Wczoraj moja mloda nie poszla do szkoly, bo zakatarzona na maksa. No i czosnek sobie chrupac zaczela. Pozniej poprosila o maslo czosnkowe na chleb(zrobilam, sporo czosnku nawalilam). No i zajadala. Pozniej syrop z cebuli i z czosnku im zaserwowalam. No i ona jest dzisiaj prawie zdrowa!!!!!