Dodaj do ulubionych

Hartman o studentach

19.03.11, 10:57
bi.gazeta.pl/im/8/9277/m9277368.mp3
Wiem, że to dla największych twardzieli, bo nie da się przelecieć wzrokiem i zaraz skomentować, ale naprawdę warto!
Obserwuj wątek
    • flamengista zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 11:37
      Tu nie chodzi o prawo do własnych poglądów, ale o ich brak.

      Konkretnie: brak zainteresowań, kreatywnego myślenia. Jest miałkość poglądów, powielanie klisz myślowych rodem z TVN24 i programów Kuby Wojewódzkiego oraz Szymona Majewskiego.

      Hartman twierdzi, że to wina szkół. Na pewno po części, ale winnych jest więcej:
      1. ogłupiający komputer i internet
      2. spadające czytelnictwo
      3. system testowy
      4. tryumf kultury masowej
      5. dominacja tematów lekkich, łatwych i przyjemnych
      • flamengista plus "kultura schlebiania" 19.03.11, 11:47
        A więc twierdzenie: "jestem doskonały". Wszelkie sugestie doskonalenia są odrzucane i uważane za faux pas. Stąd też straszny problem krytyki naukowej: krytyka nie tylko jest nieprzyjemna (to jest naturalny odruch), ale całkowicie odrzucana.
        • salzburg Re: plus "kultura schlebiania" 19.03.11, 11:59
          A więc twierdzenie: "jestem doskonały". Wszelkie sugestie doskonalenia są odrzu
          > cane i uważane za faux pas.

          Z tym zdaniem mozna sie chyba zgodzić. Z resztą nie wiem. Krytyka młodzieży to najstarszy "sport" tzw. dorosłych. Ponoc jeden z najstarszych tekstów w pismie klinowym brzmi "młodzież nie szanuje starszych". No i oczywiście świat jest coraz gorszy, co odkrył juz Hezjod smutnie konstatując, ze zyje w wieku żelaznym, a świat dawno już ma zasobą wiek złoty i wiek bohaterów.
          poza wszystkim troche mnie razą takie deklaracje Hartmana jak on to chciałby ulepszyc swiat, odkrywa istotne prawdy i dałby sobie rękę uciąć żeby tego nie zaniechac.
          Tak Hartman sie produkuje w mediach dość częśto, ale zeby mnie poraził głębia swoich przemysleń to nie za bardzo. Chyba ze takie genialne książki pisze.
          • adept44_ltd Re: plus "kultura schlebiania" 19.03.11, 12:06
            myślę, że jest wiele racji w dopisku fla, w tym tygodniu przesłuchiwałem chętnych do pewnej elitarnej formuły kształcenia, aplikacje z planami badawczymi na kilkadziesiąt lat dla zespołu badawczego, mnóstwo pól aktywności, po czym delikwent nie radzi sobie, jak trzeba cokolwiek od siebie powiedzieć (z wiedzą też zresztą średnio, ale to mnie mniej interesowało), przy pytaniu szefowej zespłu - czy uważam, że to osoba wybitna, za każdym razem byłem zmuszony zrobić głupią minę, mamy kulturę uczniaków... i czasem nieliczne perełki
          • tocqueville Re: plus "kultura schlebiania" 19.03.11, 12:09
            Ten kto ma studentów z dużej selekcji (powiedzmy 10, nawet 5 kandydatów na miejsce) może nie zrozumieć dylematów wykładowcy uczącego studentów gdzie selekcji praktycznie nie ma :)
            Z tej perspektywy twierdzę, że matura to nic, blaga, zwykły papierek. Nie idzie za nią nic.
          • flamengista przecież tu chodzi o coś zupełnie innego! 20.03.11, 09:30
            Nie o szacunek wobec starszych. Ani nie o krytykę młodzieży dla samego krytykowania.

            Tu chodzi o to, że student się produkuje na egzaminie - pisze fatalnie, dostaje dwóję i nie można mu wytłumaczyć, dlaczego. Bo on oczekiwał piątki.

            Tu chodzi o to, że student przesyła rozdział pracy, który polega na przeklejeniu tekstu z internetu i nieudolnej parafrazie (zamiana synonimami z worda wszystkich wyrazów). I nie rozumie problemu. Albo tekst jest napisany strasznie stylistycznie, z błędami ortograficznymi i opisuje same banały. Tłumaczysz delikwentowi, w czym rzecz a on tego nie poprawia.

            Jest słynna u nas anegdota o delikwencie, który był tak dalece beznadziejnym przypadkiem, że promotor w końcu niemal napisał mu pracę, recenzent przepuścił z litości. Na obronie student ledwo coś z siebie wydusił. Ostatecznie dziekan z promotorem stwierdzili, że się zlitują i puścili z tróją. Student po ogłoszeniu wyniku zamiast na kolanach dziękować, miał olbrzymie pretensje bo to tylko trója. A średnia ze studiów była poniżej 2,5.
            • sendivigius Re: przecież tu chodzi o coś zupełnie innego! 20.03.11, 15:19
              flamengista napisał:


              > Jest słynna u nas anegdota o delikwencie, który był tak dalece beznadziejnym pr
              > zypadkiem, że promotor w końcu niemal napisał mu pracę, recenzent przepuścił z
              > litości.


              Naprawde zabawne byloby wtedy gdyby promotor mu napisal prace a recenzent uwalil. Fakt, promotorzy coraz gorsi.
      • tocqueville Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 12:06
        Konkretnie: brak zainteresowań, kreatywnego myślenia. Jest miałkość poglądów, powielanie klisz myślowych rodem z TVN24 i programów Kuby Wojewódzkiego oraz Szymona Majewskiego.

        to prawda - przynajmniej jeśli mówimy o tzw. II lidze studentów.
        W tym kontekście pisałem wcześniej, że studenci nie potrafią uzasadnić swych wyborów politycznych (zazwyczaj ci głosujący na PO) - bo właściwie nie mają poglądów, tylko zbiór pewnych klisz z popularnych programów (notabene stąd problemy komunikacyjne bo ja tych błaznów KW i SzM nie oglądam). Spotkałem wielu studentów dziennikarstwa, którzy nie czytają prasy (nawet za bardzo tytułów nie potrafią wymienić !), nie wspominając o książkach. Jak się dziwić potem, że pracy nie mogą znaleźć - kto by ich zatrudnił?
        • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 12:24
          Konkretnie: brak zainteresowań, kreatywnego myślenia. Jest miałkość poglądów, powielanie klisz myślowych rodem z TVN24 i programów Kuby Wojewódzkiego oraz Szymona Majewskiego.

          Proponuje przypomniec sobie co mowiono o naszych rocznikach - dokładnie to samo, że jest coraz gorzej (nie raz o tym słyszałem od moich profesorów; to samo gadano o roczniakach w dwudziestoleciu miedzywojennym. Zdanie zmieniono w czasie wojny).
          Idealizujemy przeszłość - studia za komuny były dość elitarne, wiec poziom np. 40 studentów na roku był wyższy niż 400 obecnie z wieczorowymi i zaocznymi). Ale wśród tych kilkuset jest sporo bardzo dobrych (czasami jestem zaskoczony jak słysz, że student do pracy licencjackiej uczy się irackiego)
          To warto przypomnieć, ze w 1990 r. zaledwie 35% Polaków miało studia wyższe i szkołe średnią. Reszta to zawodowe i podstawowe (prawie 40%).
          • mn7 Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:02
            Perełki się zdarzają i zdarzać się będą. Ogólny średni poziom jednak spada i jest to fakt, z którym nie sposób dyskutować. Przyczyny wskazałeś trafnie - kiedyś studiowałą w zasadzie elia, dziś kto żyw idzie na studia. O ile na "topowych" kierunkach dało to tylko "poszerzenie spektrum" o tyle na tych nazywanych tu drugoligowymi - dramatyczne przesunięcie. Niegdysiejsi "drugoligowi" są dziś w pierwszej lidze, zaś dziś studiują tam tacy, którym kiedyś nawet do głowy by to nie przyszło. To pewnie dodrze, że ten "kapitał edukacyjny" się akumuluje, ale ma to też swoją cenę i swoje minusy.

          • ibnalqq Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:19
            Człowieku! Co to jest język iracki? Użalasz się nad poziomem innych, a sam wykazujesz się elementarnymi brakami na poziomie matury.
            • mn7 Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:23
              ibnalqq napisał:

              > Człowieku! Co to jest język iracki?

              Język pidżynowy powstały z elementów brazylijskiego i austrackiego.


              • zitterbewegung Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:35
                Heh.

                Ale serio, jest takie coś, język akkadyjski starożytenej Mezopotamii, obecnie używany przez niektóre klany irackie. Tak przynajmniej twierdzi google.
            • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:28
              Ty geniusz - z wikipedii -co wyczytałeś, że jezyk używany w Iraku to arabski, a dla niektorych kurdysjki, ormiański itd. Swoje pouczenia możesz sobie wsadzic.
              • zitterbewegung Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:40
                To miałeś na myśli? Kurdyjski? Jaka szkoda.
                • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:44
                  Nie miałem na myśli jeden z 28 dialektów jezyka arabskiego Iraqi Arabic. A tych pomniejszych dialektów jest pewnie drugie tyle.
                  • zitterbewegung Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:52
                    OK. Choć rozbudziłeś fantazję, że to może dotyczyło któregoś pisma starożytnego ;)
                    • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 13:56
                      No niestety - pewnie bym chciał ale te ograniczenia.
              • ibnalqq Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 21:47
                salzburg napisał:

                > Ty geniusz - z wikipedii -co wyczytałeś, że jezyk używany w Iraku to arabski, a
                > dla niektorych kurdysjki, ormiański itd. Swoje pouczenia możesz sobie wsadzic.
                >
                Żenująca odpowiedź, która mówi wszystko o jej autorze. Kultura osobista godna pracownika naukowego. Nie pozdrawiam.
                • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 22:12
                  Patrz niżej to ci dopiero "szczęka opadnie" - jak oczywiście nie bedziesz zajety wymyslaniem nowego nicka.
                • adept44_ltd Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 22:40
                  uuuu, wielonickowiec....
            • pzgr Re: zgadzam się z Hartmanem 19.03.11, 14:00
              i znowu chłopacy porównują sobie indeksy H za stodołą.
              :-)
              dajcie spokój i ad rem
          • flamengista oczywiście, że wynika to z umasowienia 20.03.11, 09:39
            Dziś studiują ludzie, którzy 20 lat nie śmieli by nawet do studiów aspirować.

            Ale jest też wyraźna zmiana pokoleniowa.

            U mnie na studiach większość rocznika (250 osób!) masowo chodziła na dodatkowe prelekcje, konferencje, szkolenia. Interesowaliśmy się światem. Na nudnych wykładach toczyliśmy dyskusję o giełdzie czy stanie finansów państwa - prasówka "Rzepy" była na porządku dziennym. Wymienialiśmy się książkami, dyskutowaliśmy o nich.

            Taki drobny przykład: kiedyś podczas konferencji na naszej uczelni rozdawano "Tygodnik Powszechny". Moje koleżanki i koledzy wzięli te egzemplarze, a następnie w kolejnych dniach toczyła się dyskusja nt. artykułów tam opublikowanych. Oni to na prawdę przeczytali.

            Jasne, nie wszyscy. Ale była spora grupa narzucająca pewną "modę" na zdobywanie wiedzy, doczytywanie.

            Na samym początku pracy na uczelni sytuacja była podobna. Ostatnie roczniki starej matury były po prostu świetne. Pamiętam, że polecało się im jakąś książkę (zupełnie nieobowiązkową) - zawsze znalazł się delikwent, który ją pożyczył, a później książka ta "wędrowała" z rąk do rąk. Oni naprawdę byli zainteresowani swoimi studiami.

            Pierwsze 2 lata nowej matury też wyprodukowały niezłe roczniki, z którymi fajnie się pracowało. A potem nastąpił nagły regres. Dalej oczywiście jest jakieś 10-15% świetnych studentów, którzy się wszystkim interesują. Ale mi chodzi o szarą masę, o większość. To właśnie ona zmieniła się najbardziej. Tu nie chodzi o to, że tych ludzi nie da się zapędzić do roboty. Część z nich jest nawet bardzo pracowita. Chodzi o to, że oni są mało kreatywni i otwarci na nowe. Trudno ich czymkolwiek zainteresować.
            • spokojny.zenek Re: oczywiście, że wynika to z umasowienia 20.03.11, 11:07
              W zasadzie mógłbym się pod tym podpisać.
          • www530 Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 11:22
            > e wśród tych kilkuset jest sporo bardzo dobrych (czasami jestem zaskoczony jak
            > słysz, że student do pracy licencjackiej uczy się irackiego)

            Wstyd.
            Belgijskiego też się uczą?
            Ośmieszacie się ze swoją oceną innych reprezentując sami żałosny poziom.
            • spokojny.zenek Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 11:30
              A może byś tak najpierw przeczytał dyskusję na ten temat (wczorajszą!)?
            • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 20.03.11, 11:44
              "ibnalqq cioto, znowu zmienileś nicka, płatny pisowski kundlu" - www530 i donek. na. madagaskar i jeszcze pare innych

              Zeby była pełna jasność to nie ja to cytat o tobie innych uczestników na innych forach.
              Jak bys choć troche myslał a nie zajmował sie zmienianiem nicków i wypisywaniem dyrdymał to bys wiedział, ze nie ma jednego jezyka arabskiego tylko kilkanaście dialektów - w tym Iraqi Arabic. Ale ja ci nie bede tłumaczy co to skrot myslowy - bo i tak nie zrozumiesz. Dla "inteligentnych inaczej" trzeba wszystko łopatologicznie. ale to sobie uprawiajcie na zebraniu pisowskiej jaczejki.
              Wiec zajmuj sie tym co potrafisz najlepiej tj. udowadnianiem, że np. Komorowski chciał wyprowadzić Polske z NATO,i innymi bzdurami ktore wypisywałeś na roznych forach - ale to juz wstyd przytaczac.
              • ibnalqq Re: zgadzam się z Hartmanem 21.03.11, 00:44
                1) na tym forum posługuję się wyłącznie jednym nickiem;
                2) tak, jestem pisowkim kundlem;
                3) osoba nieodróżniająca dialektu od języka nie jest kompetentna do oceny charakteru moich wypowiedzi;
                4) współczuję ewentualnym studentom/współpracownikom - stopień agresji uzasadnia raczej izolację;
                • ibnalqq Re: zgadzam się z Hartmanem 21.03.11, 01:11
                  Podsumowując: przykro mi z powodu uwag ad presonam poczynionych przez Pana. Żałuję, że w ogóle zabrałem głos w tej dyskusji. Szczerze życzę dalszych sukcesów i licznych studentów uczących się bagdadzkiego, eufrackiego i innych orientalnych języków.
                  • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 21.03.11, 01:44
                    Szczerze życzę dalszych su
                    > kcesów i licznych studentów uczących się bagdadzkiego, eufrackiego i innych ori
                    > entalnych języków.

                    Za zyczenia Panu dziękuje i wielu sukcesów zawodowych życze. Mysle, że Pan jednak nabierze dystansu do tego co pisze i dostrzeże, że w Pana postach jest zbyt duzo, powiem to eufemistycznie, negatywnych emocji.
                • salzburg Re: zgadzam się z Hartmanem 21.03.11, 01:40
                  1) na tym forum posługuję się wyłącznie jednym nickiem;

                  bidulku ja ci wierze , że ty to ty, ale nie napinaj sie tak bo ci żyłka pęknie. I z pięciu akolitów prezesa nie bedzie żadnego; a tak to możesz byc jeszcze donkiem na madagaskarze i kim tam jeszcze chcesz.
                  Tak na marginesie to przecież nie ja napisałem "ibnalqq cioto, znowu zmienileś nicka, płatny pisowski kundlu" - wiec zgłaszaj pretensje do autora.

                  > 2) tak, jestem pisowkim kundlem;

                  mało mnie to obchodzi

                  współczuję ewentualnym studentom/współpracownikom - stopień agresji uzasadni
                  > a raczej izolację;


                  Bidulku to ty oprócz tropienia błędów Komorowskiego, banialuk, które wypisujesz o Żydach, koszernych lemingach itd. to jeszcze jesteś doktorkiem od głowy - cóż po lekturze tego co piszesz pewnie najlepiej będzie zadedykować ci powiedzenie
                  medice cura te ipsum.
                  ponieważ nienawidzisz tego i tamtego (cyt. Nienawidzę koszernych lemingów i unikam ich; cyt. "subiektywnie ciot nie trawię", cyt "W źyci mam co myślą Żydzi") - to izolacja może nie jest konieczna ale kaganiec możesz nosic, bo jeszcze kogos pogryziesz.

                  A tak na serio zacznij sie zachowywac jak człowiek cywilizowany (a nie epatuj ludzi swoim antysemickimi fobiami, problemami, z homoseksualizmem, skrajnymi pogladami politycznymi itd.) to bedziesz traktowany odpowiednio.
                  I by była pełna jasność mam w głębokim niepowarzaniu co facet o twojej umysłowości o mnie sądzi.
    • dr_pitcher Re: Hartman o studentach 19.03.11, 21:19
      Flamengista ma sporo racji, ale profesor Hartman troche smedzi. W wiekszosci sa to "prawdy"oczywiste, ale glebi w jego wypowiedzi nie ma. Po trochu zachowuje sie tak jak mlodziez, ktora oskarza.
      • sendivigius Re: Hartman o studentach 20.03.11, 15:38
        dr_pitcher napisał:

        > Flamengista ma sporo racji, ale profesor Hartman troche smedzi. W wiekszosci sa
        > to "prawdy"oczywiste, ale glebi w jego wypowiedzi nie ma. Po trochu zachowuje
        > sie tak jak mlodziez, ktora oskarza.


        Bo doktorze dzbanecznik glebie wypowiedzi wyksztalcony czlowiek powinien sobie dopisac sam.

        Bedac w Polsce, na PKP kupowalem bilet, nie mialem drobnych, kasjer (w duzym miescie, mlody, wyksztalcony, wymyty, wyzelowany) domagal sie ich bezwzglednie. Gdy zapytalem wobec tego co mam zrobic i jak pojade, kasjer odpowiedzial cytuje doslownie "g...o mnie to obchodzi" i zaczal obslugiwac nastepna osobe. Powiedzial to glosno, bez zenady przy tlumie osob stojacych. Mialem podobne doswiadczenia gdy bylem w supermarkecie i na stacji benzynowej.

        I tu dochodzimy panie dzbanecznik do wniosku. Od czasu do czasu widuje mlode osoby po doktoracie w Polsce i sa takie same. "Zrobcie mi albo siem obrazem". Gdy probuje cos wyjasnic, ich mina mowi "p....y moher sie przy.....ala". Gdy kiedys bedac przylapanym na niewiedzy lub niekompetencji mlody czlowiek albo sie wstydzil albo probowal ukryc i zagadac, dzis reaguje agresja, wynikajaca z niedowierzania ze ON moze nie miec racji, przeciez sama Unia Europejska mu to powiedziala.

        I teraz dochodzimy do wniosku ostatecznego. Ci ludzie beda w Polsce za pare lata wami rzadzic, takze w nauce. Zobaczycie JAK. Have a good time.

        ps. A kto powiedzial ze cywilizacja Majow, pardon Europejska musi istniec?
        • charioteer1 Re: Hartman o studentach 20.03.11, 20:05
          sendivigius napisał:

          > kasjer odpowiedzial cytuje
          > doslownie "g...o mnie to obchodzi" i zaczal obslugiwac nastepna osobe. Powiedzi
          > al to glosno, bez zenady przy tlumie osob stojacych. Mialem podobne doswiadczen
          > ia gdy bylem w supermarkecie i na stacji benzynowej.

          Sendi, ty to masz chlopie pecha. Wpadniesz do Polski na kilka dni, a tu od razu cie wszyscy obrazaja. Ja tu mieszkam, a nikt nigdy mnie jeszcze w ten sposob nie potraktowal. Raz jeden probowal, ale zostal szybko postawiony do pionu. Nawet odzywac sie nie trzeba bylo, wystarczylo odpowiednie spojrzenie.
          • sendivigius Re: Hartman o studentach 21.03.11, 09:12
            charioteer1 napisał:

            > Sendi, ty to masz chlopie pecha. Wpadniesz do Polski na kilka dni, a tu od razu
            > cie wszyscy obrazaja. Ja tu mieszkam, a nikt nigdy mnie jeszcze w ten sposob n
            > ie potraktowal.


            Argumentujesz w sposob "ja urodzilem sie bogaty wiec wogole nie rozumiem czemu inni sa biedni, pewnie maja pecha - tak tez sie zdarza ale co ja za to moge".

            Zlo jest obraza moralnosci nawet gdy nie jest wyrzadzone mi ale takze innym, bo moralnosc okresla czlowieczenstwo, moralnosc odroznia nas od malp.

            To o tobie, Chario, mowil Hartman, o nihilistach.
        • dr_pitcher Re: Hartman o studentach 20.03.11, 21:12
          Sendi - silenie sie na intelektualizm do domena wielu autorytetow. O wiele wieksza sztuka jest powiedziec cos konkretnego zwiezle i z sensem. Profesor Hartman udziela wywiadu dla radia, a zatem jego publicznosc nie sklada sie z wybitynych intelektualistow i filozofow, a ludzi o roznym poziomie. Radio to media komunikacyjne a nie sala wykladowa.

          • sendivigius Re: Hartman o studentach 21.03.11, 09:14
            Racja, dobra wypowiedz jest wielowarswowa. Kazdy wyciaga wnioski w zaleznosci od poziomu na ktorym jest. Ci nihilisci o ktorych mowil Harman tez wyciagneli wnioski. Przewiduje ze takie, ze staruch pieprzy bo nie ma bzyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka