Dodaj do ulubionych

TU w Monachium

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:14
dostałem się na informatykę. Poza tym dostałem sie na prestiżowe studia w Polsce. Jak uważacie czy warto jednak iść do Monachium i już zostać na stałe z tym zawodem(mam podwójne obywatelstwo).z góry dzięki za odpowiedź bo jestem w kropce:)
Obserwuj wątek
    • ggigus niemiecki informatyk zarabia duzo wiecej niz polsk 29.08.06, 22:16
      i jego kolega
      znajomy informatyk sie o tym przekonal
      a jakie prestizowe studia w Polsce, ze sie niedyskretnie zapytam?
      • Gość: bohemud Re: niemiecki informatyk zarabia duzo wiecej niz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:20
        sgh
    • tiggerific Re: TU w Monachium 29.08.06, 22:24
      tu jest artykuł o tym, ilu absolwentów informatyki trafiło ostatnio na rynek.
      jak masz być jednym z nich, to lepiej wybierz prestiż.
      www.spiegel.de/unispiegel/studium/0,1518,434130,00.html
      • ggigus znajomy niemiecki informatyk mowil mi cos innego 29.08.06, 22:27
        i jego kariera zawodowa i zarobki potwierdzaja jego slowa
        no ale spiegel to wiadomo, to eee tego marka na niemieckim rynku prasowym
      • Gość: bohemud Re: TU w Monachium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:30
        dzięki za link, ale jeśliby się w ten sposób patrzyc to i sgh i tum to prestiż i chyba najlepsze uczelnie w swej dziedzinie, a w Polsce jest mnóstwo absolwentów ekonomii tak jak w niemczech informatyki niestety..
        • Gość: bohemud Re: TU w Monachium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:32
          a można wiedzieć czy ten informatyk znajomy to czysty niemiec bo ja jako polski niemiec może będę mial nieco gorzej choc kto wie..
          • ggigus czysty Niemiec?? czlowieku 29.08.06, 22:34
            bez przesady, co to za terminologia
            masz dwa obywatelstwa, nie wiem, jak z jezykiem, ale jestes czystym Niemcem, heheh
            kolega ma pochodzenie, jest z mniejszosci niemieckiej, nie napisze z jakiego
            kraju, bo on czasem czyta to forum i jako dziecko wyjechal do Niemiec i skonczyl
            studia
            • Gość: bohemud Re: czysty Niemiec?? czlowieku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:40
              ja mimo tego ze mam obywatelstwo niemieckie nie znam i nie bede znał perfekcyjnie jezyka niemieckiego i dlatego mimo ze mam niemieckobrzmiące nazwisko po paru pierwszych słowach i akcencie rodowity niemiec "coś" zauważy. zaś Twój koleega wychował się w niemczech więc pewnie jest traktowany jako "normalny niemiec". Ale nie schodzmy z tematu mozna wiedziec co bys wybrał??
              • ggigus hm, rodowici Niemcy robia bledy 29.08.06, 22:42
                rodowici Polacy tez
                a co ja bym wybralA??
                nie wiem, bo nie wiem na ile prestizowe mozliwosci tak naprawde daje ukonczenie sgh
                • Gość: bohemud Re: hm, rodowici Niemcy robia bledy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:44
                  tego to ja też nie wiem:) ale TUM musisz znać i to jest chyba też prestiż,albo??
                  • ggigus tak, TU jest znana uczelnia 29.08.06, 22:46
                    no i??
                    a czy jest prestizowa? nie wiem
                    czy wierzysz, ze dyplom z odpowiedniej uczelni otwiera wszystkie drzwi?
                    • Gość: bohemud Re: tak, TU jest znana uczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:50
                      jasne że nie wszystkie, ale jeśli porównywać absolwentów "lepszych" i "gorszych" to może wykształcenie podobne ale pozycja startowa inna...poza tym lepiej studiowaćw lepszej niż gorszej uczelni tylko dla tego samego faktu;)
                    • alesko Re: przyklad z zycia:) 29.08.06, 23:08
                      moj narzeczony ukonczyl sgh i po praktyce studenckiej dostal prace
                      w..niemczech, dodam ze konczyl finanse, w polsce robil praktyke w zarzadzaniu
                      ryzykiem bankowym i wtedy lyknal troche programowania, w niemczech znalazl sie
                      na wymianie sokrates i dostal praktyke w doradztwie IT bo...do bankow polakow
                      brac nie chcieli, i tak pracuje od 2 lat w tym zawodzie (blyskawicznie sie
                      przekwalifikowal)

                      generalnie w tej branzy polak nie ma problemow ze znalezieniem pracy, musi
                      natomiast znac bardzo dobrze jez niem (na sgh "szaleje" pan Beza i dzieki temu
                      moj luby juz jak przyjechal do Niemiec na wymiane znal niem bardzo dobrze, na
                      sgh jest gen wysoki poziom z jezykow, niektorzy na tym odpadaja)

                      ja radzilabym ci studiowac tutaj wlasnie ze wzgledu na jezyk, bo jezeli chodzi
                      o merytoryke to (wedlug mojego B) studia na sgh sa b praktyczne niz na niem
                      uczelni i latwiej jest po nich odnalezc sie w pracy,natomiast sgh jako takiej
                      nikt nie zna (gen niemcy nie maja pojecia o naszym sys edukacji i uczelniach,
                      nie wiedza ktora jest dobra a ktora nie, sprawdzaja za to praktycznie to co
                      mowi o swoim wykszt kandydat!!!!)

                      dodam jeszcze ze monachium to fantastyczne miasto,

                      a co do jezyka to zdales juz dsh albo inny egz???? czy nie musisz jako
                      obywatel?? na jakim jestes poziomie???
                      pozdrawiam i powodzenia
                      • ggigus Beza szaleje na SGH??? 29.08.06, 23:11
                        hehe dobrze wiedziec
                        a co do DSH - nie chodzi o obywatelstwo, ale o miejsce uzyskania swiadectwa
                        maturalnego, ze sie wtrace
                        • alesko Re: Beza szaleje na SGH??? 29.08.06, 23:14
                          no slowo szaleje nie zostalo uzyte przypadkowo hehe wszyscy chyba tylko oprocz
                          muttersprachlerow trzesa sie na egzaminach
                          inna sprawa ze ponoc (zaznaczam ze mam info z "drugiej reki")uczy "niemieckiego
                          bezowego" czyli swoistej odmiany tego jezyka:)))))))))) przejawia sie min
                          zdaniami na pol strony:))))))
                          pozdr
                      • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:17
                        odnośnie egzaminów językowych to nie muszę na szczęscie:) a poziom mam "lekko poniżej" dsh.czyli mówisz że sgh lepiej wybrać i potem do roboty do niemiec?? a poza tym czy byłaś w monachium??i jak z cenami??
                        • alesko Re: przyklad z zycia:) 29.08.06, 23:23
                          oj ja bym wybrala jednak münchen
                          choc jak skonczysz sgh i bedziesz znac dobrze jezyk to prace w De dostaniesz,
                          nic straconego tyle ze bedzie cie to kosztowac wiecej zachodu
                          (aaa dodam ze sgh ma najwieksza w Pl wymiane sokrates-erasmus, ponoc na te
                          najlepsze uczelnie ciezko sie dostac-np mannheim, ale zawsze mozna tarfic do
                          mainz-50 osob co roku tam jezdzi!!!!)
                          ceny w münchen sa....obledne, szczegolnie mieszkan,ale w wawie tez zrobilo sie
                          strasznie drogo
                          pozdr
                          • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:29
                            dzięki za informacje, moge Cię tylko spytać czy nie będę w niemczech mimo wszystko traktowany jak Auslander który mniej zarabia i nie ma takich mozliwości awansu-a jak w tej sprawie u narzeczonego?poza tym mam problem bo na b. latwo sie dostac a na sgh trzeba bylo jednak troche sie przyłożyc.taka strata czasu...
                            • alesko Re: przyklad z zycia:) 29.08.06, 23:38
                              jezeli chcesz troche lyknac klimatu sgh to moze zacznij tam studia (latwiej bo
                              po polsku) a potem przenies sie do münchen, tak zebys ostatnie lata spedzil juz
                              w De (wtedy kiedy robi sie praktyki) itd
                              po drugie na ost latach studiow studnenci sgh maaasowo wyjezdzaja wiec twoje
                              ewentualne grono znajomych i tak sie samoistnie skurczy (boze ile ja wiem o tej
                              uczelni, raz w zyciu tam bylam!!!)
                              po trzecie szanse na awans sa, mysle ze dodatkowo z twoim obywatelstwem nie
                              bedziesz mial z tym problemu, akcent itp w tym zawodzie nie jest przeszkoda bo
                              jak mowil moj B i tak wszyscy chca sie dowiedziec co masz im do powiedzenia
                              wiec beda sie starac mowic zrozumiale i ciebie wysluchac, zarobki..hm widzisz
                              tez twoim plusem jest obyw bo nie musisz obchodzic okresu przejsciowego, mojego
                              B mieli w szachu przez rok, po roku dostal nieogr pozwolenie na prace wiec sam
                              mowi ze w kazdej chwili moze zmienic firme itd
                              pozdr
                              • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:47
                                to nie byłoby złe ale ja zamierzam studiowac w tum informatyke...a na sgh wiadomo.mozna jeszcze wiedziec gdzie studenci sgh wyjezdzaja??na stałe tak jak twój narzeczony (chyba)??a poza tym ten wybór to chyba poważna decyzja bo raczej wykluczam przeniesienia i inne "takie zabiegi".jak pójde na sgh to zostaje w polsce jak pojde na tum to zostaje w niemczech.wiec moge jeszcze raz spytac co proponujesz??
                                • alesko Re: przyklad z zycia:) 30.08.06, 20:41
                                  hej
                                  hmm po pierwsze musisz sam zastanowic sie co ci bardziej odpowiada czy studia
                                  max scisle czy bardziej "biznesowe", na sgh jest cos a la informa gosp.
                                  (wirtschaftsinformatik), ale wg mojego chlopaka lepiej wybrac finanse bo sa po
                                  prostu lepsze,
                                  po drugie czy naprawde chcesz wyjechac z PL, cos nie widac u ciebie entuzjazmu
                                  wiesz my tez nie planujemy tu zostac na stale, a jestesmy glownie dlatego ze
                                  oboje jakos sie tutaj odnajdujemy, lubimy tez pracowac z niemcami itd
                                  generalnie nie jest nam zle:)jak ty nie czujesz tego klimatu to daj sobie
                                  spokoj,
                                  wyjazdy zagr na sgh trwaja pol roku lub rok, mozna sobie tez przedluzyc studia
                                  zagranica i w miare mozliwosci (czyt znajomosci) studiowac tu i tu:)a jaka jest
                                  aktualna oferta to juz dowiesz sie na uczelni, na pewno sie sporo wymian do
                                  niemiec
                                  pozdr
                                  • alesko Re: przyklad z zycia:) 30.08.06, 20:47
                                    jest tez forum dla polskich informatykow w niemczech, dosc konkretne, nie
                                    pamietam niestety adresu
                                    pozdr
                                  • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:50
                                    witam ponownie i dzięki za odpowiedź. Można wiedzieć czy Twój chłopak jest zadowolony z sgh?? i czy chcielibyście zostać w niemczech na stałe??poza tym jeśli ja bym skonczyl sgh to troche szkoda by mi bylo wyjezdzac do niemiec gdzie tej uczelni zupelnie nie znaja, nie wiem jak sie twoj chlopak na to zapatruje.a może znacie kogos kto studiuje (cale studia)w niemczech -bo wg mnie oznacza to raczej pozostanie w niemczech na stałe- czy sa tam takie osoby??
                                    • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:56
                                      tak www.polonia-it.org ale to jak sama nazwa wskazuje polacy(raczej bez obywatelstwo) i z polskim wykształceniem ale i tak wartościowe informcje-np. gdzie mozna pifko wypic itp.
                                    • Gość: bartek Re: przyklad z zycia:) IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.06, 21:11
                                      no wiec sgh moze byc dla ciebie strzalem w 10 albo czasem straconym,zalezy co
                                      planujesz w tym czasie robic i na co postawisz.jest troche ludzi ktorzy
                                      wyjezdzaja po sgh albo jeszcze w trakcie studiow do niemiec lub austrii,ale
                                      wiekszosc liczy na stanowiska menadzerskie (a po 2-3 lata dyrektorskie) w
                                      polsce:)))na 3 roku mozna spotkac wiec juz "specjalistow" w zarzadzaniu
                                      funduszami venture capital, ryzykiem stopy procentowej i zasobami ludzkimi.w
                                      tym czasie na praktykach kseruja papierki w e&y albo pwc.potem jest
                                      rozczarowanie ze nie menadzerowanie tylko zwykla harowa za 2 tys.Zanim
                                      skonczysz studia bedzie prawdopodobnie jeszcze trudniej,ale nie chce
                                      zniechecac.Generalnie sukces ludzi po sgh to jest zasluga tych ludzi a nie
                                      uczelni bo sa to po prostu ludzie tak zdeterminowani ze bardziej sie nie
                                      da.sadze ze jesli ci sie to podoba to lepszej uczelni nie znajdziesz,pzdr
                                      • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:17
                                        dzieki bartek troche mnie do sgh przekonałes, to jednak ludzie chca zostawac w Polsce i tu pracować...z drufiej strony to mimo ze to jest sgh to jednak po studiach bez frykasów tzn. 2 tys. to moze jednak lepiej 2 tys. euro??
                                        • alesko Re: przyklad z zycia:) 30.08.06, 21:51
                                          jezeli chesz zarabiac normalne pieniadze, a nie masz super plecow w PL, to jesz
                                          do niemiec
                                          po informie 2 tys na reke dostaniesz z zamknietymi oczami
                                          pozdr
                                          • alesko Re: przyklad z zycia:) 30.08.06, 21:52
                                            jedz oczywiscie:)
                                          • alesko Re: przyklad z zycia:) 30.08.06, 21:54
                                            2 tys euro:) oj juz ledwo widze na oczy
                                            pozdr
                                            • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:13
                                              musze sie przyznac ze 1. raz w zyciu mam taka powazna decyzje do podjecia ktora moze w calosci zmienic moje zycie i caly czas sie wacham. Alesko pewnie masz racje ale musze przyznac(nie wiem jak u Twojego narzeczonego to wygładało) że w niemczech bede mial gorsza pozycje niz rodowici niemcy a to moze mnie sprowadzic do tego co mialbym w polsce.i dalej nie wiem...
                                              • alesko Re: przyklad z zycia:) 31.08.06, 00:15
                                                moj narzeczony o ironio mial gorsza pozycje w polsce, do tej pory zle
                                                wspomina "polskie warunki pracy" i oslawiona "warszawke",nie mowiac juz o
                                                zarobkach ktore mu proponowano, no ale kazdy jest inny, moze ty sie lepiej
                                                wtopisz w ten klimat
                                                pozdr
                                                ps w zawodzie informatyka naprawde nie czuje sie bycia "ausländerem" itp, to
                                                jest jedna z bardziej zinternacjonalizowanych branz w De
                                                • Gość: bohemud Re: przyklad z zycia:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:10
                                                  akurat dzisiaj dostałem maila do jednego niemca który chciał wynając mieszkanie(z organizacji katolickiej!).oczywiście już nic nie ma dla ślązaka...poza tym chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestie a mianowice mam dalekiego znajomego, który kilka lat temu był zaczynał studia informatyki w dreźnie.po roku zrezygnował. narzekał na niemców:mówił że się trochę od polaków różnią- każdy dba tylko o siebie, o pieniądze; nikt ci nie pomoże i nikt razem nigdzie nie wychodzi.alesko mogłabyś w tej kwestii na pewno coś powiedzieć.z góry dzięki
    • businessangel tu jest wzmianka o niemieckim informatyku 29.08.06, 22:50
      i nie tylko:
      www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,433589,00.html
      • Gość: bohemud Re: tu jest wzmianka o niemieckim informatyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:58
        dzięki za link, a ten artykuł co dziwne skłania mnie do wyboru tum bo dyplom niemieckiego informatyka jest doceniany na świecie:)a poza tym to emigracja z niemiec ma znikome rozmiary wobec tej z polski(no chyba ze wszyscy wrócą) a co ty byś mi polecał??
        • garfield35 nie zmieniłem nicka ;) 29.08.06, 23:14
          trudno być prorokiem
    • Gość: bohemud Re: TU w Monachium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 17:50
      ponawiam pytanie i z góry dzięki za odpowiedź
      • Gość: ndw Re: TU w Monachium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 19:48
        To co wybierzesz powinno zalezec zdecydowanie od tego, czy ciagnie Cie bardziej
        do informatyki czy ekonomii i jej pochodnych. Jesli mialbys rozwazac, ekonomie
        na SGH czy w Niemczech na dobrym uniwersytecie, wybor bylby oczywsity. Jesli
        chcesz studiowac informatyke, to idz najlepiej na PW albo na UW. Informatyka
        jest uniwersalna i na tych dwoch uczelniach masz szanse zdobyc taka sama wiedze,
        jak ludzie na zachodzie. Z ekonomia, sytuacja wyglada juz troche inaczej. Sa
        rozne standardy i sposoby jej nauczania. SGH w stosunku do najlepszych
        niemieckich uniwersytetow ekonomicznych(Monachium, Mannheim, Koeln)jest daleko w
        tyle- i to nie tylko ze wzgledu na zarobki po takich studiach. Zastanow sie
        wiec, czy nie warto np. wziac ekonomii w Niemczech. A jesli juz masz tylko taki
        wybor: Informatyka na TUM, czy sgh, to mimo wszytsko ja wybralbym Informatyke w
        Monachium. Ekonomistow jest teraz bardzo duzo na polskim rynku i nawet tym po
        sgh ciezko jest sie wybic, chyba ze komus bardzo na czyms zalezy, to i bez
        studiow zajdzie daleko.
        PZDR
        • Gość: bohemud Re: TU w Monachium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:18
          ndw, dzięki za sugestię. O tej "emigracji naukowej" tak samo myślałem jeszcze niedawno ale jak się zbliża czas wyjazdu nachodzą wątpliwości...A odnośnie tego, że jest za duzo ekonomistów to niestety racja i to się szybko nie zmieni bo naprawdę masa osób idzie na ekonomię.

          Jesli
          > chcesz studiowac informatyke, to idz najlepiej na PW albo na UW. Informatyka
          > jest uniwersalna i na tych dwoch uczelniach masz szanse zdobyc taka sama wiedze

          to chyba w takim razie robię z siebie głupka kilkakrotnie przepłacając za tą samą wiedzę(tylko że po niemiecku)??
          • Gość: ndw Re: TU w Monachium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:41
            Czy ja wiem czy tak znowu przeplacasz, taka inwestycja moze Ci sie bardzo szybko
            zwrocic, poniewaz jest to zainwestowanie w bardzo dobra edukacje. Nie zapominaj
            takze, ze nie tylko nauka zyje czlowiek, a Warszawa to nie Monachium. Te miasta
            dzieli krotko mowiac przepasc. Mi np. Warszawa kompletnie sie nie podoba w
            przeciwienstwie do Monachium, najbogatszego i najszybciej rozwijajcego sie
            miasta w Niemczech. Po studiach nie musisz sie nigdzie przeprowadzac, bo tutaj
            znajduja sie najwieksi potentaci na niemieckim rynku ubezpieczeniowym,
            nowoczesnych technologgi,bankowym itd. Warszawa tez sie rozwija ale uplynie
            wiele lat zanim dogoni Monachium(jesli w ogole to nastapi). TUM to zdecydowanie
            najlepsza techniczna uczelnia niemiecka, wielu sadzi takze, ze najlepsza w
            ogole. Na niektorych kierunkach tj. Mechanika, Budowa maszyn jest tam najwyzszy
            poziom swiatowy, nieodbiegajacy wiele od amerykanskich uczelni. Nie wiem jak
            jest z informatyka, ale tez na pewno prezentuje rzetelny poziom. Tak wiec
            jeszcze raz zachecam do TUM.
            PZDR
            • ggigus hm 31.08.06, 22:44
              Warszawy nie znam, Monachium tak i mam powody, by w ten najszybszy rozwoj miasta
              watpic
              co nie oznacza, ze M. nie jest ciekawym miastem
              no i znam pare bezrobotnych monachijskich informatykow:)))
              ale decyzje trzeba podjac samemu
              • alesko Re: hm 31.08.06, 23:26
                w De tez nie oplaca sie studiowac BWL jak mozna studiowac informe,
                Monachium jest super miastem i rzeczywiscie do Wawy nie ma co porownywac, ale
                raczej mowi sie o tym ze Bawaria powoli "siada" na rzecz sasiedniego landu,
                niemniej dobry (wyspecjalizowany w tym co sie dobrze sprzedaje) informatyk na
                pewno znajdzie prace:)
                co do Niemcow na uczelni, nie wiem o czym mowi ten twoj kolega, wiadomo ze
                mentalnosc jest troche inna, ja nie mialam nigdy problemow, najwieksza "swinie"
                podlozyl mi za to "kolega polak" co zapamietam do konca zycia, niemcy nie dadza
                ci wszystkiego na tacy, ale chetnie udziela info gdzie co mozesz dostac i do
                kogo pojsc zeby sie dowiedziec, trudniej sie z nimi zaprzyjaznic, ale polubic
                to zaden problem,
                dodam ze na sgh nie licz na przyjaznie, tam to dopiero liczy sie kasa, srednia,
                zaliczone praktyki i zdane certyfikaty:))))
                pozdr
                • alesko Re: hm 01.09.06, 08:45
                  focus.msn.de/F/FM/FMB/FMBA/fmba.htm?snr=4035
                  pamietaj ze na informie jest duuuuzo matmy, na sgh jest jej mniej niz na niem
                  BWLach,
                  jak matma nie jest dla ciebie problemem to wybierz informe na TU,
                  pozdr
                  • alesko Re: hm 01.09.06, 12:39
                    przypomnialo mi sie cos co pewnie dla ciebie nie jest takie oczywiste
                    w Monachium jest mnostwo Polakow i polskich studentow, a w wakacje miasto jest
                    przez nich niemal oblezone, tzn tak bylo pare lat temu
                    ggigus mam racje?
                    pozdr
                    • Gość: bohemud Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:07
                      odnośnie tego "kolegi Polaka" to zgadzam się najzupełniej. Sam pracowałem w Holandii i wszyscy byli naprawdę bardzo mili(holendrzy to wyjątkowo przyjazny naród) oprócz Polaków którzy są wobec siebie naprawde hamscy i się cały czas kłóca, aż czasem wstyd. W sumie najgorsze byłoby jak ggigus mówi hdybym został bezrobotnym informaykiem na obczyźnie, już w Polsce bym to strawił...poza tym matma to dla mnie nie problem, problemem jest "Einführung in die Technische Informatik" bo z fizyką zatrzymałem się dosłownie na poziomie 1 klasy gimnazjum. Odnośnie tych studentów polaków to mogę wiedzieć czy ludzie jadą do niemiec na całe studia czy tylko na stypendia?? i jeszcze jedno bo widze ze oboje byliście w monachium. mam pytanie: czy osobiście chcielibyście mieszkać w monachium na długo??

