charioteer1 24.07.09, 22:13 Informacyjnie: pau.krakow.pl/index.php/20090703108/Nauki-humanistyczne.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pr0fes0r Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 24.07.09, 23:31 Czemu po raz tyśiuncpińcsetny odnoszę wrażenie, że dla tych państwa "polska humanistyka" = filologia polska? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 24.07.09, 23:35 Dla tych panstwa humanistyka = kultura narodowa. Nawet Europa zaczyna sie rowno i dokladnie tam, gdzie narod sie konczy. To jest idealna recepta na promocje polskiego zascianka, a nie nawiazanie jakiegokolwiek dialogu ze swiatem zewnetrznym. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 00:12 przyjrzyj się ekipie... Odpowiedz Link
megaborsuk2000 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 00:28 "Jednak skuteczne wprowadzenie nawet bezdyskusyjnie wartościowych prac do głównego nurtu międzynarodowego obiegu humanistycznej wiedzy naukowej to zadanie dużo trudniejsze, niesprowadzalne do czysto merytorycznych walorów prac polskich uczonych". Znaczy się - powinniśmy krewniaków wprowadzić do władz Oxford Univ. Press, bo na świecie, wicie, rozumicie, bez układów nie razbieriosz? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:02 nie, to znaczy, że nauce towarzyszy, bardzo upraszczając, polityka... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:04 "Jednak skuteczne wprowadzenie nawet bezdyskusyjnie wartościowych prac do głównego nurtu międzynarodowego obiegu humanistycznej wiedzy naukowej to zadanie dużo trudniejsze, niesprowadzalne do czysto merytorycznych walorów prac polskich uczonych". Poniewaz, jezeli chce sie wejsc do obiegu swiatowego, to nie wystarczy miec walory, ale rowniez: a) trzeba znac walory tych, ktorzy juz w tym obiegu funkcjonuja od jakiegos czasu, b) trzeba znac jezyk opisu, ktory jest w tym miedzynarodowym obiegu stosowany, a to jest duzo bardziej skomplikowane niz sama li tylko znajomosc jezyka, dajmy na to, angielskiego. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:06 Chario, polonistyczna część tam podpisanych (poza jednym, bo młody... ;-) jeszcze...), świetnie spełnia sformułowane przez ciebie warunki... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:09 Adept, ale rezultat jest taki, ze coraz wiecej jest polskich humanistow z zagranicznymi afiliacjami i oni juz sie nijak nie dogadaja z tymi, co zostali. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:12 przykładziki, please (z niem. bitte...), poza tym są humaniści i humaniści... (jak wszędzie, również w USA...) i jedni potrafią, inni nie... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:15 Chciales, to masz: www.benjamins.com/cgi-bin/t_bookview.cgi?bookid=ILL%208 www.benjamins.com/cgi-bin/t_bookview.cgi?bookid=P%26bns%20191 To sa zapowiedzi wydawnicze tylko z jednego wydawnictwa. Jedna z tych prac to doktorat pisany za granica, a takich polskich doktoratow za granica jest w tej chwili naprawde sporo. Odpowiedz Link
thersites Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 11:48 1. Taka Janion. Przypominacie sobie jej anglojęzyczne publikacje? Włączyła się w obieg? "Nadanża"? 2. Widzicie jakiś problem w swojej tożsamości narodowej? Nie chodzi o jakieś esencjalistyczne autodefinicje, jeno - czy widzicie tu jakiś problem? Dostrzegacie jakąś narodową specyfikę w produkcjach w swoich działkach? Pomijam "specyfikę" anglistycznego językoznawstwa. 3. Widzicie potrzebę, by - uwaga - wzbogacać polszczyznę naukową? Jest dla kogo? Jest po co? 4. Gdyby kto inny firmował ten dokument, można by się pośmiać i pójść dalej, Nyczu jednak, Bolecki, Stróżewski czy Wyrozumski nie mają się specjalnie czego wstydzić. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 12:10 thersites napisał: > 2. Widzicie jakiś problem w swojej tożsamości narodowej? Nie. Moja tozsamosc narodowa nikogo nie obchodzi. Jedyny problem pojawia sie, kiedy na konferencjach nie umieja wymowic nazwy mojego uniwersytetu. Z holenderskimi jakos nie maja tego problemu. > Dostrzegacie jakąś narodową specyfikę w produkcjach w swoich działkach? Pomijam > "specyfikę" anglistycznego językoznawstwa. Nie. Nie zajmuje sie jezykoznawstem anglistycznym. > 3. Widzicie potrzebę, by - uwaga - wzbogacać polszczyznę naukową? Jest dla kogo? Nie. Mam problem z podaniem studentom podstawowej literatury przedmiotu po polsku, poniewaz taka po prostu nie istnieje. Kiedy publikuje po polsku, w przypisach poprawiam bledy w tlumaczeniu terminologii na jezyk polski, wynikajace z nieznajomosci literatury przez polskiego autora. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 12:30 1. i ja sie nie boje powiedziec, ze to jest problem Janion. nie mam watpliwosci, ze ona zaistnialaby, ale nie chciala. a szkoda. niestety jest ona wielka, ale miara polska, a to malo. 2. podobnie jak chario: a co ma do tego moja tozsamosc narodowa? 3. co do polszczyzny naukowej, to nie mam zdania. to gdzie mam zdanie, to wielokrotne moje zadziweinie, ze sa cale sfery dociekan naukowych, ktore na siwecie sa niezle rozpoznane, a w Polsce nic. lingwistyka polska jest zreszta przypadkiem klinicznym tutaj. pierwszy przyklad z brzegu. omawiany tu juz tom z CDA - pierwszy w Polsce. lingwistyka krytyczna (1979 rok!!!) przeszla w Polsce niezauwazona, CDA (pierwszy manifest Fairclougha to Language and Power to, o ile pamietam, 1989 r! 20 lat temu!!!!!) podobnie. jeszcze pare lat temu slyszalem od polskich lingwistow, ze w Polsce niepotrzebne jest CDA, bo nie ma nierwonosci! takie przyklady, rowniez tematyczne, mozna by mnozyc! i sobie mozesz ironizowac o nadanzaniu, ile chcesz, jednak naukowiec, ktory chcialby zobaczyc co polscy uczeni maja do poweidzienia na rozne tematy po prostu zobaczy pustke. 4. mnie nie interesuja ci panowie, jako ci panowie. niech sobie maja dorobek jaki chca (glownie zreszta po polsku). nawet zakladajac ze sa wybitni (a zupelnie nie chce tego kwestionowac), nie oznacza patentu na madrosc. Odpowiedz Link
thersites Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 13:11 1. Rozumiem, że personal voice nie obejmuje narodowości: wnosimy do swojej roboty gender, pochodzenie społeczne itp., narodowość pozostawiamy jednak poza refleksją. Nie pytałem o to, czy narodowość stanowiła problem w kontaktach czy zdobywaniu stanowisk, tylko czy w Waszym myśleniu o sobie jako humanistach ten problem się pojawia. Tylko, błagam, bez frazesów o republique des savants. 2. Co do Janion: nie wiem, czy nie chciała zaistnieć. Dla mnie jej pisarstwo (to chyba najlepsze słowo) dowodzi tylko, jak bardzo potrzeba promocji polskiej nauki. Jej rzeczy musiałyby znaleźć po prostu dobrego tłumacza-promotora, jak Derrida znalazł w Spivak czy Johnson. 3. Nie zaczynajmy lepiej dyskusji o polskim językoznawstwie. Jakie ono jest, każdy widzi. 4. Co złego w ironizowaniu? Inna to retoryka niż Twoje zaklęcia, wykrzyknienia itd.? Myślę x, mówię y: zasady gry są jasne od 2 tysięcy lat. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 13:16 thersites napisał: > Nie pytałem o to, czy narodowość stanowiła problem w kontaktach czy > zdobywaniu stanowisk, tylko czy w Waszym myśleniu o sobie jako humanistach ten > problem się pojawia. Nie!!! i jeszcze raz nie!!!! Gender i pochodzenie spoleczne rowniez nie maja nic do rzeczy. Korzystanie z polskich danych rowniez nie jest zwiazane z moim postrzeganiem wlasnej tozsamosci. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 13:34 no to w takim razie ja jestem brytyjskim uczonym, czuje sie Europejczykiem, ale czesto mowie o sobie jako o Polaku. i co z tego wynika? rownie dobrze moglbys mnie pytac, jakie znaczenie ma to, ze jestem mezczyzna, a jakie ze pochodze z klasy sredniej. co do Janion pelna zgoda. ja rowniez zaluje, ze jest na swiecie nie znana. swiat na tym traci. jednak Janion jest wyjatkiem, rodzynkiem. tak jak Sloweniec Zizek. alez dlaczego mamy nie zaczynac? to jest swietny przyklad dyscypliny, ktora w znacznym stopniu wyizolowala sie z obiegu miedzynarodowego. jak w soczewce widzimy polska humanistyke. alez nie ma nic zlego. ironizuj, ile chcesz, ale pozwol mi to pietnowac :-) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 13:12 dala.tata napisał: > wielokrotne moje zadziweinie, ze sa cale sfery dociekan naukowych, ktore na > siwecie sa niezle rozpoznane, a w Polsce nic Kolezanka po swoim wystapieniu na pewnej konferencji w Polsce uslyszala: a po co to w ogole badac? Mnie odrzucili referat na inna konferencje, bo podobno "nie mieszcze sie w temacie". Plakac nie bede, bo naprawde nie musze w Polsce publikowac. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 13:36 ja rowniez slyszlaem podobne teksty. to jest druga strona medalu o czystosci dyscyplinarnej. neiwiele glupsze rzeczy da sie w nauce powiedziec. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 23:41 Dala - Janion (tłumaczona na kilka języków) zaistniałaby, pisząc o Novalisie, Coleridge'u czy Hugo... ale nie o Słowackim czy Mickiewiczu... a więc co, Janion miała zaistnieć w świecie (bo zaistnieć to jest cel badacza...) i olać naszą literaturę??? kuriozum koszmarne... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:12 mysle ze nie masz na to zadnych dowodow i przemawia przez ciebie mniej czy bardziej implicytny kompleks biednej malej Polski. gdyby tak bylo jak mowisz, studia Bourdieu na temat Karbyli nie mialy prawa zaistniec. a jakos mu sie udalo (choc pewnie ciezko bylo). Lotman, Bachtin i spolka nie powinni byc tlumaczeni, a sa. nie potrafie powiedziec, dlaczego janion nie jest tlumaczona, rownie dobrze moge sie zastanawiac, dlaczego moje ksiazki nie sa tlumaczone na polski (z zachowaniem prpporcji wobec prof. J, do ktorej mi daleko i nie mam zamiaru stawiac sie na jednej z nia polce). powodow jest wiele i sa zlozone i bardzo bardzo watpie ze wynikaja tylko z tego, ze ona o Mickiewiczu a nie o Novalisie. adept44_ltd napisał: > Dala - Janion (tłumaczona na kilka języków) zaistniałaby, pisząc o Novalisie, > Coleridge'u czy Hugo... ale nie o Słowackim czy Mickiewiczu... a więc co, Janio > n > miała zaistnieć w świecie (bo zaistnieć to jest cel badacza...) i olać naszą > literaturę??? kuriozum koszmarne... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:24 hm, bardzo wątpię to nie dowód... ja mam pewność... poza tym Janion była tłumaczona..., no i wybacz, ale Bourdieu, Lotman itd. piszą w zupełnie innej perspektywie niż Janion, która pisze o nas i dla nas... i ja bym chciał, żeby inny to czytali, ale wg. mnie to jest raczej sprawa polityki kulturowej państwa i jego mocy pragmatycznej w świecie, a nie piszącego badacza... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 09:32 nie kupuje tego. oczywiscie ze Bourdieu czy Lotman pisza z zacieciem generalistycznym, ale jak dla mnie i z Janion mozna wiele ogolnego wyciagnac. Problemy poetyki Dostojewskiego w przeciwnym razie nie mialyby szans. a mialy. tak jak semiotyczna szkola z Tartu. oni pisali o Rosji, a kurde jakos relewantne to dla wszystkich. i skoro Janion byla tlumaczona, to wychodzi na moje. choc tlumaczenia na pstrym koniu jezdza. a co ma polityka kulutrowa panstwa do tluaczen ksiazek dokonywanych przez prywatne wydawnictwa? nie mam pojecia. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 11:07 hm, tanio sprzedam, bo to jasne... Janion pisze zawsze z tej tu perspektywy... Rosjanie są świetnym przykładem, świat dyszał z pożądania Rosji, od ponad 200 lat... (vide kariera mocno grafomańskiego, ale i oczywiście genialnego, Dostojewskiego), hm, no nie wiem, co tam wychodzi na twoje, myślę, że akurat w związku z tłumaczeniami J. nie wychodzi ani na twoje, ani na moje ;-) ??? jakie prywatne wydawnictwo wyda ci tłumaczenie książki, na którą nie ma popytu, bo nie ma??? Dala, no chyba tobie nie muszę tłumaczyć, że świat nie jest przeźroczysty (taka myśl Rousseau) i władają nim różne ekonomie, tak też jest z książkami, niekoniecznie czytamy to, co jest znakomite (zresztą, co to znaczy znakomite??? spytam jak konstruktywista konstruktywistę (umiarkowanego?)), czytamy to, co jest wylansowane... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 12:13 ja jednak nie mowie o Dostojewskim, a o ksiazce Bachtina. to jednak co innego. wez nie uciekaj z argumentem. bo zaczynasz od polityki pansstwowej, ja ci mowie o prywatnych wydawnictwach, to juz ci znikla polityka. Bachtina, Lotmana, Zizka wydaja prywatne wydawnictwa. tak jak i Bourdieu i jego Karbylie.szczegolnie wydawnictwa uniwersyteckie sa nastawione na wydawanie dobrej nauki. tak, ona sie musi sprzedac, ale Janion by sie sprzedala. i jak powtarzam, tlumaczenia na pstrym koniu jezdza, ale przypominam, ze nauka to nie tylko ksiazki. to rowniez artykuly, gdzie liczy sie tyko jakosc. Odpowiedz Link
thersites Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 13:55 Za głupi jestem, by wdawać się w detale, ale Bachtin akurat sporo zawdzięcza swoim zachodnim promotorom, tzn. Kristevej i Todorovowi. Nie wiem, czy sam napisał po angielsku choć słowo. Inaczej z Łotmanem, który NLH udzielał się chyba w latach 70., w każdym razie wtedy już pisał o nim Sebeok. Adept i ford.ka mają rację, że bez państwowego mecenatu niewiele daje się zdziałać. Zresztą, Francuzi i Rosjanie mieli w anglosaskim matriksie (bo kariera to wedle Twojej definicji napisać po angielsku i wydać w CUP-ie) niezłe notowania, w czym z jednej strony duża zasługa diaspory, a z drugiej francuskiego świadomego kreowania marki. Co do Jan.i.on jeszcze: właśnie na jej przykładzie widać, że gdyby nie uprzystępniała zachodniej myśli polskiemu czytelnikowi, do dziś nie wiedzielibyśmy, co za jeden Bataille i transgresyjni consortes. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 14:19 Dodaj jeszcze, ze Bachtin i Wygocki w miedzynarodowym obiegu nie uczestniczyli, poniewaz z przyczyn politycznych bylo to niemozliwe, a wszystkie ich prace zostale wydane na zachodzie posmiertnie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 18:03 moze mi cos umknelo, jednak wydanie Bachtina w USA nie bylo opartena zadnym mecenacie. a co do promotorow, to nawet Kristewa i Tzvetan nic by nie zrobili, gdyby to po prostu nie bylo dobre. ot i tyle. a kariera wg mnie nie polega na wydaniu w CUP (mialbym przechlapane, nic tam jeszcze nei wydalem). jednak ja poprostu nie chce obracac sie ciagle wsrod tych samych ludzi.tak jak napisalem: wypracowaliscie sobie wlasny dyskurs i wedle niego jestescie siwetni. ja chce wyjsc poza ustalona instyutucjonalnie rame odniesien. Odpowiedz Link
thersites Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 19:09 1. W kwestii formalnej: co za wy? Nie reprezentuję żadnego syndykatu, nic mi przynajmniej o tym nie wiadomo. Na domiar złego mam wyjątkowe problemy adaptacyjne ;) 2. Zrozum tylko jedno: mnie nie obchodzi, co się stanie z instytucją czy z Instytucją. Naprawdę, można być na bieżąco, czytać i pisać w kilku językach, a mimo to dostrzegać niedostatek starań państwa o obecność w świadomości Zachodu tego, co u nas naprawdę dobre. I będę się upierał, że rzecz jednak np. w dotacji tłumaczeń i wysiłków promocyjnych. Bo, jakkolwiek legiony wyrobników powinny same starać się o publikowanie swoich rzeczy o anaforze i substytucji w gwarze śląskiej, to z wszelkiej maści janionami rzecz jest nieco trudniejsza (niech rzuci kamień ten, kto potrafi napisać po ang./fr./niem. to, co ona pisała po polsku). 3. Może więc program pozytywny: czy widzicie w polskiej nauce takie rzeczy (autorów, książki itd.), które nauka zachodnia powinna sobie bezwzględnie przyswoić? Niekoniecznie chodzi o potęgi, nadwiślanskich Łotmanów czy Bachtinów, może o jakichś skromnych Lalewiczów czy Ziomków. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 19:25 wy to wy. i tyle :-) co do dotacji, to z doswiadczenia wiem, ze nic tak nie skupia mysli na jakosci, jak przekonanie, ze to co piszesz moze byc po prostu odwalone. i nikogo nie interesuje twoja kariera, twoj wysilek, twoj doktorat czy habilitacja. moja pierwsza ksiazka, po polsku, zostala wydana, bo tak musialo byc. tak, byly recenzje, ale ona i tak by byla wydana i tak. fajnie bylo, ale to moja pierwsza ksiazka po angielsku mnie naprawde ucieszyla. w mojej dziedzinie nie ma takiego kogos, co, rzecz jasna, nie znaczy ze nie ma w ogole. i musze powiedziec, ze tak ogolnie jak przegladam ksiazki w szerokich mych zainteresowaniach, to ja glownie sie dziwie. i sa nastepujace zrodla zdziwienia: a. malo badan ludzie robia, tylko pisza takie niby-teoretyczne ogolniki. antropologowie w tym kroluja (choc sa tacy kotrzy sa swietni, ale oni sa znani tez na swiecie). b. podreczniki, albo i pomniejsze przeglady literatury sa uznawane za prace naukowe (ja juz widzialem artykul napisany na podstawie jednego artykulu!), c. ksiazki niby-monografie skladaja sie z rozdzialow, w ktorych przybliza sie koncepcje X,Y, Z, A, B, C. po rozdziale na osobe. d. katalogowanie danych uznawane jest za prace naukowa. moglbym dac konkretne przyklady, ale oczywiscie tego nie zrobie. :-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:27 Dala, Problemy poetyki Dostojewskiego podejrzewam mogłyby nie przejść przez recenzje... gdyż zawierają idees fixes autora, a nie są książką o Dostojewskim, więc myślę, że gdyby nie Barthes (a nie Todorov) nic by z tego nie było... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:25 ale, jak rozumiem, opierasz te teze na swoim glebokim przekonaniu, prawda? ja zostane jednak przy swoim. natomiast, niespecjalnie widze, co takiego zlego jest w recenzji Barthesa. ja tam bym sie nie obrazil, gdyby Roland zechcial byl mi napisac recenzje (niestety nie zdazyl :-) ) adept44_ltd napisał: > Dala, Problemy poetyki Dostojewskiego podejrzewam mogłyby nie przejść przez > recenzje... gdyż zawierają idees fixes autora, a nie są książką o Dostojewskim, > więc myślę, że gdyby nie Barthes (a nie Todorov) nic by z tego nie było... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:36 nie, opieram się na znajomości Problemów poetyki..., które się nijak mają do Dostojewskiego, zasadniczo, nie napisałem też, że jest coś złego w tym, co zrobił Barthes (więc proszę o niewmawianie mi tego), napisałem tylko, że trzeba było bodaj jednego z największych ówczesnych nazwisk humanistyki, by doszło do zjawiska Bachtin... tyle... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:48 niczego nie przypisuje. mowie tylko, ze opierasz sie w tym wypadku jedynie na glebokim przekonaniu. natomiast bez watpienia jest tak, ze ze jak przyjdzie Kazio Zupa z ulicy i powie: przetlumaczcie Bachtina, to to bedzie torche co innego od tego, jak przyjdzie Barthes. ale jest jeszcze cala masa posrednich osob. adept44_ltd napisał: > nie, opieram się na znajomości Problemów poetyki..., które się nijak mają do > Dostojewskiego, zasadniczo, nie napisałem też, że jest coś złego w tym, co > zrobił Barthes (więc proszę o niewmawianie mi tego), napisałem tylko, że trzeba > było bodaj jednego z największych ówczesnych nazwisk humanistyki, by doszło do > zjawiska Bachtin... tyle... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 08:23 nie, mówię o tym, że Bachtin musiał stać się Bachtinem, by być Bachtinem... taki paradoks, ale dość oczywisty... zresztą to o czym tu rozmawiamy jest o wiele bardziej skomplikowane... moja teza związana z brakiem oryginalnej teorii literatury w PL wiąże się z konstatacją braku oryginalnej (czyli innej niż gdzie indzie) literatury itd... itd..., więc nie upraszczałbym wszystkiego do konkluzji, że tu pomieszkuje stado ksenofobicznych baranów... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 09:40 ojej, adept, ale ty juz wizje takie a la doom and gloom. no ale jak ie nie da, to sie nie da :-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 09:48 no tak jakoś, ale się będę rozględzał ;-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:18 Dala, udajesz naiwnego, co z tego, że prywatne wydawnictwa... Bachtin, co by z niego było, gdyby Julia Kristeva nie pokazała go u Rolanda Barthesa w College de France??? pytanie retoryczne i tyle... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:20 ja naprawde nie rozumeim argumentu. prywatne wydawnictwo wydaje ksiazke, bo jest to dobra ksiazka. natomiast kazdy z nas moze wydawnictwu zasugerowac: czytalem niesamowita ksiazke, warto tlumaczyc. sensowne wydawnictwo przygladnie sie ksiazce i zdecyduje. adept44_ltd napisał: > Dala, udajesz naiwnego, co z tego, że prywatne wydawnictwa... > Bachtin, co by z niego było, gdyby Julia Kristeva nie pokazała go u Rolanda > Barthesa w College de France??? pytanie retoryczne i tyle... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:32 argument jest prosty, książka w dzisiejszym świecie nie sprzedaje się, bo jest świetna, tylko dlatego, że jest wypromowana, prywatne wydawnictwo chcące zarobić nie zainwestuje w książkę z kraju, który myli się wszędzie z Holandią... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:36 Jeszcze nikt nigdy nie skojarzyl mnie z Holandia. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:38 Poland/Holland, nagminne... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:39 Zobacz, to jestem jakims cudacznym wyjatkiem, bo jeszcze nikomu to do glowy nie przyszlo, a mohglo... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 08:47 Chario, wyjątki się nie liczą w rozwoju dziejów... ;-))) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 09:58 Adept, moge byc statystycznie nieliczacym sie wyjatkiem, nie mam z tym problemu najmniejszego. Ptagne tylko zwrocic uwage, ze kazdy wyjatek pokazuje, ze twoja hipoteza objasnia tylko czesc wariancji. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 10:02 Chario, moja Heglowska wypowiedź (nie lubię tego filozofa) nie była personalna, miała na celu pokazać tylko to, że jeden Herr Chario traktowany jako nie Holland wiosny w stosunku do polskiej humanistyki nie czyni, no jakoś tak w każdym razie, do końca już nie pamiętam, to było ponad 40 minut temu ;-) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 10:05 Czas ci bardzo przyspieszyl dzisiaj jakos... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 10:14 tym bardziej kłopotliwa sytuacja ;-) Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:41 pieprzysz adept i to zdrowo, kurde mol. nie wiem na czym polegala promocja moich ksiazek. jesli uwazasz ze umeiszczenie ich w katalogu to jakies ekstraordynaryjne promowanie, to chyba zyjemy w innych swiatach. promocje dostaja podreczniki, ksiazki ktore maja szanse sprzedac sie w tysiacach egzemplarzy. nikt nie promuje monografii badawczych. bo a. sprzedaja sie w kilkuset egzemplarzach b. bo wydaje sie je dla prestizu i powagi wydawnictwa. adept44_ltd napisał: > argument jest prosty, książka w dzisiejszym świecie nie sprzedaje się, bo jest > świetna, tylko dlatego, że jest wypromowana, prywatne wydawnictwo chcące zarobi > ć > nie zainwestuje w książkę z kraju, który myli się wszędzie z Holandią... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 08:19 Dala, z całym szacunkiem (jak dobrze wiesz), ale nałożyły się tu dwa wątki: 1. wydawania książki, która w kilkuset egzemplarzach się sprzeda... i, na co zwracałem uwagę, w przypadku twoich badań będzie na nią popyt w branży, 2. roli w nauce, jaką spełnił Bachtin... ergo nie pieprzę... ;-) Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 13:06 > a co ma polityka kulutrowa panstwa do tluaczen ksiazek dokonywanych przez prywatne wydawnictwa? nie mam pojecia. Kasę. Większość państw (z wyłączeniem UK, USA, Gabonu, Palau, Tokelau - oczywiście z dość odmiennych powodów, ale w takiej Hiszpanii własny program wsparcia ma każda communidad z Balearami i Baskonią włącznie) wspiera finansowo przekłady "swoich" książek. Tu masz kilka takich programów (tu głównie nastawionych na literaturę, ale większość jest dość otwarta): tlumacze.ksiazka.net.pl/index.php?id=8&no_cache=1&tx_ttnews[tt_news]=8&tx_ttnews[backPid]=1&cHash=5433ce2187 Zwykle wsparcie oznacza opłacenie tłumaczenia, czasami starcza na więcej n.p. redakcję i prawa autorskie. W ten sposób dla wydawcy książka w języku własnym i obcym kosztuje tyle samo (znika dodatkowy koszt przekładu), a tłumaczowi opłaca się zająć tekstem, który na 100% nie będzie bestsellerem. Takie wsparcie nie starczy pewnie, by wypromować w świecie Aleksandra Wojciecha Mikołajczaka, ale Janion mogłoby pomóc. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 17:58 fordzie.ka, wspieranie wydawania literatury pieknej ma sie nijak do literatury naukowej. ja akurat nie uwazam, ze wszystko co jest wydawane powinno byc komercyjne sensowne, jednak z drugiej strony te wszystkie granty, wsparcia itd mnie raczej bawia. co wiecej, w UK ksiazki wydane w Niemczech wywoluje dyskretne polusmiechy politowania, wlasnie dlatego ze wiemy, ze one nie przechodza rygorystycznej procedury, tak jak ksiazi w porzadnych wydawnictwach miedzynarodowych. i nalezy pamietac, ze nie trzeba pisac ksiazek, mozna pisac artykuly, gdzie owa polityka panstwowa sei nie stosuje. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 19:23 Kilka spraw - wiekszosc takich programow nie jest ograniczona do beletrystyki, wspiera sie przeklady/publikacje ksiazek pochodzace z danego kraju/kultury/jezyka. Akurat nie chcialo mi sie szukac wiecej podobnych linkow, ale sa tez programy wsparcia dla tlumaczen ksiazek naukowych. W UK wszystko, co nie pochodzi z UK, wywoluje dyskretne usmiechy politowania (moze paru Amerykanow sie wywinie, ale i tak wszyscy wiedza, ze to chamy i prostacy bez kultury), wiec swiadczy to przede wszystkim o dobrym samopoczuciu/ksenofobii Brytyjczykow. Przypominam, ze mowimy tu o kraju, w ktorym literatura obca wlasciwie nie istnieje na rynku. Po odjeciu Coelho zostaje blad statystyczny. Zreszta nie ogranicza sie to do literatury, dotyczy tez kina czy muzyki, ale to juz temat na inną dyskusję. Oczywiscie, mozesz sobie tlumaczyc ze to nie zadna ksenofobia tylko swiadomosc wlasnej wyjatkowej wartosci ;) Co zreszta nie znaczy, ze gdziekolwiek jest inaczej. Chwile sobie pomyslalem i doszedlem do wniosku, ze nie znam zadnego kraju poza Polska, w ktorym ludzie publicznie wygadywaliby, ze miejscowa nauka (literatura, muzyka, kino...) jest do d**y, bo swiatlo plynie wylacznie zza kanalu i zza Atlantyku. Rozumiem, ze "miedzynarodowy" znaczy dla Ciebie "brytyjski/amerykanski" ale juz nie Cambridge Scholars Press et consortes, bo one się nie kwalifikują, a Newcastle (siedziba CSP) na wszelki wypadek pozostaje pod okupacją duńską od końca X wieku. Twoja wiara, ze na szerokim swiecie jest gora dziesiec wydawnictw, w ktorych mozna ewentualnie publikowac, bo na reszte nie ma nawet dosc czasu, zeby przegladac katalogi, swiadczy o tym, ze funkcjonujesz w dziedzinie, w ktorej jest ogromna nadprodukcja ksiazek, ale niekoniecznie o tym, ze taka jest sytuacja calosci humanistyki. Granty i wsparcia Cie bawia? Czy choc jedna ksiazke napisales wylacznie za wlasne bez zadnego wsparcia finansowego? Wszystko jest tylko kwestia tego, na jakim etapie owo wsparcie sie otrzymuje. W UK/US dostajesz grant na projekt, z ktorego ma dopiero powstac ksiazka, my tu mowimy o grancie na publikacje czegos, co juz jest i mozna to ocenic. Nie wiem, czy da sie a priori stwierdzic, ktory z tych systemow jest lepszy. Z punktu widzenia panstwa system wspierania publikacji jest na pewno tanszy. Nie twierdzilem, ze taki grant ma pokrywac calosc kosztow wydania. Ma jedynie zniwelowac koszty dodatkowe zwiazane z koniecznoscia dokonania przekladu, tak by ksiazka obca nie byla dla miedzynarodowego wydawcy drozsza od napisanej po angielsku/niemiecku/francusku. Dlatego, by nie odrzucono jej z gory jako bardziej kosztownej bez czytania/recenzji, bo jest dla mnie oczywiste, ze powinna zostac poddane takiej samej ocenie jak wszystkie inne. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 19:49 1. to zupelnie nieprawda, ze w UK nie ceni sie niczego spoza UK. calkowicie nieprawda i nie ma co o tym nawet gadac. miedzynarodowy, to znaczy miedzynarodowy, to znaczy ze to wydawnictwo sprzedaje i promuje ksiazki globalnie. aczkowliek z cala pewnoscia bedzie to wydawnictwo ksiazke po angielsku. dzisiejsza nauka miedzynarodowa jest po angielsku (mozna ubolewac nad tym, jednak tak jest). 2. to nieprawda, CSP mnie nie interesuje. ja jeszcze nie znalazlem niczego, co by mnie zainteresowalo w CSP. natomiast rzeczywiscie CSP nie ma najlepszej reputacji, jednak reputacja to jedno, a odrzucenie z zasady to co innego. 3. dominacja literatury anglojezycznej w nauce (o literaturze piekniej nie chce gadac, tu dominacja amerykanow i brytyjczykow jest przytlaczajaca) nie ma nic wspolnego z dominacja literatury brytyjskiej i prosze o rozroznienie! przegladnij sobie katalogi duzych miedzynarodowych, znajdziesz tam ludzi z calego swiata, choc z pewnoscia wiekszosc to Europejczycy i oczywiscie Brytany i USy. 4. wydawnictw, ktorych ksiazki czytam jest oczywiscie wiele wiecej.natomiast rzeczywiscie nie przegladam katalogow na przyklad HKUP, albo Indiana UP, czy Praegera. natomiast gdy robie przeszukania literatury, biore do reki wszystko co spelnia kryteria. 5. zadna z moich ksiazek (po angielsku) nie dostala zadnego wsparcia finansowego. granty na badania, to granty na badania. nie maja nic wspolnego z wydawaniem ksiazek. 6. jedna z moich ksiazek jest tlumaczona (powinna byc w produkcji juz). wszystko na zasadach komercyjnych. nikt nie daje grosza na to. co wiecej, ja powineinem dostac wieksze tantiemy. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 20:48 > 1. to zupelnie nieprawda, ze w UK nie ceni sie niczego spoza UK. Oczywiscie, ze nieprawda ;) Rodzina krolewska od tysiaca lat zawsze jest z importu. Malzonkow tez zwykle importowali tak ze chwilowo jest Niemko-Szkotka wydana za Dunczyka udajacego Greka. Z reszta jest podobnie: paru gigantow sie przesliznie, ale nic wiecej. Co nie sprawia, ze Brytyjczycy sa jakims szczegolnie dziwnym narodem, inni sa tacy sami albo gorsi, ale nalezy brac to pod uwage, kiedy sie traktuje gusta Brytyjczykow jako wyznacznik czegos szerszego. > 2. to nieprawda, CSP mnie nie interesuje. ja jeszcze nie znalazlem niczego, co by mnie zainteresowalo w CSP. Zmieniasz front, dawniej bylo, ze nie tracisz czasu na takie wydawnictwa. Ale to mile, ze zmieniasz ;) > 3. dominacja literatury anglojezycznej w nauce (o literaturze piekniej nie chce gadac, tu dominacja amerykanow i brytyjczykow jest przytlaczajaca) nie ma nic wspolnego z dominacja literatury brytyjskiej i prosze o rozroznienie! Rozróżniam! > 4. wydawnictw, ktorych ksiazki czytam jest oczywiscie wiele wiecej.natomiast rzeczywiscie nie przegladam katalogow na przyklad HKUP, albo Indiana UP, czy Praegera. natomiast gdy robie przeszukania literatury, biore do reki wszystko co spelnia kryteria. I slusznie. > 5. zadna z moich ksiazek (po angielsku) nie dostala zadnego wsparcia finansowego. granty na badania, to granty na badania. nie maja nic wspolnego z wydawaniem ksiazek. Nie, oczywiscie, ze nic wspolnego. Bez badan zadnej ksiazki nie bedzie, ale tu nie ma zwiazku. Zalozeniem wiekszosci grantow jest opublikowanie wynikow badan, ale to tez nijak nie laczy sie z wydawaniem ksiazek. > 6. jedna z moich ksiazek jest tlumaczona (powinna byc w produkcji juz). wszystko na zasadach komercyjnych. nikt nie daje grosza na to. co wiecej, ja powineinem dostac wieksze tantiemy. No i gratulacje. A wydawca swiadomie zrezygnowal z realnych mozliwego dofinansowania czy tez nie mial gdzie prosic? Moje doswiadczenia z wydawcami sa takie, ze jakby sie dalo, to i na Harry'ego Pottera by wycisneli dofinansowanie. Komercja komercją, zasady zasadami, a koszty własne trzeba zbijać do zera ;) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 21:16 Chyba mowisz o wydaniu Harry'ego Pottera po polsku. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 21:46 Proszę zwracać uwagę na tryb przypuszczający ;) Gdyby było to możliwe, wszyscy znani mi wydawcy a) wydaliby Harry'ego Pottera w każdym języku, w którym można te książki sprzedać na rynku, na którym działają (pewnie CUP też by się skusiło ;) i b) wzięliby na tę publikację największe możliwe dofinansowanie z każdego legalnie dostępnego źródła. Na tym polega działalność prywatnych firm nastawionych na zysk. Maksymalizuje się zysk, a koszty się minimalizuje lub przerzuca na innych. Wydawnictwa nie są tu żadnym wyjątkiem. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:04 ford.ka napisał: > wszyscy znani mi wydawcy To wlasciwie zamyka dyskusje. Wydawca, ktory szuka dofinansowania, liczy sie z tym, ze ksiazki nie da sie sprzedac. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:25 Wydawca działa dla zysku - koszty zmniejszają zysk - każdy sposób by zmniejszyć koszty zwiększa zysk. Wydawca, który szuka dofinansowania, próbuje zmniejszyć koszty ergo zwiększyć swój zysk. Jeśli tego nie robi, wcześniej czy później zbankrutuje. Tu żadnej wielkiej filozofii nie ma. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:29 No i druga sprawa - każdy wydawca musi się liczyć z tym, że książki nie da się sprzedać w takiej ilości, by pokryła inwestycję. W przypadku jednych ryzykuje, w przypadku innych woli nie ryzykować i nie wydawać. Jak się nie będzie liczyć, zbankrutuje. I tyle. Każdy czytelnik woli dobrego wydawcę wydającego dobre i niezbyt drogie książki od wspomnień po szlachetnym nieudaczniku, który nie potrafił sobie załatwić dofinansowania do dobrych ale mało chodliwych tytułów. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:30 Jak chcesz pogadac o teorii, to najlepiej z tocqiem. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:10 fordzie.ka, niespecjlanie wiem w czym spor, skoro przyznajesz mi glownie racje. ale jeszcze: nigdy nie poweidzialem ze odmawiam czytania CSP. powiedzialem ze nigdy bym tam nie opublikowal i nie czytam w sensie nieprzegladania katalogow. jesli ktos napisze ksiazke bezposrednio relewantna, oczywiscie ze do niej siegne, choc rzeczywiscie nie bedzie to priorytet. nie sadze, bym zmienial front. oczywiscie ze granty nie maja nic wspolnego z wydaniem ksiazki. maja wiele wspolnego z pisaniem (bo trzeba zrobic badania), ale nic wspolnego z pisaniem ksiazki. jak ktos cchce, moze pisac artykuly, ktore nei wymagaja grantow 'publikacyjnych'. byc moze kraj w ktorym ukaze sie tlumaczenie finansuje te ksiazke. ja nic o tym nie wiem. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:26 > oczywiscie ze granty nie maja nic wspolnego z wydaniem ksiazki. maja wiele wspolnego z pisaniem (bo trzeba zrobic badania), ale nic wspolnego z pisaniem ksiazki. jak ktos cchce, moze pisac artykuly, ktore nei wymagaja grantow 'publikacyjnych'. Na tej samej zasadzie regulowanie cen stali na niskim poziomie nie ma zadnego zwiazku z podażą samochodow czy statków. Tak naprawde nie ma znaczenia, na ktorym etapie dostaje sie pieniadze, to jest jeden proces od badan do ich publikacji. Oczywiście, że dla naukowców lepiej jest, żeby te pieniądze pojawiły się jak najwcześniej. Zgodzilismy sie juz chyba, ze w pewnych naukach przyjeta forma publikacji jest ksiazka, a w innych artykul. Tak swoja droga: w naukach scislych a zwlaszcza przyrodniczych często placi sie za publikowanie artykulow i robi się to z grantów. Słowo harcerza. > byc moze kraj w ktorym ukaze sie tlumaczenie finansuje te ksiazke. ja nic o tym nie wiem. Jesli robi to wydawnictwo naukowe, to per saldo (czyli bezpośrednio lub nie) na pewno ktos ja dofinansuje. Wydawnictwa na ogol lekko (albo i nie lekko...) podkrecaja koszty ksiazek dofinansowanych, zeby moc publikowac pozostale i nie zbanczyc. Im mniejszy i bogatszy to kraj, tym wieksza szansa, ze ksiazka ma jakies lokalne dofinansowanie, bo przy malym rynku trudno liczyc na to, ze sama za siebie zaplaci, a bogate kraje maja instytucje odpowiedzialne za to, zeby wazne pozycje byly jednak dostepne na rynku w miejscowym języku. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:38 ponownie: grant na badania nie jest i nie moze byc przeznaczony w UK na finansowanie ksiazki. i to jest nienegocjowalne. i niespecjalnie wiem o czym ta rozmowa. natomiast, tylko 3 z moich ksiazek oparte sa badaniach z grantu. reszta oparta jest na moich wlasncyh chalupniczych badaniach, sam zrobilem, sam napisalem. ja rozumiem, ze za chwile mi powiesz, ze moja pensja to finansowanie ksiazki, bo nie musze dorabiac. tak czy owak, moje ksiazki po angieslku wydane zostaly na zasadzie komercyjnej. nie, nie ma zgody. to ze w humanistyce pisze sie ksiazki, nie znaczy, ze nie mozna pisac artykulow. albo ze artykuly sa mniej warte. moze w Polsce tak jest, w UK nie. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:54 Może coś jest w wodzie w UK... Nie możesz zanieść pieniędzy z grantu do wydawcy, żeby Ci wydał książkę/artykuł. Ale wręcz musisz je wydać na badania, na podstawie których je napiszesz. Bez kasy nie ma badań, bez badań nie ma publikacji, albo jest taka, że nikt jej nie wyda. Tak trudno złapać tę zależność? W ostatecznym rozrachunku kasa na badania finansuje powstanie publikacji (jak nie chcesz, nie musi to być książka, wydawanie journala też kosztuje) chociaż z faktur nie zawsze to wynika. Oczywiście, że Twoja pensja to finansowanie Twoich książek. A Ty myślałeś, że za co Ci płacą? W US już tak jest, że profity z książek wydanych przez etatowych pracowników czerpie pracodawca. Jak mi nie wierzysz, to daj sobie spokój z pisaniem, ciekawe, jak długo będą chcieli Ci wypłacać pensję. W Polsce na ogół jest tak, że co prawda nie ma kasy na badania, ale czasem trafi się jakaś na wydanie. Może dają z poczucia winy, że na badania nie dali a tu, prosze, jednak ksiazke napisal. Na ogół jest to forsa niezbędna, bo nie ma rynku, który pozwalałby na wydawanie książek naukowych z nadzieją, że się same zwrócą. Bardzo często ta forsa jest marnowana. Mnie się to też nie podoba, ale rozwiązanie jest takie, że trzeba by dać forsę bibliotekom i podwyżki naukowcom, żeby powstał realny rynek. Wiara w to, że naukowcy zaczną kraść na mieście, żeby kupować książki naukowe jest magiczna, a odkąd Fenicjanie wymyslili pieniadze, trudno o rynek bez pieniedzy. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 20:01 Pytanie natury technicznej. A w jaki sposob wyobrazasz sobie znalezienie powaznego, miedzynarodowego wydawcy dla czegos, czego na swiecie nikt kompletnie nie zna? Rzad polski ma podpisac umowe z tym miedzynarodowym wydawca na publikacje wszystkiego, za co Polacy zaplaca? Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 21:40 Banalnie sobie wyobrażam. Na początku musi być ważna i ciekawa książka wydana po polsku (o takich przypadkach tu mówimy, więc granty na badania zostawiam na boku). PT Autor, ktory uwaza, ze warto ja wydac za granica, dostarcza dwa egzemplarze plus dwa komplety recenzji wydawniczych, recenzji z czasopism naukowych, listow pochwalnych od specjalistow z dziedziny i wszystkiego, co sam uzna za wskazane, oraz listę wydanictw, do których chce uderzać, do Komitetu Dofinansowania Propagowania Nauki Polskiej w skrocie Propaganda Fidei Polonorum czyli PFP. Konkurs na dofinansowanie byłby organizowany n.p. cztery razy do roku, wtedy wystarczyłoby zapłacić za nadgodziny sekretarce z MN plus za koperty i znaczki. No i jeszcze paru habilitowanych leśnych dziadków by się spotykało na kawusi, żeby przyjąć do wiadomości listę rankingową i się pod nią podpisać. Bez prawa ingerencji i wyłącznie za kawę i ciastka! Komitet oddaje po jednym zestawie każdemu z dwóch recenzentow, ktorzy wystawiają ocenę (w punktach, żeby dało się zrobić listę rankingową) i podejmuja decyzje, na podstawie ktorej PFP wystawia promesę: "jesli znajdzie sie zainteresowany wydawca o odpowiedniej pozycji, damy kase na przeklad". Anonimowi recenzenci mają prawo wykreślić z listy proponowane wydawnictwa (n.p. CSP i Lang ;), jesli uznaja je za nieodpowiednie i/lub proponowac inne na ich miejsce, ale propozycje takie nie sa wiazace dla PT Autora. Recenzentom jako wynagrodzenie przysługuje tytuł Najświatlejszego oraz dozgonna wdzięczność rodaków. Recenzenci są oceniani co dwa lata na podstawie skuteczności - osoba, której oceny pozytywne proponowanych tytułów nie przełożyły się na co najmniej jedną publikację, traci dożywotnio tytuł Najświatlejszego i prawo do recenzowania dla PFP. Do promesy dołączona jest kwota 1000 (jeden tysiąc) złotych przelewem na wskazane konto celem przygotowanie publishing proposal n.p. takiego: www.manchesteruniversitypress.co.uk/authors/proposal.asp oraz próbki tekstu rozmiarów, jakie PT Autor uzna za stosowne. Jeśli koszty tłumaczenia/edycji powyższych przekroczą 1000 (jeden tysiąc) złotych, PT Autor zobowiązuje się pokryć resztę lub zwrócić dofinansowanie. Jeśli nie przekroczą, PT Autor może sobie za resztę kupić nowy toner do drukarki albo co mu tam potrzeba. Może równie dobrze zapalić w cerkwi przy Czterech Śpiących świeczkę za pomyślność przedsięwzięcia. Tak przygotowany proposal PT Autor wysyła do wybranego przez siebie wydawcy. Jak pierwszy wydawca odmówi, wysyła do następnego i tak dalej, aż do skutku lub końca listy. Może też następnie wysyłać do innych wydawnictw (n.p. CSP i Lang ;), ale wtedy nie otrzyma dalszego dofinansowania z PFP. PFP ma prawo wglądu w całość korespondencji prowadzonej z wydawcami niezależnie od efektu. Jeśli wydawca z listy wyrazi zainteresowanie podpisaniem umowy z PT Autorem, PFP pokrywa koszty przekładu do kwoty n.p. 0,25PLN za słowo i językowej redakcji merytorycznej do kwoty 0,20PLN za słowo (rzucam z głowy, ma być tyle, żeby naprawdę wystarczyło). Przy takich stawkach do książki ok. 300 stron dofinansowanie wynosiłoby 40 tys. PLN. PT Autor może pominąć etap finansowania przygotowania poszukiwania wydawcy, przygotować proposal etc na własną rękę i koszt, i zwrócić się do PFP dopiero wtedy, kiedy bedzie już mial umowę wydawniczą. W takim wypadku również musi przesłać dwa egzemplarze etc. i jego propozycja zostanie poddana ocenie. Jesli ta bedzie pozytywna, PNP płaci wg stawek jak wyżej. Rocznie za równowartość nieco wiekszego mieszkania w Warszawie czyli 1 milion PLN mozna by wesprzec 25 ksiazek, choc nie wierze, by sie tyle znalazlo takich, ktore ktos chcialby poza Polska wydac. Pesymistycznie wydaje mi się, że na początku rocznie dofinansowywano by nie więcej niż kilka książek, więc finansowo nie byłoby to wielkie obciążenie, a propagandowo spory zysk. No i parę osób może by się otarło o prawdziwe wydawnictwa i przeczytało prawdziwe anonimowe recenzje, a to, jak wiadomo, jest bezcenne ;) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 21:59 1. Kazdy wydawca ma swoje oczekiwania odnosnie proposali. Nie da sie jednym proposalem obskoczyc 10 wydawcow. 2. 1000 zl na przygotowanie proposala? Za przygotowanie wniosku grantowego tez bedzie honorarium? 3. 40 tys. dofinansowania do gotowej ksiazki? Bez jaj. 4. Kto szuka tlumacza, ktory podejmie sie tlumaczenia danego autora? > No i parę osób może by się otarło o prawdziwe wydawnictwa i > przeczytało prawdziwe anonimowe recenzje, a to, jak wiadomo, jest > bezcenne ;) A jak recenzent kaze zmienic, wyciac, skrocic, dopisac, to kto to bedzie robil? Tlumacz? Moim skromnym zdaniem, wynik calej tej operacji w najlepszym razie bedzie taki, ze kazdy wydawca przy zdrowych zmyslach, jezeli juz zdecyduje sie puscic taka dofinansowana ksiazke, to oleje calkowicie marketing, czyli 40 tys. pojdzie w kanal. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:11 charioteer1 napisał: > Moim skromnym zdaniem, wynik calej tej operacji w najlepszym razie bedzie taki, > ze kazdy wydawca przy zdrowych zmyslach, jezeli juz zdecyduje sie puscic taka > dofinansowana ksiazke, to oleje calkowicie marketing, czyli 40 tys. pojdzie w kanal. Uzasadniam: tak jest we wszystkich znanych mi przypadkach wydawnictw dofinansowywanych przez autora lub towarzystwa naukowe. Wydawcy po prostu to olewaja. Jak spotkam kiedys stanowisko CSP na jakiejs powaznej konferencji, to moze zmienie zdanie. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:38 1. Kazdy wydawca ma swoje oczekiwania odnosnie proposali. Nie da sie jednym proposalem obskoczyc 10 wydawcow. Chyba o to chodzi, zeby wybrac takiego wydawce, ktory moze byc realnie zainteresowany, a nie wzbogacac Poczte Polska wzgl. blokowac miesiacami internet? Zresztą możliwości zmiennych są tu dość ograniczone, a i liczba potencjalnych wydawców też. 2. 1000 zl na przygotowanie proposala? Za przygotowanie wniosku grantowego tez bedzie honorarium? Nie musisz brać, możesz za własne. Najwyrażniej masz. Są tacy, co nie mają. 3. 40 tys. dofinansowania do gotowej ksiazki? Bez jaj. Masz choćby śladowe pojęcie, jakie są stawki tłumaczy i redaktorów merytorycznych? 4. Kto szuka tlumacza, ktory podejmie sie tlumaczenia danego autora? PT Autor i/lub wydawca. To już nie nasza broszka. Jak mu młodsza siostra (albo i on sam ma czas i kompetencje) potrafi dobrze przetłumaczyć, kogo to obchodzi? W końcu zależy nam na tym, żeby książka się ukazała. 5. A jak recenzent kaze zmienic, wyciac, skrocic, dopisac, to kto to bedzie robil? Tlumacz? Mogę nie odpowiadać na głupie pytania? > Moim skromnym zdaniem, wynik calej tej operacji w najlepszym razie bedzie taki, ze kazdy wydawca przy zdrowych zmyslach, jezeli juz zdecyduje sie puscic taka dofinansowana ksiazke, to oleje calkowicie marketing, czyli 40 tys. pojdzie w kanal. Dupa blada. Wydawca nie dostanie z tego ani grosza, bo to sa pieniadze dla tlumacza, ktoremu zaplaci PFP. Wydawca dostaje tekst w jezyku, w jakim zyczy sobie wydac ksiazke i koniec. Jesli chce wydawac ksiazke bez marketingu, nic sie na to nie poradzi. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:55 To ja zaczne od tego, bo to najistotniejsze: > Mogę nie odpowiadać na głupie pytania? 1-4. to sa wlasnie jakies szczegoliki, w ktorych rozmywa sie sedno sprawy. Po poerwsze, zdecyduj sie, czy chcesz wydawac tlumaczenia, czy ksiazki. Wydawcow, ktorzy byliby zainteresowani tlumaczeniami wcale tak duzo nie ma. Sam wspomniales o anonimowych recenzjach, wiec rozumiem, ze jednak mowa o wydawaniu ksiazek, a nie tlumaczen. Fundusz na tlumaczenie wybitnych polskich humanistow jest bez sensu. Oni sa wybitni tutaj, lokalnie. Wybitni na swiecie beda wtedy, kiedy zaczna pisac w sposob, jaki jest przyjety na swiecie, a to wlasnie oznacza, ze wydanie obcojezyczne to bedzie wydanie drugie i zmienione. W takiej sytuacji nie ma sensu odrebny fundusz dla humanistow. Potrzeban jest mozliwosc sfinansowania tlumaczenia dla kazdego, kto chce publikowac za granica. Odpowiedz Link
thersites Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:06 Zgrywasz się. Tak myślę. Traktujesz te dyskusję zaskakująco osobiście: nie chodzi o to, by pieniądze dostał Twój mniej zdolny kolega ;-) 1. Pisania o polskiej kulturze (zaznaczę tylko, że nie jestem zainteresowany dobrym samopoczuciem polonistów) nie da się oderwać od promocji polskiej kultury. I to się dzieje, ba, za Twoje pieniądze, więc niepotrzebnie się ciskasz: w historii sztuki, w filmoznawstwie itd. W skrócie: człek (często emigrant) zainteresowany polską kulturą organizuje konferencję, której towarzyszy wystawa, projekcje itd. Straszne, co? Mogłyby artysty poczekać, aż ich się odkryje, tzn. aż "relewantne" stanie się to, co się o nich pisze, by "relewantne" stało się to, co robią. 2. Poloniści rzeczywiście mogliby się troche poudzielać, bo jeśli tak trudno pisać im o naszych, to przyjemnie byłoby popatrzeć na międzynarodowe kariery polskich teoretyków literatury czy językoznawców polonistycznych. 3. Jak to możliwe, że zagranicą wydają jakąś Masłowską czy jakiegoś Stasiuka? Przecież ich nie znają. 4. Jeśli znajdą się rzeczy warte wydania (raz jeszcze - nie będzie to książka Twojego kiepskiego kumpla) - a jestem pewny, że się znajdą - to znaj proporcje: - 2 tys. (jeno w walucie) znajoma płaci za research assistance (kwerendę, przygotowanie wniosków do polskich grantodawców itp.) i płaci nie z własnej kieszeni (tylko, Dalo, sza!) - ok. 10 tys. średnio zamożne wydziały UJ dają na wydanie książek pracowników w WUJ-u w nakładzie ... 300 egz., bez względu na jakość, wszystko wedle uznania decydentów. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:19 Ani troche sie nie zgrywam. Po prostu: 1. nie chce pisac o sobie wiecej niz to konieczne, 2. nie uwazam ani troche, aby ford byl mniej sdolny ode mnie; uwazam, ze jest cholernie zdolny i pracowity, ale jestesmy z roznych dyscyplin, 3. jezeli ford kombinuje, jakby tu zarobic na tlumaczeniach, to faktycznie jestem przeciw. Nie wiem w ogole, jak twoj punkt 1. odnosi sie do mojej wypowiedzi. Punkt 3., jest nie na temat, bo nie rozmawiamy o tlumaczeniu literatury pieknej. Twoja znajoma placi, bo ma na to grant. Wydawanie 10 tys. na publikacje w WUJ to marnotrawstwo. Tych ksiazek mogloby nie byc. thersites napisał: > Zgrywasz się. Tak myślę. Traktujesz te dyskusję zaskakująco osobiście: nie > chodzi o to, by pieniądze dostał Twój mniej zdolny kolega ;-) > 1. Pisania o polskiej kulturze (zaznaczę tylko, że nie jestem zainteresowany > dobrym samopoczuciem polonistów) nie da się oderwać od promocji polskiej > kultury. I to się dzieje, ba, za Twoje pieniądze, więc niepotrzebnie się > ciskasz: w historii sztuki, w filmoznawstwie itd. W skrócie: człek (często > emigrant) zainteresowany polską kulturą organizuje konferencję, której > towarzyszy wystawa, projekcje itd. Straszne, co? Mogłyby artysty poczekać, aż > ich się odkryje, tzn. aż "relewantne" stanie się to, co się o nich pisze, by > "relewantne" stało się to, co robią. > 2. Poloniści rzeczywiście mogliby się troche poudzielać, bo jeśli tak trudno > pisać im o naszych, to przyjemnie byłoby popatrzeć na międzynarodowe kariery > polskich teoretyków literatury czy językoznawców polonistycznych. > 3. Jak to możliwe, że zagranicą wydają jakąś Masłowską czy jakiegoś Stasiuka? > Przecież ich nie znają. > 4. Jeśli znajdą się rzeczy warte wydania (raz jeszcze - nie będzie to książka > Twojego kiepskiego kumpla) - a jestem pewny, że się znajdą - to znaj proporcje: > - 2 tys. (jeno w walucie) znajoma płaci za research assistance (kwerendę, > przygotowanie wniosków do polskich grantodawców itp.) i płaci nie z własnej > kieszeni (tylko, Dalo, sza!) > - ok. 10 tys. średnio zamożne wydziały UJ dają na wydanie książek pracowników w > WUJ-u w nakładzie ... 300 egz., bez względu na jakość, wszystko wedle uznania > decydentów. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:08 Czy mogę prosić, żebyśmy w dyskusji trzymali się pierwotnych założeń, a nie zmieniali je co dziesięć sekund? I moze jeszcze o czytanie postow, na ktore sie odpowiada? > Po poerwsze, zdecyduj sie, czy chcesz wydawac tlumaczenia, czy ksiazki. Mowa jest o tlumaczeniach wybitnych i wydanych uprzednio po polsku ksiazek. Mozesz to sprawdzic. > Wydawcow, ktorzy byliby zainteresowani tlumaczeniami wcale tak duzo nie ma. Nie zaprzeczę. Czy w związku z tym nie warto próbować? > Sam wspomniales o anonimowych recenzjach, wiec rozumiem, ze jednak mowa o wydawaniu ksiazek, a nie tlumaczen. Wspomnialem o recenzjach, ktorych celem jest ustalenie, czy ma sens w ogole podejmowanie staran, aby wydac przeklad danej ksiazki zagranica. Chocby po to zeby nie dawac kazdemu tego tysiaca na przygotowanie proposala. > Fundusz na tlumaczenie wybitnych polskich humanistow jest bez sensu. Oni sa wybitni tutaj, lokalnie. Wybitni na swiecie beda wtedy, kiedy zaczna pisac w sposob, jaki jest przyjety na swiecie, a to wlasnie oznacza, ze wydanie obcojezyczne to bedzie wydanie drugie i zmienione. Nic nie mowilem o humanistach. Sam to sobie wymysliles. Mowilem o ksiazkach naukowych. Nikt nie broni PT Autorowi poprawic, zmienic, uzupelnic itd ksiazki, ktora da do tlumaczenia, ani nikt nie broni potencjalnemu wydawcy prosic o dalsze zmiany, poprawki itd. > W takiej sytuacji nie ma sensu odrebny fundusz dla humanistow. Pomylil Ci sie projekt Nycza et consortes z moim. Patrz wyzej. > Potrzebna jest mozliwosc sfinansowania tlumaczenia dla kazdego, kto chce publikowac za granica O to wlasnie chodzi w moim "projekcie". Capisci? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:26 Ford, zdecyduj sie: tlumaczenie uprzednio wydanej ksiazki oznacza, ze nie ma zmian w stosunku do oryginalu, tzn. autor nie ingeruje w tresc, albo jest to wydanie drugie i zmienione, tzn. jest ingerencja autorska w tresc. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:41 > Ford, zdecyduj sie: tlumaczenie uprzednio wydanej ksiazki oznacza, ze nie ma zmian w stosunku do oryginalu, tzn. autor nie ingeruje w tresc, albo jest to wydanie drugie i zmienione, tzn. jest ingerencja autorska w tresc. A po co ja mam sie decydowac? Jesli PT Autor uwaza, ze jego ksiazka jest skonczonym majstersztykiem, ktory mozna tylko zepsuc zmianami, i zgodzi sie z tym PT Wydawca, wychodzi tłumaczenie. Jesli PT Autor i/lub PT Wydawca uważają, że mozna/nalezy cos zmienic/poprawic/rozszerzyc, to ustalaja to miedzy soba i tak robia, zeby obie strony byly zadowolone, a ksiazka jak najlepsza. Oczywiscie, nie mozna zmieniac w takim stopniu, żeby z "Życia płciowego hipopotamów" wyszła "Prolegomena do epistemologii czyli spór o granice Poznania". Dla porzadku informuje, że nie zajmuje sie tlumaczeniem tekstow naukowych na angielski, a zarowno proposale jak i ksiazki po angielsku pisze sobie sam. Nie napisalem tez zadnej ksiazki po polsku, ktora moglbym chciec wydac powtornie po angielsku ;) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 00:11 ford.ka napisał: > "Prolegomena do epistemologii czyli spór o granice Poznania". Mysle, ze granica przebiega gdzies miedzy Srodmiesciem a Praga, ale mozemy negocjowac. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 00:18 Pytanie brzmi raczej, czy hipopotamy w zoo na Malcie są jeszcze granicach poznania czy już je przekraczają? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 00:22 To na Malcie sa hipopotamy? Odpowiedz Link
ford.ka Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 00:33 Tyle lat nie byłem w Poznaniu... Może hipopotamy są w starym zoo... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:15 rzetelny system dofinansowania nie jest niemozliwy, choc ogolnie mysle ze dofinansowanie powinno byc wyjatkiem. tak nawiasem mowiac, to niedawno gloswoalem za dofinansowaniem monografii badawczej kolegi z pracy. recenzje ksiazki byly swietne, jednak temat tak niszowy, ze nikt za zadne skarby nie chcial tego wziac. i choc dwa razy gloswoalem na nie, za trzecim razem przekonano mnie, ze warto zainwestowac. szczegolnie ze suma byla niewiele wieksza jak sfinansowanie konferencji w USA dla innego kolegi. jednak wszyscy mielismy poczucie, ze to jest wyjatek. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:25 Dala, udajesz, prawda? ale powtórzę, na co komu świetny artykuł po angielsku na Zachodzie o polskim pisarzu??? pierwsze trzeba napisać, kim on był itd... spróbuj się ustosunkować do tego, co piszę, a nie powtarzać mantrę swą... ;-), przecież równie dobrze mógłbym pisać o kodeksach prawniczych z Melmak...tylko po co? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:22 wiesz co adept: zagladnij sobie do moich publikacji i zadaj sobie pytanie, po co komu na zachodzie artykul o X albo Y. okazuje sie ze po cos to jest. za duzo sie napublikowalem na polskich danych, zeby kupic tego typu teksty. adept44_ltd napisał: > Dala, udajesz, prawda? ale powtórzę, na co komu świetny artykuł po angielsku na > Zachodzie o polskim pisarzu??? pierwsze trzeba napisać, kim on był itd... > spróbuj się ustosunkować do tego, co piszę, a nie powtarzać mantrę swą... ;-), > przecież równie dobrze mógłbym pisać o kodeksach prawniczych z Melmak...tylko p > o co? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:33 już sobie zaglądnąłem ;-) i myślę nad tym, ale wiesz, językoznawstwo i to momentami takie, które jednak wpisałbym w nauki społeczne to inna bajka, no i w twoich tekstach są materiały źródłowe, ja nie dołączę Pana Tadeusza do mojego tekstu... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:43 ja rowniez nie dolaczam idiosynkratycznego jezyka jednego pana. bo sie nie da. ale trza se radzic. lajf iz brutal end ful of zasadzkas and kopas w dupas. adept44_ltd napisał: > już sobie zaglądnąłem ;-) i myślę nad tym, ale wiesz, językoznawstwo i to > momentami takie, które jednak wpisałbym w nauki społeczne to inna bajka, no i w > twoich tekstach są materiały źródłowe, ja nie dołączę Pana Tadeusza do mojego > tekstu... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 08:20 no trza, ale, powtórzę się do znudzenia, dla mnie liczy się czytelnik, a nie to że se na półce postawię swoje książki po angielsku... a w przypadku tego, o czym piszę, tak by to wyglądało... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 09:38 chyba sobie troche pochlebiasz :-). a czytelnik, jak juz wskazalem dwa razy, jest rowniez uwarunkowany spolecznie. jemu sie podoba, bo wie ze 'adept wielki jest' a to co pisze jest bardzo 'pisalne'. da sie dowiesc ze idziesz na latwizne :-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 09:41 Dala, ale to do mnie??? jeśli tak, wyjaśnij, czym sobie pochlebiam??? napisałem, że dla mnie liczy się czytelnik, odkryj, gdzie tu pochlebstwo... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 12:02 adept, no bo implikujesz, ze tylko tych pare osob w kraju sa w stanie zrozumiec twoje subtelnosci...no to mowie ze pochlebiasz sobie nieco :-) adept44_ltd napisał: > Dala, ale to do mnie??? jeśli tak, wyjaśnij, czym sobie pochlebiam??? napisałem > , > że dla mnie liczy się czytelnik, odkryj, gdzie tu pochlebstwo... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 27.07.09, 12:26 eee, no pokaż gdzie...? implikuję, a nawet piszę, że w kraju więcej, a za granicą parę - ale oni se czytają po polsku i czytają se... ;-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 23:35 poza tym, co ja tu będę ględził, przypomnij sobie list pewnego zachodniego polonisty, którego fragment kiedyś ci przesłałem, napisał, że dla niego bez sensu jest publikować po angielsku, bo... (tu już cię nie chcę drażnić, więc nie podają powodu ;-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:25 co do pierwszych dwóch zdań - eeee tam... ;-) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 23:36 tylko 1. - to, o czym pisze Janion, w świecie jest kompletnie nieznane bądź znane na poziomie średniopoczątkującym..., więc jak się ma włączyć, w co? i czy to znaczy, że jest do niczego??? przed chwilą twierdziliśmy, że nie jest... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:05 dlatego poweidzialem, ze swiat traci na nieznajomosci Janion. jednak arguemnt, ze w swiecie nieznane, wiec nie warto napisac jest, sorry, dosc idiotyczny. to moze warto swiatu powiedziec o tym. adept44_ltd napisał: > tylko 1. - to, o czym pisze Janion, w świecie jest kompletnie nieznane bądź > znane na poziomie średniopoczątkującym..., więc jak się ma włączyć, w co? i czy > to znaczy, że jest do niczego??? przed chwilą twierdziliśmy, że nie jest... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:22 hm, pewnie tak, ale to nie jest sprawa tylko naukowców, nie czarujmy się... dlaczego Zachód czyta Rosjan, a nie Polaków??? tylko dlatego, że my nic nie mamy, a oni mają??? poza tym nie widzę tu nic idiotycznego, prace o polskiej lit. publikowane na Zachodzie (poza wyjątkami) są na poziomie żenujących rozprawek wprowadzających w coś, bo tak musi być, ale dla mnie nie jest to nauka... więc to rzeczywistość, a nie idiotyzm... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 09:26 zachod czyta Rosjan gownie dlatego, ze Bachtin, Lotman, Toporow, Uspienski, Iwanow byli po prostu swietni. i nie czarujmy sie, ze zachod ich czytal, bo Brezniew (Bachtin tlumaczony byl w 1968 roku - to juz Brezniew czy jeszcze Chruszczow?). gdyby to bylo takie proste, to tlumaczenia Rosjan bylyby nagminne. a nie sa. jesli rzeczywiscie zachodni polonisci sa na takim poziomie (ja naprawde nie mam zdania), to tym bardziej nalezy pubikowac wlasnie tam. ja bys sie nie odworcil tak humanistyczna dupa z tylu. czy nie publikujesz bo nie mozesz, czy nie publikujesz bo nie chcesz, w ostatecznym rachunku nie publikujesz i jestes poza miedzynarodowym obiegiem. a to akurat wedlug mnie jest zle i nalezy zmienic. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 11:03 1. poniekąd tak, ale to nie takie proste... 2. wracam do tego, o czym kiedyś już brzęczeliśmy, międzynarodowy obieg jest u ciebie fetyszem, mnie chodzi o to, żeby pisać świetne rzecz, mieć czytelników i wpływać na nich, akurat w tym, co nazywasz "międzynarodowym obiegiem" nie mogę robić żadnej z tych rzeczy, a popularyzatorstwo (cenne skądinąd) mnie nie interesuje... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 12:05 nie, miedzynarodowy obieg nie jest dla mnei po prostu fetyszem. ja po prostu mysle, ze lepiej jest obracac sie w wiekszym towarzystwie. i ja po prostu nie wierze w to, ze polskie literaturoznawstwo powinno byc samo dla siebie sterem zeglarzem okretem. wypracowalo ssobie swoj wlasny system odniesien, a dzieki temu swoj komforcik. i juz nie trzeba nic kwestionowac. i jest jak w Ferdydurke: to jest dobre bo adpet, X, Y itd. wielki jest. im bardziej wsobny chow, tym latwiej powiedziec: tego nie badamy, bo po co. tej perspektywy nie bierzemy, bo po co. a z tymi nie gadamy, bo oni nie wiedza. przeciez wiemy my. ja tego zuplenie nie kupuje. i wreszcie, ja mysle ze to twoje popularyzatorstwo to jest uluda. to jest wlasnie wynik tego systemu odniesien. my wiemy lepiej, oni nam nic nie potrafia poweidziec. ja w to nie wierze. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:16 eee tammm ;-), za dużo złych myśli inwestujesz w tę wizję ;-) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 13:15 Adept, to nie do ciebie - badaj sobie, co chcesz i publikuj, gdzie chcesz. Chodzi o okreslona wizje humanistyki, ktorej bronisz. Najpierw przyklad. Byl sobie szekspirolog (mozna wstawic jezykoznawca, albo co komu pasuje). 20 lat temu wyjechal z Polski. Od tamtej pory opublikowal kilka ksiazek, wcale nie koniecznie o Szekspirze. Istnieje w obiegu miedzynarodowym, jest czytany i cytowany. W Polsce znana jest jedynie jego wczesna praca opublikowana po polsku (dane z PoP). Gdyby zglosil referat na jaks krajowa konferencje (musialby byc szalony, ale zalozmy), dajmy na to o krytyce literackiej, albo o semiotyce literackiej, to by mu pewnie odrzucili. Dlaczego? Dlatego, ze nikt w Polsce nie wiedzialby nawet, z czym to sie je. A ogolnie, to chodzi o to, ze polska humanistyka ma misje i wszystko, co poza ta misja, jest marginalizowane. Konsekwencje tego sa dosc istotne, bo nie wszyscy jeszcze z tego kraju wyjechali. Mnie w pewnym momencie latwiej bylo opublikowac cokolwiek za granica niz w kraju i na dobre mi to wyszlo, ale to nie o to chodzi. Utracane sa wnioski grantowe, bo skoro poza misja, to po co to badac. Utracane sa habilitacje, bo skoro poza misja, to recenzent nie ma obowiazku sie znac, nie musi nawet rozumiec metody, bo i po co. Misja okresla, co wolno badac i w jaki sposob, i zgadzam sie z dalatata, ze miedzy misja a chowem wsobnym granica jest tak cienka, ze niezauwazalna. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:20 Chario, ale ja tylko o polonistyce (i tym podobnych przypadkach, bo jednak Dala to wrzucił w post), co do reszty, ja się zgadzam itd. A ten twój przykład, no ja nie wiem...bo ja mam podejrzenie, że on jest anachroniczny w tych książkach ;-), ale to tylko podejrzenie... po spisach treści i po tym fragmencie o interpretacji... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:28 Adept, ja nie mam zadnych podejrzen, bo sie nie znam na Szekspirze. Znam tylko bio faceta i dane z PoP. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:32 tylko dlaczego przyjmujesz, że jak wydał zagranicznie, to jest geniuszem i nikt go w ojczyźnie nie zrozumie... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 22:37 1. Nie przyjmuje, ze jest geniuszem. Uwazam tylko, ze ma przyzwoity dorobek i nie najgorsze cytowania, wiec po prostu jest czytany. A poza tym, czemu mialby publikowac w PL, skoro tu nie mieszka? 2. Z autopsji i z tego, kto i jakie jego ksiazki cytuje, a to jest w PoP. Kliknij 2x na haslo, zeby sprawdzic w google, kto i co cytuje. Odpowiedz Link
megaborsuk2000 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:29 > Poniewaz, jezeli chce sie wejsc do obiegu swiatowego, to nie wystarczy miec > walory, ale rowniez: > > a) trzeba znac walory tych, ktorzy juz w tym obiegu funkcjonuja od jakiegos cza > su, > > b) trzeba znac jezyk opisu, ktory jest w tym miedzynarodowym obiegu stosowany, > a > to jest duzo bardziej skomplikowane niz sama li tylko znajomosc jezyka, dajmy > na to, angielskiego. Ufff, ulżyło mi, bo już mi się zdawało, że chodzi o zwykłe mazgajenie się. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 10:34 prawie to. to jest danie sobie alibi, ze jak nas nie publikuja na swiecie, to to jest wynik tego, ze nas nie rozumieja. bo, wiesz, jak publikujesz z kultury narodowej, to to byle kto tego nie moze ocenic. i powinien to byc kolega po prostu. megaborsuk2000 napisał: > "Jednak skuteczne wprowadzenie nawet bezdyskusyjnie wartościowych prac do > głównego nurtu międzynarodowego obiegu humanistycznej wiedzy naukowej to zadani > e > dużo trudniejsze, niesprowadzalne do czysto merytorycznych walorów prac polskic > h > uczonych". > > Znaczy się - powinniśmy krewniaków wprowadzić do władz Oxford Univ. Press, bo n > a > świecie, wicie, rozumicie, bez układów nie razbieriosz? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 00:40 czy mi sie wydaje (a jesli tak, to bardzo prosze o korekte), ze ten przecenny projekt mozna by skrocic do nastepnego zdania: prosimy o wiecej pieniedzy na polska humanistyke, ktora niezwykle cenna jest. prosimy o te pieniadze w roznych odpowiadajacych nam formach. czy cos mi umknelo? oj wkurzylo mnie to. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:04 dość tendencyjny i wierny zarazem komentarz...;-) ale wyłuskałbym tam parę rzeczy... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:06 Bo tam jest kilka bardzo fajnych rzeczy, ale taka wizja humanistyki, to jest recepta na katastrofe. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:09 myślę, że nieco histeryzujecie (Heer Chario jest zresztą znany z tego) - sam fakt, że to jest wizja humanistyki już jest u nas cenny, od 30 lat przynajmniej nie ma takiej wizji (co nie oznacza, że ma być centralne planowanie, chodzi o wizjonerstwo), dalej rozważania o tożsamości i funkcji społecznej podobnie i pewnie coś by jeszcze było, ale idę spać, dobranoc! Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:17 No tak, do tej pory bylo humanisci kontra scislaki, a teraz bedzie podzial na humanistyke nasza i wasza. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:21 co do pierwszego - to ja nie wiem, po czym wnosisz, że to światowe trendy i odkrycia i, że nikt się w Polsce z nimi nie dogada... co do drugiego, nie pojmuje (Ich verstehe nicht), jak wszędzie są naukowcy tumany i są błyskotliwi i ci drudzy zrozumieją i się dogadają.. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 01:23 adept44_ltd napisał: > i, że nikt się w Polsce z nimi nie dogada... Z autopsji. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 10:41 Adepcie, wnosic mozna po tym, ze polscy humanisci praktycznie sa nieobecni w obiegu miedzynarodowym. byc moze dlatego, to twoj argument, ze ich nie zrozumieja bo poziom wiedzy o polskiej literaturze jest tam niedostepny (nie chce tego walkowac). byc moze dlatego, ze nie sa w stanie i im teksty odrzucaja. a byc moze, dla mnie to odnosi sie do wiekszosci, im nawet nie przychodzi do glowy wyslac tekst do czasopisma miedzynatodowego - to jest kwestia kulutry, ktora mnie tez karmiono, ze najlepsza polonistyka jest w Polsce, wiec po co publikowac gdzie indziej. pewnie to samo gadaja historycy polscy, etnografowie, socjologowie i inni. co z tego wynika? polska humanistyka jest wlasnie narodowa, smazaca sie we wlasnym grajdolku. w jaki sposob ma sie dogadac z miedzynarodowa? przez telepatie? adept44_ltd napisał: > co do pierwszego - to ja nie wiem, po czym wnosisz, że to światowe trendy i > odkrycia i, że nikt się w Polsce z nimi nie dogada... > co do drugiego, nie pojmuje (Ich verstehe nicht), jak wszędzie są naukowcy > tumany i są błyskotliwi i ci drudzy zrozumieją i się dogadają.. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 25.07.09, 23:32 Dala, nie będę dyskutował na ten temat, bo, o ile sobie przypominam, miałeś dać dowody na świetną europejską polonistykę, powiem ci tyle tylko, że ostatnio nie podjąłem się zrecenzowania książki o Mickiewiczu światowej polonistyki dla światowego pisma, bo ta książka to kicha, jaką sobie u nas nauczyciele na lekcjach opowiadają, tyle w temacie, ale kosmos jest wielki, przeszukuj w poszukiwaniu genialnej polonistyki... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:03 ale ja nic nie pisalem o polonistyce. napisalem o humanistyce. i to, ze polscy humanisci praktycznie nie biora udzialu w miedzynarodowym obiegu. a jak wyprodukujemy ludzi mairy Bourdieu, Foucault, Kristeva, Bloch czy Le Goff (tak mi sie na frankofonow zebralo), a moze lepiej Baumana i Kolakowskiego ale takich nie wyjezdzajacych, to ja powiem, ze polska humanistyka nie musi niczego szukac na siwecie i to swiat do niej powinien przyjezdzac. poki co jednak, sadze, ze poza szczegolnymi przypadkami (np. Janion jest takim szczegolnym przypadkiem), o ktorych rozmawialismy wielokrotnie (i ja je jakos tam akceptuje), to ja mysle, ze polska humanistyka nie jest w obiegu miedzynarodowym, bo a. nie jest w stanie b. za czesto i za gleboko zaglada w swoj narodowy pepek. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Program rozwoju polskiej humanistyki - projek 26.07.09, 00:19 eee, było o polonistyce, co do reszty - zgoda... Odpowiedz Link
charioteer1 Humanistyka wg PAU 25.07.09, 10:51 Jeszcze raz: Dlaczego taka wizja humanistyki mi nie odpowiada. Poniewaz w tej wizji humanistyka ma pelnic funkcje sluzebna wobec kultury narodowej, a jej glownym zadaniem ma byc katalogowanie dobr kultury. Promowanie kultury narodowej, a nie tworzenie kultury i nie czlowiek sam w sobie. W takiej wizji humanistyki nie ma miejsca dla osobowosci takich jak: Florian Znaniecki Kazimierz Michalowski Tadeusz Kotarbinski Odpowiedz Link
dala.tata Re: Humanistyka wg PAU 25.07.09, 11:00 i jeszcze nie ma miejsca dla takiej osobowosci jak dalatata! a poza tym to sie zgadzam. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Humanistyka wg PAU 25.07.09, 11:23 a tak swoja droga, to idea humanistyki jako sluzebnej wobec kultury narodowej jest pomyslem archaicznym. ocywiscie katalogowanie jest wazznym elementem dzialalonnsoci humanistycznej (np. katalogowanie nazw miejscowossci, archiwizowanie dokumentacji itd itd), ale zawsze powinno byc ono poczatkiem tego, co robi humanista. oglad krytyczny, sytuowanie w kontekscie danych (czli owego katalogu) jest tym, co jest najwazniejsze. humanityka bez krytycznego spojrzenia na to, co opisuje nie ma wiekszego sensu. Odpowiedz Link