Dodaj do ulubionych

Coś wam słabo idzie, docenty

02.07.16, 16:11

cwur.org/2015/poland.html
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 16:32
      jak za te środki, którymi dysponujemy, to i tak całkiem dobrze...
      • nastepca.prof.mariana Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 00:24
        Może mi ktoś wytłumaczyć, co by dało pozytywnego dosypanie kilku miliardów do całego sektora nauki i szkolnictwa wyższego przy obecnym systemie? Oczywiście nie licząc nowych etatów dla protegowanych prof. Mariana oraz nowego samochodu dla niego?
        Ostatnie dosypanie pieniędzy przez Unie jakoś nie sprawiło że Polska nauka poszła do góry. Kolejne środki przekazywane na naukę, to jedynie pogłębianie patologicznych zachowań. To jak leczenie złamanej nogi paracetamolem, przestaje boleć ale nie rozwiązuje to problemu jedynie go maskuje. Nawet jeśli jeden czy drugi minister wie jaka panuje sytuacja w nauce to woli nie podejmować zbyt dużych reform bo środowisko zacznie krzyczeć ze mordują.
        • prof_baltazar Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 07:37
          nastepca.prof.mariana napisał(a):

          > ... środowisko zacznie krzyczeć ze mordują.
          środowisko ??? Czy myślisz o docentach, którzy zamordowali naukę, wmówili społeczeństwu że Marian-nologia to nauka, że 80% zatrudnionych z mariologii to wybitni uczeni o których nikt nie słyszał, że miliardy które wyparowały to innowacje.
          Do czego są zdolne ciasne umysły inspirowane mariologią tego najstarsi górale nie pamiętają.
        • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 10:44
          Zależy jak dosypiesz. W obecnej sytuacji ministerstwo ma małe pole manewru. Nie jest wstanie planować, żadnych strukturalnych zmian bo nie ma ich z czego sfinansować.

          Np. wiadomo, że niż będzie się pogłębiał, że szkoły wyższe będą zamykane, że niektóre kierunki muszą wymierać. Naukowcy się buntują przeciwko temu, nie ma żadnego pomysłu co z nimi zrobić, oni też nie mają pomysłu. Ministerstwo może tylko czekać aż się wszystko przewali.

          Dodatkowo pogłębiający się niż demograficzny i efekty bumu akademickiego z lat 90, powodują, że nie ma jak zatrudniać nowych zdolnych ludzi nawet jakby stworzyć mechanizm wolny od Marianów...

          I jeszcze wiele innych, po prostu bez pieniędzy można tylko czekać aż się nauka przewróci.
        • profesor_marian Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 12:26
          panie adiunkt, a czy ja pozwoliłem dyskutować tak na forum?
      • srebronaglowie Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 10:01
        uwazasz ze przy obecnych wskaznikach efektywnosci polskiej nauki nalezaloby jeszcze wiecej pieniedzy w nia pakowac? jeszcze bardziej futrowac pseudonaukowcow kosztem innych dziedzin zycia publicznego?zadna miara, nie tedy droga. A tak poza tym srodki finansowe sa calkiem ok, trzeba umiec je zdobywac, a nie opowiadac ze jest malo, malo, malo, malo.....NBiR daje ogromne srodki pieniezne, NCN rowniez.
        Jedynym wyjsciem jest i gruntowna, i co tu duzo mowic, bolesna reforma polskiej nauki. Oznaczalaby ona bowiem totalny przesiew i odsiew plew od ziarna, zatrzymanie najlepszych, najdynamiczniejszych, z najlepszymi pomyslami i wiedza jak te pomysly zrealizowac, i ich dofinansowanie. Reszta, czyli obecnie wiekszosc musialaby sie pozegnac ze stolkami w nauce i poszukac ich gdzie indziej. Ale wszedzie w cywilizacji tak to dziala i dzieki temu nasz swiat w gole notuje jakis postep naukowy, bo gdyby to od Polski zalezalo i jej profesuruw to bron Panie Boze co by sie z tym swiatem juz stalo.....
        • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 12:40
          wszystko to tu wiele razy zostało przedyskutowane; w innym wątku świetnie podsumował problem piotrek - dodanie pieniędzy do systemu nic nie da, niedodanie - doprowadzi do katastrofy. I z tego trzeba jakoś wybrnąć. Zalinkowany tu ranking pokazuje, że jakieś 200 miejsc zabiera nam rynek pracy...; to, co pokazują rankingi cytowań - dla poszczególnych dyscyplin, też dyskutowane tu - to są efekty przewższające to, jak jesteśmy finansowani. I jeszcze jedno, co już tu napisałem w innym wątku, jako że jeżdżę zapraszany tu i ówdzie w świat na zachód od Odry, to widzę, że tam jakoś nieszczególnie roi się od pracowitych geniuszy, zmieniających rzeczywistość. Zapytałbym też, jak wspaniałe rzeczy zrobili wypisujący tu swoją żółć koledzy/koleżanki? I czy zrobili cokolwiek poza pisaniem postów forumowych?, powątpiewam...
          • srebronaglowie Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 13:44
            nie czytam tego forum regulanie, wrecz prawie wcale, wiec nie wiem o czym bylo dyskutowane, ale na czym mialaby niby polegac ta katastrofa w sytemie nauki polskiej po niedodaniu do niej pieniedzy? tym ze Jozek z Wladkiem pojda sie zarejsestrowac jako bezrobotni po negatywnej ewaluacji ich dorobku z ostatnich lat? za co wiec brali pieniadze? duzo bogatsze kraje , gdy trzeba, przykrecaja kurek z pieniedzmi na nauke, tym samym motywujac ludzi do bardziej efektywnej pracy,i zastanowienia nad soba, i tam widac efekty.
            Jezdzisz , patrzyszyz i nie widzisz.....szkoda. Ci ludzie ktorzy nie wygladaja jakoby na tych co zmieniaja rzeczywostosc sa wprzegnieci bardzo madrze w calosc dziela ktorym kieruja madrzy ludzie,profesorowie przez duze P , ludzie ktorzy rozumieja ze etat na uczelni to nie jest dozgonne koryto przypieczetowane habilitacja i wizyta w Belwederze, ale ze ich dzialania i wysilek maja czemus sluzyc.
            • dobrycy Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 14:43
              Pie* jak mały Kaziu po dużym piwie. Jakbyś był za granicą na uczelni czy w jakiejś jednostce naukowej (jako naukowiec) to byś wiedział jak jest.
              • srebronaglowie Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 14:56
                do jednostek sklasyfikowanych nizej od Polski nie jezdze, bo jest to bezprzedmiotowe, wiec pozwole sobie sie z Toba nie zgodzic
                • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 15:46
                  he he :)
            • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 15:18
              Zanim zaczniesz postulować tego typu rzeczy zastanów się
              1) Po co są uniwersytety,
              2) Po co finansować z pieniędzy publicznych,
              3) Jakie będą konsekwencje społeczne jeśli pozwolisz, żeby uczelnie upadały ot tak.

              Co do jeżdżenia po świecie, to może i jeździsz, nie widzisz tam problemów, które byś dostrzegł w Polsce.
              • srebronaglowie Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 18:46
                dziad o niebie , baba o chlebie, nie chcesz czy nie potrafisz zrozumiec? jesli dla Ciebie utrzymywanie patologii czy naduzyc jest tozsame z upadaniem uczelni to gratuluje. A konsekwecnnje spoleczne moze miec i na pewno ma dyfunkcja polskiej nauki i tym samym poslkiego szkolnictwa wyzszego i to nalezaloby zmienic, ale widze ze nie dociera
                • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 20:53
                  Dobrze to może tak jak w przedszkolu. To co zapewne jest twoim ideałem to przewalamy większość kasy w granty, NCN musi używać zagranicznych ekspertów do recenzji i w parę lat plewy zostaną odsiane od ziaren, a w polska nauka zacznie w końcu wyglądać jak powinna...

                  A teraz jak to będzie wyglądać naprawdę...

                  Zakładasz tu wszechmoc ministerstwa, która jest daleko od prawdy, bo wielu Marianów ma kolegów w kręgach rządzących, żaden poseł czy senatrów nie chce, żeby w jego rodzinnym mieście zamykano uniwersytet nawet jeśli zupełnie podłej jakości, ale zostawmy to na razie.

                  Nikt się nie zgodzi, żeby granty szły bezpośrednio do naukowców i nie było żadnej kontroli nad tym jak wydają pieniądze, a więc granty muszą działać w ramach instytucji, instytucji opanowanych przez Marianów. W efekcie zabijesz jednostki akademickie poza Warszawą, Krakowem i jeszcze kilkoma. Wszystko na prowincji przyjmie strategię, że Mariany muszą dotrwać do emerytury.

                  Jeśli kasa przestaje iść za studentem, to UJ nie ma motywacji do zwiększania ilości miejsc żeby przyjąć studentów z upadających uczelni, co oznacza wzrost emigracji młodych i pogłębienie się problemów demograficznych w skali kraju nie mówiąc już o skali regionów.

                  Do tego wyjałowienie intelektualne prowincji prowadzi do wzrostu indoktrynacji kościelno narodowej, bo był uniwersytet a teraz nie ma. Ludzie czują się odrzuceni i zapomniani, a co za tym idzie są jeszcze bardziej podatni na wszelkiego rodzaju proste rozwiązania i radykalizmy...

                  Ale powodzenia...

                  A tak na końcu, dokręcając śrubę masz szansę na stworzenie samoobrony akademickiej i tak jestem wstanie sobie wyobrazić akademików blokujących tory kolejowe, samospalenia przed sejmem i ogólną wesołość wynikającą z tego, że chcesz postawić kilkadziesiąt tysięcy ludzi pod ścianą. Może jakiś sfrustrowany chemik wysadzi coś w powietrze, to wcale nie jest trudne :).
                  • prof_baltazar Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 23:34
                    piotrek-256 napisał:

                    > Do tego wyjałowienie intelektualne prowincji prowadzi do wzrostu indoktrynacji
                    > kościelno narodowej, bo był uniwersytet a teraz nie ma.
                    Co to za elity które nie mają nic do zaoferowania, nic nie wnoszą, są po to aby trwać, degradują społeczeństwo żyjąc z jego podatków, rozwijają pączkującą patologię nepotyzmu. Perspektywy zatrudnienia studenta po prowincjonalnej uczelni są zerowe. Nepotyzm to nie system wartości to patologia, wyjałowienie prowincji z nepotyzmu to pozytywne zjawisko społeczne.

                    > Ludzie czują się odrzuc
                    > eni i zapomniani, a co za tym idzie są jeszcze bardziej podatni na wszelkiego r
                    > odzaju proste rozwiązania i radykalizmy...
                    bzdury smalone prawisz z XIX i XX wieku gdy przepływ informacji był ograniczony i jednostronny.
                    W XXI wielu informacja biegnie zanim autor zdąży myśl dokończyć. Ludzie podróżują, zmieniają środowiska to nie XIX i XX wiek .

                    > A tak na końcu, dokręcając śrubę masz szansę na stworzenie samoobrony akademick
                    > iej i tak jestem wstanie sobie wyobrazić akademików blokujących tory kolejowe,
                    > samospalenia przed sejmem i ogólną wesołość wynikającą z tego, że chcesz postaw
                    > ić kilkadziesiąt tysięcy ludzi pod ścianą.
                    Nie liczyłbym na to że kilkadziesiąt tysięcy ludzi w większości pochodnych Marianologi zacznie działać "im się należy" tak głosi filozofia Marianologii, będą trwać do końca aż ostatnie spróchniałe drzewo się przewróci grzebiąc nieszczęśników.
                    • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 04.07.16, 10:26
                      informacja biegnie, ale niewielu potrafi z niej skorzystać, rozejrzyj się po necie, jakie bzdury ludzie kupują i ślą dalej...
                    • trzy.14 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 04.07.16, 12:02
                      prof_baltazar napisał:

                      > będą trwać do końca aż ostatnie spróchniałe drzewo się przewróci grzebiąc nieszczęśn
                      > ików.

                      I instytucje, którymi zarządzają
            • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 15:50
              to, co piszesz, pokazuje, że nie masz pojęcia, o czym piszesz..., a jako że piszesz głosem z katedry, szkoda czasu na rozmowę...;

              co do wizji z końcówki posta mogę się najwyżej pośmiać, to trochę tak, jak Wokulski patrzący na Paryż i widzący to, czego, tam nie ma, a nie widzący tego, co jest... (choć, jakbyś czytał forum, wiedziałbyś, że mam bardzo krytyczne nastawienie do rodzimej nauki).
              • srebronaglowie Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 18:48
                nigdzie nie jest idealnie, to prawda, ale istnieja systemy od ktorych polska nauka powinna sie uczyc z korzyscia dla siebie, bo inni sa daleko w przodzie
                • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 20:04
                  niektórzy są tak w przodzie, że powoli już się łapię, że nie ma jak się wyratować od tego przodu ;)
        • sendivigius Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 15:00
          srebronaglowie napisał(a):

          totalny przesiew i odsiew plew od ziarna, zatrzy
          > manie najlepszych, najdynamiczniejszych, z najlepszymi pomyslami i wiedza jak t
          > e pomysly zrealizowac, i ich dofinansowanie. Reszta, czyli obecnie wiekszosc mu
          > sialaby sie pozegnac ze stolkami w nauce i poszukac ich gdzie indziej.


          Zgoda! Dokladnie taka polityke kadrowa prowadzi prof. Marian, tak jak robil jego ojciec tez profesor a wkrotce przejmie syn tez juz prawie profesor - to juz 70 lat! To co jest teraz, to jest rezultat myslenia w tym stylu. Jestes w pulapce.
          • kragon Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 15:09
            Proponuje wiec zatrzymac najgorszych i nie dac im pieniedzy... sukces gwarantowany... Czyz to wlasnie nie tak dzialalo i dziala?
            • dobrycy Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 15:33
              kragon napisał:

              > Proponuje wiec zatrzymac najgorszych i nie dac im pieniedzy... sukces gwarantow
              > any... Czyz to wlasnie nie tak dzialalo i dziala?
              To zależy do tego co i kto decyduje kto jest lepszy a kto gorszy.
              • sendivigius Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 16:17
                dobrycy napisał:

                > kragon napisał:
                >
                > > Proponuje wiec zatrzymac najgorszych i nie dac im pieniedzy... sukces gwa
                > rantow
                > > any... Czyz to wlasnie nie tak dzialalo i dziala?
                > To zależy do tego co i kto decyduje kto jest lepszy a kto gorszy.

                Bingo!
                • kragon Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 16:58
                  Decydowac oczywiscie powinien SUWEREN... w "demokratycznym" glosowaniu... na radzie wydzialu... po zbudowaniu wiekszosci, by osiagnac sukces w przyjeciu "swoich" "swoim". Sukces - jak dotychczas - gwarantowany.
    • flamengista Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 17:33
      No ale w zakresie jakości edukacji UW jest blisko pierwszej setki, zaś UAM - 150. W dół ciągnie wskaźnik "alumni employment" za który należy winić głównie strukturę naszej gospodarki, a nie uczelnie. W dół ciągną też publikacje i cytowania i to jest ciągle problem. Głównie odpowiadają za to nauki społeczne.
      • flamengista Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 17:37
        Swoją drogą ten ranking coś nie halo. Mój były pracodawca zajmuje wg. nich 35 miejsce we Włoszech. Tymczasem wg. ich krajowego rankingu, gdzie też liczy się publikacje i cytowania - był na miejscu 5, jeśli chodzi o badania naukowe. Dość duży rozrzut, moim zdaniem to się kupy nie trzyma.
        • plociara Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 21:31
          No tak, rozumiem ten ból (a nawet bul). O wiele przyjemniej pracować na uczelni z miejsca 5, niż 35. Także oczywiście ranking do d...y.
          • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 22:21
            obawiam się, że użycie czasownika rozumieć w 1. os. jest w twoim przypadku sporym nadużyciem...
            • dala.tata Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 22:27
              Odnosze podobne wrazenie.

              Ale wiesz, kazdy chce miec swoje forumowe 5 minut.
          • flamengista Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 23:17
            Przecież to nie ma znaczenia, bo tam już nie pracuję. Chodzi tylko o to, że jeśli w jednym rankingu jest 5 miejsce, a w drugim 35, to jednak jest to niepoważne. Nie może być aż takiego rozrzutu. W dodatku w rankingu times'a są wyżej, a pod względem cytowalności wyprzedzają m.in. Bolonię.

            BTW: moim skromnym zdaniem oba rankingi nie pokazują właściwej pozycji. Raczej dałbym im początek drugiej dziesiątki.
        • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 23:06
          Wiesz fla magia statystyk i naukometrii :)
      • trzy.14 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 02.07.16, 23:13
        Quality of Education, measured by the number of a university's alumni who have won major international awards, prizes, and medals relative to the university's size [25%]

        To dość dziwna metryka, silnie preferująca uniwersytety 1. Świata. W warunkach polskich pojedyncze nagrody mogą przesuwać miejsce uczelni o całe setki pozycji.
        • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 11:50
          To jest najprostsza dana do pozyskania i w miarę obiektywna ( w sensie formalnie wszyscy mogą konkurować i nie zależy od żadnych agencji rządowych). Jak nie umiesz zrobić sensownego pomiaru to mierzysz co możesz i na podstawie tego piszesz raport :) tak chyba to działa :)
          • nullified Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 21:13
            co byłoby nieszkodliwą rozrywką, gdyby decydenci (nie wspominając o "ciemnym ludzie") nie brali tego nazbyt serio.
            • piotrek-256 Re: Coś wam słabo idzie, docenty 03.07.16, 23:17
              Oj czepiasz się, lud potrzebuje religii i zabobonu, teraz mamy zabobon numeryczny, jak mawiał klasyk natury nie oszukasz.
      • daifuku Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 10:39
        Nie ma co zrzucac wine tylko na gospodarke.

        Owszem, nasza gospodarka nie jest na tyle rozwinieta, by np. absolwenci biotechnologii mogli liczyc na prace w zawodzie ale studentow jest po prostu za duzo. Nie wszyscy moga byc dyrektorami i pracowac na najwyzszych stanowiskach. Takich cudow nie ma w zadnej gospodarce. W Ameryce tez jest za duzo studentow i ci spoza topowych uczelni, czesto pracuja ponizej kwalifikacji. Wiekszosc ludzi (nie tylko w Polsce) powinna nauczyc sie zawodu, pojsc do technikum/policealnej, ew. skonczyc 2-letni college, bo do obslugi klientow wiecej nie trzeba a tak marnuja czas i pieniadze na 5-cio letnie studia z "poszerzania horyzontow", ktore nie przeloza sie na pozniejsze zatrudnienie, bo jesli cos jest powszechne, to nie bedzie cenione.

        Choc zdarza sie tak, ze praca w jakiejs dziedzinie jest a ksztalcenie do d albo brak. Wtedy spokojnie mozna mowic o niedopasowaniu. I takich dziedzin znajdzie sie pare, gdzie kroluja samoucy a studia sa tylko nieobowiazujacym dodatkiem.
        • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 12:33
          tylko oni nie uczyli się zawodu, bo gospodarka nie dawała im pracy, dlatego przechowywano ich u nas...
          • daifuku Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 14:39
            Co na dluzsza mete nic nie dalo a pieniadze zostaly wydane.
            Ale teraz jest niz, bezrobocie maleje, wszyscy ci, ktorzy mieli wyjechac na zmywak, juz dawno wyjechali i ciesza sie godnym zyciem niewykwalifikowanego pracownika na zachodzie. Prawda jest taka, ze wiekszosc absolwentow pracuje - w handlu, uslugach. Moze kokosow nie zarabiaja ale pracuja. Sek w tym, ze to nie jest praca w zawodzie, ktora wymaga tak dlugich studiow. Jesli tak, to niepotrzebnie tracili 5 lat. W wielu krajach funkcjonuje cos takiego jak "associate degree" i takie cos wystarczy w zupelnosci do podjecia pracy umyslowej, ktora nie wymaga szczegolnych kwalifikacji a wlicza sie do edukacji wyzszej. Poza tym - zawsze latwiej jest na rynku pracy, gdy ma sie konkretny pomysl na siebie i konkretne umiejetnosci, ktore mozna sprzedac a ktorych nie posiada statystyczny kowalski. A w tym momencie statystyczny kowalski ma magistra.
            • adept44_ltd Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 21:21
              a co do tego, to nie mam wątpliwości...
    • trollllllll Re: Coś wam słabo idzie, docenty 05.07.16, 23:41
      Nie idzie wcale słabo, przynajmniej nie wszystkim

      np. tutaj jest gość co dostał dużo dużo dużo euro

      audycje.tokfm.pl/odcinek/Polacy-otrzymali-136-mln-dofinansowania-w-programie-Horyzont-2020/38086
      a dostał właściwie na jakieś pierdoły, i prac na liscie filadelfijskiej tez nie ma za bardzo (LNCS nie jest na LF, to bardziej taki ściek informatyczny)....

      więc nasze prof. Mariany też mogą iść w jego ślady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka