pyzunia2007
05.10.09, 14:54
w delegacje,wraca w piątek,a ja chodzę jakaś taka smętna,pierdolca
sama w domu z młodym dostanę,sąsiadka się śmieje, że powinnam się
cieszyć że będe mieć spokój,tylko że ja nie lubię takiego
spokoju,nie jestem przyzwyczajona bo to jego pierwszy wyjazd,czy wy
się faktycznie cieszycie jak wam małż wyjedzie że będziecie miały
spokój?