w związku ze zbliżajacymi sie urodzinami młodego przyszło mi impre szykowac i
żeby niespłukac sie z kasy której jakby nie było nie mam, poszłam na łatwizne
i kupiłam juz gotowe spody tortowe, 2 kremy do tortów w proszku, ozdoby mam
jeszcze z zeszłego roku wiec choc na to nie musiałam wydawac i dostałam zjebke
ze dziecku żaluje prawdziwego torta!!!nosz kurwa mać, jak tak można, jakbym
nic nie zrobiła to bym wtedy wypieła sie na dziecko, za spody dałam 6,50, za
kremy ok 5zł, a piec wszytsko i kupowac składniki to o wiele drozej by wyszło,
tłumace ze z kasa cienko, a tak szybko i po kosztach, oczywiscie moi rodzice
ze sama chemia, ze niezdrowo, i ze len ze mnie, jeszcze mnie dobili na wieczór
wczoraj, ach tylko wygadac sie chciałam, no i ze moj zapał tortowy gdzies
znikł
