Dodaj do ulubionych

Przez nas Ziemia się grzeje

IP: *.citynet.pl 03.02.07, 08:11
Spieprzyliśmy ziemię...
Obserwuj wątek
      • centrolew Trochę za dużo przesady... 03.02.07, 19:21
        Zima jest ciepła - ludzie oszczędzają na ogrzewaniu... Już zysk. Zresztą, co do
        za tragedia z tym CO2. Jeden duży wybuch wulkanu jest w stanie bardziej
        zaszkodzić atmosferze niż cała ludzkość razem wzięta. Owszem, może i Holandia ma
        problem, ale bez paniki.

        Alternatywą dla ciągłego postępu jest tylko wyniszczająca wojna. Nie ma trzeciej
        drogi. Te całe protokoły z Kioto to czysta demagogia. Zużycia paliw kopalnych
        nie da się zatrzymać, a te cyrki z CO2 to co najwyżej pozwąlą napchać kieszenie
        kolejnym kombinatorom.

        Ale w sumie jestem ZA tym, aby sprzedawać udziały w emisji CO2 krajom
        zachodnim... przynajmniej zarobimy na tym.
              • timoszyk Re: To wszystko bzdury. ? Oczywiscie!!! 04.02.07, 18:38
                Gość portalu: toksol napisał(a):

                > lubie takie pieprzenie w bambus. Dzis Żuławy są poniżej poziomu morza i nie są
                > zalane, ale jak przez sto lat podniesie sie woda o 40 cm to będą zalane. Teraz
                > mamy usypane wały ochronne, ale przez sto lat nie damy rady dosypac 40 cm.
                > Oczywiście Holendrzy tez nie dadzą rady.
                > A klimat zmieniał sie zawsze i bedzie się zmieniał.

                W dalszym ciagu nie wiemy jakie sa przyczyny tego trwajacego jakies 30 lat
                ocieplenia. Przedtem mowilo sie o globalnym ochlodzeniu, a jeszcze przedtem znow
                o globalnym ociepleniu. Zbyt wiele czynnikow wchodzi w rachube, by stwierdzic to
                jednoznacznie. Niektorzy twierdza nawet, ze zasilanie atmosfery gazami
                cieplarnianymi ustrzega nas przed nowa epoka lodowcowa, ktorej czas wlasnie
                nadszedl.
                Za kazdymi dzialaniami, za kazda konferencja, stoja rozne grupy interesow i
                musimy byc dosc czujni, by nie pozwolic na manipulowanie soba.
                Dyskusje na temat klimatu musza byc prowadzone, ale jak na razie ja tych
                dyskusji nie widze, bo to jest strzelanie do jednej bramki. Nawet jesli
                rzeczywiscie dzialalnosc czlowieka przyczynia sie do ocieplania klimatu, to
                przeciez sa takze i plusy: zmniejszenie kosztow uciazliwych zim, lacznie ze
                zmniejszeniem koniecznego ogrzewania, zmniejszenie smiertelnosci (zima
                smiertelnosc wzrasta), uwolnienie nowych obszarow dla rolnictwa, itd.
                Podniesienie sie poziomu morz niewatpliwie moze byc problemem, ale zachodzi
                bardzo wolno, jesli w ogole. Wyzsze temperatury oznaczaja bowiem wyzsza
                wilgotnosc bewzgledna powietrza, a wiec woda z topniejacych lodowcow moze
                przynajmniej czesciowo wyparowac. Moga byc i inne ujemne skutki ocieplania, ale
                przedstwianie sprawy tak, ze nie da sie zyc w miastach, jesli temperatura
                wzrosnie o 1C jest demagogia. Radze odwiedzenie miasta Pheoniks w Arizonie,
                ktore nie cierpi na wyludnienie, a temperatury sa tam rzeczywiscie dosc potworne.
                Poza tym ludzie po prostu lubia cieply klimat. Nawet latem udaja sie na wakacje
                na poludnie, zamiast szukac ochlody gdzies w Finlandii. Czy az tak wielu
                Sycylijczykow udaje sie na Polnoc?

                Wac
                • Gość: realista Globalne ocieplenie - w ielka bujda klimatologów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 21:03
                  Czy wiecie, że:
                  - regularne pomiary temperatury na naszym globie trwają od zaledwie 150 lat
                  - są prowadzone w miastach, które są CIEPLEJSZE OD OTOCZENIA
                  - korekcja tych pomiarów robiona jest "na oko", choć wszyscy w koło sa
                  przekonani, że naukowcy dokładnie wiedzą, ile stopni byłoby w Londynie, gdyby
                  Londynu tam nie było (ciekawe jak sprawdzić, czy się nie mylą? zburzyć miasta?)
                  - satelitarne pomiary temperatury na całym globie prowadzi się od 1979 r - czyli
                  zaledwie od 27 lat
                  - pomiary satelitarne wskazują na wzrost temperatury w ostatnich latach, choć w
                  latach 1940-1970 temperatura dość gwałtownie spadła
                  - w ciągu ostatnich 140 lat temperatura - według pomiaru w ocieplających się
                  miastach wzrosła średnio o 0.7 st. C.
                  - naukowcy wyliczyli średnie temperatury roczne z ostatniego tysiąclecia na
                  podstawie metod pośrednich (jak to sprawdzić?), przy czym błąd wynosił ok. 0.8
                  stopnia (czyli niemal tyle, ile rzekomo wzrosła temperatura w ciągu ostatnich
                  140 lat)!!! - patrz: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e559822aaf54450e.html
                  <http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e559822aaf54450e.html>
                  - naukowcy nie są zgodni, czy chmury zwiększają efekt cieplarniany czy go osłabiają,
                  - naukowcy nie są zgodni, czy globalne ocieplenie spowoduje zwiększenie czy
                  zmniejszenie ilości chmur, a więc - czy powiększy czy osłabi ocieplenie,
                  - mimo niewiedzy w tak zasadniczych sprawach naukowcy tworzą modele komputerowe
                  prognozujac na 100 lat naprzód, majac FAKTYCZNE dane z 28 lat i
                  przybliżone/zgadywane z pozostałego okresu.
                  Ile warta jest taka "nauka" - odpowiedzcie sobie sami.
            • Gość: realista Re: To wszystko bzdury. i wymysl LEWakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 21:15
              memhos napisał:

              > Zapomniales dodac, ze to lewicowe bojowki oplacaja naukowcow. Nie ma
              > to jak dobre samopoczucie. Nie?

              Nie. To "naukowcy" walczą o granty z kieszeni podatnika. Dużo bezpieczniejsze,
              bo przemysł żąda efektów, a podatnik nie rozliczy. Zrobiliśmy prognozę na 100
              lat. Nie sprawdziłą się? Komu to szkodzi? Pociągną nas do odpowiedzialności?
              Ależ już nie żyjemy, nawet naszer zwłoki się rozłożyły (pod wpływem globalnego
              ocieplenia, rzecz jasna ;P).

              Pytanie - ile "naukowcy" mają faktycznych, nie zgadywanych, nie poprawianych na
              oko danych o klimacie? 28 lat - bo tyle trwają pomiary satelitarne. Może mają
              pewny, udowodniony model klimatyczny? Ależ skąd - nie ma zgody co do tego, czy
              chmury powiększają czy osłabiają ocieplenie. Tak samo, jak nie ma zgody co do
              tego, czy w wyniku ocieplania ilość chmur się zwiększy, czy nie.
              No to puśćmy sobie model, na tych przybliżonych danych (no i na tych
              sczątkowych 28 latach faktów - informatycy mają takie powiedzenie - g..no na
              wejściu, g..no na wyjściu - ale klimatolodzy z IPCC go nie znają). Wrzućmy
              model, w którym założymy sobie globalne ocieplenie (i odpowiednio dobrane dane).
              Wyszło w 90 proc., że będzie 5 stopni ocieplenia? Szkoda, ze nie w stu - tak
              bardzo się staraliśmy, a tu nici! Ale i tak postraszymy przez media naiwnych
              podatników - już dziś Brytyjczycy będą płacić "podatek od ocieplenia" za latanie
              samolotami. Będzie więcej pieniędzy na "badania" nad klimatem (tak rzetelne, jak
              opisane) i na lewicową propagandę.
          • Gość: totalizator Re: To wszystko bzdury. Własnie czytałem wyniki b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 21:39
            Cala nasza ziemska dzialalnosc produkuje mniej gazow od jednego czynnego
            wulkanu. Wulkanow jest tysice. Nawiasen mowiac gazy przyslaniajace slonce
            sprawiaja, ze mniej promieni slonecznych dociera do ziemi i dzialaja dokladnie
            odwrotnie oziebiajac ziemie. Gazy tak samo jak chmury innego pochodzenia
            wplywaja na oziebienie ziemi a nie jak to sobie ubzdurali pseldonaukowcy na
            szczescie tylko ci najgorsi z tajgolandow. Greenhouse jest dla tej psiarni
            wytlumaczeniem tego pseldoparadoksu. W szklarniach dlatego jest goraco bo brak
            jest tam odpowiedniego przewiewu.
                  • Gość: kol@ Re: Ależ oczywiście, że tak! Tyle, że w tej IP: 212.30.22.* 03.02.07, 22:50
                    z drugiej strony, bez tej 'ideologicznej agitki' rzad m.in. kraju, z ktorego
                    nadajesz twierdziu, ze taki proces wogle nie ma miejsca i jest li tylko
                    fantazja eko-terrorystow, oszouomow, lewakow oraz czystym wymysuem wszelkiej
                    masci anty-amerykanow, anty-kapitalistow & wszelkich innych zuowrogich anty-. i
                    kto tu uprawia 'ideologiczna agitke', zapytuje?? ;>>>
                    • Gość: Solar activity Kolego, to jest zbyt poważna sprawa by przyjmować IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.07, 23:02
                      ją na wiarę. Tymczasem autorzy tego raportu właśnie tego żądają. Jak widzisz
                      przyczyny ocieplenia mogą nie mieć nic wspólnego z człowiekiem. Co więcej
                      istnieją badania całkowicie podważające metodologię badań, na których oparty
                      jest ten raport. Na przykład badan, na których opiera się ten raport ignorują
                      wyniki pomiarów bezpośrednich poziomu CO2 z ostatnich 200 lat, które przeczą ich
                      wnioskom. W Polityce z ubiegłego tygodnia był duży tekst na ten temat.

                      Jeśli racje mają ci naukowcy, którzy bronią tezy o solarnej genezie ocieplenia
                      to za kilka lat wejdziemy w okres oziębienia. Może więc warto poczekać tych
                      kilka lat zanim zaczniemy stosować radykalne, kosztowne i być może całkowicie
                      zbędne.
                      • Gość: kol@ Re: Kolego, to jest zbyt poważna sprawa by przyjm IP: 212.30.22.* 03.02.07, 23:15
                        wierzysz 'polityce'? tym lewakom?? ;o

                        ale powaznie, to ja zdaje sobie sprawe, ze kazde badanie mozna probowac
                        podwazac - zwuaszcza jak ma sie za soba koncerny naftowe i byuych doradcow
                        administracji swojej oraz taty w tychze, np. proponujac 10 tys. $ 'kazdemu, kto
                        udowodni..' - tyle, ze zamiast marnowac czas i energie na takie bzdury moze
                        lepiej byuoby zainwestowac w te 'radykalne, kosztowne i być może całkowicie
                        zbędne' technologie i rozwiazania z pozytkiem dla wszystkich a
                        buogosuawienstwem swiata dla swiatuej administracji kraju-ostoi demokracji &
                        wolnosci.. moze przynajmniej notowania /po iraku/ by usa na swiecie
                        podskoczyuy.. ;>>>
                        • Gość: Solar activity Nie tak prosto. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.07, 23:32
                          Te środki aby były skuteczne muszą być naprawdę BAAAAAARDZO kosztowne. Do tego
                          stopnia, że doprowadziłyby na przykład do depresji gospodarczej i zubożenia
                          miliardów ludzi (inne będą stanowiły zawracanie głowy). Jeśli w ciągu kilku lat
                          i tak przekonamy się empirycznie kto ma rację to nie niedpowiedzialnością byłoby
                          je wprowadzać.

                          A co do Polityki to jak widać nie jest to wyłącznie propaganda
                          "neokonserwatywnych faszystów od Busza".
                          • Gość: kol@ Re: Nie tak prosto. IP: 212.30.22.* 03.02.07, 23:47
                            a moze te 'nieodpowiedzialne usprawnienia' doprowadziuyby jednak do
                            gospodarczego rozkwitu i kolejnej technologicznej rewolucji - na miare maszyny
                            parowej co najmniej, o przyczynach kilku wojen i konfliktow nie wspominajac -
                            kiedy trzeba by sporo zainwestowac w globalny, czysty przemysu i nowe
                            technologie, co stworzyuoby pole do popisu oraz miejsca pracy dla 'milardow
                            ludzi' na cauym swiecie, hm? o ile pamietam, to w m.in. nieco podobny sposob
                            anglia staua sie imperium w xix w., nieprawdaz?
                            • Gość: Solar activity Ale przecież to o czym IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.07, 23:55
                              piszesz już się dzieje! Na przykład w USA w ciągu ostatnich 30 lat PKB wzrósł o
                              700 procent a np. zużycie ropy naftowej tylko o 25 procent.

                              Jednak aby w sposób istotny obniżyć emisję CO2 trzbeba by doprowadzić do
                              katastrofy gospodarczej. Inaczej się w tym momencie po prostu nie da. Wybacz,
                              ale aby zastosować takie metody muszą być nie budzące wątpliwości dowody, że
                              inaczej się nie da. Tymczasem w tym momencie, wbrew temu co napisano w tym
                              raporcie takich dowodów wciąż nie ma. Jak twierdzą astronomowie okres
                              podwyższonej aktywności słońca właśnie się kończy i w efekcie wkrótce powinno
                              (za 5-7 lat) dojść do istotnego ochłodzenia. Poczekamy, zobaczymy kto ma rację.
                              Te kilka lat nas nie zbawi.
                              • Gość: xxx Re: Ale przecież to o czym IP: *.acn.waw.pl 04.02.07, 00:11
                                Mysle, ze przesadzasz z tymi kosztami. Ja tez nie wierze temu raportowi. z tego
                                co czytalem wynika, ze tak naprawde nikt nie wie na czym polegaja globalne
                                zmiany klimatu. W tej jednak sytuacji wystarczyloby skromnie przyznac, ze
                                czlowiek MOZE byc odpowiedzialny za te zmiany i poprostu ograniczyc emisje gazow
                                cieplarnianych. Podpisanie protokolu z Kyoto tak bardzo wiele by usa nie
                                kosztowalo. I jakos nie wierze, ze spowodowaloby "zubozenie miliardow ludzi"
                              • Gość: kol@ Re: Ale przecież to o czym IP: 212.30.22.* 04.02.07, 00:14
                                co mje tu kolego za bajki opowiadacie? za to import z krajow trzecich o jakies
                                800% /oficjalne rzadowe statystyki:
                                www.eia.doe.gov/emeu/cabs/Usa/Oil.html/ a wg. tych danych
                                mwhodges.home.att.net/energy/energy-a.htm to wogle hohoho..

                                prawda jest taka, ze dla petrol-lobby NIGDY i ZADNE dane nie beda dosc
                                przekonujace ani wiarygodne, zeby - jak mawia jeden z polskich bohaterow
                                filmowych - uciac kurze zuote jajca. i w tym przyspawaniu do koryta jest pies
                                pogrzebany, panie kolego, a nie w ostroznej checi zmian i czekaniu na
                                przekonujace dowody. okazuje sie, ze jedynym sposobem zmuszenia wojskowo-
                                przemysuowo-olejowego lobby zarzadzajacego usa do zmian jest rewolucja w
                                guowach samych jego mieszkancow, nad czym zapewne przyjdzie reszcie swiata
                                jeszcze niestety troche popracowac..
                                  • Gość: t0g Re: Pozwólcie się wtrącić: Panowie, tym rządem USA IP: 12.45.62.* 04.02.07, 08:09
                                    tak bardzo sie nie przejmujcie. Polecam artykuł w przedostatnim nuemerze "The
                                    Economist" (Jan. 27th-Feb.2nd) zatytułowany "The greening of America".
                                    Patrzenie tylko na rząd Busha jest błędem; proces "zielenienia" USA sie
                                    rozpoczał i nabiera niebywałego tempa.

                                    W artykule jest bardzo trafna uwaga: "One of its [Ameryki, znaczy] strengths is
                                    the diversity of its political, economic and cultural life. While the White
                                    House dug its heels in on global warming, much of the rest of the country was
                                    moving. ...".

                                    To jest swięta prawda. Wielu ludzi w Europie myśli, że federalny rzad USA ma
                                    podobne prerogatywy, jak rządy krajów europejskich. Tymczasem te prerogatywy
                                    dotyczą tylko pewnych dziedzin polityki i ekonomii. Poszczególne stany USA mają
                                    jednak ogromna autonomie i korzystając z niej, mogą w wielu sprawach podejmować
                                    kroki, nie oglądając sie na stanowisko rządu federalnego. No i w sprawach emisji
                                    CO2 zaczynają to robic i to na dużą skale. Najbardziej widocznym przykładem
                                    jest Kalifornia, ale ona nie jest jedyna - niektóre stany juz poszły nawet DALEJ
                                    od Kaliforni - i dalej, niz Kioto - w sprawie wysiłków na rzecz ograniczenia
                                    emisji CO2.

                                    Radzę zapoznac się ze szczególami opisanymi w tym artykule. Naprawdę jest to
                                    ciekawy materiał.

                                    Ja osobiście nie jestem przekonany, ze to NA PEWNO wytwarzany przez nas
                                    dwutlenek ponosi winę. "Żelaznych dowodów" nie ma, mozna tylko mówic o bardzo
                                    silnych POSZLAKACH - ale poszlaki, że proces jest NATURALNY, sa równie silne
                                    (mam na myśli informacje, które tutaj przytoczył "Solar Activity").

                                    Tym nie mniej, skoro istnieje powazne podejrzenie, że CO2 jest sprawcą, to
                                    rozsądek nakazuje ograniczyc jego emisję. I wcale to USA nie zaszkodzi. Wcale
                                    nie zaszkodzi całkowicie uniezależnić się od importu ropy z Bliskiego Wschodu, a
                                    jeszcze lepiej od jakiegokolwiek importu w ogóle. Szeroki wysiłek na rzecz
                                    ograniczenia emisji CO2, związany z przestawieniem sie na nowe technologie, moze
                                    ten moment uniezależnienia sie bardzo przyśpieszyc.

                          • madcio Re: Nie tak prosto. 04.02.07, 22:14
                            O ile zakład, że gdyby za parę lat NIC się by nie zmieniło (tzn dalej by
                            postępowało ocieplenie), to DALEJ byś chciał czekać KOLEJNE kilka lat? :>
                        • xaliemorph Re: Kolego, to jest zbyt poważna sprawa by przyjm 04.02.07, 00:22
                          No nie wiem czy cenzura gazety przepuści artykuł z konkurencyjnego portalu:

                          "Ludzie Busha płacą za podważenie raportu ONZ
                          Amerykańskie lobby finansowane przez jeden z największych koncernów naftowych oferuje po 10.000 dolarów plus zwrot kosztów podróży i hoteli każdemu naukowcowi, który opracuje ekspertyzę lub artykuł podważający wiarygodność raportu ONZ w sprawie zmian klimatycznych. ... "
                          wiadomosci.onet.pl/1478635,16,item.html
                          I komu tu wierzyć? Koncernom naftowym które wietrzą swój interes?
            • xaliemorph Re: To wszystko bzdury. Własnie czytałem wyniki b 04.02.07, 00:18
              Tak oczywiście. Wy naprawdę chyba jesteście z logiką na bakier. Gazy akumulują ciepło. To pyły sprzyjąją odbiciu promieniowania i obniżaniu temperatury. Więc paradoksalnie właśnie za czasów gdzie nie było elektrofiltrów wyłapujących pyły z kominów było w bilansie lepiej dla atmosfery niż teraz.
              • Gość: kol@ Re: To wszystko bzdury. Własnie czytałem wyniki b IP: 212.30.22.* 04.02.07, 00:35
                mylisz sie, to nie promieniowanie suoneczne docierajace do ziemi z przestrzeni
                kosmicznej /ktore, jak sugeruje twoj wpis nt. obnizanie temp./ jest
                bezposrednio odpowiedzialne za podgrzewanie atmosfery naszej planety, ale
                promieniowanie cieplne, ktore do jej powierzchni juz dotaruo i od niej
                odbite/wypromieniowane nie moze - z powodu wuasnie pyuow i gazow w atmosferze -
                sie z niej z powrotem wydostac. zreszta:
                pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_cieplarniany
                • xaliemorph Re: To wszystko bzdury. Własnie czytałem wyniki b 04.02.07, 01:23
                  No przecież wiadomo że pyły odbijają promieniowanie słoneczne na wejściu do atmosfery. Kojarzysz taki termin jak "zima atomowa" ? Oczywiście że mogą się również przyczyniać do blokowania oddawania ciepła z Ziemi, jednakże sumarycznie rzecz biorąc bardziej przyczyniają się do odbijania promieniowania na wejściu do atmosfery. Dlatego istnieje coś takiego jak zima atomowa także np. po upadku meteorytu.
                • Gość: czytelnik Re: To wszystko bzdury. Własnie czytałem wyniki b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 21:07
                  Pisz po polsku, gamoniu, to jest polskojęzyczne forum

                  > mylisz sie, to nie promieniowanie suoneczne docierajace do ziemi z przestrzeni
                  > kosmicznej /ktore, jak sugeruje twoj wpis nt. obnizanie temp./ jest
                  > bezposrednio odpowiedzialne za podgrzewanie atmosfery naszej planety, ale
                  > promieniowanie cieplne, ktore do jej powierzchni juz dotaruo i od niej
                  > odbite/wypromieniowane nie moze - z powodu wuasnie pyuow i gazow w atmosferze

                  Tak? Do ziemi je te gazy przepuściły, a w drugą stronę już nie chcą?

                  A promieniowanie słonecznie to nie jest promieniowanie podczerowne i
                  mikrofalowe, które podgrzewa zdalnie?

                  Fizykę miałeś jako pierwszą, ze spałeś?
      • junk92508 A w 45 było 37 ! 03.02.07, 09:36

        tak, tak chojrak - a w 45 było w styczniu 37 !!

        Ocieplenie klimatu jest faktem z ktorym nie ma codyskutowac -
        zimy 20 lat temu byly bez porownania dluzsze i zimniejsze ...

      • ymwq1e młoda ignorancja 03.02.07, 10:53
        wspaniale że wszystko się rozwija, większa produkcja, każdy ma swój bezprzewodowy telefon, aparat, samochód, stosy folii, wysokoprzetworzonego plastiko-krzemu z lekko unoszącym się śmertelnie trującym dymem nad jego powierzchnią w najbiedniejszych obszarach świata - taka mała inwestycja świata w Twoje miejsce.
        • mulla_komar Jesli prawda jest ze to wina czlowieka 03.02.07, 11:38
          To nie pozostaje nic innego jak zredukowac liczba ludzi na ziemi. Tak, tak.
          Wszystko inne to tylko plasterek na rane. Sama kultywacja ziemii dla
          7,000,000,000 ludzi bezpowrotnie niszczy srodowisko. Ja np. nie wierze ze
          ludzkosc ma jakikolwiek wplyw (a jesli, to minimalny), ale obawiam sie ze jestem
          w mniejszosci. Przygotujecie sobie kolejny holokast, wkrotce eurooszolomy bada
          nawolywac do wojny z chinami, indiami czy afryka, bo tam najbardziej nszczy sie
          srodowisko i tam sa miliardy ludzi. Nawet jesli Europa przerzuci sie na konie,
          zaprzesta jakiejkolwiek produkcji i wroci do ekologicznej (nb. bardziej
          szkodliwej dla srodowiska) uprawy, to nie zmieni to faktu ze przy rozwoju Chin i
          Indii, nie zrobi to zadnej roznicy.

          A to ze ktos sie gdzies truje? Powiniennes sie cieszyc, umrze szybciej, bedzie
          mniej ludzi, mniej CO2, mniej metanu itd.
                    • Gość: gulgul Re: Dokladnie. Macie klapki na oczach IP: *.chello.pl 03.02.07, 17:33
                      "Jako najwieksze na Ziemi organizmy fotosyntetyzujące, długowieczne drzewa mogą
                      w ciągu swojego życia zgromadzić w sobie dużą ilość dwitlenku węgla. Gaz ten,
                      jak wiadomo, jest głównym winowajcą globalnego ocieplenia (...) Nie dziwi więcv,
                      że od lat uważa się zakładanie lasów za jedną z głównych metod walki z
                      ocieplaniem się klimatu (..). Sęk w tym, że lasy nie tylko wchłaniają z
                      atmosfery ogromne ilości gazu z rur wydechowych naszych samochodów. Teren
                      porośnięty drzewami, widziany z kosmosu, jest ciemny - a to oznacza, że
                      absorbuje duzo więcej energii światła słonecznego niż - dajmy na to - pole
                      kapusty. To z kolei oznacza silniejsze nagrzewanie się powierzchni, a za jej
                      pośrednictwem atmosfery. Pomiary wykonane ostatnio przez naukowców za pomocą
                      precyzyjnej komputerowej symulacji zależności leśno-klimatycznych wykazały, że
                      dla większości lasów ten drugi efekt jest większy od pierwszego i całkowicie go
                      niweluje. Twierdzą oni, że korzystny bilans mają wyłącznie lasy strefy
                      podzwrotnikowej.Jeśli więc sadzić, to raczej w Mozambiku czy Hondurasie niż w
                      umiarkowanej Polsce.
                      Autorzy śmiało twierdzą, ze wzięli pod uwagę wszystkie czynniki (...)" (Wiedza i
                      Życie nr 2/2007 str. 18)

                      Może się do tego ustosunkujesz? Wniosek jest jeden - nikt nie ma racji, bo i jej
                      mieć nie może. Zbyt mało czynników się bierze pod uwagę przy zbyt ograniczonym
                      horyzoncie czasowym. Szczególnie, że połowa tych czynników jest w ogóle jeszcze
                      nieznanych.
                      A z całym szacunkiem do Hawkinga - jest on KOSMOlogiem nie KLIMATOlogiem.
                      Szewcze, pilnuj kopyta!
                      • Gość: zergu Re: Dokladnie. Macie klapki na oczach IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 03.02.07, 18:53
                        Ciężko się do tego ustusonkować, bo to jakiś fragment — zresztą, to tylko jeden z wielu czynników, o których sam piszesz (tak samo można sobie pisać o aktywności słońca, bo przecież też robi różnicę). I dlatego te badania musisały zostać przeprowadzone przez aż tylu naukowców w sporym okresie czasu, żeby dało się poskładać wszystko „do kupy”. Wyniki, jak piszą, nie przesądzają sprawy w 100%, ale jest bardzo mało prawdopodobne, żeby było inaczej (zresztą: wyjrzyj przez okno albo włącz jakieś wiadomości ;)). A to że klimat zawsze świrował z powodów naturalnych to wiadomo — chodzi o to, że teraz wahania są za duże, przez ingerencję człowieka.

                        Zastanawia mnie też, czemu niektórzy tak się tej teorii opierają. Co się dzieje gdybyśmy walczyli z G.O., nazwijmy to niepotrzebnie? Oszczędność energii? Mniej smrodu na ulicach? Mniejsze góry śmieci? Lepsze wykorzystanie surowców naturalnych? Straaaszne. Jedynym wytłumaczeniem tego oporu jest chyba, to że ktoś ma smrodzącą kopalnie albo produkuje samochody niespełniające norm ;)
                        • Gość: gulgul Re: Dokladnie. Macie klapki na oczach IP: *.chello.pl 03.02.07, 19:03
                          To całość - zpominięciem kilku mniej istotnych zdań, zeby nie naruszać praw
                          autorskich ;)

                          A chodzi mi tylko o to, ze po prostu jednostronne podchodzenie do jakiegokolwiek
                          problemu, szczególnie z założoną tezą, jest manipulacją bądź nieuczciwością -
                          zależy co wolimy. Jednocześnie publikowanie niezweryfikowanych hipotez w
                          popularnych artykułach (co już z załozenia kastruje jakąkolwiek próbę dyskusji)
                          jest nadużyciem. Co najmniej.

                          tak przy okazji - walka z "globalnym ociepleniem" na poziomie jednostkowym
                          przypomina hasło "Musimy oszczędzać za wszelką ceną - choćby miało nas to nie
                          wiadomo ile kosztować!"
                          • Gość: zergu Re: Dokladnie. Macie klapki na oczach IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 03.02.07, 19:18
                            Ale to przecież nie chodzi o popularne artykuły tylko wczorajszy raport IPCC. Gazeta o tym nie wspomina? Rzut oka na to jest tutaj:
                            news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/6324029.stm
                            Natomiast w artykule:
                            news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/6321351.stm
                            jest link do części tego raportu (wygląda na streszczenie, ale się bardzo nie rozczytywałem).

                            A walka na poziomie jednostkowym ma oczywiście mniejszy prorytet niż odgórne regulacje. Ale przy rezygnacji z odrobiny wygody, ale za to mniejszych wydatkach zawsze można trochę pomóc.
    • Gość: gość Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.tpnet.pl 03.02.07, 09:55
      Obniżanie się temperatury wody wewnątrz kręgu cyrkulacji cyklonalnej N Atlanyku (anomalie ujemne) powoduje wzrost, nie zaś spadek, indeksu NAO. Oznacza to, że zwiększaniu się indeksu NAO odpowiada w jednym akwenie wzrost, w drugim spadek temperatury wody powierzchniowej. Tak więc procesy w oceanie biegną w różnych kierunkach, nie zaś wyłącznie w stronę wzrostu temperatury wody, co byłoby zgodne z tendencją zmian temperatury powietrza.
    • plorg Ponad dwukrotnie przybyło metanu. 03.02.07, 10:57
      "Ponad dwukrotnie przybyło metanu. To głównie "zasługa" przemysłowej hodowli
      zwierząt"
      -----------------------------------------
      'Naukowcy' siegaja granic obledu. Mogli by sie porozumiec z astronomami, ktorzy
      dowodza, ze 90% odpowiedzialnosci za obserwowane obecnie ocieplenie, ponosi
      slonce i jego wzmozona aktywnosc. Chyba, ze pseudo-naukowcy chca rowniez
      obciazyc ludzi za ocieplenie na Marsie i innych planetach.
      Co do metanu, to wydobywa sie on z ziemi samoistnie w ogromnych ilosciach i nie
      mamy na to zadnego wplywu. Pytanie komu zalezy tylko na utrzymywaniu ludzi w
      tej naukowej fikcji. Slyszalem, ze planuje sie wprowadzenie globalnego podatku
      na rzecz 'walki z ociepleniem klimatu'. To troche tlumaczylo by te zbiorowa
      histerie.
      • Gość: Leppiej Re: Ponad dwukrotnie przybyło metanu. IP: *.ija.csic.es 03.02.07, 17:32
        Aktywnosc Slonca to cykl 10-11 letni. I zawsze bylo raz cieplej raz zimniej,
        ale NIGDY, od czasu gdy prowadzi sie obserwacje, nie bylo tak cieplo jak teraz
        i NIGDY te zmiany nie zastepowaly w takim tempie. To jest przeslanka naukowa,
        ktora upowaznia do szukania innego wytlumaczenia niz procesy naturalne.

        To prawda, ze i CH4 i CO2 produkowane sa w sposob naturalny, ale poniewaz tak
        bylo od zawsze, to wywiazala sie rownowaga pomiedzy ich dostawa (glownie
        zjawiska wulkaniczne) a wiazaniem (glownie oceany i lasy tropikalne). Teraz,
        nawet jezeli czlowiek dodatkowo dorzuci tylko 2% CO2 do tego, co produkuja
        wulkany, to ten dodatek sie kumuluje w atmosferze. Pomaga temu dodatnie
        sprzezenie zwrotne: cieplejsze oceany -> slabsza wymiana wod glebinowych ->
        mniej nutrientow dla fitoplanktonu -> mniej fitoplanktonu -> slabsze wiazanie
        CO2 -> wiecej CO2 w atmosferze -> ocieplenie.

        Ponial czy dalej bedzie jape prul?
        • Gość: gulgul Re: Ponad dwukrotnie przybyło metanu. IP: *.chello.pl 03.02.07, 17:43
          Co do "równowagi" to po raz trzeci:
          "Jako najwieksze na Ziemi organizmy fotosyntetyzujące, długowieczne drzewa mogą
          w ciągu swojego życia zgromadzić w sobie dużą ilość dwitlenku węgla. Gaz ten,
          jak wiadomo, jest głównym winowajcą globalnego ocieplenia (...) Nie dziwi więcv,
          że od lat uważa się zakładanie lasów za jedną z głównych metod walki z
          ocieplaniem się klimatu (..). Sęk w tym, że lasy nie tylko wchłaniają z
          atmosfery ogromne ilości gazu z rur wydechowych naszych samochodów. Teren
          porośnięty drzewami, widziany z kosmosu, jest ciemny - a to oznacza, że
          absorbuje duzo więcej energii światła słonecznego niż - dajmy na to - pole
          kapusty. To z kolei oznacza silniejsze nagrzewanie się powierzchni, a za jej
          pośrednictwem atmosfery. Pomiary wykonane ostatnio przez naukowców za pomocą
          precyzyjnej komputerowej symulacji zależności leśno-klimatycznych wykazały, że
          dla większości lasów ten drugi efekt jest większy od pierwszego i całkowicie go
          niweluje. Twierdzą oni, że korzystny bilans mają wyłącznie lasy strefy
          podzwrotnikowej.Jeśli więc sadzić, to raczej w Mozambiku czy Hondurasie niż w
          umiarkowanej Polsce.
          Autorzy śmiało twierdzą, ze wzięli pod uwagę wszystkie czynniki (...)" (Wiedza i
          Życie nr 2/2007 str. 18)
        • plorg Re: Ponad dwukrotnie przybyło metanu. 03.02.07, 17:43
          > ale NIGDY, od czasu gdy prowadzi sie obserwacje
          -----------------------------------------
          Dobrze piszesz, przeczytaj sobie dokladnie wlasne zdanie z naciskiem tym razem
          na "od czasu". Cala reszta zalezy od zrozumienia tego zdania.
          Wierz sobie w dowolne wizje apokaliptystyczne i nie pruj sie wiecej bo widze,
          ze myslenie sprawia ci bol.
        • Gość: anana Re: Ponad dwukrotnie przybyło metanu. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.02.07, 23:35
          Dipole Magnetic Moment Data
          From Barnes Pages 33 & 61
          Year Dipole Moment
          (× 1022 amp-meter2)

          "1835 8.558"
          "1905 8.291"
          "1925 8.149"
          "1935 8.088"
          "1960 8.053"
          "1965 8.017" - Dane częściowe
          Moment w dół więcej promieniowania i problemy z jonoswerą między innymi mniej O3. Więcej promieniowania=cieplej+mniej alg+więcej CO2(zdechłe algi)+więcejCH4(zdechłe algi)
          Po chłopsku i w uproszczeniu.


    • Gość: Blaz Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.elsat.net.pl 03.02.07, 11:40
      Ja bym polemizował z tymi danymi czowiek emituje 0.005 części co2 do atmosfery
      reszta emituje nasza planeta i ten proces odbywa sie cyklicznie podnoszenia się
      i spadania temperatury nan naszej planecie. Pozaym istnieją bardzo duże
      anomalie magnetyczne w tej chwili na planecie za względu na kolejną zmaianę
      biegunowości ziemi. Jak w tamtym roku była zima konkretna to nic się nie mówiło
      o ociepleniu klimatu. Ale to moje zdanie poparte studiami tej dziedziny.
    • Gość: Tenare Naziści z USA nie podpisali umowy z Kioto IP: *.icpnet.pl 03.02.07, 12:03
      ponieważ nie interesuje ich problem zaśmiecenia i zagazowania Ziemi, tylko dolarki.
      Bush to taki Stokłosa, ale na większą skalę. Taki Stokłosa zakopał ścierowo
      zwierzęce w glebie żeby truć środowisko naturalne Polaków dla zaoszczędzenia
      paru euro, ale Bush
      to gnida w którego programie jest celowe wyniszczenie całych narodów przez
      emisję gazów cieplarnianych. Polskie władze przykładają rękę do zbrodni Busha bo
      udzielają mu pomocy w Iraku i w Afganistanie.
    • g.marx Szkoda czasu 03.02.07, 12:53
      Szkoda czasu na zielonych wyznawców. Jeśli ktoś w coś uwierzył bez dowodów to
      żadne dowody nie przekonają go, że jest inaczej.

      ps. jeżeli, któryś oświecony takowe posiada to chętnie skrytykuje.
      • Gość: ja Re: Szkoda czasu IP: *.chello.pl 03.02.07, 13:23
        coz za wybitna jednostka - dowodzisz tylko, ze skoro wiekszosc przeciwnikow ochrony srodowiska reprezentuje twoj poziom intelektualny, to mozna bedzie przeznaczyc na informacyjna walke z nimi stosunkowo niewielka czesc zasobow, a reszte efektywniej skierowac na wielkie grupy przemyslowe.
        wszystkie dane jakich potrzebujesz zeby uzyskac raporty, tabele i nazwiska masz zawarte w komentowanym artykule. o, zapomnialem, ze musisz go najpierw przeczytac.
        • g.marx Re: Szkoda czasu 03.02.07, 13:47
          Mój skromny poziom intelektualny pozwala mi niestety dostrzec w artykule jedynie
          opinie, przewidywania i spekulacje . I nie jestem przeciwnikiem ochrony
          środowiska, wręcz przeciwnie. Jestem przeciwnikiem wciskania popularnonukowego
          bełkotu tępym ludziom. Ci, którzy ochroną środowiska zajmują sie na poważnie
          trącą na ciągłym upraszczaniu i upolitycznianiu tej kwestii.
          • Gość: ja Re: Szkoda czasu IP: *.chello.pl 03.02.07, 14:09
            "członkowie powołanego przez ONZ Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC)"
            "prof. Halina Lorenc, klimatolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej."
            "uważa słynny brytyjski uczony, odkrywca czarnych dziur, Stephen Hawking.ę
            - udajesz, czy naprawde nie dostrzegasz, ze w tych trzech fragmentach jest wszystko, czego potrzebujesz, zeby dotrzec do wszelkich innych informacji?
            • Gość: gulgul Re: Szkoda czasu IP: *.chello.pl 03.02.07, 17:26
              "Jak najwieksze na Ziemi organizmy fotosyntetyzujące, długowieczne drzewa mogą w
              ciągu swojego życia zgromadzić w sobie dużą ilość dwitlenku węgla. Gaz ten, jak
              wiadomo, jest głównym winowajcą globalnego ocieplenia (...) Nie dziwi więcv, że
              od lat uważa się zakładanie lasów za jedną z głównych metod walki z ocieplaniem
              się klimatu (..).
              Sęk w tym, że lasy nie tylko wchłaniają z atmosfery ogromne ilości gazu z rur
              wydechowych naszych samochodów. Teren porośnięty drzewami, widziany z kosmosu,
              jest ciemny - a to oznacza, że absorbuje duzo więcej energii światła słonecznego
              niż - dajmy na to -pole kapusty. To z kolei oznacza silniejsze nagrzewanie się
              powierzchni, a za jej pośrednictwem atmosfery. Pomiary wykonane ostatnio przez
              naukowców za pomocą precyzyjnej komputerowej symulacji zależności
              leśno-klimatycznych wykazały, że dla większości lasów ten drugi efekt jest
              większy od pierwszego i całkowicie go niweluje. Twierdzą oni, że korzystny
              bilans mają wyłącznie lasy strefy podzwrotnikowej.Jeśli więc sadzić, to raczej w
              Mozambiku czy Hondurasie niż w umiarkowanej Polsce.
              Autorzy śmaiłóo tweirdzą, ze wzięli pod uwagę wszystkie czynniki (...)" (Wiedza
              i Życie nr 2/2007 str. 18)

              Może się do tego ustosunkujesz? Wniosek jest jeden - nikt nie ma racji, bo i jej
              mieć nie może. Zbyt mało czynników się bierze pod uwagę przy zbyt ograniczonym
              horyzoncie czasowym. Szczególnie, że połowa tych czynników jest w ogóle jeszcze
              nieznanych.
              A z całym szacunkiem do Hawkinga - jest on KOSMOlogiem nie KLIMATOlogiem.
              Szewcze, pilnuj kopyta!
              • xaliemorph Re: Szkoda czasu 04.02.07, 00:53
                Nie pisz tego jak mantrę. Klimat jest wysoce skomplikowanym systemem o chwiejnym charatkerze. Czynników jest masa więc nie ma co modlić się do jednego odkrycia. Innymi słowami weź zasadź wszędzie na świecie kapustę i zobacz jak się zmieni klimat. Różnica pomiędzy klimatem morski a kontynentalnym będzie znacznie większa i powstaną większe różnice temperatur pomiędzy równikiem a biegunami.
                • Gość: gulgul Re: Szkoda czasu IP: *.chello.pl 04.02.07, 01:04
                  Wcale nie uważam, że to odkrycie (?) jest jakimś objawieniem. Chodzi li tylko o
                  to, co własnie sam napisałeś - "czynników jest masa" - i okazuje się, że
                  wystarczy wziąćjeden z nich pod uwagęlub pominąć - i wszelkie implikacje mogą
                  się diametralnie zmienić. Stąd moja ogromna nieufność w stosunku do wszelkich
                  prawd, z którymi nie można dyskutować, podawanych do wierzenia, nie do przekonania.
                  • Gość: Hehehe Re: Szkoda czasu IP: *.com.pl 10.02.07, 21:19
                    "Chodzi li tylko o
                    to, co własnie sam napisałeś - "czynników jest masa" - i okazuje się, że
                    wystarczy wziąćjeden z nich pod uwagęlub pominąć - i wszelkie implikacje mogą
                    się diametralnie zmienić"
                    A wtedy być może okaże się że temperatura zamiast wzrosnąć za 100 lat o 5.8
                    wzrośnie o 15 stopni!
        • Gość: fdfdfd Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.mikolow.net 03.02.07, 16:44
          Piaszczyste wyspy są porośnięte, i to wiąże piasek, i cały czas są odnawiane
          przez nanoszenie nowego piasku. Więc problem nie jest taki prosty jak
          sugerujesz. W pewnych przypadkach po podniesieniu poziomu wody, poziom wyspy
          też się podniesie, przez nanoszenie piasku wyżej.

          Poziom piasku nie jest tak cudownie ustalony że jak troszkę się woda podniesie
          to wyspa znika. Gdyby tak było to te wyspy nie istniały by, bo kilkumetrowe
          fale sztormowe z czasem zmiotły by je z powierzchni ziemi.

          To kłamstwo, że wyspy znikną, jak poziom wody podniesie się o pół metra.

          Po za tym nawet gdyby tak wyspa zniknęła to wielkiej szkody nie będzie, bo
          takich wysp nikt nie zameszkuje. Tyle tylko że środowisko zmieni się na inne.

          • Gość: ja Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.chello.pl 03.02.07, 17:16
            nie do uwierzenia. naprawde - jak to czytam, to nie moge w to uwierzyc, jak ktos moze z przekonaniem pisac takie rzeczy, jakie ty piszesz. napisales/as tak, jakby wyspy w rodzaju Nauru, Tokelau, Funafuti czy wszystkie inne piaskowe wysepki skladajace sie na Tuvalu, Kiribati czy pozostale kraje wyspiarksie Pacyfiku istnialy od zeszlego tygodnia. pomijam fakt, ze juz od wielu lat udowodnione jest, co sie z nimni stanie (tego widocznie nie chcialo ci sie nigdzie sprawdzic) i nie sa to juz przypuszczenia ani jak piszesz 'klamstwa. pomijam rowniez wyniki symulacji komputerowych NOAA - widocznie tez nigdy nie slyszales/as. ale jak, majac chociaz ogolna chec napisania czegos o tym regionie (i im podobnych), mozna zignorowac same wydarzenia, ktore mialy miejsce w tym regionie przez ostatnie chociazby 6 lat? wez chlopcze/dziewczynko poszukaj nawet w internecie przedrukow artykulow prasowych z Tuvalu czy z Australii (stamtad pochodzila pomoc do zatopionych regionow, w znacznej czesci) czy Nowej Zelandii, Kiribati, Uniwersytetu Poludniowego Pacyfiku (U. of South Pacific) a zobaczysz, dlaczego tak trudno zrozumiec mi, jak mozna pisac takie rzeczy, jakie napisales.
            • Gość: fdfdfd Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.mikolow.net 03.02.07, 18:05
              Skoro podajesz nazwy wysp które padły ofiarą podniesienia poziomu wody w wyniku
              ocieplenia, to znaczy (o zgrozo!) że poziom wody już się podniósł o te pół
              metra.

              A jeżeli faktycznie coś zniknęło, to nie wyspy, bałwanie, tylko mielizny
              lokalnie wybrzuszone nad powierzchnię.

              I Skoro tak się na tym znasz, to zamiast podawać pół strony nic nie wnoszących
              do sprawy nazw, czy instytucji o których skąd inąd wiemy jak "działają" (ONZ),
              podaj choćby w skrócie mechanizm rozpadania się wyspy po podniesieniu poziomu
              wody o pół metra.


              • Gość: kol@ Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: 212.30.22.* 03.02.07, 20:49
                sam jestes mielizna.. intelektualna!

                nyc.indymedia.org/en/2006/12/81343.shtml
                news.independent.co.uk/environment/article2099971.ece
                earthobservatory.nasa.gov/Newsroom/NasaNews/2006/2006102523436.html
                melbourne.indymedia.org/archives/archive_by_id.php?id=10019&category_id=13

                ps. cenzorze 'wybiorczej' - nie badz bucem, skoro sam nie chcesz/potrafisz, to
                przynajmniej nie odbieraj innym mozliwosci poszerzenia horyzontow..
                • Gość: fdfdfd Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.mikolow.net 03.02.07, 21:20
                  Rozumiem, że nie jesteś w stanie wytłumaczyć jak te wyspy mają zniknąć (bo
                  tylko o to idzie kłótnia - niczego innego nie kwestionuję).

                  A odnośniki nie są żadnym argumentem. W ramach rewanżu mogę Ci podać odnośniki
                  do równie poważnych instytucji, które się z twoim poglądem nie zgodzą, np:

                  whitehouse.gov
                  chevron.com
                  shell.com
                  bp.com

                  itd.

                  Przynajmniej mogła byś dla zachowania twarzy powiedzieć, że istnieje pewna
                  grupa wysp "na granicy poddtopienia", takich, że już nie są mielizną a jeszcze
                  nie bardzo są wyspą. Więc gdyby je uznać za wyspy, to staną się mieliznami.
                  Albo, że mielizny przesuną się trochę dalej w głąb lądu.

                  Ale takie argumenty w żaden sposób nie dowodzą, że "wyspy znikną z Pacyfiku"
                  lub choćby "znaczna część wysp".

                  Praktycznie nie zniknie żadna prawdziwa wyspa.










                  • Gość: kol@ Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: 212.30.22.* 03.02.07, 22:25
                    wiesz, istnieje takie stare powiedzenie: - nie dyskutuj z glupcem, bo najpierw
                    sprowadzi cie do swojego poziomu a potem pokona doswiadczeniem. i w sumie na
                    tym powinienem zakonczyc ta 'dyskusje', skoro jednak podjauem sie juz trudu
                    rozjasnienia kilku umysuow, to jeszcze ten jeden raz sie poswiece..

                    nie chodzi o zaden 'rozpad' tych wysepek ani ich 'znikniecie' az po szczyty
                    najwyzszych wzniesien i czubki drzew na nich. chodzi o to, ze taka podtopiona
                    wyspa przestaje sie nadawac do zamieszkania - w efekcie podtopienia i ciaguych
                    powodzi, sztormow i zalewow zmienia sie jej otoczenie, srodowisko, fauna, flora
                    etc. - i w efekcie dotyka to jej dotychczasowych mieszkancow, ktorzy musza
                    znalezc sobie nowe miejsce zamieszkania /zaniedlugo juz np. w europie, polsce,
                    zeby dac ci obrazowy przykuad/ zatrudnienia, zycia. pierwsza /oficjalnie, z
                    winy globalnego ocieplenia klimatu, 2006 r./ z takich 'zatopionych' wysp byua
                    Lochachara /10 tys. uchodzcow/ w delcie Gangesu, ale podobny los czeka do konca
                    wieku co najmniej kilkadziesiat innych, podobnych, o portach swiatowych,
                    holandiach, ny czy naszych rodzimych zulawach nie wspominajac.
                    oczywiscie 'znikniecie' tych wysepek to nie jedyny efekt ocieplenia czy
                    podniesienia sie poziomu wod - zgina tysiace gatunkow ziemskiej fauny i flory,
                    przestana istniec unikatowe ekosystemy /wielka rafa koralowa w obecnym tempie
                    za podobno 50-60 lat, wiedziaues? a ja tam mam pojechac jeszcze zaniedlugo../,
                    nastapia masowe migracje do terenow 'bezpiecznych', zmieni sie klimat,
                    struktura rolnictwa, ludnosci, oblicze planety, nasz sposob zycia. myslisz, ze
                    nie bedzie to miauo wpuywu na ekonomie, na los mnie czy ciebie za te iles tam
                    lat? nie stanie sie to jutro czy pojutrze, ale nasze dzieci czy wnuki beda
                    miauy nam sporo do powiedzenia w odpowiedzi na zaniechania, ktorych z powodu
                    ignorancji lub indywidualnego wdupiemania sie obecnie dopuszczamy. rozumiesz
                    teraz?

                    btw, pokrotce tutaj:
                    en.wikipedia.org/wiki/Effects_of_global_warming#Sea_level_rise
                    a dalej to jusz szukaj sam, pzdr
                    • Gość: fdfdfd Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.mikolow.net 03.02.07, 23:07
                      W artykule pisze jasno "znikną wyspy na Pacyfiku". A nie że troszkę zostaną
                      podtopione.

                      Skąd do głowy ci przyszły te "powodzie, sztormy, poddtopienia, zagłada fauny i
                      flory" - to jak woda jest o pół metra płytsza, to sztormów nie ma, czy jak?

                      Jeżeli chodzi o podtopienia w delcie Gangesu czy gdzieś tam, to przesadzasz.
                      Wszyscy wiedzą, że tam są domki na palach i jak spadnie więcej deszczu to się
                      rozlatują. A później wielkie larum że "zmiana klimatu". To normalne zjawisko,
                      bo tereny często podtapiane, są przez większość czasu suche, więc okoliczni
                      ludzie je wykożystują, jak trochę dłużej nie popada, to co poniektórzy postawią
                      jakąś budę na narzędzia. A jak przychodzi deszcz to wszystko znika, i
                      oczywiście wielka niespodzianka. To nie jest żadne znikanie terenów tylko
                      robienie larma.

                      A gdzie dowód, że znikną wyspy na pacyfiku? Która wyspa zniknie? Choćby jedną
                      podaj (tylko chodzi o wyspę a nie mieliznę)

                      I nie podawaj mi angielskich odnośników. Jestem obywatelką Imperium Rzymskiego
                      i z języków dla ciebie obcych umiem tylko łacinę!



                      • Gość: kol@ Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: 212.30.22.* 03.02.07, 23:32
                        no widzisz, miauem racje ze powinienem te dyskusje zakonczyc juz dawno, bo do
                        niczego ona w twoim wypadku nie doprowadzi.

                        najwyrazniej nie tylko jezykami obcymi ale - sadzac po tekscie pisanym oraz
                        efektach czytania ze zrozumieniem - i swoim wuasnym poslugiwac sie nie bardzo
                        potrafisz. w tekscie JEST NAPISANE, ze 'Utoną piaszczyste wysepki Pacyfiku', co
                        nie od razu oznacza, ze znikna caue hawaje albo zapadna sie wguab filipiny.
                        gdybys potrafiua czytac obcojezyczne odnosniki, dowiedziauabys sie o
                        przynajmniej tuzinie innych wysepek, zagrozonych w najblizszych 50-ciu latach
                        podtopieniem. gdybys potrafiua jeszcze cokolwiek innego oprocz glupiego
                        wykuocania sie o duperele /typowa baba/ i przeczytaua przynajmniej ogolne
                        wnioski z tego raportu oraz wnioski z niezaleznych badan nt. globalnego
                        ocieplenia moguabys sie przypadkiem dowiedziec, ze niektore z nich sugeruja, iz
                        po stopieniu sie lodow takiej np. grenlandii - wg. roznych opinii na
                        przestrzeni od 300 do 1000 lat - poziom wody podniosuby sie o ok. 7-8 metrow.
                        gdyby chciauo ci sie zprawdzic chociaz polskojezyczne strony, ktorych w
                        internecie jest mnostwo, moguabys sie dowiedziec, ze zmiana poziomu wody juz o
                        0,5-0,9 metra /do konca wieku?/ tylko w polsce moze zagrozic takiemu gdanskowi,
                        szczecinowi, elblagowi, zulawom wislanym etc. no ale poniewaz wolisz byc
                        ignorantka, to zostawie cie w twojej ignorancji w spokoju i niech ci
                        lektura 'gw', tvn z tvp, oraz sluchanie 'radia maryja' wychodza na zdrowie..
                        • rarrr Re: Przez nas Ziemia się grzeje 04.02.07, 00:22
                          Żeczywicie, pisze "utoną piaszczyste wysepki pacyfiku". A wydawało mi się, że
                          pisało "znikną wyspy na Pacyfiku". Może to dejavu?

                          Natomiast upieram się przy zarzucie rozdmuchiwania problemu. Np. piszesz coś o
                          7-8 metrach, albo o zagrożeniach przy poziomie 0,5-0,9 m. To nie ma nic do
                          rzeczy, bo wyraźnie jest podane, że poziom wody wzrośnie 28-43 cm. Co więcej
                          podana jest górna granica (43 cm). Więc o stopieniu czap polarnych nie ma mowy!?

                          Dodam jeszcze, że istnieją inne zagrożenia, ważniejsze niż klimat. Np. utrata
                          dominacji Zachodu na rzecz Chin (co jest groźniejsze niż wyginięcie paru
                          gatunków żab), albo hamowanie rowoju gerontologi na rzecz badań
                          humanistycznych.

                          Więc wycofuję się z zarzutu o wyspach, natomiast stawiam zarzut o zajmowanie
                          się tylko drugorzędnymi sprawami. I popieram stanowisko G.W.Buscha że nie ma co
                          się godzić na jednostronne działania, które mogły by wzmocnić Chiny i Indie a
                          osłabić USA. I to jest nierozłączny element który musi być bran pod uwagę, przy
                          utrudnianiach dla przemysłu.








                            • Gość: qwerty Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.icm.edu.pl 04.02.07, 01:19
                              być może masz rację, być może nie. natomiast jedno jest pewne - twój poziom
                              debilizmu w używaniu polskiego języka pisanego jest porażający. Próbowałem
                              prześledzićdyskusję z twoim udziałem, niestety, nie da rady przeczytać. Podobnie
                              jak "luziowego blogaska" nastoletniej panienki.
                              Jeżeli chcesz by inni rozumieli i szanowali twoje poglądy - to najpierw zacznij
                              szanować innych. Używanie powszechnie rozumianego języka jest takim właśnie
                              dowodem szacunku, zaś bełkotanie blogowym żargonem - jest totalnym lekceważeniem
                              jakigokolwiek partnera w dyskusji.
                              A jeżeli nie umiesz inaczej, to się naum (tak specjalnie, żebyś zrozumiał)
        • Gość: tofik Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 17:09
          Witam szanownych internautów oraz gada pod pseudonimem "JA" przytaczającego
          jakieś cudze teorie. Nie wiem z jakiej książki przepisujesz te swoje rewelacje
          ale musi to być z pewnością jakaś nowela wybitnego polskiego członka LPR lub
          nowe wydanie Filipinki. Ciekaw jestem jaką masz opinię w temacie teorii
          ewolucji. Pozdrówka - Brzydal
            • Gość: gulgul Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: *.chello.pl 03.02.07, 18:20
              Rowery? Ależ przy ich produkcji powstaje mnóstwo odpadów toksycznych, tony
              ścieranej gumy z hamulców i opon trują atmosferę nad miastami.
              Konie? Efekt cieplarniany (vide: końskie pierdy - bardzo dojmujące), hałdy
              nawozu, etc.

              Jedyne wyjście to zatrudnić pieszych kulisów noszących na barana -
              ilośćludzkości się nie zwiększy, a po paru latach zostaną tylko najzdrowsze i
              najsilniejsze osobniki - czyli ułamek populacji - i wszystko wróci do stanu
              naturalnego :)
              • Gość: kol@ Re: Przez nas Ziemia się grzeje IP: 212.30.22.* 03.02.07, 19:17
                dodaubym do tego jeszcze spore oszczednosci energii elektrycznej i kopalin -
                ich uzyskanie/przetwarzanie jest jedna z guownych przyczyn wysokiej emisji
                gazow cieplarnianych do atmosfery - ktore mozemy poczynic sami, w zupeunie
                prosty, domowy sposob np. wyuaczajac na czas nieobecnosci zbedne urzadzenia
                elektryczne /tv, hi-fi, kompa na stand-by/, wybierajac wuasne nogi lub rower na
                krotkie dystanse do sklepu czy pracy, przetwarzajac surowce wtorne /ok. 60%
                oszczednosci energii przy uzyskaniu np. opakowan szklanych czy metalowych
                metoda odzysku/ i wiele, wiele innych - prosz:
                www.carbonbalanced.org/personal/pcbreduce.htm

                no, ale w naszym dorabiajacym sie i dorastajacym dopiero do cywilizowanych
                standardow kraju takie metody sa niepopularne, bo 'co by panie somsiad
                powiedziau, jakby mje bez merca zobaczyu, albo panie muzy z drugiego konca
                osiedla nie usyszau - mam, to niech widzo i suyszo, panie..' zenada, wymiana
                pokolen nastapi, to i sposob myslenia sie zmieni czego - bardziej wczesniej niz
                pozniej - sobie i nam wszystkim zycze..