mysterious1988 15.04.09, 17:58 Co lepiej wybrac jesli swoja kariere wiaze sie z nauczaniem na uczelni? Niby oczywiste jest, ze taught, ale z drugiej strony niby cenieni sa bardziej praktycy... Oczywiscie chodzi o system edukacji w UK :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eeela Re: Taught czy research? 15.04.09, 21:06 > Co lepiej wybrac jesli swoja kariere wiaze sie z nauczaniem na uczelni? Niby oc > zywiste jest, ze taught, Ale dlaczego oczywiste, nie rozumiem? Nie widziałam jeszcze studiów doktoranckich 'taught', szczerze mówiąc, no ale zgoda, że to niekoniecznie znaczy, że nie istnieją. Widziałam tylko studia magisterskie 'taught' i 'research'. Różnica polega na tym, że na studiach 'taught' jesteś uczony, czyli chodzisz na kierowane przez kogoś zajęcia i twoja praca jest w ramach tych zajęć monitorowana. 'Research' znaczy, że twoja praca opiera się na badaniach własnych, nie w ramach organizowanych zajęć, i jest monitorowana przez wyznaczonego do tego supervisora. Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 16.04.09, 14:28 Ja tylko w Polsce zrobilem "taught" magisterium - moje MA z Melbourne bylo juz "by research", i podobnie (z definicji), PhD z Monash... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Taught czy research? 16.04.09, 14:34 To nie pisales w PL pracy magisterskiej? Odpowiedz Link
mysterious1988 Re: Taught czy research? 16.04.09, 16:16 nie, dopiero bede pisal prace licencjacka. pozniej magisterska w UK. a co sadzicie o czteroletnich kursach 'integrated Degree of PhD and Master'? Czy warto czy lepiej tradycyjnie Master a pozniej PhD? Odpowiedz Link
eeela Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:11 Mysterious, drzewko forumowe polega na tym, ze odpowiedz na dany post jest 'podpieta' bezposrednio pod nim. To nie bylo pytanie do ciebie :-) Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:49 No coz, ja od razu odgadlem do kogo i czego pijesz. Ale nie wymagaj zbyt wiele od osob wyksztalconych w "wolnej" Polsce, czyli w III/IV RP, i.e. Polsce po roku 1989... Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:46 Pisalem. Przeciez jesli sie robi w Australii "Masters by Coursework", to sie tez pisze "thesis", tyle, ze krotsze niz jak sie robi "Masters by Research". Odpowiedz Link
dala.tata Re: Taught czy research? 16.04.09, 13:40 ale tu cisza..... a tak w ogole to wybor jest falszywy. prace czysto badawcze sa rzadkie i prawie zawsze na tymczasowy kontrakt, z kolei prace czysto dydaktyczne sa jeszcze rzadsze i tylko na slabych uniwersytetach. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Taught czy research? 16.04.09, 14:12 Skoro lepiej poinformowanie sie wypowiedzieli, to ja tak ogolnie... Jezeli planujesz jakakolwiek dalsza kariere akademicka, to oczywiscie magisterium by research. Odpowiedz Link
kotwbuciorach Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:02 Wiesz,jest jeszcze cos takiegogo jak Mphil! :) Czyli takie stadium przed doktoratem. :) Mysle,ze po licencjacie w Polsce powinienes wybrac taught masters a dopiero potem robic doktorat. Odpowiedz Link
eeela Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:12 Zdecydowanie, zwlaszcza ze robi ten licencjat eksternistycznie. Zeby robic doktorat, to sie jednak trzeba czegos przedtem nauczyc. Odpowiedz Link
mysterious1988 Poziom uczelni 16.04.09, 22:09 czyzbys Elu probowala powiedziec, ze polskie studia eksternistyczne sa na nizszym poziomie niz studia dzienne w UK? Wydaje mi sie, ze poziom jest podobny albo i nawet w Polsce ludzie wiecej wiedza. Mi troche szkoda opuszczac polska uczelnie, bo lubie sie uczyc a wiem, ze studiujac w UK o wiele mniej sie dowiem. No, ale tez nie chce zarabiac 2000zl bedac wykladowca na polskiej uczelni - stad pomysl na doktorat w UK. Mam kolege, ktory w Londynie studiuje prawo. Po roku nauki niektorzy studenci nawet nie wiedzieli co to jest ustawa. Mysle,ze nie jest to normalne... :) Odpowiedz Link
dala.tata Re: Poziom uczelni 16.04.09, 23:07 wiesz co, ja mam wrazenie, ze ty myslisz o pracy wykladowcy nie majac jeszcze licencjatu. zeby fruwac, dobrze jest nauczyc sie siadac. Odpowiedz Link
mysterious1988 Re: Poziom uczelni 16.04.09, 23:17 a co jest zlego w tym, ze mam plany do ktorych daze? Aby dostac sie studia III stopnia na dobrej uczelni juz w liceum o tym trzeba myslec. dobrze zdana matura = dobra uczelnia, pozniej przez caly tok nauki trzeba starac sie o srednia, pisac prace naukowe, brac udzial w konferencjach - inaczej nie ma szans studia doktoranckie na panstwowej uczelni. Nie mow, ze decyzje o doktoracie podjales zaraz po magisterce, bo nie uwierze. Poza tym na jakiej podstawie oceniasz moja wiedze? Nawet nie wiesz jakie sa moje zainteresowania naukowe. :P Odpowiedz Link
dala.tata Re: Poziom uczelni 17.04.09, 00:35 nic nie jest zlego i jak dla mnie mozesz juz ukladac mowe, ktora wyglosisz, gdy bedziesz odbieral Nobla. to co napisalem odnosi sie wlasnie do tego, zebys nie zostal z mowa, ale bez licencjatu. nie, ja zawsze chcialem byc naukowcem, jednak na wszystko jest czas. jest czas na licencjat, jest czas na mgr, a jest czas na mowe w Sztokholmie. ale jesli ciebie kreci rozmawianie o dokotracie juz, good luck. Odpowiedz Link
eeela Re: Poziom uczelni 16.04.09, 23:24 > czyzbys Elu probowala powiedziec, ze polskie studia eksternistyczne sa na > nizszym poziomie niz studia dzienne w UK? Ja tylko twierdzę, że nauka w systemie eksternistycznym nie zapewnia wystarczającej wiedzy i praktyki do przystępowania do doktoratu. Wszystko jedno, czy to są studia polskie, brytyjskie czy sudańskie. Na poziomie BA/BSc rzeczywiście studia w UK nie zapewniają przygotowania do pisania doktoratu. Od tego właśnie są kursy magisterskie. Przepaść między kursem BA a MA jest ogromna; podczas tego drugiego wykonuje się naprawdę niesamowitą ilość pracy, bo właśnie tak są często te studia traktowane - jako przygotowanie do pracy naukowej. O ile widziałam ogromną różnicę między poziomem undergraduate studies w Polsce a w UK, w przypadku studiów magisterskich i doktoranckich tych różnic już nie ma. Odpowiedz Link
rysiek_1 Re: Poziom uczelni 17.04.09, 01:06 > czyzbys Elu probowala powiedziec, ze polskie studia eksternistyczne sa na > nizszym poziomie niz studia dzienne w UK? Wydaje mi sie, ze poziom jest podobny > albo i nawet w Polsce ludzie wiecej wiedza. Mi troche szkoda opuszczac polska > uczelnie, bo lubie sie uczyc a wiem, ze studiujac w UK o wiele mniej sie dowiem To zalezy od uniwerku, ale na dobrym uniwerku w Anglii poziom z pewnoscia bedzie wyzszy niz na eksternistycznych studiach w Polsce. Na slabe uniwerki w Anglii szkoda chyba jednak czasu i wysilku, jesli myslisz o pracy akademickiej w przyszlosci. > No, ale tez nie chce zarabiac 2000zl bedac wykladowca na polskiej > uczelni - stad > pomysl na doktorat w UK. Tzn. chcesz byc wykladowca na uczelni w UK? O, to daleka droga, choc oczywiscie dobrze jest planowac. Doktorat z UK nie gwarantuje Ci pracy jako wykladowca w UK--tych doktoratow w UK produkuja sporo a etatow jest malo. Jesli powaznie o tym myslisz, to zdecydowanie bardziej polecam doktorat w Stanach. Zrob MA w UK i wyjedz na doktorat za ocean. Po pierwsze, znacznie ciezej jest dostac finansowanie na doktorat w Anglii--w Stanach jest sporo roznych mozliwosci; trzeba sie tylko rozejrzec. Po drugie, nie mam najlepszego zdania o systemie robienia doktoratow w UK. Wydaje sie, ze najwazniejszym kryterium jest w nim to (tak, wiem ze to absurdalne) bys skonczyl go w 3 lata, tzn. ani dnia dluzej - wszystko inne, w tym jakosc, to rzecz drugorzedna. Prowadzi to do systemu, w ktorym chodzi o zdobywania kolejnego stopnia/papierka i zliczania rubryk przez urzednikow, a nie posuwania nauki do przodu (pamietajmy, ze nie ma w tym systemie habilitacji). Dlatego tez brytyjskie doktoraty nie maja najlepszej opinii np. w Stanach. Tutaj ciekawy artykul o tym i dyskusja: www.timeshighereducation.co.uk/story.asp?storycode=404540 > Mam kolege, ktory w Londynie studiuje prawo. Po roku nauki > niektorzy studenci > nawet nie wiedzieli co to jest ustawa. Mysle,ze nie jest to > normalne... :) Hmm, a moze to dlatego, ze maja troche inny system prawny...? Odpowiedz Link
rysiek_1 Re: Poziom uczelni 22.04.09, 18:44 Tu jeszczu jeden artykul na ten temat: www.timeshighereducation.co.uk/story.asp?storycode=404928 Swoja droga, chyba podobne problemy sa w Polsce. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Poziom uczelni 22.04.09, 18:48 a to wszystko przy coraz wiekszej biurokratyzacji. dzisiaj sie dowiedzialem, ze rzad wymaga od promotora 10 regualrnych spotkan w ciagu roku akademickiego z doktoratnem. bdzie protokol ze spotkania itd itd. mowi sie zreszta, ze to glownie po to zeby widziec, co doktoratn robi i czy czasem nie przyjezdza do UK w celach niedokotratowych. ale niestety UK stalo sie krajem stawiania ptaszkow na przeroznych formularzach, ktore maja cos zapewnic, gwarantowac, dowodzic itd itd. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Poziom uczelni 22.04.09, 19:02 rysiek_1 napisał: Tutaj ciekawy artyk > ul o tym i dyskusja: > www.timeshighereducation.co.uk/story.asp?storycode=404540 A to cytat z artykulu: "But, beyond imparting specific and more general skills, how many PhDs genuinely contribute to the sum of human knowledge? Many go completely unread. There is a story about someone who put a $100 bill inside his thesis in the university library - and found it, still there, 20 years later." Pytanie 1. W jakim kraju znajdowala sie biblioteka? Pytanie 2. Z jakiej dziedziny byl doktorat? Odpowiedz Link
sendivigius Bravo 22.04.09, 23:43 pr0fes0r napisał: > Biblioteka ewidentnie była w USA. Tak to najbardziej prawdopodobne, poniewaz. 1. Uzyto waluty amerykanskiej 2. Personel biblioteki nie kradnie 3. Wypozyczajacy tez nie kradna 4. Przez 20 lat nie bylo reformy ktora by kazala doktorat rozpruc i zszyc z powrotem zgodnie z norma EU 2008/5/58-kr-55588-ble-ble... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bravo 23.04.09, 00:17 ja bym chcial dodac: ze to na pewnpo nie bylo w bibiotece w USA bo: 1. USA wszystkei dokotraty sa zaczytywane. 2. USA jest najlepszym z mozliwych swiatow. 3. sendi pracuje w USA, a to tez przeciez o czyms swiadczy. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Bravo 23.04.09, 00:52 dala.tata napisał: > ja bym chcial dodac: ze to na pewnpo nie bylo w bibiotece w USA W takim razie najprawdopodobniej byly to dolary australijskie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Poziom uczelni 22.04.09, 21:05 istnieje tez szansa, ze czytelnicy byli po prostu uczciwi i nie wzieli tego banknotu. zastanowilem sie przez chwile i sweirdzilem ze nie wzialbym. pewnie bym to zglosil, albo olal. poza tym kazdy sensowny doktor publikuje wyniki swojej pracy doktorskiej. zarzut zatem ze tego nikt nie czyta jest chybiony. nawiasem mowiac, rowniez esejow studenckich nikt nie czyta, matur nikt nie czyta. bo doktorat to nie jest ksiazka do czytania tylko cos w rodzaju egzaminu, czy doktorant umie napisac prace doktorska. rowniez w tej perspektywie zarzut ze to nie czytane, jest chybiony. Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 16.04.09, 17:51 Po angielsku lepiej brzmi "by coursework" niz "taught"... Odpowiedz Link
eeela Re: Taught czy research? 16.04.09, 22:51 A jednak Aglicy nazywają taki kurs 'taught', a nie 'by coursework' - może powinieneś spróbować im wytłumaczyć, że używają złego sformułowania? :-D Odpowiedz Link
dala.tata Re: Taught czy research? 16.04.09, 23:06 no jasne. bo 'by coursework' jest wyrazeniem odnoszacym sie do assessment, czyli do zaliczenie. MA jest taught, w przeciwienstwie do takiego ktory nie jest 'taught', a zatem jest na przyklad prowazaony jako placement czy jako samodzielne zadanie dla studenta. Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 17.04.09, 13:24 Coursework odnosi sie glownie do tego, ze student, aby uzyskac ten MA by Coursework, musi zaliczyc szereg przemiotow czyli courses, a do tego wymagana jest m. in. jego/jej fzyczna obecnosc na zajeciach, przynajmniej na tutorials (tutes) i laboratories (labs)... Odpowiedz Link
herrrkagan Re: Taught czy research? 17.04.09, 13:20 Niech ci bedzie. U mnie na Antypodach to sie nazywalo "by coursework"... Odpowiedz Link