Dodaj do ulubionych

młodzież i programowanie

01.06.22, 10:08
Dla mnie szok.
Cytat z blogu wykładowcy matematyki na studiach technicznych.

Gdy dojdzie się do pewnej sprawności, można wręcz tworzyć krótkie programy na bieżąco podczas wykładów. Naprawdę pomaga to zilustrować wiele różnych aspektów prezentowanego materiału. Wciąga też studentów powodując lepszy odbiór. Wielokrotnie w takich chwilach zadaję im pytanie czy znają jakiś język. Okazuje się, że jeśli ktokolwiek uczył się programowania, to tylko hobbystycznie. Mało jest osób z zaawansowanymi umiejętnościami programistycznymi. Najczęściej kłopot sprawia już zastosowanie do obliczeń arkusza kalkulacyjnego.
byc-matematykiem.pl/matematyka-a-programowanie/
Obserwuj wątek
    • trzy.14 Re: młodzież i programowanie 01.06.22, 12:08
      Skąd zdziwienie?

      Sprawdź, ilu uczniów szkół  średnich ma informatykę i jaka to informatyka.

      Matematyka w szkole uczona jest tak, jak 30 lat temu. Nie ma Internetu, Wolfram Alpha, R, Pythona, nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza. i w ogóle nic ni ma. Nie ma nauczycieli ani godzin.
      • pan.toranaga Re: młodzież i programowanie 17.06.22, 11:19
        Czyżby "informatyki" nie mieli wszyscy? W znanych mi wypadkach, polegała głównie na tym jak założyć konto na gmailu i włączyć Excel
        • trzy.14 Re: młodzież i programowanie 27.06.22, 02:28
          pan.toranaga napisał:

          > co prawda bloger pisze, że programowanie przydaje się w nauczaniu matematyki, a
          > le
    • dobrycy Re: młodzież i programowanie 01.06.22, 20:15
      Do bycia full stack developerem potrzebna jest biegłość w kopiowaniu ze stack overflow a nie jakieśtam
      dyrdymały...
    • piotrek786 Re: młodzież i programowanie 22.06.22, 09:39
      Może by zaczęli od poznania i stosowania arkusza kalkulacyjnego?. Student poznaje trochę rzeczy w trakcie studiów, zwykle są to rzeczy, których z różnych powodów (np swojej pamięci, lub ceny tych systemów) nie jest potem w stanie elastycznie użytkować w swojej karierze zawodowej. Słyszałem np ostatnio, że w pobliskiej polibudzie masowo, na zasadzie klikania na gotowych siatkach studenci użytkują Ansysa. No fajne to, kolorowe. Licencja komercyjna niedostępna dla większości firm...

      Ja we fluencie, comsolu, open-foamie w trakcie pracy naukowej wykonałem kilkaset symulacji różnych hzagadnień. W życiu poza uczelnią praktycznie nawet tego darmowego oopen-foama nie wykorzystuję częściej, niż 4 razy w roku. Obliczenia wolę robić w arkuszu (można to posłać komuś innemu) a obliczenia procesowe bezpośrednio w autocadzie / jego klonie. Inżynier imo po ukończeniu studiów powinien posiadać umiejętność współprac z innymi inżynierami w języku uniwersalnym, prostym do komunikacji i rozwijania przez innych.
      • dystansownik Re: młodzież i programowanie 24.06.22, 06:19
        Podstawowe pytanie tkwi w tym kogo chcemy kształcić:
        a) Pracowników dla przemysłu - gdzie uczelnie mają spełniać rolę wyższej szkoły zawodowej, uczącej podstaw użytkowania zaawansowanych narzędzi wykorzystywanych w przemyśle.
        b) Inżynierów wykazujących się samodzielnym myśleniem, potencjalnych innowatorów.

        Dzisiejsze zaawansowane programy obliczeniowe często wymagają całego semestru nauki, aby móc sobie przyswoić same podstawy, które pozwolą na wykorzystanie tych narzędzi do względnie prostych zagadnień, a wraz z praktyką i czasem, zajęcie się zagadnieniami bardziej zaawansowanymi.

        Problem tkwi w tym, że o ile idea szkolenia wszechstronnego (opcja b) jest teoretycznie dobrym pomysłem, przemysł potrzebuje 90% wyrobników / rzemieślników, a nie więcej jak 10% innowatorów.
        Tylko tu pojawia się inny problem, kto uczy studentów? Bywa że ćwiczenia projektowe, które powinny być praktyczne, prowadzą doktoranci, którzy sami dopiero co ukończyli studia i nie przepracowali ani dnia w przemyśle.
        • behavior_science Re: młodzież i programowanie 24.06.22, 13:46
          dystansownik napisał:

          > Podstawowe pytanie tkwi w tym kogo chcemy kształcić:
          > a) Pracowników dla przemysłu - gdzie uczelnie mają spełniać rolę wyższej szkoły
          > zawodowej, uczącej podstaw użytkowania zaawansowanych narzędzi wykorzystywanyc
          > h w przemyśle.
          > b) Inżynierów wykazujących się samodzielnym myśleniem, potencjalnych innowatoró
          > w.

          To jakiś żart – przemył sprawniej, lepiej i na odpowiednim poziomie kształci potrzebne kadry, polskie uczelnie nie mają nic do zaoferowania dla przemysłu, co obserwujemy od dekad.
          Szkoły zawodowe to, że tak się nazywają, nie oznacza, że „kształcą” o ile „kształcą”, w deklarowanym kierunku.
          Przemył, potrzebuje rozwiniętych intelektualnie pracowników-projektantów, wykształconych w kierunkach prowadzenia badań i eksperymentów IT. IT na polskich uczelniach to system nadążny, za tym, co dostępne.
          • behavior_science Re: młodzież i programowanie 24.06.22, 20:26
            polish engineer without qualification

            www.stpuk.org/en/membership/membership-categories/"Requirements

            Student status at a technical university, or
            Certificate of graduation in non-technical discipline, or"

            Szkoła gotowania na gazie spełnia wymagania.
        • piotrek786 Re: młodzież i programowanie 25.06.22, 14:13
          Powtórzę jeszcze raz - po co inwestować czas studenta w poznawanie programów, za które licencja roczna komercyjna to kilkaset tyś., skoro można powszechnie stosowanymi programami użytkowymi uzyskać również bardzo wiele i to często wykorzystując kreatywność o wiele bardziej?? Uważam tak, bo w wyniku cieć w programach dochodzi się do sytuacji, w której studenci rozwiązują numerycznie równania Fouriera Kirchhoffa czy Naviera Stokesa nie mając pojęcia o ich istnieniu... Ba znam przypadki, w których np wykład z termodynamiki został wymuszony wyłączni w języku angielskim, i nikt się na szanownej Radzie Wydziału nie zastanowił, czy ma to sens w sytuacji, w której ci ludzie mają problemy z podstawami algebry...
          • behavior_science Re: młodzież i programowanie 26.06.22, 07:50
            piotrek786 napisał(a):

            > Powtórzę jeszcze raz - po co inwestować czas studenta w poznawanie programów, z
            > a które licencja roczna komercyjna to kilkaset tyś., skoro można powszechnie st
            > osowanymi programami użytkowymi uzyskać również bardzo wiele i to często wykorz
            > ystując kreatywność o wiele bardziej?? Uważam tak, bo w wyniku cieć w programa
            > ch dochodzi się do sytuacji, w której studenci rozwiązują numerycznie równania
            > Fouriera Kirchhoffa czy Naviera Stokesa nie mając pojęcia o ich istnieniu... B
            > a znam przypadki, w których np wykład z termodynamiki został wymuszony wyłączni
            > w języku angielskim, i nikt się na szanownej Radzie Wydziału nie zastanowił, c
            > zy ma to sens w sytuacji, w której ci ludzie mają problemy z podstawami algebry
            > ...

            W tym zakresie zgadzam się całkowicie, pomysł prowadzenia w języku angielskim przedmiotów, których studenci w języku polskim nie rozumieją definicji i podstawowych zależności świadczy o oderwaniu od rzeczywistości.
            • behavior_science Re: młodzież i programowanie 26.06.22, 08:29
              Jaki sens mają prace dyplomowe, które polegają na sparametryzowaniu biblioteki realizującej algorytm obliczeniowy w chmurze na przykładowych danych, jeśli dyplomant nie ma pojęcia o podstawowych zależnościach opisujących problem, nie potrafi zinterpretować wyników ?
            • pan.toranaga Re: młodzież i programowanie 26.06.22, 11:01
              Co do tego, że większość studentów zna angielski w ograniczonym zakresie, to nie mam wątpliwości.
    • pan.toranaga Re: młodzież i programowanie 27.08.24, 16:23
      Jak rozumiem, od dawna nie ma tu moderatora i nic na to nie poradzimy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka