Dodaj do ulubionych

Dobre sprawozdania

IP: *.resetnet.pl 20.01.03, 18:48
Jeżeli eksperci uznali powyższe sprawozdania za dobre, to się
dziwię bo mnie przeraziła ogromna ilość błędów ortograficznych,
stylistycznych np. zadanie 4d jednej ze szkół
Obserwuj wątek
    • Gość: Romanel Re: Dobre sprawozdania IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 18:41
      Sprawę ortografii w sprawozdaniach warto wyjaśnić, gdyż
      przynajmniej część błędów może powstać przy przesyłaniu tekstów.
      Oczywiście, stylistyka i składnia to już na pewno obciążają
      autorów. W tym względzie potwierdzam opinię Yaśka. Ja także
      jestem autorem jednego ze sprawozdań (jeszcze niewidocznego),
      ale naprawdę poświęciłem wiele uwagi stronie językowej tekstu i
      nie będę go się wstydził.
      • Gość: M@jk@ Re: Dobre sprawozdania IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.01.03, 19:43
        Jestem koordynatorem akcji w swojej szkole. Kiedy należało przesłać pierwsze
        sprawozdania byłam na L-4. Zrobiła to koleżanka. Niestety, zaufała szefowi
        grupy i teraz musimy poprawiać. Ortografów co prawda nie było, ale składnia i
        stylistyka pozostawiała wiele do życzenia. No i co? Przecież pisał je
        nauczyciel? Nie pozostaje więc nic innego jak poprawić i zadbać, by w
        przyszłości taka sytuacja się nie powtórzyła. Mam nadzieję, że się nie zdarzy,
        zadbam o to.
    • Gość: adam Re: Dobre sprawozdania IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.01.03, 06:29
      Szanowni Państwo,
      To śmieszne i poniżajace zarazem - publikowanie "rewelacji" w
      nauczaniu jęzków obcych typu "DZIELENIE GRUPY NA POZIOMY" nam -
      Prywatnym szkołom lingwistycznym - które taki system stosują od
      10 lat - byliśmy prekursorami nauczania języków obcych według
      poziomów - nie trzech: początkująacy, średniozaawansowni i
      zaawansowani ale sześciu a nawet ośmiu poziomów zaawansowania
      języka obcego?????????????????????????????????????????????????
      Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam,że akcja "szkoła z klasą"
      promuje nauczycieli z "klasą" , którzy niezależnie od
      rzeczywistych osiągnięć szkoły - potrafią przedstawić jej
      działania, często bardzo przyziemne - jako wyjątkowy sukces
      szkoły - nikt tego nie weryfikuje - dziękuję super bardzo!
    • sekretariat_akcji Re: Dobre sprawozdania 24.01.03, 15:06
      Szkoły przystępujące do Akcji od początku były informowane o idei
      autoprezentacji swojej pracy przed opinią publiczną, dzięki sprawozdaniom
      publikowanym w internecie. Nie bez powodu strony www szkół udostępnione na
      portalu Gazety nazywają się wizytówkami.

      Recenzenci oceniają sprawozdania ze względu na ich merytoryczną wartość i
      formalną zgodność z wymogami regulaminu zapisanego w „Przewodniku po zadaniach
      i pytaniach". Niezależnie od tego, czy szkoła zaliczyła zadanie, czy proszona
      jest o uzupełnienie swojego sprawozdania, recenzent kieruje do zespołu
      zadaniowego list, w którym zwraca uwagę na wszystkie usterki, w tym także
      niepoprawność ortograficzną i stylistyczną tekstu.

      Reasumując: recenzenci Szkoły z klasą nie mają możliwości nanoszenia poprawek
      do tekstów sprawozdań, mogą ( i robią to, także w przypadkach dobrych
      merytorycznie sprawozdań) informować o błędach i o konieczności ich poprawienia
      przed upublicznieniem treści sprawozdania.
      Przykro nam, ze nie wszystkie szkoły doceniają nośności internetowej
      autoprezentacji i nie robią korekty swoich tekstów.
      Pozdrawiamy.
      Sekretariat Akcji
      Szkoła z klasą

      • Gość: GOSIA Re: Dobre sprawozdania IP: *.isko.net.pl / 10.0.4.* 27.02.03, 20:57
        Czytając opinii na temat sprawozdań cały czas mi się wydaje,że
        nie ważne co nauczyciele robią dla uczniów.Wciąż dobrym jest ten
        nauczyciel,który potrafi ładnie opsać nawet nie do końca
        przeprowadzone działania a nie ten ,który z pasją wykonuje swój
        zawód.
        NAUCZYCIEL
      • Gość: belferka Re: Dobre sprawozdania IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 16:49
        LUDZIE! DLACZEGO STRONY "SZKOŁA Z KLASĄ" TAK DŁUGO SIĘ
        OTWIERAJĄ? TO ZNIECHĘCA POTENCJALNYCH CZYTELNIKÓW.
        Z POWAŻANIEM
        EO
    • Gość: romanel Re: Dobre sprawozdania IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 18:47
      No i co z tego? Autorem był nauczyciel! Niestety, to jest zawód
      ludzi nieomylnych! Tak nas (też jestem nauczycielem) odbiera
      społeczeństwo!!! Kto go sprawdził (była taka prcedura? - w
      mojej szkole jest). Czy macie świadomość, że L4 czy... l45 to
      jest to samo i pracuje na waszą opinię?
      • Gość: Alek Re: Dobre sprawozdania IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.02.03, 23:15
        Błędy mogą wystąpić w każdym sprawozdaniu i można je poprawić.
        Wszyscy wypowiadający się tylko na to zwracają uwagę. Może ktoś
        pokusi się o opinię działań szkoły, oceni lub porówna z tym co
        dzieje się w jego szkole. Taka ocena pomoże tym, którzy
        zamieścili swoje sprawozdania i tym, którzy dopiero będą je
        pisali.
        • Gość: pola Re: Dobre sprawozdania IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 10:52
          Podpisuję się pod ostatnią opinią. Mija kolejny miesiąc od daty
          wysłania pierwszych sprawozdań, więc mamy prawo się
          niecierpliwić. Oczekujemy rzeczowych opinii na temat wartości
          merytorycznej prezentowanych sprawozda.
        • Gość: MP Przerost formy nad treścią IP: *.fuw.edu.pl 03.02.03, 11:51
          Jedno ze sprawozdań szkoły moich córek jest już w sieci.
          W nim z ankiety wynikają jakieś nieczytelne procenty,
          a konkluzja ogólna to zmienić jeden podręcznik i zastanowić
          się nad dwoma innymi.
          Pewnie dobrze, że o tym myślą. Pewnie myśleli by i tak, bo
          to nie najgorsza szkoła. Tylko po co było rozpisywać się
          na ten jednym zdaniem prezentowalny temat w wielkim tekście
          na ileś tysięcy znaków?
          To pytanie nie do piszących sprawozdanie pań, które znam i
          darzę dużym uznaniem. To pytanie do organizatorów akcji.
          Pewnie pozostanie pytaniem retorycznym. A szkoda!

          Pozdrawiam,
          marek@pawlowscy.w.pl
          • Gość: Romanel Re: Przerost formy nad treścią IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 21:21
            Szanowny Panie!
            Zanim Pan zacznie krytykować innych, niech Pan najpierw oceni
            poprawność własnej wypowiedzi. Pisze Pan bowiem o przeroście
            formy nad treścią zapominając, że niekiedy (a u Pana tak się
            zdzarzyło!!!) forma przerasta treść! Popełnił Pan po prostu np.
            błąd ortograficzny ! (Proszę go znależć, bo jest!!!) Niestety,
            w Polsce skakać na nartach umie tylko Małysz, robić operacje
            tylko - chirurg, ale za to wychowywać i kkształcić dzieci -
            umieją wszyscy!!! Łatwo krytykować i wtrącać się, trudniej
            mówić coś poprawnie i mądrze!
            • Gość: Krzysztof Homan Re: Przerost formy nad treścią IP: 62.233.233.* 08.02.03, 21:57
              Gość portalu: Romanel napisał(a):

              > Szanowny Panie!
              > Zanim Pan zacznie krytykować innych, niech Pan najpierw oceni
              > poprawność własnej wypowiedzi. Pisze Pan bowiem o przeroście
              > formy nad treścią zapominając, że niekiedy (a u Pana tak się
              > zdzarzyło!!!) forma przerasta treść! Popełnił Pan po prostu np.
              > błąd ortograficzny ! (Proszę go znależć, bo jest!!!) Niestety,
              > w Polsce skakać na nartach umie tylko Małysz, robić operacje
              > tylko - chirurg, ale za to wychowywać i kkształcić dzieci -
              > umieją wszyscy!!! Łatwo krytykować i wtrącać się, trudniej
              > mówić coś poprawnie i mądrze!

              Tyle emocji, zero treści merytorycznych.
              Pierwsze słyszę, że błąd ortograficzny oznacza przerost formy nad treścią.
              Również dotąd nie słyszałem, by przepustką do krytyki była poprawność własnej
              wypowiedzi.
              W przeciwieństwie do Ciebie wysoko oceniam post MP.
              W Twojej wypowiedzi natomiast zauważyłem przerost liczby wykrzykników.
              Czekam teraz cierpliwie na Twoje ustosunkowanie się do treści prezentowanych w
              tym wątku, np. do wypowiedzi MP.

              Pozdrawiam
              Krzysztof Homan, nauczyciel
              khoman@poczta.onet.pl
              • n-l Re: Przerost formy nad treścią 08.02.03, 22:38
                Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

                > W przeciwieństwie do Ciebie wysoko oceniam post MP.


                Popieram.
            • Gość: MP Re: Przerost formy nad treścią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 02:06
              Dziekuję za zwrócenie uwagi na ortografię. Może wreszcie się nauczę,
              chociaż wątpię (taka przypadłość i nieustanne źródło wstydu:-().
              Pocieszam się tylko, że w tym przypadku automatyczny słownik komputerowy
              raczej by mi nie pomógł, więc przynajmniej niechlujności nie można mi
              zarzucić:-).
              Co do przerostu, to bez wątpienia popełniłem go teraz:-)
              Ale raz kozie śmierć, więc dodam jeszcze, że na uwagę dostałem
              odpowiedź organizatorów pocztą prywatną i na nią odpisałem.
              Pewnie cytowanie tu tej "prywatnej" wymiany bez zgody drugiej
              strony nie było?by zbyt eleganckie:-).

              Pozdrawiam,
              marek@pawlowscy.w.pl
            • Gość: MP Re: Przerost formy nad treścią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.03, 02:13
              Gość portalu: Romanel napisał(a):

              > forma przerasta treść! Popełnił Pan po prostu np.
              > błąd ortograficzny !

              Tak sobie jeszcze na zimno pomyślałem: skoro forma
              przerosła treść, a sama forma (ortografia) była wadliwa,
              to chyba znaczy, że treść była jeszcze gorsza!?

              No to mi się dostało!
              • Gość: Romanel Re: Przerost formy nad treścią IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 20:20
                Nie przeczę, moja wypowiedź była pełna emocji, stąd tyle w niej
                świadomie postawionych wykrzykników. Wytknął mi to jeden z
                adwersarzy, nie mając widocznie niczego innego do wytknięcia.
                Nie chcę jednakże sprowadzać naszych opinii do wzajemnego
                wytykania popełnionych błędów lub gaf. Natomiast w sprawie
                zasadniczej, tj. wytknięcia szkole i organizatorom akcji, że w
                kilku tysiącach znaków mieści się konkluzja o konieczności
                wymiany jednego podręcznika, chcę wyrazić głębokie przekonanie,
                iż jest to zwyczajna nieprawda. Nie znam tej szkoły, ale jestem
                przekonany, że dopuścił się Pan wobec niej czynu co najmniej
                niecnego. Mam wobec tego i ja wątpliwości: co mają zrobić
                szkoły, których działania będą tendencyjnie źle oceniane przez
                rodziców (a wystarczy jedna opinia)? Czy organizatorzy to
                przewidzieli? A może MP wie?
                • caerme Re: Przerost formy nad treścią 10.02.03, 20:29
                  witaj,
                  jaka akcja [pic na wode] takie i sprawozdanie [balet na drazku].
                  pewnie gw obawiala sie ze szczere wypowiedzi beda przypominac raczej prace
                  habilitacyjne czy doktorskie co pomnozone przez ilosc szkol oznaczac bedzie
                  rekord zbioru makulatury w gw.
                  a jesli da sie np 5 tys znakow powstana 4 strony gora wszelkie wnioski w 90%
                  beda przewidywalne itd itp. i bardzo latwo bedzie mozna sprowadzic wielki
                  problem do czegos malutkiego i nie z naszego podworka np: zly podrecznik, brak
                  pieniedzy nieogrzewny budynek zly wojt itd... z podsumowaniem a my chcemy ale
                  nie mozemy...
                  nie nalezalo sie spodziewac niczego innego! pozdr!
                  piotrek
                • Gość: Krzysztof Homan Re: Przerost formy nad treścią IP: 62.233.233.* 10.02.03, 21:38
                  Gość portalu: Romanel napisał(a):

                  > Nie przeczę, moja wypowiedź była pełna emocji, stąd tyle w niej
                  > świadomie postawionych wykrzykników. Wytknął mi to jeden z
                  > adwersarzy, nie mając widocznie niczego innego do wytknięcia.

                  Znów mnie zaskakujesz. Cytuję swój post:

                  Tyle emocji, zero treści merytorycznych.
                  Pierwsze słyszę, że błąd ortograficzny oznacza przerost formy nad treścią.
                  Również dotąd nie słyszałem, by przepustką do krytyki była poprawność własnej
                  wypowiedzi.
                  W przeciwieństwie do Ciebie wysoko oceniam post MP.
                  W Twojej wypowiedzi natomiast zauważyłem przerost liczby wykrzykników.
                  Czekam teraz cierpliwie na Twoje ustosunkowanie się do treści prezentowanych w
                  tym wątku, np. do wypowiedzi MP.

                  Nadal nie dostrzegasz moich innych wytknięć?

                  Pozdrawiam
                  Krzysztof Homan, nauczyciel
                  khoman@poczta.onet.pl
                  • Gość: Romanel Re: Przerost formy nad treścią IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 09:56
                    Ależ oczywiście, dostrzegam Twoje wytknięcia. Tyle, że ich nie akceptuję. Nie
                    używasz, co prawda, wykrzykników, ale także zdradzasz przede wszystkim emocje
                    (zwłaszcza w wypowiedzeniu o zerowej treści). Proponuję wszakże porzucić
                    emocje i napastliwość, bo nie widzę w tym właciwego sensu wymiany opinii.
                    Wczoraj odniosłem się bardziej czytelnie do tez MP. Przeczytaj to. Tu jeszcze
                    raz potwierdzę, że wedle mojego przekonania wiele opinii rodziców będzie
                    niesprawiedliwych i opartych na stereotypach lub własnych emocjach. Bo,
                    powtarzam: kształcić i wychowywać dzieci każdy potrafi (lub przynajmniej wie
                    jak).A szkoły mogą okazać się bezbronne.
                    • Gość: Krzysztof Homan Re: Przerost formy nad treścią IP: 62.233.233.* 11.02.03, 11:58
                      Gość portalu: Romanel napisał(a):

                      > Ależ oczywiście, dostrzegam Twoje wytknięcia.

                      Dziękuję za informację. Pomyślałem, że ich nie dostrzegasz pisząc:
                      "Nie przeczę, moja wypowiedź była pełna emocji, stąd tyle w niej
                      świadomie postawionych wykrzykników. Wytknął mi to jeden z
                      adwersarzy, nie mając widocznie niczego innego do wytknięcia."

                      Tyle, że ich nie akceptuję. Nie
                      > używasz, co prawda, wykrzykników, ale także zdradzasz przede wszystkim emocje
                      > (zwłaszcza w wypowiedzeniu o zerowej treści).

                      To już rzecz tzw. "gustu". W tym sensie możesz też traktować moją wypowiedź
                      o "zerowej treści merytorycznej". Emocje emocjami, ale ja nadal nie dostrzegam
                      takich treści w Twoim poście "z wykrzyknikami".

                      Proponuję wszakże porzucić
                      > emocje i napastliwość, bo nie widzę w tym właciwego sensu wymiany opinii.

                      Wyłącznie o to mi szło od początku. Sam temat mnie nie interesuje.

                      > Wczoraj odniosłem się bardziej czytelnie do tez MP. Przeczytaj to. Tu jeszcze
                      > raz potwierdzę, że wedle mojego przekonania wiele opinii rodziców będzie
                      > niesprawiedliwych i opartych na stereotypach lub własnych emocjach. Bo,
                      > powtarzam: kształcić i wychowywać dzieci każdy potrafi (lub przynajmniej wie
                      > jak).A szkoły mogą okazać się bezbronne.

                      Jak świat światem opinie nawet w prostych sprawach mogą być różnorodne, mądre i
                      głupie, merytoryczne i nie, sprawiedliwe i nie, rozwlekłe i konkretne, itd.
                      Opinie rodziców o szkołach przypominają mi opinie na temat rządzenia krajem. Tu
                      również "każdy" ma własne, niekoniecznie sprawiedliwe, zdanie.

                      Pozdrawiam
                      Krzysztof Homan, nauczyciel
                      khoman@poczta.onet.pl
                • Gość: MP Re: Przerost formy nad treścią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.03, 00:31
                  Gość portalu: Romanel napisał(a):

                  > Nie znam tej szkoły, ale jestem
                  > przekonany, że dopuścił się Pan wobec niej czynu co najmniej
                  > niecnego.

                  Wobec szkoły nie dopuściłem się żadnego czynu - cnego, ani
                  niecnego, bo nie wymieniłem jej nazwy, ani nie wymieniałem
                  jej w przeszłości. Nie zrobię tego i w tej chwili, choć tylko
                  tak mógłbym Pana przekonać, że wiem co piszę. Do piszących
                  sprawozdanie Pań mam szacunek i sympatię, bo wiem, że moje
                  dzieci otrzymywały i otrzymują od nich wiele dobrego.
                  Wymienienie w tej chwili nazwy szkoły wplątałoby je w zamieszanie,
                  w którym być może nie chciałyby być uczestnikiem, ani czynnym,
                  ani biernym. Uwagę kierowałem do organizatorów i dotyczyła ona
                  problemu, a nie przypadku. Z paniami zamienię zapewne kilka słów na
                  ten temat przy okazji jakiegoś spotkania. Ale doskonale potrafię
                  przewidzieć ich sytuację: trzeba było wypełnić 21 pól, a każde
                  miało limit od 500 do 2000 znaków. Trzeba było coś napisać, nawet
                  jeśli rozsądek podpowiadał, że dane pole jest zbędne (bo np.
                  narzucona ankieta nie była trafiona i nie mogła
                  okazać się konkluzywna). Pusta forma nie świadczy o tym, że
                  zadanie zostało źle czy mało rzetelnie wykonane. Świadczy
                  jedynie o tym, że narzucona forma nie okazała
                  się adekwatna do treści, którą - po rzetelnym wykonaniu zadania
                  - należało w niej zawrzeć.

                  > Mam wobec tego i ja wątpliwości: co mają zrobić
                  > szkoły, których działania będą tendencyjnie źle oceniane przez
                  > rodziców (a wystarczy jedna opinia)?

                  Szkoły wymienione z imienia i nazwiska mogą po prostu zabrać głos
                  i przedstawić swoje racje. Wobec wypowiedzi o cechach pomówień
                  mogą podjąć kroki prawne (w Internecie, wbrew naiwnemu wrażeniu,
                  nikt nie jest anonimowy). Wypowiedzi ewidentnie niepoważne lub
                  napisane przez osoby niepoważne mogą zwyczajnie zignorować.

                  > Czy organizatorzy to
                  > przewidzieli?

                  Też jestem ciekaw.

                  > A może MP wie?

                  Napisałem, co wiedziałem :-)

                  marek@pawlowscy.w.pl
                  • caerme Re: Przerost formy nad treścią 11.02.03, 17:55
                    witaj:)
                    popieram cie w calej pelni i rozciaglosci: co do ankiet i wypowiedzi.
                    ankiety : przeciez jak fachowiec robi ankiete to zadaje rozne pytanie i czasem
                    mozna spotkac uwage: jesli pyt 12 ciebie nie dotyczy przejdz do pyt 15 czy cos
                    w tym stylu, albo wrecz istnieje kratka "nie dotyczy". to wskazuje znow na fakt
                    ze gw robiac ta akcje i wybierajac taki a nie inny trym sprawdzania [sic!] jej
                    wynikow [hehe!] podchodzial by uzyskac z gory zalozony wynik lub udowodnic
                    jakas teze. a poza wszystkim nie ilosc znakow swiadczy o wypowiedzi a zawartosc
                    tej ostatniej. a podejrzewam ze wiele ankiet bedzie wariacja na
                    temat "medolowego wypelniania ankiety" czy "przykladowej ankiety" sam zawozilem
                    jedna taka sprintem znajomej sciagnietej ze strony szkola z klasa by jakos
                    przerobic ja na konkretny przyklad... i zostala przerobiona,
                    a co do wypowiedzi: dopoki wiekszosc dzieciakow beda sie czuly niesprawiedliwie
                    oceniane rodzice beda widzieli ze wypociny roznia sie od rzeczywistosci yto i
                    slowa opisujace to wszystko beda nieparmentarne... a co do sadu - podejrzewam
                    ze wiekszosc wypowiedzi i uczniow i nauczycieli i ordzicow [negatywnych] byla
                    by rzeczywistoscia a nie pomowieniem
                    pozdr
                    piotrek
    • Gość: dosia Re: Dobre sprawozdania IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 22:47
      Ja pracowałam ze swiom zespołem nad sprawozdaniem, było to dość
      wyczerpujące zadanie, a teraz czekam z niecierpliwością na
      umieszczenie go, ale dlaczego tak długo. Realizujemy zawarte
      wnioski, miejmy nadzieję, że po podsumowaniu nasze wysiłki będą
      osiągnięte.
      • Gość: Agnieszka Re: Dobre sprawozdania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 23:13
        Do realizacji zadania zgłosiłam się sama. Nie żałowałam pracy. Teraz, po
        napisaniu sprawozdania żałuję. Czkawką odbiły mi się poprawki do sprawozdania.
        Bo oczekiwano innych odpowiedzi na niektóre pytania. Więc tworzę, 80%
        prawdyzostało, 20% fikcji musiałam dodac, ale fikcji oczekują ode mnie
        recenzeni sprawozdania.
        Nigdy więcej nie zgłoszę się do czegoś podobnego!!! Zamiast zajmować się
        nauczaniem oraz własną rodziną dłubię jakieś sprawozdanie czując podejrzliwe
        spojrzenie dyrekcji, z którego odczytuję: dlaczego jakieś poprawki?
        • Gość: A. Re: Dobre sprawozdania IP: *.jawor.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 21:56
          Zgadzam się z Agnieszką. Trzeba napisać to, czego oczekują
          recenzenci a nie opisywać rzeczywistość szkolną. Ja też
          zraziłam się do tej akcji.
        • Gość: ama Re: Dobre sprawozdania IP: *.toya.net.pl 20.02.03, 21:52
          Pracowałam ze swoim zespołem nad trudnym zadaniem, a potem
          uczciwie napisałam sprawozdanie z naszych działań. Choć nic nie
          było koloryzowane, a całość wcale nie stanowiła peanu
          pochwalnego na cześć szkoły, zasług grona pedagogicznego
          (zupełnie otwarcie pisałam o trudnościach, na jakie
          napotykaliśmy), moje sprawozdanie zostało przyjęte bez poprawek.
          Nie zgodzę się więc, że w "Szkole z klasą" trzeba pisać "pod
          recenzentów". Jedyne, co budzi moje wątpliwości w tej akcji, to
          natłok zadań do wykonania. W naszej szkole staramy się je
          realizować pomysłowo i niestety... zwyczajnie zaczyna brakować
          czasu. Szkoda, że nie pomyślano o tym, czego uczy metodyka, żeby
          zrobić mniej, a dokładnie :) Niemniej i tak uważam, że sam
          pomysł jest dobry i budzi pozytywne refleksje. Zmiana podejścia
          do nauczania i wychowywania jest konieczna. I zawsze będę
          twierdziła, że lepiej rozwijać się, nawet popełniając błędy, niż
          stać w miejscu popadając w coraz większy marazm i zniechęcenie.
          Pozdrawiam wszystkich belfrów :)
          • Gość: Krzysztof Homan Brak motywacji? IP: 62.233.233.* 20.02.03, 22:07
            Gość portalu: ama napisał(a):

            > Niemniej i tak uważam, że sam
            > pomysł jest dobry i budzi pozytywne refleksje. Zmiana podejścia
            > do nauczania i wychowywania jest konieczna. I zawsze będę
            > twierdziła, że lepiej rozwijać się, nawet popełniając błędy, niż
            > stać w miejscu popadając w coraz większy marazm i zniechęcenie.

            Co stało na przeszkodzie, by rozwijać się bez akcji "Szkoła z klasą"?
            Bez akcji staliście w miejscu, popadaliście w marazm i zniechęcienie?

            Pozdrawiam
            Krzysztof Homan, nauczyciel
            khoman@poczta.onet.pl
            • Gość: ama Re: Brak motywacji? IP: *.toya.net.pl 20.02.03, 22:22
              Ja (nie: MY, bo o to musiałbyś tych innych zapytać) akurat nie
              odczuwam braku motywacji:) Sądzę jednak, że są tacy, którzy
              potrzebują bodźca do działania (przynajmniej takie wnioski można
              wyciągnąć obserwując nasze środowisko). Być może ta akcja stanie
              się takim właśnie przyczynkiem do refleksji i działania. Nie
              powiedziałam przecież wcale, że jest ona lekarstwem na
              wszystko... A ludziom, którzy się rozwijają i bez niej, pewnie
              nie zaszkodzi. Prawda?
              • Gość: Krzysztof Homan Re: Brak motywacji? IP: 62.233.233.* 20.02.03, 22:54
                Gość portalu: ama napisał(a):

                > Ja (nie: MY, bo o to musiałbyś tych innych zapytać) akurat nie
                > odczuwam braku motywacji:) Sądzę jednak, że są tacy, którzy
                > potrzebują bodźca do działania (przynajmniej takie wnioski można
                > wyciągnąć obserwując nasze środowisko). Być może ta akcja stanie
                > się takim właśnie przyczynkiem do refleksji i działania. Nie
                > powiedziałam przecież wcale, że jest ona lekarstwem na
                > wszystko... A ludziom, którzy się rozwijają i bez niej, pewnie
                > nie zaszkodzi. Prawda?

                Jeśli oceniasz stan polsiej oświaty jako dobry, to OK.
                Ja uważam, że jest źle, dlatego też uważam - zaszkodzi. Akcja oczywiście
                przyniesie wiele wskazanych działań. Ale jak wiadomo, i Ty też to potwierdzasz,
                stanie się to za sprawą wielkiego i darmowego wysiłku nauczycieli. Podsumowując
                wyniki akcji organizatorzy będą mogli stwierdzić, że polska oświata ma się
                dobrze, zatrudnia dobrych fachowców, że nauczyciele lubią pracować po
                godzinach, i za bardzo nie zależy im na pieniądzach. Takie wnioski odsuną w dal
                wysiłki dla systemowych zmian potrzebnych polskiej oświacie.

                Jedną z pozytywnych stron akcji jest odkrycie, że wielu nauczycieli powitało ją
                z nadzieją jako remedium na poprawą stanu polskiej oświaty, czy też podpowiedź
                do właściwych działań we własnej szkole. To mnie martwi.

                Pozdrawiam
                Krzysztof Homan, nauczyciel
                khoman@poczta.onet.pl

                • Gość: ama Re: Brak motywacji? IP: *.toya.net.pl 20.02.03, 23:24
                  Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):
                  > Jeśli oceniasz stan polsiej oświaty jako dobry, to OK.
                  > Ja uważam, że jest źle, dlatego też uważam - zaszkodzi. Akcja
                  oczywiście
                  > przyniesie wiele wskazanych działań. Ale jak wiadomo, i Ty też
                  to potwierdzasz,
                  >
                  > stanie się to za sprawą wielkiego i darmowego wysiłku
                  nauczycieli. Podsumowując
                  >
                  > wyniki akcji organizatorzy będą mogli stwierdzić, że polska
                  oświata ma się
                  > dobrze, zatrudnia dobrych fachowców, że nauczyciele lubią
                  pracować po
                  > godzinach, i za bardzo nie zależy im na pieniądzach. Takie
                  wnioski odsuną w dal
                  >
                  > wysiłki dla systemowych zmian potrzebnych polskiej oświacie.
                  >
                  > Jedną z pozytywnych stron akcji jest odkrycie, że wielu
                  nauczycieli powitało ją
                  >
                  > z nadzieją jako remedium na poprawą stanu polskiej oświaty,
                  czy też podpowiedź
                  > do właściwych działań we własnej szkole. To mnie martwi.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > Krzysztof Homan, nauczyciel
                  > khoman@poczta.onet.pl
                  >
                  Z mojej wypowiedzi chyba wyraźnie wynika, że wcale nie jestem
                  zachwycona stanem polskiej oświaty. Co do samozadowolenia
                  organizatorów "Szkoły z klasą", być może masz rację, że istnieje
                  niebezpieczeństwo przewidywanych przez Ciebie wniosków. Zgadzam
                  się też, że zmiany muszą leżać u podstaw (wspominałam, iż ani ta
                  akcja, ani żadna inna nie będzie stanowiła remedium na nasze
                  problemy). Niemniej, znam wielu nauczycieli, których mentalność
                  nie pozwoli na wprowdzenie żadnych zmian (niestety również tych
                  pozytywnych). Tak naprawdę wiele zależy od nas samych. Możliwe,
                  że dzięki podobnym akcjom ktoś zmieni nieco swój sposób
                  myślenia, wykroczy poza utarte, rutyniarskie schematy, więc
                  dlaczego ją z gruntu negować? A że nauczyciel pracuje po
                  godzinach i nikt mu za to nie płaci? To fakt, i to przykry.
                  Każdy dobrze zna tę naszą rzeczywistość... Na brak szacunku dla
                  naszej pracy natykamy się przecież niemal codziennie. Nie sądzę
                  jednak, by "Szkoła z klasą" zaćmiła umysły osób, którym na
                  zmianach w oświacie zależy. Nie sądzę również, aby wysiłek
                  włożony w tę akcję był całkiem bezsensowny. To kolejne
                  doświadczenie (ma oczywiście, jak już pisałam,także swoje
                  słabsze strony), które się przyda. Może posądzisz mnie,
                  Krzysztofie, o naiwność, ale mimo wszystko, staram się pracować
                  najlepiej jak potrafię i zachować zapał i optymizm.
                  • Gość: Krzysztof Homan Re: Brak motywacji? IP: 62.233.233.* 20.02.03, 23:47
                    Gość portalu: ama napisał(a):

                    > Z mojej wypowiedzi chyba wyraźnie wynika, że wcale nie jestem
                    > zachwycona stanem polskiej oświaty. Co do samozadowolenia
                    > organizatorów "Szkoły z klasą", być może masz rację, że istnieje
                    > niebezpieczeństwo przewidywanych przez Ciebie wniosków. Zgadzam
                    > się też, że zmiany muszą leżać u podstaw (wspominałam, iż ani ta
                    > akcja, ani żadna inna nie będzie stanowiła remedium na nasze
                    > problemy). Niemniej, znam wielu nauczycieli, których mentalność
                    > nie pozwoli na wprowdzenie żadnych zmian (niestety również tych
                    > pozytywnych). Tak naprawdę wiele zależy od nas samych. Możliwe,
                    > że dzięki podobnym akcjom ktoś zmieni nieco swój sposób
                    > myślenia, wykroczy poza utarte, rutyniarskie schematy, więc
                    > dlaczego ją z gruntu negować? A że nauczyciel pracuje po
                    > godzinach i nikt mu za to nie płaci? To fakt, i to przykry.
                    > Każdy dobrze zna tę naszą rzeczywistość... Na brak szacunku dla
                    > naszej pracy natykamy się przecież niemal codziennie. Nie sądzę
                    > jednak, by "Szkoła z klasą" zaćmiła umysły osób, którym na
                    > zmianach w oświacie zależy. Nie sądzę również, aby wysiłek
                    > włożony w tę akcję był całkiem bezsensowny. To kolejne
                    > doświadczenie (ma oczywiście, jak już pisałam,także swoje
                    > słabsze strony), które się przyda. Może posądzisz mnie,
                    > Krzysztofie, o naiwność, ale mimo wszystko, staram się pracować
                    > najlepiej jak potrafię i zachować zapał i optymizm.

                    Ależ amo, wierzę w Twoje intencje.
                    Akcja nie jest bezsensowna. Mam obawy w teamcie przyćmienia. Jeśli mentalnośc
                    wielu nauczycieli jest "słaba" to pora zatrząść oświatą, a nie malować rdzę.
                    Masz rację pisząc, że wiele zależy do nauczycieli. Chciałbym, by wiele zależało
                    też od rodziców, czy władz. Choć oczywiście na różnych płaszczyznach.

                    Pozdrawiam
                    Krzysztof Homan, nauczyciel
                    khoman@poczta.onet.pl

                    • Gość: Roman Leśniewski Re: Brak motywacji? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 21:17
                      Bardzo ciekawią mnie wypowiedzi nauczyciela, Pana Hormana, dlatego przyłączam
                      swoje skromne zdanie. Wydaje mi się, że Pan Krzysztof należy do szeroko znanej
                      populacji nauczycieli, którzy oceniają wszystko, co nowe - a'priori- w
                      negatywnym świetle. Pan Krzysztof nie odezwał się w maju, gdy akcja została
                      ogłoszona... Odezwał się dopiero wtedy, gdy zyskał jakikolwiek materiał do
                      swych wypowiedzi. Jest bowiem z gatunku "przystosowaczy", którzy uznają, że
                      jeśli udaje się, to się udaje, a jeśli nie - to nie. To, co pisze dobrego o
                      Szkole z klasą jest tylko zasłoną dymną, za którą kryje się jakieś jego
                      osobiste wielkie rozczarowanie, tak wielkie, że .... . Panie Krzysztofie, czy
                      ma Pan w ogóle jakąś wizję edukacji? Czy jest Pan w stanie zaaprobować
                      jakiekolwiek działanie, służące poprawie obecnego stanu? Nawet nie najlepsze,
                      ale coś poruszające? Co Pan powie na to, że to nie Pan ruszył z jakąś akcją na
                      rzecz polskiej oświaty? Naprawdę, w tym wszystkim idzie o sprawę nad wyraz
                      szeroką i pora zerknąć nieco dalej niż tylko własny nos i, przepraszam za
                      skojarzenie, interes oraz desambicje.
                      • Gość: Krzysztof Homan Nie jestem wielbłądem, naprawdę ;-) IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 04.03.03, 22:02
                        Gość portalu: Roman Leśniewski napisał(a):

                        Nie znałem dotąd słowa "desambicje".

                        > Bardzo ciekawią mnie wypowiedzi nauczyciela, Pana Hormana, dlatego przyłączam
                        > swoje skromne zdanie.

                        Dziękuję.

                        Wydaje mi się, że Pan Krzysztof należy do szeroko znanej
                        > populacji nauczycieli, którzy oceniają wszystko, co nowe - a'priori- w
                        > negatywnym świetle. Pan Krzysztof nie odezwał się w maju, gdy akcja została
                        > ogłoszona... Odezwał się dopiero wtedy, gdy zyskał jakikolwiek materiał do
                        > swych wypowiedzi. Jest bowiem z gatunku "przystosowaczy", którzy uznają, że
                        > jeśli udaje się, to się udaje, a jeśli nie - to nie. To, co pisze dobrego o
                        > Szkole z klasą jest tylko zasłoną dymną, za którą kryje się jakieś jego
                        > osobiste wielkie rozczarowanie, tak wielkie, że .... .

                        Za dużo sie Panu wydaje.
                        W maju to ja nie wiedziałem, że ktoś próbuje "profesjonalnie" zająć się
                        podnoszeniem poziomu polskiej oświaty.
                        Materiałem do moich wypowiedzi są listy uczestników tego forum. Wdepnąłem tutaj
                        trochę przez przypadek. Postanowiłem przedstawić swoje zdanie o Akcji i
                        polskiej oświacie w ogólności.
                        Dalszy ciąg Pańskich zmyśleń nie poddaje się dyskusji.

                        Panie Krzysztofie, czy
                        > ma Pan w ogóle jakąś wizję edukacji? Czy jest Pan w stanie zaaprobować
                        > jakiekolwiek działanie, służące poprawie obecnego stanu? Nawet nie najlepsze,
                        > ale coś poruszające? Co Pan powie na to, że to nie Pan ruszył z jakąś akcją
                        na
                        > rzecz polskiej oświaty?

                        Tak. Tak. Tak. Nie.

                        Naprawdę, w tym wszystkim idzie o sprawę nad wyraz
                        > szeroką i pora zerknąć nieco dalej niż tylko własny nos i, przepraszam za
                        > skojarzenie, interes oraz desambicje.

                        Nie mam zamiaru piać pieśni o powszechnym dobrobycie. Idzie mi o własny
                        interes. Chcę pracować w szkole, w której znajdę chętnych odbiorców. Nie chcę
                        nikogo krzywdzić, przymuszać do czegoś. Myślę też, że takie podejście nie stoi
                        w sprzeczności z dobrem naszej Ojczyzny.
                        Moje propozycje podawałem kilkakrotnie. Powtórzę (08.11.2002):

                        O sztywnościach, czyli jak widzę Polskę (cały świat nawet):
                        Uważam, że następuje degeneracja gatunku ludzkiego. Coraz trudniej o Rodzinę.
                        Zanika staranie o los własny i rodziny. Ludzie boją się odpowiedzialności za
                        własne poczynania. Zbyt pochopnie godzą się oddawać swoje obowiązki innym. W
                        zamian za kasę (podatki) wolą święty spokój. W razie czego łatwo skierować
                        pretensje pod adresem rządu, czy nauczycieli.

                        Moje propozycje zmian w oświacie:
                        - pobieranie nauki nie jest obowiązkowe,
                        - pobieranie nauki jest odpłatne,
                        - nauczyciel pracuje 40h/tydz., w tym ma 4-5 lekcji, resztę czasu jest w szkole
                        i poświęca go uczniom, rodzicom, nauczycielom (w obecych warunkach jest
                        pobożnym życzeniem np. wymiana opinii nauczycieli), przygotowuje lekcje,
                        sprawdza klasówki, szkoli się, itd.,
                        - nauczyciel otrzymuje o 100% większą zapłatę za swoją odpowiedzialną i już
                        widoczną pracę (teraz widać tylko 18h),
                        - szkołą jednoosobowo zarządza dyrektor mający pełne prawo doboru
                        współpracowników i ich zmiany,
                        - rodzice mają duży wpływ na wybór dyrektora, już to poprzez czasne, już to
                        poprzez opiniowanie pracy szkoły,
                        - może coś jeszcze...

                        Szczerze zainteresowany jestem Pańskimi opiniami, propozycjami.

                        Pozdrawiam
                        Krzysztof Homan, nauczyciel
                        khoman@poczta.onet.pl
                        • Gość: Roman Leśniewski Re: Nie jestem wielbłądem, naprawdę ;-) IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 20:52
                          Po Pana wypowiedzi zaczynam wątpić, czy jest Pan nauczycielem. Może tylko Panu
                          się wydaje,że tak jest. W każdym bądź razie Pańskie wynurzenia nie
                          potwierdzają tego. I na tym powinienem skończyć, powtarzając, że "dzalszy ciąg
                          Pańskich zmyśleń nie poddaje się dyskusji". Jednakże nie mogę obejść się
                          choćby bez kilku słów komentarza. Pańskie propozycje dotyczące polskiej
                          oświaty to po prostu stek bzdur wyjętych ze zwichrowanych pism z dowolnej
                          strony politycznej. Proszę zorganizować sobie taką oświatę: ale chyba tylko w
                          świecie Gombrowicza. To właśnie dzięki takim jak Pana postawom żyjemy w takich
                          szkołach: ślamazarnych, wątpiących, zrezygnowanych... Właśnie to, uważam,
                          Gazeta chciała poruszyć. Poruszyć - nie zmienić od razu!
                          • Gość: Krzysztof Homan ? IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 12.03.03, 21:28
                            Gość portalu: Roman Leśniewski napisał(a):

                            > Po Pana wypowiedzi zaczynam wątpić, czy jest Pan nauczycielem. Może tylko
                            Panu
                            > się wydaje,że tak jest. W każdym bądź razie Pańskie wynurzenia nie
                            > potwierdzają tego. I na tym powinienem skończyć, powtarzając, że "dzalszy
                            ciąg
                            > Pańskich zmyśleń nie poddaje się dyskusji". Jednakże nie mogę obejść się
                            > choćby bez kilku słów komentarza. Pańskie propozycje dotyczące polskiej
                            > oświaty to po prostu stek bzdur wyjętych ze zwichrowanych pism z dowolnej
                            > strony politycznej. Proszę zorganizować sobie taką oświatę: ale chyba tylko w
                            > świecie Gombrowicza. To właśnie dzięki takim jak Pana postawom żyjemy w
                            takich
                            > szkołach: ślamazarnych, wątpiących, zrezygnowanych... Właśnie to, uważam,
                            > Gazeta chciała poruszyć. Poruszyć - nie zmienić od razu!

                            Czy każde moje "wynurzenie" powinno potwierdzać fakt bycia nauczycielem?
                            Jakich warunków nie spełniam, by móc nazwać się nauczycielem?

                            Jakie to moje postawy powodują, że nasze szkoły są "ślamazarne, watpiące,
                            zrezygnowane"?

                            Czekam też nadal na Pańskie propozycje.

                            Pozdrawiam
                            Krzysztof Homan, nauczyciel
                            khoman@poczta.onet.pl
                            • Gość: Roman Leśniewski Kto jest wielbłądem? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 21:28
                              Wynurzenia Pana Krzysztofa są specyficznie indywidualne, niemniej warto rzucić
                              na nie choćby promyk intelektu. To, co proponuje jest, powtarzam, kosmicznie
                              nierealne i bzdurne! Nie jestem w stanie wyobrazić, że to są propozycje
                              nauczyciela. Np.: płatna nauka. Co to jest? Dla kogo płatna? Na jakim etapie?
                              Jak płatna? Itd, itd, itd,... Jeśli w związku akcji Gazety mają sie pojawiać
                              tego typu pomysły, to rzeczywiście akcja spełni swe zadanie, bo pozwoli na
                              ujawnienie różnistych pomysłów oświatowych. Może skorzysta z nich
                              przyszłościowy rząd Romana Giertycha, do którego fanów zaliczyłbym Pana
                              Homana, którego uważam za wyjątkowego wielbłąda: kryjącego swe garby!
                              • Gość: Krzysztof Homan Do widzenia IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 14.03.03, 21:47
                                Gość portalu: Roman Leśniewski napisał(a):

                                > Wynurzenia Pana Krzysztofa są specyficznie indywidualne, niemniej warto
                                rzucić
                                > na nie choćby promyk intelektu. To, co proponuje jest, powtarzam, kosmicznie
                                > nierealne i bzdurne! Nie jestem w stanie wyobrazić, że to są propozycje
                                > nauczyciela. Np.: płatna nauka. Co to jest? Dla kogo płatna? Na jakim etapie?
                                > Jak płatna? Itd, itd, itd,... Jeśli w związku akcji Gazety mają sie pojawiać
                                > tego typu pomysły, to rzeczywiście akcja spełni swe zadanie, bo pozwoli na
                                > ujawnienie różnistych pomysłów oświatowych. Może skorzysta z nich
                                > przyszłościowy rząd Romana Giertycha, do którego fanów zaliczyłbym Pana
                                > Homana, którego uważam za wyjątkowego wielbłąda: kryjącego swe garby!

                                Nie znajduję pola do dyskusji z Panem.

                                Pozdrawiam
                                Krzysztof Homan, nauczyciel
                                khoman@poczta.onet.pl
                                • Gość: Roman Leśniewski Do widzenia? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 22:38
                                  Szkoda! Naprawdę! Wymiana poglądów dostarczała mimo wszystko pewnej dawki
                                  wiedzy o otaczającej nas rzeczywistości. Tego Pan Krzysztof nie wyczuł i,
                                  myśląc o przede wszystkim własnych sprawach, zrezygnował z dalszej dyskusji.
                                  Mam nadzieję, że tylko ze mną. Polska czeka na dalsze rewelacje.
          • caerme zadania SzK 22.02.03, 15:54
            witaj,
            jednego nie rozumiem - jesli teraz wykonujecie zadania majace sprawic ze szkola
            osiagnie szczyty w elaboratach skladacie samokrytyke piszac "mea culpa mea
            culpa..." to co stalo na przeszkodzie by samemu z siebie wczesniej sie za to
            nie wziasc, a nie owczym pedzie z calym tlumem...
            jesli ja biore sie np za pisanie czegos i ustalam sobie termin 3 miesiecy to ja
            wybieram czas miejsce i kolejnosc a nie w narzucoonym okresie "sprezamy sie"
            robimy wszystko.
            jesli tak pisaliscie co bylo zle to czemu sami z siebie tego nie naprawisliscie
            wczesniej, bo pisanie mowi ze cos kojarzycie wiecie, czyzby polski narodek taki
            byl ze jak inni nie to po co ja sie mam wychylac?
            pozdr
        • Gość: Mori Re: Dobre sprawozdania IP: *.star.net.pl 17.04.03, 18:43
          Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

          > Do realizacji zadania zgłosiłam się sama. Nie żałowałam
          pracy. Teraz, po
          > napisaniu sprawozdania żałuję. Czkawką odbiły mi się poprawki
          do sprawozdania.
          > Bo oczekiwano innych odpowiedzi na niektóre pytania. Więc
          tworzę, 80%
          > prawdyzostało, 20% fikcji musiałam dodac, ale fikcji oczekują
          ode mnie
          > recenzeni sprawozdania.
          > Nigdy więcej nie zgłoszę się do czegoś podobnego!!! Zamiast
          zajmować się
          > nauczaniem oraz własną rodziną dłubię jakieś sprawozdanie
          czując podejrzliwe
          > spojrzenie dyrekcji, z którego odczytuję: dlaczego jakieś
          poprawki?

          Zgadzam się z powyzszą opinią. Recenzenci zarzucają nam,
          piszącym sprawozdania, błędy stylistyczne, sami pisząc teksty,
          od których Rej się w grobie przekręca.
          Konkluzja: zanim coś nam zarzucice, sprawdźcie swoje własne
          teksty !!
    • Gość: Elzbieta Re: Dobre sprawozdania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 18:06
      Gratuluję szkole w Marcinkowicach i dobrego sprawozdania, ale
      przede wszystkim wspaniałej współpracy zespołu nauczycieli.
      Wybraliśmy to samo zadanie i mam nadzieję, że zrealizujemy je
      tez ciekawie. Szkołaa Podstawowa z Wrocławia - pozdrawia i
      życzy dalszychsukcesów!
    • Gość: xenia Re: Dobre sprawozdania IP: *.skorpion.wroc.pl / 192.168.6.* 19.02.03, 21:54
      Przeczytałam trzy sprawozdania dotyczące zasady nr 6
      tj.nauczania języków obcych. Najbardziej podobało mi się to z
      Gimnazjum nr 25 (chodzi mi o gimnazjum dwujęzyczne, chyba nie
      pomyliłam numerów?),gdzie wiele się dzieje, ale to jest
      Warszawa i wiele różnorodnych możliwości, także finansowych.
      Zespół lektorów świetnie i skutecznie je wykorzystuje. Nie
      ustępuje mu również gimnazjum Jedlna Letnisko, gdzie mimo małej
      jak sądzę miejscowości nauczycielki postarały się i starają
      cały czas o wielką różnorodność w pracy ze swoimi uczniami.
      Brawo!
      Najsłabsze jest moim zdaniem, sprawozdanie z Gimnazjum nr 45 w
      Warszawie, gdyż mając wiele możliwości poszerzenia oferty
      edukacyjnej tak naprawdę niewiele się w nim robi, stąd pewnie
      opinia i uczniów, i rodziców (około 25 %),że nauczanie języków
      w tej szkole jest słabe. Może poczytanie innych sprawozdań
      zwiększy kreatywność?
      Tak czy inaczej gratuluję tego, co dotychczas zostało zrobione
      we wszystkich tych szkołach. Życzę powodzenia w dalszej
      działalności dla dobra uczniów! Pozdrawiam!
      nauczycielka języka niemieckiego
    • Gość: Roman Leśniewski Re: Dobre sprawozdania IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 21:18
      Sprawozdania są różne, ale i szkoły i nauczyciele też. Nie o to
      chodzi, że wszystkie (sprawozdania) mają być świetne. To, co w
      nich jest i jak są napisane, też jest świadectwem polskiej
      eukacji. Myślę, że to też jest jednym z, chyba niezamierzonych,
      celów akcji Szkoła z klasą. Nie mogli tego zrozumieć niektórzy
      biorący udział w niniejszym forum, ci, którzy nie sięgają dalej
      niż czubek własnego nosa.
    • Gość: betel Re: Dobre sprawozdania IP: 195.117.226.* 29.03.03, 19:18
      Z dużym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie uwagi i
      komentarze dotyczące tej akcji. Szczególnie "słowne
      przepychanki" Panów Homana i Leśniewskiego.Serdecznie mnie
      rozbawiły , choć temat nie był do śmiechu. Obaj Panowie wykazują
      się dużą elokwencją i kulturą słowa , ale i uporem. Sądzę ,że
      racja leży pośrodku. Wiadomo,że w szkolnictwie po reformie nie
      dzieje się lepiej niż przed, pewne jest też, iż "Szkoła z
      klasą " nie jest akcją 100% dopracowaną , nie załatwi problemów
      naszej edukacji i nie usunie też tkwiących w nas -nauczycielach
      lęków i oporów przed inowacjami. Sądzę jednak ,że to sytuacja
      trochę podobna do tej, jaką mamy na lekcji w tzw.trudnej
      klasie. Jeśli tylko kilku uczniów skorzysta z zajęć prowadzonych
      dla trzydziestu , to już mamy jakiś efekt. Tak też jest w tym
      wypadku.
      Przychylam się też do głosu amy , iż wielu nauczycieli po prostu
      nie chce zmienić swoich metod nauczania , uczeń jest dla nich
      przedmiotem , a nie podmiotem działań.
      Na koniec jeszcze jedna uwaga skierowana do Pana Homana. Jeśli
      wyobraża Pan sobie , że po twórczo i aktywnie prowadzonych
      zajęciach ,nauczyciel jest w stanie jeszcze przez parę godzin
      pracować wydajnie , spędzając te swoje "etetowe" osiem godzin w
      szkole , to chyba jest Pan " nie do zdarcia " lub bez wyobraźni.
      Pozdrawiam i przepraszam za drobne złośliwości .
      Beata- nauczycielka gimnazjum , która też uczestniczy w tej
      akcji z mieszanymi uczuciami ale konsekwentnie.
      • Gość: betel Re: Dobre sprawozdania IP: 195.117.226.* 29.03.03, 19:30
        Wszystkim zainteresowanym , którzy chcieliby ze mną podyskutować na poruszony
        w poprzedniej wypowiedzi temat, podaję swój email: betel@poczta.fm

        Pozdrowienia .
        Beata
      • Gość: Krzysztof Homan Orkiestra gra IP: *.net.pl / 192.168.1.* 29.03.03, 21:13
        Gość portalu: betel napisał(a):

        > Z dużym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie uwagi i
        > komentarze dotyczące tej akcji. Szczególnie "słowne
        > przepychanki" Panów Homana i Leśniewskiego.Serdecznie mnie
        > rozbawiły , choć temat nie był do śmiechu. Obaj Panowie wykazują
        > się dużą elokwencją i kulturą słowa , ale i uporem. Sądzę ,że
        > racja leży pośrodku.

        Dziwi mnie nazywanie mojej wymiany zdań z Panem Leśniewskim "słownymi
        przepychankami". Brakiem ogłady i zrozumienia nazwałbym Pani rozbawienie
        atakiem personalnym Pana Leśniewskiego na moją osobę. Mamy też inne widzenie
        pojęcia "kultura słowa". Nie wiem o jakiej racji Pani pisze, co Pani chce
        wypośrodkowywać, bo Pan Leśniewski nie przedstawił swojego stanowiska.

        Wiadomo,że w szkolnictwie po reformie nie
        > dzieje się lepiej niż przed, pewne jest też, iż "Szkoła z
        > klasą " nie jest akcją 100% dopracowaną , nie załatwi problemów
        > naszej edukacji i nie usunie też tkwiących w nas -nauczycielach
        > lęków i oporów przed inowacjami. Sądzę jednak ,że to sytuacja
        > trochę podobna do tej, jaką mamy na lekcji w tzw.trudnej
        > klasie. Jeśli tylko kilku uczniów skorzysta z zajęć prowadzonych
        > dla trzydziestu , to już mamy jakiś efekt. Tak też jest w tym
        > wypadku.

        Akcja niczego nie załatwi. Oczywiście, przyniesie trochę plusów.
        Sytuacja nie jest porównywalna. Akcja jest dobrowolna.

        > Przychylam się też do głosu amy , iż wielu nauczycieli po prostu
        > nie chce zmienić swoich metod nauczania , uczeń jest dla nich
        > przedmiotem , a nie podmiotem działań.

        Dla takich nie powinno być miejsca w szkole.

        > Na koniec jeszcze jedna uwaga skierowana do Pana Homana. Jeśli
        > wyobraża Pan sobie , że po twórczo i aktywnie prowadzonych
        > zajęciach ,nauczyciel jest w stanie jeszcze przez parę godzin
        > pracować wydajnie , spędzając te swoje "etetowe" osiem godzin w
        > szkole , to chyba jest Pan " nie do zdarcia " lub bez wyobraźni.

        Widzę potrzebę pobytu nauczyciela w szkole poza lekcjami. Potrzebny jest czas
        dla uczniów, rodziców, wymiany spostrzeżeń, współpracy z innymi nauczycielami.
        Techniczne rozwiązanie poddaję dyskusji. Nie wydaje mi się, aby np. po 4
        lekcjach nauczyciel był tak "zdarty", że już nie ruszy ani ręką ani nogą czy
        też głową.

        > Pozdrawiam i przepraszam za drobne złośliwości .

        Ugryźć i przeprosić - bilans zerowy?

        Pozdrawiam
        Krzysztof Homan, nauczyciel
        khoman@poczta.onet.pl
        • Gość: betal Re: Orkiestra gra? IP: 195.117.226.* 31.03.03, 15:20
          Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

          > Gość portalu: betel napisał(a):
          >
          > > Z dużym zainteresowaniem przeczytałam wszystkie uwagi i
          > > komentarze dotyczące tej akcji. Szczególnie "słowne
          > > przepychanki" Panów Homana i Leśniewskiego.Serdecznie mnie
          > > rozbawiły , choć temat nie był do śmiechu. Obaj Panowie wykazują
          > > się dużą elokwencją i kulturą słowa , ale i uporem. Sądzę ,że
          > > racja leży pośrodku.
          >
          > Dziwi mnie nazywanie mojej wymiany zdań z Panem Leśniewskim "słownymi
          > przepychankami". Brakiem ogłady i zrozumienia nazwałbym Pani rozbawienie
          > atakiem personalnym Pana Leśniewskiego na moją osobę. Mamy też inne widzenie
          > pojęcia "kultura słowa". Nie wiem o jakiej racji Pani pisze, co Pani chce
          > wypośrodkowywać, bo Pan Leśniewski nie przedstawił swojego stanowiska.
          >
          > Wiadomo,że w szkolnictwie po reformie nie
          > > dzieje się lepiej niż przed, pewne jest też, iż "Szkoła z
          > > klasą " nie jest akcją 100% dopracowaną , nie załatwi problemów
          > > naszej edukacji i nie usunie też tkwiących w nas -nauczycielach
          > > lęków i oporów przed inowacjami. Sądzę jednak ,że to sytuacja
          > > trochę podobna do tej, jaką mamy na lekcji w tzw.trudnej
          > > klasie. Jeśli tylko kilku uczniów skorzysta z zajęć prowadzonych
          > > dla trzydziestu , to już mamy jakiś efekt. Tak też jest w tym
          > > wypadku.
          >
          > Akcja niczego nie załatwi. Oczywiście, przyniesie trochę plusów.
          > Sytuacja nie jest porównywalna. Akcja jest dobrowolna.
          >
          > > Przychylam się też do głosu amy , iż wielu nauczycieli po prostu
          > > nie chce zmienić swoich metod nauczania , uczeń jest dla nich
          > > przedmiotem , a nie podmiotem działań.
          >
          > Dla takich nie powinno być miejsca w szkole.
          >
          > > Na koniec jeszcze jedna uwaga skierowana do Pana Homana. Jeśli
          > > wyobraża Pan sobie , że po twórczo i aktywnie prowadzonych
          > > zajęciach ,nauczyciel jest w stanie jeszcze przez parę godzin
          > > pracować wydajnie , spędzając te swoje "etetowe" osiem godzin w
          > > szkole , to chyba jest Pan " nie do zdarcia " lub bez wyobraźni.
          >
          > Widzę potrzebę pobytu nauczyciela w szkole poza lekcjami. Potrzebny jest czas
          > dla uczniów, rodziców, wymiany spostrzeżeń, współpracy z innymi
          nauczycielami.
          > Techniczne rozwiązanie poddaję dyskusji. Nie wydaje mi się, aby np. po 4
          > lekcjach nauczyciel był tak "zdarty", że już nie ruszy ani ręką ani nogą czy
          > też głową.
          >
          > > Pozdrawiam i przepraszam za drobne złośliwości .
          >
          > Ugryźć i przeprosić - bilans zerowy?
          >
          > Pozdrawiam
          > Krzysztof Homan, nauczyciel
          > khoman@poczta.onet.pl
        • Gość: R. Leśniewski Re: Orkiestra gra IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 22:24
          Gość portalu: Krzysztof Homan napisał(a):

          > Dziwi mnie nazywanie mojej wymiany zdań z Panem Leśniewskim "słownymi
          > przepychankami". Brakiem ogłady i zrozumienia nazwałbym Pani rozbawienie
          > atakiem personalnym Pana Leśniewskiego na moją osobę. Mamy też inne widzenie
          > pojęcia "kultura słowa". Nie wiem o jakiej racji Pani pisze, co Pani chce
          > wypośrodkowywać, bo Pan Leśniewski nie przedstawił swojego stanowiska.

          Jeśli p. Homan odebrał moje wypowiedzi jako atak personalny, to niniejszym go
          przepraszam. Moje opinie były ostre, ale spowodowane nie osobą mego
          adwersarza, lecz treścią jego wypowiedzi, z którymi w najmniejszej mierze się
          nie zgadzam. P. Homan nie zauważył mego stanowiska, więc je przypomnę: w
          oświacie pracują (a nie powinni!) też i tacy, którzy najwięcej uwagi
          poświęcają krytykowaniu (krytykanctwu?), mając jednocześnie bardzo mdłe wizje
          poprawy obecnego stanu. Pomysły o płatnym pobieraniu nauki są absurdalne, tak
          samo jak o nieobowiązkowej nauce. To oczywiście dotyczy szkół podstawowych i
          po części gimnazjów, bowiem tylko one są obowiązkowe i nieodpłatne (są
          gimnazja płatne). Nie ma sensu dyskutować o tym pomyśle. Podobnie oceniam
          propozycję podwyższenia płac nauczycieli o 100%. Moje stanowisko więc to
          przede wszystkim: NIE dla takiego podejścia do spraw oświaty! I to podejścia
          prezentowanego przez nauczyciela. A moja propozycja? A np. taka: przestawić
          tory edukacji i wychowania tak, by nauczyciel miał więcej możliwości zajęcia
          się uczniem zdolnym, chętnym do nauki, z zainteresowaniami. Nie tak jak teraz,
          gdy musi najwięcej czasu poświęcić tym najsłabszym. Nie akceptuję takiej
          sytuacji, w której kosztem najzdolniejszych robi się tzw. wyrównywanie szans.
          • Gość: Krzysztof Homan Re: Orkiestra gra IP: *.net.pl / 192.168.1.* 06.04.03, 01:15
            Gość portalu: R. Leśniewski napisał(a):

            > Jeśli p. Homan odebrał moje wypowiedzi jako atak personalny, to niniejszym go
            > przepraszam.

            Tak to odebrałem. Panu i innym niezorientowanym polecam Pański post (04-03-2003
            21:17) i kilka późniejszych z tego wątku.
            Dziękuję.

            P. Homan nie zauważył mego stanowiska, więc je przypomnę: w
            > oświacie pracują (a nie powinni!) też i tacy, którzy najwięcej uwagi
            > poświęcają krytykowaniu (krytykanctwu?), mając jednocześnie bardzo mdłe wizje
            > poprawy obecnego stanu. Pomysły o płatnym pobieraniu nauki są absurdalne, tak
            > samo jak o nieobowiązkowej nauce. To oczywiście dotyczy szkół podstawowych i
            > po części gimnazjów, bowiem tylko one są obowiązkowe i nieodpłatne (są
            > gimnazja płatne). Nie ma sensu dyskutować o tym pomyśle. Podobnie oceniam
            > propozycję podwyższenia płac nauczycieli o 100%. Moje stanowisko więc to
            > przede wszystkim: NIE dla takiego podejścia do spraw oświaty! I to podejścia
            > prezentowanego przez nauczyciela.

            Pańskie NIE przyjmuję i szanuję, choć też trochę się dziwię.
            Trudno mi zorientować się co w końcu Pan mi zarzuca - krytykanctwo, czy utopię,
            a może jedno i drugie? Doprawdy nie wiem. Jestem gotów założyć się, że moja
            postawa, zarówno krytyka jak i propozycje poprawy stanu oświaty, plasują mnie
            w "górnej strefie stanów wysokich". Cała oświata, a to forum w szczególności
            przesiąknięte jest narzekactwem i pobożnymi życzeniami. Dziwię się, że
            przechodzi Pan nad tym do porządku, i czepia się mnie w sposób (według mnie i
            dla mnie) niesprawiedliwy.

            A moja propozycja? A np. taka: przestawić
            > tory edukacji i wychowania tak, by nauczyciel miał więcej możliwości zajęcia
            > się uczniem zdolnym, chętnym do nauki, z zainteresowaniami. Nie tak jak
            teraz,
            > gdy musi najwięcej czasu poświęcić tym najsłabszym. Nie akceptuję takiej
            > sytuacji, w której kosztem najzdolniejszych robi się tzw. wyrównywanie szans.

            Tu dotyka Pan tylko jednego z problemów. Samą ideę popieram. Ale równie dobrze
            można napisać wiele takich szczytnych i słusznych pomysłów.
            Pozostają krótkie, ale najważniejsze w tym wszystkim pytania: Jak przestawić te
            tory? Kto ma je przestawić? Jak finansować oświatę? Ilu uczniów w klasach? Ile
            zajęć pozalekcyjnych? Jak wyposażać szkoły? Skąd wziąć dobrych nauczycieli? Jak
            zorganizować ich pracę? Ile im zapłacić?

            Orkiestra gra.
            Oświata pogrąża się. Moja próba zdefiniowania przyczyn i podania kroków
            naprawczych została mocno zaatakowana (nie tylko przez Pana). Kogoś innego
            nasza polemika rozśmieszyła. Wiele osób pokłada nadzieję w akcji GW. Nie
            uważam, by nawet tak poczytna (wpływowa) gazeta odmieniła system polskiej
            oświaty. To tylko jednorazowa akcja. Przyniesie nieco pozytywów. Znajdą się też
            negatywy. A oświata zostanie taką jaką była. Wciąż na odpowiedź czekać będą
            pytania: Dlaczego jest tak jak jest? Jak to zmienić?

            Pozdrawiam
            Krzysztof Homan, nauczyciel
            khoman@poczta.onet.pl
            • Gość: Roman Leśniewski Re: Orkiestra gra IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.03, 20:55
              Wracam do pomysłów oświatowych... Pan Homan, a przy nim i ja, powinniśmy
              zostać głównymi animatorami oświaty w RP i wszystko będzie wtedy OK! Pan Homan
              podwyższy nauczycielom pobory o 100%, otrzymując na to pieniądze albo od
              uśmiechniętego ministra finansów, albo od rodziców (także uśmiechniętych)
              płacących za szkołę podstawowową i gimnazjum! Ja zaś wprowadzę szkołę, w
              której numerem jeden będzie super - mózg! Jeśli połączymy jedno z drugim...
              strach pomyśleć, co się stanie z Fundacją Nobla. Ale niestety, to są tylko
              pomysły. Chcę zaznaczyć przy tym, że moje są realne (acz ogólne), a p. Homana -
              absurdalne! Każdy wie, że nigdy nie spełni się to, co proponuje p. Homan.
              Poza tym jest to model edukacyjny nie stosowany nigdzie w świecie. Pan Homan
              chętnie dąży nie do modelu szkoły jako funkcji państwa, a raczej do modelu
              szkoły jako usługi, takiej samej jak kowalstwo, wulkanizacja, naprawa AGD.
              To, co ja proponuję jest bardzo realne. Otóż państwo jako instytucja musi
              zadbać o wykształcenie obywateli, ale zachowując zasady demokracji: jeśli
              młody człowiek i jego rodzice tę podstawową ofertę edukacyjną odzrucają, to
              jest ich wybór, który trzeba uszanować. Nie każdy musi być mgr lub dr. Ważne ,
              by tymi, którzy nie chcą się kształcić zajmował się już ktoś inny, a nie
              szkoła. Niech szkoły zostaną dla tych, którzy pragną wiedzy i rozwijania swych
              umiejętności. To jest sedno mego pomysłu! Jak go zrealizować? Popatrzmy na
              wzory: jak uniwersytet w Chicago wykształcił 16 laureatów nagrody Nobla?
    • Gość: ktosik Re: Dobre sprawozdania IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 21:32
      Organizować, pisać, dokumentować, a kiedy pracować??
      • Gość: dorotka Re: Dobre sprawozdania IP: *.rzeszow-staszica.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 11:30
        w pierwszym roku pracy już czterokrotnie uzupełniałam tusz w
        drukarce. Konspekty, elaboraty, sprawozdania, opisy róznych
        wydarzeń, dokumentacja stażysty, materiały do lekcji,
        wreszcie "nieobowiązkowe" akcje obowiązkowe. A 10-tego 520
        złotych bo niepełny etat. Mija rok i ja podziękuje bo dwa razy
        więcej zarobię sprzedając w byle butiku, bez papierkowej
        dokumentacji, nerwów i ataków niewdzięczności. głową muru nie
        przebijesz a władza tak dbając o oświatę niech się nie dziwi że
        wstyd popatrzeć na parlamentarną elitę.
        Wszystkich zapaleńców podziwiam i życzę powodzenia.
        • Gość: R.L. Re: Dobre sprawozdania IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 20:21
          Jest to niewątpliwie najmądrzejsze rozwiązanie. Dla dobra Pani, przyszłych Pani
          uczniów i w ogóle nas wszystkich. Powodzenia w butiku!
    • Gość: ABAII Re: Dobre sprawozdania IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 20:24
      te sprawozdania są normalne, ani dobre, ani niedobre - natomiast
      ekseprci są do luftu, dużo się uczyć polecam
    • Gość: ewka Re: Dobre sprawozdania IP: server:* 14.09.03, 18:39
      to ciekawe. tylko 1 wypowiedz na zadanie 4E? biedna ta nasza
      demokracja.
    • Gość: rokkil Re: Dobre sprawozdania IP: *.neo / 192.168.8.* 24.09.03, 20:27
      Gość portalu: Yasiek napisał(a):

      > Jeżeli eksperci uznali powyższe sprawozdania za dobre, to się
      > dziwię bo mnie przeraziła ogromna ilość błędów ortograficznych,
      > stylistycznych np. zadanie 4d jednej ze szkół

      pewnie siedzisz i wyszukujesz błędy w prezentowanych
      sprawozdaniach i płaczesz bo nie ma twojego, więc zastanów się
      ile błędów było u ciebie Yasiek, że twoje sprawozdanie nie
      znalazło się wśród wyróżnionych, trochę pokory i ucz się od
      najlepszych
    • Gość: Janko Ha, ha, ha.............. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:36
      Ha, ha, ha!!!!! Dobre sobie!!!!!! Byłem świadkiem, gdy jedno ze
      sprawozdań, uznane obecnie za dobre było zupełnie "wyssane z
      palca" i nie miało żadnego odbicia w szkole!!!!!!!!!!!!!!!
      Natomiast były wykonane wspaniałe, cenne imprezy, które nie
      zostały opisane językiem "krasomówczym" i niestety zostały nie
      zauwazone i nie docenione!!!!!!!!! KIT Z TAKĄ AKCJĄ!!!!! NIGDY
      WIĘCEJ TAKIEJ BZDURY!!!!!!
    • Gość: janko ŚMIECHU WARTE!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 08:47
      Ha, ha, ha!!!!! Dobre sobie!!!!!! Byłem świadkiem, gdy jedno ze
      sprawozdań, uznane obecnie za dobre było zupełnie "wyssane z
      palca" i nie miało żadnego odbicia w szkole!!!!!!!!!!!!!!!
      Natomiast były wykonane wspaniałe, cenne imprezy, które nie
      zostały opisane językiem "krasomówczym" i niestety zostały nie
      zauwazone i nie docenione!!!!!!!!! KIT Z TAKĄ AKCJĄ!!!!! NIGDY
      WIĘCEJ TAKIEJ BZDURY!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka