hatchet01 31.07.09, 02:31 co powinienem zawrzeć w autoreferacie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
megaborsuk2000 Re: autoreferat 31.07.09, 22:49 No więc ja po konsultacji z promotorem zrobiłem tak. Ten autoreferat, który w formie drukowanej trafia przed obroną do członków rady wydziału czy odpowiedniej komisji, czy kogo tam, zrobiłem klasycznie: w sumie było to nieco zbeletryzowane streszczenie pracy, przybliżające jej temat i wyliczające tezy i najważniejsze osiągnięcia. Ważne, żeby pamiętać, że nie wszyscy czytelnicy będą specjalistami w twojej dziedzinie - więc trzeba troszkę zadbać o czytelnika. Natomiast inaczej zrobiłem z referatem, który wygłaszałem w trakcie obrony. Promotor podszepnął, że lepiej by było nie powtarzać tego, co komisja już czytała, i bardzo mi to przypadło do gustu (choć zdaje mi się, że normalna praktyka jest odwrotna - że właśnie powtarza się to, co się napisało). Przygotowałem wystąpienie, w którym przedstawiłem tylko wycinek pracy, taki, w którym było akurat nieco więcej elementów, które uznałem za swoje oryginalne osiągnięcia. Oczywiście w krótkim wstępie przedstawiłem ogólnie, o co z grubsza chodzi w pracy. Do tego przygotowałem handouty, które przed obroną rozłożyłem na każdym miejscu - zawsze jak się komuś kradnie czas, gadając do niego przez kwadrans, dobrze coś mu za to dać, nie tylko na konferencjach. Starałem się, żeby całość brzmiała w miarę naukowo, ale jednak była popularna w formie, żeby się ludzie nie pospali. W sumie zależało mi, żeby było odrobinkę niesztampowo, choć i tak w ramach konwencji. Wydaje mi się, że lepiej odrobinkę zadrzeć z tradycją niż doprowadzić do standardowego uśpienia całej sali. Przecież tak czy siak się obronisz. Aha, w handouty powkładałem koperty, a w nich po sto zł. Odpowiedz Link
dala.tata Re: autoreferat 31.07.09, 23:00 ah to ty wyskoczyles z ta stowa!!!! ile sie trzeba bylo naprzekonywac rade, ze nie chciales ich obrazic!! do dzis to pamietam. zeby chociaz po 3 stowy! przeciez wiadomo ze bez 5 nie ma o czym mowic. ale przekonalismy ze ty taki lekko niegramotny. do toporka: lokalne wzgledy - autoreferat dla rady przed obrana itd, wymagaja dokladnego rozpoznania terenu u ciebie! Odpowiedz Link
megaborsuk2000 Re: autoreferat 31.07.09, 23:06 O masz, niektórzy profesorowie tyle mówią o swoim ubóstwie, to uznałem, że i stówka ucieszy towarzystwo... No nic, zaczynam zbierać na habilitację. Odpowiedz Link
ford.ka Re: autoreferat 31.07.09, 11:55 Zapytaj promotora i kolegów z pracy, którzy już przez to przeszli. Najprościej jest zwykle pójść na inną obronę (byle w jednostce w której sam się będziesz bronił) i uważnie się temu teatrowi przyjrzeć n.p. kiedy doktorant siada, a kiedy stoi, ile trwa autoreferat a ile odpowiedzi na recenzje itd. Wszystko jest tu kwestia zwyczaju, ale zwykle oczekiwania są bardzo konkretne i rada wydziału obraża się śmiertelnie, jeśli ktoś się do nich nie zastosuje, do tego stopnia że co starsze dziadki potrafią głosować przeciw. Np. u mnie a. miał trwać tyle co standardowy referat konferencyjny czyli do 15-20 minut (na całośc obrony wyznaczano godzinę!), dwa piętra niżej nie wolno było schodzić poniżej pół godziny (ideal - 45 min.) a całość zamykała się na ogół w trzech godzinach. Odpowiedz Link
dala.tata Re: autoreferat 31.07.09, 12:30 co zrobiles, jak zrobiles, po jaka cholere, co ci wyszlo i co z tego wynika dla ludzkosci.poziom detalu Odpowiedz Link
joannah31 Re: autoreferat 03.08.09, 11:24 Przepraszam, ale o co chodzi ze stówą w kopercie? To jakiś żart i ja go nie chwytam? Odpowiedz Link
megaborsuk2000 Re: autoreferat 03.08.09, 12:06 Nie, no skąd, po prostu perwersyjnie ukochałem dźwięk pukania CBA do drzwi o poranku. A przez chwilkę mi przeszło przez myśl, że jak nie dodam na końcu ;), to będzie dym... Ale co, że słaby żarcik? Odpowiedz Link
joannah31 Re: autoreferat 03.08.09, 19:56 NIe skąd, świetny, świetny, bo ja już zaczęłam pytać znajomych, kto mi może parę stów pożyczyć, albo jakoś z grantu zakombinować ;-P Odpowiedz Link