Gość: jarcol IP: *.piekary.net 20.10.02, 11:42 Nic tylko pogratulować panie Mariuszu!!Czekamy na drugie tyle;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Versus Gratulacje Mario IP: *.dtce.net / *.man.polbox.pl 20.10.02, 12:35 Serdeczne gratulacje od Bartosza Stradomskiego. Szkoda tylko, że tych bramek nie mogłeś zdobywać dla Polonii Bytom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Markhawk Re: Śrutwa zdobył setnego gola IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 20.10.02, 16:06 W piątek na treningu Marek Kubisz zgłosił gorączkę i podejrzenie o świnkę (córka właśnie ją przechodzi). Na szczęście po wizycie u lekarza okazało się, że to „tylko” angina ropna, ale i tak na ten mecz wypadł nam As ze składu. Gdyby losy spotkania potoczyły się inaczej to byłoby to kolejne pech po bramkarzach, zwłaszcza, że w ostatnim meczu Marek rozegrał wyśmienitą partię. Świetne interwencje Ivo nie cofną stanu przedzawałowego po kilku złych interwencjach. I nie pomoże kurtuazja Michała Wróbla. Oczywiście wszyscy Mu, i co za tym idzie również nam, dobrze życzymy, bo ten newralgiczny punkt na boisku otacza w tym sezonie w naszej drużynie jakieś fatum ............ Euforia pomeczowa udzieliła się również mnie, ale patrząc na mecz z 1-dniowej perspektywy trzeba przyznać, że Ruch grał do 70 min. dobry mecz. Śrutwa, wbrew opiniom niektórych z naszych fanów, grał dobrze (sami pomyślcie ile razy podniósł nam ciśnienie w tym meczu), a ukoronowaniem tej postawy była 100 bramka. Nie ma co tego dyskredytować, bo zanim nasi napastnicy (a może Darek) będą się mogli pochwalić takim osiągnięciem to jeszcze sporo wody upłynie w Przemszy...... Zresztą ujmowanie umiejętności przeciwnikowi to dyskredytacja naszego sukcesu. Dziwię się tylko, że mając dobry zespół Ruch gra w tym sezonie tak słabo, bo na boisku prezentuje się solidnie. Nie jestem sympatykiem niebieskich, ale naprawdę mi się podobali i życzę im powodzenia. Kibice Ruchu prezentują solidne przygotowanie do sezonu i oprócz kilku „wstawek” mogą zagrzać swój zespół do gry na boisku przeciwnika, a my możemy się tego zgrania od nich uczyć. Zgodny, chóralny śpiew imponuje. Nasi kibice też zaczynają się prezentować solidnie i nie musimy się już tego wstydzić jak na początku sezonu. I ligi uczymy się wszyscy: zespół, działacze i my kibice i wszyscy płacimy na początku frycowe. Myślę, że ten okres dobiega już końca, ale tradycję klubu buduje się jak w Ruchu, Wiśle, czy Polonii przez dziesiątki lat. Rysiu Czerwiec znowu rozegrał solidny mecz i choć nie było w jego wykonaniu fajerwerków to pracował na całym boisku jak „mrówa”, a sposób rozgrywania stałych fragmentów gry przypomina lata jego świetności. Dopiero po Jego zejściu z boiska i utracie drugiej bramki, zdałem sobie sprawę jak ważnym jest On ogniwem zespołu. W tym momencie, tak jak M.M. serce stanęło mi w gardle i bałem się, że scenariusz meczu z Amicą się powtórzy. Całe szczęście, że nasi nie pozwolili Śrutwie zbyt długo świętować, a zawodnicy chorzowscy nie potrafili zachować zimnej krwi. Potem tak jak powiedział trener niebieskich poszło już lawinowo, a zwycięstwo choć cieszy to jego rozmiar nie odzwierciedla przebiegu całego meczu. Jak zwykle dobrą postawę prezentował Darek Kozubek i przy takiej samej dobrej dyspozycji i zaangażowaniu Maćka Iwańskiego (w szatni „prawie wymiotował ze zmęczenia”) we wczorajszym meczu drużyna zaprezentowała taką skuteczność. Druga linia w tym zestawieniu zaczyna grać tak jak oczekiwaliśmy przed sezonem. Powrót Marka z pewnością jeszcze ją wzmocni, a to klucz do sukcesu we współcze-snym futbolu. Reakcja stadionu („na kolana”) to reakcja malutkich. Wiem, że tak nas upokorzyli wi-ślacy, ale w stołecznym mieście też są mali ludzie. Popatrzcie na stadiony Europy; huczą w posadach, trudno się gościom pozbierać, ale zazdrość mnie aż zżera gdy to widzę. Jeżeli chcemy aby nasza drużyna szła w tym kierunku to my, kibice jaworz-niccy, musimy zespół wyprzedzać. Tak, wyprzedzać, a nie iść ze stylem kibicowania za Szczakowianką lub nawet na równi. Najpierw wymagajmy od siebie, a potem mo-żemy żądać dobrej postawy, zaangażowania, walki, sportowej postawy na boisku i poza nim, od zawodników. Prosto jest krytykować drużynę, ale my też mamy coś do zrobienia. Daleko drużynie do czołówki polskiej ekstraklasy, a co dopiero europej-skiej, ale trzeba od czegoś zaczynać. Zapędy niektórych fanów do zajęcia miejsca w czołówce ligi chciałbym trochę ostudzić, bo będąc całym sercem przy Szczakowiance zdaję sobie sprawę z ograniczeń finansowych i kadrowych zespołu. Zaangażowanie i wola walki na pewnym etapie już nie wystarczają, stąd wzmocnienia personalne. Środek tabeli lub utrzymanie to cel i zadanie na miarę naszych możliwości. Na więcej trzeba poczekać wraz z pojawieniem się nowego, strategicznego sponsora. Takie są realia współczesnego sportu i od kasy prawie wszystko zależy. Całe szczęście, że prawie wszystko bo nie byłoby w tym tempie Garbarni w ekstraklasie. Na dobre i na złe ze Szczakowianką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vertigo Śrutwa NIE zdobył setnego gola IP: 195.66.184.* 20.10.02, 19:41 Niestety na gratulacje za wczesnie. Srutwa strzelil gola nr 99. Po co falszowac statystyki? Zeby zrobic Srutwie frajde? Jeszcze doczeka sie gola nr 100 i nr 110 i nastepnych, czego mu zycze. Ale naciagania nie znosze. Tylko po to, zeby zrobic panu Mariuszowi jubileusz zaliczono mu cudza bramke w poprzednim sezonie (samobojcza zreszta, a strzelil ja Andruszczak). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bury Re: Śrutwa zdobył setnego gola IP: gateway:* / 192.168.32.* 21.10.02, 14:21 Coś długo trzeba było czekać..... Chyba dobre pół roku. Jak tak dalej pójdzie to Pan Mariusz będzie świętować drugą setkę równocześnie z setnymi urodzinami. Ale gratuluję bo nie każdy grajek może się pochwalić takim wynikiem. Odpowiedz Link Zgłoś