowy kwalifikacyjne sa, swiadomie czy nie, uprzedzeni.

                                                  no właśnie, ze względu na twe poglądy dużo łatwiej jest ci przyjąć że prowadzący rozmowy kwalifikacyjne są, swiadomie czy nie, uprzedzeni
                                                  no na pewno są uprzedzeni skoro nie przyjmują dlatego trzeba... no właśnie co trzeba?
                                                  • dala.tata Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 12:38
                                                    gdyby Oxford byl w pelni transparentny w swych zasadach rekrutacji, nie byloby problemu. co wiecej, tak sie sklada, ze nie przyjmuja tylko w jednym koledzu (w innych przyjmuja). jakos mi trudno przyjac, ze to czysty przypadek, ze tylko tam czarni sa do kitu.

                                                    tocqueville napisał:

                                                    > duzo latwiej jest argumentowac, ze prowadzacy rozmowy kwalifikacyjne sa, sw
                                                    > iadomie czy nie, uprzedzeni.

                                                    >
                                                    > no właśnie, ze względu na twe poglądy dużo łatwiej jest ci przyjąć że prowadząc
                                                    > y rozmowy kwalifikacyjne są, swiadomie czy nie, uprzedzeni
                                                    > no na pewno są uprzedzeni skoro nie przyjmują dlatego trzeba... no właśnie co t
                                                    > rzeba?
                                      • eeela Re: Poważna diagnoza 10.12.10, 11:25

                                        > Mało kto porusza jeszcze pytanie skąd nagle Student Loan Company weźmie 3x pien
                                        > iądzy na kredyty i jaka w związu z tym będzie ich rzeczywista dostępność.

                                        No mnie to właśnie bardzo zastanawia. Przecież już w tym roku akademickim był skandal, jak zreformowano system zarządzania w SLC i przez to wielu studentów dostało pieniądze z dużym opóźnieniem, a byli i tacy, którym pożyczki w ogóle nie udzielono. Najgorzej ponoć było pod tym względem w Anglii, ale i u nas był szereg różnych małych tragedii. SLC takiego dodatkowego ciężaru nie udźwignie, będą ciąć dostępność, w wyniku czego pożyczki będą mogli dostać zapewne tylko najbiedniejsi. Najbogatszym za studia zapłacą rodzice, a znacząca większość młodziaków z rodzin ze średnimi dochodami będzie się mogła pocałować w tyłek i iść do pracy na kasie w tesco. Której szybko zabraknie, bo nawet na kasach w tesco nie ma aż takiej podaży ofert pracy, żeby taką dziurę załatać.

                                        Ekonomicznie pomysł też jest nieco od czapy, bo wyjdzie na to, że zamiast dopłacać do wyższej edukacji z podatków wszystkich obywateli, jej koszt będzie złożony na barkach o wiele mniejszej grupy społecznej, czyli tych, którzy będą w stanie przekroczyć próg zarobków £21K po studiach - a podejrzewam, że wcale tak szybko większość studentów tam nie dojdzie, a wielu nie dojdzie wcale (można też przypuszczać, że będą tacy, którzy po prostu będą się starali tam nie dojść). Spłata więc ciążyć będzie na o wiele mniejszej grupie niż ta studiująca - cudzych długów im na głowę nikt nie może wsadzić, więc ucierpi SLC, która będzie miała coraz mniej i mniej pieniędzy w obrocie, będzie ją stać na coraz mniej i mniej pożyczek, więc dostępność studiów będzie się stopniowo ograniczać do potomków najbogatszych rodzin, a od czasu do czasu zaplącze się jakiś studencina, którego rodzice przez pół życia odejmowali sobie od ust, żeby odłożyć na jego studia, albo jakiś rzadki okaz geniusza, który dostanie stypendium.

                                        Może to i jest czarnowidztwo, ale logika takich reform do tego właśnie prowadzi. Można jednak mieć nadzieję, że coś się jeszcze zmieni.
                                    • yellow_tiger Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 11:32
                                      Hmmm a powiedz skąd się wziął deficyt budżetowy? Nie z życia na kredyt? Jest deficyt, trza ciąć wydatki i podnosić podatki. Proste. Glosowało się na takie rządy na jakie się glosowało to się ma co się ma.
                                      • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 11:41
                                        wydawalo mi sie, ze rozmawiamy o naczuaniu wyzszym, a nie deficycie budzetowym.

                                        wydaje mi sie tez ze latanie deifcytu czesnym jest niespecjalnie sensowne.

                                        yellow_tiger napisał:

                                        > Hmmm a powiedz skąd się wziął deficyt budżetowy? Nie z życia na kredyt? Jest de
                                        > ficyt, trza ciąć wydatki i podnosić podatki. Proste. Glosowało się na takie rzą
                                        > dy na jakie się glosowało to się ma co się ma.
                                      • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 11:49
                                        Ale nikt tu podatku nie podniósł. Ja tam osobiście nie byłabym przeciwna małej podwyżce podatku, żeby uniknąć tak drastycznego podwyższenia czesnego na uniwersytetach. Ale podatków nikt nie podniesie, bo koszty produkcji i tak są już tutaj wysokie, i jak się je jeszcze podniesie, to biznes wycieknie do tańszych krajów, ludzie stracą miejsca pracy, ceny pozostałej miejscowej produkcji wzrosną i będzie jeszcze gorsza kicha.

                                        Ja tam bym na przykład wolała, żeby na przykład nie umarzać Vodafone 6 mld długów z nieopłaconych podatków. Mój partner - zażarty socjalista pod pewnymi względami - twierdzi, że żaden rząd nie ma dziś władzy równej międzynarodowym kompaniom handlowym, i czasami wydaje mi się, że ma rację.
                                        • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 11:57
                                          co wiecej, nikt nie podniseie podatkow, bo ludzie juz kupili durna spiewke Blaira, ktory, gdy wprowadzal czesne, przekonywal, ze spoleczenstwo nie powinno lozyc na wyksztalcenie lekarza, ktory pozniej bedzie duzo zarabial. padlo na podatny angielksi grunt; ludzie tu nadal uwazaja zelepiej pojsc do fabryki, zaczac od gonca i dojsc do menedzera. a studia to produkcja chattering classes.

                                          no ja tez uwazam ze umorzenie dlugu vodaone nie bylo zbyt sensowne, a moj syn, bardzo zazarty socjalista, nieustannie mi powtarza, ze rzadza nami korporacje.
                                        • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 21:55
                                          eeela napisała:

                                          >Mój partner - zażarty socjalista pod pewnymi względami - twierdzi, że żaden rząd nie ma >dziś władzy równej międzynarodowym kompaniom handlowym, i czasami wydaje mi się, że >ma rację.

                                          To koniecznie wybij mu to z głowy. Spiski przecież są takie passé. Przynajmniej na gruncie polskim...
                                          • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 23:30
                                            Ale gdzie ty tu widzisz miejsce na spiski? Wedle tej teorii rządzi nami kapitał, a raczej ci, którzy go najwięcej mają. Wcale nie muszą do tego zawiązywać żadnych spisków, wystarczy, że - dysponując potęgą kapitału - wszystko robią tak, żeby go sobie pomnażać, mącąc przy tym w polityce tak, aby stworzyć dla tego pomnażania jak najkorzystniejsze warunki. Żadnych spisków do tego nie potrzeba.
                                            • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 12.12.10, 00:12
                                              co do kapitału i polityki...
                                              był kiedyś taki łądny rosyjski wierszyk (tylko już nie pamiętam czyj) - larusse pomóż :P
                                              w przekłądzie idzie jakoś tak

                                              Wszystko moje – orzekł miecz.
                                              Wszystko moje – rzekło złoto.
                                              Wszystko wezmę – orzekł miecz.
                                              Wszystko kupię – rzekło złoto.
                                              Poszło precz! – zawołał miecz.
                                              Pójdę, pójdę – rzekło złoto”.


                                              no właśnie kto kogo dzisiaj trzyma (kozak tatarzyna?)


                                              • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 12.12.10, 09:41
                                                Wielki Александр Сергеевич... o ile się nie mylę. :)
                                            • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 12.12.10, 10:05
                                              eeela napisała:

                                              > Ale gdzie ty tu widzisz miejsce na spiski? Wedle tej teorii rządzi nami kapitał
                                              > , a raczej ci, którzy go najwięcej mają. Wcale nie muszą do tego zawiązywać żad
                                              > nych spisków, wystarczy, że - dysponując potęgą kapitału - wszystko robią tak,
                                              > żeby go sobie pomnażać, mącąc przy tym w polityce tak, aby stworzyć dla tego po
                                              > mnażania jak najkorzystniejsze warunki. Żadnych spisków do tego nie potrzeba.


                                              O tym się już gada od przynajmniej 5 lat . To już изжилось...

                                              A słyszałaś o tym: Once upon a time Jerzy Urban przyszedł do gen. Kiszczaka [...]
                                              No i mamy dzisiaj w PL potężną korporację medialną, która zażarcie broni "systemu III RP"?
                                              • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 12.12.10, 19:49

                                                > O tym się już gada od przynajmniej 5 lat . To już изжи&
                                                > #1083;ось...


                                                Obawiam się, że znacznie dłużej się o tym gada, tylko ty tak daleko pamięcią nie sięgasz ;-)
                                                • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 12.12.10, 20:23
                                                  Zgadzam się... ja tylko kojarzę bardziej intensywne rozmowy na ten temat sprzed jakiś 5 lat.
                                      • pr0fes0r Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 15:46
                                        Kogo jak kogo ale obecnych studentów i uczniów o deficyt budżetowy obwinić się nie da. Jeszcze parę takich decyzji:

                                        www.independent.co.uk/news/uk/politics/osborne-softens-tough-stance-on-bank-bonus-rules-2144079.html
                                        w połączeniu z wczorajszym zaszlachtowaniem szkolnictwa wyższego i powtórka z lata 1968 murowana.

                                        yellow_tiger napisał:

                                        > Hmmm a powiedz skąd się wziął deficyt budżetowy? Nie z życia na kredyt? Jest de
                                        > ficyt, trza ciąć wydatki i podnosić podatki. Proste. Glosowało się na takie rzą
                                        > dy na jakie się glosowało to się ma co się ma.
                              • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 13:58
                                Jaki ten system jest bez sensu... To juz bym wolała przez te 5 lat zarabiać jako prostytutka (jak pewna pani w UK chyba) i zachować pewną "wolność" niż dać się wkręcić w (kolejny?) kredyt i życ tak do emerytury.
                                • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 15:17
                                  ta pewna pani (Brooke Magnanti z Bristolu) w ten sposob zarabiala na swoje studia dokotranckie. gdy sie zrobilo bardzo glosno wokol niej nie zauwazylem, co ciekawe, glosow potepiajacych. byc moze dlatego, ze byla ekskluzywna call-girl, a nie wystawala na rogu.

                                  larusse napisała:

                                  > Jaki ten system jest bez sensu... To juz bym wolała przez te 5 lat zarabiać ja
                                  > ko prostytutka (jak pewna pani w UK chyba) i zachować pewną "wolność" niż dać s
                                  > ię wkręcić w (kolejny?) kredyt i życ tak do emerytury.
                                  • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 15:58
                                    dala.tata napisał:

                                    > ta pewna pani (Brooke Magnanti z Bristolu) w ten sposob zarabiala na swoje stud
                                    > ia dokotranckie. gdy sie zrobilo bardzo glosno wokol niej nie zauwazylem, co ci
                                    > ekawe, glosow potepiajacych. byc moze dlatego, ze byla ekskluzywna call-girl,
                                    > a nie wystawala na rogu.

                                    Dlaczego ciekawe? Kto by niby miał potępiać? Przecież, jak sie domyślam, pani mieszka na bardzo tolerancyjnym Zachodzie, więc to dla mnie zupełnie zrozumiałe.
                                    • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 16:10
                                      na pewno trudno soboie to wyobrazic, ale nie ma czegos takiego jak 'tolerancyjny zachod'. to jest glownie mit ludzi spoza tego zachodu.

                                      ludzie sa rozni, kwadratowi i podluzni. i dyskursy tolerancji sa silniejsze niz w Polsce, sa rowniez zinstytucjonalizowane, jednak to nie znaczy ze wszscy sie w nie wpisuja. a szczegolnie prasa koserwatywna, jak Daily Mail na przyklad.



                                      larusse napisała:

                                      >
                                      > Dlaczego ciekawe? Kto by niby miał potępiać? Przecież, jak sie domyślam, pani m
                                      > ieszka na bardzo tolerancyjnym Zachodzie, więc to dla mnie zupełnie zrozumiałe.
                                      >
                                      >
                                      • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 16:15
                                        Wiem, że nie ma. Tak się tylko wyzłośliwiam, bo Zachodu (cokolwiek to znaczy) nie lubię.
                                        • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 17:03
                                          wow! a ja nie lubie polkuli poludniowej!

                                          larusse napisała:

                                          > Wiem, że nie ma. Tak się tylko wyzłośliwiam, bo Zachodu (cokolwiek to znaczy) n
                                          > ie lubię.
                                          >
                                          • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 17:20
                                            A ja Arktyki! Zimno jak cholera i piździ - musi mieć coś na sumieniu!
                                          • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 19:57
                                            Sięgaj gdzie wzrok nie sięga, Dala...
                                            • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 20:08
                                              chyba nie zrozumialas o co idzie. ale spoko.

                                              larusse napisała:

                                              > Sięgaj gdzie wzrok nie sięga, Dala...
                                              • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 20:26
                                                Nie Dala, to Ty chyba nie rozumiesz. Albo udajesz... Myślę, że to drugie.
                                            • chilly Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 21:50
                                              larusse napisała:

                                              > Sięgaj gdzie wzrok nie sięga, Dala...

                                              W dekolt, na przykład?
                                              • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 21:59
                                                Nie no... Nie aż tak :))
                        • carnivore69 Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 15:00
                          Odnosilem sie do tego, ze placimy podatki na edukacje wyzsza. Tak wiec owych podatkow bedziemy placic mniej. Oczywiscie sami studenci ze swojej kieszeni zaplaca wiecej.

                          Pzdr.
                          • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 15:11
                            jednak ja tego nie zauwaze, bo rzad chyba nie przewiduje obnizenia podatkow (czy cos mi umknelo?)

                            carnivore69 napisał:

                            > Odnosilem sie do tego, ze placimy podatki na edukacje wyzsza. Tak wiec owych po
                            > datkow bedziemy placic mniej. Oczywiscie sami studenci ze swojej kieszeni zapla
                            > ca wiecej.
                            >
                            > Pzdr.
                            • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 17:26
                              Na edukację będziemy płacić mniej, za to w korporacje i banki wpompujemy więcej :-/
                            • carnivore69 Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 00:28
                              Nie zauwazysz, co nie zmienia faktu, ze na edukacje bedziesz placil mniej.

                              Pzdr.
                              • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 11.12.10, 02:09
                                zakładam ze bedzie płacił tyle samo, tyle, że jego pieniądze nie będą szły na edukację tylko na np. na ratowanie BP :)
                  • marzannasz Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 11:19
                    Wole zeby te pieniadze szly na stypendia a nie na pomoc w odbudowie Afganistanu albo resocjalizacji muslimskich terrorystow,
            • tocqueville Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:48
              W Polsce studia na najlepszych uczelniach - chodzi o SWPS:) kosztują też ok 9K PLN rocznie - myślisz, że to mniej odnosząc do polskich warunków? czy w związku z tym studenci polscy mają wyjść na ulicę i podpalać miasto?
              • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 20:57
                ale masz wybor. mozesz isc na panstwowa uczelnie. w UK nie mozesz. MUSISZ placic.

                tocqueville napisał:

                > W Polsce studia na najlepszych uczelniach - chodzi o SWPS:) kosztują też ok 9K
                > PLN rocznie - myślisz, że to mniej odnosząc do polskich warunków? czy w związku
                > z tym studenci polscy mają wyjść na ulicę i podpalać miasto?
                • chilly Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 21:47
                  Wyjątkowo i bez zastrzeżeń zgadzam się z Dalą. I ciekaw jestem, czy dożyję czasów, gdy i polscy studenci zaczną walczyć, Niechby o cokolwiek - byle nie byli tak bierni. Zwłaszcza, że i u nas szykują się zmiany.
                  • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 21:57
                    Studenci nie pójdą walczyć, bo właśnie zapisują się do kolejnej kretyńskiej grupy na fb, albo właśnie rozwiązują jakiś durny quiz i nie wygląda na to, żeby im się to kiedyś znudziło... No, chyba, że trzeba by z JK powalczyć.
                    • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:01
                      Myślisz, że brytyjscy studenci nie zapisują się do durnych grup na fb i nie rozwiązują quizów? ;-)
                      • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:09
                        Pewnie tak, ale w takim razie ani trochę mi ich nie żal...
                        Przeciwnie - uważam, że dobrze to zrobi systemowi. Taki mały wstrząs oczyści trochę atmosferę i być może naprowadzi pewne sprawy na odpowiednie tory.
                        • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:14

                          > Pewnie tak, ale w takim razie ani trochę mi ich nie żal...

                          Tak, Larusse, wszyscy, którzy ośmielają się korzystać z fb, zasługują na wieczne potępienie! Powinniśmy sprawdzać kandydatów pod kątek przynależności do fb! Jak należą - wlepimy im jeszcze wyższe czesne, a co!
                          • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:21
                            Nie w tym rzecz... Zresztą sama mam profil na fb...
                            Fb to taki dla mnie symbol głupoty. A za głupotę się płaci o ile mi wiadomo.
                            • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:23
                              Znam ludzi na fb, którzy dołączają do różnych grup i robią różne quizy, ale za to potrafią uargumentować swój punkt widzenia. Rozumiesz, do czego piję?
                              • larusse Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:28
                                :)) No patrz, a ja nie umiem. I tak tylko rzucam "osądy" na prawo i lewo :D
          • pr0fes0r Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 23:52
            Że przypomnę, co tak naprawdę wywołało ten bunt.

            O podwyżkach mówiło się jeszcze za rządu labourzystów, torysi oczywiście się tego czepiali, ale było jasne, że gdy przyjdzie co do czego, kto jak kto, ale torysi państwowemu sektorowi nie przepuszczą. Natomiast liberalni demokraci przed wyborami złożyli publiczną obietnicę - wspólnie i każdy kandydat z osobna -, że zagłosują przeciwko jakiejkolwiek podwyżce czesnego. To mobilizacja studentów do głosowania zapewniła im najlepszy wynik wyborczy w historii i możliwość wejścia do rządu jako partner koalicyjny z torysami.

            I to właśnie to splunięcie w twarz studentom przez Clegga i jego kolegów przepełniło szalę goryczy - śmiem twierdzić, że bez niego do takiej eskalacji protestów by nie doszło.
            • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 00:04
              tak, masz absolutnie racje. Clegg i liberalni publicznie obiecywali ze zniosa czesne.

              jednak mysle ze przeceniasz ich role. potrojenie czesnego jest odrzucane. widzisz, dlug rzedu 9 tysiecy, to dlug rzedu slabego auta. dlug rzedu 36 tysiecy, to dlug rzedu malego domu na polnocy Anglii. i to ludzi przeraza.

              mysle ze zobaczymy 2 rzeczy. pierwsza to to ze znaczna czesc ludzi nie pojdzie na uniwersytety, druga, to to ze ludzie pojada za granice. juz dzisiaj Holandia oferuje miejsca dla studentow z UK (tu zreszta szansa dla polskich uczelni). a przy okazji, przewiduje sie ze 1/3 uczelni upadnie.
              • pr0fes0r Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 00:13
                Oj, nie wiem, czy przeceniam.

                Przypomnij sobie tę mobilizację przedwyborczą dokładnie tej części elektoratu, który głosował głównie na liberalnych, i zobacz, jak to się zmieniło przez pół roku:

                ukpollingreport.co.uk/blog/archives/2894
                • dala.tata Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 10.12.10, 00:19
                  ale ja sie zgadzam. dzisiaj w tv co drugi student mowi ze glsowoal na libdemow.

                  jednak nikogo nie ruszylo gdy rzad zniosl uniwersalny child benefit - centrum brytyjskiego wlfare state (wszyscy mowili, ze nie tkna). tak, to nie sprawa studencka, jednak ja mysle, ze kwstia jest skala podwyzki, a nie sama podwyzka. ale moge sie mylic, rzecz jasna.
    • charioteer1 Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 21:38
      www.bbc.co.uk/news/uk-11962415
    • eeela Re: Londyn plonie, zmienia sie wszystko. 09.12.10, 22:09
      Mnie się to też potwornie nie podoba. I zastanawia mnie jeszcze jedno: jak Student Loans Company niby ma to udźwignąć? Przecież nie będą w stanie udzielać raptem z dnia na dzień trzy razy większych pożyczek. Już w tym roku nie dali rady udzielić ich wszystkim potrzebujacym studentom.
    • tocqueville bez komentarza 10.12.10, 05:51
      Policję obrzucono pociskami z farbą, kulami bilardowymi, petardami z czerwonym dymem i tym, co było pod ręką. Niektórzy uczestnicy protestu byli zamaskowani.(...) Demonstranci wdrapali się na pomnik Winstona Churchill i pokryli go graffiti. Nie uszanowano nawet pomnika nieznanego żołnierza, przed którym ledwie miesiąc temu uroczyście składano wieńce.

      to ja już wolę bierność polskich studentów

      przy okazji nie wiedziałem, że system finansowania szkolnictwa wyższego w UK jest tak absurdalny - parlament przegłosowuje minimalne/maksymalne czesne na uczelniach!?
      widzę, że system socjalistyczny heroicznie walczy z problemami które sam wytwarza

      • larusse Re: bez komentarza 10.12.10, 09:01
        >widzę, że system socjalistyczny heroicznie walczy z problemami które sam wytwarza

        Czyli to tak na zasadzie: system socjalistyczny dzielnie rozwiązuje problemy, których w innych systemach zwyczajnie nie ma? czy nie?
        • chilly Re: bez komentarza 10.12.10, 09:35
          Przypomnę, że większość polskich studentów pobiera nauki w uczelniach państwowych. Że te ostatnie są jednak wciąż znacznie lepsze od uczelni niepublicznych. A ich pracownicy należą do tzw. budżetówki. Dziwią mnie więc te neoliberalne zawołania. I wolę studentów robiących cokolwiek od tych gromadnie biernych, zajętych raczej zarabianiem niż studiowaniem.
          • larusse Re: bez komentarza 10.12.10, 09:48
            chilly napisał:

            > wolę studentów robiących cokolwiek od tych gromadnie biernych, zajęty
            > ch raczej zarabianiem niż studiowaniem.

            Ja też wolę, chilly. Ale żyć za coś trzeba...
            • chilly Re: bez komentarza 10.12.10, 16:17
              Ba, ja nawet "luksusową call-girl" nie mogę zostać...
              • larusse Re: bez komentarza 10.12.10, 16:24
                :)) Ale mógłbyś zostać luksusową call-girl dla luksusowych fairies jakbyś juz tak bardzo chciał. :D
                • chilly Re: bez komentarza 10.12.10, 22:28
                  Już chyba nie :(
                  • larusse Re: bez komentarza 11.12.10, 13:24
                    Oj chilly, jakoś smutno sie zrobiło...
                    • chilly Re: bez komentarza 11.12.10, 16:41
                      No, nie jest tak źle. Państwo umożliwia mi zapewnia mi zarobienie na chleb, a pracodawca prywatny - na masło, a czasami nawet pasztecik drobiowy. A jednak coś w duszy wciąż gra i miło sobie pomarzyć o innych możliwościach. Które nigdy nie zostaną nie tylko wykorzystane, ale nawet nie spróbuję ich smaku... Choć jeszcze raz mógłbym spróbować choćby jazdy na rowerze: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8799916,Spacer_do_szkoly_zapewnia_lepsze_oceny.html
                      Albo i coś bardziej hard-corowego:
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8794043,Dwa_samce_myszy_doczekaly_sie_potomstwa.html
                      Chociaż, z drugiej strony, bycie macho jest raczej niezdrowe:
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,8793122,Pasozyty_kochaja_superfacetow.html

                      • larusse Re: bez komentarza 11.12.10, 19:20
                        To rzuć to w diabły. Kup sobie jakis fajny, kolorowy strój i zaszalej :))
                        • chilly Re: bez komentarza 11.12.10, 21:51
                          O.K. Kupię sobie piżamkę w misie i będę choćby i 10 godzin!
                          • larusse Re: bez komentarza 11.12.10, 22:03
                            :D O rany chilly, ale masz fajne poczucie humoru...
                            • chilly Re: bez komentarza 12.12.10, 09:31
                              Nooo... Spałem te 10 godzin (choć bez piżamki). Ale dość juz o tym, larusse. Nie zapominaj, że status forumowej pary nabyli już wcześniej dala i chario. Rzekłbym nawet - zmonopolizowali tę działkę.
                              • larusse Re: bez komentarza 12.12.10, 10:11
                                Oj, mówisz, że tutaj stosunki zupełnie jak w podstawówce? Przyznaję, nie wiedziałam... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka