Dodaj do ulubionych

Dialekt z Manchesteru?

25.04.13, 14:04
Moja znajoma ma meza z tychze okolic. Wymawia on u jak mniej wiecej nasze u (Bukingam Palas, nie Bakingam etc.). Ostatnio mnie poprawila, ze nie mowi sie curry jako karri, tylko kuri, bo tak mowi jej maz...Co to za dialekt (slang?) w ogole jest i ile ma wspolnego z jezykiem literackim?!
Obserwuj wątek
      • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 25.04.13, 21:13
        Wymowa to chyba jednak nie akcent? I skoro z silnym akcentem, to juz chyba nie jezyk literacki (prawidlowy, w tym sensie)? Ok, znam Bawarczykow mowiacym "normalnym" niemeickim, ale z akcentem bawarskim i Bawarczykow przekrecajacym wrecz wyrazy (inaczej je wymawiajacy). Ci drudzy nie mowia literacka niemczyzna. Osobna grupa to ci fakytcznie mowiacy bairisch, czyli gwara...
        • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 25.04.13, 23:55

          dialekty roznia sie od siebie wieloma rzeczami - gramatyka, slownictwem, strukturami i wymowa.
          akcent - skupia sie na jednym z tych elementow czyli - to jak ktos wymawia.
          dla przykladu - ten sam tekst mozna dac mieszkancom roznych czesci UK, roznych czesci usa, poludniowej afryki i australii i nowej zelandii - bedzie ten sam tekst ale kazdy z nich wymowi go troche inaczej poniewaz ma inny akcent.
          te podzialy sa takie troche sztuczne bo w sumie do konca nie da sie oddzielic dialektu od akcentu - bo np kazdy region ma swoje typowe slowka, wyrazenia, jakies struktury i oczywiscie ktos z dana wymowa z danego rejonu - moze czesciej uzywac tych slowek czy struktor niz ktos z innego rejonu.
          z drugiej strony z powodu mobilnosci i przmieszczania sie ludzi wiele akcentow sie troche miesza.
          angielski w kazdym kraju anglojezycznym ma wymowe edukowana/standardowa, ze tak powiem, i takie bardziej mocne regionalne wymowy oraz zalezne od stopnia yksztalcenia. oczywiscie sa tez kwestie wieku ludzi, zmiany pokoleniowe wymowy pewnych slow i rozne inne czynniki....

          brytyjski angielski uczony w polsce ma przewaznie wymowe RP (received pronunciation) albo zwana BBC english; czyli standardowa wymowa w miare wyedukowana, bez nalecialosci akcentow regionalnych albo wymowy klas nizszych/nieedukowanych/robotniczych.


          oczywiscie w praktyce roznie bywa - np ktos ze szkocji jedzie na poludnie anglii - ma dosc mocna wymowe no i albo sie upiera i gada z tym mocnym akcentem albo stwierdza ze sie troche pozbedzie akcentu no i mowi bardziej ta wymowa bbc english. moze oczywiscie starac sie zupelnie stracic szkocki akcent ale moze tez miec nalecialosci tego akcentu. jak idzie do pracy na poludniu anglii to mowi ta wymowa bbc english - a jak wraca do szkocji to popyla bardziej po szkocku.
          to tylko jeden przyklad.

          oczywiscie trzeba byc konsekwentnym - jak sie decydujesz mowic wymowa bbcenglish to trzeba sie w miare tego trzymac a nie ze troche po amerykansku troche po brytyjsku a troche po irlandzku. mozna dla zabawy sobie mieszac ale mowic juz w jednym konkretnym. wiec jak twojakolezanka chce mowic tak jak w manchesterze to nikt ani jej ani tobie tego nie broni -

          natomiast nie mozna powiedziec ze jedna czy druga wymowa jest poprawniejsza w sensie gramatycznym. oczywiscie w kontekscie miedzyludzkim - nie ukrywajmy jesli chodzi o wymowe ludzie sie z siebie wysmiewaja i poprawiaja jedni drugich w/g tego jak sie wychowali - nowozelandczycy sie drocza z australia. jedna czesc anglii z druga itp itd

          mnie osobiscie smiesza/draznia wymowy typu z manchesteru (tez spojz do mojej stopki zlinkowanej jak sie jedna wymowa wysmiewa z drugiej) ale to moja wlasna ocena, kogos innego moga smieszyc np z poludna usa.


          --------
          a propo roznej wymowy jaka jedna osoba moze miec zaleznie od sytuacji i rozmowcy

          mozesz np sobie porownac cillian murphy - jego wymowa w obu video

          www.youtube.com/watch?v=OoabEkzrejI
          www.youtube.com/watch?v=MfzUNzmmWwo
          • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 01:02
            wlasciwie to chyba nie do konca odpowiedzialam na twoje pytanie - w polsce jako ze uczony jest glownie standardowa forma angielskiego o ktorej wspomnialam wyzej - to ludzie nie wiedza albo maja dosc male pojecie o tym ze angielski w roznych krajach ma wiele roznych akcentow/wymow - wiec cala irlandzka wyspa ma inne akcent, w obrebie anglii sa rozne akcenty, inaczej bedzie brzmial ktos ze szkocji czy z walii.
            mowic akcent mam na mysli - wymowe slowek - tym ze sie beda roznc wymowa samoglosek, ze troche inaczej bedza wymowione pewne spolgloski, melodia zdania bedzie inna etc etc. wiec w manchesterze maja swoja wymowe i tak mowia, a ten 'literacki angielski' o ktorym mowisz to pewnie chodzi ci o wymowe wlasnie taka jak np standardowi prezenterzy w bbc maja.
            wiec jedna jest taka a druga inna. i tyle.

            i oczywiscie ogolnie rzecz biorac zaleznie od sluchacza i skad sluchajacy pochodzi albo gdzie sie znajduje - w manchesterze raczej ci pewnie nikt nie powie ze akcent mancunian jest debilny antomiast jak ktos sie wychowal na wyedukowanym akcencie w poludniowej angli to dla niego moze taki akcent brzmiec niewyedukowanie.
              • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 17:17
                ok nie oczekuj jasnej odpowiedzi tak lub nie bo to jest bardzieuj skomplikowane niz sie wydaje.

                mozesz miec akcent jaki chcesz - nie jest tak ze jeden jest NIEgramatyczny a drugi jest gramatyczny - nie ma czegos takiego jak niegramatyczny akcent u native speakera.

                natomiast to co jest, to jest to, jak jest POSTRZEGANY dany akcent przez roznych ludzi zaleznie jakim akcentem posluguje sie osoba ktora cie slucha - to sa indywidualne upodobania ludzkie ktorych nie zmienisz.

                skup sie na tym co mowie bo musisz zrozumiec roznice miedzy tym co jest w polsce a tym co jest w jezyku angielskim. zeby zrozumie odpowiedz na to pytanie.

                generalnie jezyk angielski w przeciwienstwie do polskiego ma mase roznych akcentow - czyli zupelnie NIE tak jak w polsce - w polsce jestesmy przyzwyczjeni do jendego akcentu - ok sa jakies rejony w ktorych sie inaczej troche mowi np gorale, albo troche lekko zaciagaja na wschodzie czy cos w tym stylu, ale normalne jak zaczepisz kogos na ulicy w jakimkolwiek miescie gdziekolwiek w polsce - akcent bedzie ten sam - tak? w miare niezaleznie czy ktos wyedukowany czy nie - mowi podobnie - np nie wymawia slow z innymi samogloskami - zgadzamy sie? moze oczywiscie brzmiec prostacko ale nagle nie bedzie mowil "u" zamiast powiedziec "a". rozumiemy?
                rowniez jak mieszkasz nna zachodzie a pojedziesz nad baltyk to nagle nie dosiwadczasz sporo innego akcentu na ulicy gdzie nagle samogloski w slowach sa inne niz przy granicy z niemcami.

                tak NIE jest w angielskim - posiadanie akacentu nie oznacza w kazdym przypadku ze ktos jest niewyedukowany, np moze ale nie musi byc z rejonow robotniczych w ktorych slyszy sie odrebny akcent typowy dla klasy pracujacej.

                akcent jest inny zaleznie od rejonu - i wtedy bardziej czy mniej wyedukowani tez beda mieli jakas doze tego regionalnego akcentu w sobie nezaleznie od poziomu wyksztalcenia - wiec sie naklada pare rzeczy - wyksztalcenie oraz rejon w jakim sie wychowali (w uproszczeniu)

                z powodow historycznych i tego co sie przyjelo kulturowo - jest dominacja jednego akcenu nad innymi szczegolnie w mediach do w miare niedawna - czyli tego bbc english nad regionalnymi wymowami - nie znaczy to ze odmiany regionalne ktore sie roznia od tego najbardziej znanego obcokrajowcom bbc akcentu sa niegramatyczne. jesli ktos sie urodzi w manchesterze i spedzi tam zycie to bedzie mial inna wymowe niz ten ktos sie urodzi i wychowa w londynie. i obie sa ok.

                wiec jak kolezanka chce wymawiac po manchesterwosku a ty chcesz wymawiac tak jak bbc english to obie sa ok. i nie ma w tym nic zlego.
                tyle tylko ze z powodow kulturowych i tego co sie ogolnie przyjelo w mediach itp itd - regionalne odmiany moga ale nie musza byc POSTRZEGANE jako smiesznie brzmiace albo mniej wyedukowane - choc tak naprawde nie sa. wiec zwracam ci na to uwage.

                wiec to jest indywidualny wybor obcokrajowca jaki ma ochote przyjac akcent. albo indywidualny wybor native speakera czy chce swoj lokalny akcent szlifowac i sie go pozbyc czy zostawia go jak jest i jest z niego dumny czy tez moze przeniesie sie do ameryki - tam sie z niego wysmieja w lokalnej szkole i szybko zeby sie dostosowac przybierze lokalna amerykanska wymowe.


                inny przyklad - ktos z centralnych USA jedzie w odwiedziny do kuzyna ktory mieszka na zachodnim wybrzezu w kaliforni - jeden mowi jednym akcentem drugi mowi drugim akcentem. - jeden mowi do drugiego ale masz dziwna wymowe, drugi mowi - to ty masz dziwna wymowe. - rozumiesz w czym problem? jeden postrzega drugiego przez pryzmat wlasnej wymowy i czego sie obsluchal tam gdzie sie wychowal albo tego co oglada/slucha w mediach.

                tyle tylko ze jak juz przejmujesz akcent np manchesterski to trzeba to w miare konsekwentnie robic czyli nie tylko jedno slowo bedziesz wymawiac z 'u' a reszte z inna samogloska tam gdzie wedlug tego akcentu powinno byc 'u'. bo wtedy powstaje akcentowy bigos.




                annajustyna napisała:

                > Czyli jak? Mam prawo wymawiac tak jak sie pisze i wymagac, by wszyscy mnie rozu
                > mieli? ;) To troche tak jakby uznac polszczyzne Walesy za poprawna...
                • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 20:59
                  OK, ale nawet po Twoim dlugim i ciekawym wywodzie nie uwierze, ze cockney (a tak jest odbierany omawiany dialekt przez native´ow) jest pelnoprawny z jezykiem literackim. jest po prostu prostacki (z calym szacunkiem do roznic regionalnych). HIndusi tez mowia jak mowia i nikt nie powie, ze maja poprawna wymowe.
                  • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 21:33
                    I raczej nie uznalabym za poprawne przenoszenia wymowy "niszowej" do jezyka polskiego (curry ma juz pewna, zadomowiona u nas wymowe). Nasza wymiana pogladow dotyczyla slow angielskich obecnych w jezyku polskim, nie mowienia po angielsku ;).
                    • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 22:16
                      double face palm & wtf
                      normalnie wymieklam teraz


                      annajustyna napisała:

                      > I raczej nie uznalabym za poprawne przenoszenia wymowy "niszowej" do jezyka pol
                      > skiego (curry ma juz pewna, zadomowiona u nas wymowe). Nasza wymiana pogladow d
                      > otyczyla slow angielskich obecnych w jezyku polskim, nie mowienia po angielsku
                      > ;).
                        • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 12:56
                          jestes na angielskim forum i z pytania wynika ze pytasz o wymowe w jezyku angielskim - ja ci sie rozpisuje ewidentnie o ANGIELSKIM a ty pozniej mowisz ze ci chodzi o wymowe w polskim.
                          ok rozumiem ze moglas nie wiedziec ze jest roznica, ale nastepnym razem sprecyzuj bo to sa dwa rozne jezyki!

                          nie widze w polskim powodu mowic 'kury' jesli generalnie sie mowi chyba 'kary' w polskim. nawet nie wiem czy slyszalam to wymowione po polsku przez kogokolwiek szczerze powiedziawszy, wiec nie wiem jakie sa trendy.

                          z drugiej strony ludzie nie znajacych zadnych jezykow bedzie wymawialo zagraniczne slowa zgodnie z PISOWNIA jaka widza nawet jesli niektore slowa mozna uslyszec w telewizji dosc czesto wymawiane z jakas inna wymowa.
                          wiec pewnie 'kury/cury' sie uslyszy rowniez.
                          nie wiem na ile sie slowwo 'curry' przyjelo w polskim - na pewno jest znane ludziom ktorzy podrozuja albo mieszkaja za granca gdzie to wystepuje na codzien.
                          ja osobiscie powiem 'kary'

                          annajustyna napisała:

                          > Nie rozumiem?
                          • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 13:08
                            nawet sie jeszcze teraz zastanawiam ze przeciez w polskim jest slowo KURA (ptak) wiec mogloby powstac niezrozumienie w jezyku mowionym jakby ktos mowil 'kury' na CURRY i mozna by na pierwszy rzut ucha pomylic z KURAMI - wiec dla samego tego jak dla mnie nie ma sensu mowic 'kury'
                            to jest moje zdanie i ja bym robila to zroznicowanie w wymowie dla tego celu, ale ja mam dosc pokrecone lingwistyczne wychowanie i edukacje wiec ja moge byc niereprezentatywna dla przecietnej populacji jezykowej w polsce.
                            jak widzisz jezyk/wymowa nie jest prosta i zalezy od tego ktos jak i gdzie sie wychowal i czego sie obsluchal.

                            robak.rawback napisała:

                            > jestes na angielskim forum i z pytania wynika ze pytasz o wymowe w jezyku ang
                            > ielskim - ja ci sie rozpisuje ewidentnie o ANGIELSKIM a ty pozniej mowisz ze ci
                            > chodzi o wymowe w polskim.
                            > ok rozumiem ze moglas nie wiedziec ze jest roznica, ale nastepnym razem sprecyz
                            > uj bo to sa dwa rozne jezyki!
                            >
                            > nie widze w polskim powodu mowic 'kury' jesli generalnie sie mowi chyba 'kary'
                            > w polskim. nawet nie wiem czy slyszalam to wymowione po polsku przez kogokolwie
                            > k szczerze powiedziawszy, wiec nie wiem jakie sa trendy.
                            >
                            > z drugiej strony ludzie nie znajacych zadnych jezykow bedzie wymawialo zagranic
                            > zne slowa zgodnie z PISOWNIA jaka widza nawet jesli niektore slowa mozna uslysz
                            > ec w telewizji dosc czesto wymawiane z jakas inna wymowa.
                            > wiec pewnie 'kury/cury' sie uslyszy rowniez.
                            > nie wiem na ile sie slowwo 'curry' przyjelo w polskim - na pewno jest znane lud
                            > ziom ktorzy podrozuja albo mieszkaja za granca gdzie to wystepuje na codzien.
                            > ja osobiscie powiem 'kary'
                            >
                            > annajustyna napisała:
                            >
                            > > Nie rozumiem?
                            >
                            >
                          • aga.p.p Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 13:21
                            > nie widze w polskim powodu mowic 'kury' jesli generalnie sie mowi chyba 'kary'
                            > w polskim. nawet nie wiem czy slyszalam to wymowione po polsku przez kogokolwie
                            > k szczerze powiedziawszy, wiec nie wiem jakie sa trendy.

                            To nie jest kwestia trendów, tylko tego, co mówi słownik:) A słownik mówi: "wym. kary"
                            • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 16:02
                              ueee a myslisz ze jak nowe slowa sie przyjmuja w jezyku - poprzez trendy wlasnie.
                              uwazasz ze ktos siedzi i wymysla nowe slowa i je dodaje do slownika i nakazuje uzycie?
                              a wszyscy biegna czytac slownik i wedlug tego uzywaja jezyk?
                              nie.
                              slowa/wymowy sie przyjmuja albo nie przyjmuja i nigdy z gory nie bedziesz wiedziec ktory sie przyjmie a ktory nie.

                              czesc rzeczy jest w slownikach a czesci nie ma. religijna wiara w slowniki nie zawsze sie sprawdza. bo slownik mowi jedno a zycie i UZYCIE pokazuje co innego.
                              swoja droga mialam kiedys zajecia z poprawnej polszczyzny etc. nie moglam uwierzyc ile jest wyrazen i odmian czasownikow etc o ktorych nie mam pojecia i w zyciu bym ich nie uzyla....


                              aga.p.p napisała:

                              > > nie widze w polskim powodu mowic 'kury' jesli generalnie sie mowi chyba '
                              > kary'
                              > > w polskim. nawet nie wiem czy slyszalam to wymowione po polsku przez kog
                              > okolwie
                              > > k szczerze powiedziawszy, wiec nie wiem jakie sa trendy.
                              >
                              > To nie jest kwestia trendów, tylko tego, co mówi słownik:) A słownik mówi: "
                              > wym
                              . kary"
                            • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 17:14
                              znowu mi wrzucasz jakis granat -
                              skupiam sie tylko na angielskim teraz - czy mowisz ze wymowa z manchesteru w UK to jest slang?
                              to nie jest slang!!! to jest standardowa lokalna WYMOWA w uk.


                              annajustyna napisała:

                              > I slusznie, bo tak jest przyjete w polskim. I w angielskim nieslangowym pewnie
                              > tez ;).
                              • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 18:22
                                Ok. Nie jest to jednak jezyk literacki. Tak jak wymowa bawarska tez nie jest literackim niemieckim. A kolezance zaproponowalam, by sprobowala kupic w Niemczech "Kury Wurst". Ciekawe, co jej sprzedadza ;).
                • chief-denunciator "Klasa pracująca" i "Klasa pasożytów" 28.04.13, 13:33
                  robak.rawback napisała: napisała:

                  tak NIE jest w angielskim - posiadanie akacentu nie oznacza w kazdym przypadku ze ktos jest niewyedukowany, np moze ale nie musi byc z rejonow robotniczych w ktorych slyszy sie odrebny akcent typowy dla klasy pracujacej.

                  Niezwykle wymowne sformułowanie w ustroju kapitalistycznym...

                  "Klasa pracująca" - A reszta społeczeństwa to jaka klasa? I z czego utrzymuje się ta reszta społeczeństwa?

                  "Klasa darmozjadów" ?

                  "Klasa obiboków" ?

                  "Klasa arystokratów" ?

                  "Klasa Lordów Angielskich" ?

                  "Klasa szlachecka" ?

                  "Klasa wyzyskiwaczy" ?

                  "Klasa pasożytów" ?

                  Ot, co...
                  • robak.rawback Re: "Klasa pracująca" i "Klasa pasożytów" 28.04.13, 14:35
                    tak masz racje sprecyzuje tutaj - chodzilo mi generalnie o niewyedukowanych akademicko roboli albo generalnie nizszej albo sredniej klasy, ktorzy z racji tego ze sie wychowali np w biedniejszej dzielnicy, pojda do lokalnej szkoly i tam sie beda obracac wsrod ludzi z akcentami dla klasy nizszej, wszystkich urban accents, i jesli w tym pozostana i nie beda mieli ochoty ani powodu tego zmieniac to taki ten akcent bedzie a nie inny.

                    a tak na boku co jest politycznie poprawne to jest dobre dla filozofow natomiast zycie jest jakie jest i zroznicowanie akcentowe jest jakie jest. nie zaglebiamy sie tutaj w dodatkowe czyniki spoleczno, geograficzno, lingwistyczne i indywidualne ktore sprawia ze podzialy i granice akcentow sa plynne i sie przemieszczaja i ludzie sie przemieszczaja i zmieniaja akcenty albo maja po prostu inny akcent niz cala rodzina z ktora sie wychowali bo taki maja i juz. bo to zaciemni obraz i moze bardzo pomieszac w glowie czytajacym.
              • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 17:37
                nie wiem do czego sie odnosisz mowiac o polszczyznie walesy - jesli do bledow gramatycznych - to to sa bledy gramatyczne a NIE akcent.

                (z drugiej strony pojecie bledow gramatycznych tez jest bardzo sliskie - dosc czesto sie zastanawiam nad 'poszlem' zamiast' poszedlem - kupa ludzi mowi poszlem, walesa chyba tez - mnie osobiscie bardzo to razi - ale tez moge zrozumiec ze forma 'poszlem' jest w jakis sposob bardziej naturalna do wyartykulowania niz 'poszedlem' - wiec sie w sumie nie dziwie ze ludzie ja uwywaja.....)

                jesli chodzi o rozumienie AKCENTU to jest inna sprawa - jak powiesz mejkup zamiast mejkap to nativi cie zrozumieje w UK, jak bedzie bardzo mocny regionalny akcent to niekoniecznie sie zawsze wszystko rozumie jak ktos mocno po swojemu-regionalnemu belkocze.
                amerykanie moga nie zawsze zrozumiec jakis regionalny akcent z uk i vice versa.

                nie mowie tu o obcokrajowcach ktorzy moga miec wlasna wymowe z nalecialoscia mocna pierwszego jezyka plus jakas lokalna meszanka.

                tak jak z jakas goralska mowa w polsce - nie zawsze sie rozumie co oni gadaja.


                annajustyna napisała:

                > Czyli jak? Mam prawo wymawiac tak jak sie pisze i wymagac, by wszyscy mnie rozu
                > mieli? ;) To troche tak jakby uznac polszczyzne Walesy za poprawna...
        • jeanie_mccake Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 17:48
          annajustyna napisała:

          > Wymowa to chyba jednak nie akcent? I skoro z silnym akcentem, to juz chyba nie
          > jezyk literacki (prawidlowy, w tym sensie)?

          Akcent to wymowa. Język literacki jest językiem pisanym, ludzie z różnych regionów czyta go na głos z różnymi akcentami. Te same słowa, ta sama gramatyka, tylko wymowa inna.

          > Ok, znam Bawarczykow mowiacym "norm
          > alnym" niemeickim, ale z akcentem bawarskim

          No dokładnie. Tu masz kogoś z Manchester mówiącego "normalnym" angielskim, ale z akcentem Mancunian.
          • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 18:24
            Podalam juz roznice: mozna mowic z bawarskim akcentem, ale wymowa standardowa. Mozna miec i akcent, i wymowe bawarska. Brzmi inaczej. Wiec skoro akcent = wymowa, to jak to mozliwe? A moze ja myle melodie jezyka (akcent zdaniowy) z akcentem wyrazowym? Juz sama nie wiem...
            • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 18:47
              juz nie mam sily - wez przeczytaj jeszcze raz UWAZNIE wszystkie posty zebys zalapala o czym mowa.
              caly czas mowimy o jednym jezyku - angielskim.

              odrebna sprawa jest ze kazdy odrebny jezyk - polski, angielski, niemiwcki... to samo slowo lub czyjes imie moze wymowic inaczej i jest to normalne.

              -----------------------
              wydaje mi sie ze strasznie myslisz pojecia - akcent, dialekt, slang... oraz wrzucasz do tego jeszcze poprawnosc gramatyczna.

              gramatycznosc i poprawna gramatycznie i skladniowo struktura zdania i wypowiedzi to NIE JEST wymowa!!

              czy to masz na mysli mowiac jezyk literacki - czyli tekst o poprawnej gramatycznie i strukturalnie budowie akceptowany przez przecietnego czlowieka jako prawidlowa probka danego jezyka? jesli tak to wez sobie taki dobrze zbudowany tekst po angielsku - daj do przeczytania w manchesterze, w edynburgu, dublinie, nowym yorku i melbourne i kazdy ci z nich przeczyta swoim lokalnym przyjetym standardowo w danej lokalizacji geograficznej akcencie. jeden w tym samym kontekscie wymowi u drugi wymowi a - i wszystkie sa normalne dla danego regionu wymowy. (juz uproscilam na potrzeby tego watku i nie wspominam o innych rzeczach)


              akcent w sensie - ze spolgloski, samogloski, moga byc wymawiane inaczej z inna barwa, ze pojawiaja sie dzwieki w jednym akcencie w miejscach gdzie w innym akcencie nie ma takiego dzwieku,
              ze dlugosc dzwiekow moze byc inna, ze melodia i tonacja zdania moze byc inna - ze jedni beda mowili zdanie i intonacja bedzie rosla a podobny typ zdania w innym akcencie moze byc np opadajacy albo beda mowili z intonacja ktora opada i rosnie opada i rosnie. ok

              ty sie upierasz przy jezyku literackim - juz sie pytalam co masz na mysli przez jezyk literacki - textowa zawartosc jakiejs wypowiedzi? w sensie CO jest powiedziane.
              tekst bedzie tym CO jest powiedziane, a akcent/wymowa tym JAK jest to powiedziane.

              CO - czyli tekst danej wypowiedzi moze byc idealnie gramatyczny wedlug standardow danego jezyka ale wymowa tego sie bedzie roznic - nie ma to nic wspolnego ze slangiem/niestandardowa mowa jakis podgrup spolecznych - np dresiarzy - ktore nie sa ogolnie akceptowane w przecietnym srodowisku srednio formalnym czy formalnym czy przecietnym jako reprezentatywna probka danego jezyka.



              annajustyna napisała:

              > Podalam juz roznice: mozna mowic z bawarskim akcentem, ale wymowa standardowa.
              > Mozna miec i akcent, i wymowe bawarska. Brzmi inaczej. Wiec skoro akcent = wymo
              > wa, to jak to mozliwe? A moze ja myle melodie jezyka (akcent zdaniowy) z akcent
              > em wyrazowym? Juz sama nie wiem...
              • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 19:05
                Juz podaje - akcent to to ktora sylaba jest najsilniejsza w slowie. Wymowa - sposob artykulowania zglosek. Jak dla mnie to dwie rozne rzeczy. W kazdym jezyku.
                Dochodzi jeszcze akcent zdaniowy i melodia jezyka.
                Slang to prostacka odmiana jezyka. Np. porownaj sobie amerykanski George´a W. Busha a angielszczyzne aktorow szekspirowskich ;).
                • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 27.04.13, 20:11
                  akcent to moze byc akcent w danym slowie ze np - mocniej sie wymowi druga sylabe w slowie trzysylabowym,
                  ale tez akcent w sensie oglolnym odnosi sie do wymowy w danym jezyku - w kntekscie w jakim ja tu mowie

                  jesli jeszcze nie zalapalas - to zaden z nas nie mowi szekspirowszczyzna ani jezykiem nie wiadomo jak literckim. to co mowimy to jest jezyk potoczny mowiony, ktory ma sie nijak do jezyka pisanego.
                  jezyk pisany i mowiony - to sa dwa przeciwlegle konce na bardzo dlugim sznurku

                  ogolnie to nie wiem skad ty te pomysly bierzesz na temat angielszczyzny...


                  annajustyna napisała:

                  > Juz podaje - akcent to to ktora sylaba jest najsilniejsza w slowie. Wymowa - sp
                  > osob artykulowania zglosek. Jak dla mnie to dwie rozne rzeczy. W kazdym jezyku.
                  > Dochodzi jeszcze akcent zdaniowy i melodia jezyka.
                  > Slang to prostacka odmiana jezyka. Np. porownaj sobie amerykanski George´a W. B
                  > usha a angielszczyzne aktorow szekspirowskich ;).
                      • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 28.04.13, 11:50
                        Jestes wyjatkowa arogantka. Chyba ze mialas na mysli siebie z tym gifem, to przepraszam. I zdradze jeszcze jedna "tajemnice" (oczywista oczywistosc): nie mozna byc wybitnym specjalista w jednym jezyku, jesli nie ma sie chocby solidnych podstaw w paru innych. Ale chyba wiem, o co chodzi :). Ty naprawde myslalas, ze jezyk literacki to tylko jezyk pisany? Cha, cha, cha...
                        • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 28.04.13, 13:08
                          ja tu nie mam z kim dyskutowac dopoki nie przeczytasz poprzednich postow ze zrozumieniem i nie odpowiesz na pytania jakie ci zadaje co do DOKLADNEGO zdefiniowania twojego rozumienia terminow jakie uzywasz - czyli slang, jezyk literacki, wymowa etc etc i rowniez trzymania sie ich w rozmowie a nie przeskakiwania z definicji i kontekstu jak ci wygodnie.

                          ja ci definiuje w jeden sposob a ty ciagniesz i krecisz po swojemu jakbys wogole nie przeczytala i przyjela do wiadomosci tego co ci napisalam albo tez co inni tez napisali.

                          w ktoryms momencie stwierdzilam nawet ze chyba nie czytasz tych dlugich postow, ktore do ciebie pisze tylko na slepo trollujesz, ale zdecydowalam sie to pociagnac dla ogolnego oswiecenia zainteresowanych tematem.

                          abys nie rozciagnela watku dziesiecioma takimi postami jak pod spodem - ja na takie nie reaguje chyba ze akurat mam ochote sie z kims podraznic.


                          annajustyna napisała:

                          > Jestes wyjatkowa arogantka. Chyba ze mialas na mysli siebie z tym gifem, to prz
                          > epraszam. I zdradze jeszcze jedna "tajemnice" (oczywista oczywistosc): nie mozn
                          > a byc wybitnym specjalista w jednym jezyku, jesli nie ma sie chocby solidnych p
                          > odstaw w paru innych. Ale chyba wiem, o co chodzi :). Ty naprawde myslalas, ze
                          > jezyk literacki to tylko jezyk pisany? Cha, cha, cha...
                          • annajustyna Re: Dialekt z Manchesteru? 28.04.13, 15:05
                            Chyba nie wiesz, co to znaczy trollowac...OK, jelsi dla Ciebie wymowa manchesterska jest poprawna, to uzywaj jej chocby i oficjlanie. Moja kolezanka z wlasnej woli pozostanie niezrozumiala (a w najlepszym wypadku bedzie miala opinie angielskiej ignorantki). Bo ja - gdyby nie kontekst - nie wiedzialabym, ze jej chodzi o "kary".
            • chief-denunciator Re: Dialekt z Manchesteru? 28.04.13, 12:18
              annajustyna napisała:

              > Podalam juz roznice: mozna mowic z bawarskim akcentem, ale wymowa standardowa.
              > Mozna miec i akcent, i wymowe bawarska. Brzmi inaczej. Wiec skoro akcent = wymo
              > wa, to jak to mozliwe? A moze ja myle melodie jezyka (akcent zdaniowy) z akcent
              > em wyrazowym? Juz sama nie wiem...
              ======================================

              Swego czasu uczęszczałem w Bawarii na kurs.

              Wszyscy wykładowcy byli akademikami.

              Ale wykładowców z Bawarii można było bardzo łatwo poznać po ich wymowie...

              Ot, co...
          • chief-denunciator Re: Dialekt z Manchesteru? 28.04.13, 12:11
            jeanie_mccake napisała:

            Akcent to wymowa. Język literacki jest językiem pisanym, ludzie z różnych regio
            > nów czyta go na głos z różnymi akcentami. Te same słowa, ta sama gramatyka, tyl
            > ko wymowa inna.
            -----------------------------------------
    • jarka63 Re: Dialekt z Manchesteru? 26.04.13, 16:52
      Chyba cała północ Anglii wymawia w ten sposób "u" (tzw. foot-strut split).
      Wikipedia (za: Wells 1982, section 4.4):

      Common features of most Northern English accents:
      There are several accent features which are common to most of the accents of Northern England (Wells 1982, section 4.4).
      The foot–strut split is absent in Northern English, so that cut and put rhyme and are both pronounced with /ʊ/. This has led to Northern England being described "Oop North" /ʊp nɔːθ/ by some in the south of England. Some words with /ʊ/ in RP can have /uː/ – book is often pronounced /buːk/ in Northern accents, while some conservative accents also pronounce look as /luːk/.
            • robak.rawback Re: Dialekt z Manchesteru? 08.05.13, 19:37
              mialam sie nie odzywac juz wiecej zeby nie generowac glupich odpowiedzi na temat jak to angielskie akcenty ktore akurat nie sa znajome polskiemu uczniowi podpadaja pod kategorie slang... no ale nie moge sie powstrzymac... tym razem ze szkocji

              www.scottish.parliament.uk/newsandmediacentre/3168.aspx
              • chris-joe Re: Dialekt z Manchesteru? 22.06.13, 02:52
                Dwie kury (curry) sie pobzdykaly, bo jedna chce mowic jak krolowa, druga zas jak maz z Man. I badz Solomonem.
                Robak zas gada do sciany.

                Ta z Manem, ma 'prawde z pierwszej reki', ta druga zas, prawde akademicka. Niezachwiana i absolutna.

                Wezta sie nauczta angielskiego jak trza, po czym bawcie sie rozkosznie i hasajcie po polach regionalizmow. Na tym przeciez polega takze urok angielskiego.

                Ja sie wzial i pojechal do Uk na wakcje z Kanady i NIC nie pojal! :) I sie w Londynie nademna znecali okrutnie, ze jakie 'downtown', jesli 'city center'; ze jaki 'subway', skoro 'tube'.

                A samogloski!

                A sa i ludzie w UK, co spolgosek wogole nie wymawiaja! Wezta sie jakos zorganizujta. Just sayin'.

                A w Nowej Funlandii nigdy jeszcze nie bylem! A o chiac sie ledwo otarlem!

                Put me out of my misery, please! :)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka