www.youtube.com/watch?v
uzvWL7IXRU
Oczywiście dla nas, czytelników, jest w tym wszystkim jakieś pocieszenie:
kryzys gospodarczy, rosnące bezrobocie i niepewność jutra dotykają nie tylko
zwykłych tyrających od rana do nocy śmiertelników, ale i gwiazdy estrady. Bo
utwór "Leżę sobie" zdecydowanie należy potraktować jako hymn doby kryzysu.
Powinni go śpiewać w głos wszyscy, którym właśnie obcięto pensję, którzy z
dnia na dzień dostali wymówienie i którym prosperujący do niedawna biznes
przestaje przynosić dochody. Ryszard Rynkowski znalazł na to wszystko sposób –
leży sobie!