                      • Gość: bohemud Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:16
                        do ndw:co do poziomu tum to się zgadza ale muszę jeszcze jedno powiedziec: do sgh się dostałem z dość dużym zapasem punktowym bo naprawde cięzko się uczułem przed maturą.A nie dostało sie naprawde dużo osób( było 4,5-5 osób na miejsce) natomiast jeśli chodzi o tum, w sumie najlepsza(chyba ze jeszcze karlsruhe) uczelnie jesli chodzi o informatykę to jest tam specjalna procedura kwalifikacyjna tzw. eignungstellungsverfahren: pisze sie list motywacyjny i daje sie oceny z matury które w wiekszości powinny decydowac o przyjęciu lub nie. U mni sie złożylo ze nie udało się im dostarczyć matury i przyjęli mnie tylko na odstawie listu motywacyjnego.czyli oceny(procenty) mogłem miec obojetnie jakie. troche szkoda tej nauki, a do uczelni niemieckich naprawde latwo sie dostać...
                        • alesko Re: hm 01.09.06, 23:15
                          ale nie tak latwo je skonczyc:)niektorym zajmuje to 10 lat:)

                          monachium moge polecic jako swietne miasto do zycia, na tyle spore ze duzo sie
                          dzieje a nie na tyle duze ze czlowiek bez mapy czuje sie jak bez reki, no i ma
                          w sobie cos przytulnego
                          pozdr
                          • Gość: bohemud Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:25
                            to chyba spróbuje te Monachium. Na początku mieszkanie, potem stypendium
                            socjalne, potem uczlnia i jakieś papierki. Jak cos nie uda się załatwić to
                            pójdę na sgh bo to pewne. Ale najgorsze jest to że mimo Waszej i Twojej Alesko
                            pomocy dalej nie do końca jestem pewien mojej "dalszej drogi życiowej". Jak tak
                            ma wygladać całe moje dorosłe życie to już mi sie nie chce...
                            • ggigus takie jest dorosle zycie, 02.09.06, 21:01
                              ze trzeba podjac decyzje i czasem po latach mozna gdybac, ze byloby lepiej, jesli...
                              niestety
                        • Gość: ndw Re: hm IP: 193.59.36.* 02.09.06, 20:32
                          z tym dostaniem sie to jest naprawde bardzo roznie. To ze przyjeli Cie na
                          podstawie listu motywacyjnego, to jest to mozliwe, tylko dlatego ze jest to
                          informatyka, czyli kierunek techniczny. Na TUM gdzies na polowe kierunkow, mozna
                          sie dostac z sama matura, przychodzisz i sie zapisujesz. Jest to spowodowane
                          przede wszytskim tym ze te kierunki najczesciej sa bardzo ciezkie/lub jest malo
                          chetnych. sytuacja wyglada diametrialnie inaczej z kierunkami takimi jak np.
                          Komunikationswissenschaft, BWL- szczegolnie na tych dobrych, wszystkich
                          medycynach i jej pochodnych, psychologii, ogolnie WiWi. wszytsko zalezy tez
                          oczywiscie od uczelni, ale do Mannheim na BWL, albo na LMU na KW jest naprawde
                          trudno sie dostac, o wiele trudniej niz na polskie sgh, wiec nie
                          generalizowalbym. SGH wez wtedy jesli chcesz miec 5 lat wakacji, a pozniej jako
                          taka renome(ale uwaga tylko w Pl). Jak jestes ambitny to tez znajdziesz tam cos
                          dla siebie i dasz se rade. W kazdym badz razie, sgh na tle dobrych europejskich
                          uczelni wypada bardzo blado. Informatyka na TUM to tez nie jest jakis
                          superkierunek, ale zawsze mozesz sprobowac przeniesc sie na cos z ekonomia.
                          PZDR
                          • alesko Re: hm 03.09.06, 11:14
                            a ekonomia to jest super kierunek
                            przeciez to moze studiowac praktycznie kazdy?
                            pozdr
                    • ggigus masz racje!!!! 02.09.06, 21:00
                      pozdrawiam
                      • Gość: bohemud Re: masz racje!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 20:37
                        dzięki za odpowiedzi.pytanie: czemu sgh oznacza 5 lat wakacji??poza tym niestety sgh z pewnościa wypada słabo na tle europejskich uczelni ale jeślibym studiował w sgh to zostanę w Polsce więc to nie ma znaczenia.Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestie:może wiecie czy dużo Polaków jedzie na pełne 5-letnie studia do Niemiec, może znacie jakieś osoby i jakie mają wrażenia??i czy znacie osoby które nie są robolami i chcą zostać w niemczech do końca zycia, bo Alesko Ty chcesz jednak wracać.Odnośnie żałowania decyzji po latach... to może zabić. Już sobie wyobrażam co będę myślał za 5 lat...obojętnie co wybiorę.i ekonomia bywa jak zauważyłem bardzo często wybierana przez ludzi którzy zupełnie nie wiedzą co chcą robić...w sumie zupełnie jak ja i chyba naprawdę nie jest to najlepszy kierunek-co nie znaczy że jest zły ale informatyka (tylko- bo dużo ludzi studiuje)nieco lepsza
                        • alesko Re: masz racje!!!! 03.09.06, 21:32
                          hej
                          lepiej wybrac to co trudniejsze i co teoretycznie moze robic mniej osob niz to
                          co jest powszechne, i to jest wielka przewaga min wszystkich kierunkow
                          technicznych,
                          tak a propos studiow inf. wazne jest tez cos tak banalnego jak "wlaciwi
                          znajomi", ktorzy sa na biezaco z rynkiem i wiedza czego trzeba sie uczyc, co
                          umiec, co ma przyszlosc, bo same studia tej wiedzy nie gwarantuja (np na
                          polibudzie wawskiej legendarny jest akademik w ktorym "m.in." trwa ciagly
                          transfer wiedzy, inaczej wiele osob nie bylaby w stanie w ogole skonczyc
                          informy), warto dowiedziec sie czy tak samo jest na TU
                          ja tego niestety nie wiem
                          co do planow na zycie, to wiesz ciezko jest tak decydowac, jak studia w De to
                          praca tylko w De, my aktualnie jestesmy na etapie rozwazania wyjazdu do..anglii!
                          zaliczylam juz 3 miasta w niemczech, w dwoch studiowalam, wiec mam swoista
                          elastycznosc i chce pracowac tam gdzie jest po prostu wiecej pracy, a moj B nie
                          znosi tutejszych...podatkow
                          z tego co zauwazylam ci ktorzy koncza tutaj studia na ogol tutaj zostaja,
                          czesto mowia o powrocie do polski, ale jak juz dostana piewsza normalna prace
                          za 1,5-2 tys euro na reke to przechodzi im ochota na 2 tys zlotych! no
                          i "polskie standardy" tez zaczynaja denerwowac (mam kolege ktory na rozmowie o
                          prace w PL zadal jakies pytanie prowadzacym, studiowal BWl w Münster, i
                          potraktowano go jako zarozumialca! to nie on byl tutaj od zadawania pytan!
                          chlopak zapomnial gdzie jego miejsce, przezyl niemal szok kutlurowy a od
                          wyjazdu minelo zaledwie 5 lat)
                          pozdr

                          • Gość: bohemud Re: masz racje!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:59
                            dzięki za odpowiedź, niestety informatyka jest najbardziej popularnym kierunkiem technicznym wszędzie(niemcy, polska...) chociaż to i tak lepiej niż ekonomia czy biznes. Mam pytanie do Ciebie; czy Twój narzeczony jak się przekwalifikował po sgh to ma teraz wiedze na tyle "internacjonalną" aby szukać wszędzie pracy??i czy była mu potrzebna w tym wiedza zdobyta na sgh??może mogłabyś też zapytać u źródła:) tzn. Twojego narzeczonego co by wybrał na moim miejscu?poza tym po studiach w danym kraju na pewno łatwiej znaleźć prace na miejscu zresztą znasz jezyk. nawiasem mówiąc sam liczę że dyplom TUM jest internacjonalny tzn. tolerowany wszędzie...
                            • alesko Re: masz racje!!!! 04.09.06, 21:56
                              hmm raczej ma specjalizacje w danej dziedzinie i moze szukac pracy oczywiscie w
                              niemczech ale tez i w anglii,czy np kanadzie (szczerze mowiac nie sprawdzalismy
                              innych panstw), w przypadku powrotu do polski musialby sie przerzucic na to co
                              sie w Pl dobrze sprzedaje czyli np SAP itp. co tak naprawde mu sie nie oplaca,

                              fakt po studiach w danym kraju nie tyle latwiej dostac prace, co latwiej dostac
                              za nia lepsze pieniadze, kazdy szef czy spec od HR sprawdzi jakie sa zarobki na
                              danym stanowisku w PL a potem doda ci tyle zebys byl "niby" zadowolony, placisz
                              w ten sposb swoiste "wpisowe",to troche tak jakby pracodawca po pierwsze
                              wiedzial ze bierze tanszego pracownika po drugie obcokrajowca wiec... "kota w
                              worku", musi cie sprawdzic
                              a niem studenta (oczywiscie mowie o informie) juz nie jest tak
                              latwo "zbajerowac" bo taki jest przyzwyczajony do innych stawek i jezeli udalo
                              mu sie zdobyc dosw na studiach to moze "zaspiewac" odpowiednio wiecej, inaczej
                              tez bedzie siebie "cenil" ktos z bylego DDR a inaczej Bawarczyk, brutalne
                              realia polityki personalnej
                              jezyk po 5 latach studiow w De na pewno dobrze opanujesz:)i to tez jest wazne!
                              wiedza zdobyta na sgh???no jezyki sie bardzo przydaja a reszta.... wiesz co z
                              tego co wiem to tylko podstaw sie tam nauczyl, z reszta jak juz pisalam nie
                              konczyl misi tylko fibe, zaczal od programowania w accessie(obawiam sie ze tego
                              sam sie nauczyl a nie na uczelni), podszkolil to na praktyce w PL a w
                              De...uczyl sie wszystkiego na kolejnej praktyce, czesto narzeka ze nie robi
                              tego co studiowal, bo jednak tamto ponoc bylo ciekawsze, czlowiek musi byc
                              elastyczny jakkolwiek nie zawsze mu to lezy:((((
                              no generalnie ma papier ze jest po sgh a robi cos zupelnie innego....ale tak
                              teraz wiele osob konczy...

                              pozdr
                              • alesko Re: cd 05.09.06, 10:10
                                tak aby uscislic
                                tym czego mozna sie nauczyc na sgh jest przede wszystkim...kierowanie wlasna
                                kariera, glownie dzieki obserwacji innych osob, tam tylko mocno "splecowani"
                                sie obijaja, reszta zasuwa na 4 fronty, tego nie ma na zadnej innej uczelni w PL
                                w De na uczelniach tez panuje klimat mocno wyluzowany,nawet bardziej wyluzowany!
                                mozna zapomniec o tym ze istnieje cos takiego jak rynek pracy i nie robic przez
                                cale studia nic sensownego tylko chodzic na wykladziki i ewentualnie "zasuwac w
                                warzyniaku" na nebenjob
                                nie daj zwiesc temu lajfstajlowi, polak musi jednak troche wiecej miec w cv niz
                                zwykla nebenjob i studia
                                pozdr
                                • Gość: Asiek Entscheidungsfreudigkeit ist gefragt IP: *.n.pppool.de 05.09.06, 11:23


                                  Interessant zu lesen, was die jungen Leuten von heute für Probleme haben. Aber wenn bohemud mal den obersten Posten bei der Deutschen Bank besetzt und so lange überlegen wird, bis er eine Entscheidung trifft, da sehe ich schwarz. In der freien Wirtschaft muss man Entscheidungen rucki- zucki treffen!

                                  Asiek
                                  • alesko Re: Entscheidungsfreudigkeit ist gefragt 05.09.06, 12:54
                                    polak w deutsche banku???tylko do "parzenia herbaty" albo obslugi klientow
                                    hehehe
                                    pozdr
                                    • Gość: Asiek Re: Entscheidungsfreudigkeit ist gefragt IP: *.n.pppool.de 05.09.06, 18:35

                                      A teraz naczelnikem jest Geistarbeiter z Szwajcarii. Niejaki Herr Ackermann Josef, zdaje sie nazywa.

                                      To lepiej zaraz polskiego/niemieckiego Ślunzaka na tę posadę mianować.

                                      A i płaca na tym stanowisku jest odpowiednia. Zaczyna się od ilu Mill./rochnie ?
                                      • Gość: bohemud Re: Entscheidungsfreudigkeit ist gefragt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:14
                                        odnośnie unsprawiedliwienia się powiem że jeszcze mam trochę czasu a jak powszechnie wiadomo nad decyzjami które nie wymagają natychmiastowego działania lepiej się dłużej zastanowić by nie popełnić błędu. czyli jak dobrze zrozumiałem sgh to nic specjalnego, tylko jak zauważyłem ma renome może na wyrost??ale jednego nie rozumiem: chcecie jednak wrócić do "szybko rozwijającej się Polski z coraz lepszymi perspektywami" czy chcielibyście zostać już w DE??ja niestety nie mam znajomych w niemczech którzy wykonuja prace umysłową- znam tylko roboli i oni chcą wrócić jak się dorobią.a to jest ważne:skoro większośc polaków chce wrócić to czasem mądrze jest postąpić za tłumem(bo mają powody by zostać) i zostać w Pl?
                                        • alesko Re: Entscheidungsfreudigkeit ist gefragt 05.09.06, 22:28
                                          no wlasnie my nie wiemy co bedzie dalej:)w tym problem, na razie nam sie nie
                                          spieszy, ale kto wie,
                                          ogolnie chcielibysmy wrocic, ale nie ze wzgledu na duze mozliwosci czy na rozwoj
                                          (jakos powoli widzimy ich coraz mniej- szczegolnie moj B), a raczej na rodzine,
                                          przyjaciol itp
                                          z drugiej strony juz sie przyzwyczailismy do zycia tutaj,
                                          no i tak jak mowilam, oboje jestesmy mlodzi i mozemy "zaszalec" i pojechac
                                          jeszcze dalej,
                                          wlasnie....odrobina (oj w moim przypadku chyba bylo jej wiecej, bo na poczatku
                                          bardzo slabo znalam jezyk) "szalenstwa" jest wskazana, dodaje odwagi:)a bez
                                          odwagi zagranica...hmm mogila po prostu!
                                          wtedy juz nie ma czasu na ogladanie sie na innych, sluchanie zlosliwych
                                          komentarzy, trzeba sie max nabuzowac wiara w siebie, cwiczyc optymizm i
                                          cierpliwosc, "problem" nazwac "wyzwaniem" i do przodu.....niezla jazda (tak tak
                                          zagranica tez jest ciezko, szczegolnie na poczatku), ale powoli wszystko sie
                                          uda:)
                                          pozdr
                                        • Gość: Asiek politische Kastraten IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 09:41
                                          Gość portalu: bohemud napisał:

                                          > odnośnie unsprawiedliwienia się powiem że jeszcze mam trochę czasu a jak powsze
                                          > chnie wiadomo nad decyzjami które nie wymagają natychmiastowego działania lepie
                                          > j się dłużej zastanowić by nie popełnić błędu.
                                          ~~~~

                                          Mann da irrst du gewaltig. Als ich so jung war, wie du, hatte ich genau so
                                          gedacht. Ich habe noch Zeit, ich habe noch Zeit. Und heute bin ich ein greiser
                                          Mann und stehe vor meinem Grab. Nix im leben erreicht.

                                          Als ich jung war, sagten mir die Leute, du bist noch zu jung, du kannst das
                                          nicht machen. Warte noch bis du erwachsen bist.

                                          Und ich habe gewartet.

                                          Jetzt sagen mir die Leute, lass das, das kannst du nicht machen, du bist zu alt!
                                          Spieprzaj dziadu!

                                          Mein lieber Kolaschynsky, die Zeit läuft schneller, als du denkst! Amen.

                                          Ein gewisser Bonaparte Napoleon war Anfang 20, als er seine erste Armee befehligte.

                                          An großen Männern der Geschichte sollen wir uns messen.

                                          Die Uni München kenne ich auch. Allerdings nur von außen. Bin da Anfang der
                                          70ger Jahre mit einer Gruppe Freunde vorbeigeschlendert, vor einem Tisch einer
                                          Maoistischen Studentengruppe. Wir haben uns alle eine

                                          MAO BIBEL gekauft und andere Schriften des großen Vorsitzenden.

                                          Und was sagst du nun? Der Große Vorsitzende hatte Recht. Der chinesische
                                          Kapitalismus unter der Führung der Kommunistischen Partei Chinas lehrt dem
                                          westlichen Turbokapitalismus das Fürchten!

                                          Ich bin glücklich, dass ich das noch erleben durfte. Aus Dankbarkeit werde ich
                                          demnächst eine “Pielgrzymka“ zur Radio Maria nach Thorn an der Weichsel machen.

                                          Es lebe der Große Vorsitzende!

                                          Als ich noch jung war, da hatte die Jugend noch einen revolutionären Geist,
                                          nicht so wie heutzutage; lauter politische Kastraten mit piepsender Stimme, die
                                          nur bedacht sind so schnell wie möglich einen gut bezahlten Job zu ergattern,
                                          und abends mit warmen Filzlatschen vor der Glotze zu sitzen und nächsten Morgen
                                          wieder zur Deutschen Bank zur Sitzung des Aufsichtsrates marschieren. Mann! Was
                                          ist das für ein Leben!

                                          Nudne, jak kluski w oleju!


                                          • alesko Re: politische Kastraten 06.09.06, 10:03
                                            hmm bohemud proponuje zaloz sobie konto na GW jak masz jeszcze jakies pyt,
                                            chetnie odpowiem, nie chce wdawac sie w spory natury poliycznej tym bardziej ze
                                            to moj fach w ktorym absolutnie nie pracuje, ciekawe dlaczego????:)
                                            pozdr
                                            • Gość: Dr. Dr. Asiek Re: politische Kastraten IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:12


                                              Alesko! uprzejmie dziękuję za potwierdzenie mojej tezy.

                                              Mam zamiar nat ten teman habilitować.

                                              W przyszłości: Dr. Dr. Asiek


                                            • Gość: Asiek Re: politische Kastraten IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 14:29
                                              alesko napisała:

                                              > hmm bohemud proponuje zaloz sobie konto na GW jak masz jeszcze jakies pyt,
                                              > chetnie odpowiem, nie chce wdawac sie w spory natury poliycznej...

                                              ~~~
                                              Und was sagt der Verlobte dazu? Kriselt es in der Beziehung?
                                          • Gość: x Wahrheit pur! :-) IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:17
                                            • Gość: Dr. Dr. Asiek Re: Wahrheit pur! :-) IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:21
                                              Danke ! Danke! Endlich mal eine wohltuende Zustimmung.

                                              Dr. Dr. Asiek

                                              • Gość: x gleichaltrige verstehen sich am besten IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:37
                                                wir wissen genau, worum es geht!
                                                • Gość: x damals war alles anders :-))) IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:37
                                                  • Gość: Dr. Dr. Asiek Re: damals war alles anders :-))) IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:49
                                                    Gość portalu: x napisał(a):

                                                    damals war alles anders :-)))

                                                    Ja! Viel Besser! Ich war jung und die Welt stand offen vor mir.

                                                    Mit dem Winde verweht...
                                                • Gość: Dr. Dr. Asiek Re: gleichaltrige verstehen sich am besten IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:46

                                                  Genau so ist es. An der Nr. deines Servers habe ich erkannt, dass du hier mit
                                                  verschiedenen Nicks auftauchst. Im Internet kann man nix verheimlichen. Manche
                                                  wechselt jede paar Minuten den Server. Einer hat hier sogar einen Server in
                                                  Kanada. Dein aktueller Server hat die Nr. IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de .

                                                  Ich suche mir jetzt alle Tage auch den günstigsten Annbieter im Netz. Im Moment
                                                  surve ich für 3.99 Cent/Stunde. Aber das endert sich von Tag zu Tag. Das Angebot
                                                  für 3,99 Cent soll heute auslaufen.(06.09.06)

                                                  Grüße

                                                  Dr. Dr. Asiek
                                                  • bohemud Re: gleichaltrige verstehen sich am besten 06.09.06, 20:30
                                                    a można wiedzieć co byscie wybrali?? dzięki za odpowiedź
                                                  • Gość: Asiek Perspektivisch denken! IP: 87.193.53.* 07.09.06, 09:00
                                                    bohemud napisał:

                                                    > a można wiedzieć co byscie wybrali?? dzięki za odpowiedź

                                                    Asiek odpowiada:

                                                    In anbetracht meiner sorgfältigen Analyse, siehe:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=47704446&a=48127916

                                                    kann ich nur raten Sinologie in Peking zu studieren.

                                                    Nach 10, 20 Jahren werden alle Firmen in Europa, Deutschland, Polen, EU im
                                                    chinesischen Besitz sein. Die Chinesen werden einheimische Kräfte brauchen um
                                                    Siemens, Deutsche Bank, Bertelsmann usw. zu verwalten.

                                                    Nach 10, 20 Jahren könnt ihr mit Informatik und BWL und solchen Firlefanz nix
                                                    mehr anfangen.

                                                    Perspektivisch denken!


                                                  • bohemud Re: Perspektivisch denken! 07.09.06, 22:09
                                                    odnośnie tego, to z tego wiem paredziesiąt lat temu tak samo mówiono o Arabach, a jeszcze niedawno o Japończykach. Wiec może lepiej skoncentrujmy się na temacie?? Ktos może ma jeszcze jakieś sugestie. z góry dzięki za odpowiedź.
                                                  • Gość: Asiek Die gelben Italiener IP: 87.193.57.* 12.09.06, 19:38


                                                    Asiek hat geschrieben:

                                                    ....kann ich nur raten Sinologie in Peking zu studieren.

                                                    Nach 10, 20 Jahren werden alle Firmen in Europa, Deutschland, Polen, EU im
                                                    chinesischen Besitz sein. Die Chinesen werden einheimische Kräfte brauchen um
                                                    Siemens, Deutsche Bank, Bertelsmann usw. zu verwalten.

                                                    Nach 10, 20 Jahren könnt ihr mit Informatik und BWL und solchen Firlefanz nix
                                                    mehr anfangen.

                                                    Perspektivisch denken!

                                                    bohemud hat geantwortet:

                                                    odnośnie tego, to z tego wiem paredziesiąt lat temu tak samo mówiono o Arabach,
                                                    a jeszcze niedawno o Japończykach..

                                                    ~~~
                                                    Asiek Antwortet:

                                                    Allen, die an schwerer, hoffnungsloser politischer Blindheit leiden, empfehle
                                                    ich den Artikel im „Papier“ Spiegel 36/2006; Seite 124:

                                                    „Die gelben Italiener“

                                                    Grüße,

                                                    Achilein


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka