Dodaj do ulubionych

Żony doktorów, profesorów

06.07.09, 21:33
Zawsze mnie ciekawiło jakie żony pasują do takich naukowców. Jakie macie wymagania Panowie doktorzy kawalerowie i nie tylko??Też muszą być wysoce szkolone?dzx
Obserwuj wątek
    • nomanslave Re: Żony doktorów, profesorów 06.07.09, 22:06
      ODPUSC CORKO ODPUSC
    • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 06.07.09, 22:42
      Był tu kiedyś wątek, w którym Lesio szuka żony, tam jest dokładny opis
      specimen ;)
      • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 06.07.09, 22:50
        Ja poważnie rozmawiam i proszę się ze mnie kolesie nie śmiać, mam powód by się o to pytać. Np czy doktorowi nie przeszkadzałoby mieć niewykształconej laski itp...ja akurat taka nie jestem, ale zawsze kojarzyłam doktorów z doktorantkami i chyba błędne było moje myślenie, proszę o wyrozumiałość :))
        • niewyspany77 Re: Żony doktorów, profesorów 06.07.09, 22:58
          na starych doktorantach byl watek kolesia ktory szukal zony. watku nie pomne,
          ale do dzis mi sie majaczy, ze koles mial silna potrzebie intelektualnych orgazmow.

          a na serio odpowiadajac to kazdy ma swoj poziom akceptacji, i tak, niektorzy
          powazni ludzie biora tez, a nawet glownie, niepowazne walory plci przeciwnej.
          • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 06.07.09, 23:26
            Hehehehe o Boże nieźle, jaki to wątek sama poczytałabym cóż to za nieziemska postać uczelniana była hehehhe :) może bym się załapała ;)
    • biolog_teoretyk Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 15:43
      tiny.pl/b18d
      Poza tym, doktorat z fizyki teoretycznej mile widziany;)
    • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 16:30
      Enoo Wy sobie takich żartów ze mnie nie róbcie, ja tu poważnie pytam, a Panowie sobie ze mnie jaja robią :( No wykażcie się kreatywnością choć raz ;)
      • nomanslave Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 19:06
        Najpierw odpowiedz na pytanie jaki jest twoj wymarzony typ faceta-
        naukowca. Jak ladnie go scharakteryzujesz to wtedy moze popatrzymy
        po sobie i wyslemy ci swoje oferty. Nie zapomnij dolaczyc swoich
        waznych danych: wiek, kolor oczu (:-D) i wlosow, wzrost itd. Jak nie
        mamy takich danych to nie uznajemy oferty za powazna, a wrecz za
        oczywista prowokacje.
      • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 20:45
        Panem co prawda nie jestem, ale powiem Ci, że jeśli usystematyzujesz naukowo procesy wokół 'kto się ma ku komu', jacy ludzie do siebie pasują etc to wkrótce uściśniesz dłoń temu panu:

        https://www.stureplan.se/articles/4188/images/article_image_ad304a51f74a3b0b.jpg
        • nomanslave Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 21:27
          Hmm wysoko mierzysz - Carl XVI Gustaf ?
          • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 22:53
            Nie, ja nie mierzę, tylko lekką szpilę wbijam :)
            Tak, to on ABSOLUTnie ;)))
    • eeela Re: Żony doktorów, profesorów 07.07.09, 17:28
      > Zawsze mnie ciekawiło jakie żony pasują do takich naukowców.


      Wyrozumiale :-)
      • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 10:12
        Wrrrrrrrrr!!!!!!!Przecież mój mail to nie oferta matrymonialna :))) Gdybyście byli bliżej to bym Wam krzywdę za te odpowiedzi zrobiła!Pytam, bo przez takowych byłam i jestem podrywana, więc się zastanawiam ... no bądźcie ludzcy, noooooo! To może inaczej, czy Wasze żony mają doktoraty, albo chcielibyście żeby miały, czy jednak jest to Wam zupełnie obojętne, a nawet lepiej jak nie mają!!!!Słyszycie mnie???
        • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 11:02
          słyszymy, tylko widzisz, tu nie działa prawo statystyki i to, co my sobie
          myślimy, może okazać się zupełnie nieistotne w przypadku twoim... (a poza tym to
          dla mnie ta kwestia jest kompletnie obojętna... tzn. - ustopniowienie partnerki) ;-)
        • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 11:11
          Pytam, bo przez takowych byłam i jestem podrywana

          To w czym problem?

          Acha, to ci, których nazywasz gdzie indziej 'inteligencikami i outsiderami'?
          Ciekawe jako pick-up line, zrób jakąś statystykę, czy skuteczne :)
        • eeela Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 21:53
          > Wrrrrrrrrr!!!!!!!Przecież mój mail to nie oferta matrymonialna :))) Gdybyście
          > byli bliżej to bym Wam krzywdę za te odpowiedzi zrobiła!

          Spokojnie, dziecię, po co te nerwy? Napisałam ci, że żony naukowców powiny być
          wyrozumiałe, co w tym takiego strasznie obelżywego?

          Pytam, bo przez takowyc
          > h byłam i jestem podrywana, więc się zastanawiam ...

          Nad czym się zastanawiasz? Czy podrywają cię na jedną noc, czy na żonę? Dlaczego
          ich nie zapytasz? Tak by było najprościej :-)
    • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 15:15
      Widzę, że z Was żaden pożytek....ja wiedziałam, że tak będzie... :(
      Tak już jest, nie to że mężczyźni, to na dodatek doktorki...stąd takie problemy w odpowiedzi na, zdawałoby sie, w miarę proste pytanie !!!! Zamykam wątek i żebym się powstarzać nie musiała :P
      • nomanslave Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 15:31
        Nie koncz, nie koncz jescze bo z kogo sie ponabijamy?
        Lesia jakos nie ma.
      • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 15:34
        > Tak już jest, nie to że mężczyźni, to na dodatek doktorki.

        Szczęścia chodzą parami ;)
      • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 15:38
        żabciu, gorzej niż doktorki, ale ja w sumie nie o tym, postępujesz
        nieracjonalnie, jak wiedziałaś, to po co zaczynałaś???
        • skorpion7777777 Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 15:52
          Tylko nie żabciu! Bo przecież kobiety to naiwne istoty są ... a ja gorzej niż kobieta, więc nie ma co się dziwić, prawda?
          • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 08.07.09, 20:47
            dobrze tylko nie żabciu, skoro tak uważasz... miłego!
    • alba.alba Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 18:47
      Widzę, panowie, że tu nie padła ani jedna konkretna odpowiedź na zadane pytanie. Nikt nie odważył się napisać, jaki jest poziom wykształcenia jego żony/partnerki. Tak więc możemy się tylko domyślać, jaki;) Jak byście mieli za żony doktorki/profesorki, to pewnie byście nie omieszkali się tym pochwalić przy okazji;)

      Ja sądzę, że jak na obecne polskie warunki, to dla doktora spokojnie wystarczy partnerka z magistrem. Nie fetyszyzujmy tego stopnia doktora, jakby to była jakaś istota wymagająca szczególnych wględów; marka "doktoratu" już od kilku lat straciła na znaczeniu. Piszę oczywiście o warunkach polskich, bo podobno w Niemczech doktorat jest potrzebny nawet do wynajęcia mieszkania - jak ktoś usłyszy stopień naukowy to całuje ziemię, po której osobnik go posiadający raczył stąpać;)
      • dala.tata Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 19:01
        uwielbiam studentow ktorzy uwazaja ze marka doktoratu spadla. najpierw go zrob
        misiu, potem moze sie wypowiadaj.
      • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 19:16
        alba, przeczytaj sobie na głos to, co napisałaś, ze zrozumieniem... a potem
        popiół na głowę, bo to makabrycznie głupie...
        • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 19:31
          To ma czytac na glos czy ze zrozumieniem?
          • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 19:48
            dobrze postawione pytanie... ;-)
      • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 20:00
        :) Bzdura od początku do końca a poprzez środek snuje się czerwona nitka bzdury.

        bo podobno w Niemczech doktorat jest potrzebny nawet do wynajęcia mieszkania

        Piszesz doktorat z urban legends? :)
        • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 20:10
          Cienka czerwona linia? Przez srodek?
          • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 12.07.09, 20:23
            Tak, to ten 'fetysz demonizowany' ;))))
      • alba.alba Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 15:32
        Kocham was, kolejne 7 wypowiedzi, a o żonach ani słowa. Chyba faktycznie macie kury domowe w domu...
        • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 15:49
          Alba, nie mam zony, OK? Chyba nie wzielas tej opcji pod uwage. Od razu
          uprzedzam, ze nie nadajesz sie jako kandydatka. Zbyt uciazliwa jestes na zone...
          To tak jak dla mnie oczywiscie, wiec sie nie przejmuj.
        • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 15:57
          alba.alba napisała:

          > Kocham was, kolejne 7 wypowiedzi, a o żonach ani słowa. Chyba faktycznie macie
          kury domowe w domu...

          Jestem kobietą :)
          • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 16:37
            twardycukierek napisała:

            > Jestem kobietą :)

            I co z tego? Nie masz zony i juz ;ppp
            • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 18:39
              Chario, a jeśli kiedyś i we mnie trafi, poniżej Jodie Foster PhD nie celuję!

              ;D
              • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 18:49
                I to jest wlasciwa postawa, no!
                • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:20
                  No :) Wnętrze się liczy, a co. Acha, tylko żeby nie był jakiś obleśny ;)))
          • eeela Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 18:00
            Chyba faktycznie
            > macie
            > kury domowe w domu...
            >
            > Jestem kobietą :)


            A czy masz w domu kura domowego w takim razie? :-)
            • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 18:41
              > A czy masz w domu kura domowego w takim razie? :-)

              Oboje odkurzamy, aż się kurzy ;)
              • eeela Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 19:09
                Eee, u mnie mój kur ma obowiązek odkurzania, ale kury, przepraszam, kurze
                świetnie się mają na podłogach od miesiąca :-(
                • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:18
                  Ej, to wkurzające! Może lepiej team work? Wtedy się nie wymiga ;)
                  • eeela Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 23:06
                    Wkurzajace to jest, kurde, ze ja robie niemal wszystko inne - o
                    zadnej team work w odkurzaniu nie moze wiec byc mowy :-)
                    • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 23:48
                      Zakładaj szlaban na 'niemal wszystko inne'. Z naciskiem na kurację relaksującą ;D
        • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:52
          nie mam kury w domu, mam kota, ma habilitację i czyta w grece, łacinie i
          starocerkiewnosłowiańskim...
          • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:54
            O kurcze, a mnie sie wydawalo, ze tylko Slowackiego...
            • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:55
              Słowackiego też czyta... i Gretkowską... taki jest... teraz uczy się gotować...
              • charioteer1 Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 21:57
                To by sie nadal na zone...
                • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 22:00
                  no jak nic...
          • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 13.07.09, 23:49
            > nie mam kury w domu, mam kota

            Kurka wodna! ;)))
            • adept44_ltd Re: Żony doktorów, profesorów 14.07.09, 09:13
              fajka wodna!
              • twardycukierek Re: Żony doktorów, profesorów 14.07.09, 10:13
                kaczka dymna?
                • adept44_ltd Anna? n/t 14.07.09, 10:48

                  • twardycukierek Donald? n/t 14.07.09, 10:58

                • adept44_ltd Guma balonowa n/t 14.07.09, 11:01

                  • twardycukierek Puma balkonowa n/t 14.07.09, 11:03

                    • adept44_ltd balonik dla staruszka n/t 14.07.09, 11:07

                      • twardycukierek Re: balonik dla staruszka n/t 14.07.09, 13:42
                        Tak, tylko po co? :D
                        • adept44_ltd Re: balonik dla staruszka n/t 14.07.09, 13:49
                          jak to? żeby sobie polatał - jak kot z pęcherzem... ;-)
                          • twardycukierek Re: balonik dla staruszka n/t 14.07.09, 14:09
                            To może Zielony Balonik?

                            Kamilka i Andrzej, sceniczny odlot? :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka