Dodaj do ulubionych

Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel?

30.04.09, 19:06
Dzień dobry!

Jestem studentką filologii polskiej. Moim marzeniem są studia doktoranckie
i... tu pojawia się problem. Pasjonuje mnie literatura XIX wieku, marzę, by
wykładać studentom o paryskiej bohemie, kurtyzanach (a co!), Przybyszewskim i
milionie innych zagadnień, ale... Zawsze, gdy myślę o doktoracie nachodzi mnie
szereg wątpliwości:

1 - "Nie poradzisz sobie, głupia!"
2 - "Na uczelni nie dostaniesz pracy!"
3 - "Profesor w ogóle nie zaproponuje ci doktoratu!"

Dlaczego o tym pisze?

Otóż, jeżeli zrezygnowałabym ze swoich marzeń, pozostaje mi wykładanie dla
mniej elitarnego grona, czyli uczniów liceum etc. Jednak potrzebuję do tego
drugiego kierunku (winnam już zacząć)! Kolejny rok miałabym rozpocząć z drugim
kierunkiem, by potem móc rozpocząć kurs nauczycielski i zasiąść w pokoju
nauczycielskim...

Potrzebuję Waszej rady :) Gdzie łatwiej dostać pracę? Na uczelni? W szkole?
Mam takie watpliwości, a jednocześnie tak bardzo (tu kolokwializm) kręci mnie
uczelnia (wybaczcie) śni mi się po nocach :) Ale strach, że (patrz punkty) i
zostanę bez pracy, bez drugiego kierunku i jedynie z dyplomem filologa napawa
mnie strachem!

Będę wdzięczna za Waszą pomoc, sugestie.

Zapomniałam dodać, że jestem na 3. roku (nie mogę jeszcze iść do profesora i
pytać o moją ewentualną przyszłość na uczelni).

Pozdrawiam

Kapitan(ka)
Obserwuj wątek
    • sendivigius Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 19:20
      Prawdziwy jest tylko punkt 2.

      Punkt 3 jest odwrotny, to ty proponujesz, jak cie oleje to na niego
      napluj i szukaj dalej, znajdziesz szybciej i latwiej niz myslisz.

      Odnosnie punktu 1, to wziawszy pod uwage kto w tym kraju jest
      profesorem obawa jest zupelnie nieuzasadniona.
      • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 20:44
        ty masz do powiedzenia na temat, kto w tym kraju jest profesorem...??? pomyśl,
        zanim napiszesz post... to naprawdę nie boli!
        • sendivigius Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 21:30
          adept44_ltd napisał:

          > ty masz do powiedzenia na temat, kto w tym kraju jest
          profesorem...??? pomyśl,
          > zanim napiszesz post... to naprawdę nie boli!

          Golym okiem widac ze nie mam. Zapewniam cie adepcie ze gdybym mial
          to sprawy w Polsce mialyby sie zupelnie, ale to zupelnie inaczej.

          Natomiast gdy kwestionujesz mozliwosc wydawania opinii, to tu
          odpowiem ze wielu profesorow w Polsce widzialem na wlasne oczy i
          slyszalem na wlasne uszy; do dzis jestem pod wrazeniem.
          • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:11
            trudno mi się z tobą nie zgodzić, no w zasadzie poza kwestią kwantyfikatora...
            Bo jeśli mówisz - wielu profesorów w Polsce widziałem... no to pewnie ci, co ja
            ich też widziałem i nie chcę więcej. Ale ty piszesz - profesorowie w Polsce, a
            ci są różni... Poza tym jest jeszcze jeden problem (choć w istocie to ten sam
            problem). Widzisz, ja widziałem też takich profesorów z USA, których wolałbym
            więcej nie widzieć. Tylko, że nie użyję kwantyfikatora - wszyscy profesorowie w
            USA są tacy... zgoda?
            • sendivigius Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:27
              adept44_ltd napisał:

              > trudno mi się z tobą nie zgodzić, no w zasadzie poza kwestią
              kwantyfikatora...

              Nie mily adepcie. Zdanie:

              "... to wziawszy pod uwage kto w tym kraju jest
              profesorem obawa jest zupelnie nieuzasadniona..."

              w potocznym jezyku zostanie odczytane: "Istnieje przynajmniej jeden
              glupi profesor", albo chociaz "wsrod profesorow latwo znalezc i
              glupiego".

              Nie zostanie odczytane natomiast" "Kazdy profesor to idiota". Tak
              nie napisalem i nie wmawiaj mi dziecka w brzuch.
              • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 23:42
                Wybacz, drogi Sendi, ale zdanie "biorąc pod uwagę, kto w tym kraju jest
                profesorem" ma niestety wydźwięk dokładnie odmienny od eksplikowanego przez
                ciebie i towarzyszy mu kwantyfikator - każdy, w potocznym odbiorze nic się nie
                zmienia. Buch - dziecko w brzuch ;-)
              • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 09:04
                Otoz to. Adept ma spore trudnosci nawet z elementarna, binarna
                logika... Jak prawie kazdy polonista!
                • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 18:27
                  a potrafisz tego dowieść, czy znów bredzisz???
                  • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 20:26
                    Ty niczego dowiesc nie potrafisz...
                    • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 20:53
                      czyli jak zwykle bredzisz kaganiąteczko... ech... lubię to, jest śmiesznie...
                      • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 09:52
                        OK. Dam ci szanse. Wytlumacz mi, czemu nie czlowiek nie moze przejsc
                        przez ceglany badz kamienny mur, pomimo iz zarowno czlowiek jak i
                        mur skladaja sie z atomow, a atom, to jak wiemy, malutkie jadro i
                        jeszcze mniejsze elektrony, znajdujace sie w relatywnie ogromnej
                        odleglosci od jadra (inaczej mowiac, atom sklada sie glownie z
                        pustki). I pomimo tego, ze pustka napotyka na pustke, przez mur
                        przejsc nie dajemy rady, chyba, ze jestesmy Davidem Copperfieldem...
                        pl.wikipedia.org/wiki/David_Copperfield_(iluzjonista)
    • ford.ka Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 19:59
      Nadmiar kwalifikacji nie zaszkodzi, więc ja bym zaczął ten drugi
      kierunek. Jeśli dostaniesz sie na studia doktoranckie, zawsze możesz
      przerwać. Ale lepiej nie przerywać, bo drugi fakultet może się
      przydać przy staraniach o pracy, a jak się zakończą sukcesem, to
      zawsze lepiej, żeby wykładowca miał przygotowanie pedagogiczne, bo
      jednak jest nauczycielem.
      • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 21:40
        W Polsce i nie tylko, nadmiar kwalifikacji bywa czesto kula u nogi...
        • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:16
          a co ty o tym możesz wiedzieć?
          • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:22
            Akurat ja wiem to bardzo dobrze. Inaczej nie musialbym emigrowac z
            powodu zbyt wysokich kwalifikacji, jak na Polske...
            • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 23:46
              he, he, he, he... jako gdzie indziej cię też nie chcieli, z tymi twoimi
              kwalifikacjami, co więcej mój ty emigrancie, ja się zakładam, że za rok będziesz
              w ojczyźnie...
              • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 09:03
                Widze, ze jak u Wankowicza: wojt zazdrosci plebanowi, ze ten ostatni
                zostal pralatem (choc w niczym to nie umniejsza szans wojta zostania
                starosta)...
                Malutkim, zlosliwym a zazdrosnym czlowieczkiem jestes adepcie...
                WSTYYD! :(
    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 20:16
      Znajdz sobie dziewczyno bogatego meza (niekoniecznie zaraz plci
      przeciwnej). Bo radzic ci zostac kurtyzana nie smie, a to ze wzgledu
      na cnotliwa eeele, co sue tym forum opiekuje...
      Chyba sobie zddajesz sprawe, ze z doktoratem bedzie ci trudniej
      znalezc prace (na uczelni sznase sa i beda praktycznie zerowe, a w
      szkole bedziesz musiala ukrywac swoj doktorat)...
      SORRY!!!
      • em_i3 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 20:36
        Idź do szkoły i zarażaj dzieciaki pasją.
        Zrób doktorat.

        Najważniejsi Nauczyciele w moim życiu uczyli mnie w liceum.
        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 21:37
          Niestety, ale w realnym zyciu, doktorat z polonistyki jest
          tylko kula u nogi. Przeciez w zdrowym systemie edukacji, tylko 10%
          studentow nauk scislych i spolecznych powinno robic doktorat, a dla
          klasycznej humanistyki takiej jak filologie, szczegolnie polska, ten
          procent jest blizszy 1. Nauczyciel liceum nie musi, i nawet nie
          pownien
          miec doktoratu. To byloby tragiczne marnowanie
          kwalifikacji. Rozumiem, ze wyksztalcenie doktora polonistyki
          praktycznie nic nie kosztuje (profesorowie i biblioteka juz sa i
          tak, niezaleznie od tego, ilu jest doktorantow), ale to zadne
          wytlumaczenie tego radosnego procesu tworzenia nadmiaru doktorow
          polonistyki...
          • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:13
            nie rozumiem, Lesiu (już pomijam, że twój doktorat jest polonistyczny), i
            wypraszam sobie w imieniu moich i znanych mi doktorantów, nie są żadną kulą u
            nogi, a gdybyś ty tak umiał czytać Lema jak oni, to może byś wyszedł na ludzi, a
            nie brzęczał tu...
            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:20
              1) Ile razy mam ci tlumaczyc, ze moj doktorat jest z nauk
              politycznych? Chyba, ze ty jestes madrzejszy niz caly Senat Monash
              University...
              2) Polonista to z Lema zrozumie tyle, co z Einsteina, czyli inaczej
              NIC... Poczytaj lepiej, jak sie Lem nabijal z Jarzebskiego i jego
              analfabetyzmu jesli chodzi o fizyke a szczegolnie matematyke...
              • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 23:44
                ech, Lesiu, pytanie, co ty zrozumiałeś...
          • thersites Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:24
            Cały problem w tym, że przed wojną większość ambitnych doktorów (pewnie też z
            tego forum) pracowałaby w gimnazjum, a nie w liceum. Mam kilku znajomych po
            doktoratach i po habilitacjach, którzy pracują w liceum (polonistyka, historia,
            biologia, fizyka) i nie jest to dla nich żadną ujmą. I nie czekają na "lepszą"
            publiczność. I nie szukają godnej siebie żony.
            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 09:13
              Nie sadze, aby dobry naukowiec z doktoratem musial w Polsce pracowac
              w szkole sredniej. Oczywiscie, inna sytuacja jest z doktorami
              polonistyki czy historii. Dla polonisty z doktoratem zostaje
              praktycznie tylko szkola srednia, a tam nawal zajec jest taki, ze
              nie ma czasu na prace naukowa. Historykow uratowal nieco IPN, ale
              tam przeciez zaden uczciwy historyk nie przyjdzie pracowac, wiec
              zostaje im tez tylko liceum...
              A ja, jako ekonomista po SGH, to przed wojna nie narzekalbym na brak
              ofert pracy. W najgorszym wypadku bylbym ksiegowym w jakiejs duzej
              firmie, najprawdopodobniej w banku albo u Lillpoppa albo innego
              Haberbuscha...
              A dobry biolog czy fizyk jest dzis na Zachodzie wrecz rozchwytywany,
              i to pomimo recesji. A zly, nie znajacy na dodatek jezykow obcych,
              musi uczyc w szkolce...
              I widze, ze z poczuciem humoru u ciebie nietęgo! Take it easy, MATE!
      • eeela Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 17:45
        Bo radzic ci zostac kurtyzana nie smie, a to ze wzgledu
        > na cnotliwa eeele, co sue tym forum opiekuje...


        Chyba się rzeczywiście starzeję, skoro zaczynam zarabiać na takie opinie ;-)
        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 18:22
          Sorry!
    • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 30.04.09, 22:14
      oh_captain_my_captain napisała:

      > 1 - "Nie poradzisz sobie, głupia!"

      Z takim nastawieniem na pewno sobie nie poradzisz. To z reguly dziala jak
      samospelniajaca sie przepowiednia.
    • eeela Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 17:48
      Rozumiem, że czujesz powołanie do nauczycielstwa. Czego nie rozumiem, to
      dlaczego twoje dwa pomysły maja się wzajemnie wykluczac - dlaczego nie możesz
      wziąć drugiego kierunku, a potem iść na doktoranckie, a potem co ci wpadnie w
      ręce, to weźmiesz?

      Co do profesorów proponujących doktoraty - to ty masz iść i zaproponować, że
      chcesz pisać doktorat. Profesor może twoją chęć poprzeć albo nie, ale sam z
      siebie nic raczej nie będzie proponował.
    • niewyspany77 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 18:35
      odpowiem Ci mozliwie tresciwie, jako ze sam jestem nauczycielem doktorem w liceum
      po 1. sprawa godzin: gole pensum nauczyciela to ok 650 rocznie. pensum profesora
      - 210. tak, wiem ze nie od razu sie profesorem zostaje, ale na uczelni wraz z
      awansem ilosc godzin sie zmniejsza.
      po 2. awanse: po 10 latach pracy jako doktor-nauczyciel zapewnie bedziesz miec
      te +- 2500 na reke. liczac 4 lata na doktorat i 6 na habilitacje, czy profesor
      zarabia 2500 na reke? (watpie).
      po 3. oblozenie: w zwiazku z duzym pensum oraz kluczowym przedmiotem szkolnym
      nie bedziesz miec czasu na bawienie sie w doktorat. 18 godzin to Twoja praca w
      szkole, dodaj rady, sprawdzanie prac, przygotowanie sie, pewnie i wychowawstwo
      (tradycyjnie) i troche takich innych dupereli, a masz etat jak w firmie :D
      po 4. polonista w liceum ma nie "wykladac" ile przygotowac do matury - maja zdac
      wszyscy. Twoja praca naukowa bedzie ludzi guzik obchodzic, dopoki bedziesz miec
      wyniki, a nad tym trzeba posiedziec, iestety.
      po 5. nie wiem jak polonisci, ale u mnie tradycyjnie wiosenny sezon
      konferencyjny to marzec-kwiecien. chcesz wolne na konfe - zapomnij - matura
      matura matura.
      po 6. kasa: w sensie finansowania swoich badan dostajesz guzik, finansowania
      wydania ksiazek - guzik, delegacje - guzik i tak dalej.
      po 7. "kwestia naukowa": mozesz byc zaj..stym naukowcem ale poki sie afiliujesz
      "XX LO w Pcimiu" to Prawdziwi Naukowcy z Uniwersytetow i Akademii patrza na
      Ciebie jak na dziecko specjalnej troski. nie masz wielu kluczowych informacji
      (np o konferencjach), dostepu do baz, grantow, a nawet jak chcesz zrobic badania
      w tej glupiej szkole, to moga od Ciebie zazadac papierka, ze Ty z takiej a
      owakiej uczelni (mnie prosili).
      po 8. czynnik ludzki: szefowie nie przepadaja za tym, ze pracownik ma wyzszy
      stopien. mozesz uslyszec od innych zlosliwe uwagi, ja uslyszalem.
      • sendivigius Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 19:08
        niewyspany77 napisał:


        > po 7. "kwestia naukowa": mozesz byc zaj..stym naukowcem ale poki
        sie afiliujesz "XX LO w Pcimiu" to Prawdziwi Naukowcy z
        Uniwersytetow i Akademii patrza na Ciebie jak na dziecko specjalnej
        troski.

        W USA jest stowarzyszenie nieafiliowanych naukowcow. Moze zaloz
        takie w Polsce. Moze wlasnie sytacja do tego dojrzala. Za 100 masz
        pomnik.
        • oh_captain_my_captain Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 19:51
          Bardzo dziękuję Państwu za odpowiedzi!
          Jeżeli zdam egzamin licencjacki (o zgrozo!)... Postąpię rozważnie (wybiorę drugi
          kierunek, furtkę do pokoju nauczycielskiego) i romantycznie (dobra praca
          magisterska - furtka do gabinetu).

          I taki mały "Operetkowy" profesorski "rzyg" (!)- ach polonistko, jesteś kulą u
          nogi...
        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 20:32
          Tyle, ze ci naukowcy amerykanscy to zapewne pracuja w przemysle.
          Jesli podasz na konferencji aeronautycznej, ze pracujesz w General
          Dynamics czy w Innym Airbusie, to masz wiekszy prestiz niz jak
          podasz, ze jestes z Warsaw Technical University. Ale jak na
          konferencji humanistow okaze sie, ze pracujesz w szkole sredniej, to
          nikt tam ciebie nie bedzie traktowac powaznie...
          • niewyspany77 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 21:19
            taaa, ameryka ameryka.

            widzisz chlopie, jesli wydzial wypuszcza rocznie chocby i te 5 doktorow, a
            miejsc pracy nie ma, no to mozesz byc best of the best ale i tak nie zostaniesz
            na uczelni. w polskiej huministyce pracuja najlepsi? wolne zarty...
            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 10:08
              To chyba nie bylo do mnie. Ja przeciez wyraznie pisze, ze w
              polskiej nauce, a szczegolnie humanistyce, mamy od lat do
              czynienia z negatytwna selekcja
              . Obecnie z polskich
              humanistow na swiecie liczy sie tylko Bauman, a on ma, jak wiadomo,
              bardzo nieciekawa przeszlosc (nie przeszkadzalo by to specjalnie,
              gdyby byl np. chemikiem czy fizykiem, ale on jest przeciez
              socjologiem i guru postmodernizmu). Gdzie mamy dzis takich
              wybitnych polskich naukowcow jak np. Lange i Kalecki w ekonomii,
              Znaniecki i Ossowski w socjologii czy Ajdukiewicz, Ingarden,
              Kotarbinski i Tatarkiewicz w filozofii? Nie mowiac juz o wybitnych
              matematykach, ktorych jeszcze za PRLu mielismy na peczki
              (Sierpinski, Kuratowski, Steinhaus oraz tacy wybitni uczniowie
              Banacha jak np. Mazur). Gdzie sa nastepcy Infelda i Groszkowskiego
              oraz Kaliskiego?.. A co do nadprodukcji doktorow - to chyba
              oczywiste, ze na studia doktoranckie nalezy przyjmowac tylko tyle
              osob, ile ma szanse na zatrudnienie jako doktorzy, plus 20% na ew.
              odsiew...
      • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 20:29
        A tu "niewyspany" napisales prawde, cala prawde i tylko prawde.
        Doktorat w szkole sredniej to tylko same klopoty...
      • dala.tata Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 01.05.09, 23:23
        najwyrazniej nie jestem prawdziwym naukowcem. interesuje mnie tylko jakosc
        wystapienia, a nie afiliacja.
        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 10:14
          Ale jak dokonasz dalatato wstepnej selekcji jakosciowej wystapien
          konferencyjnych (szybko i tanio)? Niestety, dokonuje sie jej
          najczesciej na podstawie afiliacji, wychodzac z zalozenia, ze dobry
          naukowiec znajdzie prace na dobrej uczelni. Zgoda, nie jest to
          metoda na 100% niezawodna, ale tania i relatywnie niezawodna (tzw.
          value for money, czyli dajaca wzglednie optymalna rownowage
          miedzy nakladami a efektami)...
          Ja, dokonujac takiej selekcji, elminuje wstepnie osoby "afiliowane"
          przy marnych uczelniach i jednoczesnie bedace absolwentami marnych
          uczelni... Wiem, ze przez to sito moze sie przeslizgnac diament, ale
          z bardzo malym prawdopodobienstwem...
          • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 11:04
            herrrkagan napisała:

            > Ale jak dokonasz dalatato wstepnej selekcji jakosciowej wystapien
            > konferencyjnych (szybko i tanio)? Niestety, dokonuje sie jej
            > najczesciej na podstawie afiliacji, wychodzac z zalozenia, ze dobry
            > naukowiec znajdzie prace na dobrej uczelni.

            Kagan, nie masz pojecia o organizowaniu konferencji, wiec nie bajdurz. W ten
            sposob to sobie mozesz organizowac Powazna Ogolnopolska Konferencje Naukowa w
            Pcimiu (POKNP2009). Na powaznych konferencjach abstrakty sa anonimowe i
            ocenia sie je tez anonimowo i nikogo nie obchodzi twoje PhD ani afiliacja.
            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 11:08
              Ty naprawde wierzysz w te anonimowosc? Przeciez te referaty czy
              abstrakty sa oceniane przez ludzi, nalezacych do malego grona
              specjalistow w danej dziedzinie, ktorzy sie znaja jak lyse konie.
              Oni sie rozpoznaja po stylu, metodzie, przez cytowanie z tych, a nie
              innych zrodel itp. itd.
              Poprawiles mi humor na caly dzien!
              • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 11:19
                Tak, aniolku. Mnie wszyscy znaja jak lysego konia, wiec mi przyjmuja referaty na
                wszystkie najwazniejsze konferencje miedzynarodowe, jakie sie odbywaja na
                swiecie. Ciebie nikt nie zna, wiec ci odwalaja. Chyba musisz sie pod kogos podszyc.
                • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:07
                  Mnie w zyciu to referat na konferencje odwalili tylko raz, i to na
                  UW, i odwalili za sam politycznie niepoprawny temat referatu,
                  bowiem ja chcialem powiedzic cosik na temat naruszania praw
                  czlowieka w obecnej Polsce (glownie praw pracowniczych), a
                  konferencja miala byc o naruszaniu tychze praw, ale tylko w PRLu, a
                  jak dzis, to na Bialorusi...
                  Wiec daj sobie spokoj z tymi glupimi atakami ad personam...
                  • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:13
                    Nie pisz bzdur, to nie zrobisz z siebie osla.

                    Pozdrawiam,

                    Lysy Kon
                    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:30
                      Oslow to z siebie zrobili ludzie z UW, oraz robisz z siebie wlasnie
                      ty...
                      • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:39
                        Lesiatko, przeciez umowilismy sie, ze ja jestem koniem, i to w dodatku lysym.
                        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 15:26
                          Nie jestes koniem (Houyhnhnm), a Yahoo...
                          Yahoo ( pronounced YAY-hoo) is a legendary being in the novel
                          Gulliver's Travels (1726) by Jonathan Swift.
                          Swift describes the Yahoos as vile and savage creatures, filthy and
                          with unpleasant habits, resembling human beings far too closely for
                          the liking of protagonist Lemuel Gulliver, who finds the calm and
                          rational society of intelligent horses the Houyhnhnms far
                          preferable. The Yahoos are primitive creatures obsessed with "pretty
                          stones" they find by digging in mud, thus representing the
                          distasteful materialism and ignorant elitism Swift encountered in
                          Britain. Hence the term "Yahoo" has become synonymous
                          with "cretin," "dinosaur," and/or "Neanderthal."
                          It is doubtful that there is any connection with any Hebrew roots as
                          it has been proposed by some. The negative use of the Hebrew name
                          Jehu is due to the actions of this ancient king and never in
                          reference to the original meaning of the name.
                          American frontiersman Daniel Boone claimed that he killed a hairy
                          giant that he called a Yahoo. Boone often used terms from Gulliver's
                          Travels.
                          Yahoos were referenced in a letter serial killer David Berkowitz
                          sent to New York City police while committing the "Son of Sam"
                          murders in 1976.
                          en.wikipedia.org/wiki/Yahoo_(literature)
                      • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 13:11
                        potrafisz to jakoś wytłumaczyć, czy przepisujesz gotowe frazy z internetu?
                        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:17
                          Ja ich nie przepisuje, ja je poddaje krytycznej obrobce!
                  • adept44_ltd Lesiu... 02.05.09, 12:29
                    www.dziennik.pl/foto/article371147/FR_lemur_jpg.html
                  • pr0fes0r Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 13:22
                    herrrkagan napisała:

                    > Mnie w zyciu to referat na konferencje odwalili tylko raz, i to na
                    > UW, i odwalili za sam politycznie niepoprawny temat referatu,
                    > bowiem ja chcialem powiedzic cosik na temat naruszania praw
                    > czlowieka w obecnej Polsce (glownie praw pracowniczych), a
                    > konferencja miala byc o naruszaniu tychze praw, ale tylko w PRLu

                    Czyli wysłałeś abstrakt nie na temat i się dziwisz, że go odwalili?
                    • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 13:31
                      ech, dlaczego mu tu wyjaśniłeś???
                      • pr0fes0r Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 13:44
                        adept44_ltd napisał:

                        > ech, dlaczego mu tu wyjaśniłeś???

                        Przecież w innym wątku sam się domagał dostosowywania metod dydaktycznych do
                        studenta. W tym konkretnym przypadku sprawdzić się mogło tylko podyktowanie
                        odpowiedzi do kajetu, a i tak mam obawy co do skuteczności tej metody.
                        • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 15:20
                          obawy w pełni uzasadnione...
                    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 15:22
                      Konferencja byla o prawach czlowieka w Polsce i postsowieckich
                      krajach. Chyba ci nie musze tego tlumaczyc...
                  • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 13:33
                    ale więcej już nigdzie się nie zgłaszałeś, co?
                    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:18
                      Z tym referatem? Na razie nie...
          • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:24
            abstrakty, głąbie...
            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:31
              Dla ciebie to nauka (science) jest abstrakcyjnym pojeciem, znacznie
              ponad twe mozliwosci poznawcze...
              • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 12:40
                Ooooooooooo, Lesiatko w kozi rog zapedzili i teraz bedzie argumentowal ad personam.
                • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 15:23
                  Niby kto mnie zapedzil w 'kozi rog'? Humanisci? Wolne zarty...
                  • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 15:29
                    Kaganku, przeciez ty tu jestes czolowym humanista na tym forum. Dla ciebie sie
                    liczy Czlowiek, PhD, afiliacja, a nie jakies tam suche i anonimowe fakty.
                    Anonimowe, wolne zarty...
                    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 22:57
                      Humanista to ja jestem, i co z tego? Einstein tez byl humanista.
                      • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:08
                        no właśnie, i nic z tego... kompletna klęska...
                        • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:13
                          No dół po prostu...
                          • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:19
                            O sobie piszesz?
                            • charioteer1 Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:29
                              NIe, kaganku, to byla taka ogolna uwaga.
                              • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:42
                                znowu nie zrozumiał? biduś! może zioła jakie na tę przypadłość są??? wyjedzie
                                profesorzyć w świat i wstyd będzie, ech...
                                • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 10:08
                                  Oj adeptuś. A mleczko wypiles przed snem? Siusiu zrobiles? Paciorek
                                  do Bozi grzecznie zmowiles? A raczki to aby na pewno miales caly
                                  czas na kolderce?
                                  • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 13:38
                                    Lesiu, słoneczko przygrzało???
                                    • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 16:09
                                      Uwazaj, bo od nadmiaru naslonecznienia mozna dostac udaru...
                              • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 10:07
                                A, rozumiem, czariotku, to byla taka uważanka...
                        • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:18
                          Kleska Einsteina?
                          • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 02.05.09, 23:26
                            dobrze malutki, naprowadzę cię na trop - nie Einsteina...
                            • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 10:06
                              A to kogo wiec dzidzusiu masz na swym rozumku?
    • ford.ka Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 16:58
      Przeczytałem pierwszego posta i mam takie pytanie:
      "moim marzeniem są studia doktoranckie" - a jak właściwie je sobie
      wyobrażasz???
      • herrrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 17:05
        Dobre pytanie...
        ford.ka napisał(o): (...) "moim marzeniem są studia doktoranckie" -
        a jak właściwie je sobie wyobrażasz???
      • adept44_ltd Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 17:21
        hm, ford, kłopotliwa sytuacja w związku z następnym postem kagana...;-)
        • ford.ka Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 17:43
          Co ja poradzę na to, że Lesiu uważa, że wszystkie pytania zadane od
          starożytności adresowane są do niego i to on właśnie musi na nie
          odpowiedzieć?
          • herrkagan Re: Doktor - nauczyciel - doktor i nauczyciel? 03.05.09, 17:51
            A nie wolno mi odpowiadac na te pytania, ktore mi sie podobaja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka