gdy nie ma nic do roboty w piatkowy wieczor?
mam do wyboru:
a)posiedziec tu z Wami
b)szukac gwiazdkowych prezentow, robiac przy okazji z mieszkania jeden wielki
burdel
c)liczyc palce, ewentualnie zeby
d)robic glupie miny do siostry i czekac az wreszcie straci cierpliwosc
e)pochlonac wielkie opakowanie flipsow i pobawic sie w robienie z nich
lancucha klejonego naturalna wydzielina ciala
pewnie niektorzy doradziliby wizyte u lekarza albo ciepla szklanke mleka i
lozko... ale na jedno za pozno a na drugie za wczesnie

wiec moze jeszcze
jakies inne propozycje? a co Wy robicie teraz? co macie ochote zrobic? na co
nie macie odwagi a chcielibyscie? i jak radzicie sobie z nuda?