Dodaj do ulubionych

atmosfera pracy

17.02.12, 09:37
Czy także odczuwacie przygnębienie atmosferą pracy na uczelni? Czy u was jest też ona tak nieprzyjazna dla pracownika? Wymagania "spuchły" do poziomu światowych, a przynajmniej europejskich, przy niezmiennie dziadowskich nakładach finansowych, tabunie studentów do przerobienia i obezwładniającej biurokracji.
Obserwuj wątek
    • kramka1 Re: atmosfera pracy 17.02.12, 11:11
      No rzeczywiscie o warunkach pracy trudno pisac w optymistycznych słowach. Nie wiem, czy jest teraz gorzej, ale że wyostrzył sie rozdźwiek pomiedzy oczekiwaniami (publikacje na poziomie światowym) a faktycznych mozliwosciami materialnymi (finanse na miare gminy), to oczywista oczywistość. Moim konikiem jest śledzenie regulaminu oceny okresowej pracowników. To jest klasyczny przykład zakłamania, gdy pracownika z definicji niesamodzielnego ocenia się tak, jakby miał pełną samodzielność, czyli samodecyzyjność i samowystarczalnośc finansową. A przecież wydajnośc publikacyjna tylko w częsci (czesto zresztą w bardzo małej części) wynika z talentu i pracowitości adiunkta. No ale gdy przychodzi pora na rozliczenie z wykonania habilitacji w terminie, szanowna komisja zlicza tylko liczbę publikacji i punktów, pomijając liczbę kłod pod nogami ocenianego. Co wiecej, część z tych kłod osobiście wrzucili pod nogi delikwenta szacowni członkowie szaconej komisji oceniającej.
      • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 11:28
        kramka1 napisała:

        > To jest klasyczny przykład zakłamania
        > , gdy pracownika z definicji niesamodzielnego ocenia się tak, jakby miał pełną
        > samodzielność, czyli samodecyzyjność i samowystarczalnośc finansową.

        Pragne cie pocieszyc, ze zaklamaniem jest rowniez uwazanie iz kazdy pracownik samodzielny takowa samodzielnosc ma. <Tu donna wzdycha patrzac na swoj dotychczasowy los ... :D>
        Niestety wszystko zalezy od kierownika Katedry (przynajmniej w moim przypadku).
        I nikt dziekan, rektor czy minister nic w tej kwestii nie zmienili i nie zmienia.
        • ciemnowidze Re: atmosfera pracy 17.02.12, 11:37
          Oh donna jak ja to rozumiem. Jako tzw samodzielny MUSZĘ mieć wyniki, ale różne przeszkody obiektywne powodują, że czuję się jakbym miał biec do połowy zanurzony w błocie.
          • kramka1 Re: atmosfera pracy 17.02.12, 11:40
            A ja jako adiunkt nie tylko musze miec wyniki, ale te wyniki muszą byc zrobione w okreslonym czasie, bo inaczej ide pod nóż. Czyli nie tylko jestem zanurzona w błocie, ale tez czuję sie tak, jakby mi wpychali błoto do gardla na siłę tak, jak sie karmi gęsi na stłuszczone watroby.
            • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 11:44
              kramka1 napisała:

              > A ja jako adiunkt nie tylko musze miec wyniki, ale te wyniki muszą byc zrobione
              > w okreslonym czasie, bo inaczej ide pod nóż. Czyli nie tylko jestem zanurzona
              > w błocie, ale tez czuję sie tak, jakby mi wpychali błoto do gardla na siłę tak,
              > jak sie karmi gęsi na stłuszczone watroby.

              1. nie widze sprzecznosci pomiedzy adiunkt i samodzielny
              2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.

              Nikt nie ma "letko"

              Co do pytania w poscie.
              U mnie czesc osob planuje juz powrot do wyuczonego zawodu (tzn. do praktyki klinicznej).
              • kramka1 Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:06
                donnajohnson napisała:
                > 2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.

                Nie jestem na bieżąco? Samodzielni mają jakiś termin na cośtam? Jak adiunkci z 9-letnim okresem na habilitację?
                • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:10
                  kramka1 napisała:

                  > donnajohnson napisała:
                  > > 2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.

                  Dwuletnia ocena.
                  jak druga negatywna to "costam costam" ....

                  > Nie jestem na bieżąco? Samodzielni mają jakiś termin na cośtam? Jak adiunkci z
                  > 9-letnim okresem na habilitację?
                • ciemnowidze Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:13
                  Niestety, co dwa lata ocenę zgodnie z ustawą. Można podpaść zbyt niską produktywnością i wylecieć (choć przyznam, że bez habilitacji można wylecieć łatwiej)
              • dala.tata Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:10
                ale zartujesz teraz nie?

                donnajohnson napisała:

                > 2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.
                • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:13
                  dala.tata napisał:

                  > ale zartujesz teraz nie?
                  >
                  > donnajohnson napisała:
                  >
                  > > 2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.
                  >
                  Niby dlaczego :DDD
                  • dala.tata Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:35
                    no nie wiem, zgaduje, ze na zarty ci sie zebralo.

                    donnajohnson napisała:

                    > dala.tata napisał:
                    >
                    > > ale zartujesz teraz nie?
                    > >
                    > > donnajohnson napisała:
                    > >
                    > > > 2. Samodzielny tez musi miec wyniki bo pojdzie pod noz.
                    > >
                    > Niby dlaczego :DDD
                    >
                    >
                    >
                    • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:37
                      Niestety nie...
                      To bylyby zarty przez lzy.
                      • chilly Re: atmosfera pracy 17.02.12, 14:07
                        Najpiękniejsze w tym jest to, że oceniają nas szefowie, których dorobek jest często co najwyżej symboliczny. Pomimo dopisywanie się i monopolizowania tych groszy, którymi dysponuje instytut.
                        • donnajohnson Re: atmosfera pracy 17.02.12, 14:10
                          chilly napisał:

                          > Najpiękniejsze w tym jest to, że oceniają nas szefowie, których dorobek jest cz
                          > ęsto co najwyżej symboliczny. Pomimo dopisywanie się i monopolizowania tych gro
                          > szy, którymi dysponuje instytut.

                          U mnie szefowie juz nie oceniaja. Przynajmniej to jest dobre. Ocenia komisja, a do wyrobienia masz okreslona ilosc punktow.
                    • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 17.02.12, 14:28
                      to jest różnie - w zależności od potrzeb - tam, gdzie brakuje samodzielnych, mogą nie robić, co chcą (acz też do czasu, gdyż w takich miejscach niedługo zacznie brakować studentów); tam, gdzie jest ich dużo, podejrzewam, że zacznie się wycinka - z powodów oszczędnościowych... taniej jest uprawiać dydaktykę adiunktem, który za chwilę wyleci, bo nie zrobi hab.... ekonomia, panie...
                      • nullified Re: atmosfera pracy 17.02.12, 20:33
                        adept44_ltd napisał:

                        > [...]z powodów oszczędnościowych... taniej jest uprawiać dydaktykę adiunkte
                        > m, który za chwilę wyleci, bo nie zrobi hab.... ekonomia, panie...

                        exacly

                        No to już teraz nawet dla najgłębiej wierzących w JasnośćSwiatłaReformy chyba już klarownym jest "po co one byli" ^^

                        Teraz pomyślcie - ... jak to ciekawie będzie jak zamiast tych "niewydolnych adiunktów" przyjdą (np.) "wydolne mrufki". Będzie "Fun".
                        • jael53 Re: atmosfera pracy 17.02.12, 23:06
                          nullified napisał:

                          > Teraz pomyślcie - ... jak to ciekawie będzie jak zamiast tych "niewydolnych adi
                          > unktów" przyjdą (np.) "wydolne mrufki". Będzie "Fun".

                          A potem wynajmie się (o, pardon - wyłoni w przetargu) firmę, która zbada, jak bardzo rozpleniły się umowy śmieciowe.
              • jael53 Re: atmosfera pracy 17.02.12, 12:13
                Na badania pieniędzy nie ma; na publikacje - jak wyżej. Na sensowną organizację pracy - nie inaczej.
                Do tego, co już powiedziano, dodam poczucie obezwładniającego zniechęcenia. Doprowadza do niego ewidentny nieraz brak sensu tej drugiej części pracy, dydaktycznej. Piszesz projekt swoich zajęć? Nie szkodzi - może pójść honorowo do szuflady lub od razu do kosza.
                Robisz z zespołem projekt modułu specjalizacyjnego - pilnujesz, żeby zajęcia były dobrze zdefiniowane, we właściwej kolejności, w możliwie ciekawej i interaktywnej formie... I dostajesz "siekankę": z projektu zostało może 20%, a i tak porozpirzane we wszystkie strony i poprzetykane czymś od sasa do lasa. [Dlaczego? A dlatego, że zaprojektowaliście coś, co jakoś tam miało się do aktualnego stanu wiedzy, a nie do tego, jak taką wiedzę definiowano 40 lat temu!]

                O powszedniości, w rodzaju 30 osób w grupie translatoryjnej, to już i gadać pewnie szkoda. O oporze, żeby nie marnować czasu na osobne translatoria (przy takich grupach...), ale rozpisać je na seminaria i konwersatoria - gdzie i tak trzeba odwoływać się do tekstów "ze świata". Tyle że w starym układzie można za to jeszcze oberwać. Podstawa formalna? Ano, właśnie: jest określona ilość godzin na dany przedmiot (translatorium), zatem nie mozna zawyżać normy.

                Ciekawam, tak swoją droga, ile punktów zyskują nasze uczelnie za te horrendalne grupy, za nieinnowacyjnosć kształcenia; no i za jakość materialną naszych warunków pracy.
    • flamengista chyba chodziło o warunki pracy? 17.02.12, 14:59
      Bo atmosfera u nas - mimo pogarszających się warunków - bardzo przyzwoita. Mamy młody, pełen zapału zespół. Na uczelni mam mnóstwo znajomych, z którymi jak tylko jest czas chętnie się spotykam - gł. poza godzinami pracy i poza uczelnią.

      Akurat atmosfera to jest jeden z czynników trzymających mnie w tej pracy.

      Natomiast warunki... Cóż, my nigdy nie mieliśmy z górki, więc się do trudnych warunków przyzwyczailiśmy. Śmieszy mnie tylko oczekiwanie, że od podwyższania wymagań poprawi się poziom. Nie poprawi.

      PS. U nas właśnie władze zobaczyły, co się stanie jeśli wyrzuci się adiunktów nie wyrabiających się z habilitacją. I znaleziono furtkę w ustawie, pozwalającą na przedłużenie zatrudnienia do 2021. Na pewno nie z powodów altruistycznych - po prostu nowych, lepszych kandydatów na miejsce starych brakuje.
      • nullified Re: chyba chodziło o warunki pracy? 17.02.12, 20:36
        perspektywa, że co rozsądniejsi będą obchodzić idiotyzmy reformatorskie to jedyna nadzieja w gruncie rzeczy na ocalenie dobrych dydaktyków (m.in. w ten sposób - choć zważcie jak umacnia to relację zależności, którą ponoć miały reformy unieważnić ... taaaa) .

        Na zdrowy rozsądek - czyli przesuwanie dydaktykow na wykładowców nie ma co liczyć - polityka ministerstwa i uczelni od lat jest taka, że te etaty w zasadzie zanikły, "naukowo-dydaktyczny" taniej wychodzi.

        Piknie ^^
        • adept44_ltd Re: chyba chodziło o warunki pracy? 17.02.12, 20:40
          poza tym, że ci dobrzy dydaktycy to coś w rodzaju krasnoludków...
          • nullified Re: chyba chodziło o warunki pracy? 18.02.12, 00:30
            zdziwiłbyś sie
            • adept44_ltd Re: chyba chodziło o warunki pracy? 18.02.12, 00:54
              za długo na to patrzę...
    • proon Re: atmosfera pracy 17.02.12, 20:55
      dyskusje w tym tonie słyszę u siebie w pracy niemal codziennie, niedawno ktoś, w trakcie takiej narzekanki, zadał pytanie - a dlaczego tego nie mówiliście jak pracowano nad reformą (tfu, co za górnolotne określenie) nauki i edukacji? - odpowiedziano - mówiliśmy, ale reformatorzy nas mieli w du...; inna sytuacja - Tusk za namową "Wielkiego Brata" z Zachodu podpisał ACTA mając zdanie społeczeństwa w du..., jak mu młodzi dosadnie pokazali co o tym myślą to zmienił zdanie - fakty.interia.pl/raport/internauci-przeciwko-acta/news/donald-tusk-zmienil-zdanie-ws-acta-pomylilem-sie,1761418,7906; wniosek - zamiast narzekać dajmy "popalić" POpaprańcom i Tuskowi, parę demonstracji w Warszawie wystarczy, a okaże się, że Tusk i Kudrycka zmienią zdanie w sprawie punkcików IF IH itp pierdoł
      • dala.tata Re: atmosfera pracy 17.02.12, 21:19
        oj daj juz chlopie spokoj..... jestem przekonany, ze transparent: Precz z impact factorami bedzie mial duzy rezonans spoleczny.

        proon, wez zacznij myslec, co? albo wez ten transparent i zacznij demonstrowac. odwaga w gebie jest strasznie tania.

        proon napisał:

        zdanie-ws-acta-pomylilem-sie,1761418,7906;</a> wniosek - zamiast narzekać dajmy "popalić" POpaprańcom i Tuskowi, parę demonstracji w Warszawie wystarczy, a okaże się, że Tusk i Kudrycka zmienią zdanie w sprawie punkcików IF IH itp pierdoł
      • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 17.02.12, 21:19
        w sprawie punkcików IF IH itp pierdoł

        i dalej będzie można się masturbować swoją twórczością, nie? widzisz proon to właśnie dlatego nic się nie zmieni, bo problem większości jest taki, że nigdy nie będą mieć porządnego dorobku i dlatego będą siedzieć, jak mysz pod miotłą...
        • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 17.02.12, 21:23
          a popaprańcom są w stanie pokazać co najwyżej swoją publikowaną na wydziale, w lokalnej prasie bądź w Mińsku twórczość... i pech chce, że takich jest większość i dlatego będzie syf i nic się nie zmieni
          • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 07:26
            problem jest inny - nasze środowisko niczego nie zdziała, bo nie jest solidarne, bo dało sobie wmówić, że niczego wartościowego nie tworzy i jest beznadziejne; dało sobie wmówić, że o jakości pracy decyduje miejsce publikacji i ilość cytowań, że dorobek naukowy da się ocenić punktowo, że cała nauka ma swój język i jest nim angielski, że czasopisma są lepsze od prac zbiorowych, że uczelnia musi zarabiać, że o pieniądze na badania trzeba konkurować itp dogmaty, które mogą wskazywać na jakość pracy, ale wcale nie muszą, za którymi mogą stać lepsze rozwiązania, ale nie zawsze sprawdza się to w praktyce; dało sobie nawet wmówić rozwiązania, których twórcy sami podkreślają, iż nie nadają się do takich zastosowań, które wdrożono w Polsce (ocenianie uczelni na podstawie miejsca w rankingu szanghajskim, ocenianie badacza na podstawie sumarycznego impact factor); daliśmy się zastraszyć narwańcom, którzy w pozycji na kolanach przyjmują bezkrytycznie wszystko co płynie z zachodu, każde gówno; i dlatego pisząc o sprzeciwie wiem, że nic takiego nie nastąpi, wiem, że raczej trzeba wzmacniać dupę, by była twarda jak będą w nią bili, do emerytury coraz bliżej, na szczęście
            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 09:11
              hm, problemem jest to, że środowisko wydaje z siebie takie teksty, jak twój i jeszcze wierzy w nie... dzięki Bogu jest fragment środowiska, która tylko roześmieje ci się w twarz na to, co piszesz...; dramat polega przy tym na tym, że plączesz rzeczy sensowne z bredniami, co sprawia, że nikt nie będzie słuchał tego, co sensowne... dramat, groteskowy
            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 09:20
              to jest mój ulubiony fragment...

              dało sobie wmówić, że o jakości pracy decyduje miejsce publikacji i ilość cytowań


              tak, proon, najcenniejsza jest praca wydana w tygodniku ziemi miejscowej i przez nikogo nie cytowana... wierzysz w to, nie? no cóż, jeśli pozwala ci to, czuć się dobrze, to jakiś pożytek z tego pewnie jest, niemniej w ogólnym rozrachunku - nikły
            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 09:38
              a bierzesz pod uwagę, że to ty wmawiasz środowisku, że jesteś naukowcem?
              • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:28
                no to mamy szydło, które wyszło z worka - ty i tobie podobni macie się za lepszych od reszty, we łbach się wam poprzewracało od wmawiania sobie, że tylko wy jesteście prawdziwymi naukowcami
                • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:35
                  bo wszyscy są tacy sami, nie? i ci, którzy przechodzą przez recenzje i publikują tam, gdzie inni nawet nie pomyślą, że można wysłać swój tekst i ci, którzy swoje wypociny upychają po nieczytanych pisemkach w regionie i nierecenzowanych (czy też pseudorecenzowanych) pokonferencyjniakach... tak, proon, szydło wyszło z worka i gdyby głupota miała skrzydła, to by odleciało... choć nie, to wariant optymistyczny, szydło jest pasożytem i woli się wczepić w żywiciela niż latać... miłego samozadowolenia... bo cóż innego pozostaje...
                  • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:57
                    czy twoje wypowiedzi to jest właśnie ten światowy poziom?
            • pfg Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:08
              proon napisał:

              > nasze środowisko [...]
              > dało sobie wmówić, że niczego wartościowego nie tworzy

              A tworzy? To właśnie jest najważniejsze pytanie: Czy tworzy coś wartościowego? I jak się o tym przekonać? Samodeklaracja "moja twórczość jest wartościowa" ma niewielką siłę przekonywania. Wskaźniki naukometryczne nie są idealnym narzędziem do mierzenia wartości dzieł uznawanych za naukowe, być może nie są nawet dobrym narzędziem, ale czy znasz jakieś lepsze? Zaproponuj coś.

              > że czasopisma są lepsze od prac zbiorowych

              Biorąc pod uwagę typowy poziom recenzowania prac zbiorowych, ich typowy nakład i krąg czytelników, myślę, że czasopisma są ZDECYDOWANIE lepsze.

              > że o pieniądze na badania trzeba konkurować

              Bo pieniądze na badania mają być jak manna z nieba? Albo jak w idealnym komunizmie, każdemu wedle potrzeb? Zasób pieniędzy na badania jest ograniczony - jeśli ci to się nie podoba, spróbuj przenieść się do Bahrajnu, sułtanatu Brunei lub innego małego, ale hojnie przez naturę obdarzonego kraju; tam nie ma problemu z dostępem do środków na badania, jednakowoż Europejczyk będzie tam odczuwał inne uciążliwości - a w tej sytuacji jakieś kryteria podziału trzeba ustanowić. Nie konieczność konkurowania o pieniądze jest problemem, ale to, że (i) pula do podziału jest żałośnie mała oraz (ii) kryteria i procedury budzą wielkie wątpliwości.
              • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:47
                " Wskaźniki naukometryczne nie są idealnym narzędziem do mierzenia wartości dzieł uznawanych za naukowe, być może nie są nawet dobrym narzędziem, ale czy znasz jakieś lepsze? Zaproponuj coś." - pełna jawność i przejrzystość - każda praca z wynikami badań podstawowych (o stosowanych nie wypowiadam się) obowiązkowo umieszczona w naukowym repozytorium dostępnym dla wszystkich w Internecie (rozbudowany system informacji o nowościach w każdym repozytorium) plus dołączone recenzje podpisane imieniem i nazwiskiem oraz afiliacją; każdy kto założy sobie indywidualne konto i zdecyduje się na automatyczne ujawnianie imienia i nazwiska oraz afiliacji (sprawdzane przez administratorów repozytorium) mógłby wypowiadać się na temat samej pracy oraz jej recenzji; wartość pracy byłaby określana zarówno recenzjami jak i dodatkowymi wpisami;
                " Biorąc pod uwagę typowy poziom recenzowania prac zbiorowych, ich typowy nakład i krąg czytelników, myślę, że czasopisma są ZDECYDOWANIE lepsze" - w przypadku historiografii takie twierdzenie nie jest prawdziwe
                "Bo pieniądze na badania mają być jak manna z nieba? " - w badaniach podstawowych mają być z budżetu państwa; ilość stanowisk naukowych w danej dyscyplinie powinna być dostosowana do ilości środków finansowych przeznaczonych na badania w danej dyscyplinie, reszta pracowników wyższych uczelni powinna pracować na stanowiskach dydaktycznych, każdy pracownik na stanowisku naukowym powinien mieć zagwarantowane minimum środków potrzebnych do prowadzenia badań w danej dyscyplinie (jak chce zrealizować jakieś większe wydatki badawcze to wtedy może startować w konkursach), jeżeli marnotrawi te środki (bo nie publikuje w Internecie, bo nie uczestniczy z referatami w konferencjach, bo jego publikacje uzyskują negatywne opinie) to powinien być zwalniany z pracy, konkursy powinny być organizowane w przypadku większych wydatków i zespołowych projektów badawczych
                • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 12:13
                  to jest zasada oceny pracownika. pelna przejrzystosc i jawnosc.

                  proon, ty nawet nie rozumiesz tego, co to znaczy ocenic pracownika, nie?

                  proon napisał:

                  > z jakieś lepsze? Zaproponuj coś." - pełna jawność i przejrzystość - każda praca
                  > z wynikami badań podstawowych (o stosowanych nie wypowiadam się) obowiązkowo u
                  > mieszczona w naukowym repozytorium dostępnym dla wszystkich w Internecie (rozbu
                • pfg Re: atmosfera pracy 18.02.12, 21:16
                  proon napisał:

                  > pełna jawność i przejrzystość - każda praca
                  > z wynikami badań podstawowych [...] obowiązkowo u
                  > mieszczona w naukowym repozytorium dostępnym dla wszystkich w Internecie
                  > plus dołączone rec
                  > enzje podpisane imieniem i nazwiskiem oraz afiliacją

                  Pełna jawność i dostępność dorobku - jestem jak najbardziej za (pomijam kwestie związane z prawami autorskimi - czy na przykład wydawca będzie zachwycony, że wydana przez niego książka jest dostępna elektronicznie dla wszystkich), ale z tymi podpisanymi recenzjami przesadziłeś. Wielką zaletą recenzji w czasopismach jest to, że są anonimowe. Poza tym - kto ma wyznaczać recenzentów? Jakiś organ czy sam proszę kolegów? Zauważ jednak, że to, iż dorobek jest jawny i dostępny, mówi tylko co mamy oceniać. Nie mówi kto ma oceniać, wedle jakich kryteriów itd. Bo jeśli mamy teraz liczyć, że Alicja ma 17 prac, a Bogdan tylko 12, Czesław 14 pozytywnych komentarzy, Dorota tylko 8, to jednak wprowadzamy jakieś kryterium, na psa urok, naukometryczne.

                  Nawiasem mówić, o cudzych opublikowanych pracach każdy ma prawo się wypowiadać. To się nazywa "krytyka naukowa". Zobacz wątek o Gadaczu, Burszcie i Woleńskim.

                  > "Bo pieniądze na badania mają być jak manna z nieba? " - w badaniach podstawowy
                  > ch mają być z budżetu państwa; ilość stanowisk naukowych w danej dyscyplinie po
                  > winna być dostosowana do ilości środków finansowych przeznaczonych na badania w
                  > danej dyscyplinie

                  Proponujesz zatem masowe zwolnienia. Jesteś pewien, że o to ci chodzi?

                  > reszta pracowników wyższych uczelni powinna pracować na sta
                  > nowiskach dydaktycznych

                  A kto i wedle jakich kryteriów ma decydować, kto nadaje się na naukowca, a kogo zsyłamy do dydaktyki? (Tak, zsyłamy: ewidentnie traktujesz dydaktykę jako coś gorszego.) Mamy liczyć opublikowane prace i pozytywne komentarze, hę? To jest naukometria dla ubogich. Przyznaj zatem, że nie naukometria cię boli, ale kryteria, w których ty i twoja dyscyplina wypadacie nie tak świetnie, jak ty byś chciał.

                  > każdy pracownik na stanowisku naukowym powinien mieć z
                  > agwarantowane minimum środków potrzebnych do prowadzenia badań

                  Czyli jednak manna z nieba lub Bahrajn. Tak myślałem.
            • ciemnowidze Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:13
              Proon, masz rację. Daliśmy sobie wmówić, że najważniejsze są wskaźniki, tracąc z pola widzenia człowieka.
              • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:27
                którego człowieka? tego, który wciska swój tekścik do publikacyjki, której nikt nigdy (na szczęście) nie przeczyta? to jest wasz człowiek??? czy może tego człowieka, którego robicie w konia, udając naukę w tych publikacyjkach???? czy może jakiegoś innego? cierpi człowieczeństwo, cierpi, że trzeba zacząć pracować na jakimś przyzwoitym poziomie??? a może nie da się tak pracować??? problem polega na tym, że właśnie na takim chrzanieniu cierpi człowiek...
                • ciemnowidze Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:37
                  Abstrahuję od konkretnego przypadku. Twierdzę tylko, że nie jest dobrze jeśli człowiek wart jest tylko tyle ile wskaźniki, którymi może się wykazać; a właśnie ku temu zmierzamy.
                  • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:50
                    święta racja, ale ukonkretniając - ile jest wart naukowiec (również z tytułem profesorskim), który nigdy nie przeszedł porządnego procesu recenzyjnego...?
                  • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 10:51
                    ja juz nie moge. nie zareagowalem na brednie proona, ale jeszcze ty???? co to znaczy czlowiek mniej warty niz wskazniki? ze nie bedzeimy oceniac nikogo na uniwersytetach, bo wskazniki nie moga nam przeslonic tego, ze dr Zbyszek ma kredyt do splacenia, a doc. Ziuta ogolnie fajna jest? a przeciez oboje publikuja wpokonferecyjniakach prof Irenki i prof. Wladzia. praca 'w nauce' to nie synekura, na kotrej sie siedzi poza ocena spoleczesntwa, a przede wszystkim podatnika, ktory na ciebie lozy forse.

                    ale zawsze mozesz do tego kompletnego pustoslowia dodac o zaborcach i Tusku.

                    ciemnowidze napisał:

                    > Abstrahuję od konkretnego przypadku. Twierdzę tylko, że nie jest dobrze jeśli c
                    > złowiek wart jest tylko tyle ile wskaźniki, którymi może się wykazać; a właśnie
                    > ku temu zmierzamy.
            • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:15
              do tego, co napisal pfg, komentujac twoje brednie, dodam tylko to. w rzeczywistosci,proon, problem wcale nie polega na 'zastraszeniu srodowiska'. ale na tym, ze srdowisko nie ma nic do zaproponowania. dokladnie tak jak ty.

              srodowisko, dokladnie tak jak ty, chce zachowania satus quo. wszystko jest ciagle zle, kazda reforma naruszajaca cieplote posadek i dazaca do tego, zeby nawiazac do nauki miedzynarodowej, witana jest wrzaskiem protestow. bo przeciez swiat zazdrosci nam pokonferencyjniakow i tak ogolnie jestesmy przeciez swietni.a swiat sie nie zmienil, a ci, ktorzy tak mowia, zastraszaja srodowisko.

              powtarzam to zreszta nieustannie. nie ma zadnej alternatywy dla reformy Kudryckiej. nie ma i nie bedzie. sa pojedynczy ludzie, ktorzy chca uprawiac nauke, ale gdy zaczynaja mowic glosno, armia proonow ich zakrzyczy.
              • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:26
                "nie ma zadnej alternatywy dla reformy Kudryckiej" - bzdura
                "sa pojedynczy ludzie, ktorzy chca uprawiac nauke, ale gdy zaczynaja mowic glosno, armia proonow ich zakrzyczy" - a raczej są tacy, którzy głosząc bzdury i poniżając innych chcą zrobić skok na kasę
                " bo przeciez swiat zazdrosci nam pokonferencyjniakow" - twierdzenia, że prace zbiorowe wydawane w Polsce są niewiele warte to typowe kłamstwo, tych o których powyżej
                • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:32
                  ja mam tylko nadzieję, że to, co piszesz, to jest jedna wielka zgrywa, bo jeśli nie... to jest dramat...
                • kramka1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:33
                  Kilka tygodni temu rozmawialismy w gronie osób podlegających ocenie koncowej (przedhabiliacyjnej) na temat polityki kadrowej na wydziale. Dwie osoby zarzucały komisji skrajny subiektywizm i niesprawiedliwośc, poniewaz uznano ich działanośc naukową za niewystarczajaca do dalszego przedłuzenia zatrudnienia. I oczywiscie winna była komisja, czyli władza, ktora z jedynie sobie znanych wrednych powodów tak oceniła pracowników, którzy przeciez mają pełno publikacji na koncie. Tylko jedna osoba w tej dyskusji nie krytykowała komisji. Gdy wróciłam do siebie, sprawdziłam w bazie dorobek krytykujących. W jednym przypadku delikwent nie miał na koncie żadnej publikacji powyzej 6 pkt., w drugim przypadku- nieliczne publikacje były opublikowane wyłacznie w czasopismie wydawanym przez własną uczelnię, natomiast trzeci, niekrytykujacy uczestnik rozmowy miał na koncie publikacje o punktacji nie mniejszej niz 20 pkt.
                  Czemu o tym pisze? Ano bo jak tu sobie anonimowo dyskutujemy, to nigdy nie wiadomo, z jakiej pólki jestesmy, czy z lokalnej czy swiatowej. I nie wiadomo, czy krytyka systemu wynika ze zrozumienia jego niedoskonałości, czy z poczucia zagrożenia własnej pozycji w naszej nauce....
                  • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:38
                    nic dodać, nic ująć...
                  • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:52
                    a może jakiś dowód na tezę, że publikacja w czasopiśmie poniżej 6 punktów jest bardziej wartościowa od tej w czasopiśmie za 20 punktów
                    a co do półek - zawsze trzeba uważać, by z niej nie spaść od nadmiaru samozachwytu, gdy komuś się w głowie przewróci
                    • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:14
                      statystyczny i poniekąd empiryczny - im lepsze miejsce publikowania, tym ilość mogących tam opublikować spada... wystarczy popatrzeć na zamieszczone w necie cv badaczy.... około 80% to ludzie nie mający publikacji w dobrym piśmie? dlaczego, skoro są autorami rewelacji?
                      • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:23
                        i jeszcze jedno - jak to jest proon, że redakcje polskich dobrych pism humanistycznych są zasypywane tekstami i nie mają, co publikować, hę? masz jakiś pomysł na wyjaśnienie tego?
                        • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:04
                          a tak to jest, że przynajmniej czasopisma z zakresu historii najnowszej na brak materiałów do publikowania nie narzekają;
                          a jeszcze coś innego - z własnych obserwacji wiem, że czasopismo z 12 punktami (jakoby lepsze) najczęściej korzysta z podobnego zestawu recenzentów jak czasopisma z 9 i 6 punktami (jakoby gorsze) i wydawcy prac zbiorowych (jakoby badziewia), do tego we wszystkich tych miejscach często powtarzają się te same nazwiska autorów; więc wyjaśnij mi - czy ten sam recenzent pracując rano dla czasopisma 12 pkt wspina się na wyżyny swoich możliwości, a wieczorem pracując dla pokonferencyjniaka odwala chałturę? czy ten sam autor pracuje światowo pisząc artykuł dla 12 pkt a chałturzy na konferencjach?
                          • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:08
                            tak, geniusze jesteście w historii, ale ja akurat wczoraj rozmawiałem ze sporym fragmentem redakcji dość ważnego polskiego pisma humanistycznego i ta redakcja ma odmiennie zdanie...

                            co do reszty - hm, no to u was po prostu jest kiepsko... ogólnie, jeśli jest jak mówisz... ale znając już siłę twoich argumentów, podpytam historyków u siebie, czy podobnie sądzą... :)))
                            co do parametryzacji poprzedniej... to ona średnio rzeczywiście przekładała się na jakość... 9 punktów mogło dostać naprawdę kiepskie czasopismo... (ale znam też świetne, które miały 9 punktów...), ale to jęki środowiska sprawiły (i sprawiają teraz...), że poprzeczki są zaniżane...
                          • pfg Re: atmosfera pracy 18.02.12, 21:41
                            proon napisał:

                            > wyjaśnij mi - czy ten sam recenzent pracując rano dla czasopis
                            > ma 12 pkt wspina się na wyżyny swoich możliwości, a wieczorem pracując dla poko
                            > nferencyjniaka odwala chałturę? czy ten sam autor pracuje światowo pisząc arty
                            > kuł dla 12 pkt a chałturzy na konferencjach?

                            Jedno i drugie jest bardzo prawdopodobne. Czy ty uważasz, że każda praca, obojętne gdzie opublikowana, jest równie dobra? Że praca w Physical Review Letters to to samo, co praca w Acta Physica Polonica A (nb oba z listy filadelfijskiej)? Że i autorzy, i recenzenci nie są świadomi różnic pomiędzy poziomem czasopism, więc co innego wysyłają do druku i inaczej piszą recenzje w zależności od tego, o jakim czasopiśmie mowa? Gdzieś do opublikowania wystarcza tylko poprawność i umiarkowane nowatorstwo, ale gdzie indziej będzie to *stanowczo* za mało.
                            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 22:23
                              gwoli ścisłości - sytuacja, o której pisze proon to wielka ściema (pytanie, czy proon o tym nie wie, czy nie chce wiedzieć), pokoneferencyjniaki są różne, są też niezłe - zwłaszcza seryjne i wydawane w dobrych ośrodkach; jednak większość tej produkcji przechodzi na podstawie recenzji, którą kolega pisze koledze, a w interesie wydawnictwa jest to, by książka wyszła... (to też interes redaktora, autorów ściubiących punkty i recenzenta, któremu później zrecenzuje redaktor itd...); są wyjątki, ale te wyjątki giną przez taką praktykę...; dokładnie tak samo wygląda to w wydziałowych pisemkach, gdzie publikuje miejscowy królik i jego królicza rodzina... - znów, powtórzę się, są wyjątki, ale giną przez takie praktyki...
                            • sqro Re: atmosfera pracy 19.02.12, 01:08
                              Conieco koledzy przesadzacie z tym jechaniem po 'pokonerencyjniakach'.

                              Konkretnie. Są np w mojej działce konferencje naprawde z najwyzszej półki ...
                              Żeby nie być gołosłownym:
                              www.imaging.org/ist/Conferences/cgiv/index.cfmczy
                              icip2012.com/
                              i jest najlepsza polska (miedzynarodowa) konferencja z tej działki - umówmy się światowo solidna II liga - pokonferencyjne materiały wydaje Springer w serii LNCS i co....?
                              I psinco te pierwsze wymienione mają 0 wg oceny ministerialnej a LNCS ma 12pkt.

                              No taki SIGGRAPH sobie radzi jest 'special issue' wysokopunktowanego czasopisma publikujący proceedingsy - pewnie sie wystraszyli naszych biurowkratów - już czytałem kiedyś że punktacja dla pokonferencyjnego wydania specjalnego ma być 0 bo ponoć poziom zaniżony.

                              Ogólnie mam wrażenie że niekompetencja naszych biurokratów jest wprost proporcjonalna do przekoanania o doniosłości ich roli
                              • pfg Re: atmosfera pracy 19.02.12, 08:29
                                To pasuje do tego, co pisze adept obok: pokonferencyjniaki wydawane seryjnie przez dobre ośrodki (dobre wydawnictwa) bywają niezłe. Springera można uznać za dobre wydawnictwo :-) LNCS w ogóle do niedawna były na liście filadelfijskiej, gdy wypadły, kilkoro znajomych zapłakało rzewnymi łzami.
                                • sqro Re: atmosfera pracy 19.02.12, 08:41
                                  Ja nie uskarżam się że LNCS ma byt mało, ja uskarżam się że światowa I liga ma zero, bo jakiś papierkolubny przygłup tak se wymyślił
                                  • pfg Re: atmosfera pracy 19.02.12, 09:53
                                    Ale właściwie jak to jest - czy formalnie jakaś lista ministerialna w tej chwili obowiązuje, czy nie? Dawna lista przestała obowiązywać po zakończeniu parametryzacji/kategoryzacji, a nową miał opracować Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych. Wydaje mi się, że jeszcze jej nie ogłosił. W każdym bądź razie onże Komitet zasięga(ł) rad ekspertów z poszczególnych dyscyplin, więc choć ostatecznie listę zatwierdza minister, ewentualnych niedoróbek nie da się w całości zwalić na urzędników.

                                    Tu jest podany skład Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych. Informatykę i okolice reprezentują trzy osoby (Hryniewicz, Pach, Rafajłowicz), więc pytania i zastrzeżenia trzeba kierować do nich, co piszę całkiem poważnie. Jeśli nie ty, to jakiś twój szef może to zrobić.
                                    • sqro Re: atmosfera pracy 19.02.12, 10:05
                                      Oby, wcześniejsze listy z puktacją były anonimowe. Aczkolwiek na początek pzrudałoby się żeby opublikowali jasne kryteria.
                                    • pfg Re: atmosfera pracy 19.02.12, 10:10
                                      O, proszę. Ministerstwo publikuje protokoły z posiedzeń KEJN, gdzie można znaleźć trochę ciekawych rzeczy. W szczególności z najnowszego protokołu wynika, że zasady tworzenia list czasopism punktowanych są już ustalone, ale same listy - nie (pkt. 7 protokołu).
                                      • sqro Re: atmosfera pracy 19.02.12, 10:23
                                        O nawet jest Ad 7. z którego nic sie nie można dowiedzieć
                                      • charioteer1 Re: atmosfera pracy 19.02.12, 11:43
                                        Wyniki glosowan nie wroza dobrze calemu przedsiewzieciu.
                              • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 19.02.12, 08:42
                                zgoda, procentowo będzie to mniej więcej 95 % do 5 % zupełnie niezłych...; niemniej, jeśli ktoś ma dorobek skonstruowany tylko z takich pozycji... i to w 95 %, to coś nie gra...
                                • sqro Re: atmosfera pracy 19.02.12, 09:00
                                  Wiesz ZTCP taki siggraph ma 80% odsiewu. Ja tam zhabilitowany nie jestem ale wartość takiej publkacji jest moim skormnym zdaniem dalece wyższa niż z niejednego czasopisma z IF
                                • pfg Re: atmosfera pracy 19.02.12, 09:21
                                  O ile mogłem się zorientować, akurat w informatyce "pokonferencyjniaki" stanowią bardzo istotną część dorobku wielu osób, z tym, że to są materiały z dużych konferencji międzynarodowych, porządnie recenzowane, wydawane przez duże wydawnictwa, później cytowane. No taka jest specyfika tej dyscypliny, choć zdarza się, że Prawdziwi Fizycy i Prawdziwi Matematycy kręcą nosami na taki dorobek - zapewne niesłusznie.
                              • dala.tata Re: atmosfera pracy 19.02.12, 11:19
                                ja rowniez znam siwetne tomy pokonferencyjne (choc zadnego po polsku). zazwyczaj byly to tomy albo malych i ekskluzywnych sympozjow. nie wykluczam, ze takie sa rowniez w PL. kluczowe jest to, jak tom jest komponowany, czy przechodzi przez recenzje, jakie to sa recenzje itd itd..

                                czesto dostaje zaproszenia na polskie konferencje, w ktorych czescia oplaty jest oplata za publikacje. nie sadze, bym mial pecha i akurat do mnie takie zaproszenia przychodzily.

                                tak czy owak poza szczegolnymi i wybitnymi ksiazkami, tom pokonferencyjny nie mialby szans na znalezienie sie w brytyjskiej parametryzacji. zbyt duze ryzyko, ze zostanie uznany za 'unclassified', poza skala jakosci.

                                sqro napisał:

                                > Conieco koledzy przesadzacie z tym jechaniem po 'pokonerencyjniakach'.
                                >
                  • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 12:30
                    oj zazwyczaj wiadomo. dawno tego nie pisalem, wiec sobie powtorze. jeszcze nie spotkalem nikogo z przyzwoitym dorobkiem, kto by nie zrobil habilitacji. spotkalem ludzi, ktorym rzucano klody pod nogi (sam jestem 'po przejsciach', choc na poziomie tytulu profesorskiego), ale w ostatecznym rachunku, jesli ma sie porzadny dorobek, to i Kudrycka niestraszna.

                    i najbardziej krzycza ci, ktorzy musza dowodzic, ze Acta Linguistica Zielonogorniensis to to samo co Discourse and Society. a to nie jest to samo. nigdy nie bylo i nie bedzie. ze tom po konferencji w Ostrodzie, to to samo co tom wydany przez OUP. a to nie jest to samo. i to nie dlatego, ze w Ostrodzie nie moze byc fajnych konferencji, a w Zielonej Gorze nie moze byc dobrych lingwistow. w sosob oczywisty to nieprawda.

                    reforma Kudryckiej (przy jej wielu problemach) narusza interesy miernot. juz samo publikowanie autorefereatow na sieci to robi. i im bardziej bedzie naruszala reforma interesy, tym bardziej miernoty beda krzyczec.

                    kramka1 napisała:

                    > Czemu o tym pisze? Ano bo jak tu sobie anonimowo dyskutujemy, to nigdy nie wiad
                    > omo, z jakiej pólki jestesmy, czy z lokalnej czy swiatowej. I nie wiadomo, czy
                    > krytyka systemu wynika ze zrozumienia jego niedoskonałości, czy z poczucia zagr
                    > ożenia własnej pozycji w naszej nauce....
                    • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:01
                      "reforma Kudryckiej (przy jej wielu problemach) narusza interesy miernot. juz samo publikowanie autorefereatow na sieci to robi. i im bardziej bedzie naruszala reforma interesy, tym bardziej miernoty beda krzyczec"
                      • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:06
                        a co ma piernik do wiatraka? proon, sprobuj zrozumiec, ze ja rowniez mysle krytycznie o reformie Kudryckiej. to nie znaczy, ze nie moge powiedziec, ze ta reforma narusza interesy miernot, nie?

                        proon napisał:

                        > "reforma Kudryckiej (przy jej wielu problemach) narusza interesy miernot. juz s
                        > amo publikowanie autorefereatow na sieci to robi. i im bardziej bedzie naruszal
                        > a reforma interesy, tym bardziej miernoty beda krzyczec"
                        • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:09
                          skoro ludzi z PAU nie zaliczymy do miernot, to najwyraźniej reforma narusza nie tylko interesy miernot, narusz też interesy humanistyki
                          • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:11
                            humanistyka, fajne słowo, ale, proszę, nie nadużywaj go... szkoda po prostu, by się wytarło...
                    • ewa_65 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:18
                      zaczynam słyszeć pierwsze i nieśmiałe opinie, ze ci, którzy teraz chcą zacząć hab starym trybem, chcą uciec od jawności czyli (w domyśle) przepchnąć mierną habilitację przez własną i życzliwą radę. Ciekawe, czy i kiedy takie przekonanie stanie się powszechne...
                      Choć przypuszczam, że najpierw musi przepaść część tych niedorobionych habilitacji, których autoreferaty wiszą na stronie CK, co podniesie prestiż nowego trybu. Chyba, ze nie przepadną ;)
                      • kramka1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:25
                        A ja słyszłam o wydziale, na którym nie ma zgody na nowy tryb z uwagi na duzo wieksze koszty i braki w kasie wydziału. Czyli moze nie koniecznie rzecz w przepchnieciu miernot...
                        Swoją drogą, te koszta sa rzeczywsicie duzo wieksze?
                        • ewa_65 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 23:40
                          trudno mi powiedzieć. teoretycznie nowy tryb pilotuje CK, czyli oni powinni opłacać recenzentów. Ale przekazują sprawę do wyznaczonej jednostki, czyli ta jednostka płaci? Samych recenzentów jest mniej w nowym trybie, ale nie wiem, czy członkowie komisji też mają wynagrodzenie? To byloby więcej.... Myśle, że po kilku habilitacjach odpowiedzi będą znane, na razie każdy "maca grunt" :)
                      • donnajohnson Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:26
                        ewa_65 napisała:

                        > zaczynam słyszeć pierwsze i nieśmiałe opinie, ze ci, którzy teraz chcą zacząć h
                        > ab starym trybem, chcą uciec od jawności czyli (w domyśle) przepchnąć mierną ha
                        > bilitację przez własną i życzliwą radę. Ciekawe, czy i kiedy takie przekonanie
                        > stanie się powszechne...

                        "Obawiam sie, ze tak zwany stary tryb "nie istnieje". Nie mam co do tego pewnosci ale wydaje mi sie ze recenzeci dostajac habilitacje maja obowiazek ja wykonac wg. obowiazujacego prawa (czyli ustawy juz znowelizowanej). Jesli sie myle niech mnie ktos poprawi.
                        • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:29
                          siedzę w komisji starotrybowej... i starotrybi
                          • donnajohnson Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:32
                            adept44_ltd napisał:

                            > siedzę w komisji starotrybowej... i starotrybi

                            Ale nie recenzujesz starotrybowo???

                            Moze moj przekaz byl nie precyzyjny (nad czym boleje ale dzis sobota ... :P)
                            Przewod oczywiscie moze isc "starym trybem" ale receznet zeby napisac ze habilitant spelnia wymogi zawarte w ustawie z dn .... (itd) musi jednak zastosowac nowe regulacje.
                            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:38
                              sprawdzę, ale nie wydaje mi się (natomiast też niespecjalnie wiem, czym to by się miało w istocie różnić?).
                              • donnajohnson Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:46
                                adept44_ltd napisał:

                                > sprawdzę, ale nie wydaje mi się (natomiast też niespecjalnie wiem, czym to by s
                                > ię miało w istocie różnić?).

                                Ano moze i masz racje, ze w przypadku habilitacji niczym :DDDDD
                                No to sie chylkiem wycofuje. ^^
                      • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 17:29
                        hm, różnie różni mówią, znam wydział na UJ, gdzie nakazują robić starym trybem... dla prestiżu...
                        • ewa_65 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 23:43
                          adept44_ltd napisał:

                          > hm, różnie różni mówią, znam wydział na UJ, gdzie nakazują robić starym trybem.
                          > .. dla prestiżu...
                          też taką wersję słyszałam.
                          Pomijam fakt, że ten nowy tryb większość zna na razie ze słyszenia i to na zasadzie "gdzieś dzwoni"
                    • charioteer1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:14
                      dala.tata napisał:

                      > jeszcze nie
                      > spotkalem nikogo z przyzwoitym dorobkiem, kto by nie zrobil habilitacji.

                      To, ze ty nie spotkales, nie jest dowodem, ze jest to niemozliwe. Kazda rada ma swoich proonow, ktorzy tylko czekaja, by podkreslic, ze oni *tez* sa wielkimi naukowcami, i to oni decyduja o tym, co jest miara przyzwoitosci dorobku. To, co dla ciebie jest przyzwoite, w praktyce ma trzeciorzedne znaczenie. Na wydziale proona naukowiec publikujacy w Nature moze byc co najwyzej cyrkowa malpka.
                      • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:33
                        sformułuję to inaczej - histerię punktową generując dzisiaj ci, którzy nie mają przyzwoitego dorobku... i tylko w ich przypadku ginie człowiek w zalewie parametryzacji, ci, którzy mają taki dorobek, absolutnie nie muszą się niczym przejmować...
                        • charioteer1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:49
                          Z tym sie zgodze, a nawet uscisle. Histerie punktowa generuja ci, ktorzy nie maja i nie beda miec przyzwoitego dorobku.

                          adept44_ltd napisał:

                          > sformułuję to inaczej - histerię punktową generując dzisiaj ci, którzy nie mają
                          > przyzwoitego dorobku... i tylko w ich przypadku ginie człowiek w zalewie param
                          > etryzacji, ci, którzy mają taki dorobek, absolutnie nie muszą się niczym przejm
                          > ować...
                          • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:54
                            ostatnio zerwałem z profecją, ale, by być miłym :), zgodzę się...
                            • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:59
                              adepcie drogi, co prawda niezbadane sa wyroki....ale mysle ze spokojnie mozemy sie zgodzic, ze w wypadku dorobku wielu naszych kolegow owe wyroki sa nadal niezbadane, jednak bardzo przewidywalne :-)
                              • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:03
                                no niestety :), chyba że Bóg da inaczej... ale nie liczyłbym na to :)
                            • charioteer1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:59
                              Milo mi :)
                        • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:05
                          a czy szanownemu koledze zdarza się myśleć samodzielnie, a nie pod cudze dyktando??
                      • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:41
                        nigdy tego nie twierdzilem, ze to jest jakikolwiek dowod. masz rowniez racje, ze to, co dla mnie przyzwoite ma znaczenie trzecierzedne. gdyby bylo inaczej wiekszosc habilitacji, ktore widzialem, nie staloby sie habilitacjami. chetnie jednak bym zobaczyl tych 'skrzywdzonych wielkich'.

                        natomiast odrzucam te hiobwa wizje hablitacji. oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy chca habilitantowi udowodnic. jednak w rzeczywistosci, ja slysze, jest na odwrot. rady przepychaja ludzi ze slabymi recenzentami.

                        charioteer1 napisał:

                        > To, ze ty nie spotkales, nie jest dowodem, ze jest to niemozliwe. Kazda rada ma
                        > swoich proonow, ktorzy tylko czekaja, by podkreslic, ze oni *tez* sa wielkimi
                        > naukowcami, i to oni decyduja o tym, co jest miara przyzwoitosci dorobku. To, c
                        > o dla ciebie jest przyzwoite, w praktyce ma trzeciorzedne znaczenie. Na wydzial
                        > e proona naukowiec publikujacy w Nature moze byc co najwyzej cyrkowa malpka.
                        >
                        • charioteer1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 19:59
                          Habilitacje sa rozne, kwadratowe i podluzne, a status akademicki recenzenta ma tu najmniej do rzeczy. Dwoch recenzentow wyznacza CK i rada ma na ten wybor niewielki wplyw, a glosowanie jest tajne i kazdy moze glosowac, jak mu sie zywnie podoba.

                          dala.tata napisał:

                          > nigdy tego nie twierdzilem, ze to jest jakikolwiek dowod. masz rowniez racje, z
                          > e to, co dla mnie przyzwoite ma znaczenie trzecierzedne. gdyby bylo inaczej wie
                          > kszosc habilitacji, ktore widzialem, nie staloby sie habilitacjami. chetnie jed
                          > nak bym zobaczyl tych 'skrzywdzonych wielkich'.
                          >
                          > natomiast odrzucam te hiobwa wizje hablitacji. oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy
                          > chca habilitantowi udowodnic. jednak w rzeczywistosci, ja slysze, jest na odwr
                          > ot. rady przepychaja ludzi ze slabymi recenzentami.
                          >
                      • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:03
                        " Na wydziale proona naukowiec publikujacy w Nature moze byc co najwyzej cyrkowa malpka" - charioteer - tak cie wychowała rodzina, czy dzisiaj masz zły dzień?
                        • charioteer1 Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:41
                          Czyzbys sie poczul dotkniety cyrkowa malpka?
                • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:36
                  proon, najwyrazniej dyskutujesz ze soba. ja tego nie napisalem. jakos tez nie przeczytalem u nikogo tego.

                  jesli chcesz dskutowac, sprobuj to chociaz zrobic uczciwie.

                  proon napisał:

                  > "nie ma zadnej alternatywy dla reformy Kudryckiej" - bzdura
                  • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 11:55
                    " jesli chcesz dskutowac, sprobuj to chociaz zrobic uczciwie" - a ty spróbuj zapomnieć o poczuciu wyższości i spróbuj dyskutować zamiast obrażać; nie na darmo twierdzę, że pod dala.tata kryje się Kudrycka - na każdą krytykę tego co ona robi reagujesz obrażaniem mnie i okazywanie swojej wyższości, tak jakby moje uwagi dotyczyły ciebie osobiście
                    • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 12:16
                      proon, nigdy nie obrazilem cie, nigdy nie nie mowie niczego o tobie, ale tylko o tym co mowisz. a to, ze mowisz brednie, no to co zrobic.

                      co wiecej, zakladajac nawet, ze mowie z poczuciem wyzszosci, nie zmienia faktu, ze zwyczajnie klamiesz, przypisujac mi slowa, ze nie ma alterantywy dla reformy Kudryckiej.

                      proon napisał:

                      > " jesli chcesz dskutowac, sprobuj to chociaz zrobic uczciwie" - a ty spróbuj za
                      > pomnieć o poczuciu wyższości i spróbuj dyskutować zamiast obrażać; nie na darmo
                      > twierdzę, że pod dala.tata kryje się Kudrycka - na każdą krytykę tego co ona r
                      > obi reagujesz obrażaniem mnie i okazywanie swojej wyższości, tak jakby moje uwa
                      > gi dotyczyły ciebie osobiście
                      • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:06
                        a czyja to wypowiedź? - powtarzam to zreszta nieustannie. nie ma zadnej alternatywy dla reformy Kudryckiej. nie ma i nie bedzie. - post jest twój, ale ja oczywiście kłamie, sam ten post napisałem i podpisałem się dala.tata
                        • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 13:18
                          proonie, niezla wolta. zerujesz na ambiwalentnosci swych slow i wiesz o tym dobrze. napisalem, ze srodowisko nie ma pomyslu na reforme. ty zrobiles z tego falszywy cytat: 'nie ma alternatywy', ktory jest ambiwalentny. ja pozniej to powtorzylem, ponownie w kontekscie braku propoyzcji. nie chce mi sie tak gadac, proon.

                          proon napisał:

                          > a czyja to wypowiedź? - powtarzam to zreszta nieustannie. nie ma zadnej alterna
                          > tywy dla reformy Kudryckiej. nie ma i nie bedzie. - post jest twój, ale ja ocz
                          > ywiście kłamie, sam ten post napisałem i podpisałem się dala.tata
                          • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:07
                            kolejny dowód, że jesteś Kudrycką - masz sposób reagowania jak polityk złapany przez dziennikarzy na pleceniu bzdur - co się czepiacie, po prostu nie zrozumieliście moich słów i je przekręcacie albo wyrywacie z kontekstu
                            • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 14:10
                              ale ty naprawdę nie zrozumiałeś tego, co Dala napisał... więc raczej bym w to na twoim miejscu nie brnął...
                            • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 15:55

                              Mow mi Basia!!

                              proon napisał:

                              > kolejny dowód, że jesteś Kudrycką - masz sposób reagowania jak polityk złapany
                              > przez dziennikarzy na pleceniu bzdur - co się czepiacie, po prostu nie zrozumie
                              > liście moich słów i je przekręcacie albo wyrywacie z kontekstu
    • proon Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:10
      no szanowni dala.tata, adept44 i charioteer - chyba na dzisiaj dosyć tej terapii zastępczej, już się chyba przed snem poczuliście jako lepsi i bez problemu zaśniecie, a więc spać a nie pisać głupoty
      • adept44_ltd Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:15
        czy kolega psycholog mógłby wyjaśnić, jak rozumie pojęcie terapii zastępczej??? dopiero wtedy będę mógł odnieść do tego cennego głosu w dyskusji...
      • dala.tata Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:27
        rzeczywiscie, ktos, kto mysli, ze pokonferncyjniaki to syf, powinien do psychiatry, co? przeciez to oczywsita oczywistosc, nie?

        proon napisał:

        > no szanowni dala.tata, adept44 i charioteer - chyba na dzisiaj dosyć tej terapi
        > i zastępczej, już się chyba przed snem poczuliście jako lepsi i bez problemu za
        > śniecie, a więc spać a nie pisać głupoty
    • s.dominika Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:29
      Ja myślę, że co uczelnia, to jednak inaczej. A nawet co wydział to inaczej. Ja zauważyłam raczej wzmacnianie pozytywne. Bardziej w stylu: piszecie świetne teksty, tylko publikujcie je w lepszych czasopismach, a nie: wasze teksty są do niczego...

      Powiem więcej, na ostatnim zebraniu wręcz zachęcano nas do jeżdżenia za granicę na konferencje. Pierwszy raz w mojej karierze usłyszałam, że SĄ pieniądze....

      W moim przypadku problem wynika raczej z atmosfery związanej z dydaktyką a nie z presją naukową. Co roku majstrowanie przy programie studiów, układanie zajęć pod pracownika, przy kurczącej się i coraz bardziej roszczeniowej grupie studentów daje coroczne problemy z pensum (przy jednoczesnych górkach innych)... to mnie frustruje. To że nie mam czasu na pracę naukową, bo ciągle mi brakuje godzin i mam takie z "łapanki" do których ciągle się muszę przygotowywać ....
    • mr.mud Re: atmosfera pracy 18.02.12, 20:46
      nie ma sensu zadawać takich pytań. Zniechęcisz się tylko do pracy i możesz podjąć pochopne decyzje. Ja to przerabiałem dwa lata temu (zresztą na forum można coś niecoś odnaleźć). W końcu poszedłem po rozum do głowy i zmieniłem pracę.

      Na pewno twojego postu nie czytają osoby odpowiedzialne za stan klimatu w pracy. Świnie, pseudonaukowcy, samodzielni z habilitacją na Słowacji rządzący katedrami o dorobku na poziomie doktoranta mają to po prostu w d.... A Twoje przejmowanie się daje im tylko jeden plus - być może pozbędą się jednego pracownika, co przy kolejnej ocenie jednostki zmniejszy im ten magiczny dzielnik "n".

      Moim zdaniem masz dwa wyjścia, wycisnąć z obecnego stanowiska ile się da i zmykać gdzie pieprz rośnie. Albo robić swoje i nie wpuszczać się w myślówkę. Niestety czy jesteś adiunktem czy habilitowanym nie masz nic do powiedzenia. Gdybyś miał to nie pisałbyś takiego postu. Nas szarych myszek, bez względu na umiejętności nikt tutaj nie słucha.

      A co do oceny, gdy w nowym miejscu racy usłyszałem sugestie żeby raczej publikować w tych czasopismach 32 punktowych a nie 20 pkt to się tylko uśmiechnąłem. W starej oceniał mnie gość z ułąmkowym IF, brakiem wdrożeń, wiedzy z nauk podstawowych za to głębokim przekonaniem o swojej wyższości, wiedzy i "prawie" do mądrości. W naszym kraju każdy jest przekonany że jego osoba ma szczególne prawo funkcjonować w takiej a nie innej pracy. Te silne przekonanie jest ważniejsze od dorobku i wszelakich istotnych umiejętności. Znam przypadek kiedy faceta z serią kilkunastu wdrożeń, kilkunastoma patentami, wielu publikacjami na LF i wiedzą na tyle poważną, ze w przypadku problemów każdy adiunkt/habilitowany wie że może u niego uzyskać odpowiedź (co u typowego profesora nie występuje często) przeniesiono na etat techniczny jednocześnie sprowadzając do naprawiacza sprzętu rtv ekipy profesorskiej. Na takie sprawy nie ma prawa pracy. Jest za to etyka. A tym gościom którzy władają niepodzielnie na niektórych uczelniach to słowo nic nie mówi. Pani minister także.

      Zatem nie ma co narzekać. Narzekając tańczysz jak Tobie zagrają :). Na pohybel zatem!
      J np obecnie czuję pozytywny klimat w pracy, a staremu szefowi w razie przygodnego spotkania usmiecham się prosto i szczerze w.. twarz.
      • chilly A to Wam coś przypomina? 19.02.12, 08:43
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11176510,Lis_wyjawia_kulisy_odejscia_z__Wprost____Zaczal_domagac.html?lokale=opole
      • chill Re: atmosfera pracy 19.02.12, 14:45
        Ja tez zmieniłam pracę. Argument byłego szefa, że "moi starsi koledzy ciężko pracują, a ja jestem za młoda na dostawanie grantów" jednak do mnie nie trafiał. Twierdzenie, że jestem słaba dydaktycznie też nie - na zajęciach kolegów młodzież spała (o ile koledzy w ogóle przyszli), ja nawet na płatnych kursach organizowanych przez Uczelnię zapełniam salę. Ale nie o tym miało być... Teraz wręcz wypychają nas na konferencje w głównym nurcie branżowym, nie sądziłam, że to w ogóle możliwe! Po prostu szefostwo w nowym miejscu ma priorytet-mamy być na bieżąco, tak tez mamy działać, leczyć, badać i publikować. I wierzcie, da się! Kolejny szok-na 12 osób w nowym zespole 10 biegle włada językami. W poprzednim-nikt, nie licząc łamanego angielskiego i niemieckiego z podstawówki. Ciekawa jestem tylko, kto teraz byłemu szefowi tłumaczy kluczowe artykuły z "zagranicznego na nasze" :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka