Dodaj do ulubionych

Świat to tylko wrażenie

IP: 82.139.178.* 19.04.07, 00:55
Ciekawa wizja :)
Trochę może na początku wydaje sie zakręcone ale na po dłuższym przemyśleniu
nabiera sensu.
Obserwuj wątek
    • apf Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 00:56
      Mam jasno i precyzyjnie wrażenie, że jest sensowna popularyzacja "wiedzy" z
      wyróżnieniem nieadekwatności zmysłowych porównań, a zwodnicze jest
      przykładanie tej miary już w atomowej skali.

      Zasadniczo wnioski z eksperymentu myślowego (oddalenie cząstek po
      oddziaływaniu), gdy usunięto wszystkie pozostałe cząstki, trudno jest
      zweryfikowania, bo jeszcze nikt nie był na Marsie.
      • Gość: Wit Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 01:30
        To nie był eksperyment myślowy, tylko prawdziwy eksperyment w laboratorium.
        • aplus Mam wrazenie ze fizycy kwantowi probuja bronic sie 20.04.07, 09:17
          przed teoria sznurkowa - stad ten kiepsko napisany artykul popularyzatorski
          • Gość: oso Re: Mam wrazenie ze fizycy kwantowi probuja broni IP: *.markom.krakow.pl 20.04.07, 10:08
            Teoria , którą raczy pan nazywać "sznurkową", opiera się na mechanice kwantowej
            i niczego w niej nie zmienia.
            • aplus Re: Mam wrazenie ze fizycy kwantowi probuja broni 20.04.07, 10:22
              Gość portalu: oso napisał(a):

              > Teoria , którą raczy pan nazywać "sznurkową", opiera się na mechanice
              kwantowej
              >
              > i niczego w niej nie zmienia.

              no tak zgadlem i to bez ruszania sie z miejsca ... to ze nie zmienia akurat nie
              jest wazne. Wazne czy np. przewidzi nowe odkrycie bez potrzeby budowania
              kolejnego akceleratora za ciezkie pieniadze podatnikow.
              • Gość: mia Dla mnie to tylko dowód że Buk istnieje. IP: 217.17.38.* 20.04.07, 15:08
                I tyle. tez wszystko na wiare.
      • Gość: am Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.aster.pl 19.04.07, 17:11
        > Zasadniczo wnioski z eksperymentu myślowego (oddalenie cząstek po
        > oddziaływaniu), gdy usunięto wszystkie pozostałe cząstki, trudno jest
        > zweryfikowania, bo jeszcze nikt nie był na Marsie.

        przykładowymi jedynie są pojęcia "na dwa przeciwległe końce wszechświata", jak i
        śmiesznie mała odległość w stosunku do wcześniejszego przykładu odległość ziemia
        - mars. to jedynie dla podkreślenia separacji cząstek.
        w warunkach laboratoryjnych ta odległość równie dobrze może być mierzona w
        angstremach, jeżeli separacja cząstek będzie wystarczająca na potrzeby eksperymentu.
        • Gość: mamut Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.insurance.waw.pl 20.04.07, 15:51
          Zgadza się, ale tylko w przypadku gdy założymy powszechność praw fizyki, czyli
          postrzeganie świata oparte na przeświadczeniu, iż prawo fizyki wykryte i
          udowodnione w laboratorium w konkretnym miejscu na Ziemi (we wszechświecie) jest
          uniwersalne dla dowolnego innego miejsca w czasie i przestrzeni. Innymi słowy
          jeżeli założymy, że np. skoro siła ciążenia jaką odczuwamy na Ziemi jest wprost
          proporcjonalna do iloczyny masy Ziemi i obiektu, który przyciąga, oraz odwrotnie
          proporcjonalna do kwadratu odległości miedzy nimi, to taki samo prawo można
          zastosować do każdej innej planety, czy dowolnego ciała we wszechświecie. A
          przecież któż jest w stanie udowodnić, że na Jowiszu sprawy mają się dokładnie
          tak samo. Jezeli w laboratorium odizolujemy od siebie 2 cząstki i zbadamy efekt
          doświadczenia, to wcale nie świadczy, że w przypadku gdy izolowana cząstka była
          by zlokalizowana w innym miejscu we wszechświecie efekt doświadczenia byłby taki
          sam, bo przecież być może wówczas cząstka zachowywałaby się zgodnie z inna
          prawidłowością. Poza tym, cóż za krótkowzroczność przemawia przez naukowców,
          którzy twierdzą, że dostatecznie odizolowali od siebie 2 cząstki, skoro nie
          znają mechanizmu "komunikowania" się ich na odległość i wpływu odległości na tę
          komunikację. Poza tym skoro zakładamy że dwie dowolnie odległe cząstki zachowują
          się korelując ze sobą, to znaczy że nie sposób w ogóle odizolować ich od siebie,
          nie mówiąc już o próbie w laboratorium.
          To dobrze, że większość z naukowców zdaje sobie sprawę, z własnej niewiedzy ale
          mimo wszystko wiele teorii powstało jedynie dzięki pysze bądź intuicji.

      • Gość: saa Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 19:45
        mars to tylko przykład skali zjawiska, równie dobrze można byłoby napisać w
        artykule Księżyc lub Jowisz lub Nibylandia :D
    • Gość: elder Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 01:07
      Wygląda na to że kolejni tytani nauki odkryli zagadkę "Kota Schrödingera". Wg mnie to totalne lanie wody - takie teorie pojawiają się od prawie wieku - więc o czym tu pisać ?? :]
      • Gość: Wit Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 01:34
        Lokalny realizm nie ma jako tako związku z problemem kota Schrodingera.

        pozdrawiam.
        • Gość: marek.zukowski Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.vpn.univie.ac.at 19.04.07, 07:53
          > Lokalny realizm nie ma jako tako związku z problemem kota Schrodingera.
          >


          rezultaty naszego eksperymentu wykuczaja mozliwosc zarowno lokalnego realizmu,
          jak i pewnej plasy nielokalnych realistycznych teorii (o to nam glownie chodzilo
          - to jest ten krok do przodu ktory zrobilismy).

          Natomiast lokalny realizm jest zwiazamy z Kote Sch. - wg. lokalnego relizmu kot
          zawsze albo zdechl albo jez zywy.

          pozdr

          mz.

          • Gość: Rafal Urbanelis Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.196.111.9.primary.net 19.04.07, 08:09
            Panie Marku,
            z artykulu nie wynika dla mnie jasno w ktorym miejscu wydarzyl sie progres, i
            gdzie jest odkrycie. opisany przyklad filizanki, to nic innego jak Kot
            Schroedingera w nowym wydaniu: dopoki nie zajdzie dekoherencja - dopoty mamy
            jednoczesnie superpozycje kota zywego i martwego / filizanke we wszystkich
            stanach kwantowych (niepotrzebne skreslic). czy moze pokusic sie Pan o
            wyjasnienie w przystepny sposob na czym polega odkrycie Pana i Pana kolegow?
            pozdrawiam,
            Rafal Urbanelis
            ski3.eu
            • Gość: marek.zukowski Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.vpn.univie.ac.at 19.04.07, 08:25
              dotychczsowe eksperymenty "typu Aspecta" wykluczaly lokalny realizm.
              Nasz eksperyment po razpierwszy wyklucza lokalny realizm i duza "rozsadna" klase
              NIELOKANLEGO realizmu (dyskutowana przez m. in. Leggetta). Zatem pole dla
              realizmu jako takiego lokanego czy nielokalnego zostalo jeszcze bardziej
              ograniczone.

              pozostaje nam - albo zwariowany ("nierozsadny") nielokalny realizm albo wreszcie
              zaakceptowac nirealistyczna interpretacje mechaniki kwnatowej.

              • Gość: Rafal Urbanelis Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.196.111.9.primary.net 19.04.07, 08:43
                Przede wszystkim - bardzo dziekuje za odpowiedz - nie jestem fizykiem (choc
                kiedys mialem takie ambicje) - i to dla mnie prawdziwa przyjemnosc moc spotkac
                na forum osobe, o ktorej traktuje artykul.

                Po drugie - jesli dobrze rozumiem - w bardziej przyswajalny sposob: wg tego, co
                zrobiliscie - Einstein nie mial racji mowiac, ze "ksiezyc zawsze jest tam w
                gorze, nawet gdy nikt na niego nie patrzy"? Czy to wskazuje jednoczesnie, ze
                Ogolna Teoria Wzglednosci jest falszywa? (o ile dobrze rozumiem - Szczegolna
                Teoria Wzglednosci nie stoi w sprzecznosci z eksperymentem)

                I bardziej ogolne pytanie: co dalej? Do jakich bardziej generalnych wnioskow
                jest nam teraz blizej? Czy jestesmy blizej stwierdzenia ze REALIZM per se - NIE
                WYSTEPUJE? (nie tylko lokalny, ale w ogole)

                pzdr,
                Rafal Urbanelis
                ski3.eu
                • Gość: marek.zukowski Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.vpn.univie.ac.at 19.04.07, 09:06
                  nielokalnosc jest sprzeczna z teoria wzglednosci.
                  Poniewaz nasz eskperyment wyklucza pewna klase nielokanych realistycznych teorii
                  to zatem wspiera teoria wzglednosci.
                  Sa ludzi twierdzacy ze jest konflikt machanika kwantowa- teoria wzgl.
                  Nasz eksperyment bedzie ich denerwowal. Nie wyklucza zupelnie ich tezy, ale
                  zaweza im pole manewru - do zwariowanych teorii nielokalnych i realistycznych.
                  rozsadne teorie takiego typu sa juz wykluczone.

                  w zwiazku z Pana drugim pytaniem
                  "> zrobiliscie - Einstein nie mial racji mowiac, ze "ksiezyc zawsze jest tam w
                  > gorze, nawet gdy nikt na niego nie patrzy"? '

                  przesylam fragment mojej korespondecji z autorem artukulu:

                  > Teraz o patrzeniu:
                  >> pisze Pan " Mo?na by?oby te?
                  >> powiedzie?, ?e kiedy nie patrzymy na obiekt fizyczny, to nie mo?na mu
                  >> przypisa? ?adnej cechy. On jej *nabiera* w wyniku pomiaru (tj.
                  >> obserwacji)."

                  > Tak mniej wiecej powiedzial Einstein. ale byl niezbyt precyzyjny.
                  > Pomiar jest wynikiem oddzialywania z mierzonym obiektem kwantowym. To
                  > odzialywanie ma nature fizyczna. Wiec aby zobaczyc czastke, to nie
                  > wystarczy patrzec - trzeba ja oswietlic. Czastki niesowietlonej nie
                  > widzimy! Ogolnie moglibysmy ja zarejestowac poprzez jakies inne
                  > oddzialywania nie elektromagentyczne (Slabe, silne). Czyli w przenosni
                  > oswietlic takim oddzialywaniem. Jezeli tego nie zrobimy to jej
                  > niezauwazymy. Natomiast odzialywanie grawitacyjne pojedynczej czastki jest
                  > za slabe aby miec wplyw na nasze detektory - czyli czaski grawitacyjnie
                  > nie zobaczymy. Zatem jezeli nie oddzialujemy z czastka to ona dla nas nie
                  > istnieje. Objawia sie tylko w momencie oddzialywania z naszym detektorem.
                  > Zatem odrzucenie realizmu dziala na zasadzie brzytwy Ockhama - obiekt
                  > ktorego polozenia nie mozemy z zaden sposob ustalic, czyli obiekt z ktorym
                  > nieoddzialujemy, nie ma polozenia. Ono sie objawia i realizuje tylko w
                  > akcie oddzialywania. Ale w tym momencie to juz nie jest obiekt
                  > nieoddzialujacy.
                  >
                  > Realizm zaklada, ze czastki zawsze maja okreslone polozenie, lub parametry
                  > ruchu ktore dokladnie to polozenie wyznaczaja, bez wzgledu czy
                  > oddzialujemy z nimi czy nie.
                  >
                  > Realizm mogl sie utrzymac w postaci nielokalnej - nasz eksperyment
                  > ogranicza takie teorie do klasy dosc zwariowanych. Zatem postulujemy za
                  > Bohrem ostateczne odrzucenie realizmu w opisie zjawisk kwantowych

                  dalej dzisiaj dyskusji nie moge kontynuowac - lece do Bristolu, na konferencje -
                  moze sie zaloguje na Heathrow. Byc moze dalsza czesc dyskusji bedzie prowadzim
                  moj doktorant i wspolautor pracy, Tomek Paterek.

                  pozdrowienia i dziekuje za zainteresowanie naszymi badaniami

                  m.
                  • Gość: DOKTOR MUREK Re: więcej informacji IP: *.sofrecom.pl 19.04.07, 09:47
                    Fantastyczne wyjaśnienie.
                    Proszę o podanie linków, gdzie można poczytać więcej na ten temat.
                    • Gość: pioc Re: więcej informacji IP: *.agora.pl 19.04.07, 09:57
                      Dla ciekawych przytoczę jeszcze tutaj wypowiedz prof. Wojciecha Zurka, ktory od
                      lat zajmuje się interpretacją mechaniki kwantowej (jest m.in. autorem dowodu na
                      to, że stanu kwantowego nie można sklonować). Niestety, nie byłem w stanie jej
                      wykorzystać w artykule (może kiedyś, przy innej okazji...):

                      +++++++++++++

                      When we set out to "find out something" about an object (for instance,
                      find out where it is), the very nature of this act presumes that this
                      "something" (for instance, its location) is real – that an object is
                      where it is independently of us. For familiar objects – chairs,
                      tables, coins, etc. – we can take this for granted. For instance, when
                      we toss a coin, we can find out later whether it landed "heads up".
                      How it landed is decided when it lands, not when we decide to find
                      out.

                      This is not so for in quantum theory. It predicts that properties of
                      atoms, photons, and electrons appear only when we measure them. They
                      will persist –measurement outcome will be the same
                      • kpix Moze wazne jest cos o wym wspomniec w artykule, 19.04.07, 10:16
                        ktory ma trafiac do 'ogolu ludnosci': jesli jest duzo czastek, a wokol
                        jeszcze ruch termiczny, to realnosc swiata jest 'podtrzymywana'
                        (o ile ja sam to dobrze rozumiem). W przeciwnym razie zwykly czytelnik
                        moze rozciagnac wnioski na makroswiat, czyli, po ludzku, spoleczno-
                        -psychologiczne, np. poczuc jakies zagrozenie :) ...
                        • Gość: pioc Re: Moze wazne jest cos o wym wspomniec w artykul IP: *.agora.pl 19.04.07, 10:44
                          Nie było miejsca :(. To już maksymalna dlugość tekstu, jaki wchodzi na stronę
                          nauki w GW. A temat jest jak rzeka. Chciałem się przede wszystkim skupić na
                          głównej idei pracy z Nature, a więc kwestii ”einsteinowski realizm”
                          kontra ”interpretacja a'la Bohr”.
                          Jak się mechanika kwantowa ma do świata widzianego na co dzień (kwestia jak
                          najbardziej sporna po dziś dzień) - to temat na następny artykuł (jak nie
                          książkę) :)

                          pioc
                          • kpix Rozumiem uwarunkowania, ale... 19.04.07, 11:02
                            ale wydaje mi sie, ze sprawa jest na rzeczy. Sprobuje to wyjasnic na
                            podst. wlasnego doswiadczenia:

                            Prowadze m.in. dla studentow MSOŚ UW pracownie z podstaw detekcji
                            promieniowania. Gdzies 15% czasu poswiecam wylacznie na zdjecie
                            medialnego odium z tematu:
                            * realna liczba ofiar katastrofy w Czernobylu versus odbior spoleczny
                            * dawka graniczna dla ogolu ludnosci versus poziom dawki, gdzie
                            pojawiaja sie powazne zagrozenia
                            * zjawisko hormezy
                            * promieniowanie mamy w tle, zywnosci, lekach - a jakos zyjemy
                            itd itd.

                            Na wstepie dosc czesto spotykam u studentow pewien strach,
                            dystans wobec zrodel i oczywiscie urban legend o setkach tysiecy
                            ofiar katastrofy w Czernobylu. Ludzie lekaja sie rzeczy, o ktorych
                            gdzies-cos uslyszeli, nie za bardzo rozumieja o co chodzi, ale
                            zostali wystraszeni. I jest to lek bardzo zdrowy - tak wlasnie
                            jestesmy genetycznie uformowani. Dlatego uogolniajac, mysle,
                            ze pomimo tego, ze jest zawsze za malo czasu, zawsze za malo miejsca,
                            to gdy piszemy do tzw. 'ogolu ludnosci', powinnismy uspokoic tych,
                            co nie rozumiejac sprawy, zaczna sie czegos bac.

                            Pozdrawiam serdecznie!
                          • maruda.r Re: Moze wazne jest cos o wym wspomniec w artykul 19.04.07, 16:08
                            Gość portalu: pioc napisał(a):

                            > Nie było miejsca :(. To już maksymalna dlugość tekstu, jaki wchodzi na stronę
                            > nauki w GW. A temat jest jak rzeka.

                            *****************************************

                            Nie szkodzi. Mnie cieszy przede wszystkim bezpośredni udział autora i jego
                            rozmówców na forum, gotowych bronić i wyjaśniać. Pozdrawiam.

                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Przykład z filiżanką 20.04.07, 08:03
                          Filiżanka jako taka to już makroskopowy układ składający się z wielkiej liczby
                          oddziałujących ze sobą cząstek.

                          Załóżmy, że filiżankę da się idealnie odizolować od reszty świata w jakimś
                          "pudełku". Mimo to poszczególne cząstki z których ona się składa będą ze sobą
                          oddziaływać, a więc będą "na swój użytek" zlokalizowane. Tzn. będą "ustalone"
                          np. ich położenia względem siebie. Jak w związku z tym wygląda sprawa położenia
                          całej filiżanki względem reszty świata?

                          Czy to rzeczywiście tak jest jak napisano w artykule, że gdy filiżanka jest
                          idealnie odizolowana, to położenie jej całej jako makroskopowego obiektu
                          pozostaje nieokreślone? Innymi słowy, czy w tym przypadku kwantowa
                          nieoznaczoność przekłada się na nieoznaczoność położenia całego makroskopowego
                          obiektu? Coś mi tu nie gra...
                          • Gość: s. Re: Przykład z filiżanką IP: *.e-wro.net.pl 20.04.07, 10:09
                            robi sie takie eksperymenty, zeby obliczyc gdzie ta granica:
                            www.news.cornell.edu/stories/Sept06/schwab.quantum.html
                          • Gość: Jakub Re: Przykład z filiżanką IP: 194.181.190.* 20.04.07, 10:28
                            Przykład z filiżanką jest oczywiście błędny, wymyślony na potrzeby popularyzatorskiego artykułu. To tak jak z przysłowiowym kotem pana na S ;) To tylko przenośnia, mająca zobrazować nieoznaczoność kwantową. Nie można w żadnym przypadku nazwać filiżanki obiektem kwantowym :)
                            • jerry21 Re: Przykład z filiżanką 20.04.07, 11:46
                              kazdy obiekt nie obserwowany w sposob inteligentny , refleksyjny czyli nie
                              poddany dzialaniu pola swiadomosci moze zachowywac sie "absurdalnie ,
                              nielogicznie " itd - kluczowym dla wszelkiego wyjasnienia jest "pole
                              swiadomosci i jego wlasnosci " - ale to jeszcze jest przed nauka - to
                              pole czeka na swego odkrywce.
                              • Gość: Janek Re: Przykład z filiżanką IP: *.chello.pl 20.04.07, 11:59
                                Mylisz się. To pole zostało już odkryte pięćdziesiąt razy przez różnych pisaży
                                SF. Tyle że oczywiście jest to tylko jedna z setek niesprawdzonych teorii. Dla
                                kogoś kto zna tylko ją, może się wydawać atrakcyjna. Ale gdy poznasz choć kilka
                                konkurencyjnych, sam zaczniesz się dziwić jak można się podniecać takimi banałami.
                                • jerry21 Re: Przykład z filiżanką 21.04.07, 15:55
                                  odkryc pole - to nie znaczy napisac powiesc sf tylko sformumowac zasady ,
                                  wzory dotyczace tego pola , wszystko co sie dzieje , co jest , jest
                                  w polu swiadomosci a raczej w polach swiadomosci
                          • Gość: JanuszR Re: Przykład z filiżanką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:13
                            Cząsteczki będą nadal pomiędzy sobą oddziaływać tworząc filiżankę. Poza tym
                            wydaje mi się oczywistym, że skoro "filiżanka jest idealnie odizolowana" to nic
                            nie możemy powiedzieć o jej położeniu. Przykładowo dzisiaj nic nie mozemy
                            powiedzieć o położeniu innych wszechświatów ponieważ są od nas "idealnie
                            odizolowane".
                      • Gość: Rafal Urbanelis Re: więcej informacji - do autora IP: *.196.111.9.primary.net 19.04.07, 11:29
                        Chcialem tylko dodac, ze zupelnie naturalne jest, ze GW (ktora ma trafiac do
                        szerszego ogolu odbiorcow niz np. Nature) nie moze skupic sie na wszystkich
                        szczegolach tematu, ze pewne rzeczy traktuje powierzchownie i skupia sie na
                        porownaniach "swiata kwantowego" do "swiata ziemskiego".
                        Jest grono ludzi, ktorym ten artykul wystarczy, jest druga grupa ludzi (jak ja
                        na przyklad) dla ktorych ten artykul bedzie motywacja do dalszego zglebienia
                        tematu, i zdarza sie tez osoby (trzecia grupa), dla ktorych artykul bedzie zbyt
                        banalny i zbyt upraszczajacy najnowsze odkrycia mechaniki kwantowej.
                        Ja uwazam, ze artykul przyczynia sie do popularyzacji nowoczesnej fizyki wsrod
                        dwoch pierwszych grup (a do trzeciej i tak nie jest adresowany) - i za to
                        gratulacje dla Autora (wyobrazam sobie, ze byl potrzebny spory wysilek
                        do "przelozenia" sensu odkryc tak, zeby trafily do dwoch pierwszych z
                        wymienionych grup).
                        pozdrawiam,
                        Rafal Urbanelis
                        ski3.eu
                        • Gość: Adamus Dawno nie czytałem postów na tak wysokim poziomie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 18:08
                          Bardzo dziękuję szczególnie za wyjaśnienia Pana Żukowskiego. Czy można więc
                          powiedzieć że właściwie to oddziaływania tak naprawdę tworzą realny świat? A
                          cząstki są tylko przejawem tych oddziaływań?
                          • Gość: marek.zukowski Re: Dawno nie czytałem postów... FAQ IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 20.04.07, 00:51
                            > Bardzo dziękuję szczególnie za wyjaśnienia Pana Żukowskiego. Czy można więc
                            > powiedzieć że właściwie to oddziaływania tak naprawdę tworzą realny świat? A
                            > cząstki są tylko przejawem tych oddziaływań?
                            w zamian za komplement
                            przesylam post o FREQUENTLY ASKED QUESTIOS, zwarta tam jest próba odpowiedzi na
                            Pana pytanie.
                            1. O co chodziło w tych badaniach?
                            Artykuł dotyczy podstaw mechaniki kwantowej - jej możliwych
                            interpretacji. Wiemy juz, ze niemożliwe jest zrozumienie przewidywań kwantowo-
                            mechanicznych w oparciu o klasyczny światopogląd.
                            Jest to światopogląd, w którym (i) obiekty fizyczne mają dobrze
                            określone właściwości niezależnie od tego czy są one obserwowane czy
                            tez nie (realizm), oraz (ii) odległe obiekty (zdarzenia) są od siebie
                            niezależne (lokalność, wynikająca w teorii względności Einsteina).
                            Powstaje pytanie jak zatem można interpretować mechanikę kwantowa?
                            Które z wymienionych założeń są nieprawdziwe? Duża cześć fizyków obstawia, ze
                            to lokalność zawodzi. Często słyszy się słowa "mechanika kwantowa jest
                            nielokalna". W nowej pracy uogólniliśmy nierówność Leggetta (Nobel, 2003),
                            którą spełniają przewidywania pewnej "naturalnej" grupy teorii *nielokalnych* i
                            realistycznych. Następnie przeprowadziliśmy, wraz ze słynną grupą Zeilingera
                            (Wiedeń) bardzo precyzyjny eksperyment, w którym wyprowadzona nierówność
                            została złamana zaś potwierdzono przewidywania kwantowe. Oznacza to, ze
                            omawiana klasa alternatywnych teorii nie może wyjaśniać zjawisk kwantowych. W
                            szerszym kontekście wyniki te stawiają założenie realizmu pod dużym znakiem
                            zapytania, poniważ musiał by mieć postać bardzo „wynaturzonej” teorii
                            nielokalnej

                            2. Czym jest realizm lokalny?

                            Realizm to pogląd, ze obiekty fizyczne niosą ze sobą informację o wszystkich
                            pomiarach które możemy na nich wykonać. Np nie wie pani ile mam pieniędzy w
                            lewej kieszeni moich spodni, ale wie pani ze jest tam jakaś ich ilość – od zera
                            do powiedzmy miliarda. To jest właśnie spojrzenie realistyczne – każdej chwili,
                            czy to sprawdzamy (mierzymy!) czy nie, w mojej kieszeni jest tyle pieniędzy ile
                            jest.
                            Teoria kwantów nie zakłada czegoś takiego – nasz eksperyment wzmacnia pogląd,
                            że także natura nie wyznacza obiektywnych własności cząstek kwantowych. Realizm
                            jest dodatkowo lokalny, gdy jest w zgodzie z teorią względności – gdy
                            zakładamy, że żadne oddziaływanie nie rozchodzi się z prędkością większą niż
                            prędkość światła.


                            3. Czy ten eksperyment obala teorie Einsteina?

                            Nasze odkrycie obala poglądy, podkreślam poglądy, Einsteina na fizykę kwantowa,
                            ale nie jego wielkie dokonania w postaci teorii względności, itd. Ba, nawet
                            wzmacnia tę ostatnią. Część fizyków usiłuje wyjaśnić kwantowe paradoksy przy
                            pomocy teorii sprzecznych z teorią względności. To właśnie atakujemy – nasz
                            eksperyment pokazuje, że takie próby musza prowadzić do strasznie zwariowanych
                            teorii – bo „rozsądne” zostały sfalsyfikowane przez otrzymane przez nas dane
                            pomiarowe.

                            4. Jak to możliwe, że coś czego nie widzimy nie istnieje?


                            Można by powiedzieć za Einsteinem, że z teorii kwantów wynika, że
                            „że kiedy nie patrzymy na obiekt fizyczny, to nie można mu
                            przypisać żadnej cechy" (Czy jest Księżyc gdy nań nie patrzymy?)
                            Tak mniej więcej powiedział Einstein. ale był niezbyt precyzyjny.
                            Pomiar jest wynikiem oddziaływania z mierzonym obiektem kwantowym. To
                            oddziaływanie ma naturę fizyczna. Wiec aby zobaczyć cząstkę, nie
                            wystarczy patrzeć - trzeba ja oświetlić – czyli zmusić do oddziaływania ze
                            światłem (natomiast cząstki światła, fotony, wykrywamy poprzez ich
                            oddziaływanie z atomami). Cząstki nieoświetlonej nie
                            widzimy! Ogólnie moglibyśmy ją zarejestrować poprzez jakieś inne
                            oddziaływania niż elektromagnetyczne (słabe, silne). Czyli w przenośni
                            oświetlić takim oddziaływaniem. Jeżeli tego nie zrobimy to jej
                            nie zauważymy. Natomiast oddziaływanie grawitacyjne pojedynczej cząstki jest za
                            słabe aby mieć wpływ na nasze detektory - czyli cząstki
                            „nie zobaczymy” dzięki samej grawitacji. Zatem jeżeli nie oddziałujemy z
                            cząstką to ona dla nas nie istnieje. Objawia się tylko w momencie oddziaływania
                            z naszym detektorem. Zatem odrzucenie realizmu działa na zasadzie brzytwy
                            Ockhama – obiekt którego położenia nie możemy w żaden sposób ustalić, czyli
                            obiekt z którym nie oddziałujemy, nie ma położenia. Ono się objawia i realizuje
                            tylko w akcie oddziaływania. Ale w tym momencie to juz nie jest obiekt
                            nie oddziałujący.

                            Realizm zakłada, ze cząstki zawsze maja określone położenie, lub parametry
                            ruchu które dokładnie to położenie wyznaczają, bez względu czy
                            oddziałujemy z nimi czy nie.

                            Realizm mógł się utrzymać w postaci nielokalnej - nasz eksperyment
                            ogranicza takie teorie do klasy dość zwariowanych. Zatem postulujemy za
                            Bohrem ostateczne odrzucenie realizmu w opisie zjawisk kwantowych



                            5. Jak dwie odległe cząsteczki mogą na siebie oddziaływać?

                            Cząstki bardzo odległe nie mogą ze sobą oddziaływać. Fotony nawet blisko siebie
                            nie oddziałują ze sobą. Ale wszystkie cząstki mogą wykazywać korelacje (tzw.
                            korelacje Einsteina-Podoskiego-Rosena), zupełnie niezrozumiałe z punktu
                            widzenia zdrowego rozsądku i fizyki klasycznej. Takie właśnie korelacje
                            obserwowaliśmy w naszym eksperymencie.
                            Jakakolwiek próba opisu takich korelacji na sposób klasyczny (realistyczny)
                            prowadzi do konieczności wprowadzenia nielokalnych, sprzecznych z teoria
                            względności oddziaływań. Tych oddziaływań nie ma w teorii kwantów – są
                            natomiast paradoksalne korelacje.

                            • Gość: &POD Re: Dawno nie czytałem postów... FAQ IP: *.nsw.bigpond.net.au 21.04.07, 01:35
                              Profesorze, a jak wspolczesna fizyka widzi sprawe skwantowania czasu?
                              Jest taka bardzo stara buddyjska koncepcja zwana kszana. Ktos pozniej wyliczyl
                              ze 1 kszana (kshana) jest 74 075 częścią sekundy. Czy wspolczesna fizyka zna
                              okreslenie najmniejszej czastki czasu?
                              • madcio Re: Dawno nie czytałem postów... FAQ 21.04.07, 12:20
                                > Profesorze, a jak wspolczesna fizyka widzi sprawe skwantowania czasu?
                                Jeśli przestrzeń jest skwantowana, to czas też musi być skwantowany. Taki kwant
                                nazywa się czasem Plancka. Niestety, jest ciut krótszy od kszany.

                                To około 5,391 × 10^-44 sekundy (czas, jaki potrzeba najszybszej rzeczy w
                                wszechświecie na pokonanie długości Plancka).

                                Pomijam już, że i dziś naukowcy potrafią zmierzyć odcinki czasu rzędu wielkości
                                krótsze od kszany. Kolejna koncepcja, która się wykłada, gdy człowiek dowie się
                                o wszechświecie nieco więcej niż te bajania, co sam sobie kiedyś wymyślił.
                                • Gość: marek.zukowski Re: Dawno nie czytałem postów... FAQ IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 21.04.07, 18:48
                                  Skwantowanie czasu jest tylko hipoteza,
                                  ktorej nie przetestowano w zadnym eksperymencie (i byc moze to nigdy nie bedzie
                                  mozliwe). Nie mamy skwantowania czasu w teorii kwntow.

                                  Nalezy zawsze odrozniac teorie ktore poddano testom i je przetrwaly, od teorii
                                  ktorych testom nie poddano. Ogolna teoria wzglednosci (OTW) byla tylko ciekawa
                                  hipoteza - do obserwacji dokonanych przez Eddingtona, ktore zgadzaly sie z
                                  przewidywaniami OTW, a nie zgadzaly sie z konkurencyjnymi teoriami.

                                  Podobnie mechanika kwantowa - teoria zupelnie zwariowana - jest zgodna z
                                  tysiacami obserwowanych zjawisk. Jak dotad nie znaleziono zjawiska sprzecznego
                                  z ta teoria, a ciagle sie probuje.
                                  • Gość: pies_na_teorie Re: Dawno ... IP: *.rtk.net.pl 21.04.07, 21:15

                                    Gość portalu: marek.zukowski napisał(a):

                                    (...)
                                    > Nalezy zawsze odrozniac teorie ktore poddano testom i je przetrwaly, od
                                    teorii
                                    > ktorych testom nie poddano. Ogolna teoria wzglednosci (OTW) byla tylko
                                    ciekawa
                                    > hipoteza - do obserwacji dokonanych przez Eddingtona, ktore zgadzaly sie z
                                    > przewidywaniami OTW, a nie zgadzaly sie z konkurencyjnymi teoriami.
                                    >
                                    > Podobnie mechanika kwantowa - teoria zupelnie zwariowana - jest zgodna z
                                    > tysiacami obserwowanych zjawisk. Jak dotad nie znaleziono zjawiska
                                    sprzecznego
                                    > z ta teoria, a ciagle sie probuje.

                                    Są to dość popularne poglądy
                                    konsekwentnie utrwalane.

                                    Tego błogostanu (w chwilach refleksji)
                                    zdaje się nie podzielać
                                    Prof. Stephen Hawking:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46852305&a=46896553
                                    • Gość: marek.zukowski hipotezy IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 22.04.07, 11:40
                                      czyzby Pan/Pani sugerowal/a, ze Hawking nie zna metody naukowej?
                                      On jest bardzo swiadomy tego co jest hipoteza a co nie.
                                      I wie tez ze istotnym elementem postepu naukowego jest stawianie nowych hipotez
                                      naukowych.

                                      Jedna rzecz to stawiac hipotezy. Druga to je sprawdzac. Nie wszystkie hipotezy
                                      sie potwierdzaja. W fizyce o akceptacji hipotez decyduje eksperyment, a nie ich
                                      piekno czy matematyczny urok.

                                      Nie mialo zadnego znaczenia przkonanie Einsteina ze Wszechswiat jest statyczny,
                                      Hubble pokazal, ze sie rozszerza. I koniec. Hipotez Einsteina i innych o
                                      stacjonarnosci Wszechstwiata poszla do kosza.

                                      W moich uwagach chcialem zwrocic uwage na to ze nie zawsze w popularyzacji
                                      odroznia sie hipotezy, ktore przetrway testy eksperymentalne, od tych ktorych
                                      jeszcze takim testom nie poddano - lub nigdy nie beda poddane.
                                      • pies_na_teorie hipotezy nt. momentu pędu 22.04.07, 20:44
                                        Gość portalu: marek.zukowski napisał:
                                        (...)
                                        > W moich uwagach chcialem zwrocic uwage na to ze nie zawsze w popularyzacji
                                        > odroznia sie hipotezy, ktore przetrway testy eksperymentalne, od tych ktorych
                                        > jeszcze takim testom nie poddano - lub nigdy nie beda poddane.


                                        We Wszechświecie prawie wszystko się kręci: gromady galaktyk, galaktyki,
                                        gwiazdy, układy planetarne ...

                                        Dlaczego ?
                                        Skąd się wziął moment pędu ?
                                        Dość powszechne przekonanie utrwalane przez Hawkinga jest takie, że po BB w
                                        wyniku przyciągania grawitacyjnego następowało kurczenie się gęstszych (niż
                                        średnio) obszarów:

                                        "Oddziaływanie z otaczającą je materią mogło zainicjować ich rotację. W miarę
                                        zapadania się obszaru o powiększonej gęstości wzrastała prędkość ruchu
                                        obrotowego - podobnie łyżwiarz kręci się szybciej po złożeniu ramion wzdłuż
                                        tułowia. W końcu siła odśrodkowa zrównoważyła siłę ciążenia i kurczenie się
                                        ustało; w ten sposób powstały wirujące galaktyki podobne do płaskich dysków"
                                        (cytat-S. Hawking "Teoria Wszystkiego")

                                        Czy spełniona jest tu zasada zachowania momentu pędu ?
                                        Czy przy BB już był moment pędu ?

                                        • lajkonix Re: hipotezy nt. momentu pędu 22.04.07, 22:01
                                          pies_na_teorie napisał:

                                          > We Wszechświecie prawie wszystko się kręci: gromady galaktyk, galaktyki,
                                          > gwiazdy, układy planetarne ...
                                          >
                                          > Dlaczego ?
                                          > Skąd się wziął moment pędu ?
                                          > Dość powszechne przekonanie utrwalane przez Hawkinga jest takie, że po BB w
                                          > wyniku przyciągania grawitacyjnego następowało kurczenie się gęstszych (niż
                                          > średnio) obszarów:
                                          > [...]
                                          > Czy spełniona jest tu zasada zachowania momentu pędu ?
                                          > Czy przy BB już był moment pędu ?
                                          >
                                          >
                                          Czyli jednak pomysł z rotacją wszechswiata nie jest taki głupi...

                                          Lajkonix
                                          panta rei - wszystko w płynie
                                          • pies_na_teorie Re: hipotezy nt. momentu pędu 22.04.07, 22:32
                                            lajkonix napisał:

                                            > Czyli jednak pomysł z rotacją wszechswiata nie jest taki głupi...
                                            >
                                            > Lajkonix
                                            > panta rei - wszystko w płynie

                                            Chyba niezależnie od tego jaki jest wszechświat - tradycyjnie pojedynczy czy
                                            skończony multiwszechświat raczej - sumaryczny moment pędu jest raczej zerowy.

                                            Bilans powinien wychodzić na zero zwłaszcza w zakresie:
                                            -momentu pędu,
                                            -gęstości przestrzeni,
                                            -ładunku.
                                            ...
                                            • Gość: Jakub Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: 194.181.190.* 23.04.07, 12:32
                                              pies_na_teorie napisał:
                                              > Bilans powinien wychodzić na zero zwłaszcza w zakresie:
                                              > -momentu pędu,
                                              > -gęstości przestrzeni,
                                              > -ładunku.
                                              > ...

                                              Tyle że wszystkie takie tezy zakładają, że bilans wynosił zero przy WW. A nie znamy i na razie nie jesteśmy w stanie określić dokładnych warunków początkowych. Ani tym bardziej czy i jeżeli - to co było przed WW. Więc należy raczej unikać takich słów, jak "powinien" ;)
                                              • Gość: ryszard_brightner Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: *.rtk.net.pl 23.04.07, 20:54
                                                Gość portalu: Jakub napisał(a):
                                                (...)
                                                > Więc należy raczej unikać takich słów, jak "powinien" ;)

                                                Jakubie,
                                                to nadużycie wynika chyba z nadmiernego optymizmu,
                                                wydaje się, że usprawiedliwionego odkryciem
                                                własności przestrzeni dającej prawdopodobnie odpowiedź na pytanie:
                                                "dlaczego to wszystko musi się kręcić ?"
                                                • Gość: lajkonix Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: *.chello.pl 23.04.07, 23:22
                                                  No ciekawe, ciekawe...
                                                  Uporczywie próbuję sobie wyobrazić zwałkę dwóch ostatnich rotujacych (np.
                                                  współbieżnie) brył w Big Crunchu... Czy ich połączenie też będzie rotować? Za
                                                  chiny nie mogę tego przeskoczyć. A byłoby tak pięknie. Byłby pęd na kolejną
                                                  rozwałkę w BB-2.

                                                  Lajkonix
                                                  panta rei - wszystko w płynie

                                                  • Gość: ryszard_brightner Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: *.rtk.net.pl 25.04.07, 21:21
                                                    Gość portalu: lajkonix napisał(a):

                                                    > No ciekawe, ciekawe...
                                                    > Uporczywie próbuję sobie wyobrazić zwałkę dwóch ostatnich rotujacych (np.
                                                    > współbieżnie) brył w Big Crunchu... Czy ich połączenie też będzie rotować? Za
                                                    > chiny nie mogę tego przeskoczyć. A byłoby tak pięknie. Byłby pęd na kolejną
                                                    > rozwałkę w BB-2.
                                                    >
                                                    > Lajkonix
                                                    > panta rei - wszystko w płynie
                                                    >


                                                    Wyglda na to, że za słabo jest rozwinięta matematyka i geometria, brakuje zatem
                                                    odpowiednich narzędzi do badania propagacji fluktuacji od prapoczątku (nie BB).

                                                    Można tylko intuicyjnie obstawiać różne struktury i scenariusze, analizując
                                                    wyniki obserwacji.

                                                    Ryszard
                                                  • Gość: Lajkonix Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: *.chello.pl 25.04.07, 23:02
                                                    Gość portalu: ryszard_brightner napisał(a):

                                                    > Gość portalu: lajkonix napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No ciekawe, ciekawe...
                                                    > > Uporczywie próbuję sobie wyobrazić zwałkę dwóch ostatnich rotujacych (np.
                                                    >
                                                    > > współbieżnie) brył w Big Crunchu... Czy ich połączenie też będzie rotować
                                                    > ? Za
                                                    > > chiny nie mogę tego przeskoczyć. A byłoby tak pięknie. Byłby pęd na kolej
                                                    > ną
                                                    > > rozwałkę w BB-2.
                                                    > >
                                                    > > Lajkonix
                                                    > > panta rei - wszystko w płynie
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wyglda na to, że za słabo jest rozwinięta matematyka i geometria, brakuje
                                                    zatem
                                                    >
                                                    > odpowiednich narzędzi do badania propagacji fluktuacji od prapoczątku (nie BB)
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Można tylko intuicyjnie obstawiać różne struktury i scenariusze, analizując
                                                    > wyniki obserwacji.
                                                    >
                                                    > Ryszard

                                                    Nie no, Panie Ryszardzie. Pan to tak delikatnie i oględnie...
                                                    A ja po prostu zmierzam do tego, ze jeśliby osobliwość miała rotację, to w
                                                    swoim zapadaniu zwiększałby się moment pędu (vide piruet przy ściąganych
                                                    ramionach), który w pewnym momencie przerósłby grawitację (masa osobliwości =
                                                    const) i nie ma siły ... to się musiało wszystko rozpieprzyć. To na kiego mi
                                                    fluktuacje?

                                                    Lajkonix
                                                    panta rei - wszystko w płynie
                                                  • Gość: ryszard_brightner Re: hipotezy nt. momentu pędu IP: *.rtk.net.pl 25.04.07, 23:36
                                                    Gość portalu: Lajkonix napisał(a):

                                                    (...)
                                                    > Nie no, Panie Ryszardzie. Pan to tak delikatnie i oględnie...
                                                    > A ja po prostu zmierzam do tego, ze jeśliby osobliwość miała rotację, to w
                                                    > swoim zapadaniu zwiększałby się moment pędu (vide piruet przy ściąganych
                                                    > ramionach), który w pewnym momencie przerósłby grawitację (masa osobliwości =
                                                    > const) i nie ma siły ... to się musiało wszystko rozpieprzyć. To na kiego mi
                                                    > fluktuacje?
                                                    >
                                                    > Lajkonix
                                                    > panta rei - wszystko w płynie


                                                    Wydaje mi się, że przy takim zapadaniu należałoby jednak pozwolić działać
                                                    zasadzie zachowania momentu pędu, a potem z powodu różnych zjawisk i
                                                    oddziaływań - dopuścić do wybuchu.

                                                    Fluktuacje na prapapoczątku byłyby potrzebne po to aby następnie miało co
                                                    kolapsować i wybuchać ( w wilelu miejscach )zmieniając formę.
                                  • madcio Re: Dawno nie czytałem postów... FAQ 22.04.07, 02:06
                                    Powtarzam: jeśli przestrzeń jest skwantowana, czas też musi być. Założenie:
                                    ograniczenie maksymalnej prędkości czegokolwiek.

                                    Zresztą, sądząc po wzorku wymaga to jeszcze paru założeń, ale już się w to nie
                                    wgłębiam, bo zajdę w miejsca, gdzie już mój puchatkowy rozumek leży i kwiczy.
                                    Jedyne, co mogę zaoferować, to intepretacje rzeczy, które są piątą wodą po
                                    kisielu (bo czym innym jest ""popularnonaukowa" postać danej hipotezy/teorii?).
                                  • Gość: meritum chyba trochę się spóźniliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 22:27
                                    Lepiej zmieńcie kierunek badań póki czas:
                                    www.physorg.com/news92937814.html
                                    Jeden polski geniusz już namieszał w teorii Darwina.
                                    Teraz przyszła kolej na fizykę?
                    • Gość: anon Re: więcej informacji IP: *.chem.uw.edu.pl 20.04.07, 14:38
                      najnowszy nature
                  • Gość: Jakub Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: 194.181.190.* 20.04.07, 10:41
                    > Zatem jezeli nie oddzialujemy z czastka to ona dla nas nie
                    > istnieje. Objawia sie tylko w momencie oddzialywania z naszym detektorem.

                    Dostrzegam jeden oczywisty błąd w tym rozumowaniu. Opiera się bowiem na błędnym założeniu, że jest tylko jeden obserwator. Filiżanka zawsze stoi zwrócona tak samo, kot zawsze jest żywy, albo zawsze martwy, księżyc zawsze tam jest, nawet w cieniu. Przecież to są złożone obiekty makroskopowe, funkcjonujące w świecie makroskopowym, i nieustannie oddziałują z otoczeniem. Nie tylko grawitacyjnie. Więc spoglądając na księżyc tylko sprawdzamy, gdzie jest, a nie sprawiamy, że się pojawia tam, gdzie patrzymy.

                    Czy jeżeli detektor nie wykryje neutrina przelatującego przez Ziemię, to znaczy, że to neutrino przez Ziemię nie przeleciało?
                    • Gość: Rafal Urbanelis Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.196.111.9.primary.net 20.04.07, 11:07
                      moim zdaniem masz oczywiscie racje: ksiezyc czy filizanka - to tylko przyklady
                      ulatwiajace zrozumienie idei - ale trudno je wyizolowac tak, aby nie docieraly
                      od nich zadne informacje.
                      JEDNAK - gdyby bylo to mozliwe, gdyby mozna je bylo zamknac w jakims "magicznym
                      pudelku" (o ktorym pisze tez powyzej Anusha) - tak aby nie zachodzila
                      dekoherencja funkcji falowej ksiezyca/filizanki - to faktycznie nie moglibysmy
                      byc pewni - czy one rzeczywiscie tam sa.
                      pzdr,
                      Rafal Urbanelis
                      ski3.eu
                      • Gość: Jakub Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: 194.181.190.* 20.04.07, 14:15
                        > JEDNAK - gdyby bylo to mozliwe, gdyby mozna je bylo zamknac w jakims
                        > "magicznym pudelku" (o ktorym pisze tez powyzej Anusha) - tak aby nie
                        > zachodzila dekoherencja funkcji falowej ksiezyca/filizanki - to faktycznie
                        > nie moglibysmy byc pewni - czy one rzeczywiscie tam sa.

                        Ciekawy eksperyment myślowy. Brzmi sensownie, ale mam jedną wątpliwość - księżyc - jako obiekt w skali makro - jest zbudowany z wieeeelu cząsteczek i one wszystkie ze sobą oddziałują. To właśnie te oddziaływania powodują, że księżyc jest taki, jaki jest. Czy te wszystkie oddziaływania nie uniemożliwiłyby zastosowania zasady nieoznaczoności? One są dla siebie nawzajem "obserwatorami". Możnaby rozpatrywać to też na poziomie poszczególnych kwarków i wtedy pytanie nie brzmiałonby "czy jest", ale "jaki jest". Ale to by wyszło "nieco" zbyt skomplikowane ;)
                        • Gość: Michał Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.chello.pl 20.04.07, 15:17
                          > Ciekawy eksperyment myślowy. Brzmi sensownie, ale mam jedną wątpliwość - księżyc
                          > - jako obiekt w skali makro - jest zbudowany z wieeeelu cząsteczek i one wszy
                          > stkie ze sobą oddziałują. To właśnie te oddziaływania powodują, że księżyc jest
                          > taki, jaki jest. Czy te wszystkie oddziaływania nie uniemożliwiłyby zastosowan
                          > ia zasady nieoznaczoności?

                          To wbrew pozorom nie jest aż takie skomplikowane: z punktu widzenia elektronu
                          Wszechświat wygląda tak samo jak z punktu widzenia człowieka: obiekty z którymi
                          ten elektron oddziaływał pośrednio lub bezpośrednio ("zaobserował je") mają stan
                          splatany ze stanem elektronu (czyli z jego punktu widzenia, "ustalony").
                          Pozostałe obiekty są w superpozycji. Tak samo człowiek obserwując różne obiekty
                          splątuje swój stan z ich stanami.

                          Cała reszta to już są interpretacje MK, a nie sama teoria. Możesz założyć sobie
                          że załamanie funkcji falowej nigdy nie zachodzi, i Wszechświat jest cały czas w
                          superpozycji wszystkich możliwych stanów. A możesz założyć sobie że rzeczywista
                          jest tylko ta wersja w której znjdujesz się Ty (właśnie o tym myślący) - wtedy w
                          superpozycji jest tylko to z czym nie miałeś kontaktu, czyli to z czym twój stan
                          nie jest splątany.

                          Wyniki wszelkich przewidywań w obu interpretacjach będą takie same.
                    • Gość: Janek Re: dalej nie rozumiem gdzie jest progres IP: *.chello.pl 20.04.07, 12:04
                      Masz 100% rację. Dlatego właśnie tak trudno jest zbudować komputer kwantowy.
                      Superpozycje załamują się zanim dojdziemy do kilkunastu cząstek elementarnych -
                      a co dopiero mówić o kotach i Księżycach.
        • Gość: JanuszR Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:03
          Formalnie nie ale patrząc "zdroworozsądkowo" oba opisy są zakręcone tj.
          niemożliwe z punktu widzenia naszego makroświata.
      • Gość: marcin Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.p.lodz.pl 19.04.07, 07:42
        teoria, że wszystko jest uwarunkowane i wszystko ciągle się zmienia istnieje od
        czasów Buddy Siakjamuniego, a fizycy tylko to potwierdzają :)
        • Gość: marek.zukowski buddyzm a machanika kwantowa IP: *.vpn.univie.ac.at 19.04.07, 07:58
          > teoria, że wszystko jest uwarunkowane i wszystko ciągle się zmienia istnieje od
          > czasów Buddy Siakjamuniego, a fizycy tylko to potwierdzają :)

          Zeilinger przeprowadzil dluga dyskusje z Dalaj Lama w 1998 roku.
          Okazuje sie ze nawet naczeln buddysta jest zdumiony swiatem kwantow.
          Dalaj Lama okazal sie lokalnym realista, takim jak Einsten. Idee Bohra go
          zaskoczyly.
          Zatem relacja Buddyzm - mechanik kwantowa to mit.
          • Gość: marcin Re: buddyzm a machanika kwantowa IP: *.p.lodz.pl 19.04.07, 14:14
            jeżeli chodzi Ci o tę rozmowę: www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=293
            to ja niestety nie zauważyłem tego co ty, a wręcz coś przeciwnego.
            jakieś różnice widać tylko na poziomie pojęć. Nauki buddyjskie mają już ponad
            2500 lat, a fizyka kwantowa jest nowa, więc nic dziwnego że różni się podejściem
            do sprawy. Budda badając poziom życiowy i "duchowy" doszedł dokładnie do takich
            samych wniosków, co dzisiejsi fizycy, z tym że oni musieli wydać sporo pieniędzy
            na badana i laboratoria.
            • Gość: Ciolo Re: buddyzm a machanika kwantowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 15:48
              "eżeli chodzi Ci o tę rozmowę: www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=293
              to ja niestety nie zauważyłem tego co ty, a wręcz coś przeciwnego.
              jakieś różnice widać tylko na poziomie pojęć. Nauki buddyjskie mają już ponad
              2500 lat, a fizyka kwantowa jest nowa, więc nic dziwnego że różni się podejściem
              do sprawy. Budda badając poziom życiowy i "duchowy" doszedł dokładnie do takich
              samych wniosków, co dzisiejsi fizycy, z tym że oni musieli wydać sporo pieniędzy
              na badana i laboratoria."

              Dobrze jest nie mieszac religii z nauką.

              Budda naucza, że nie istnieje sam świat w sobie. Jakiś obiektywny, niezmienny i
              "prawdziwy". Jeden z nauczycieli mówi, że "zjawiska nie są takie jakie wydają
              się być, nie są też inne". Mówi się też o tym, że wszystkie zjawiska są "puste"
              w swej esencji, czyli nie mają jakiegoś trwałego i niezmiennego bytu.

              I tutaj współczesna nauka jest bardzo blisko z buddyzmem. Ale jest to tylko
              część nauki. I jest to tylko część buddyzmu. Świetnie, że naukowcy dążą do
              prawdy i próbóją ją odkrywać. Buddyści też to robią - na swój sposób.

              Jeśli ktoś jest zainteresowany relacjami nauka - buddyzm to może poczytać o tym
              w książce:
              www.dobreksiazki.pl/b5202-forma-i-pustka-od-buddyzmu-do-nauki-i-z-powrotem.htm
              A Dalajlama na pewno nie uważa, że świat jest rzeczywisty tak jak to myśli
              większość ludzi. Zapewniam.
              • Gość: Dalaj Lama Re: buddyzm a machanika kwantowa IP: 84.203.168.* 20.04.07, 13:41
                "A Dalajlama na pewno nie uważa, że świat jest rzeczywisty tak jak to myśli
                większość ludzi. Zapewniam."

                Nie uwazam tez inaczej. Zapewniam.
      • Gość: hej Re: Świat to tylko wrażenie IP: 82.177.17.* 19.04.07, 17:03
        Nie teorie tylko teoria...
    • Gość: kazik Świat to tylko wrażenie IP: *.SLOWIANKA.ds.uni.wroc.pl 19.04.07, 01:18
      Kolejny dziennikarzyna się podniecił i chce pisać o fizyce.
      • Gość: a. Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.ch.uj.edu.pl 19.04.07, 09:11
        Panie Kaziku,
        Atakuje Pan czlowieka nie poddajac konkretnych, merytorycznych uwag do jego
        pracy. To zle swiadczy o Panu. Ja uwazam ze artykul jest ciekawy. Gratulacje
        dla Autora.
        a.
    • Gość: I Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 01:39
      WELCOME TO REAL WORLD NEO !!!
    • Gość: xguest Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.04.07, 01:40
      obejrzyjcie What The Bleep Do We Know ;]

      iluzoryczność świata pojmowanego zmysłowo dostrzegli buddyści przed wiekami.
      nauka wreszcie dotarła do tego co dla nich oczywiste, LOL.

      mimo, że akceptuje to, nasuwa się takie pytanie.... schowam filiżanke w pudełku
      uszkiem na północ. nastepnie powiem koledze, który tego nie widział, że
      filiżanka jest uszkiem na południe i wyjdę z domu. Co zobaczy kolega? ;]
      • Gość: yah_42 Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.agoff.umn.edu 19.04.07, 02:08
        jesli skasujesz informacje o stanie filizanki - np. przez wlozenie g;owy do
        mikrofalowki na 15 min + max power ( to tylko eksp. myslowy, nie radze robic w
        realu ) - to kolega zobaczyc moze jednma z wszelkich orientacji filizanki ale
        jesli zapomnisz wyksowac swoja pamiec to fiflzanka musi byc w pozeniu wo jakim
        ty masz w pamieci informacje - Q.: skad filizanka wie ze nie chorujesz na
        alzhaimera czy zwyka skleroze i ze po 24 h stale pamietasz o jej polozeniu ? i
        Q.: kiedy bedzie wreszcie uruchomiony internet bezprzewodowy obejmujacy caly
        Swiat lub i Wszechswiat, czy rzad robi cos w tym kierunku (np. czy jest juz
        jakas komisja lub i departament z dyrekcja ???) ??
        • Gość: Australijczyk Szwejk IP: 155.205.201.* 19.04.07, 03:15
          Natomiast Dzielny Wojak Szwejk spotkal w szpitalu dla wariatow faceta, ktory z
          przekonaniem twierdzil, ze wewnatrz kuli ziemskiej jest druga kula daleko
          wieksza niz Ziemia.
          • Gość: gość Re: Szwejk IP: *.mimuw.edu.pl 19.04.07, 10:07
            "Nawet zamknięty w łupinie orzecha, wciąż będę panem nieskończonych
            przestrzeni." :)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Świat to tylko wrażenie 20.04.07, 08:11
        > obejrzyjcie What The Bleep Do We Know ;]

        Zamiast tego obejrzyjcie lepiej:
        mlodyfizyk.blox.pl/2007/02/Dziekuje-ty-glupku.html
        Film "What The Bleep Do We Know" jest autorstwa pewnego pseudonaukowego
        szarlatana, którego demaskujemy pod powyższym linkiem.
    • nessie-jp Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 03:33
      No cóż, kiedyś, nie rozumiejąc pojęcia 'fali', naukowcy stworzyli koncepcję
      eteru, dziwnego ośrodka, który wypełniał wszechświat. Ptolemeusz niezwykle
      precyzyjnie opisywał kolejne warstwy świata, od Ziemi umieszczonej w środku aż
      po sfery niebieskie. Fizycy i filozofowie kiwali brodatymi głowami i robili
      mądre miny... a świat istniał sobie dalej. Z Ziemią w środku albo i nie. Zależy,
      czy ktoś na nią patrzył ;)
    • Gość: gość T Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 06:57
      Wydaje mi się, że jesteśmy obserwowani ;)
      • Gość: arm Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.chello.pl 20.04.07, 08:23
        no, Twoje otoczenie Cie obserwuje, ty niejako tez obserwujesz siebie.
      • Gość: A. Kwasniewski Re: Świat to tylko wrażenie IP: 84.203.168.* 20.04.07, 13:45
        A mi sie wydaje, ze nieustannie mnie ktos podsluchuje.
    • Gość: Afacz Świat to tylko wrażenie IP: *.aster.pl 19.04.07, 07:31
      Myślę, że fizyki kwantowej nie da sie wytłumaczyć w gazecie za pomocą jednego artykułu. Czy zaniechać jej popularyzacji? Chyba nie, ale nie w tak szerokim gronie. Popularyzować wśród tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć.
    • Gość: neskim Świat to tylko wrażenie IP: *.chello.pl 19.04.07, 08:18
      Gratuluję - Panie Redaktorze - bardzo dobrego tekstu. Proszę się nie załamywać,
      jeśli nawet liczni naukowcy powiedzą, co b. prawdopodobne, ze pisze Pan
      bzdury... Profesor Marian Danysz, ktoremu kiedys przedstawiłem do weryfikacji
      artykuł o hiperjądrach - napisany na podstawie wielogodzinnej z Nim rozmowy -
      powiedział po namyśle: "Niezupełnie to jest tak, jak pan napisał, ale
      przynajmniej jest zrozumiałem, więc niech tak zostanie"
    • siwy_jogin Wszystko ma sens... Gdy zwiększymy ilość... 19.04.07, 09:29
      wymiarów Oprócz znanych 4 (razem z czasem) są jeszcze inne. A różne
      oddziaływania mozna zapisać tymi samymi równaniami. Kłania się teoria strun.
    • cyklista Jak to zrozumieć - trochę inny sposób 19.04.07, 09:29
      Jeżeli jesteście zainteresowanie tematem (naprawdę warto!) a nie studiowaliście
      mechaniki kwantowej to może być ciężko, ale nie jest beznadziejnie. Można wejść
      w temat od innej strony - wspomnianych w artykule bliźniaczych fotonów.
      Wrzućcie w Googla "Entangled Photons" i obejrzyjcie kilka pierwszych trafień.
      Polecam takie podejście zwłaszcza specom od telekomu i IT.
    • Gość: kpix Czy ktos moze podac link do artykulu? IP: *.fuw.edu.pl 19.04.07, 10:03
      w arXiv albo gdzie indziej?

      Czy dobrze rozumiem, ze gdy tylko dowolny foton oddziala z filizanka, to
      skroci jej funkcje falowa i wobec tego od tego momentu dziubek filizanki
      wskazuje juz w konkretne miejsce? (mnie przy tym nie musi byc, ale foton
      'wie'). Jesli tak, to oznaczaloby to, ze zwrot dziubka filizanki jest
      nieustalony tylko wtedy, gdy nie ma wokolo niej zadnych czastek?
      Czy atomy filizanki, oddzialujac ze soba, nie skracaja czasem wzajemnie
      swoich funkcji falowych?
      • kpix Okej, ten fragment 19.04.07, 10:12
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=61002437&a=61012583
        podany przez p. Cieslinskiego chyba potwierdza, ze dobrze myslalem :)
      • Gość: pioc Re: Czy ktos moze podac link do artykulu? IP: *.agora.pl 19.04.07, 10:57
        Tutaj artykuł z serwisu nature.com:

        www.nature.com/news/2007/070416/full/070416-9.html
        A oryginalna praca jest niestety dostępna dla tych, co kupili Nature, ale za
        darmo jest abstrakt:

        www.nature.com/nature/journal/v446/n7138/abs/nature05677.html


        • kpix dzieki. n/t 19.04.07, 11:11
      • madcio Re: Czy ktos moze podac link do artykulu? 19.04.07, 17:43
        > Czy atomy filizanki, oddzialujac ze soba, nie skracaja czasem wzajemnie
        > swoich funkcji falowych?

        Na mój puchatkowy rozum: wzajemnie względem siebie mogą, ale co z resztą
        wszechświata? Jeśli np. obydwa atomy filizanki oddziaływują z sobą, ale są
        odizolowane od reszty wszechświata, to ani wszechświat o nich nie wie, ani atomy
        nie wiedzą o wszechświecie.
        • pies_na_teorie Re: Czy ktos moze podac linkę ...? 19.04.07, 21:09
          madcio napisał:

          > Na mój puchatkowy rozum: wzajemnie względem siebie mogą, ale co z resztą
          > wszechświata? Jeśli np. obydwa atomy filizanki oddziaływują z sobą, ale są
          > odizolowane od reszty wszechświata, to ani wszechświat o nich nie wie, ani
          > atomy nie wiedzą o wszechświecie.

          Trochę tu przesadziłeś ze skromnością intelektualną ale masz też zasługi i jak
          najbardziej należą Ci się awangardowe nowinki w temacie :)

          Przy okazji prac nad toe rozważa się scenariusz taki, że cząstki submaterialne
          tych atomów powstały w następstwie prapoczątku w wyniku szeroko rozumianego
          dążenia do zachowania pierwotnej równowagi. Składniki atomów maja zatem
          równoważące je odpowiedniki we Wszechświecie i "połączone" bezpośrednio
          skończoną liczbą relacji równowagi. Natomiast pośrednio każdy składnik
          Wszechświata pozostaje w złożonych relacjach z każdym innym.

          Chyba za bardzo zamieszane, co nie ?
          • madcio Re: Czy ktos moze podac linkę ...? 19.04.07, 22:33
            > Chyba za bardzo zamieszane, co nie ?

            Za bardzo. Zacznijmy od początku. Co to za "cząstki submaterialne"? Kwarki czy co?
            • Gość: pies_na_teorie Submaterion... IP: *.rtk.net.pl 22.04.07, 09:19
              madcio napisał:

              > > Chyba za bardzo zamieszane, co nie ?
              >
              > Za bardzo. Zacznijmy od początku. Co to za "cząstki submaterialne"?
              > Kwarki czy co?

              Submaterion to cząstka elementarna na głębszym poziomie szczegółowości niż
              obecnie dostępny.

              Można powiedzieć, że jest to coś w rodzaju " partonu " przewidywanego przez
              Ryszarda Feynmana, choć z nieco szerszym zakresem stosowalności.

              Oczekuje się odkrycia submaterionowej struktury materii tj. budowy nukleonów
              (i innych barionów)oraz elektropozytonów z takich samych cząstek.
              • Gość: rekin Re: Submaterion... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 17:47
                A skąd atomy biorą energię na utrzymanie się w kupie?

                Atom wodoru: elektrony krążą uwiązane do jądra,
                energia wiązania jest zbliżona do energii kinetycznej elektronu,
                i tyle trzeba dostarczyć aby uwolnić elektron.

                Zaczepiam na linie masę 1000kg i rozkręcam do prędkości:
                v = 100m/s, wtedy mamy energię:
                E = 1000*100^2/2 = 5000000 J = 5 MJ.
                Ile potrzeba energii aby przeciąć linę?
                • pies_na_teorie Re: Submaterion... 22.04.07, 21:22
                  W celu odzyskania równowagi proponuję odstąpienie od historii myśli naukowej
                  i awangardowe spojrzenie na poruszane przez Pana problemy:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48929234&a=48929234
          • xaliemorph Re: Czy ktos moze podac linkę ...? 20.04.07, 16:46
            Hmm. A jakie jest większe/mniejsze prawdopodobieństwa że filiżanka się rozpadnie (tzn. gdyby atomy nagle się rozpadły, filiżankę pojmujemy jako jedność) albo stuneluje w odmienny kraniec wszechświata? Pewnie nieokreślone, ale z kolei jakie mamy prawdopodobieństwo nagłego zajścia wymienionych wcześniej zdarzeń? I może dlatego że nie mamy absolutnie pewności możemy starać się przyjąć że ona nadal będzie się tam znajdować. W końcu owa filiżanka (cząstka elementarna) jest jakąś tam cząstką elementarną która w pewnym sensie się cechuje jakimiś generalnymi cechami charakterystycznymi dla niej. Wobec czego że nie jest jakąś egzotycznym czymś materią/energią możemy próbować określać jej opis, stan, położenie. Bo przecież czy prawa fizyczne dla tego pudełka w którym jest odseparowana dana filiżanka są identyczne jak w reszcie wszechświata? Skąd o tym możemy wiedzieć?

            Takie mędrkowanie po omacku.
            • pies_na_teorie Re: moze podac linki :) 21.04.07, 02:28
              xaliemorph napisał:

              > Hmm...

              Panowie: Madcio i X...

              Akurat trochę się napiłem,
              więc proponuję póki co lnk:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=46852305&a=49542546

              Będfę do dyspozycji ok. godz. 20-24 ;)
              • Gość: hendryk Re: moze podac linki :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 17:41
                Czworościany łatwo układać.

                Platon mówił że tam są dwunastościany.
                • Gość: pies_na_teorie Re: moze podac linki :) IP: *.rtk.net.pl 21.04.07, 21:02
                  Gość portalu: hendryk napisał(a):

                  > Czworościany łatwo układać.

                  Czworościan jest najprostszą bryłą, foremny jest ponadto elegancki ;)
                  Tam jest ukryte założenie, że to wszystko stało się możliwie najprościej.
                  Pełne zadowolenie byłoby wtedy, gdyby się się okazało, że inaczej być nie mogło.



                  > Platon mówił że tam są dwunastościany.

                  Pomijając szczegóły, intuicyjny kierunek poszukiwań był dobry,
                  uwarunkowania geometryczne to podstawa.
                  Wydaje mi się, że bez modeli geometrycznych nie można myśleć
                  racjonalnie.
      • Gość: marek.zukowski link do artykulu IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 19.04.07, 22:42
        juz jestem w anglii, wiec odpowiadam:
        z racji wymagan NATURE artykul w Arxiv.org (quant-ph) pojawi sie nieco pozniej

        jezeli ktoś jest zainteresowany to moge przslac manukrypt
        moj adres mozna znalesc latwo na moje stronie domowej, w moim CV (ze wzgledu na
        spam raczej go nie podam na forum). prosze do mnie napisac to przesle.
        • Gość: marek.zukowski <a href="http://arxiv.org/abs/0704.2529" target="_blank">arxiv IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 20.04.07, 07:31
          arxiv.org/abs/0704.2529
          juz jest w Arxiv, embargo Nature sie skonczylo.
      • Gość: yah_42 niestety to tylko wraznie artykulu ... IP: *.agoff.umn.edu 20.04.07, 01:00
        :)
        • Gość: arm Re: niestety to tylko wraznie artykulu ... IP: *.chello.pl 20.04.07, 08:27
          niestety, to tylko wrażenie wrażenia
      • Gość: dziubek? Re: Czy ktos moze podac link do artykulu? IP: *.res.east.verizon.net 20.04.07, 08:49
        skąd tu dziubek?
    • Gość: AleOlo Świat to tylko wrażenie IP: *.skok-stef.com.pl 19.04.07, 10:21
      A co jeżeli na tą przysłowiową filiżankę patrzy się kilku niezależnych
      obserwatorów i wszyscy opisują to samo położenie filiżanki? Dlaczego zatem
      wszyscy widzą tak samo pomimo że są niezależni ? Nie zgadza mi się to...
      • winoman Re: Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 11:00
        Gość portalu: AleOlo napisał(a):

        > A co jeżeli na tą przysłowiową filiżankę patrzy się kilku niezależnych
        > obserwatorów i wszyscy opisują to samo położenie filiżanki? Dlaczego zatem
        > wszyscy widzą tak samo pomimo że są niezależni ? Nie zgadza mi się to...

        Nie ma czegoś takiego jak jednoczesne niezależne pomiary tej samej wielkości.
        Filiżanka jest nieco za duża, lepiej widać to na przykładzie elektronu. Jeśli
        dwóch obserwatorów próbuje jednocześnie mierzyć jego położenie, oświetlając go
        fotonami, elektron będzie zwykle reagował najpierw z fotonem jednego z
        obserwatorów, potem drugiego. Pierwsze oddziaływanie zmieni stan fotonu, więc
        drugi foton będzie mierzył już coś innego. Oczywiście bardzo (może nawet za
        bardzo) upraszczam, ale idea jest chyba jasna.

        Pozdrawiam!
        • winoman Re: Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 11:13
          Trochę za szybko wysłałem post, więc uzupełniam.

          W przypadku obiektów makroskopowych prawdopodobieństwo, że dwóch niezależnie i
          "jednocześnie" obserwujących ten sam obiekt obserwatorów uzyska istotnie
          różniące się od siebie wyniki jest różne od zera, jest jednak mikroskopijnie
          małe. Gdyby powtarzać obserwacje filiżanki przez dodtstecznie długi czas (przy
          czym chodzi tu o czas naprawdę niewyobrażalnie długi) to w końcu doszłoby do
          takiej sytuacji, że filiżanka zmienia orientację ucha, albo w ogóle znika i
          pojawia się gdzie indziej, jako figurka słonia, posążek Buddy, lub garstka piasku.

          Pozdrawiam!
        • Gość: gal Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:30
          > Filiżanka jest nieco za duża, lepiej widać to na przykładzie elektronu. Jeśli
          > dwóch obserwatorów próbuje jednocześnie mierzyć jego położenie, oświetlając go
          > fotonami, elektron będzie zwykle reagował najpierw z fotonem jednego z
          > obserwatorów, potem drugiego. Pierwsze oddziaływanie zmieni stan fotonu, więc
          > drugi foton będzie mierzył już coś innego. Oczywiście bardzo (może nawet za
          > bardzo) upraszczam, ale idea jest chyba jasna.

          Opisujesz wszystko klasycznie, czyli deterministycznie
          więc sam sobie zaprzeczasz.

          Takie odchyły miały już miejsce w historii - diabelska luneta, itp.
      • Gość: StefekFantasta Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 11:07
        bo ci niezalezni obserwatorzy patrza mniej wiecej z tej samej perspektywy -
        jakbys obserwowal ta filizanke z drugiego konca wszechswiata to ona by jeszcze
        dla ciebie w ogole nie istniala
        tak samo mozna patrzec na gwiazde ktora nam ladnie swieci a w rzeczywistosci juz
        dawno jej nie ma, albo patrzysz na gwiazde i niby stoi w miejscu a w
        rzeczywistosci wraz ze wszechswiatem pedzi z ogromna predkoscia

        to ze my np dostrzegamy stany kwantowe dla czastek tak malych jak np elektrony
        to tylko i wylacznie dlatego ze mamy w stosunku do tych elektronow taki a nie
        inny punkt odniesienia - jesli istnieje gdzies istota ktora ma podobny punkt
        odniesienia do nas jak my do elektronow to tez zapewne widzi nas jako taki
        dziwaczny stan kwantowy.
      • Gość: pioc Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.agora.pl 19.04.07, 11:11
        > A co jeżeli na tą przysłowiową filiżankę patrzy się kilku niezależnych
        > obserwatorów i wszyscy opisują to samo położenie filiżanki? Dlaczego zatem
        > wszyscy widzą tak samo pomimo że są niezależni ? Nie zgadza mi się to...

        Jeśli filiżanka jest obiektem kwantowym (lepiej myśleć np. o elektronie), to
        oczywiście każdy z obserwatorów może ”widzieć” co innego. Zależy, jak patrzą.
        Jeśli jeden z nich zmierzy położenie, a drugi - pęd, to następny pomiar
        położenia (trzeciego obserwatora) już da całkiem inny wynik niż pierwszego itd.

      • xaliemorph Re: Świat to tylko wrażenie 20.04.07, 16:10
        Ciekawe dyskusje. Jak na moją próbę, być może płonną rozumwania zobaczą oni co innego z nieokreślnym prawdopodobieństwem. A to dlatego że oboje mogą być w kompletnie innych układach odniesienia, mogą być obserwatorami dla których kierunek północ a południe są w kompletnie innych miejscach, mogą obserwować filiżankę w innej skali itd. Problem z filiżanką też polega na tym że widząc filiżankę już ją rozumujemy nie jako pojedyńczą jedność tylko zbiór czegoś, czy kawy i filiżanki, czy atomów czy samych cech i właściwości. Natomiast taka dla nas cząstka elementarna ma kompletnie odmienne znaczenie. Ona jest jedna pojedyńcza, wobec czego jakikolwiek konktakt jej z inną cząstką elementarną jak choćby fotonu z elektronem powoduje już dosyć znaczące odziaływanie między cząstkami które zakłóca ów stan. Jak lokomotywa się zderzy nawet z maluchemy czy choćby rowerem to i tak zmieni swój stan gdyż choćby zostanie zadrapana. Innymi słowy obserwując filiżankę powinniśmy mieć w oczach lasery lub bliżej ziemi musieli ją oświetlić. Gdy jej nie oświetlimy to nie zobaczymy z daleka w którą stronę jest obrócona. Ba możemy się nawet bawić w mapowanie zagęszczenia pola grawitacyjnego by z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać gdzie jest ucho filiżanki, ale tak czy inaczej mamy do czynienia z nośnikiem informacji. Gdyż np. oddziaływanie grawitacyjne jest w jakiś sposób, ten czy inny powiązane z przedmiotami i odległością między nimi. Więc musi już tu być jakiś przepływ informacji, odziaływanie. Innymi słowy gdyby pominąć to rozprawianie się o podstawy, to jednak można przyjąć również z losowym prawdopodobieństwem że różni obserwatorzy odizolowani kompletnie od siebie mogą zobaczyć odmienną pozycję filiżanki. Tylko problem leży w tym czy są oni na tyle niezależni że też prowadzą obserwację niezależnie od siebie czy jednocześnie. I jaki informacja która dotarła do jednego obserwatora może mieć wpływ na efekt obserwacji drugiego obserwatora kompletnie odizolowanego w danej chwili od obu obiektów.
    • lithvision Re: Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 13:02
      Nie czytalem powyzszych postow, wiec moze juz ktos wspomnial na ten temat. To wszystko co jest w
      tym artykule, w nieco bardziej interesujacy sposob mozna zobaczyc w filmie: "What the bleep do we
      know. Down the rabbit hole". Jest to niezwykle zajmuja opowiesc o fizyce kwantowej i nie tylko... ;-)
      Goraco polecam. Nie mam pojecia czy jest polska wersja tego filmu, ale jesli ktos zna angielski, to jest to
      prawdziwa uczta! Mniej wiecej z tego samego nurtu polecilbym "The Secret". Czesc ludzi wystepujacych
      w pierwszym filmie, pojawia sie rowniez w tym drugim. Pozdrawiam!
      • Gość: Laubzega Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:13
        Ten film to stek bzdur promowanych przez szarlatanow. Google Ci pomoca, sam sie
        rozejrzyj.
    • Gość: nashaden Świat to tylko wrażenie IP: *.mnc.com.pl 19.04.07, 13:06
      W filozoficznej teorii poznania podobne poglądy głosił Artur Schopenhauer.
    • bopin i stała relaksacji 19.04.07, 14:06
      Czyli wiemy to, co sobie wymyślimy. Nic dziwnego, że nie mogłem z tego zdać
      egzaminu. Wymysliłem sobie widocznie inną stałą relaksacji niż wykładowca.
    • Gość: tomkrys1985 Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:39
      Czyli poprostu THERE IS NO SPOON:D
    • Gość: Leonard3 Re: Świat to tylko wrażenie IP: 83.238.147.* 19.04.07, 16:24
      Ach ten wspanialy, czesciowo zrozumialy swiat fizyki kwantowej.
      Fascynacja dla szarlatanow, cwiercinteligentow, buddystow i cwierc fizykow.
      To by bylo piekne i fascynujace jezeli microkosmos mikropodzialow byl
      nieskonczony. Ale tak nie jest.
      Te wszystkie wasze halucynacji pseeudokwantowe koncza sie w najpiekniejszym
      eksperymencie fizyki komosu -w osobliwosci kolapsara.
      materia + grawitacja = 1.4 grawitacja
      Jakie sa implikacje filozoficzne tego fundamentalnego mechanizmu?
      Istnieje tylko jedna rzeczywistosc obiektywna.
      Wielokrotnie usilowalem was zainteresowac
      niertodoxyjnym spojrzeniem na fizyke i kosmologie. Bez odzewu.
      Nie bede rzucal perel miedzy swinie. Steven bedzie mial niedlugo ukonczone
      obliczenia. Czekamy jeszcze na pomiary drugiej orbity. wtedy oglosimy to
      drukiem.
    • andrzej19552 Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 16:27
      Swiat nie jest tylko wrazeniem.
      Jest zyciem i istnieniem.
      Materia tylko zyje, a umysl istnieje i kieruje.

      Sadze, ze cala tajemnica Wszechswiata i zycia ludzkiego jest w naszym UMYSLE.
      Szukamy Boga, a nie wiemy kim On jest.
      Pracujmy wiecej nad wlasnym UMYSLEM, a wiele tajemnic i zagadek moze byc
      wyjasnionych.

      Oczy ludzkie i uszy widza i slysza tylko odbicia, lecz UMYSL slyszy i widzi.
      O tym, wielu wspolczesnych naukowcow zapomnialo.

      Chcesz odkryc tajemnice, odkryj najpierw siebie i swoj wspanialy UMYSL !
      • Gość: Laubzega Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:15
        Jedz więcej ryb.
        • Gość: he Re: Świat to tylko wrażenie IP: 82.139.30.* 22.04.07, 21:36
          :) btw - Laubzega the Amigan? :)
    • madcio Moja intepretacja 19.04.07, 17:55
      Pierwsze, co się nasuwa, to truzim: Jeśli o czymś nie wiemy, to stan tego
      czegoś, a nawet tego istnienie jest dowolny. Jest wszystkim, a zarazem niczym.

      Tyle że wedle kwantówki taki stan jest dosłowny. Fizyczny. Prawdziwy, a nie li
      tylko wynikający z naszej niewiedzy.

      Interesujące w takim kontekście jest wyobrażenie sobie dwóch systemów
      zamkniętych - na przykład kilka atomów tu i kilka tam. Czym są one względem
      siebie? Niczym - istnieją w różnych... realnościach. Każdy z nich w własnym,
      maleńkim świecie. Jedyne, co ich łączy, to potencjalna możliwość, że te systemy
      kiedyś z sobą się zetkną i wymienią informację.
      • Gość: quest Re: Moja intepretacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:51
        > Tyle że wedle kwantówki taki stan jest dosłowny. Fizyczny. Prawdziwy, a nie li
        > tylko wynikający z naszej niewiedzy.
        >
        > Interesujące w takim kontekście jest wyobrażenie sobie dwóch systemów
        > zamkniętych - na przykład kilka atomów tu i kilka tam. Czym są one względem
        > siebie? Niczym - istnieją w różnych... realnościach. Każdy z nich w własnym,
        > maleńkim świecie. Jedyne, co ich łączy, to potencjalna możliwość, że te systemy
        > kiedyś z sobą się zetkną i wymienią informację.

        Teoria kwantowa to tylko matematyczny model obliczeniowy.

        Ponadto, OTW jest sprzeczna z fizyką kwantową, ale ta druga opiera się na
        założeniach pierwszej.
        Przecież tam występują relatywistyczne lagranżjany, transf. Lorentza, itd.
        Zatem mamy tu ewidentną sprzeczność.

        Tak trudno to zauważyć?

        Kogo chcecie indoktrynować takimi populistycznymi artykulikami?
        • Gość: marek.zukowski Re: Moja intepretacja IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 19.04.07, 23:00
          mechanika kwantowa nie jest sprzeczna z teoria wzglednosci.
          Relatywistyczn mechanika kwantowa to tzw. kwantowa teoria pola.
          • Gość: quest Re: Moja intepretacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 01:51
            > mechanika kwantowa nie jest sprzeczna z teoria wzglednosci.

            Równania Diraca występują w QED i uwzględniają efekty relatywistyczne:
            relatywistyczny model atomu - efekt Lamba, precesja Thomasa, itp.

            Można wyprowadzić dylatację czasu lub kontrakcję dł. z fizyki kwantowej?
            -----------------------------------

            Brak determinizmu w QM nie jest sprzeczny z OTW - teorią opartą o determinizm.
            Bardzo interesujące stanowisko, i w pełni zgodne z mechaniką kwantową.
            • Gość: marek.zukowski Re: Moja intepretacja IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 20.04.07, 07:37
              jezeli spojrzymy na relatywistyczna kwantowa teorie pola jako na produkt
              skonczony (bez zastanawiania sie jak ta teorie stworzono) to mozemy z niej
              wyprowadzic wszystkie efekty relatywistyczne.
              Oczywiscie prawdziwa historia toczyla sie na odwrot - jest to teoria zgodna z
              wszystkimi efektami relatywistycznymi (niezmiennicza Loratzowsko) wczsniej
              wyprowadzonymi.
      • gelimer Ilu nam się mędrców tutaj ujawniło. 20.04.07, 09:19
        Wszycy się raptem rzucili podważać mechanikę kwantową. Zapominają jedynie, że
        to co czynią to jedynie czcze dywagacje a mechanika kwantowa ma wymierny,
        matematyczny zapis a jej przewidywania były sprawdzane przez dziesięciolecia.
        Pięknie się dyskutuje o zasadzie nieoznaczoności, ale czy dyskutanci znają jej
        matematyczna postać? ΔxΔp≥h/2π
    • Gość: krygra46 Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:20
      Że też fizycy jeszcze na to nie wpadli...Pomiędzy cząstkami jest jakaś chemia-
      one się po prostu lubią...
      • Gość: to ja Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:29
        hmmm... czy wobec tego skuteczność homeopatii może wynikać ze stanów
        kwantowych?
        • madcio Re: Świat to tylko wrażenie 19.04.07, 22:35
          > czy wobec tego skuteczność homeopatii
          Y... jaka skuteczność? :D
        • Gość: marek.zukowski Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.245.187.81.in-addr.arpa 19.04.07, 22:49
          homepatia ma duzo wspolnego z asrtrologia, ale nic z teoria kwantow.
          • Gość: zaciekawiony laik Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 04:35
            Hmmm wracajac do filizanki, jezeli zrozumialem dobrze, to jej realizm
            wystepuje tylko wowczas, gdy na nia patrzymy czyli dokonujemy pomiaru; czyli
            fotony odbite do jej atomow docieraja do naszego oka w pewnej liczbie, oko z
            koleji moze z tej liczby jakas czesc przetworzyc na impulsy elektryczne ktore
            nasz mozg interpretuje jako owa filizanke. Tylko ze mozg nie jest w stanie
            przetwarzac danych z nieskonczona predkoscia (rejestrowac w sposob ciagly) wiec
            obraz filizanki powstaje w nim w pewnych interwalach. Czy zatem w tych
            nanosekundach w ktorych nastepuje przerwa w pomiarze, podczas ktorej umysl
            "dopowiada sobie" rzeczywistosc przewidujac by stworzyc nam odczucie ciaglosci,
            filizanka znajduje sie w stanie "niebytu" wzgledem obserwatora i woczas co
            chwile jej polozenie jej dziubka, ba nawet jej istnienie jest nieokreslone. Bo
            logicznie rozumojac skonczone mozliwosc naszej percepcji wzgledem
            nieskonczonosci wszehswiata zarowno wstrone makro jak i mikro dojsc mozna do
            wniosku ze wszystko jest na dobra sprawe subietktywna iluzja. Zwlaszcza ze o ile
            dobrze mysle im dokladniej chcemy czegos polozenie zmierzyc tym krotszy powinien
            byc pomiar, okres od pomiaru do pomiaru sie wydluza, zatemwiekszosc czasu nie
            wiemy nic. Albo ja, jak sadze jestem debilem i nie pojme tego.
            • europitek Re: Świat to tylko wrażenie 29.04.07, 21:34
              Cytat:
              > to jej realizm wystepuje tylko wowczas, gdy na nia patrzymy czyli dokonujemy
              > pomiaru; czyli fotony odbite do jej atomow docieraja do naszego oka w pewnej
              > liczbie
              Tu nie chodzi, moim zdaniem, o sam pomiar, czyli odbieranie światła odbitego od filiżanki i późniejsze przetwarzanie informacji w naszym mózgu. Realizm ma miejsce również, gdy nie będzie o ogóle żadnego obserwatora, który by rejestrował odbite światło. Decydujący jest nie fakt <obserwacji>, lecz interakcji fotonów z materią filiżanki. W skrajnym przypadku można to sobie tak wyobrazić, że siedzisz i "wytrzeszczasz patrzałki", ale masz pecha, bo żaden foton odbity od filiżanki nie trafia do Twojego oka (przelatują obok). Stan obiektu (tu filiżanki) jest określony (realny), ale Ty go nie rejestrujesz - w przypadku szczegółnym nie istnieje żaden obserwator zdolny do jego zarejestrowania.
              Brak określonego stanu wystapi tylko wtedy, gdy obiekt będzie całkowicie odizolowany od reszty świata (nie będzie żadnych oddziaływań między nim a innymi obiektami).
              A tak w ogóle, to Wszechświat nie kręci się wokół ludzi-obserwatorów, lecz jest odwrotnie.
          • Gość: Ki Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:11
            A tu się z Panem nie zgodzę. Może obydwie nauki uważa się za pseudonauki, ale
            nawet na ten temat należałoby się najpierw czegoś dowiedzieć, a dopiero potem
            sie wypowiadać. Może i homeopatia nie działa, tylko ciekawe w jaki sposób
            uratowała od śmierci moją szynszylę... Wracajac do tematu, homeopatia wg. mnie
            może okazać się metodą, która właśnie opiera się na teorii kwantowej, tak czy
            inaczej związana jest z fizyką i chemią. Natomiast astrologia to nauka ścisła -
            nieco intuicyjna matematyka. I oczywiście nie jest astrologią to, co można
            wyczytać w gazecie. W najmniejszym stopniu. To moga powiedzieć, mając 15 lat
            doświadczenia. Interpretacja zmiennych w typowym horoskopie zajmuje minimum 2
            tygodnie ciężkiej pracy analitycznej.
        • llukiz Re: Świat to tylko wrażenie 21.04.07, 09:59
          > hmmm... czy wobec tego skuteczność homeopatii może wynikać ze stanów
          > kwantowych?

          skuteczność nie. Ale nieskuteczność homeopatii wynika z tego bezpośrednio.
    • Gość: Irasiad Cudownie !!! To rozumiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 07:26
      Czyli jak nie będziemy patrzec na Giertycha, Zawiszę i Leppera to oni w pewnym
      sensie przestana istniec i przejda do stanu kwantowego. Będą w tym stanie tak
      dlugo jak długo my nie będziemy ich obserwować i odbierac.
      Kwantowy Lepper czy Giertych byłby do zaakceptowania.
      Jednak nauka kwantowa ma zastosowanie w zyciu codziennym.
    • Gość: Jaaja Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.grs-k0.g1.pl 20.04.07, 07:41
      Orzechowski zaraz zakarze nauczania mechaniki kwantowej, toż to bardziej boska
      jest klasyczna mechanika Newtona.

      Pozdrawiam.
    • Gość: Boso Re: Świat to tylko wrażenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 08:20
      Trzeba o tym porozmawiać ze strusiem. On pierwszy na to wpadł. Chowając głowę w
      piasek powodował, że wszystko wokół przestawało istnieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka