22.09.09, 19:56
.... czyli cześć po hiszpańsku smile Wróciłam i mam sie dobrze. Oto moja
Hiszpania od A do Z:

A jak autokar - jezzuuuu... mam dość, serdecznie dość po 30 godzinach jazdy
nie czułam już nic. Nogi to bym sobie najchętniej odkręciła i położyła obok bo
już nie wiedziałam momentami co z nimi zrobić. Poza tym po 6-dniowym pobycie
pojechaliśmy na 4 dni objazdówki autokarem hiszpańskim i to dopiero bym
hardkore! Kierowca - przystojny i uśmiechnięty Hiszpan Anhel (Anioł) smile ale
tak dawał klimą że myślałam że padnę z zimna. Ale jakoś dałam rade bo nadal
żyje smile

B jak ból - a raczej bb czyli brak bólu smile Nareszcie po takich mękach (dziąsła
itd) nie czułam bólu i mogłam jeść i pić co chciałam smile

C jak cytrusy oraz inne owoce - pomarańcze mają przepyszne, poza tym
winogrono, banany, arbuzy... cud miód i orzeszki smile

D jak dołek - niestety nie ominął mnie nawet w tak pięknym miejscu jak
Hiszpania. Jak chcecie dowiedzieć sie więcej to musicie dojść do literki K smile
Dodam tylko że to nie był to taki klasyczny dół, ale dołek - rozmyślająco -
zastanawiający sie nad własnym życiem i związkiem.

E jak eeee..... straciłam wenę wink

F jak flirt smile A tak - miałam raz taką sytuacje, że uśmiechnęłam sie do
jednego Hiszpana,a on zatrzymał sie i podszedł do mnie. Przedstawił sie i
zaczął bajerować smile Niestety mąż go odstraszył, ale powiem wam dziewczyny że
fajne to było bo myślałam że już nie zwrócę tam niczyjej uwagi smile

G jak golizna i geje - golizny na plaży było pełno. I niestety - topless
opalały sie prawie wyłącznie stare, baardzo otyłe i pomarszczone Niemki....a
fujj! A jeśli chodzi o gejów - cały czas trafiałam na tą samą całującą sie
pare smile Nie wiem jak oni to robili, ale cały czas ich gdzieś spotykałam heheh big_grin

H jak Hoakin (pisze tak jak sie mówi bo nie wiem jak sie pisze wink ) - był to
pilot, który oprowadzał nas po Madrycie i Toledo (1 dzień). Przesympatyczny
człowiek - Hiszpan, mówiący świetnie po polsku z arabskimi korzeniami smile Był
już dobrze po 50, ale bajerował lepiej niż niejeden młodzik smile Strasznie miło
go wspominam smile

I jak internet - tam był taki jak barszcz, wiec podczytywałam was jak była
gorsza pogoda.

J jak jedzenie - nie będę sie rozpisywać, ale było bardzo dobre, zwłaszcza w
pierwszym hotelu smile Do restauracji też chodziliśmy - zjedliśmy m.in paelle,
tortille i małże, mniam smile

K jak kłótnia - jakoś w 4 lub 5 dniu pokłóciłam sie z mężem. Poszło o
pierdołę, później on zostawił mnie w mieście - tzn. wyszliśmy razem, a jak sie
niechcący oddaliłam nie dał mi znać i wracałam sama. On stwierdził że nic sie
nie stało, a mnie to zabolało. Pokłóciliśmy sie i usłyszałam kilka niemiłych
słów - włącznie z tym że to nasze ostatnie wakacje, że marnuje mu życie i że
woli sie zabić niż być ze mną. Kiedy emocje opadły powiedział że jesteśmy tak
różni że może lepiej abyśmy ułożyli sobie życie osobno. Poważnie mówił o
rozstaniu. Powiedział jeszcze jedno bardzo ważne zdanie, ale o tym może
kiedyś inny wątek powstanie.
Długo myślałam o tym co mi powiedział i częściowo przyznaje mu racje, jest
tylko jedno ale... - ja go kocham sad
Po tej kłótni już nie było tak fajnie - oddaliliśmy sie od siebie, ja cały
czas myślałam o jego słowach... Niestety nie były to wakacje marzeń.

L jak Lloret de Mar - czyli mała miejscowość na Costa Brava, w której mieliśmy
pobyt. Polecam serdecznie - tu wszystko jest na miejscu - plaża i morze,
dyskoteki i puby i tequila za 90 euro centów heheh smile

Ł jak łoparzenie słonecznie wink - spaliłam sie na plecach i nawet Panthenol nie
pomógł smile ale już jest lepiej

M jak Madryt - niestety stolica Hiszpanii powitała nas zimnym wiatrem i
szarymi deszczowymi chmurami na niebie. Wyobrażałam sobie go inaczej, ale
Pałac Królewski wart jest zwiedzenia smile

N jak nostalgia czyli tęsknota za córką - tyle w tym temacie smile

O jak Oceanarium w Walencji. Coś przepięknego! Podobno jest jeszcze jakieś w
Barcelonie, ale tamto sie nie umywa. To w Walencji jest wspaniałe - ma 8 km
terenu do zwiedzania, przeróżne zwierzęta - począwszy od śmiesznych i dziwnych
smoków morskich, poprzez meduzy, różnorakie ryby, rekiny, które są na
wyciągnięcie reki, delfiny, morsy, pingwiny i wiele wiele innych zwierząt.
Trzeba to zobaczyć, bo to niezapomniane przeżycie smile Na koniec - pół godzinny
pokaz delfinów, który zapiera dech w piersiach i doprowadza widza do łez
wzruszenia. Bez wątpienia coś najpiękniejszego co udało mi sie zobaczyć w
Hiszpanii smile

P jak pilot naszej wycieczki - ten który był z nami od początku do końca. Miał
na imię Zygmunt (babowa nie krzywdź dziecka!!!) był grubo po 50-tce i był to
najgorszy gbur i mruk jakiego miałam nieprzyjemność spotkać. Jednym słowem -
koleś był tak antypatyczny że spieprzył nam całą wycieczkę! Grr aż sie wkurzam
jak o tym pomyśle. Jak tylko coś chciałaś sie od niego dowiedzieć to
odpowiadał Ci z takimi pretensjami że sie chciało rzygać. I dostawało sie mini
- wykład na dany temat...rzyg, rzyg rzyg! Nie wiem jak można zatrudniać kogoś
takiego jako pilota wycieczek - masakara! uncertain

R jak rówieśnicy i nie tylko smile Skumałam sie z 2 dziewczynami w moim wieku i
było bardzo fajnie smile Do tego jeszcze 2 lata młodszy chłopak jednej z nich,
mój małż i mama drugiej z nich smile Ludzie bardzo mili i sympatyczni, a także
zabawowi, wiec towarzystwo do picia było smile

S jak sangrija czyli sangria po polsku smile Ehh piłam ją z owocami na śniadanie,
obiad i kolacje i nigdy nie miałam dość smile

T jak Tropiks, czyli najmodniejsza dyskoteka w Lloret, na której nigdy nie
byłam bo była cholernie droga tongue_out Ale nie żałuje bo byłam na kilku innych - a
na jednej to nawet był striptiz damski i męski smile ale sie naoglądałam, a co big_grin

U jak upały i ulewy - tych pierwszych nie było (na szczęście bo nie lubię), ta
druga zastała nas w Toledo. Miasteczko piękne ale zwiedzaliśmy je w strugach
deszczu sad Ale i tak miło wspominam smile

W jak Walencja - na "objazdówce" - zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Na
pewno jeszcze tam kiedyś wrócę smile

Z jak zabawa - generalnie było bardzo miło. Niestety przez tą kłótnie nie będę
tego wyjazdu wspominać jako wakacji marzeń, tak jak do dziś wspominam Francje.
Ale do Hiszpanii warto sie wybrać :) mam nadzieję że was zachęciłam :)
Obserwuj wątek
    • ez-aw Re: Ola! 22.09.09, 20:22
      Wyjazdu zazdroszczę, kłótni z mężem nie. Dobrze że masz część wspomnień miłych.
      Ale co teraz z mężem? Będziecie ratować małżeństwo? Da radę?
      Kurczę, głupio tak się dowiedzieć o rozpadzie związku sad
      -
    • karra-mia Re: Ola! 22.09.09, 20:26
      ale fajny postsmile
      poza tym K, to się niestety zdaza zawswze w najmniej odpowiednich
      moemntach, zreszta na K nie ma odpowiedniego momentu nigdyuncertain
      ale cieszę się, ze ci się udały wakacje,
      szczęśliwa jesteś
      • zoja.pl Re: Ola! 23.09.09, 21:23
        Uuuu tak sie naprodukowałam, a tu tylko 2 wpisy? sad

        A jeśli chodzi o mój związek - to na razie jestem w stanie zawieszenia: nie mam
        pojęcia co dalej robić, czy walczyć czy dać sobie szanse... osobno. Poza tym na
        razie przez jakiś czas jesteśmy w innych miastach. Ja tęsknie, on podobno też,
        ale co bedzie dalej... nie wiem.
        • slimakpokazrogi Re: Ola! 28.09.09, 15:17
          he he, bo zoja z bykiem na pisałaś i wiele magielek mogło nie
          zajrzeć, bo myslały, że jakąś Olę wołasz....
          A wyjazdu trochę zazdroszczę, chociaż ja tam wolę objazdy sama sobie
          organizować - mniej nerwów i rozczarowań wtedy...
          A co do związku to bardzo Ci współczuję - ale pomyśl - może nie on
          Ci pisany.... lepiej cos zmienić w życiu, niż wychodzic za mąż, mieć
          dzieci, a potem się meczyć....
          Życzę Ci jak najlepiejsmile
    • mathiola Re: Ola! 23.09.09, 21:36
      Podobałoby mi się i może nawet bym pozazdrościła....
      Gdyby nie to A i nie to K.
      Ale cieszę się, że ty jesteś zadowolona smile
    • next_exit Re: Ola! 23.09.09, 21:57
      Hola, Hola wink

      tak to słowo wygląda - w hiszpańskim H jest nieme smile a za to J się wymawia jak
      nasze h, dlatego imię przewodnika to Joaquín smile

      zazdroszczę Walencji, jeszcze nie byłam smile
    • mariolkka Re: Ola! 24.09.09, 07:37
      Oj wyjazdu i super wycieczki baaaaaaaaardzo ci zazdroszcze, moim
      marzeniem jest pojechac do Hiszpanii...
      A i K nie zazdroszcze sad ciezkie czasy przed wami, musicie sie
      powaznie zastanowic co dalej bedzie z wami ... Mam nadzieje, ze
      jednak wszystko sie ulozy i bedzie dobrze, trzymam kciuki smile
      • hellious Re: Ola! 24.09.09, 07:47
        Fajnie napisana relacjasmile
        A zdarza sie pewno czesto takie, K... no coz... chujowo, ze spartolilo ci to
        piekna wycieczkesad Ale jakos sie ulozy, bo musi smile Ach, zazdroszcze ci tego
        wszystkiego smile
        • cudko1 Re: Ola! 24.09.09, 10:28
          zoja zajefajny opis, no poza K oczywiście, mam ndzije ze to jeszcze
          nic przesądzonego, i dojdziecie do konstruktywnych wniosków, dzięki
          którym będziesz szczęśliwa (tak czy inaczej)

          p.s. jak wygram dziś w totka to kupię sobie apartament w hiszpani tongue_out
    • frida-marzec08 Re: Ola! 24.09.09, 11:26
      Ola!
      Z zaciekawieniem przeczytałam całą relację z Twoich wakacji i nawet nie
      zauważyłam, że jest taka przydługa wink
      Czytając czułam zapach ryby z paelli (J), smak słodkiej sangrji (S) spojrzenia
      ciemnookich Hiszpanów (F,H,T), słyszałam szum morza (Ł) i gwar na hiszpańskich
      uliczkach (H,L,M,W)
      Szkoda tylko, że wyszło (K), ale mam nadzieję, że wszystko sobie poukładacie smile
      • marina0706 Re: Ola! 24.09.09, 11:58
        zazdroszczę wyjazdu. oczywiscie K moze zamienic sie potem w K
        pozytywne, moze wyjdzie cos dobrego z tego, np, kochanie, kopulacja,
        komunikacja smile. a tak na marginesie liczyłam ze pod B bedzie
        Barcelona , jak dla mnie cudowne miasto. tak czy siak piękny opis!
    • nutka07 Re: Ola! 27.09.09, 13:26
      Zoja super opis. W ogole swietny pomysl. Zachecilas mnie do wyjazdu wink

      A co do klotni, to wspolczuje. Zycze Ci wyjscia na prosta.
      • caffe_mocca Re: Ola! 27.09.09, 19:12
        wszystko fajnie tylko czesc po hiszpansku to !Hola! (choc "h" sie faktycznie nie
        czyta)
        • dlania Re: Ola! 27.09.09, 21:13
          Co do P - ja bym napisała skarge do biura podrózy, tudzież oceniła faceta
          Zygmunta gbura na forach internetowych dotyczących podrożowania po Hiszpanii.
    • moninia2000 Re: Ola! 28.09.09, 09:49
      Ciesze sie, ze mialas ladna wycieczke, choc ja nie pojechalabym na
      wycieczke z pilotem i zwiedzaniem, najlepiej samemu odkrywac rozne
      zakatkismile Jednak Hiszpania jest piekna i radosci pelna, a K....coz,
      takie K ma niejedna z nas na pewno co jakis czas, w koncu trudno byc
      w zwiazku zawsze szczesliwym. Byc moze to tylko Kryzys i minie?
      Powodzenia
      • tabakierka2 Re: Ola! 28.09.09, 10:01
        super relacjasmile
        a K nie zazdroszczę oczywiściesad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka