Dodaj do ulubionych

Prawdziwe zloto

19.12.10, 21:32
www.przekroj.pl/opinie_inne_artykul,7960.html

Wszystko zepsuli:

CytatOdkąd habilitacja stała się procedurą wewnątrzuczelnianą, jakość przewodów habilitacyjnych i prestiż habilitacji bardzo spadły.

A chca zepsuc jeszcze bardziej;

CytatReforma może zatrzymać ten proces, jakkolwiek nie sprzyja temu rezygnacja z kolokwium habilitacyjnego. Zdarza się bowiem, że ktoś, kto otrzymał pozytywne recenzje, nie zdaje kolokwium, czyli egzaminu habilitacyjnego. Egzamin taki pozwala się przekonać, czy kandydat jest dojrzałym i samodzielnie myślącym uczonym z głęboką wiedzą w swojej specjalności. Sama lektura pracy habilitacyjnej czasami nie jest wystarczająca.

Krotko mowiac, niewazne, co habilitant napisal, wazne, co mysmy z tego zrozumieli.

Bo przeciez jest tak pieknie:

CytatKolokwia takie w ogromnej większości przebiegają w życzliwej i rzeczowej atmosferze, a przypadki złośliwości i braku kultury ze strony członków rad wydziałów, niewątpliwie naganne, zdarzają się rzadko.

Ale prawdziwe zloto jest tu:

CytatTytuł profesora jest pamiątką po wielkich cesarstwach jak Prusy i Rosja, które traktowały profesorów jako wysokich urzędników w służbie państwa. Mimo pewnego anachronizmu odgrywa on w Polsce pozytywną rolę, a to głównie dlatego, że wciąż bardzo trudno go otrzymać. Dość powiedzieć, że dorobek kandydata ocenia aż pięciu recenzentów, a powinien być on po habilitacji nie mniejszy niż przed jej uzyskaniem.

Bueh, habilitacje obecnie ocenia tylko czterech recenzentow.

Ale przeciez jest pieknie:

CytatRzadko się też słyszy (choć ostatnio częściej) o podobnych nieprawidłowościach jak w przypadku habilitacji, to znaczy o wzbranianiu komuś dostępu do tytułu, na który zasłużył, bądź – przeciwnie – o niefrasobliwym obdarowywaniu nim osób miernych.

Tylko statystyka w oczy gryzie:

CytatW każdym środowisku „średnia”, a więc także „średnia profesorska” jest daleko za przypadkami najwybitniejszymi.

Ale mniejsza o statystyki, prawdziwego zlota bronic trzeba!

CytatObawiam się, czy w zapale do skracania ścieżki kariery akademickiej i odmładzania kadr nie zepsujemy tytułu profesorskiego. Ułatwienie wstępu na wszystkie kolejne szczeble kariery akademickiej może przynieść fatalny skutek społeczny – dalsze obniżenie społecznego prestiżu zawodu naukowca.

Czy ten czlowiek ma jakis przymus raczenia kazdej gazety swoimi banialukami?
Obserwuj wątek
    • prawdziwam2011 Re: Prawdziwe zloto 19.12.10, 22:10
      Czytaj uważnie. Jasne, że pięciu (superrecenzent to pestka?).
      • charioteer1 Re: Prawdziwe zloto 19.12.10, 22:11
        Ale co ja nieuwaznie czytam? To jakis superrecenzent jeszcze czyta habilitacje?
        • prawdziwam2011 Re: Prawdziwe zloto 19.12.10, 22:14
          ta część dotyczyła tytułu profesora
          • charioteer1 Re: Prawdziwe zloto 19.12.10, 22:19
            No tosz pisze, ze przy profesurze jest zaledwie jeden wiecej niz przy habilitacji, nie?
    • flamengista czego chcesz 19.12.10, 22:20
      Prof. Hartman jest przecież zdania, że doktorant powinien cierpieć niedostatek, bo niedostatek uszlachetnia i zmusza do wysiłku intelektualnego. I najważniejsze - on, Hartman cierpiał pisząc doktorat, więc niech cierpią też inni;)

      Więc z habilitacją i profesurą też ma być podobnie. Przynajmniej facet szczery jest. Skoro ja się wycierpiałem, czemu inni mają mieć z górki?
      • prawdziwam2011 Re: czego chcesz 19.12.10, 22:27
        Dajmy habilitację i profesurę na tacy. Skoro my się namęczyliśmy, niech inni mają łatwiej. Dobrze brzmi.
        • charioteer1 Re: czego chcesz 19.12.10, 22:33
          Tiaaa, znoj uszlachetnia, Mniejsza o efektywnosc. Efektywnosc sie nie liczy! A fe!!!! Takie brzydkie slowo, ta efektywnosc. Zamiesc do kata i miotla przycisnac, zeby nie ucieklo!!!
          • prawdziwam2011 Re: czego chcesz 19.12.10, 22:41
            W którym to miejscu cytowanego artykułu mówi w ten sposób Hartman, ja się pytam.
            • charioteer1 Re: czego chcesz 19.12.10, 22:50
              To bylo w innym artykule tego pana ;)
        • flamengista ? 20.12.10, 06:55
          gdzie ja tak napisałem?

          Jeśli już, to dajmy habilitację i profesurę tym, którzy na nią zasługują. Tym, którzy odpowiedni poziom już osiągnęli bez pisania "dzieła". Czyli: ułatwmy procedurę przyznawania habilitacji i tytułu profesorskiego w oparciu o dorobek.

          Zapobiegnie to absurdom, w których wybitni polscy uczelni, wracający z pobudek rodzinno-patriotycznych do kraju są zatrudniani na stanowiskach adiunkta i zachęcani do habilitacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka