Dodaj do ulubionych

mąż mi wyjechał

05.10.09, 14:54
w delegacje,wraca w piątek,a ja chodzę jakaś taka smętna,pierdolca
sama w domu z młodym dostanę,sąsiadka się śmieje, że powinnam się
cieszyć że będe mieć spokój,tylko że ja nie lubię takiego
spokoju,nie jestem przyzwyczajona bo to jego pierwszy wyjazd,czy wy
się faktycznie cieszycie jak wam małż wyjedzie że będziecie miały
spokój?
Obserwuj wątek
    • w_miare_normalna Re: mąż mi wyjechał 05.10.09, 14:58
      Mój to przez 5 lat bycia razem, z tego od 2 mieszkania wspólnie
      jeszcze nie miał takiego wyjazdu.
      Odkąd mieszkamy razem widzimy się codziennie.
      raczej wydaje mi się, że jeden dzień bym się cieszyła, że wyjechał a
      później już bym tęskniła.Wszystko w domu i przy dziecku i tak robię
      sama, więc czy jest czy go nie ma i tak mnie niestety nie odciąża.
      Od kilku dni marzy mi się taki krótki odpoczynek od dzieciaka i od
      K., jutro mam urodziny może ktoś się zlituje i zamiast pytać co chcę
      na prezent powie, że weźmie młodą na cały zień do siebie, a ja
      odpocznę ?
    • doral2 Re: mąż mi wyjechał 05.10.09, 15:01
      ja już przywykłam, bo mój małżonek bardzo często wyjeżdża.
      czasami jeżże z nim smile
      ale gdy zostaję sama, to mam czas na rzeczy, na które mi szkoda czasu gdy
      małżonek w domu przebywa.

      a przy tym rozłąka doskonale wpływa na temperaturę uczuć smile
    • princy-mincy Re: mąż mi wyjechał 05.10.09, 15:18
      Kwestia przyzwyczajenia, wydaje mi sie.
      My czesto wyjezdzamy, wiec jak jego nie ma to ja wykorzystuje ten
      czas na rzeczy typu- ksiazka, maseczka albo wieczor z kolezankami.
      • bsl Re: mąż mi wyjechał 05.10.09, 16:24
        ja juz przywykłam , taką ma pracę i koniec kropka smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka