Dodaj do ulubionych

to sobie cwaniak wymyślił:D

10.09.09, 19:51
mój mąż chyba nie przestanie mnie zadziwiaćbig_grin
w piątki i soboty mam szkołę - w piątek po południu, więc zdążę obiad zrobić,
ale w sobotę od rana do popołudnia, więc już nie bardzo.
mówię mu - umów się w sobotę z rodzicami na obiad, a on mi na to, że w sobotę
jego rodzice nie dadzą rady i - UWAGA - to najwyżej zrobisz coś w piątek a ja
w sobotę odgrzejętongue_out
zabiłam go śmiechem i wyjaśniłam łopatologicznie, że ktoś kto o 20 wraca do
domu a wstaje następnego dnia o 6 ma średnią ochotę przy garach stać.
gwoli wyjaśnienia - mój mąż nie raz zostawał z dziećmi, ale wiem, że jeżeli
chodzi o jedzenie, to on dupy nie ruszy - o niego się nie martwię, ale szkoda
mi dzieciaków.
a wszelkie "rady" typu - będzie musiał to zrobi - w jego wypadku się nie
sprawdzają - nie zrobiuncertain
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:10
      Mój też nie robi, znam ten typ z autopsji, pożyczy kasę i pójdzie do
      Readysa, ale do kuchni napewno nie tongue_out
      Jedyne pocieszenie, to że dzieci tak od razu po jednym dniu w tygodniu
      bez obiadu nie opóźniają się w rozwoju wink
    • epistilbit Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:16
      Jak wychodziłam na uczelnię, to mój szanowny małżonek
      -musiał mieć zrobione śniadanie i kolację i zamknięte po folią spożywczą,
      -obiad w pojemnikach tupperware żeby tylko podgrzać i zjeść
      -zapas butli dla syna,
      -ubranie dla syna przygotowane na różne warianty pogodowe,
      -nie mówiąc o tym, że w domu miało być poprane, poprasowane, posprzątane.
      Po przygotowaniach do weekendu, na uczelni byłam jak niewolnik po galerach,
      koncentracja, ochota do nauki i siła very low.
      • kkokoszkaa Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:31
        epistilbit, skoro tak piszesz to chyba nie zartujesz bo w pierwszej
        chwili tak pomyslałam, jejku mocno mnie zdziwiłaś jako to sniadanie
        i kolacje pod folia spozywczą, skoro ty robisz obiad to nie mozesz
        sie dogadac ze on robi sniadanie i kolacje. A tak z ciekawosci
        zapytam czemu napisałś ze musiał miec zrobione -co ci groziło jak
        nie zrobiłaś? Może po prostu chciałas tak porobić koło niego jak
        koło dziecka? No bo nie rozumiem jak nie chciałaś to jak mozna druga
        osobę zmusić - przecież nikt nie stał nad tobą z kijem w ręku. Czy
        jego mama tez tak koło twojego meza latała?
        • epistilbit Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:47
          Oj latała. I lata.
          Bo to ex. W sumie nic by mi nie zrobił, oprócz gadania, gadałby i gadał,
          24 na dobę, jeszcze z pól roku by wypomniał. I mógł kurek z kasą przykręcić, on
          tylko zarabiał, ja w jednej koszuli w małżeństwo weszłam. Jakbym nie
          przyszykowała ubrania dziecku, to pewnie chodziło by w śpiochach przez cały
          dzień. Od tego się nie umiera, ale..
          • princy-mincy Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 21:07
            niezle, ja bym sie tak nie dala
            u mnie jest jasny komunikat- na zmiane robimy sobie jedzenie, raz on
            sniadanie a ja obiad, drugi dzien odwrotnie

            w mojej rodzinie sie mowi- ma dupa rece? to sobie
            ugotuje/wyprasuje/upierze/itp*
    • lidia341 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:41
      Ja niestety musze gotować nawet czasem późnosmile
      • kama_msz Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:49
        no właśnie jeden dzień nie zginą, dlatego tez nie mam zamiaru ślęczeć w piątek w
        nocy przy garachsmile
        kupię "suche", a jak mi się będzie chciało po powrocie to zrobię zupębig_grin
    • moninia2000 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 20:56
      Kama, Twoj maz Cie zadziwil, ale rozsmieszyl?
      Nie rozumiem, jak facet "ma miec zrobione" cos.Nic z tego nie
      rozumiem.
      Gdy maz mial wiecej czasu, a ja pracowalam na caly etat, On gotowal,
      sprzatal, mala sie zajmowal, itd, wszystko co robi osoba,
      ktora...jest w domu.
      Ty w sobote masz szkole, On jest w domu, w czym problem?
      Wydaje mi sie, ze kobiety czesciej robia wszystko za facetow, a
      potem maja anegdoty "zabawne", do pogadania z innymi kobietami,
      ktore tez "robia wszystko"...; czesciej nawet niz musza rzeczywiscie.
      Jesli twierdzisz, ze sie nie ruszy, a dzieci Ci zal, jak piszesz to
      wlasnie...zostawgo sobie. Dzieci zaczna wolac, ze glodne to chyba
      cos im da?
      Moze znalezc latwy przepis w necie, w ksiazce, kupic nawet pizze,
      nic sie nie staniesmile
      Nie chce Cie urazic, powiedzialam swoje zdanie, nie rozumiem takiej
      postawy.
      • kama_msz Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 21:00
        moninia2000 napisała:

        Dzieci zaczna wolac, ze glodne to chyba
        > cos im da?
        > Moze znalezc latwy przepis w necie, w ksiazce, kupic nawet pizze,
        > nic sie nie staniesmile
        > Nie chce Cie urazic, powiedzialam swoje zdanie, nie rozumiem takiej
        > postawy.
        >

        No i tu się mylisz - albo da albo nie da, ale częściej nie da.
        Pisałam w pierwszym poście, że to nie chodzi o niego - dla mnie może zdechnąć z
        głodu, jak mu się nie chce zrobić - tylko właśnie o dzieci, którym albo zrobi
        albo nie zrobi.
        • moninia2000 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 21:20
          Ale to przyszly eks?wink
          Nie kumam, jak to "czesciej nie da"????????
          Ile dzieci maja lat zatem? Same moze sobie wezma?
          Ale kuuurdez, jak nie da...? No jak..?
    • morepig Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 21:11
      tos sobie wychowala tongue_out
    • mathiola Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 21:20
      Ja na szczęście bez wyrzutów sumienia zostawiam i oddalam się. Wiem, że na pewno
      dzieci nie będą jadły pożywnej zupy warzywnej, bo zupy to on nie umi, ale co
      mnie to obchodzi, ważne że głodne nie chodzą, a ja mogę wyjść. Dla siebie i dla
      mnie robi za to takie dziwne dania, jakich ja w życiu bym nie umiała (ani by mi
      się nie chciało), a w dodatku zawsze są zaskakująco pyszne smile
      • sylki Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 22:12
        Zawsze w tygodniu możesz ugotować jakąś zupinę i zamrozić, skoro
        męża masz niedojdę, a dzieci musisz niestety z nim zostawić.
        Jest wiele opcji, niekoniecznie gotowanie z dnia na dzień.
        • kama_msz sylwka:D 10.09.09, 22:36
          istnieje jeszcze opcja, że podałby dzieciom zamrożonąbig_grin
          hahaha
          pamiętasz zimny obiad?tongue_out
          zresztą w dupie mam - niech się przyucza - od października mam praktyki - on
          wraca z pracy, ja wychodzę do "pracy".
          • sylki Re: sylwka:D 10.09.09, 22:56
            Ty się jeszcze łudzisz, że on się przyuczy. Podziwiam smile
            Musiałabyś mu tą zupinę rano wyciągnąć, co by odtajeć zdążyła i
            dzieci miały chłodnik big_grin
            • kama_msz Re: sylwka:D 10.09.09, 23:18
              ja się już złudzeń pozbyłam - prędzej Pieprzyk na wigilię przemówibig_grin
              hahahaha
    • exotique Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 23:42
      mial czas by sie przyzwyczaic- to teraz placz i gotuj po nocach big_grin
      ja bym takiego przeglodzila normalnie
    • figrut Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 10.09.09, 23:54
      U mnie mój musi sobie żarło sam przygotować, ale jak jest zima i to on cały
      dzień w zimnym warsztacie przesiedział, to mu nawet ulubione danie zrobię.
      Jednak generalnie żarełko robi sobie sam. Z nakarmieniem dzieciaków też problemu
      nie ma, tylko musi być zrobione dla nich, albo będzie ich karmił na okrągło
      chlebem z kiełbasą i ogórkiem. Gorzej u mnie z przypilnowaniem dzieci....
    • lolinka2 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 09:38
      Nie widzę zasadności hodowli takiego bezużytecznego egzemplarza...
      MUSI być samoobsługujący się, musi w jakiś sposób generować przychód
      lub ograniczać wydatki swoim istnieniem, żeby to w ogóle miało rację
      bytu.
      No, chyba że ktoś "po to jest na świecie, by chodzić w kieracie"...
      Ja nie jestem. Wobec powyższego mój małżon, który - co powszechnie
      wiadomo - przychodu nie generuje, obsługuje dom (gotowanie,
      sprzątanie, pranie), dzieci (pobudka, ubranie, nakarmienie,
      wywiezienie do szkoły/przedszkola, pilnowanie prac domowych,
      potencjalnie również odbiór) i mnie (kawa/herbata w ciągu dnia i
      również nocy jeśli pracuję w nocy, jedzenie pod nos, pakowanie
      torebki o 6.15, prasowanie na zawołanie etc.). To zdecydowanie
      zmniejsza wydatki smile w związku z czym związek poza podstawami
      romantyczno-seksualnymi, ma tez ekonomiczną rację bytu... bo - sorry
      Vinnetou - bez tego nie idzie przeżyć w tej cywilizacji...
      • kama_msz lolinka:) 11.09.09, 09:40
        u nas to akurat mąż generuje przychódbig_grin
    • koralik12 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 09:50
      Nie potrafię tego zrozumieć. Mój mąż tez nie gotuje bo nie umie ale potrafi
      zorganizować obiad. Albo kupi pierogi albo paluszki rybne i ugotuje do nich ryż,
      albo spagetti zrobi z sosem ze słoika, albo kiełbasę podsmaży na patelni czy
      kabanosy odgrzeje w wodzie i z chlebem zjedzą. No zawsze coś wymyśli jest
      mnóstwo możliwości.
    • serei Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 09:54
      kama lubię cię i nie bierz tego co napiszę za złe mi. Mąż cię ładnie wychował bo
      nie dość że koło niego chodzisz jak w zegarku to jeszcze nie możesz nawet dzieci
      mu powierzyć, wybacz ale kopnęłabym takiego jełopa za drzwi i ani bym się nie
      namyślała długo. Nie bardzo też rozumiem jaki masz powód do śmiechu tutaj.
      O ile sam sobie nie zrobi to kij z nim, ale jeśli nie możesz mu zaufać na tyle
      że nakarmi dzieci to już chyba daje do myślenia nieprawdaż?
      • kama_msz serei 11.09.09, 09:57
        daje i owszem.
        sytuacja jest nieco skomplikowana a nie chce się nad tym rozwodzić na otwartym
        forum.
        zresztą na zamkniętych też rzadko się uzewnętrzniam.
        to nie jest tak, że daję sobą manipulować i skaczę koło niego jak koło zgniłego
        jajka.
        czasem muszę po prostu zacisnąć zęby i robić swoje, bo sytuacja mnie do tego zmusza.
        jednak podjęłam już pewne środki i konsekwentnie dążę do zmiany tej niewygodnej
        sytuacjismile
        • medussa7 Re: serei 11.09.09, 10:03
          Ja też twardo stawiam sprawę. Mąż zarabia?ok. Ale ja też za chwilę
          chcę iść do pracy i to nie znaczy, ze wszystko i tak będzie na mojej
          glowie. Nie umie gotowac i ma do tego dwie lewe ręce. Ale podobnie
          jak u koralika - kupi pierogi, spagetti w barze, pizze, zawsze coś
          wymysli. Młody przy nim glodny nie chodzi. Wręcz odwrotnie. Jak mnie
          nie ma to Mały jest cały szczęśliwy, ze jest z Tatą. I często go
          gdzieś zabiera do pracy, zebym chociaż trochę od Młodego odpoczęła.
          Nie wyobrazam sobie inaczej.
        • serei Re: serei 11.09.09, 10:09
          cóż to będę trzymać kciuki aby ci się sytuacja zmieniła, nie daj się smile
    • bernimy Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 11:52
      U mnie inny układ, więc nie doradzę. My obydwoje pracujemy, więc
      obydwoje robimy obiady "z doskoku", tzn. mąż zazwyczaj wszystko
      obiera, kroi itp. a ja nastawiam, doprawiam itp. big_grin
      Męża trza se wychować big_grinbig_grinbig_grin
      • slimakpokazrogi Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 13:59
        bernimy napisała:

        > Męża trza se wychować big_grinbig_grin:-

        dokładnie bern, dokładniebig_grin
        mój generuje przychód, nie wymaga ode mnie gotowania ani sprzątania
        ani prasowania (no jak mam czas to robię coś tamsmile), ale on nigdy,
        przenigdy by nie skrytykował.
        no i gotuje bardzo dobrzesmile może kursy kulinarne robićsmile któraś
        chętna, coby męża podesłać??
    • moninia2000 Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 13:37
      Kama, no to powodzenia w tych Twoich planach. Oby Ci sie powiodlo,
      to dobrze, ze wokol niego nie lataszsmile
      Buzka
      • firlipatka Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 13:58
        Ja stwierdzilam, ze nie umiem gotowac, wiec maz musi smile Tak naprawde
        pewnie umialabym gotowac, ale po co sie przyznawac lol. Ale dla
        corki ja prawie zawsze gotuje bo tak go nauczylam niestety. Ale
        zmieniam to powoli, zmieniam, bo corka rosnie a ja mowie ze takiego
        normalnego jedzenia nie umiem smile ) )
        • antyka Re: to sobie cwaniak wymyślił:D 11.09.09, 14:11
          No to go niefajnie nauczylas.
          Moj mimo wielu wad, obiad potrafi zrobic przepyszny.
          Takie wychowanie odebral w domu - ze zarcie musi byc i juz.
          Pasibrzucha mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka