dobrycy
08.04.15, 17:41
W nawiązaniu do poprzedniego wątku proponuje rozważania na temat jakości doktorantów. Czy super wysokie stypendia, w czasie których niektórzy doktoranci dostawali więcej pieniędzy od swoich promotorów Waszym zdaniem
faktycznie tchnęły w polską naukę ducha młodości, przewietrzyły leśne dziadostwo i wreszcie można sobie mówić dzięki temu na ty?
Czy łatwy dostęp do publikacji i książek spowodował, że średnio obecni doktoranci więcej wiedzą ?